Dodaj do ulubionych

ostropest dla synka

02.04.06, 17:11
Mam pytanie odnośnie mojego synka, który chory jest na cholestazę
wewnątrzwątrobową o nieznanej etiologii. Jest leczony w CZD. Ma 2 lata i 10
miesięcy, choruje od urodzenia. Ma b. wysoki poziom GGTP - jeszcze nigdy nie
spadł poniżej 500, zazwyczaj waha się w granicach 700-1100. ALAT i ASPAT też
wysokie, wynoszą około 200. Układ krzepnięcia ma na szczęście w normie. W tej
chwili znacznie pogorszyła mu się morfologia. Miał obniżony przepływ wrotny
dowątrobowy(13 mm/s), po wprowadzeniu leku homeopatycznego wartość ta
podniosła się do 21. Oprócz standardowego leczenia w CZD, leczę go
niekonwencjonalnie (homeopatia, bioenergoterapia i dieta), co być może jest
uważane za bezsensowne, ja jednak widzę efekty. Chciałabym mu włączyć nasiona
ostropestu, udało mi się kupić z hodowli ekologicznej. Nie chcę dawać
Sylimarolu (chociaż mam zgodę lekarza z CZD), bo jest to zawsze dodatkowe
obciążenie związkami występującymi w tabletce. Mam dawać synkowi ostropest w
postaci zmielonych nasion, nie żadnych odwarów czy wywarów. Czy jest to
najlesza postać do przyjmowania? Czy mu tym nie zaszkodzę?
Z góry dziękuję za odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • 5_monika Re: ostropest dla synka 03.04.06, 08:45
      napisz co dajesz z homeopatii, w jakiej potencji i jak długo.
      • otttto Re: ostropest dla synka 04.04.06, 00:28
        Mogę oczywiście podać nazwę, jest to Hammamelis Virginiana 15 CH, radykalna
        poprawa została stwierdzona po 2 miesiącach na USG. Lekarze byli zszokowani.
        Ale leki homeopatyczne są dobierane indywidualnie do pacjenta, co jednemu
        pomaga, drugiemu wcale nie musi. Ważne jest mieć naprawdę dobrego lekarza,
        który potrafi odpowiednio poprowadzić leczenie.
        Jeżeli chodzi o czas leczenia tym lekiem, to już trwa on 8 miesięcy. Ale naszym
        celem jest poprawa pracy wątroby, nie tylko przepływów. Mam nadzieję, że się
        uda...
        • 5_monika Re: ostropest dla synka 04.04.06, 10:58
          ja to wiem, zapytałam tylko z ciekawości, czy właśnie macie lekarza czy sami
          eksperymentujecie.Zapytajcie w takim razie o to homeopatę., bo to wcale nie
          musi kolidować z tym leczeniem, a może ma swój pogląd na ten temat.Ponadto
          organizm nie reaguje już tak samo po 8 miesiącach leczenia lekiem w tej samej
          potencji.
          Pozdrawiam i życzę zdrowia.
    • prezes.prometeuszy Re: ostropest dla synka 05.04.06, 03:01
      Schorzenie jest poważne. Znam lekarzy zajmujących się chorobami wątroby w CZD,
      wiem, ze nie zaaprobowaliby tego, że cokolwiek odważę się tu zasugerować, a tym
      bardziej dla 2 letniego dziecka...

      Ogólnie uważam, że homeopatia działa, gdy się w tego typu terapie wierzy. Nie
      przekona mnie nigdy nikt do tego, że te leki w ogóle działają i że mogą pomóc w
      poważnych schorzeniach, tym bardziej u małych ("mało świadomych") dzieci. U
      dorosłych nawet placebo odnosi sukcesy w różnych schorzeniach, więc się nie
      dziwię, bo wraz z zażywaniem "cudownego leku" idzie wiara w jego pomocne
      oddziaływanie. Pan oczywiście uważa inaczej i powinniśmy uszanwać swoje zdania
      w tej materii. Dla mnie poprawa stanu wątroby w USG to albo wynik leczenia
      farmakologicznego, albo zbieg okoliczności. Stany poprawy i pogorszenia w
      przypadku choelstaz są uwarunkowane np. od zmian klimatu, pogody danego dnia,
      ciśnienia atmosferycznego, samopoczucia psychicznego, a także od rożnych
      towarzyszących infekcji w organizmie...

      Co do ostropestu i w ogóle ziół. Zawsze najlepiej działają wyciągi alkoholowe,
      a nie suche zioła, słabiej też wywary, napary wodne. Wiele substancji zawartych
      w ziołach rozpuszcza się tylko w alkoholu, poza tym takie wyciągi są lepiej
      absorbowane, wchłaniane i wykorzystywane oraz nie tracą swoich właściwości (są
      zakonserwowane, a napar/wywar już w trakcie stygnięcia traci wiele swoich
      leczniczych właściwości, a wrzątku pić nie sposób, gorących ziół się też nie
      poleca, jedynie mocno ciepłe).

      Dziwne jest zalecić dziecku z cholestazą alkohol, prawda...? :-)

      Jednak bardzo niewielkie ilości, kilka kropel (2-4) dodać do małej ilości
      niegazowanej wody mineralnej z dodatkiem płaskiej łyżeczki dobrego miodu
      (obojętnie jakiego - może być wielokwiatowy, ważne by był prawdziwy). Tak bym
      postąpił w przypadku swojego dziecka, to mogę Panu zasugerować.

      Proszę koniecznie skonsultować to z lekarzami w CZD i zapytać o zgodę!

      Co do sylimarolu produkowanego przez nasz Herbapol, to nie sądzę, aby w
      jakikolwiek sposób szkodził on wątrobie. Ludzie z bardzo poważnymi schorzeniami
      wątroby mają zalecone zażywanie tych tabletek. Poza wyciągiem z ostropestu
      plamistego niewiele tam jest rzeczy.

      Pozdrawiam, a szczególnie Pana synka.

      Prezes Prometeuszy - walczący od 22 lat z cholestazą zewnątrzwątrobową, po
      plastyce przewodu żółciowego wspólnego w 1984 roku.
      • otttto Re: ostropest dla synka 06.04.06, 01:24
        Bardzo, bardzo dziękuję za odpowiedź. Jest to rzeczywiście zupełnie nowe
        podejście do ziół i tak przeciwne do tego, co się uważa na ten temat, że na
        pewno nie wprowadzę bez konsultacji z lekarzem. A jeżeli się zgodzi, a ja w ten
        sposób zwiększę skuteczność działania ostropestu, to będę bardzo szczęśliwa.
        Sylimarolu nie chcę wprowadzać, jak zresztą nie dostaje mnóstwa innych rzeczy,
        które niby nie szkodzą, ale suma sumarum... wątrobę by pewnie obciążyły. A ona
        musi mieć jeszcze siłę walczyć i to oby jak najdłużej!
        Bardzo dziękuję za życzenia. Panu również życzę dużo zdrowia w Pana chorobie.
        Pozdrawiam
        mama (skorzystałam z loginu męża, dlatego wprowadziłam w błąd)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka