painu Re: SD-101 - PILNE :/ 04.05.09, 12:36 jutro 15'ty zastrzyk miniony tydzień praktycznie bez skutków ubocznych (kolejny) - w majówkę sporo rowerowałem i słoneczka też sporo było, ogólnie cool i fajnie itd. ale o czym innym chciałem, dziś dostałem info nt. wiremii po 3 miesiącach leczenia Pegasysem - jest 10^1. Biorąc pod uwagę, że ponad pół roku temu zaczynałem od 10^5 i zanotowałem spadek do 10^3 po 3 miesiącach "eksperymentowania", a teraz dalszy spadek na 10^1 po kolejnych 3 miesiącach tradycyjnej terapii, to może i nie najgorzej, ale jakoś w skrytości ducha liczyłem na niewykrywalność wirusa we krwi. Ot co. Jak to powiedziała moja pani doktor, i nie sposób się nie zgodzić, "jest dobrze, ale nie najlepiej". Odpowiedz Link Zgłoś
sami16 Re: SD-101 - PILNE :/ 04.05.09, 21:50 Ciesz się że spada, miałam podobną sytuacje tez zaczynałam z 10^5 po 3miesiacech było 10^3 a po poł roku terapii wyszła wiremia 10 ^ 4. Ta nadzieja jest najgorsza:) Gratuluje spadku i głowa do góry będzie dobrze:) Pozdrowienia:)) Odpowiedz Link Zgłoś
painu Re: SD-101 - PILNE :/ 12.05.09, 12:27 dziś był zastrzyk nr 16 to już chyba 1/3 za mną - ale podsumuję jakoś w połowie kuracji, teraz mi się nie chce ;) w minionym tygodniu pobolewały mnie nogi i wystąpiły małe problemy ze snem - ale skończyło się na bodajże 3 w sumie tabl. ibupromu, więc nie ma o czym mówić. do tego sporo rowerowałem (nie, nogi bolały nie od tego;) i ogólnie byle tak do końca... muszę powiedzieć, że od początku terapii praktycznie w ogóle nie myślę o chorobie jako takiej (ani nie myślę "giń dziadu!", ani "o mój boże, czas umierać", ani nic podobnego;)) - ale na przestrzeni minionego tygodnia jakoś nie daje mi spokoju to 10^1 - chciała dusza do raju... ;) mam jedynie nadzieję, że wiremia w połowie terapii wyjdzie bliższa zeru i że później będzie tylko lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
painu Re: SD-101 - PILNE :/ 19.05.09, 15:57 17 zastrzyk za mną i co tu mówić, kiedy nie ma o czym? ;) samopoczucie ok, apetyt ok, waga ok - byle tak dalej ale zbliża się sezon wesel - oj ciężko będzie znieść te wszystkie pytania itp. itd. OJ CIĘŻKO BĘDZIE (też się dostosować klimatycznie:) Odpowiedz Link Zgłoś
painu Re: SD-101 - PILNE :/ 26.05.09, 10:42 Rano było 18 - tradycyjnie (3 raz z rzędu) zapomniałem, że "dziś wtorek" i musiałem się wrócić spod domu... :/ Miniony tydzień? Bez jakiegokolwiek dramatu, męczą mnie tylko dwie rzeczy: 1) podrażniona i czerwona miejscami skóra na głowie - swędzi momentami jak diabli 2) wykrztuśny i męczący kaszel - ale o dziwo nie jestem przeziębiony - b. dziwna sprawa :| Czy ww. objawy mają cokolwiek wspólnego z Inter. + Ryb. - nie mam pojęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
painu Re: SD-101 - PILNE :/ 02.06.09, 12:41 19 samopoczucie generalnie ok męczy swędząca i zaczerwieniona skóra na głowie ( też małe ranki od drapania :/) - idę w sobotę do dermatologa tylko wczoraj jakiś osłabiony byłem i na żołądku słaby - oczywiście nie wiem czy to od leków poza tym raczej w porządku no może poza faktem, że okaz zdrowia (ja) nagle się takim okazem zdrowia nie okazał - a to HCV, a to cośtam innego, a to odkryta w ost. piątek u specjalisty inna niegroźna, ale mocno upierdliwa i raczej nie do leczenia przypadłość :/ życie Odpowiedz Link Zgłoś
painu Re: SD-101 - PILNE :/ 06.06.09, 23:16 > męczy swędząca i zaczerwieniona skóra na głowie ( też małe ranki od drapania :/ > idę w sobotę do dermatologa no to złamię nieco tradycję cotygodniowych wpisów - w związku z dzisiejszą wizytą u dermatologa "łojotokowe zapalenie skóry głowy" - wcześniej czegoś takiego nigdy nie miałem mam nadzieję, że wykupione leki (oczywiście nietanie) zadziałają, a sama przypadłość pójdzie precz i już nie wróci - i podczas i po kuracji poza tym - jakiś taki rozwalony jestem - trochę psychicznie, trochę fizycznie pierwsze nie wynika z przyjmowanych leków, a drugie - być może ale żadnego dramatu nie ma - ot taka osłabiennicza frustracja psycho-fizyczna i pozwolę sobie skopiować pomysł drugiego kolegi bloggera i też raz załączyć "pocztówkę muzyczną" zapraszam do wysłuchanie niezwykle dobrze kojarzącego mi się kawałka ;p Odpowiedz Link Zgłoś
jan-w Re: SD-101 - PILNE :/ 07.06.09, 09:02 painu napisał: > poza tym - jakiś taki rozwalony jestem - trochę psychicznie, trochę fizycznie > pierwsze nie wynika z przyjmowanych leków, Może wynikać. Nawet jeżeli nie bezpośrednio, to jak wiadomo: w zdrowym ciele - zdrowy duch. To najprawdziwsza prawda. Złe samopoczucie obniża nastrój. Odpowiedz Link Zgłoś
painu Re: SD-101 - PILNE :/ 09.06.09, 10:20 20 samopoczucie związane z lekami całkiem ok samopoczucie związane z samą chorobą - też ok, chociaż naszły mnie kilka razy myśli typu "kurde, a co jeśli jednak się nie uda?" :| na dodatek pojawiła się w mej głowie kwestia związku z kimś "niczego nie świadomym" - co też mi dało do myślenia - chcąc nie chcąc - na baaaaaardzo wielu płaszczyznach :/ nie jest to jednak taka prosta sprawa skóra głowy od soboty ponoć bardzo się poprawiła - z tego co czuję i sam widzę, to może to być prawda ; ) Odpowiedz Link Zgłoś
painu Re: SD-101 - PILNE :/ 16.06.09, 09:31 "oczko" i od czego by tu zacząć... samopoczucie fizyczne całkiem w porządku, objawy niepożądane leków ograniczyły się ostatnio w zasadzie do tego zapalenia skóry (na szczęście ukrytego pod włosami i umiarkowanie męczącego) - ale to już niemal minęło (pytanie na jak długo) poza tym męczy mnie jakieś absurdalne miesięczne przeziębienie - ale i tu widzę światełko w tunelu i od wczoraj jest lepiej. bo ciągły katar, kaszel, ból głowy potrafi mocno dać w kość. mam takie dziwne wrażenie, że gdyby nie prawdopodobne osłabienie leczeniem, to może jakoś szybciej bym się z tego wygrzebał, ale tego z pewnością stwierdzić nie mogę :) z wątków pobocznych, to są dwa: 1) miałem takie wrażenie, że tego "bloga" piszę już w zasadzie tylko po to, żeby pamiętać, który to tydzień i w którą nogę mam się kłuć. a tu proszę: jakiś miły mail wpłynął na skrzynkę @ od anonimowej czytelniczki, idącej tym samym programem. ponoć nie jest jedyną osobą, która to w ogóle czyta. zaskakujące ;) 2) i refleksja ogólna: mam takie wrażenie, że w tym wszystkim chodzi też o to, żeby nie żyć "rytmem choroby/leczenia". o ile oczywiście skutki uboczne leczenia pozwalają, to miło jest wspominać nie kolejne wtorki (dzień zastrzyku), ale zdarzenia wszystkie inne. ja osobiście nie chciałbym traktować tego czasu jako "roku leczenia" (w sumie, to sporo ponad roku), tylko mieć jednak inne wspomnienia - co na razie nawet się udaje ;) a na koniec jeszcze wstawka muzyczna, dziś bardzo spokojna, ale dla mnie bardziej niż bardzo przyjemna jeśli kolega 'kapitan' oskarży mnie o plagiat pomysłu, to zaniecham tej sporadycznej praktyki ;) www.youtube.com/watch?v=iHvlfqItUuo - De Phazz www.youtube.com/watch?v=8Mctv8RoNEM - "me and mrs jones" (niestety, na szybko znaleziona wersja koncertowa) www.youtube.com/watch?v=NlNpks9WtnY - i jeszcze Groove Armada over Odpowiedz Link Zgłoś
feniks4444 Re: SD-101 - PILNE :/ 21.06.09, 10:22 Choć może dziwnie to zabrzmi ale dla mnie choroba okazała się prawdę powiedziawszy nowym początkiem. Od czasu, gdy wiem, że ja i wirus "jesteśmy razem" zrobiłam w życiu wiele rzeczy, choć wcześniej o nich nie marzyłam. Dzięki temu sympatycznemu gadowi zdałam sobie sprawę z kruchości spraw codziennych. Inne rzeczy stały się ważne. Przewartościowałam sobie system „jakości” życia... Nie sądziłam, że to kiedyś powiem ale dla mnie wirus pojawił się w odpowiednim chyba momencie, bo na zmiany nie było jeszcze za późno :))) Podobno nic bez powodu się nam nie przytrafia. Życzę wszystkim tu aktywnym jak i odwiedzającym aby w chorobie odnaleźli tę dobrą stronę. Może koś się oburzy na to ale prawda jest taka, że mi, jak na razie, choroba (poza efektami ubocznymi) dała więcej dobrego niż złego. Popatrzyłam na świat innymi oczami. Skorygowałam cały swój spis wartości i chyba bardziej czuję się szczęśliwa niż nieszczęśliwa. Trzymam kciuki za wszystkich zmagających się :))) Odpowiedz Link Zgłoś
jan-w Re: SD-101 - PILNE :/ 21.06.09, 15:51 Chorobie? Jakiej chorobie? ;-) Każdy ma jakieś niedoskonałości. Odpowiedz Link Zgłoś
painu Re: SD-101 - PILNE :/ 21.06.09, 16:21 No tak - w końcu np. dla nastolatka to problem tej samej wagi, co pryszcze na czole... Odpowiedz Link Zgłoś
szczesciareczka Re: SD-101 - PILNE :/ 22.06.09, 15:23 Hej "painu" Na początku witam serdecznie. Jestem tu nowa i "nienowa". Nowa, bo jest to mój pierwszy wpis na Twym blogu, nienowa, bo zaglądam tu już od ponad dwóch miesięcy. W związku z Twoim wpisem sprzed tygodnia, to chciałabym Cię upewnić, że nie piszesz tego bloga tylko dla siebie. Twoje spostrzeżenia są dla nas bardzo pomocne. Dla nas, gdyż to nie ja mam HCV, a mój mąż. Tak jak i Ty dostaje SD-101. Z tą różnicą, że pojutrze czeka go dopiero 4 dawka. Badania leku mają się chyba ku końcowi, bo nie dostaje placebo/lek tylko wkłuwają mu SD-101. Po każdym zastrzyku noc upływa mężowi na gorączce i innych symptomach grypy. Potem jest w miarę OK. Jeszcze długa droga przed nami, więc musimy być dobrej myśli. Dlatego pisz do końca, a mam nadzieję, że choroba będzie pokonana, czego życzę Tobie i wszystkim chorującym. Powodzenia i trzymam kciuki. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
painu Re: SD-101 - PILNE :/ 22.06.09, 16:15 Hello, na pewno postaram się zdać relację z całej terapii... W tym miejscu mój mózg zaczął dywagacje nt. różnych scenariuszy w zależności od jej powodzenia........... ;)) Przy okazji, mam do ciebie pytanie: jakim "trybem" idzie twój mąż? Tzn. ile tygodni czego, co w którym jest planowane itp. U mnie było to bodajże 12 tygodni SD, z czego 8 ostatnich w skojarzonej terapii z Rib. Później już tradycyjna terapia skojarzona (Pegasys + Copegus), w której to jestem 21 tygodniu. Odpowiedz Link Zgłoś
szczesciareczka Re: SD-101 - PILNE :/ 22.06.09, 19:14 U nas idzie to dokładnie takim samym torem. Swoją drogą, jak zacznie się temat HCV, okazuje się, że wielu ludzi jest dobrze zorientowanych w chorobie i leczeniu. Problem w tym, że większość z nich raczej dołuje. No, ale widocznie taka nasza polska natura... Ku pokrzepieniu: słyszałam o znajomych, którzy zostali wyleczeni, więc głowa do góry ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
painu Re: SD-101 - PILNE :/ 23.06.09, 09:53 22 w końcu chyba odpuszcza mi ten wykrztuśny kaszel, katar itp. - od tego kasłania głowa mi już pękała - trwa(ło) to "raptem" pewnie z miesiąc :/ do zwariowania :) ogólnie dziwnie się czułem fizycznie ostatnio - nic strasznego, ale ten ból głowy, w metrze znów zdarzyło mi się dwukrotnie musieć przykucnąć na ziemi (żeby nie ryzykować, że się bezwolnie sam "położę"), trochę osłabiony jestem, ale chyba się powoli poprawia - myślę, że to głównie zmęczenie tym przeziębieniem(?). jeszcze dwa razy mnie złapała temperatura pod 38 (dla mnie to gorączka:)), więc te dwa wieczory sobie przeleżałem. także z jednej strony miałem np. stracha jechać metrem, a z drugiej zrobiłem sobie w niedzielę umiarkowanie szybkim tempem 30km wycieczkę rowerową i wszystko było w zupełności ok... z detali, to jeszcze bark mnie tak rozbolał przedwczoraj, że aż się w nocy obudziłem żeby łyknąć paracetamol - dopiero wtedy usnąłem na dobre, wczoraj już było ok. głowa się zagoiła, ale odkąd odstawiłem płyn do smarowania, to znowu się coś lekko paprze i swędzi :/ za to od szamponu leczniczego mam tak puszyste włosy (raczej krótko obcięte), że aż koleżanki w pracy chciały macać ;))) co jeszcze? nie pamiętam :] nie pamiętam też np. czy wczoraj wieczorem NA PEWNO łyknąłem tablety :// ogólnie sporo tego wypisałem, ale tak naprawdę nic strasznego się nie działo - ale w 100% ok też nie było Odpowiedz Link Zgłoś
painu Re: SD-101 - PILNE :/ 23.06.09, 12:56 jeszcze małe uzupełnienie po rozmowie telefonicznej z lekarką ponoć wyniki krwi (płytki itp. - nie znam się na tym) są na razie 'aż za dobre :)' w związku z tym trochę średnim ostatnio samopoczuciem, trochę się bałem tych wieści, ale (odpukać) póki co jest jak widać ok Odpowiedz Link Zgłoś
bastics Re: SD-101 - PILNE :/ 23.06.09, 15:30 a co to za specjalistyczny szampon po ktorym włosy są, AŻ tak puszyste? :) Odpowiedz Link Zgłoś
izzi83 Re: SD-101 - PILNE :/ 23.06.09, 15:54 hahaha o to samo chcialam zapytac:)szampon wzbudzil wieksze zainteresowanie niz Twoje samopoczucie painu :P Odpowiedz Link Zgłoś
painu Re: SD-101 - PILNE :/ 23.06.09, 16:11 LECZNICZY - na receptę! ale proszę: Stieprox się nazywa :] kobiety.... :D Odpowiedz Link Zgłoś
1978michal Re: SD-101 - PILNE :/ 29.06.09, 10:34 Witam serdecznie. Czytam ten wątek od początku. Painu nie myśl o poddaniu się. Każdy Twój kolejny wątek jest coraz bardziej wypłukany z nadziei.To nasz ostatni bastion który musi pozostać co najmniej w miarę nietknięty. Jestem obecnie w trakcie re-terapii hcv-c /pegasys + copegus/. Pierwsza w 2004 nieudana po 3 mc-ach /pegintron+rebetol/-leukocyty.Przebieg najgorszy z możliwych.Masa skutków ubocznych, problemy psychiczne.Reagowałem jak 80 latek.Miałem wtedy 26.Okazałem się wyjątkowo trudnym przypadkiem. Leczę się w Krakowie w szpitalu JPII. Lepiej trafić nie mogłem. Mam już 9 lat męczarni za sobą.3 biopsje ,niezliczone wizyty w szpitalu.Dostałem kolejną szansę ale teraz historia się powtarza. Leukocyty i granulocyty od początku spadły do poziomów krytycznych. Fizyczne skutki uboczne znacznie słabsze, za to mój umysł zaczyna robić co chce. Agresja i frustracja to moja codzienność. Terapia stanęła pod znakiem zapytania. Pojawiła się szansa w postaci neupogenu. Jedyna szansa. Po dawce w szpitalu parametry odzyskały nieco prawidłowe poziomy. I kolejne schody-nfz nie refunduje neupogenu. Tylko w przypadkach onkologii. Ministerstwo zdrowia ma w dupie ludzi którzy maja szansę na wyleczenie póki są silni i młodzi.Neupogen refundowany kosztuje ok 12 zł. Ja muszę płacić 254 zł za każdą ampułkę. Póki co wstrzykuję sobie to 8x w miesiącu. Bez tego mogę zapomnieć o dalszym leczeniu. Lekarze są bezradni i stawiają sprawę jasno. Nie refundujemy-amen. Mam 8 miesięcznego syna. Nie mogę wybierać między utrzymaniem rodziny a własnym życiem.Medycyna mnie załatwiła ,medycyna mnie próbuje ratować i ludzie którzy mogą naprawdę pomóc nic z tym nie robią /ministerstwo zdrowia/.Neupogen przy hcv to rzadkość. Lepiej jak widać topić pieniądze w niedokończone terapie by zostawić z resztką nadziei człowieka na lodzie.Lepiej dalej latami przyjmować na oddziały, płacić za pobyty, kolejne leczenia, żarcie itd. Polska abstrakcyjna rzeczywistość. Tak więc schody schody schody. Ale walczę bez tchu. Nadzieja wciąż się tli.Mimo ,że nie jestem już sobą ,mimo ,że rozpieprzam własne życie na kawałki,najważniejsi ludzie są przy mnie i znoszą to ze mną.Jeszcze 7 miesięcy z hakiem. Wciąż nie wiem jak ale chce zwrócić uwagę odpowiednich ludzi na problem który można w prosty sposób zażegnać. A Wy moi drodzy... przeciwności to nasza codzienność. Jedni mają lżej a inni mają znacznie gorzej ale każdy z nas czuje ciężar niepewności jutra.Nie możemy się poddać.W końcu zostajemy sami ze swoimi problemami i wtedy przyjaciel wyciąga rękę. Cierpienia się nie wybiera,cierpienie się znosi. Ale nasza smutna armia niewidocznie okaleczonych wojowników da radę. Zniesie to co nam los zgotował z podniesionymi głowami. Czy będzie dobrze czy źle. Tylko my wiemy naprawdę ile potrzeba siły do walki z samym sobą. Ale na końcu każdej drogi coś czeka. Na nas czeka niewypowiedziana radość z ciężko wywalczonego zwycięstwa której na zawsze już towarzyszyła będzie niezłomna siła nadziei lepszego jutra. Nasza niezniszczalna tarcza życia. Serdecznie Was pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
painu Re: SD-101 - PILNE :/ 29.06.09, 18:36 > Czytam ten wątek od początku. > Painu nie myśl o poddaniu się. Każdy Twój kolejny wątek jest coraz bardziej > wypłukany z nadziei.To nasz ostatni bastion który musi pozostać co najmniej w > miarę nietknięty. Witaj, zapewniam, że poddanie się ani mi w głowie! :) Po prostu ostatnio kilka rzeczy nieco bardziej zaczęło doskwierać, a i kilka innych niefajnych spraw się na to nałożyło. Może stąd ten nieco wyciszony klimat moich wypowiedzi... Co do nadziei, to dostała w policzek kiedy po 3 miesiącach tradycyjnego leczenia nadal było 10^1, ale o tym staram się na razie nie myśleć. Do czasu kolejnego badania - za miesiąc. A za Ciebie i Twoją wytrwałość trzymam kciuki, bo widzę, że dostajesz w kość znacznie bardziej niż ja :/ Odpowiedz Link Zgłoś
feniks4444 Re: SD-101 - PILNE :/ 01.07.09, 21:48 > A Wy moi drodzy... przeciwności to nasza codzienność. Jedni mają lżej a inni > mają znacznie gorzej ale każdy z nas czuje ciężar niepewności jutra.Nie możemy > się poddać.W końcu zostajemy sami ze swoimi problemami i wtedy przyjaciel > wyciąga rękę. Cierpienia się nie wybiera,cierpienie się znosi. Ale nasza smutna > armia niewidocznie okaleczonych wojowników da radę. Zniesie to co nam los > zgotował z podniesionymi głowami. Czy będzie dobrze czy źle. Tylko my wiemy > naprawdę ile potrzeba siły do walki z samym sobą. Ale na końcu każdej drogi coś > czeka. Na nas czeka niewypowiedziana radość z ciężko wywalczonego zwycięstwa > której na zawsze już towarzyszyła będzie niezłomna siła nadziei lepszego jutra. > Nasza niezniszczalna tarcza życia. Piękne to i jakże prawdziwe. Nikt kto nie miał tej terapii nie zrozumie. Taka prawda. Najtrudniej pokonać samego siebie...Nikt obcy nie jest nami i nie wie co w danej chwili z nami się dzieje. Sinusoidalne nastroje, ból, osłabienie, infekcje, zmęczenie, lęki... Michał pewnie niewiele Ci to da ale trzymam kciuki ściśnięte za Twój minus. :) Odpowiedz Link Zgłoś
painu Re: SD-101 - PILNE :/ 30.06.09, 10:51 23 wiem, że to już nudno czytać, ale ... nie odpuściła mi ta infekcja górnych (i dolnych?) dróg oddechowych. męczący kaszel, katar itp. w pt. byłem u lekarza, w sobotę zrobiłem rtg płuc, jutro będzie opis rtg, a w pt. kolejna wizyta u lekarza do tego przez kilka dni zeszłego tygodnia (do piątku włącznie), wieczorami, miałem też gorączkę (do 38C) - także samopoczucie było bardzo średnie. piszę o tej temp. "gorączka", bo ja rzadko mam podwyższoną temp., a gorączki jako takiej.... nawet nie pamiętam. nie wiem z czego wynika ww., ale ten wątek przewija się już zdecydowanie za długo :( co jeszcze? trochę daje o sobie znać skóra głowy, ale dramatu nie ma. tego lekarza odwiedzę w sobotę ;)) poza tym wkurza (eufemizm:) mnie niemiłosiernie, że zamiast skorzystać z którejś propozycji wyjazdowej lub innych ciekawych acz absorbujących czasowo aktywności, to ja albo jestem w pracy albo łażę po lekarzach albo piszę w końcu solidnie mgr (więcej czasu na to ustawowo już mi nie przysługuje). Odpowiedz Link Zgłoś
feniks4444 Re: SD-101 - PILNE :/ 01.07.09, 21:53 Painu niech Ci tylko nie przyjdzie do głowy przerywać newsletter :) Odpowiedz Link Zgłoś
feniks4444 Re: SD-101 - PILNE :/ 10.07.09, 18:01 Halo Painu niepokojąca cisza? Jak infekcja i RTG? Odpowiedz Link Zgłoś
painu Re: SD-101 - PILNE :/ 07.07.09, 09:51 24 24/48 (1/2), a licząc też wstrzykiwanie tzw. SD-101, to nawet 36/60 (3/5) rtg płuc na szczęście nic nie wykazał rzęziło itd. chyba bardziej astmatycznie niemniej jednak od piątku biorę antybiotyk (już drugi podczas terapii, poprzedni był na przełomie III i IV) i chyba z tą infekcją (?) jest nieco lepiej ogólnie czuję się w każdym razie lepiej - bo ostatnimi czasy nawet widać po mnie ponoć było, że coś jest "nie do końca" ok aż mnie szef (jedna z 2 uświadomionych osób w pracy) wziął na wspólne śniadanko, co by się podpytać czy wszystko jest cacy ;) tu mała dygresja: każdemu życzyłbym takiego podejścia przełożonych do tematu. w mojej "korporacji" nie ma praktyki "pracy zdalnej", ale jak miałem większy kryzys w okolicach bodajże drugiego zastrzyku interferonowego, to sami przełożeni chcieli do kadr o taką możliwość wystąpić... co do głowy (skóry głowy:)), to lekko się jeszcze paprała w dwóch miejscach i dostałem jakąś nową maść - jak na razie pomaga chociaż pewnie dużo wody w Wiśle nie upłynie jak wyskoczy coś w nowym miejscu ogólnie skóra głowy jest też lekko zarumieniona pod włosami ale dramatu nie ma, tylko trochę swędzi/piecze - szczególnie jak jest gorąco i się człek zgrzeje co jeszcze? chyba nic pozdrowienia ;) Odpowiedz Link Zgłoś
feniks4444 Re: SD-101 - PILNE :/ 10.07.09, 18:06 pytałam o ciszę a nie zerknęłam, ze już druga strona się zaczęła ;) chyba mnie przytępia int. :)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
jan-w Re: SD-101 - PILNE :/ 10.07.09, 18:17 Zmień sobie strukturę wątków na: "od najnowszego" ewentualnie "drzewko odwrotne". Wtedy będziesz widziała. Po ponownym zalogowaniu. Tu masz link: forum.gazeta.pl/forum/0,76864,3751941.html Odpowiedz Link Zgłoś
painu Re: SD-101 - PILNE :/ 10.07.09, 18:35 ew. można ustawić np. 200 wiadomości na stronę - co i ja uczyniłem ;) P.S. jak widać, nie zamilkłem :) Odpowiedz Link Zgłoś
feniks4444 Re: SD-101 - PILNE :/ 13.07.09, 17:23 tak, a myślałam, że o kompie wiem co nieco :) :) Odpowiedz Link Zgłoś
painu Re: SD-101 - PILNE :/ 14.07.09, 10:02 25 mam dziwne wrażenie, że "24" opisywałem nie dalej jak wczoraj - ten czas leci... ;) powiem ogólnie, że już się boję mówić o mijających skutkach ubocznych, bo albo jednak nie mijają albo zaraz później wracają no ale: a) infekcja dróg oddechowych - lepiej - niby nie w 100% (cośtam ciągle w zatokach męczy), ale progres jest ZNACZNY :) b) skóra głowy - dalej są problemy w niektórych miejscach. stosuję leki (smaruję) --> przechodzi, a po kilku dniach coś gdzieś znowu (z reguły w tym samym miejscu) wyskakuje. Trochę szczypie, trochę swędzi, trochę widać (na granicy czoła). c) pod koniec zeszłego tygodnia bolały mnie też nogi - skończyło się na 3 tabletkach Paracetamolu (wziętych 3 dni z rzędu, przed snem - za dnia było spokojnie do wytrzymania), bo bez tego zdarzyło mi się z bólu obudzić i aż zajęczeć. Ale na szczęście łyknięcie jednej tableteczki w zupełności wystarczało. d) dziwna sprawa, ale przez ostatnie dwa dni swędziała mnie też skóra - coś jakby "pokrzywka". a to wew. strona dłoni, a to uda, a to przedramiona lub palce u rąk itd. Do zniesienia - tylko trochę dziwnie/niestandardowo ;) Poza tym w porządku. Jeżdżę sobie na rowerze i (odpukać) daję radę. A na przyszły tydzień będę się umawiał do szpitala na badanie wiremii po (ponad) pół roku tradycyjnego leczenia........... Odpowiedz Link Zgłoś
painu Re: SD-101 - PILNE :/ 21.07.09, 09:28 26 samopoczucie całkiem ok było co prawda kilka tabletek Paracetamolu na ból biodra/uda, ale bez tragedii skóra głowy dalej tu i ówdzie doskwiera, ale nie jest najgorzej - czuję tylko, że prędko ten temat mnie nie opuści :/ ogólnie da się żyć - na przykład w sobotę była ponad 40-kilometowa wycieczka rowerowa w pełnym słońcu i wszystko było ok ;) a jutro melduję się do szpitala - m.in. na badanie wiremii chciałoby się usłyszeć dobre wieści i siłą rzeczy, że to całe szprycowanie się ma w ogóle sens... Odpowiedz Link Zgłoś
painu Re: SD-101 - PILNE :/ 28.07.09, 10:36 27 samopoczucie ok w zasadzie warto wspomnieć tylko o 3 rzeczach 1) uważajcie ze słońcem :-0 ja w czwartek wyszedłem na dłuższą przejażdżkę rowerową w pełnym słońcu (kilka godzin). w sobotę i niedzielę myślałem, ze dosłownie zwariuję ze swędzenia skóry ramion i klatki piersiowej(aż bolało). a wcale się mocno nie spaliłem - lekko zaledwie... 2) głowa dalej oczywiście się lekko paprze 3) mało to oryginalny efekt leków, ale schudłem od tej całej terapii. nie wiem ile - myślę, że maks kilka kilo, ale co raz ktoś mówi "ale ty chudy jesteś!", a i sam widzę, że nawet ostatnio zmieniłem dziurkę w pasku. Odpowiedz Link Zgłoś
painu Re: SD-101 - PILNE :/ 31.07.09, 09:34 dzwoniła moja lekarka "nie wykryto" no nie powiem, przez chwilę nawet się lekko wzruszyłem ;)) mając oczywiście świadomość, że to jeszcze nie koniec dla przypomnienia, moje leczenie trwa już 9 miesięcy i planowo zakończyć się ma pod koniec grudnia a tak było i jest z wiremią: start: 10^5 po 3 miesiącach testu: 10^3 po 3 miesiącach normalnej terapii 10^1 po 6 miesiącach normalnej terapii "nie wykryto" Odpowiedz Link Zgłoś
szczesciareczka Re: SD-101 - PILNE :/ 02.08.09, 19:22 Gratulacje painu. Tak trzymaj ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
painu Re: SD-101 - PILNE :/ 04.08.09, 09:23 28 samopoczucie zupełnie w porządku dodatkowo poprawione wieściami po badaniu wiremii ;) w weekend było od groma rowerowania - zniesione godnie i bez żadnych problemów z bieżących skutków ubocznych, to ciągle towarzyszy mi to zapalenie skóry głowy - są 3-4 miejsca, które niezmiennie lekko swędzą, lekko się paprzą i które też lekko widać :/ aha, przy okazji wiremii miałem też robione badania krwi - na szczęście wyniki krwi trzymają się bez żadnych zastrzeżeń pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
feniks4444 Re: SD-101 - PILNE :/ 06.08.09, 07:28 miło czytać dobre wieści z pola walki :) gratuluję minusa i oby tak już trwale zostało :) Odpowiedz Link Zgłoś
painu Re: SD-101 - PILNE :/ 11.08.09, 09:38 29 poza kilkoma punktami zapalnymi na głowie wszystko zupełnie w porządku a jak na siebie, to jem ostatnio "jak dziki" - może uda się nieco wagę uzupełnić ;) pzdr., Odpowiedz Link Zgłoś
painu Re: SD-101 - PILNE :/ 18.08.09, 10:44 30 skóra głowa dalej się miejscami lekko paprze/łuszczy w minionym tygodniu bolały też nogi (łyknąłem kilka tabletek p-bólowych) ale ogólnie jest zupełnie ok i ww. to detale pzdr. P.S. www.youtube.com/watch?v=HN9tVfT7_O8 - używki a jazda samochodem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
painu Re: SD-101 - PILNE :/ 22.08.09, 19:24 wpis bez numerka podtrzymuję to, co zdołałem już ustalić: nie polecam nadmiernego wysiłku fizycznego! niestety na błędach własnych się nie nauczyłem i poszedłem dziś grać w paintballa (jeden z tych sportów, gdzie bardzo ciężko się nie forsować. szczególnie przy moim podejściu do tego typu zagadnień, gdzie jest rywalizacja, adrenalina etc.) w każdym razie: skończyło się mocnym mdleniem i wymiotowaniem w krzakach :/ jeszcze zobaczę czy dalszych reperkusji nie będzie, ale jeśli nie, to było warto :p ostrzegam, poniżej będzie "niesmacznie" jeszcze jedno mnie zastanowiło przy okazji - ile czasu tabletki rybav. muszą przebywać w żołądku przed wchłonięciem. u mnie to było ok. 4 godzin, ALE śniadanie rozpoznałem bardzo wyraźnie :/ Odpowiedz Link Zgłoś
painu Re: SD-101 - PILNE :/ 25.08.09, 11:08 31 poza sobotnią przygodą po zakończeniu gry w paintball oraz ciągle sprawiającą problemy skórą głowy - wszystko ok pzdr., Odpowiedz Link Zgłoś
szczesciareczka Re: SD-101 - PILNE :/ 27.08.09, 21:34 Ze sportem rzeczywiście nieciekawie. Podziwiam Cię, że nie oszczędzasz się zbytnio pod tym względem. W zeszłym tygodniu mąż usłyszał, że powinien prowadzić życie emeryta ;o) Wszelki wysiłek jest podobno niemile widziany przez organizm podczas terapii :op Odpowiedz Link Zgłoś
painu Re: SD-101 - PILNE :/ 27.08.09, 22:35 no cóż - ciężko mi stwierdzić jaki wpływ ma sport (amatorski) na wynik kuracji mogę za to powiedzieć jaki ma u mnie na samopoczucie psychofizyczne i ogólnie ogólne :) mianowicie: BARDZO DOBRY były momenty kiedy wyprawa do pracy była niemal ponad siły (gdzieś w okolicach 2/3 tygodnia) i nawet przez myśl mi wtedy nie przeszło wieczorne wyjście na spotkanie ze znajomymi a co dopiero sport, ale generalnie nie szczędzę sobie roweru/nart/spacerów/etc. (unikam biegania, skakania, piłki nożnej itp. sportów, które zawsze doprowadzały mnie do stanu półprzytomności) i myślę, że ogólnie bardzo dobrze na tym wychodzę jako laik (nie-lekarz, za to pacjent podczas kuracji) mogę stwierdzić to, co wiele osób przede mną tutaj: w ramach rozsądku wysiłek fizyczny jest JAK NAJBARDZIEJ OK! :] Odpowiedz Link Zgłoś
painu Re: SD-101 - PILNE :/ 01.09.09, 09:51 32 kolejna okrągła liczba dająca się podzielić przez 4 ;) w ostatnim tygodniu nie było raczej specjalnych wydarzeń, o których w kontekście leczenia warto by napisać... dalej oczywiście doskwiera nieco skóra głowy, ale tu mam już tylko nadzieję, że odpuści po odstawieniu leków pzdr., Odpowiedz Link Zgłoś
painu Re: SD-101 - PILNE :/ 08.09.09, 10:46 33 skóra głowy dalej nie halo dodatkowo są małe zmiany skórne na prawym udzie i w okolicach lewej pachy - ale to towarzyszy mi niemal od początku, raz mocniej raz słabiej poza tym zupełnie w porządku mam ostatnio bardzo intensywny czas (pracowo-weselnie-wyjazdowo-prywatnie) i odpukać daję radę pozdrowienia, Odpowiedz Link Zgłoś
painu Re: SD-101 - PILNE :/ 15.09.09, 09:10 34 w zasadzie mógłbym zrobić Ctrl+c, Ctrl+v z ostatniego wpisu czyli nic strasznego się nie dzieje pozdrowienia, Odpowiedz Link Zgłoś
painu Re: SD-101 - PILNE :/ 29.09.09, 11:03 36 bez większych zmian i ogólnie ok chociaż skóra głowy ciągle "nie halo" i dodatkowo pobolewały mnie przez ok. 3 dni nogi Odpowiedz Link Zgłoś
painu Re: SD-101 - PILNE :/ 06.10.09, 11:22 37 ze zdziwieniem stwierdzam, że 3/4 leczenia już minęło (nawet nie licząc okresu 12 tygodni brania leku testowego) nie myślę o tym specjalnie, ale jak by nie patrzeć to już blisko końca ;) w ostatnim tygodniu bez większych zmian dostałem nowe leki na skórę głowy (jak to już bywało - działają, ale pewnie uciążliwość wróci jak tylko je odstawię) trochę pobolewały nogi słabo sypiałem no i znowu chyba jakaś infekcja mnie bierze - tu dostałem zalecenie od lekarza, żeby się nie cackać i nie męczyć tygodniami (jak to robiłem poprzednio) i ew. wziąć od razu antybiotyk - co uczynię, jeśli nie przejdzie mi do weekendu. tym bardziej, że za półtora tygodnia czeka mnie daleki wyjazd (w związku z którym dostałem ze szpitala zaświadczenie o leczeniu - celem przewiezienia leków w samolotach. wątek był na forum poruszany kilka razy. sprawdzę to empirycznie;) ogólnie jest ok :) pozdrowienia, Odpowiedz Link Zgłoś