136ty
22.01.17, 10:43
Wystepowala na amerykanskim marszu kobiet. Znana amerykanska feministka. W mlodosci zrobila artykul o pracy kroliczkow playboya i w tym celu zatrudnila sie w tej roli. To juz druga taka historia jaka slyszalem o feministce zainteresowanej taka branza. Ciekaw czemu nie zatrudnila sie jako sprzataczka zeby sprawdzic czy szef bedzie klepal bezkarnie po tylku kobiety w slabej sytuacji ekonomicznej. Feministki deklaruja walke z seksizmem i moglbym sie z tym zgodzic. Seks poza praca, w pracy neutralnosc seksualna. Mam tylko ciagle problem z tym czy one same sie z tym zgadzaja. Bo jakos zywiej interesuje je kwestia seksu niz jego wypychania z pewnych miejsc. I powstaje 50 twarzy greya od kobiety dla kobiet o skrajnie dominujacm biznesmenie ktory na publicznym wywiadzie dostaje pytanie czy jest gejem...