Dodaj do ulubionych

Czekam na wynik RNA....

19.01.14, 15:16
Witam wszystkich jestem tu nowa w ubieglym tyg wykryto przeciwciala Hcv powtorzylam badanie 4 razy w 2 lanoratoriach wyniki dodatnie pojechalam na wolska I wynik bedzie jutro proby watrobowe byly robione w listopadzie I ok we wrzesniu mialam laparoskopie podejrzewam ze wtedy zostalam zarazona pewmosci nie ma bardzo sie boje wyniku myslicie ze jest jakas szansa na minus? Bylam szykowana do in vitro stad badanie dlatego tak bardzo sie zalamalam Wynikiem. .
Obserwuj wątek
    • minuszka Re: Czekam na wynik RNA.... 19.01.14, 15:43
      Witam Cie kawka, moja kolezanka miała podobnie. O hcv dowiedziała się przed badaniami do imvitro.Nigdy nie chodzila do kosmetyczki, manicurzystki itd. Kiedys w szpitalu miała robiona droznosc jajnikow i tam ja pewno zarazili, ale coz teraz można sobie tylko dumac.
      Trzymaj się, na szczęście HCV coraz częściej udaje się wyleczyć ;-)
      • kawka1273 Re: Czekam na wynik RNA.... 19.01.14, 15:54
        Hej dzieki za dobre slowo...tak z ciekawosci podpytam czy twoja kolezanka ma dzieci?
        • Gość: minuszka Re: Czekam na wynik RNA.... IP: *.free.aero2.net.pl 19.01.14, 16:38
          No wlasnie niestety nie, jak się dowiedziała o hcv to na jakiś czas dala sobie spokoj. Potem zaszla w ciaze "naturalnie" ale w 7 tygodniu poroniła i tak już zadecydowala ze nie będzie się starac,
          • Gość: wiki Re: Czekam na wynik RNA.... IP: *.jaroslaw.net.pl 20.01.14, 07:42
            Jeśli wyniki wątrobowe w miarę dobre, to mi lekarz polecił najpierw dzieci, potem leczenie. Tak też zrobiłam. Urodziłam 2 dzieci, wykarmiłam piersią, a potem zdecydowałam się na leczenie.
    • Gość: molly Re: Czekam na wynik RNA.... IP: *.ip.telfort.nl 23.01.14, 08:53
      hej Kawka, i jak wynik RNA? ja tez czekam... wyniki bede miec za tydzien...
      • kawka1273 Niestety wynik zły... i pytanie....? 23.01.14, 18:38
        U mnie niestety wyszedł dodatni...ale są też i dobre wiadomości , jestem juz po fibroscanie zrobiłam na wolskiej wyszło f0/f1 Pani dr powiedziała ze z wątrobą wsyztsko ok robia tam tez stłuszczenie nie ma zmian. Dzis odebrałam również wyniki z prób wątrobowych - książkowe. Wygląda na to,że wątroba jest jeszcze w niezłym stanie mam tez zrobioną rozszerzoną morfologię i wszystkie wyniki sa w normie. Obecnie czekam na wiremię oraz określenie genotypu- wszystko będe miała juz jutro a w poniedziałek idę do lekarza z wynikami i zobaczymy jakie decyzje. Sama nie wiem czy watroba w dobrym stanie wskazuje,że zostalam zarażona nie dawno ? Pani dr z przychodni twierdzi,że przypadki jakie diagnozują to tylko zakazenia z lat 90-tych i rzeczywiscie w 86 i 87 jako dizecko przebywałam w szpitalu na zapalenie płuc (mozliwe zarazenie podczas pobierania krwi nie było zadnego zabiegu operacyjnego) ale czy to mozliwe ze wirus przez 27 lat nie zrobiłby zadnego spustoszenia i byłby łaskawy dla mojej wątroby ? Nie wiem nie znam sie na tym dopiero raczkuje... Czy orientujecie sie czy zalezy to od poziomu wiremii , od genotypu czy moze wirus zyje ze mną w symbiozie ?:)
        • Gość: majerka Re: Niestety wynik zły... i pytanie....? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.14, 21:58
          też szukam odpowiedzi na to pytanie. zaraziłam się w 93 r. jestem tego pewna na 80 procent. Pierwsze hcv rna dodatnie mam z 98 r. Przeszłam 3 biopsje wątroby- wszystkie włóknienie 0, stan zapalny 0/1. Wątroba niestłuszczona-wbardzo dobrej kondycji. Często zapominałam że jestem chora. aspaty i alaty w granicach setki zawsze miałam.

          W 2012 zrobiłam fibroscan i tutaj wynik F1. Pani doktor zakaznik zdecydowała się na leczenie mnie terapią dwulekową - oczywiście w ramach badań firmy R. na trwałą odpowiedz na leczenie SVR.

          Dzisiaj właśnie dałam sobie strzała i jeszcze 8 zastrzyków do końca!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          Jak ja się cieszę że już koniec.

          Dodam że mam genotyp 1a, wiremia wyjściowa 2.400.000 w 12 tyg. 35 jedn a w 24 tyg. 14 jedn. Mam nadzieję na minusa trwałego.....

          Też tak myślę jak ty że żyłam w symbiozie z wirusem, ale ostatnimi czasy przed leczeniem miałam problemy z płytkami krwi - więc uznałam to za pozawątrobową zemstę wirusa...

          Może pan kiepski wypowiedziałby się w sprawie symbiozy z wirusem.....?????
          Życzę wszystkim wytrwałości i pogody ducha w walce z gadem...
          • kiepski476 Re: Niestety wynik zły... i pytanie....? 23.01.14, 23:25
            > Może pan kiepski wypowiedziałby się w sprawie symbiozy z wirusem.....?????
            Niestety, brak mi podstawowej wiedzy biochemicznej, by zrozumieć ten mechanizm. Wiem jedynie, że 80% zakażonych tak ma, że wirus nie czyni żadnych strat nawet przez kilkadziesiąt lat. I nie wiadomo, w którym momencie rozpocznie czynić straty.
            • Gość: majerka Re: Niestety wynik zły... i pytanie....? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.14, 11:01
              Panie Kiepski!
              Jeśli 14 IU/ml to plus - to tak mam plusa w 24 tygodniu. Pani doktor poinformowała mnie, że właściwie można to traktować jako minus i należy się cieszyć z takich wyników.
              Z tego co tu wyczytałam i zrozumiałam to zależy o czułości PCR....tak?
              Moja terapia planowana jest na 48 tygodni..

              Jeśli chodzi o te badania to podpisywałam zgodę na nie i tytuł badania cytuję z dokumentu to:
              "Badanie obserwacyjne oceniające wartość predykcyjną RVR na trwałą odpowiedź wirusową SVR w różnych stadiach zaawansowania włóknienia wątroby u chorych z genotypem 1 dotychczas nie leczonych z powodu przewlekłego zapalenia wątroby typu C"
              • kiepski476 Re: Niestety wynik zły... i pytanie....? 24.01.14, 13:30
                Skoro to są badania kliniczne, to trzeba literalnie przestrzegać zatwierdzonego protokołu tych badań. Należy zakładać, że protokół opracowano zgodnie z najnowszą wiedzą medyczną.
                Jeśli jesteś leczona terapią 2-lekową, to – według mojej wiedzy – lepiej byłoby jednak pociągnąć terapię trochę dłużej, co zwiększyłoby szanse na trwałe wyleczenie. Ale skoro w protokole badań napisano: leczyć 48 tygodni, to nic się nie wymyśli.
                Nadal masz ogromne szanse na trwałe wyleczenie i tego należy się trzymać. A jeśliby się nie udało, to też nie będzie koniec świata, poczytaj chociażby: noweleki.hepatitisc.pl/2014/01/sofosbuvir-sovaldi-zrejestrowany-w.html
          • Gość: wiki Re: Niestety wynik zły... i pytanie....? IP: *.jaroslaw.net.pl 24.01.14, 08:54
            Dodam że mam genotyp 1a, wiremia wyjściowa 2.400.000 w 12 tyg. 35 jedn a w 24 t
            > yg. 14 jedn

            Czy ja dobrze zrozumiałam, że w 24tyg. nadal masz +? Ile będzie trwała twoja terapia?


            Pani doktor zakaznik zdecydowała si
            > ę na leczenie mnie terapią dwulekową - oczywiście w ramach badań firmy R. na tr
            > wałą odpowiedz na leczenie SVR.

            W 2012r. badania kliniczne terapii 2lekowej?????
        • Gość: wiki Re: Niestety wynik zły... i pytanie....? IP: *.jaroslaw.net.pl 24.01.14, 09:00
          Pani dr z przychodni twierdzi,że przypadki jakie diagnozują to tylko zaka
          > zenia z lat 90-tych i rzeczywiscie w 86 i 87 jako dizecko przebywałam w szpital
          > u na zapalenie płuc

          Hmmm. Byłam w szpitalu z zapaleniem płuc w 1984r...

          Też mam dobre wyniki morfologii, prób wątrobowych, F0 i do tego niską wiremię... też myślę, że jestem (byłam) zarażona od niedawna, ale to chyba tylko kwestia dobrego systemu odpornościowego. Sprawny system działa dobrze i blokuje działania wirusa... tak to sobie tłumaczę.
          • Gość: :-) Re: Niestety wynik zły... i pytanie....? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.14, 00:14
            Ja mam podobnie F0/F1 a zakażenie od...i tu mam reset,wyjątkowo zdrowe dziecko,zero zabiegów,pobytów w szpitalu nic...czasem sie śmieje że go stworzyłam (oczywiscie to nierealne) ale szanse na zakażenie znikome,a jednak jest , wątroba narazie zdrowa:alaty ok,fibro i usg też :-) leczenie 2-lekowe i są juz dwa minusy także jestem dobrej mysli,aaa i dobrze sie czuje:-) pozdrawiam i wspieram!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka