Dodaj do ulubionych

WZW C a sanatorium

17.09.11, 10:41
Witajcie,
Niedługo jade do sanatorium z uwagi na inne choróbsko i mam pytanie czy przy wzw C zabronione sa jakies zabiegi w sanatorium?
A czy po leczeniu wzw C byliscie moze w sanatorium i były jakies zalecenia?
Dzięki.
Obserwuj wątek
    • 0.roberto19 Re: WZW C a sanatorium 17.09.11, 14:07
      O ile wiem samo wzw nie kwalifikuje nikogo do leczenia sanatoryjnego - trzeba mieć inne schorzenia.
      • szpakosia Re: WZW C a sanatorium 19.09.11, 16:52
        Witaj.Pięknie położone sanatorium w Długopolu się należy.Lekarz po leczeniu mnie-z wynikiem minus,hura!-powiedziała,że nie ma problemu z wypisaniem skierowania.Ja mam pracę ,,stojącą,,i to już powyżej 25l. taką wykonuję.Pytam panią doktor czy mogę pojechać do takiego sanatorium gdzie odpocznie,,mój duch i ciało,,po kuracji.Pani doktor odpowiedziała,że mogę ,,wyginać śmiało ciało,,jak chcę,bo mogę mieć wszystkie zabiegi,takie tez zaświadczenie otrzymam od niej.Tylko czekania na taki wyjazd jest ponad półtora roku...Ja wolę Busko-Zdrój,a do tego nie może mi pani doktor wypisu zrobić.Grzecznie zapisałam się do lekarza pierwszego kontaktu.Młoda lekarka-przez przypadek byłam świadkiem jej rozmowy przez komórkę i podawała pesel rocznik 81,świeżo po studiach.Uczciwie powiedziałam po jakim leczeniu jestem,że jestem już zdrowa i tylko kręgosłup mi po tylu latach dokucza ,chciałabym pojechać do takiego sanatorium,łącząc przyjemne z pożytecznym i profilaktyką ruchową.Pani doktor spojrzała na mnie z uśmiechem i odpowiedziała,że skoro jestem zdrowa i chodzę to nic mi się nie należy!Po takim leczeniu absolutnie żadnych zabiegów nie mogę mieć!Cdn.
        • szpakosia Re: WZW C a sanatorium 19.09.11, 17:18
          Z oburzeniem w głosie powiedział,że jak śmiem wypis do sanatorium i blokować miejsce chorej i potrzebującej zabiegów osobie!Nawet nie mając mojego prześwietlenia kręgosłupa-może ma rentgen w oczach-powiedziała,że jeśli już to rehabilitację może mi wypisać miejscowości zamieszkania,bez potrzeby wyjazdu!A i tak ona zadecyduje czy nawet jak zobaczy na zdjęciu stan mojego kręgosłupa to do niej należy decyzja nawet o dalszym jego losie.,a ja mogę tylko chcieć!Czyli po co ten krzyk w mediach o profilaktyce-wszyscy trąbią wokół!!-wszystkiego co się da zbadać w człowieku,a mnie się nic nie należy nic...jak człowiek jest leżący lub ma kręgosłup w takim stanie,że mu wózek grozi to lekarze wrzeszczą:dlaczego pani-pan przychodzi teraz kiedy nic lub niewiele można pomóc,a dlaczego nie wcześniej ?ja już zgłupiałam doszczętnie...ta lekarka mogłaby być moją córką,więc ciekawe czy swojej mamie też by tak jak mnie kazała trzymać się prosto,pływać i gimnastykować po takim leczeniu.Oświecić mnie proszę-czy ja tak naprawdę oczekiwałam czegoś kosmicznego?Zaznaczam,że po za wirusem C ,rzadko mam kontakt z lekarzami,bo nie choruje-dzięki Bogu-i nie byłam nigdy w sanatorium, znam tylko z opowieści, wiem,że są tam osoby,które się leczą i takie co leczą się nieustannie balując na tzw.,,fajfach,,taneczno-rozrywkowych.I jedni i drudzy są usatysfakcjonowani,bo dla każdego coś dobrego! I jest szczęśliwy!Ale żarty na bok.Poważnie to Busko-Zdrój jest świetne,ale nie pogardzę i Długopolem!Życzę wszystkim czytającym moje wypociny MINUSA na finiszu!Pozdrawiam.
          • szpakosia Re: WZW C a sanatorium 19.09.11, 17:26
            PS.Co do innego jak piszesz,,choróbska,,to radzę się upewnić u lekarza leczącego Twoje wzw. lub specjalisty dotyczącego tego ,,choróbska ,,aby sobie nie zaszkodzić!Ja tylko opisałam swój przypadek ruchowych spraw dotyczący,a nie wewnętrznych,więc się nie chcę mądrzyć.
            • 0.roberto19 Re: WZW C a sanatorium 21.09.11, 14:47
              Szpakosia- radzę zmienić Ci lekarza pierwszego kontaktu. Też miałem różne przygody z lekarzami. A w ramach informacji: lekarz rodzinny nie dostaje na pacjenta 8 zł/mies., bo średnio dostaje znacznie więcej (np. za chorych na cukrzycę itp aż 24 złotych miesięcznie).
              • szpakosia Re: WZW C a sanatorium 22.09.11, 12:02
                Witaj,jasne,że tam nie wrócę,ale wrażenie pierwszego kontaktu,jest mocno pouczające w przypadkach lekarzy nie kontaktowych...Walczysz o minusika? To Ci z całego serca życzę!A jak już masz to się go trzymaj mocno,,ręcamy i nogamy,,!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka