05.06.08, 21:10

Jak juz o genotypach piszecie, podpowiedzcie mi cos, pliiiz.
Mam 1b. W poniedziałek ide do szpitala na badania, ale jeszcze nie
na biopsje. Napiszcie, kto z tym genotypem sie leczył, leczy, jakie
to oporne, wiem, ze oporniejsze od innych gebotypow. ja to mam
zawsze "szczescie". Grupe krwi mam 0 rh plus. czyli kiedy nie bylam
zarazona, mogłam WSZYSTKIM oddawac moja krew, natomiast sama mogłam
TYLKO przyjac 0 rh plus. I tak mam w zyciu zawsze, zawsze cos.
zawsze cos.

Pewnie to znacie, ale moze ktos nie zna... To film o mnie, cholera...
Włączcie głośniki, bez głosu nie ma sensu ogladac. I napiszcie o 1 b.

pl.youtube.com/watch?v=VCH6n-OGSJA
Obserwuj wątek
    • mordeczek Re: genotyp 1 06.06.08, 02:03
      Najtrudniejszy do wyleczenia. :(
      Terapiuje sie standartowo 71 tyg.
      • mordeczek Re: genotyp 1 06.06.08, 02:04
        Poprawka, 72 tygodnie.
    • interinter Re: genotyp 1 06.06.08, 03:25
      mordeczek,

      Skad w Tobie tyle optymizmu??? Jestem pewien ze rowny z Ciebie chlop
      ale czasami nie mozna tak w mysl zasady: „Co w glowie to i na
      jezyku”.

      Ledinka,

      Witam(y) w funclubie genotype 1. Ja tez taki mam i wiele osob taki
      tez ma i swiat sie na pewno przez to im nie zawalil. Nie da sie
      ukryc ze jest to najuciazliwszy typ wirusa do wylecznia ale musisz
      tez wiedziec ze jest to najczestrzy genotype jaki wystetpuje o
      zarazonych. Tak ze nie traktuj tego ze dopadlo Cie jakies szczegolne
      nieszczescie, o ile dobrze pamietam ze statystyk to okolo 80%
      zarazonych ma ten genotype. Glowa do gory i ciesz sie ze masz miedzy
      55% a 60% na wylecznie w czasie pierszej kuracji, a w kazdej
      nastepnej kuracji sukces na wylecznie wzrasta. W moim przypadku po
      biopsji, doctor powiedzial ze moje szasne sa nawet na 65%, a w Twoim
      moze byc nawet jeszcze lepiej

      Co do tych 72 tygodni co mordeczek pisal to nie wiem skad on wzial
      te standarty. W moim przypadku to maja byc najdluzej 48 tygodni i
      doctor zawsze podkreslal ze to jest uznawane za standart w tej
      chorobie przy genotype 1.

      Zebys sie jakos nie przyjela tymi 72 tygodniami to powiem Ci ze
      akutlanie jestem objetny programem na potrzeby producenta „Pegasys
      RBV” i w „Consent” wyraznie jest napisane ze standartowe leczenie
      genotope 1 i 4 wynosi 48 tygodni. Natomiast wybrane osoby beda
      poddane kuracji 72 tygodniowej ale to bedzie zalezalo wylacznie od
      ich poziomu wirusa po 12 tygodniach i wagi ciala (musza miec spora
      nadwage).

      Zobaczysz ze bedzie dobrze, w koncu w genotype 1 lekarze maja
      najwieksze doswiacznie. Jutro biore drugi zastrzyk, a za Ciebie juz
      kciuki trzymam.
      • elwira5891 Re: genotyp 1 06.06.08, 07:07
        moj narzeczony idzie do szpitala 12 czerwca,zaczyna leczenie?jakie
        wrazenia po pierwszym zastrzyku?byłys rowniez hospitalizowany?
        • interinter Re: genotyp 1 06.06.08, 13:09
          Nigdy nie bylem hospitalizowany w sprawie zoltaczki i wszsytko
          przechodze amublatorynie, nie mam zadnych wrazen po pierwszym
          zastrzyku, nie wystapily jeszcze zadne skutki uboczne ale wiem ze
          przyjda po kolejnych zastrzykach. Powiem tak, podchodze z duza
          pokora do tego leczenia ale jakos mam bardzo bojowe nastawienie i
          nie wiele mnie interesuje ze moge sie nie wyleczyc za pierwszym
          razem. Jezeli nie to wtedy za drugim razem moze bede mial wiecej
          szczescia. Moze dlatego mam takie nastawienie ze tak zostalem
          przygotowany psychicznie przez lekarza i jego pielegniarke. Poza tym
          i tak nie mamy wplywu na to leczenie, albo organizm zwalczy albo
          nie. Ostatecznie u 5-8 osob na 10 leczonych wirus schodzi ponizej
          pozimu wykrywalnosci – dlatego trzeba byc optymista, Twojemu
          chlopakowi tez sie uda.
          • elwira5891 Re: genotyp 1 06.06.08, 14:17
            rowniez jestesmy pozytywnie nastawieni,sa gorsze choroby na tym
            swiecie!!!!!!!!!!jestesmy razem i wierzymy ze sie nam uda(obojetnie
            kiedy i za ktorym razem wazne ze jest nadzieja).5-8 na 10 to i tak
            bardzo duzo,moj chłopak jest silny i w bardzo dobrej kondycji
            psychicznej.Trzymajcie kciuki,12 06 wszystko sie zacznie!z całego
            serca zyczymy powodzenia:)
      • mordeczek Re: genotyp 1 06.06.08, 09:07
        Skad? z zyciowego doswiadczenia!
        Przejdz jedna terapie bez powodzenia, pogadamy wtedy o optymizmie przy nastepnej.
        Pozdr.
        • interinter Re: genotyp 1 06.06.08, 12:47
          Rozumiem ze masz prawo czuc sie rozczarowany zwlaszcza ze pierwsza
          kuracje miales nieudana. Nie mniej jednak nie zmienia to faktu ze
          standartowe leczenie genotype 1 trwa 48 tygodni. Poza tym zycze
          powodzenia przy drugiej kuracji.
      • jan-w Szanse powodzenia kolejnej terapii 06.06.08, 09:44
        interinter napisał:
        > w kazdej nastepnej kuracji sukces na wylecznie wzrasta
        Skąd masz takie zadziwiające informacje? Wszystkie źródła są zgodne że kolejne
        kuracje mają znacznie mniejszą szansę powodzenia, dlatego dodaje się do nich
        kolejne nietypowe składniki. Jeżeli wirus przetrwał 48 tygodniowy atak, nie ma
        powodu aby nie przetrwał kolejnego. Tak wynika z logiki i statystyk.
        • interinter Re: Szanse powodzenia kolejnej terapii 06.06.08, 12:40
          Pierwsza sprawa – to nie sa zadne zadziwiajace informacje. To co
          napisalem wczesniej to nie sa rzeczy wyssane z palca. Mozesz w nie
          wierzyc albo nie. Wszystko co tutaj napisze pochodzi albo z
          oprocowan medycznych albo a z ust lekarzy.

          Jak mozesz to podaj mi choc jedno zrodlo gdzie jest napiane ze
          nastepna terapia ma mniejsze szanse powodzenia. No i strasznie mnie
          interesuja te kolejne nietypowe skaldniki?????? Moze choc jeden taki
          skaldnik wymienisz albo przypadek chorego u ktorego zastosowano
          nietypowy skladnik. Sorry jan-w, wiele madrych rzeczy na tym forum
          napisales ale tym razem sie z Toba nie zgadzam. Zadnej logiki w tym
          nie widze, jedna kuracja sie nie udala to druga tez ma sie nie udac –
          taka logika w tym przypadku nie pracuje. Co do statystyk....choc
          jedna wiarygodna przytocz!!!!
          • obladioblada książka "Jak żyć z wirusowytm zapaleniem wątroby " 06.06.08, 13:10
            Witam!!!
            W książce "Jak żyć z wirusowym zapaleniem wątroby typu C" autorzy:
            Dr Gregory T.Everson i Hedy Weinberg jest napisane:
            "Pacjenci powtarzający terapię interferonową z uwaględnieniem
            większych dawek leku i dłuższego cyklu,mają 10-15% szans na
            uzyskanie trwałej reakcji.Pacjenci powtarzający terapię kombinowaną
            (czyli inter + rybowiryna) mają 20-30% szans."
            "Lekarze muszą brać pod uwagę te i inne problemy (opisane wcześniej
            w książce) ,ponieważ w zaleceniach dotyczących powtórzonej terapii
            figurują zwykle wyższe dawki interferonu lub interferonu w
            połączeniu z rybowiryną i dłuższy cykl leczenia.A przecież jest
            oczywiste,że pacjenci nie tolerujący interferonu w normalnym toku
            leczenia,nie będą go tolerować także podczas terapii wznowionej."

            Uważam,że mają rację wszyscy ci,którzy piszą,że przy powtórnej
            terapii są mniejsze szanse na wyleczenie...
            Ukłony dla Jana-W :)
            Polecam lekturę książki i pozdrawiam
            obladioblada
            • interinter Re: książka "Jak żyć z wirusowytm zapaleniem wątr 06.06.08, 14:14
              Dr Gregory T.Everson i Hedy Weinberg wydali kilka ksiazek z tej
              seri. Kazda nowa edycja jest uaktualniana i zawiera nowe informacje
              na temat HCV. Patrz z ktorego roku masz przedruk/tlumacznie. Wkrotce
              beda nowe leki, dajace jeszcze lepsze rezulataty i znowu nasza
              wiedza skromnego pacjenta rozmieni sie na drobne a oni ponownie
              wydadza uaktualnione wydanie
          • jan-w Re: Szanse powodzenia kolejnej terapii 06.06.08, 13:36
            Ależ bardzo proszę. Np.:
            Patients who do not respond or have only a partial response to the initial
            course of interferon have an extremely low rate of sustained response when
            re-treated, independently of the regimen used.
            www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9305679
            Pamiętaj aby korzystać z opracowań niezależnych ośrodków, a nie sponsorowanych
            przez np S-P ;-)
            Inne środki? Np Amantix.
            Polecam też wątki na tym forum:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=690&w=80301574
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=690&w=77127045
            Żeby sprawa była jasna: Nikogo nigdy nie odwodziłem od terapii interferonem.
            Natomiast nie mam wątpliwości, że nie jest to leczenie aspiryną objawów
            przeziębienia, więc podejmując decyzję i planując życie, lepiej znać fakty niż
            reklamy z broszurek producentów leków.
            • interinter Re: Szanse powodzenia kolejnej terapii 06.06.08, 14:07
              jan-w,

              Kazdy z nas wierzy w to co czyta, umiem odroznic zrodla wirygodne od
              malo wiarygodnych I nie polegam wylacznie na broszurkach
              sponsorowanych. Uwierz mi Janie ze jak molo kto analizuje wszystko z
              punktu widzenia naukowego i jezeli cos nie jest podparte konkretnymi
              racjonalnymi naukowymi dowodami to podchodze do tego z dystansem.

              Wspomnialem juz o tym wczesniej ze napisales na tym forum wiele
              ciekawych rzeczy i prawdy ale teraz dalej sie z Toba nie zgadzam.
              Wracajac do Twojego linku:

              www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9305679
              Janie, to sa informacje z 1997 roku, prosze takim rzeczami mnie nie
              racz. Jak juz to przytaczaj rzeczy aktualne. Leczenie HCV zmienia
              sie powoli ale caly czas na korzysc pacjenta. Tylko chce Ci
              przypomniec ze w 1997 roku skutecznosc leczenia genotype 1 byla na
              wysykosci 5% , dzis jest na poziomie 55% - 60%.

              Co do Amantix – nie znalazlem zadnych godnych uwagi opracowan
              mowiacych ze dzis sie to stosuje w leczeni HCV. Byla jedna wzmianka
              ze kiedys uzywalo sie tego srodka jak supplement w HCV i HBV ale
              bylo to jakas antyczna informacja. Na pewno dzis to nie jest
              standart w leczneniu HCV.

              O 9:30 rano mam wizyte z lekarzem w „Liver Study Unit” az sam sie z
              ciekawosci go zapytam o ten Amanitix i jeszcze raz upewnie odnosnie
              prognoz w kolejnych leczeniach, pozdrawiam.
              • jan-w Re: Szanse powodzenia kolejnej terapii 06.06.08, 14:53
                Ok. Trochę przesadziłem. Większość ludzi wierzy samym broszurkom.
                Aventix: www.google.pl/search?hl=pl&hs=jev&q=avantix+hcv&btnG=Szukaj&lr=
                To że te badania są z 1997 nie zmienia ich prawdziwości. Oczywiście terapia
                kombinowana ma większą skuteczność. Na ten temat też widziałem wiele publikacji
                takich jak pisałem i w wolnej chwili poszukam.
                Czy publikacje o których piszesz, mówiące o wyższej skuteczności drugiej
                terapii, nie dotyczyły różnic między drugą terapią kombinowaną, a pierwszą samym
                interferonem? Takich jest wiele, ale tu chodzi o powtórną taką samą. Nie ma
                powodu aby druga się udała, jeżeli pierwsza była nieskuteczna.
                • mallor24 Re: Szanse powodzenia kolejnej terapii 06.06.08, 15:18
                  Ja przeczytałam ,że jezli pierwsza terapia interferonem + rybawiryna
                  jest nieudana to często przy drugiej terapii przy zastosowaniu
                  alfaferonu ( naturalny interferon)+ rybawiryna daje się to wyleczyć.
                  Czytałam też że warto przedłuzac terapie do 72 tygodni ( tak jest
                  ponoć w innych krajach i USA ) bo wydłużony czas zwiększa
                  zdecydowanie możliwości trwałego wyleczenia.
                  • interinter Re: Szanse powodzenia kolejnej terapii 06.06.08, 18:12
                    Zgadza sie, w niektorych miejscach przedluzaja terapie do 72
                    tygodni. Dla przykladu w Kanadzie powoli zaczynaja cos takiego
                    wprowadzac jezeli u pacjentow w trackcie leczenia (interferon +
                    ribavirin) po 12 tygodniach kuracji zauwaza sie tylko nieznaczny
                    spadek wirusa. W przypadku pacjentow u ktorych poziom wirusa po 4
                    tygodniach jest niewykrywalny to wtedy skracja kuracje do 24
                    tygodni. W kazdym razie na dzisiaj jest to w trakcie badan i nikt
                    nie jest w stanie dac 100% gwarancji jak bedzie z nawrotami. Niemcy
                    bodajze jako pierwsi zauwazyli ze terapia (interferon + ribavirin)
                    moze zostac skrocona lub wydluzona z korzyscia dla chorego. Pewnie
                    za rok lub dwa bedzie wiecej informacji na ten temat.

                • interinter Re: Szanse powodzenia kolejnej terapii 06.06.08, 17:58
                  Witam jan-w,

                  Musze sprostowac kilka rzeczy po moim ostatniej wiadomosci. Najpierw
                  kilka spraw technicznych. Pierwsza sprawa, jezeli idzie o inforamcje
                  z 1997 i 1994 to zgodze sie ze sa on aktualne ale tylko i wylacznie
                  na tamte czasy. Dzis sie HCV inaczej leczy i trzeba tez te stare
                  inforamcje troche inaczej traktowac, choc nie twierdze ze trzeba je
                  komplentnie ignorowac. Druga sprawa, nawet jakims broszurka czasami
                  trzeba wierzyc jezeli mowia cos konktretnego. Ostatecznie szpitale
                  czy lekarze sami tez nie wymysla nowych lekarstw, od tego sa firmy
                  farmaceutyczne a na samych koncu setki szpitali na calym swiecie
                  testuje ich skutecznosc i wydaje rozne opinie. I sprawa trzecia i
                  ostania, piszesz o terapi kombinowanej – rozumiem ze masz na mysli
                  terapie skladajaca sie z Gegasys (peginterferon alfa-2a) i Copegu
                  (ribavirin). Ja wylacznie pisze o terapi kombinowanje bo tylko taka
                  jest traktowana jako standartowe leczenie (przynjamniej w miejscu
                  gdzie mieszkam). Poza tym nie angazuje sie specjalnie w poszukiwanie
                  informacji na temat terapi skaladajacej sie wylacznie z interferonu
                  bo o ile wiem takiej sie aktualnie nie stosuje (choc moge sie
                  mylic). Nie mniej jednak w tym miejscu musze przyznac ze miales
                  racje.....choc i tak wymaga to malego sprostowania.

                  Spytalem doctora jak to jest z osobami ktorym sie nie udalo i jaka
                  jest ich szansa przy nastepnych leczeniach. Powiedziala
                  jednoznacznie ze faktycznie ich sznasa na wylecznie sie pomniejsza
                  (bez wzgledu na rodzaj pierwszej terapi) ale to tez nie jest tak do
                  konca. Podkreslila ze nowe srodki sa coraz bardziej skuteczne i przy
                  kazdej nowej generacji lekow te osoby maja wieksze szanse na
                  wylecznie jak w przypadku poprzednich lekow. Krotko mowiac
                  podsumowala, ze tak jak u osob ktore pierwszy raz beda leczone
                  szanse wyleczenia wzrastaja przy nowych lekach tak i osobe leczone
                  ponownie maja wieksza szanse na wylecznie przy nowych lekach ale
                  oczywiscie mniejsza niz ci co przechodza terapie pierszy raz. I na
                  koniec dodala ze o tych ostatecznych procentach to najwiecej
                  decyduje stan watroby przed leczeniem, im mniejsze zwloknienie czy
                  marskosc tym wieksze szanse. Jezeli idzie o Amantix to dyskutowac
                  nie chciala....uciela krotko ze to nie jej obszar pracy i polegaja
                  na innych srodkach. Nie mniej jednak zwracam honor, ponowna terapia
                  ma mniejsze szanse powodzenia.
          • mordeczek Re: Szanse powodzenia kolejnej terapii 07.06.08, 11:38
            Ja juz na ten temat pisalem na forum kilka razy, w przeciagu kilku lat. Nie
            bierz tego jako ignoracje twojej osoby, ale musze sie znowu na ten temat
            powtarzac? Wiem od lekarzy, bo z nimi tez rozmawialem, wiem z zachodnich zrodel,
            wiem z zachodnich forumow HCV, wiem ze spotkan krajowych chorych-lekarze. itp. i
            itd. Linki tez juz tutaj podawalem. Tez juz byly kilka razy moje rozwazania na
            temat ponownej terapii. Wszystko juz bylo.
    • igor-ski Re: genotyp 1 06.06.08, 15:13
      Moi drodzy, co do amantixu to jest to lek, ktory ponoć wspiera
      terapię,u młodych osób mało kiedy stosowany,nie ma 100% wyników na +
      przy jego stosowaniu, kiedy włączono mi go do terapi mam l.35
      pozostała część personelu szpitalnego była w szoku , że Szp doktor
      mi to właczył..... po pięciu dniach już miałam specyfik wykluczony z
      terapii - strasznie wali na psychę... jest to silny psychotrop
      walczący równiez z wirusami grypy dlatego włącza się go pomocniczo
      do terapi z wirusem HCV...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka