Dodaj do ulubionych

Suchy kaszel, ale męka

12.12.10, 19:05
Jestem w trzecim miesiącu progamu lekowego (Pg+Ryb). W zasadzie znoszę dobrze, ale od początku drugiego miesiąca doszyszy dotałem suchego napadowego kaszlu. W zasadzie towarzyszy mi stale.
Ktoś tak ma, a jeszcze lepiej jakieś sposoby?
Obserwuj wątek
    • 0.roberto19 Re: Suchy kaszel, ale męka 12.12.10, 19:38
      A byłeś z tym u lekarza? Bez recepty można kupić sobie Thiocodin.
    • 23456pw Re: Suchy kaszel, ale męka 12.12.10, 20:40
      Witam w klubie ,ja jestem po 13 zastrzykach,mnie kaszel tez nie ominął.Ratuję się syropem prawoślazowym,.piję litry wody a nawet zdarzyło mi się łyknąć prosto z gwinta .......olej rzepakowy!!!! tak,tak ale czułam się na maXa wysuszona-trzeba było się ratować.Organizm jest wysuszony od leków -trzeba go nawilżyć,pomaga też siemię lniane.Pocieszę cię że kaszel mam,ale mniej dokuczliwy.....pozdrawiam
      • brat187 Re: Suchy kaszel, ale męka 12.12.10, 20:50
        Trudno to nazwać kaszlem, momentami się duszę. U lekarza byłem. Podobno w zasadzie z leków niewiele pomaga, Thiocodin brałem, bez większych fektów. radzono odwołać się do jakich pomysłów babci.

        • 0.roberto19 Re: Suchy kaszel, ale męka 12.12.10, 20:58
          Wszystko zależy od organizmu, jednemu Thiocodin pomoże, drugiemu nie. Z suchością w gardle/krtani najlepiej pójść do laryngologa, który przpisze lek robiony w postaci płynu nawilżającego. Może pomoże, nikt gwarancji nie da.
        • jan-w Re: Suchy kaszel, ale męka 12.12.10, 21:18
          W zasadzie, najpewniejszym lekiem przeciwkaszlowym jest morfina. Ale nie sądzę aby ci ją lekarz przepisał ;-) Podstawowy składnik Thiocodinu - Codeina to jej dużo słabsza pochodna - metylomorfina.
        • wi-lq Re: Suchy kaszel, ale męka 16.12.10, 13:54
          Przede wszystkim trzeba dużo pić i nawilżać pomieszczenia, w których się przebywa (jest to szczególnie istotne o tej porze roku, kiedy wszystko jest przesuszone od centralnego ogrzewania).

          Thiocodin nie pomaga wszystkim, ale w wielu przypadkach jest niezwykle skuteczny. Problemem jest to, że nie powinno się go zbyt długo brać ze względu na zawartość kodeiny. Zamiast niego można stosować syropy, zawierające dekstrometorfan, który nie uzależnia jak kodeina, na przykład Robitussin.

          W walce z kaszlem w czasie terapii stosuje się również leki wziewne zawierające slabutamol (leki które normalnie zażywają między innymi astmatycy), na przykład Ventolin. Tutaj jednak potrzebna jest wizyta u lekarza, bo są na receptę.
    • foxy90 Thiocodin - kodeina 12.12.10, 22:50
      Co do Thiocodiny, to nie jest przypadkiem tak, że nie wolno w trakcie leczenia zażywać kodeiny?
      Ja też miałam problemy z suchym kaszlem i strasznie mnie to męczyło, bo nawet na zajęciach musiałam mieć syrop przy sobie. Ratowałam się Drosetuxem i przechodziło na jakiś czas.
      Natomiast rozmawiałam wtedy z moim lekarzem, czy by mi czegoś nie przepisał, ale powiedział, że na receptę są leki z kodeiną, których osobom w leczeniu nie wolno zażywać.
      • 0.roberto19 Re: Thiocodin - kodeina 13.12.10, 01:25
        Drosetux? To nie jest lek, lepiej weź sobie kilka wdechów więcej - zaoszczędzisz pieniądze chociaż. Może po prostu kaszel w Twoim przypadku jest objawem nerwicy? Dziwne, żeby placebo działało.
        • brat187 Re: Thiocodin - kodeina 14.12.10, 16:00
          "Może po prostu kaszel w Twoim przypadku jest objawem nerwicy? Dziwne, żeby placebo działało."

          zaskakująca koncepcja. mógłbyś to trochę rozwinąć?
          • jan-w Re: Thiocodin - kodeina 14.12.10, 17:05
            Drosetoux to nie placebo: www.i-apteka.pl/product-pol-751-DROSETUX-syrop-150ml.html
            • 0.roberto19 Re: Thiocodin - kodeina 14.12.10, 23:35
              jak dla mnie homeopatia = prawie placebo. Nazywanie tego lekiem jest grubą przesadą. Jeżeli twierdzisz, że to lek to wykaż na jakiej zasadzie działają składniki takiego "leku". Same składniki są bardzo wątpliwe - ogólnie można się pośmiać po przetłumaczeniu niektórych składników z łacińskiego na polski.
              • kiepski476 Re: Thiocodin - kodeina 15.12.10, 03:01
                Z wymiotnicy prawdziwej chcesz się śmiać? Wszak działa wykrztuśnie. Ja bym się nie śmiał.
                Mnie za to śmieszą potencje. Według homeopatów podczas potencjowania, czyli rozcieńczania wodą destylowaną substancji wyjściowej i poddawania tego roztworu serii energicznych wytrząsań zgodnie z opisem w Farmakopei Homeopatycznej, forma materialna środka zostaje zamieniona w formę niematerialną, czyli energię (Wikipedia).
                Rzeczony syrop zawiera wyciąg z wymiotnicy prawdziwej o potencji 3 CH, co oznacza, że został rozcienczony w stosunku jeden do miliona. I tak rozcienczony roztwór dodaje się do syropu w ilości 0,001 ml na butelkę syropu. Czyli – jeśli dobrze liczę – 1 gram wymiotnicy prawdziwej przypada na 150 tysięcy ton syropu. To naprawdę nie może szkodzić! Pomaga zaś tylko na zasadzie mistycznej.
                O, przepraszam. Nawłoć pospolita jest w potencji 1 CH, co daje 1 gram tego zioła na 15 ton syropu. Trońku mała dawka. A szkoda, bo przy większej byłaby jak znalazł na zapalenie dróg moczowych.
                Jak obliczył Georges Frêche, należy się spodziewać, że 94-95% ludzi jest skłonnych uwierzyć w skuteczność homeopatii. Obawiam się, Roberto, że jesteśmy w zdecydowanej mniejszości...
                • 0.roberto19 Re: Thiocodin - kodeina 16.12.10, 00:57
                  Potrząsanie lekiem i łapanie energii jest bardzo takie fajne... Lekarzom-homeopatom odebrałbym prawo wykonywania zawodu. Argumenty, których używają do uzasadnienia swoich twierdzeń są absolutnie nienaukowe. Podobnie jak jeden z pracowników naukowych UM w Poznaniu, który twierdził, że należy odstawić chemioterapię i leczyć nowotwory ciecierzycą. www.tvn24.pl/0,1643387,0,1,lekarze-radza-roslina-wyleczy-z-raka-barbarzynstwo,wiadomosc.html
                  • jan-w Re: Thiocodin - kodeina 16.12.10, 09:34
                    Jeszcze niedawno hipnozę i akupunkturę uważano za zabobon. Należy być ostrożnym w ferowaniu miażdżących wyroków.
                  • kiepski476 Re: Thiocodin - kodeina 16.12.10, 13:23
                    Jak widać, potrzeba wiary w cuda, potrzeba magii czy religii jest w człowieku tak silna, że wielu jest skłonnych oddać za nią życie.
                    Trzeba jednak ludzi uświadamiać, że homeopatia czy leczenie raka ciecierzycą to są działania tego samego rodzaju, co magia, odczynianie chorych, cudowne wyleczenia itp. Nie wykluczam, że odczynianie czy inne magiczne działania mogą mieć korzystne skutki. Chodzi o to, by ludzie decydujący się na takie rozwiązania zdawali sobie sprawę, co wybierają i z czego rezygnują.
                    • jan-w Re: Thiocodin - kodeina 16.12.10, 14:08
                      Pamiętam jeszcze czasy kiedy genetyka była prześladowana jako pseudonauka. Teraz ci którzy to głosili, wstydzą się.
                      • kiepski476 Re: Thiocodin - kodeina 16.12.10, 17:34
                        Homeopatia nie jest żadnią nauką ani pseudonauką. Homeopatia jest pseudoreligią.
                        Jak każda (pseudo)religia, która ogranicza wykorzystywanie rozumu – homeopatia może być niebezpieczna. Dlatego potępiam homeopatię.
                        Skuteczność homepatii, zmierzona zgodnie z współczesnym stanem wiedzy medycznej i statystycznej, jest porównywalna ze skutecznością działania placebo. To kończy dyskusję racjonalną.
                        Dalej można prowadzić jedynie dysputy religijne, czego nie zwykłem robić. Zwłaszcza dyskusja z fanatykami (pseudo)religijnymi nie ma sensu. A fanatyków (pseudo)religijnych jest na świecie dużo więcej, niż dawniej oceniałem (co potwierdzają szacunki Georgesa Frêche'a).
                        • jan-w Re: Thiocodin - kodeina 16.12.10, 18:27
                          Jakbym czytał "objawienia" wyznawców stalinowskiego pieszczocha Łysenki. Też z wielkim żarem zapewniali że genetyka to fałszywa religia, a co wyrośnie z nasienia zależy nie od jego rodzaju, ale od gleby i sposobu uprawy. I gdzie są teraz ci którzy z wielkim przekonaniem tępili genetykę? Wstydzą się przyznać do tego że są nieukami. W szczególności nie powinni potępiać tego na czym się nie znają kiepscy pseudofachowcy opierający swą "wiedzę" na przypadkowych, fragmentarycznych cytatach z internetu.
                          Nie wiem w jakim stopniu homeopatia jest skuteczna, ale biorąc pod uwagę ilu osobom pomogła i ilu prawdziwych fachowców wypowiada się o niej pozytywnie, nie ryzykowałbym ośmieszania się jak to robi tu współczesny potomek niesławnego Łysenki.
                          Po co się narażać na śmieszność?
                          Ciekawe czy kiepski również hipnozę i akupunkturę uważa za religię jak zapewniali jego duchowi przodkowie z czasów stalinowskich?
                          • kiepski476 Re: Thiocodin - kodeina 16.12.10, 20:06
                            > nie ryzykowałbym ośmieszania się jak to robi tu współczesny potomek niesławne
                            > go Łysenki.

                            Skąd u ciebie taka łatwość w obrzucaniu ludzi gównem?
              • foxy90 Re: Thiocodin - kodeina 15.12.10, 13:02
                Robert - dyskusja o homeopatii to długi, dyskusyjny i zupełnie osobny temat.
                Ja leczę się u homeopaty od ponad 11 lat i z mojego punktu widzenia jest bardzo skuteczna, bo antybiotyki mi nie pomagały, moja pani doktor tak mnie leczyła, ze wylądowałam w szpitalu z zapaleniem płuc. Po leczeniu homeopatią choruję bardzo rzadko i krótko, lecz intensywnie - 3 dni i jestem zdrowa.
                Ale nie mam zamiaru tu nikogo do homeopatii przekonywać, bo jeżeli ktoś w to nie wierzy, to nie musi tego stosować. Ja stosuję i sobie chwalę, tyle w temacie.
        • foxy90 Re: Thiocodin - kodeina 14.12.10, 19:34
          Wiesz, na tle nerwowym mój kaszel nie był, tylko był to skutek uboczny leczenia, a Drosetux pomagał. Więc jeśli pomagał, to czemu go nie stosować?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka