Dodaj do ulubionych

watek o bluzganiu

23.10.08, 10:23
bluzgajcie na kogo chcecie. ja bluzgam na taka jedna osobe, ktora mi wszystko
utrudnia. stara korwa z niej.
ps. watek ten zapene bardzo chamski, ale czasem nawet ja bluzgam. na mnie tez
mozecie bluzgac. pozdrawiam serdecznie
Obserwuj wątek
    • dolor Re: watek o bluzganiu 23.10.08, 10:27
      Chyba wolę być zbluzgany niż serdecznie pozdrowiony, Ty maskianko nerwomixem
      karmiona!:)
      Miłego dnia.
      • carla.bruni Re: watek o bluzganiu 23.10.08, 10:46
        dolor napisał:

        > Chyba wolę być zbluzgany niż serdecznie pozdrowiony, Ty maskianko nerwomixem
        > karmiona!:)
        > Miłego dnia.
        > chyba "marsjanko":). bluzgam tez na siebie, bo robie bledy i czasem nawet
        windows robi mi psikusy:).
        • dolor Re: watek o bluzganiu 23.10.08, 11:25
          carla.bruni napisała:

          > > chyba "marsjanko":). bluzgam tez na siebie, bo robie bledy i czasem nawet
          > windows robi mi psikusy:).

          Żadne takie, to moje bluzgi. Ewentualnie marchwianko może być.

          > bluzgam tez na siebie, bo robie bledy i czasem nawet windows robi mi psikusy:).

          Masz na myśli to "korwa"? Faktycznie, nie tak się pisze. Wstydź się!
          • carla.bruni Re: watek o bluzganiu 23.10.08, 11:44
            Masz na myśli to "korwa"? Faktycznie, nie tak się pisze. Wstydź się!
            nie bede sie wstydzic, bo to jest tak nie istotne, ze nie warto o tym myslec;).
            taka moja przypadlosc, co nie znaczy, ze nie nalezy jej korygowac;)!
    • dolor Re: watek o bluzganiu 23.10.08, 11:36
      Niniejszym, chory na ciele i umyśle, my dolor, zgromadziwszy wszystkie nasze
      osobowości, z których żadna nie istnieje, jednogłośnie zadecydowaliśmy, iż mocą
      i powagą naszego urzędu dzień 23 października świętem forumowego bluzgania
      ustanawiamy.
      I niech nam który podszczurzy sympatyczniak zaprotestować się odważy, to
      popamięta że ojejej.
      • carla.bruni Re: watek o bluzganiu 23.10.08, 11:50
        dolor napisał:

        > Niniejszym, chory na ciele i umyśle, my dolor, zgromadziwszy wszystkie nasze
        > osobowości, z których żadna nie istnieje, jednogłośnie zadecydowaliśmy, iż mocą
        > i powagą naszego urzędu dzień 23 października świętem forumowego bluzgania
        > ustanawiamy.
        > I niech nam który podszczurzy sympatyczniak zaprotestować się odważy, to
        > popamięta że ojejej.
        nikt sie nie odwazy. Swięto bluzgania rozpoczete;).
        • zyrafa46 Re: watek o bluzganiu 23.10.08, 11:54
          MAŚLAKI!!! OŚLIZŁE!!!
          Na świątecznej bluzce.
          • zyrafa46 Re: watek o bluzganiu 23.10.08, 11:56
            Ślimaki na maślaki.
            Wszyscy ośliźli. Błe
            • carla.bruni Re: watek o bluzganiu 23.10.08, 12:09
              zyrafa46 napisała:

              > Ślimaki na maślaki.
              > Wszyscy ośliźli. Błe
              bardzo ladnie bluzgasz;).
              • madau Re: watek o bluzganiu 23.10.08, 15:04
                ;)

                ja z kolei bluzgam po wegatariunku: karczochami i zepsutym
                kalafiorem. Albo niedogotowana marchewka.
                • crysstiano Re: watek o bluzganiu 23.10.08, 15:47
                  huj dupa kurwa cipa
                  rzygi kupa jebac srac
                  pierdolic dymac pieprzyc
                  z reala- all procz M
                  z wirtuala- tata, s.
                  • carla.bruni Re: watek o bluzganiu 23.10.08, 16:05
                    crysstiano napisał:

                    > huj dupa kurwa cipa
                    > rzygi kupa jebac srac
                    > pierdolic dymac pieprzyc
                    > z reala- all procz M
                    > z wirtuala- tata, s.
                    heheh kukiz mial kiedys podobna piosenkie. lecialo tak "i co teraz powiesz na
                    to.... dalej sobie sami dopowiedzcie, albo wejdzcie na you tube;).
                • carla.bruni Re: watek o bluzganiu 23.10.08, 16:01
                  madau napisała:

                  > ;)
                  >
                  > ja z kolei bluzgam po wegatariunku: karczochami i zepsutym
                  > kalafiorem. Albo niedogotowana marchewka.
                  :):)
      • loserka Re: watek o bluzganiu 23.10.08, 16:17
        dolor napisał:

        mocą
        > i powagą naszego urzędu dzień 23 października świętem forumowego bluzgania
        > ustanawiamy.

        Może zatem sam szanowny pomysłodawca bluźnie cosik dla przykładu i zachęty
        ciekawej i ochoczej gawiedzi?
        Prosiemy, prosiemy! Chętnie posłuchamy, bo kolejnej okazji (aby poczytać
        bluzgajacego Dolora) długo nie będzie!
    • aurelia_aurita Re: watek o bluzganiu 23.10.08, 18:33
      oto co wygenerował mi program do bluzgania:
      "miękkim chujem jesteś zrobiony, jesteś psim szczochem, a twoja stara ma tak
      rozjechaną dupe jak tory kolejowe!!! jesteś skurwysyńskim, haratanym w ryja
      przez pały z warszawy psim rzygiem w gumofilcu. jesteś małym psychopatą, co się
      codzień rucha z tatą i jesteś lapsem, bo byłbyś naleśnikiem, ale twój stary się
      na zimną patelnię spuścił!! ty obsrany przez izraelskich śmieciarzy, zajebany
      dupowłazie z lumpeksu!!! sperma ci z ryja kapie, jesteś chujem w gumofilcu, a
      twoja matka jest tak gruba, że swoje ubrania musi prasować na ulicy."
      www.bluzgacz.abc.pl/
      • aurelia_aurita ps. 23.10.08, 18:38
        o cholera, nie wiedziałam że aż tak wulgarnie się wygeneruje... :)
        przepraszam jesli ktoś się poczuł zniesmaczony!
      • zyrafa46 Re: watek o bluzganiu 23.10.08, 18:52
        przepraszam, co to jest psi szczoch?
        Żyrafa
        • aurelia_aurita Re: watek o bluzganiu 23.10.08, 18:54
          pewnie chodzi o psie siki czy coś.
          a w ogóle to mi trochę głupio że wkleiłam to praktycznie bez wcześniejszej
          weryfikacji.
          • kontrr Re: watek o bluzganiu 24.10.08, 20:22
            Mnie się podobało, szczególnie o psim szczochu w gumofilcu :)))
      • carla.bruni Re: watek o bluzganiu 24.10.08, 10:42
        aurelia_aurita napisała:

        > oto co wygenerował mi program do bluzgania:
        > "miękkim chujem jesteś zrobiony, jesteś psim szczochem, a twoja stara ma tak
        > rozjechaną dupe jak tory kolejowe!!! jesteś skurwysyńskim, haratanym w ryja
        > przez pały z warszawy psim rzygiem w gumofilcu. jesteś małym psychopatą, co się
        > codzień rucha z tatą i jesteś lapsem, bo byłbyś naleśnikiem, ale twój stary się
        > na zimną patelnię spuścił!! ty obsrany przez izraelskich śmieciarzy, zajebany
        > dupowłazie z lumpeksu!!! sperma ci z ryja kapie, jesteś chujem w gumofilcu, a
        > twoja matka jest tak gruba, że swoje ubrania musi prasować na ulicy."
        mnie to przypomina zespol toureta;). taką chorobę.
    • aurelia_aurita a to z dedykacją 23.10.08, 18:36
      dla jakiegoś marka pakera czy innego strongmena:

      "ty wypatroszony w oko saurona przez hordę genetycznie zmutowanych murzynów
      chorych na bydlęce zwyrodnienie mózgu Stolczysławie Krzywobrody. wykwaterowywuj
      do domu, bo ojciec sprawdza obecność, ty nieokiełznany masturbatorze co
      konsumuje ekskrementy zdechłych zwierząt. ty niereformowalny kaczy embrionie,
      podaj młotek, to dotknę cię w niedelikatny sposób!! wykwaterowywuj do domu, bo
      dziadek sprawdza obecność, ty komunistyczny wazeliniarzu w różowym
      umundurowaniu. tak czy inaczej, jestem zmuszony stwierdzić, że wyglądasz na
      wysterylizowanego szczypcami ginekologicznymi przez czeczeńskich partyzantów
      żęchoła z Etiopii. "
      • aidka Re: a to z dedykacją 23.10.08, 19:03
        Boże, ile szczęścia w poczuciu, że jest naprawdę niedobrze, może dać
        decyzja, że włączyć ten komputer, choćby tylko poczytać. no i
        niemrawo czytasz taki wątek i wreszcie jest - zwyczajne prychnięcie
        śmiechem i zaraz potem fajne przekonanie, że poradzę, skoro się
        roześmiałam. może dzięki takim postom uda się rozpędzić. bo nieco
        jestem, k....mać , mało w pędzie. a nawet w niepędzie totalnym.
      • loserka Re: a to z dedykacją 23.10.08, 19:12
        to teraz coś z klasyki gatunku:

        ty świński ryju, ty świński ogonie, ty świńska nóżko, ty golonko, ty fałdo, ty grubasie, ty pyzo, ty klucho, ty kicho, ty pulpecie, ty żłobie, ty gnomie, ty glisto, ty cetyńcu, ty zarazo pełzakowa, ty gadzie, ty jadzie, ty ospo, dyfteroidzie, ty pasożycie, ty trutniu, ty trądzie, ty swądzie, ty hieno, ty szakalu, ty kanalio, ty katakumbo, ty hekatombo, ty przykry typie, ty koszmarku, ty bufonie, ty farmazonie, ty kameleonie, ty chorągiewko na dachu, ty taki nie taki, ty ni w pięć ni w dziewięć ni w dziewiętnaście, ty smutasie, ty jaglico, ty zaćmo, ty kaprawe oczko, ty zezowate oczko, ty kapusiu, ty wiraszko, ty ślipku, ty szpiclu, ty hyclu, ty przykry typie, ty kicie, ty kleju, ty gumozo, ty gutaperko, ty kalafonio, ty wazelino, ty gliceryno, ty lokaju, ty lizusie, ty smoczku, ty klakierze, ty pozerze, ty picerze, ty picusiu, ty lalusiu, ty kabotynie, ty luju pasiaty, ty kowboju na garbatym koniu, ty klocu, ty młocie, ty piło, ty szprycho, ty graco, ty ruro nieprzeczyszczona, ty zadro, ty drapaku, ty drucie, ty draniu, ty przykry typie, ty kapitalisto, ty neokolonialisto, ty burżuju rumiany, ty karierowiczu, ty groszorobie, ty mikrobie, ty gronkowcu, ty kieszonkowcu, ty gonokoku, ty luesie, ty purchawko, ty nogawko, ty mitomanie, ty narkomanie, ty kinomanie, ty grabarzu, ty bakcylu, ty nekrofilu, ty sromotniku bezwstydny, ty seksolacie, ty bajzeltato, ty szmato, ty scholastyku, ty kiwnięty dzięciole, ty strzaskana rzepo, ty współczesna ruino, ty rufo nieprzeciętna, ty klapo, ty gilotyno, ty szubienico, ty przykry typie, ty szlafmyco, ty pomponie, ty kutafonie, ty pomyjo, ty knocie, ty gniocie, ty gnoju, ty playboyu, ty modny przeboju, ty astamanioano, ty moja droga ja cię wcale nie kocham, ty omamie blue, ty onanio, ty kurza melodio, ty zdarta płyto, ty trelewizjo, ty lelemencie, ty dupku żołędny, ty bycie zbędny, ty podwiązko, ty klawiszu, ty kołtunie, ty larwo, ty kleszczu, ty mszyco, ty szkodliwa naliścico, ty korniku zrosłozębny, ty korniku bruzdkowany, ty koński bąku, ty końska pijawko, ty szulerze, ty gangsterze, ty rabusiu, ty morderco, ty przykry typie, ty nygusie, ty bumelancie, ty akselbancie, ty kurdebalansie, ty kurdemolu, ty zębolu, ty szczerbolu, ty rybo dwudyszna, ty wypukła flądro, ty śnięty halibucie, ty śmierdzący skunksie, ty moreno denna, ty mule epoki, ty zbuku, ty kwadratowe jajco, ty artysto, ty prywaciarzu, ty intelektualisto badylarzu, ty talencie na zakręcie, ty geniuszu z przymusu, ty wajszwancu od awansu, ty awangardo ariegardy, ty tabako w rogu, ty neptku, ty nadrachu, ty meneliku, ty sedesie z bakelitu, ty koterio, ty komitywo, ty kombinacjo, ty machinacjo, ty metodo kupiecka, ty dolary i piernaty, ty a dalejże ty w szmaty, ty lichwiarzu, ty wekslu, ty kwicie, ty kleksie, ty pecie, ty bzdecie, ty przykry typie, ty makieto, ty tapeto, ty tandeto, ty torbo, ty torbielu, ty drągu w dziejowym przeciągu, ty kiju, ty kij ci w oko, ty hak ci w smak, ty nogo, ty fujaro, ty klarnecie, ty bidecie, ty kiblu, ty biegunko, ty kałmasznawardze, ty flujo, ty szujo, ty fafulo, ty muchoplujko ze złotym zębem, ty mrowkolwie plamistoskrzydły, ty kawale chama w odcieniu yellow bahama, ty palcu w nosie, ty baboku, ty obiboku, ty bago, ty zgago, ty dzwonie bez serca, ty emalio z nocnika, ty czarnodupcu, ty kolcogłówku, ty capie, ty bucu, ty wawrzonie, ty luluchu, ty patafianie, ty palancie, ty palantówo, ty szajbusie, ty aparycjonisto, ty kulturysto, ty żigolaku, ty łajdaku, ty chechłaku, ty lebiego, ty alfonsie i omego, ty przykry typie, ty konweniujący kołnierzyku, ty zerowokątny czytelniku, ty literacki żywociku, ty kawiarnio, ty rupieciarnio, ty trupieciarnio, ty chałturo, ty paprochu, ty farfoclu, ty chęcho, ty chachmęcie, ty chebdo, ty chwaście, ty mydłku, ty mizdrzaku, ty wyskrobku, ty cycku, ty sikawo, ty siuśmajtku, ty zgniłku, ty padalcu, ty zaropialcu, ty przykry typie, ty lilio w kibici łamana, ty prostowaczu banana, ty wyciśnięta cytryno, ty kotlecie sponiewierany, ty zapluty kabanosie, ty zapity kurduplu, ty zmęczona jagodo, ty wczasowa przygodo, ty pipo grochowa, ty zapchany gwizdku, ty pięć minut za krzakiem rozmarynu, ty niedokończona iluzjo, ty zaciągnięta żaluzjo, ty zazdrostko, ty zawistniku, ty arszeniku, ty ciemna maszynerio, ty sztuczny kwiatku, ty krosto, ty pryszczu, ty wągrze, ty zachciewajko, ty kurzajko, ty pluskwo, ty mendo, ty mendoweszko, ty przykry typie, ty złap mnie za pukiel, ty wskocz mi na kant, ty narób mi wkoło pióra, ty mów mi wuju, ty masz na loda, ty nie śpiewaj nie mam drobnych, ty kandydacie do nogi, ty kto ci ręce rozbujał, ty zniknij systemem bezszmerowym, ty ciągnij smuge, ty spadaj, ty zjeżdżaj, ty spieprzaj, ty stleń się, ty spłyń z lodami, ty giń, dzyń, dzyń, dzyń................
        • loserka Re: a to z dedykacją 23.10.08, 19:16
          ale skoro przy klasyce gatunku bluzgowego jestesmy, to to jest moj ulubiony kawałek, podobno autentyk:

          "Zaporoscy Kozacy do sułtana tureckiego! Ty, sułtanie, diable turecki, przeklętego diabła bracie i towarzyszu, samego Lucyfera sekretarzu. Jaki z Ciebie do diabła rycerz, jeśli nie umiesz gołą dupą jeża zabić. Twoje wojsko zjada czarcie gówno. Nie będziesz Ty, sukin Ty synu, synów chrześcijańskiej ziemi pod sobą mieć, walczyć będziemy z Tobą ziemią i wodą, kurwa Twoja mać. Kucharzu Ty babiloński, kołodzieju macedoński, piwowarze jerozolimski, garbarzu aleksandryjski, świński pastuchu Wielkiego i Małego Egiptu, świnio armeńska, podolski złodziejaszku, kołczanie tatarski, kacie kamieniecki i błaźnie dla wszystkiego co na ziemi i pod ziemią, szatańskiego węża potomku i chuju zagięty. Świński Ty ryju, kobyli zadzie, psie rzeźnika, niechrzczony łbie, kurwa Twoja mać.

          O tak Ci Kozacy zaporoscy odpowiadają, plugawcze. Nie będziesz Ty nawet naszych świń wypasać. Teraz kończymy, daty nie znamy, bo kalendarza nie mamy, miesiąc na niebie, a rok w księgach zapisany, a dzień u nas taki jak i u was, za co możecie w dupę pocałować nas!

          Podpisali: Ataman Koszowy Iwan Sirko ze wszystkimi zaporożcami"
          • aidka Re: a to z dedykacją 23.10.08, 19:28
            i jak tu wyłączyć laptopa, uwalić się na wyro i nie żyć ? ja już
            wolę z tym wątkiem pozostać. szkoda jeszcze, że kląć nie ma sił.
            to mówiłam ja aida zaprzeczając pomówieniom o myśli samobójcze -
            czyli - bez ratowania.
            • crysstiano Re: a to z dedykacją 23.10.08, 21:51
              klasyka:
              www.youtube.com/watch?v=DFVXla2EwWU
              i cos super:
              www.youtube.com/watch?v=yo0BELTxSGk&feature=related
              • crysstiano Re: a to z dedykacją 23.10.08, 21:52
                jezu jakie to cudne to o malpce. mam lzy w oczach az.
                • nienill Re: a to z dedykacją 23.10.08, 22:03
                  crysstiano napisał:

                  > jezu jakie to cudne to o malpce. mam lzy w oczach az.
                  oj cudne
                  ale ja niestety nie potrafie plakac ze smiechu :(
        • carla.bruni Re: a to z dedykacją 24.10.08, 11:06
          loserka napisała:

          > to teraz coś z klasyki gatunku:
          >
          > ty świński ryju, ty świński ogonie, ty świńska nóżko, ty golonko, ty fałdo, ty
          > grubasie, ty pyzo, ty klucho, ty kicho, ty pulpecie, ty żłobie, ty gnomie, ty g
          > listo, ty cetyńcu.
          co to jest cetyniec;)?
          • loserka Re: a to z dedykacją 24.10.08, 19:29
            > co to jest cetyniec;)?
            pl.wikipedia.org/wiki/Cetyniec_mniejszy
    • mskaiq Re: watek o bluzganiu 24.10.08, 11:00
      Nigdy na nikgo nie bluzgam, cokolwiek by nie zrobila przeciwko mnie
      inna osoba. Kiedy zaczniesz bluzgac na jedna osobe to znajdzie sie
      rowniez druga, trzeci, dziesiata i Twoje zycie zmieni sie bardzo. a
      kazdym kroku bedziesz spotykala zlosc i wtedy utracisz kontrole nad
      soba i wroci depresja.
      Kiedys Carlo musialem podjac decyzje, czy wybaczyc czy tez dochodzic
      mojej krzywdy. Kiedy zobaczylem co przynosi dochodzenie mojej
      krzywdy, jej rozpamietywanie, wybaczylem i pozbylem sie stanu z
      ktorym nie potrafilem zyc.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • dolor Re: watek o bluzganiu 24.10.08, 11:09
        Masku, a co sądzisz o wpływie humoru? Śmiech, żart, pomaga, czy jest bardzo
        szkodliwy? Umiałbyś zażartować, opowiedzieć dowcip?
        • carla.bruni Re: watek o bluzganiu 24.10.08, 11:36
          dolor napisał:

          > Masku, a co sądzisz o wpływie humoru? Śmiech, żart, pomaga, czy jest bardzo
          > szkodliwy? Umiałbyś zażartować, opowiedzieć dowcip?
          a wiesz, ze takie pytanie nie przyszlo mi do glowy;)? niech mask faktycznie
          opowie dowcip;).
        • mskaiq Re: watek o bluzganiu 24.10.08, 11:48
          Zalezy Dolor czy smiech lub zart nie wysmiewa sie z innego
          czlowieka, czy nie przynosi strachu, zlosci innnej osobie. Nie raz
          widzialem swietnie bawiacych sie ludzi na szkode innej osoby. Taki
          smiech nie pomaga.
          Lubie sie posmiac, wlasciwie moja geba jest nieustannie usmiechnieta.
          Serdeczne pozdrowienia.
          • dolor Re: watek o bluzganiu 24.10.08, 12:49
            No więc co Cię śmieszy? Opowiesz Carli ten dowcip?
            • nienill Re: watek o bluzganiu 24.10.08, 12:53
              dolor napisał:

              > No więc co Cię śmieszy? Opowiesz Carli ten dowcip?
              ale sie znecacie wredziochy ;p
          • carla.bruni Re: watek o bluzganiu 24.10.08, 12:55
            mskaiq napisał:

            > Zalezy Dolor czy smiech lub zart nie wysmiewa sie z innego
            > czlowieka, czy nie przynosi strachu, zlosci innnej osobie. Nie raz
            > widzialem swietnie bawiacych sie ludzi na szkode innej osoby. Taki
            > smiech nie pomaga.
            > Lubie sie posmiac, wlasciwie moja geba jest nieustannie usmiechnieta.
            > Serdeczne pozdrowienia.
            lubisz ogladac jakies komedie;)?
          • loserka Re: watek o bluzganiu 24.10.08, 19:27
            > Lubie sie posmiac, wlasciwie moja geba jest nieustannie usmiechnieta.

            Chciałabym to zobaczyć, bo w Twoim pisaniu tego uśmiechu nie widać wcale,
            odbieram Cie jako osobę bardzo lękową, taką "usztywnioną" emocjonalnie na maksa.
      • carla.bruni Re: watek o bluzganiu 24.10.08, 11:26
        mskaiq napisał:

        > Nigdy na nikgo nie bluzgam, cokolwiek by nie zrobila przeciwko mnie
        > inna osoba. Kiedy zaczniesz bluzgac na jedna osobe to znajdzie sie
        > rowniez druga, trzeci, dziesiata i Twoje zycie zmieni sie bardzo. a
        > kazdym kroku bedziesz spotykala zlosc i wtedy utracisz kontrole nad
        > soba i wroci depresja.
        > Kiedys Carlo musialem podjac decyzje, czy wybaczyc czy tez dochodzic
        > mojej krzywdy. Kiedy zobaczylem co przynosi dochodzenie mojej
        > krzywdy, jej rozpamietywanie, wybaczylem i pozbylem sie stanu z
        > ktorym nie potrafilem zyc.
        > Serdeczne pozdrowienia.
        mask nikt tu nie mowi o bezposrednim bluzganiu, ale tak w myslach to chyba mozna;)!
        • mskaiq Re: watek o bluzganiu 24.10.08, 11:42
          Bluzgenie w myslach jest tylko przeciwko Tobie Carlo. Przestalem to
          robic, bardzo pilnuje sie aby nie myslec zle o drugim czlowieku w
          myslach. Szczegolnie latwo to przychodzi kiedy ktos cos zrobil
          przeciwko mnie.
          Kiedy mysle zle o jednym czlowieku, to napewno bede myslal zle o
          drugim i wielu innych. To zaburza stan pozytywny, pojawia sie zlosc,
          niechec do ludzi, unikanie ludzi, strach przed ludzmi, depresja.
          Serdeczne pozdrowienia.
          • aidka Re: watek o bluzganiu 24.10.08, 19:19
            jest jeszcze coś takiego, jak uwalnianie złych emocji - znane w
            przebiegu wielu terapii. ile rodzajów terapii znasz ? ile
            przeżyłeś ? o ilu się uczyłeś ? ilu ludzi poznałeś, którym to
            ewidentnie pomogło ? ilu poznałeś, którym nie pomogło ?
            • mskaiq Re: watek o bluzganiu 25.10.08, 02:48
              Najlepszym sposobem pozbywania sie emocji sa cwiczennia fizyczne ale
              dzialaja przez krotki okres czasu, nie mniej zawsze pomagaja na
              krotki okres.
              Innym sposobem jest nie myslenie o tym co wywoluje w nas negatywne
              emocje ale to bardzo trudno zrealizowac bez codziennych cwiczen
              fizycznych i umiejetnosci kontrolowania myslenia.
              Wybaczenie pozbawia przyczyn ktore wywoluja negatywne emocje.
              serdeczne pozdrowienia.
              • carla.bruni Re: watek o bluzganiu 25.10.08, 15:45
                mskaiq napisał:

                > Najlepszym sposobem pozbywania sie emocji sa cwiczennia fizyczne ale
                > dzialaja przez krotki okres czasu, nie mniej zawsze pomagaja na
                > krotki okres.
                > Innym sposobem jest nie myslenie o tym co wywoluje w nas negatywne
                > emocje ale to bardzo trudno zrealizowac bez codziennych cwiczen
                > fizycznych i umiejetnosci kontrolowania myslenia.
                > Wybaczenie pozbawia przyczyn ktore wywoluja negatywne emocje.
                > serdeczne pozdrowienia.
                mask. ile czasu dziennie poswiecasz na te cwiczenia fizyczne i emocjonalne?
                czlowiek musialby nie pracowac chyba. trzeba bydobrym czlowiekiem, ale tez
                trzeba czasami przeklnac. pozdrawiam.
                • mskaiq Re: watek o bluzganiu 26.10.08, 01:57
                  Nie tak duzo czasu poswiecam cwiczeniom. Znajduje czas na 20-30
                  mimutowy bieg i trzy albo cztery serie pompek. Nie pije za to
                  niczego co zawiera kofeine, jestem wegeterianem, jem duzo owocow i
                  unikam slodyczy.
                  To pozwala calkowicie kontrolowac moja emocjonalnosc, tyle ze u mnie
                  nie istnieje zlosc bo zastapilem ja zrozumieniem a takze negatywne
                  myslenie o ludziach. Nie boje sie rowniez strachu i nie wywoluje
                  zalu.
                  Kiedy pojawia sie zlosc, strach, zal, nienawisc zazdrosc, itp to
                  cwiczenia pomogaja na bardzo krotko. Na przyklad silny wybuch zlosci
                  przekresla ich dzialanie i po takim wybuchu nalezaloby znow robic
                  sporo cwiczen aby sie rozladowac.
                  Sam wybuch zlosci czy nienawisci rozladowuje na krotko emocje ale
                  jest to wybuch w nas i przynosi duza szkode zdrowiu a poza tym kazdy
                  nastepny wybuch jest silniejszy.
                  Jesli chodzi o przeklinanie to nie robie tego. Kiedy pojawily sie u
                  mnie glosy, to przez wiele miesiecy nie slyszalem niczego innego
                  tylko przeklinanie.
                  Serdeczne pozdrowienia.


    • o.co.kurwa.te.pretensje Re: watek o bluzganiu 24.10.08, 19:28
      a pierdolcie się wy wszyscy
      • aidka Re: watek o bluzganiu 24.10.08, 19:52
        przepraszam na wstępie - mam braki ostatnio w koncentracji uwagi,
        więc mogę głupkowato myśli formułować.
        a chciałam coś powiedzieć : Mskaiq - czuję się źle, ale jakoś... -
        jest wieczór, a wraz z nim poprawa nastroju, więc chcę jednak
        napisać : ostatnio mi powiedziałeś, po czym znów się rozryczałam, że
        ja powinnam czuć miłość i pozbyć się poczucia krzywdy w stosunku do
        pewnych osób, które ewidentnie zachowały się bez empatii, a inne,
        wręcz, jak teraz wiem dzięki Jurze, naruszyli prawo. Ty tu zalecasz
        pozbycie się emocji i wybaczanie. a ja Ci powiem - gdybym ja nie
        wylała emocji i żalu, gdybym nie podjęła próby mobilizacji, by się
        obronić, to już bym zdechła. kiedyś w więzieniu byłam czas dłuższy.
        nie jako więźniarka - w innej roli- tam terapia agresywnych więźniów
        była - polegała m.in. na odblokowywaniu ich negatywnych emocji,
        choćby przez to, że walili w worek treningowy. jak sądzisz ? po co
        to było robione ? jak sądzisz, lepiej dla nich i innych byłoby,
        gdyby tych emocji z siebie nigdy nie wykrzyczeli, nie wywalili i
        wyleźliby z więzienia nimi napakowani ?
        • mskaiq Re: watek o bluzganiu 25.10.08, 02:22
          Doznalem wielu krzywd w zyciu Aidko. Kazda krzywda wywoluje zlosc,
          zal do osoby ktora ja wyrzadzila i wiele bolu. Im wiecej myslalem o
          krzywdzie im wiecej wywolywalem zalu tym silniejsza krzywda tym
          gorzej sie czulem. Nie raz doszedlem do punktu w ktorym nie bylem w
          stanie funkcjonowac. Musialem sie tej krzywdy pozbyc albo nie sposob
          zyc.
          Nauczylem sie wybaczac, pozbylem sie bolu, zycie przestalo bolec,
          wrocil spokoj, wrocila radosc a to ze zostalem skrzywdzony, stracilo
          jakakolwiek waznosc.
          Piszesz o emocjach. No coz walenie w worek to cwiczenie fizyczne,
          pozwala pozbyc sie negatywnych emocji, podobnie jak bieg, rower, itp.
          Jesli worek uosabia osobe ktora nas skrzywdzila wtedy budujemy
          nienawisc i to nie przynosi ulgi.
          Jesli chodzi o ta osobe do ktorej masz wiele zalu i zlosci to Jej
          intencja byla pomoc Tobie a nie skrzywdzenie Ciebie.
          Serdeczne pozdrowienia.


          i zadna nie wywoluje we mnie zadnych emocji, nie wywoluje zlosci ani
          nienawisci.
          Te emocje sa w Tobie przynosza wiele bolu, znasz ten bol, wiesz ze
          jest zle
          • aidka Re: watek o bluzganiu 25.10.08, 02:49
            nie masz racji. krzywdzisz mnie dodatkowo. przykro mi, że mnie tak
            traktujesz w tej sytuacji. nie oczekiwałam pochylania się nade mną -
            oczekiwałam empatii. niemniej wciąż odczuwam, gdy o Ciebie chodzi,
            przyjaźń.
            /czy nadejdzie dzień, gdy kiedyś zrozumiesz mnie, kogoś z Nas ?/
            całuję
            • aidka Re: watek o bluzganiu 25.10.08, 03:05
              powiem Ci jeszcze coś - jestem w fatalnym stanie. nie mam ani siły,
              ani kasy, by ponosić konsekwencje zachowań całkowicie
              nieuzasadnionych i bezprawnych. nie ma sensu drązyć tematu, bo już
              został drązony. jednak istnieje proste słowo : przepraszam. ja
              reaguję na takie słowo mocno - rezygnuję z żalu. tyle, że to ja, a
              nie snajper zwróciłam się do niego grzecznie na priva - tak bardzo
              chciałam dociec czemu. zrozumieć. i jakoś nie zrozumiałam. natomiast
              zrozumiałam wiele osób z tego forum czego i Tobie życzę. a teraz to
              już muszę pomysleć, jak zrobić, by zasnąc, obudzić się, nie bać i,
              ewentualnie wypić jakiś rosół.
              • mskaiq Re: watek o bluzganiu 26.10.08, 03:23
                Przepraszam Cie Aidko ze mowie i pisze tak wiele o wybaczeniu, ze
                probuje Ci to przekazac zamiast przytulic.
                Robie to dlatego ze wybaczenie bylo tak wielkim odkryciem dla mnie.
                Pomoglo mi wiecej niz cokolwiek innego.
                Nie rozmyslaj Aideczku i przepraszam raz jeszcze, wszystko sie jakos
                ulozy, bedzie lepiej.
                Antek
            • mskaiq Re: watek o bluzganiu 26.10.08, 02:11
              Rozumiem co czujesz Aidko, czulem dokladnie to samo wiele razy,
              dlatego pisze o wybaczeniu. To jedyny sposob pozbycia sie bolu,
              powrotu do radosci.
              To co napisalem i to co mowie dotyczy wybaczenia i to nie krzywdzi
              nikogo. Przedstawiam moj punkt widzenia.
              Serdeczne pozdrowienia.

              • zyrafa46 Re: watek o bluzganiu 26.10.08, 09:03
                Lubię wybaczać. Sprawia mi to przyjemność. Bo DAJĘ. Lubię dawać. Często widzę, jak wiele daje to też obdarowanemu. "Złe moce" znikają. Złe myśli odchodzą. Robi się miejsce na coś świeżego, na nową wartość, która wygląda optymistycznie. Zauważyłam, że nawet w najgorszych chwilach, gdy (przepraszam, tak "zwyczajnie") - nie chce się żyć - staram się wyskrobać choć trochę optymizmu. Wymyślam sprytne metody,
                by się to udało. I warto.
                Żyra
                Jeśli kogoś uraziłam moim OPTYMIZMEM - to - NIE PRZEPRASZAM ! :-D
                • koalaa8 Re: watek o bluzganiu 26.10.08, 11:14
                  Ja nauczyłam się wybaczać, każdemu choćby wyrządził mi wielkie zło.
                  Jak wybaczę nie męczę się z tym, czuję ulgę.
                  pozdrawiam
                  • lucyna_n Re: watek o bluzganiu 26.10.08, 20:19
                    a tak konkretnie, wyrządzil Ci ktoś kiedyś wielkie zło?

                    bo ja uważam że wybaczanie na zasadzie ja cię kocham a ty dalej na mnie pluj to
                    takie jakieś bez sensu, natomiast jak ktoś wyciąga rękę i potrzebuje tego
                    wybaczenia to zupelnie inna bajka. To pomaga i temu kto był skrzywdzony i temu
                    kto zblądził, bo wybaczenie komuś kto nie żałuje i jak tylko będzie miał okazję
                    znowu cię kopnie, to tylko może być na takiej zasadzie że nie żywisz do tej
                    osoby zaciętej nienawiści, starasz się po prostuy wcale o niej nie myśleć,
                    zachować neutralność, a nie rozpływać się w nierzeczywistej i co tu dużo mówić
                    wyimaginowanej milości do przeciwnika. Wielu ludzi jest takimi wybaczycielami do
                    czasu aż faktycznie nie stanie im się krzywda, a wtedy przypominają sobie raczej
                    starotestamentowe oko za oko, bo taka jest ludzka natura. Niemożność wybaczenia
                    pociągająca za sobą chęć zemsty, samonapędzanie się maszyny krzywda-zemsta to
                    jest złe, ale takie gadanie o miłości do wszystkich to jest tylko ideał do
                    ktorego można probować się zbliżyć. Ale nawet w Bibli kiedy jest mowa o tym żeby
                    wybaczyć 77 razy jest mowa o tym że wybaczyć kiedy brat przyjdzie i choćby nawet
                    77 raz prosił o wybaczenie to wybaczyć a nie z góry, awansem omijajać niejako
                    sprawcę krzywdy.
                    • zyrafa46 Re: watek o bluzganiu 28.10.08, 21:26
                      lucyna_n napisała:

                      > a tak konkretnie, wyrządzil Ci ktoś kiedyś wielkie zło?
                      >
                      > bo ja uważam że wybaczanie na zasadzie ja cię kocham a ty dalej na mnie pluj to
                      > takie jakieś bez sensu, natomiast jak ktoś wyciąga rękę i potrzebuje tego
                      > wybaczenia to zupelnie inna bajka. To pomaga i temu kto był skrzywdzony i temu
                      > kto zblądził, bo wybaczenie komuś kto nie żałuje i jak tylko będzie miał okazję
                      > znowu cię kopnie, to tylko może być na takiej zasadzie że nie żywisz do tej
                      > osoby zaciętej nienawiści, starasz się po prostuy wcale o niej nie myśleć,
                      > zachować neutralność, a nie rozpływać się w nierzeczywistej i co tu dużo mówić
                      > wyimaginowanej milości do przeciwnika. Wielu ludzi jest takimi wybaczycielami
                      ====================
                      Masz rację, Lucyna
                      Jak mi ktoś depcze i depcze i dziury robi to mu nie wybaczam. Ale też nie mam
                      chęci zemsty. Omijam z daleka kalekę, której nie umiem pomóc.
                      Żyra
                • lucyna_n Re: watek o bluzganiu 26.10.08, 20:12
                  mam nadzieję że nie zdziecinnieję tak bardzo aż.
                  chociaż może to i lepiej, mniej by do człowieka docieralo może?
          • dolor Re: watek o bluzganiu 26.10.08, 20:55
            Wybaczanie komuś, kto czyni źle i nie zamierza tego zaprzestać, jest nieetyczne.
    • hiperrealizm nie mam zamiaru bluzgać 25.10.08, 16:53
      na rozkaz.
      • aaron.szmelcman Re: nie mam zamiaru bluzgać 26.10.08, 16:37
        jebać pierdolonych łamistrajków
      • carla.bruni Re: nie mam zamiaru bluzgać 29.10.08, 10:24
        hiperrealizm napisał:

        > na rozkaz.
        nie musisz. mozesz to zrobic key zechcesz. pozdrawiam.
    • mskaiq Re: watek o bluzganiu 30.10.08, 10:29
      Lucyna_n napisala
      >a tak konkretnie, wyrządzil Ci ktoś kiedyś wielkie zło?
      .........
      Kazda krzywda przynosi zlosc, zal, nienawisc, strach. Te uczucia
      wywoluja epizody depresyjne. Slabsze albo silniejsze w zaleznosci od
      tego ile jest w nas zalu, strachu, zlosci i jak potrafimy radzic
      sobie z tymi emocjami. Zwykle mozna to jakos przetrzymac kiedy
      emocje zwiazane z krzywda nie dominuja zycia, pojawiaja sie i
      odchodza.
      Czasem jest inaczej, na przyklad pracujemy z osoba ktora nieustannie
      atakuje, psuje opinie, mowi nieprawde, sklada wine, wysmiewa sie
      robi idiote, itp. Na dotatek wszyscy wokol wierza tej osobie i nie
      mozna niczego zmienic a odejsc nie mozna bo bez tych pieniedzy nie
      mozna przezyc.
      Takie uklady w pracy mozna przetrwac nieustannie wybaczajac bo
      wybaczenie pozbawia nienawisci, zlosci i strachu, pozwala codziennie
      wracac do pracy, skupic sie na pracy i przetrwac.
      Kiedy nie wybaczymy wtedy klebia sie mysli pelne zlosci, nienawisci,
      ktore codziennie wywoluje agresor i wtedy nie mozna sie skupic na
      pracy, popelnia sie nieustannie bledy a to przynosi jeszcze wiecej
      atakow.
      Jesli przez dlugi czas nie mozna pradzic sobie z emocjami, kiedy
      poczucie krzywdy trwa wiele miesiecy i dominuje wtedy moze pojawic
      sie rowniez schizofrenia.
      Serdeczne pozdrowienia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka