Dodaj do ulubionych

zażółcenie...

09.01.09, 12:24


lekkie - białek oczu i wnętrza dłoni. Mam...:(
Wybrałam 40 dni TFX w zastrzykach (nie przeziebilam sie ani nie
zarazailam katarem, grypa,zapaleniem oskrzeli od nikogo, nie byłam
przeciebiona, choc zawsze byłam chora o tej porze roku) teraz
schodze do trzech zastrzykow tygodniowo. Biore essentiale i od
wczoraj merz special. Wiem, że musze zrobic badania, a te zrobie w
poniedzialek. Trzymama delikatna diete. Co zrobic do poniedziałku,
co wziąć, jak obnizyć sobie bilirubine, bo zdaje sie, od jej poziomu
zależy zażółkniecie "powłok"?

Dodam, że mam nieustające stresy w pracy. Pasmo stresów, co chwila
dzwoni komórka, i już nie wyrabiam:( Wyłączam ją, choć nie powinnam.

Co zrobić oprócz pojscia do szpitala, do lekarza ect?
(Nie radzcie pojscia do koscioła, cerkwii, synagogi czy świątyni
buddyjskiej czy innej;)
Obserwuj wątek
    • qeenie a, i gorzki smak w ustach nt 09.01.09, 12:26
    • jan-w Re: zażółcenie... 09.01.09, 14:25
      Nie Merz Special, ale Hepa Merz 3000 w saszetkach może by ci pomógł. Ale tego
      bez recepty nie kupisz. A w czym ci przeszkadza ten kolor? To i tak tylko objaw.
      A z lekarzem i tak w tej sytuacji koniecznie powinnaś się porozumieć. Nie masz
      do niego numeru telefonu żeby zapytać?
      • qeenie Re: zażółcenie... 10.01.09, 10:10
        jan-w napisał:

        > Nie Merz Special, ale Hepa Merz 3000 w saszetkach może by ci
        pomógł.

        Oczywiscie chodzilo o hepa merz.

        Ale tego bez recepty nie kupisz.

        Owszem, juz mam.

        A w czym ci przeszkadza ten kolor? To i tak tylko objaw
        > .

        Niespokojna jestem, ze watroba walnela mi bardziej. Jeszcze bardziej.
        > A z lekarzem i tak w tej sytuacji koniecznie powinnaś się
        porozumieć. Nie masz
        > do niego numeru telefonu żeby zapytać?

        Nie mam, ale w poniedzialek do niej pomkne. Proteinogram sobie kaze
        zrobic. Moze nie bedzie zly i mnie to pocieszy...
        • bananarama-live Re: zażółcenie... 10.01.09, 10:59
          Nie wiem jak jest , ale smiem twierdzic, ze to zażółcenie widzisz tylko Ty.
          • qeenie Re: zażółcenie... 10.01.09, 13:31
            bananarama-live napisał:

            > Nie wiem jak jest , ale smiem twierdzic, ze to zażółcenie widzisz
            tylko Ty.

            A czmu tak uwazasz, bananarama? Takam hipochondryczka
            hepatitisowa ? :) Takie sprawiam wrazenie? :)))
            Chyba tak, skoro mi piszesz w ten sposób. Moze już jestem świrem,
            nie przecze. :)
            • bananarama-live Re: zażółcenie... 10.01.09, 15:21
              Tak twierdze, bo ja tez widziałem u siebie zażółcenie. Zona tylko sie śmiała
              mówiac " tak, jesteś zółty i jutro umrzesz " a ja " no to motocykl dla syna , a
              auto dla ciebie " i tak zleciał rok ,na bzdetach i czarnym humorze
              • qeenie bananarama 13.01.09, 18:59

                Miałeś racje. Zyje jeszcze, pracuje po 12 godzin niestety. Ale po
                prawie kazdym posiłku 24 miesiac ciazy u hipopotamicy na godzine,
                dwie. Moze to helicobacter, ktory takze mam. Zeby virowi nie było
                smutno dobrał sobie bakterie.
                A moze watrobiana siadła, i już umrę jutro, a psi po mnie zawyja...

                Nie, ide w przyszłym tydoniu do lekarki, albo za tydzien bo: chcę,
                zeby stres ze mnie "opadł" bo w stresie moja znajoma, nota bene
                rozwodzac sie, gdy zrobila morfologie, to OB miała rakowe.
                Na szczescie stres minał, badania wróciły do normy. Ja na takiego
                stresu nie mam, ale miałam nieźle z pracą ostatnio, wiec chcę sobie
                dac tydzień wytchnienia i - do booju. No i co Ty na to, Wy na to?

                Chciałabym mieć takiego partnera, jakim jest Twoja "kobita". Super
                babka!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka