Dodaj do ulubionych

samotność

30.10.08, 02:31
te całe, w nieskończoność wyciągające się bezsenne noce, wielce
nasilają uczucie samotności. wokół taka cisza, która się przebija
nawet przez gadulstwo włączonego telewizora. świat śpi, a ty leżysz,
jak baranica i te myśli straszliwe - stuk, stuk, stuk - na śmierć
człowieka zastukotać chcą.
Obserwuj wątek
    • ile.razy.mozna Re: samotność 30.10.08, 04:17
      we mnie nic nie stukocze
      nie cierpię na bezsenność
      tylko sypiam w interwałach
      lubię tą porę. nawet mi się chce
      popracować.. no, no.
      • aidka Re: samotność 03.11.08, 05:57
        przespałam się 2 godziny i co ?
        śmo
        już się obudziłam i się szudram, jak oślica
        już nie wiem , co nawyczyniać z tym spaniem i z jedzeniem
        by choć to się unormowało
        • loserka Re: samotność 03.11.08, 10:14
          > już nie wiem , co nawyczyniać z tym spaniem i z jedzeniem
          > by choć to się unormowało

          Antydepresant bierzesz jakiś?
          • aidka Re: samotność 03.11.08, 13:05
            loserka napisała:

            > > już nie wiem , co nawyczyniać z tym spaniem i z jedzeniem
            > > by choć to się unormowało
            >
            > Antydepresant bierzesz jakiś?
            >
            tak.
            obawiam się, że teraz to już nic nie da.
            sytuacji antydepresant nie uleczy.
    • carla.bruni Re: samotność 03.11.08, 11:55
      aidka napisała:

      > te całe, w nieskończoność wyciągające się bezsenne noce, wielce
      > nasilają uczucie samotności. wokół taka cisza, która się przebija
      > nawet przez gadulstwo włączonego telewizora. świat śpi, a ty leżysz,
      > jak baranica i te myśli straszliwe - stuk, stuk, stuk - na śmierć
      > człowieka zastukotać chcą.
      ...samotnosc, to taka straszna trwoga
      ogarnia mnie, przenika mnie.... tak na serio to jest tu naforum jak jest, ale
      mamy siebie, wiec nie czuj sie tak samotna;).
      • lucyna_n Re: samotność 03.11.08, 12:35
        tak pisanei na forum rzeczywiście daje poczucie szczęścia i spelnienia.
        • aidka Re: samotność 03.11.08, 13:04
          ja już wiem, że wczoraj szarpała mną intuicja jakaś.
          dlatego pewnie tak źle się raptem poczułam.
          w nocy zerknęłam w telefon komórkowy, a tam wiadomość była.
          no i okazuje się, że dziś, zamiast zająć się sobą, muszę jechać do
          cholernego szpitala, bo tam właśnie wylądował zaginiony facet jeden.
          przedtem zakosił mi moje leki /tisercin/, czego nie zauważyłam, i
          sobie je łyknął w celach samobójczych pod Pałacem Kultury, bo mu
          aida ośmieliła się powiedzieć, że ma wreszcie iść do roboty, a nie
          wykorzystywać aidę i jej skłonność do pochylania się nad tym, co
          słabe, chore i upośledzone. a ona sama durna chora.
          krótko mówiąc, wygląda, jakbym to ja sprowokowała próbę samobójczą,
          bo byłam asertywna.

          /Stachura : "Chciałem zbawić caly świat, a nie potrafiłem uratować
          siebie"/

          na dodatek to ten szpital i ten oddział na którym ta suka urzęduje,
          która mnie na izbę wysłała i ja tam mam jechać teraz...
          wszystko mi się wywraca w środku i wymiotować mi się chce.
          kurwa...ja nie mogę. przecież teraz całe moje cholerne wysiłki, by
          się dźwignąć w stan jako takiej równowagi, mogą się rozpierzchnąć.
          • loserka Re: samotność 03.11.08, 13:07
            Wiesz co, Aidka? Przestań w końcu bawić się w Matkę Teresę i zadbaj o siebie. I
            o swoje życie. Jesteś tego warta (nawiązanie do watku o reklamach, wrrr)
            • aidka Re: samotność 03.11.08, 18:28
              przestanę Loserko.
              jeszcze tylko jutro. rzeczy mu zawiozłam, pogadałam z jedną
              psycholog o nim, ale także o sobie - że ja się nie mogę rozwalać.
              jeszcze jutro się ze mną umówiła, bo z nim na razie nie gadała -
              ciągle przyćpany jest, choć dość szybko mu zrobili płukanie żołądka.
              on zresztą jest introwertyk i pewno, jak zwykle, niewiele by jej
              powiedział, a ponadto ma tendencje do mijania się z prawdą, a jeśli
              mu tam mają pomóc, to wiele rzeczy powinni wiedzieć.
              a jest w dobrych rękach, bo nie na beznadziejnym oddziale szpitalnym
              ale w części podległej klinice AM. tam jest ok. - porządna terapia,
              pielęgniarki w porządku etc.
              z jego psychiatrą też pogadam, zawiozę różne jego papiery szpitalne
              i będę chciała, by jakąś osobę, która zajmuje się w szpitalu
              sprawami socjalnymi zaangażowali do pomocy mu.
              zatem jeszcze tylko jutro i potem ja odpadam. nie będę jeździć do
              szpitala, idę do domu, sprzątam , robię porządek z włosami i
              pazurami, i daję się namawiać na spotkania towarzyskie. taki jest
              plan mój.
        • carla.bruni Re: samotność 03.11.08, 13:23
          lucyna_n napisała:

          > tak pisanei na forum rzeczywiście daje poczucie szczęścia i spelnienia.
          ostatnio nie czuje sie ani zbyt szczesliwa ani zbyt spelniona mimo iz sie
          usmiecham. do tego jeszcze napierdalaja mnie stawy i mnie pokrecilo. czeka mnie
          szereg badan itd, ale bedzie dobrze. nie moze byc inaczej. pozdro.
          • aidka Re: samotność 03.11.08, 18:32
            carla.bruni napisała:


            > ostatnio nie czuje sie ani zbyt szczesliwa ani zbyt spelniona mimo
            iz sie
            > usmiecham. do tego jeszcze napierdalaja mnie stawy i mnie
            pokrecilo. czeka mnie
            > szereg badan itd, ale bedzie dobrze. nie moze byc inaczej. pozdro.

            to oczywiste, że będzie dobrze, Carlo.

            /ja tam się nie usmiecham , gdy mam szajs, bo mnie od sztuczności
            takiego uśmiechu ryj zwykle boli. wściekam się też, gdy ktoś do mnie
            mówi : "bla, bla, bla, tiu, tiu, tiu, czemu jesteś taka smutna ?
            uśmiechnij się.
            tfu - po trzykroć ohyda takie gadanie i usmiechanie na siłę/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka