Gość: Antyknajak
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
29.11.04, 20:39
22-letni chłopak został porwany z warszawskiej Pragi, wywieziony na odludzie,
rozebrany do naga i skatowany. Bandyci bili go pałkami, butelkami i młotkiem.
Poszkodowany jest kibicem stołecznej Polonii - czytamy w "Gazecie Wyborczej".
W sobotę 22-latek jechał miejskim autobusem na mecz Polonii z Górnikiem
Łęczna. W pewnym momencie chłopak zauważył, że w autobusie towarzyszy mu
dwóch podejrzanych osobników. Przezornie postanowił zatem nie wysiadać pod
stadionem, lecz pojechać na Pragę. Niestety przezorność w tym wypadku okazała
się błędem.
Później przyszli oprawcy zaczepili chłopaka i zaczęli go wypytywać o układy
wśród kibiców Polonii. Chłopak próbował tłumaczyć, że jedzie do szpitala
odwiedzić ciotkę. Bandyci nie dali wiary jego tłumaczeniom.
Wspólnie wysiedli na przystanku przy parku Praskim. Tam czekali inni
zamaskowani mężczyźni. Siłą zaprowadzili 22-latka do samochodu, naciągnęli mu
czapkę na oczy.
Tam chłopak usłyszał zapowiedź: "Będziemy cię kroić, włożymy ci nóż w
brzuch" - czytamy w "Gazecie Wyborczej".
Gdzieś na odludziu ofiara została wyciągnięta z samochodu, rozebrana i
skatowana. Bandyci bili chłopaka pałkami, butelkami, później po nim skakali.
Po kilkunastu minutach odjechali.
Pobity obecnie przebywa na obserwacji w szpitalu. Ma liczne obrażenia