Dodaj do ulubionych

Volksdeutsch Absztyfikant ?

02.01.05, 21:18
Zostalem wywolany do tablicy, wiec odpowiadam.

Ojczyzna to nie jest ponury obowiazek. Ojczyzna moze byc czyms
przesympatycznym, jesli rozumiemy ja jako wspolny nam zbior wartosci czy
gustu. Jezeli lubie pewne postawy, pewien styl zachowan, jezeli pewien styl
rozwiazywania problemów jest mi bliski, to wtedy wolam: To jest polskie i to
jest moja Polska! Ale ona oczywiscie nie spotyka się z kazda Polska.

Polska forumowego Pazdziocha to lata PRL, a teraz to homo sovieticus (all
rights reserved by ks. Jozef Tischner) Marian Jurczyk jest dla niego
ucielesnieniem dobrego wujka ze wschodu. Obydwaj sa ludzmi ograniczonymi,
cechuja sie wojujacym antyintelektualizmem, sa wulgarni, obskuranccy i gdyby
ich przycisnac, to okazaloby sie, ze nie znaja historii Polski nawet na
poziomie gimnazjum, o historii Szczecina nawet nie chce wspominac, bo dla nich
historia mojego miasta zaczela sie wraz z wkroczeniem wojsk radzieckich do
Stettina i jego rzekomym wyzoleniu.

Swarozyc to natomiast, skadinad inteligentny, piewca slowianszczyzny, zaciekly
wrog Kosciola katolickiego, ktory jest jak sie okazuje od tysięcy lat
skutecznym konkurentem dla jakze mu bliskich poganskich wierzen…

Ale nie mowmy o nich. Pytanie jest nastepujące: Czy Szczecin jest polskim
miastem? Politycznie? Bez watpienia tak. A kulturowo? Jest to miasto, ktorego
kultura materialna w 99% byla stworzona przez Niemcow i kto neguje te fakty
naraza się na smiesznosc. Bo dzentelmeni nie dystutuja o faktach…

Pytanie o to, do czego jest potrzebna czlowiekowi tradycja, prowadzi do
kolejnych, jeszcze bardziej ryzykownych pytan - o to, jakie sa kultury i czy
wszystkie są rowne, czy istnieja kultury bardziej i mniej rozwiniete. Dzisiaj
postawienie takich pytan narusza zasade political correctness.

Kazdy nowoczesny postmodernista powie mi, ze mowie rzeczy niedopuszczalne,
poniewaz probuje wartosciowac, a to ostatnio nie jest w modzie - chociaz
profesor Leszek Kolakowski przypomnial nie tak dawno, ze radykalny
postmodernizm kaze uznac wegetarianizm i kanibalizm za rownorzedne sposoby
odzywiania.

Zeby budowac Szczecin w XXI w. z podniesiona glowa trzeba uznac, ze jestesmy
jedynie kontynuatorami i spadkobiercami dziela wielu pokolen Niemcow, a nasze
historyczne, podkreslam historyczne prawa do Szczecina byly w 1945 r. zadne.
Juz wieksze prawa mielibysmy do amerykanskiego Chicago, gdzie od wielu lat
zyje milionowa polska diaspora. Szczecin dostalismy jako ekwiwalent ziem
utracocych na wschodzie i moralnie prawo jest z kolei po naszej stronie. Bo
taka jest historia.

I ona nie lubi jak nawiedzeni ideologowie naginaja ja do swoich potrzeb.
Wylazi na każdym kroku. Ostatnio wylazla na restaurowanych budynkach Walow
Chrobrego spod wielu wartsw brudu i dla wielu 'utrwalaczy polskosci'oryginalny
napis 'Haken-Terrasse' stanowil zagrozenie dla ich historiozofii... Zeby
przypadkiem nie wywolac mitycznego Prusaka w Pickelhaubie napisy zostaly czym
predzej zasloniete przy sprzeciwach garstki intelektualistow. Juz komunisci
sie przekonali o tym, ze nie ma nic gorszego dla rezymu od garstki
intelektualistow spiskujacych po kawiarniach, tak wiec mysle, ze predzej czy
pozniej szczecinianie in pleno pogodza sie z faktami historycznymi i zaczna
budowac historie Szczecina nie odzegnujac sie od wspanialej spuscizny jaka
zostawili nam Niemcy.

To byla pierwsza czesc eseju.
Obserwuj wątek
    • absztyfikant Re: Volksdeutsch Absztyfikant ? 02.01.05, 21:33
      Na swoją tradycje chce patrzec w sposob wartosciujacy, a co za tym idzie -
      wybiorczy. Chcialbym w zwiazku z tym rozroznic dwie plaszczyzny i zastanowic sie
      z P.T. Forumowiczami co warto byloby zaszczepic w naszym Szczecinie.

      Wiem doskonale, jak czesto, kiedy mowa o stereotypach narodowych - o tym, co w
      powszechnym wyobrazeniu jest reprezentatywna sylwetka narodu - problem spoleczny
      przecina sie z problemem narodowym. Szczecin jest miastem proletariackim. Stad
      wiele naszych kompleksow i stad biora sie m.in. sukcesy Jurczyka. Doswiadczam
      tego bardzo czesto, podrozujac po Niemczech. Tam, nierzadko, jestem traktowany
      pogardliwie, poniewaz wsrod Niemcow często objawia sie taki stosunek do ludzi ze
      wschodu. Wiem, ze nie moge sie bronic, powolujac sie na Kopernika - bo powiedza,
      ze Niemiec:)) Wiem natomiast doskonale, ze jezeli chcę dopiec takiemu zwyklemu
      szaremu Niemcowi (ci wyksztalceni sa w duzym stopniu bardziej wolni od
      nagatywnych stereotypow dotyczacych Polski), ktory mna lekko pogardza, moge
      opowiedziec mu historyjke - miedzy nami mowoac, troche zmyslona - ze moj dziadek
      przed wojna nie czul zadnej niecheci do Niemcow: zatrudnial niemieckiego
      szofera, a prala u nas niemiecka praczka, ktora byla bardzo czysta i uczciwa. W
      tym momencie natychmiast pęka stereotyp narodowy.

      W oczach Niemca jestem reprezentowany przez polskiego plebejusza, ale jezeli
      zaczynam odwracac stereotyp i mowic o plebejuszu niemieckim, to kazdy Niemiec
      jest ogromnie zdziwiony, ze jak to, niemiecki plebejusz mogl byc na sluzbie u
      Polaka? Rozwarstwienie stereotypow spolecznych nie pokrywa sie z rozwarstwieniem
      narodowym. Zmierzam do tego, ze nie ma co kolorowac i podrasowywac historii dla
      doraznych celow. Najlepiej odwaznie sie z nia zmierzyc. Szczecinianie zdali
      egzamin honorujac przedwojennych nadurmistrzow Hakena i Ackermanna w polskim
      Szczecinie. Bo Sedina to juz bardzo kosmopolityczne i uniwersalne przeslanie,
      tak naprawde w ogole niekontrowersyjne.
      • albert_c Re: Volksdeutsch Absztyfikant ? 04.01.05, 11:33
        Znow ladnie to ujales. ja nie mam tego talentu slowa, no ale coz:))

        co do napisu Haken Terrasse to sie pozytywnie zdziaielm widzac go nad fontanna
        na Walach, tak wiec nie wszedzie szerzy sie plebejstwo.

        rownie milo sie zaskoczylem ze w koncu pojawila sie przy pomniku Colleoniego
        tablica z inforacja o sponsorach, ze zostala wydobyta z magazynow magistratu.

        No mozna by sporo o tym ze jest lepiej lub nie do konca gorzej i mozna by sporo
        o tym jaki syf itd.

        ale tym razem rzec po raz kolejny idzie w strone 'poszukiwania tozsamosci',
        wiec sie znow zabieramy za rozmowe na temt, ktorej ja mam takie wrazenie
        powiedzielismy juz wszytsko tylko innych slow uzywajac. Coz i ja powracam w
        roznej formie do rozmow 'o tym' kiedy tylko moge. Tak wiec szukamy i szukamy
        tej naszej tozsamosci niczym kielicha Grala i znalezc nie mozemy. Wiec moze
        przestanmy, moze zachowujmy sie wszyscy normalnie i idzmy do przodu. Latwo
        powiedziec, no bo przeciez czesc tyvch ktorych zwe oszolomami nie moze zyc
        bez 'straszenia historia'. Przyszlosci sie lekaja, przeszlosci jeszcze
        bardziej. Latwo powiedziec, bo czesc tych ktorych szanuje skalnia sie ku temu
        aby wodobyc z ziemi szczecinskiej po ktorej stapamy to co w niej najlepsze, i
        smutne jest to ze to najlepsze to czesto takie jakby nie nasze, nie zrozumiale
        dla nas, mowiac wprost niemieckie najczesciej.

        Generalnie wydaje mi sie ze tego 'Grala' nie znajdziemy szukajac go w
        przeszlosci. owszem warto wspierac takie przedsiewziecia jak rekonstrukcja
        Sediny, ale nie sadze aby na tym mozna bylo odtworzyc nasza tozsamosc. Ja bym
        tego 'Grala' dopiero zaczal budowac jako cos zupelnie nowego;-)

        pozdrawiam,
    • Gość: krust Re: Volksdeutsch Absztyfikant ? IP: *.espol.com.pl 02.01.05, 21:39
      Świetny esej bo prawdziwy. Prawdzie nie da się zaprzeczyć. Już kiedyś
      wspomnałem, że w Krakowie gdzie spojrzysz- wielka Polska, w Poznaniu gdzie
      spojrzysz -Wielkopolska, a w Szczecinie gdzie spojrzysz- wielkie Niemcy. Ale
      ten rechot historii może być wkrótce naszą szansą. Otwarta Europa to ojczyzna
      narodów, nie Państw. Wyzwaniem jest dziś pozbyć sie małostkowości na rzecz
      globalnej Europy. Ten fakt niosą współczesne nam czasy i nie ma od tego
      odwrotu. Szacunek zatem należy się KULTURZE I HISTORII.
      Wystarczy wspomnieć na moment Ukrainę w słynnej sprawie cmentarza Orląt. I co
      przychodzi do głowy : nie szanują NAS i naszej historii. Musimy być mądrzejsi,
      ponadczasowi. To świadectwo rozwoju intelektualnego.
    • absztyfikant Re: Volksdeutsch Absztyfikant ? 02.01.05, 21:52
      W naszej swiadomosci, jak mi sie wydaje, jestesmy rozdarci miedzy slowianskoscia
      a lacinskoscia. Musimy stale miedzy tymi dwiema tozsamosciami wybierac,
      szczegolnie teraz. Nasza słowianskosc jest nieokreslona. Metnosc jest jedna z
      cech slowianskich. Lubimy rzeczy nieokreslone, niesformulowane, w
      przeciwienstwie do kartezjanskiego stylu myslenia Francuzow, ktorzy lubia rzeczy
      ostro wyrysowane, wyartykulowane do konca. Podaje to porowanie jako jeden z
      wielu przykladow slowianskosci, chcac ja przeciwstawic naszej drugiej tozsamosci
      - lacinskiej, wiazacej sie z naszymi korzeniami religijnymi.

      Musze przyznac, ze jako wychowanek PRL-u jestem nieco skazony marksizmem.
      Wszyscy w duzej mierze przywyklismy sadzic, że istota historii sa przemiany
      ekonomiczne. Dopiero dzisiaj jednak widzimy, ze to odkrycie Marksa jest w
      gruncie rzeczy dosc powierzchowne i banalne, i - co najwazniejsze - zaciemnia
      nam dzisiaj obraz swiata. Zachodzace w dzisiejszym swiecie przemiany ekonomiczne
      czy technologiczne dowodza, ze tajemnica tych przemian nie tkwi w stosunku do
      srodkow produkcji. Takie pojecia jak mentalnosc czy swiadomosc moga byc
      decydujace i sa dzisiaj wazniejsze. Jesli spojrzymy na Daleki, albo na Bliski
      Wschod, to mamy pelna swiadomosc tego, ze nie technologia, ale przede wszystkim
      mentalnosc pokieruje rozwojem tych krajow. Niestety nie bedzie to droga postepu,
      ale jest nia tyrania ajatollahow.

      Jak stworzyc wiec nowoczesnych szczecinian? Odpowiadam: dac mu do reki wymierny
      symbol. Dla mnie tym symbolem moze byc Sedina, ktora poprzez swoj monumentalizm
      moze sie wstrzelic w gusta estetyczne szczecinian.

      Siegnijmy do historii. Prosty czlowiek - nie chcial zadnego zjednoczenia, chcial
      Wloch partykularnych. Dzieła zjednoczenia dokonalo mieszczaństwo, inteligencja,
      jakbysmy dzisiaj powiedzieli. W sztuce Włochy zjednoczył Verdi, ponieważ byl to
      pierwszy kompozytor, ktorego dziela laczyly Sycylijczyka i Kalabryjczyka z
      Piemontczykiem. Zjednoczenie Niemiec było także zjednoczeniem elit, a
      przypieczetowal je Wagner, czyli opera liryczna owych czasow.

      To właśnie elity chcialy, zeby byla taka panstwowosc i taka tozsamosc panstwowa.
      Szczecin nie ma jeszcze swojego etosu. Chcialbym, by poszedl w kierunku miasta
      kosmopolitycznego, otwartego, i mysle, ze wlasnie Sedina moze zbudowac fundament
      pod wspolna szczecinska zbiorowosc, jesli naturalnie zostanie potraktowana
      powaznie. Samo postawienie pomnika to za malo. Trzeba wbic ten symbol ludziom do
      swiadomosci. W II RP wladze sanacyjne swiadomie kreowaly kult marszalka
      Pilsudskiego. I wychowaly patriotow, ktorzy zlozyli straszliwe swiadectwo krwi
      na wielu frontach II wojny swiatowej. Mysle, ze Sedina moze byc symbolem
      jednoczacym szczecinian.

      Prosze pamietac, ze przez ponad 40 lat proba wyjechania z tego kraju byla
      uwazana za przestepstwo, a przeciez i Maria Sklodowska-Curie, i Karol Wojtyla, i
      Matka Teresa wyjechali ze swoich krajow, by ludziom sluzyc gdzie indziej. Nie
      mamy o to do nich zalu. Nie smialbym sie do nich porownywac, ale prosze
      wszystkich, ktorzy dobrneli do konca o chwile reflessji i nie traktowanie moich
      slow tylko jako marudzenia faceta, ktory w Szczecinie juz nie mieszka...
      • Gość: H56 Re: Volksdeutsch Absztyfikant ? IP: *.comnet.krakow.pl 02.01.05, 23:08
        nie rozumię dlaczego Ty się tłumaczysz ? ci wszechsłowiańscy Polacy patrioci,
        nigdy nie przyznają Ci racji, toż to potomkowie Pawlaków i Karguli.
    • student1 Re: Volksdeutsch Absztyfikant ? 02.01.05, 23:19
      absztyfikant napisał:
      > Musze przyznac, ze jako wychowanek PRL-u jestem nieco skazony marksizmem.

      tyle zauważyłem i zgadzam się
      reszta za długa do czytania
      i nudna
      • Gość: Gryf Re: Volksdeutsch Absztyfikant i Gryf ? IP: 217.153.6.* 03.01.05, 00:11
        Coz mozna dodac do slow absztyfikanta, niewiele.Mam takie wrazenie, ze nasze
        ekonomiczne dolaczenie (lepiej brzmi zrownanie)do Europy pozwoli nam
        mieszkancom Pomorza krainy pln europejskiej wyzbyc sie malych przyziemnych
        szowinizmow tak trafnie i celnie wypunktownych przez absztyfikanta.Wazna sprawa
        ktora poruszyl absztyfikant jest tez pryzmat spojrzenia tzw inteligencji oraz
        tych grup spolecznych ktore nie sa zaliczane do niej.Wielka role ma do
        spelnienia Kosciol katolicki ktory w osobach niektorych hierarchow cofa
        spoleczenstwo robudzajac zle rozumiany nacjonalizm.Wiekszosc jednak z papiezem
        Janem Pawlem II wola donosnym glosem o kontynuacje wartosci chrzescijanskich w
        zjednoczonej Europie.
        Pozostaje na koniec podziekowac absztyfikantowi za tresciwe madre slowa.
        Dziekuje.





        Prawda,dla czlowieka jest tym, co czyni z niego czlowieka.
      • Gość: Hanka Re: Volksdeutsch Absztyfikant ? IP: *.atlsfl.adelphia.net 03.01.05, 00:12
        Absztyfikant sie nie tlumaczy. On probuje wytlumaczyc cos ludziom pozbawionym
        rozumu . Ciekawe ze zarowno polska arystokracja jak i postepowe mieszczanstwo
        nie mowiac o wielkich nauki i kultury nie mialo ( w wiekszosci ) problemow
        narodowosciowych. Ludzie swiatli zawsze czuli sie obywatelami swiata.
        Oczywiscie przyszla wojna i tych wlasnie ludzi wymordowano bo stanowili
        najwieksze zagrozenie dla rezimow zarowno Hitlera jak i Stalina.
        Ale od tego czasu minelo 60 lat. Nastal nowy wiek a z nim nowe wyzwania i nowy
        sposob podchodzenia do spraw " narodowych ". Ludzie o malym sercu i jeszcze
        mniejszym rozumku , zarowno w Polsce jak i Niemczech probuja wywolywac duchy
        przeszlosci. Na szczescie postepu nie da sie cofnac. Polska w UE nie moze
        pozostac zasciankowa i musi sie dostosowac do tempa postepu dokonujacego sie w
        krajach bardziej od nas rozwinietych.Postepu kulturowego rowniez.
        W dzisiejszych czasch nazywanie postepowo myslacego Polaka Voksdeutchem jest juz
        nawet nie obrazliwe, jest poprostu smieszne.
        Miejmy wiec nadzieje , ze" za dwadziescia pare lat, jak dobrze pojdzie....."
        Pozdrawiam jak zwykle optymistycznie. Hanka

      • absztyfikant dygresyjka dla studenta1 03.01.05, 00:42
        Nikt Cie do czytania nie zmusza. Ale skoro raczyles zwrocic uwage na ten
        fragment mojej wypowiedzi, to musze Ci cos powiedziec. Jesli myslisz, ze bede Ci
        wypominal to, ze wyrwales ja z kontekstu, mimo ze to zrobiles, to jestes w
        bledzie. Mowie Ci to jako sympatykowi klubu radnych 'Od Nowa':)

        Otoz pokecie od nowy w polityce nie jest czyms, co wymyslila Teresa Lubinska.
        To Marks, a potem Stalin urzadzali w Zwiazku Sowieckim kolejne od nowy swoim
        ludziom, a wiadomo z historii do czego sie to najczesciej sprowadzalo, choc u
        Marksa brzmialo to bardzo niewinnie i co do zasady trudno sie z Marksem nie
        zgodzic, gdy mowil, ze 'to filozofowie sa od interpretowania swiata, a wszak
        idzie o to zeby go zmieniac'. Tak wiec pamietaj, ze dwoje radnych 'Od Nowy',
        Malgorzata Jacyna-Witt i Jerzy Kobylanski, ktorzy studiowali ekonomie socjalizmu
        na szczecinskiej Polibudzie w swoim czasie rowniez sa przesiaknieci tym
        marksizmem. Choc szczerze Ci powiem, ze kiedy sie wczytac w niektore postulaty
        Łod Nowy, to mozna mowic spokojnie o heglowskim ukaszeniu. Czym skorupka za
        mlodu nasiaknie... Przepraszam wszystkich za taka dygresyjke, ale nie moglem sie
        powstrzymac:)
        • student1 Re: dygresyjka dla studenta1 03.01.05, 08:24
          bełkot o Stalinie i Leninie jakiś taki trudny dla mnie do zrozumienia
          ale chciałem dodać że radny Hawryszuk też kończył tę ekonomię
          a np radny Bartnik kończył socjalistyczną historię
          a inni jak np Jania nic nie kończył
          no i co z tego
          bełkot
          bełkot
          bełkot
          rozdzielanie włosa na czworo na forum internetowym
          udawanie intelektualistę piszącego eseje na forum internetowym
          i nagle agresywny personalny atak na kilka osób na tym samym forum internetowym
          uprawiany przez tego samego człowieka
          do intelektualisty to tak ci absztyfikant daleko jak Marianowi do męża stanu
          on też próbuje udawać tylko słoma z butów świeci na odległość



          • absztyfikant Re: dygresyjka dla studenta1 04.01.05, 01:33
            Per aspera ad astra:) Zreszta nie uwazam sie za intelektualiste. Tak tylko Ci
            powiem, ze jak Balcerowicz w rzadzie Mazowieckiego szukal ludzi do pracy w
            ministerstwie, to musial szukac ludzi do pracy na calym swiecie wsrod polskiej
            emigracji, sciagac specjalistow z Banku Swiatowego, bo rodzimi abolwenci
            ekonomii sie do niczego nie nadawali. Historia to co innego, tu sie w sumie
            niewiele zmiemnilo, poza pewnymi okresami, zwlaszcza historia ZSRR czy PRL,
            nawet nie byla specjalnie falszowana. Zreszta radna M. J-W chciala ostatnio
            robic doktort z ekonomii, ale jakos go szybciutko zarzucila. Nie dala rady?:)
            Szkoda, bo moglaby po przegranych wyborach robic za twarz kampanii sokow Dr Witt.
            • student1 Re: dygresyjka dla studenta1 04.01.05, 10:16
              u nas po ulicy chodzi taki człowiek chory na schizofrenię parnoidalną
              i też z siebie wydaje taki bełkot sklecony z faktów przewidzeń urojeń
              wiąże ze sobą zdarzenia i urojenia w sposób perfekcyjny
              właściwy dla chorego umysłu
              bardzo skądinąd inteligentny człowiek
              skończył historię
              i patrz
              takie same teksty czytam na forum ale w twoim wykonaniu
              ciekawe
          • anamar Re: dygresyjka dla studenta1 04.01.05, 11:01
            a próbowałeś studencie krew sobie puszczać?
            • student1 Re: dygresyjka dla studenta1 04.01.05, 12:29
              ja nie
              ale tobie proponuję się puścić
              to ci ulży i może będziesz mnie zgorzkniała
              • babciny_bambosz Re: dygresyjka dla studenta1 04.01.05, 12:31
                > ale tobie proponuję się puścić
                > to ci ulży i może będziesz mnie zgorzkniała

                Babciunia sie pyta czy mowisz na swoim przykladzie, czy to znaczy sie ci pomagalo?
    • blackexit szczecinskie=polskie 04.01.05, 10:08
      nie ma co do tego zadnych watpliwosci. wszystko co sie tu dzije jest bardzo
      polskie. polska to nie tylko krakow przeciez nie tylko warszawka nie tylko pikne
      koscioly muzyka chopina i mickiewicz. rowniez kielce wies lubelska i woski na
      mazurach. to te zjest polska tak samo jest ze szcecinem tworza go polacy moze
      nie anajlepije cywilizacyjnie rozwinieci ale jednak polacy i trwa to juz 60lat.
      z niemieckosci pozostaly tylko budynki ale napewno nie jest to 90 proc. na
      prawym brzegu niemal w calosci zbudowanym po wojnie mieszka 100 tys. sporo jest
      nowych betonowych paskudnych a jednak polskich osiedli na lewej stronie. mozna
      sie spierac ze ten polski szczecin byl zagospodarowny w sposob glupi brzydki i
      odrazajacy no ale jednak taka jest polska i tacy sa polacy. sam jurczyk to
      przeciez wlasnie wykwit polskiego koltuna robotnika okraszonego nacjonalizmem
      wybrali go wlasnie ciemni tutejsi polacy.
      jedna jeszcze rzecz na koniec: powoli chyba bedzie odchodzilo to myslenie
      narodowe ludzie mniej beda sie nad tym zastanwiali narod zacznie oznaczac
      jedynie przynaleznosc administracyjna i jakies obyczaje ktore tez beda sie mieszac.
      nie zgadzam sie tez z absztyfikantem ze bnasze historyczne prawa do szczecina
      byly zadne. wojna jest juz historia i historia byla w maju czarcu czylipcu 45 r.
      i w jej wyniku tu sie znalezlismy. mamy pelne prawo byc tutaj, ale oczywioscie
      nie zapominajac kto byl przed nami. patrzac na centrum szczecina na rozjechane
      autostrada waly chrobrego na dworzec glowny, prezydenta przyglupa powinno byc
      nam wstyd wobec dawnych mieszkancow miasta. pozdrawiam black
    • enancjo Re: Volks.... Absztyfikant ? 04.01.05, 10:31
      .. mysle ze niektorzy uzywaja zwrotow ktorych nie rozumieja !!!
      .. swoja droga nie powiedzialbym ze Szczecin swoj wizerunek
      zawdziecza niemal w calosci akurat niemcom .. choc niewatpliwie
      oni spwodowali ze gwiazdisty typ miasta ( kopiowany na Paryzu )
      stal sie modny, ale nie oni wymyslili ten tym zabudowy choc
      go niewatpliwie w duzej mierze kopiowali i wykonali ...
      .. moim skromnym zadniem to miasto ma korzenie kosmopolityczne
      (trwalo przez wieki w ukladach z roznymi, lennem wobec roznych
      sil i kultur), oczywiscie niemieckie wplywy byly przez dlugi
      okres dominujace .., ale i Niemcy byly w tych czasach potega,
      choc nigdy tez nie pozbawily tego obszaru pewnej subtelnej
      niezaleznosci ...
      .. po wojnie Szczecin tez jest swoiscie ale 'kosmopolski', gdyz
      wiekszosc naplynela tu z roznych regionow Polski ( najczesciej
      bardzo biednych ) i stad mamy taki wystepujacy tutaj kompleks
      niemiecki ...

      .. po ( szczegolnie ) ostatniej transformacji miasto ma problemy
      z swoja tozsamoscia i jest przez to nawiedzane przez rozny
      element z roznych stron Swiata .. opowiadajacy bajki, a ktorego
      jedynym celem jest troche zarobic i zniknac .. czyja to
      zasluga to juz inny temat ... dlatego go pomine ..
      Enancjo
      • alfredka1 Re: Volks.... Absztyfikant ? 04.01.05, 12:46
        Dziękuję Absztyfikancie za mądre słowa o Szczecienie. W 1993 roku byłam w
        Heidelbergu i gdy usłyszałam od bardzo starej pani profesor słowa: "jak to
        dobrze, że to wam przypadl po wojnie Szczecin. Gdyby nie daj Boże zabraliby go
        sobie Rosjanie, jak Konigsberg, dziś zostałaby tylko ruina, a wy tak o to
        miasto dbacie".... zrobiło mi się ciepło w sercu no i czułam lekkie
        zażenowanie/przy słowach o dbaniu/.
        Alfredka Wilnianka - Szczecinianka,ot zwykła Europejka
        serdecznie pozdrawiam:))
        • penderecky Re: Volks.... Absztyfikant ? 04.01.05, 12:51
          Heidelberg to niemiecki Oxford. Piekne miasto swiadome swojej historii. Ich
          etosem jest od zawsze nauka i u nich to profesorska toga robi za symbol. Jednak
          porownywanie dzisiejszego Kaliningradu ze Szczecinem mocno nietrafione. Rosjanie
          zniszczyli to miasto metodycznie, dokladnie tak jak hitlerowcy Warszawe. I
          dzisiaj Kaliningrad wyglada jak osiedle Kaliny w Szczecinie.
          • kandrasel Re: Volks.... Absztyfikant ? 04.01.05, 18:50
            Dlatego na te bloki na osiedlu Kaliny mowi się Kaliningrady.
            • erich_honecker Re: Volks.... Absztyfikant ? 05.01.05, 01:21
              Heidelberg, wspaniale miasto...
              euroszkola33.webpark.pl/niemiecki/heidelberg.jpg
              idelberg, jedno z najpiękniejszych miast niemieckich, leży przy ujściu Neckaru z
              gór Odenwaldu do niziny Renu, otoczone ruinami zamku, który przez pięć stuleci
              był pełną przepychu rezydencją Palatynatu Elektorskiego, ośrodek kulturalny i
              naukowy dzięki najstarszemu uniwersytetowi w dzisiejszych Niemczech. Harmonia
              miasta, zamku i rzeki, wspaniała leśna przyroda, które przed 160 laty oczarowały
              najpierw poetów i malarzy romantyzmu, wciąż przyciągają i urzekają swoim pięknem
              ludzi z całego świata. Żadne inne miasto niemieckie w ciągu dziewiętnastego
              stulenia nie było tak gloryfikowane jak Heidelberg. Johann Wolfgang v. Goethe
              odwiedził to miasto osiem razy, Carl Maria v. Weber znalazł tu impuls do swojego
              "Wolnego strzelca", w 1810 roku student prawa Robert Schuman przeobraził się w
              muzyka. Podczas drugiej wojny światowej bombardowania lotnicze oszczędziły
              Heidelberg, który od roku 1945 jest główną kwaterą wojsk amerykańskich. Życie
              ludności, której liczba wzrosła do 160 000, w dużej mierze kształtowane jest
              przez uniwersytet i ruch turystyczny.
              • erich_honecker Heidelberg w nocy 05.01.05, 01:27
                yakei.jp/rent/heidelberg(rent).jpg
            • erich_honecker Re: Volks.... Absztyfikant ? 05.01.05, 01:26
              Obrazaja cie absztyfikant, ale nie przejmuj sie. Ty nie jestes piata kolumna,
              ale obiektywnie oceniasz sprawy. Polacy slusznie do tej pory mowia, ze Lwow jest
              bardzo polskim miastem. Mamy trudna historie i trzeba sobie radzic. Niedlugo
              miedzy Slubicami, a Franfurtem am Oder bedzie jezdzil przez graniczna rzeke
              tramwaj, jak przed wojna. Ludzie sie integruja, wspolpracuja, pomagaja sobie,
              robia interesy, handluja i o to w sumie chodzi. A oszolomy sa i w Niemczech i
              Polsce, zawsze sa najglosniejsi i za bardzo widoczni, choc normalnych ludzi jest
              wiecej i tak.
              • Gość: Marian Paździoch Re: Volks.... Absztyfikant ? IP: 62.69.200.* 05.01.05, 07:42
                erich_honecker napisał:

                Niedlugo
                > miedzy Slubicami, a Franfurtem am Oder bedzie jezdzil przez graniczna rzeke
                > tramwaj, jak przed wojna. Ludzie sie integruja, wspolpracuja, pomagaja sobie,
                > robia interesy, handluja i o to w sumie chodzi. A oszolomy sa i w Niemczech i
                > Polsce, zawsze sa najglosniejsi i za bardzo widoczni, choc normalnych ludzi
                jes
                > t
                > wiecej i tak.

                z tym, że tymi tramwajami będą jeździć pasażerowie z drugiej strony odry, zaś
                myć je będą polacy.
                natym polegać będzie normalność, w marzeniach abszt.i twoich.

                pozdrawiam serdecznie! mp.
                • Gość: H56 Maniek co Ty taki maruda jak Pawlak ? IP: *.comnet.krakow.pl 05.01.05, 08:20
                  zamiast biadolić ,trzeba brać przykład z Niemców a nie na siłę udowadniać,że
                  jesteśmy piękniejsi, mądrzejsi i cały świat powinien nam sie kłaniać bo był
                  Wiedeń,zdobyliśmy Berlin, obaliliśmy komunę, mamy papieża Polaka. Zamiast
                  tworzyć i eksperymentować nowe prawa,zasady współżycia społecznego, przyjmijmy
                  sprawdzone niemieckie.Te głupie Niemce, chociaż przegrały wojnę, potrafiły się
                  jakoś pozbierać, i odbudować swoją ojczyznę która teraz jest mocarstwem
                  gospodarczym, naukowym, ostoją praworządności i tolerancji ,a my zawistne
                  narcyzy, 100 lat za nimi.
                • albert_c Re: Volks.... Absztyfikant ? 05.01.05, 10:09
                  Gość portalu: Marian Paździoch napisał(a):

                  > z tym, że tymi tramwajami będą jeździć pasażerowie z drugiej strony odry,

                  zaś
                  > myć je będą polacy.
                  > natym polegać będzie normalność, w marzeniach abszt.i twoich.

                  * i bardzo dobrze ze myc beda Polacy, bo dzieki temu ktos bedzie mial u nas
                  prace.
                  co do jazd, tym kto i jak to nie podzielam Twojego zdania.
                  • penderecky Re: Volks.... Absztyfikant ? 05.01.05, 12:10
                    Najlepiej lezec brzuchem do gory? I czekac az panstwo da kuroniowke? Mimo tego,
                    ze jestem historykiem sztuki i zazwyczaj ludzie mysla, ze tacy jak ja pracuja
                    jako kustosze w papuciach w niezlym muzeum, to wielokrotnie pracowalem zagranica
                    jako sprzatacz czy inna niewykwalifikowana sila robocza. Zadna hanba, choc jak
                    znam zycie to takie pazdziochy w Slubicach beda za leniwe i beda przyjezdzac
                    tansi Ukraincy. Tak juz sie w Polsce dzieje. Zreszta to samo jest w Niemczech
                    gdzie Turcy robia czarna robote za dumnych Niemcow. Widzicie Pazdzioch, wcale
                    sie od przecietnego Niemca nie roznicie.
                    • swarozyc Uwodziciel Absztyfikant 05.01.05, 18:45
                      Ojczyzna to nie jest ponury obowiazek. Ojczyzna moze byc czyms
                      przesympatycznym, jesli rozumiemy ja jako wspolny nam zbior wartosci czy
                      gustu. Jezeli lubie pewne postawy, pewien styl zachowan, jezeli pewien styl
                      rozwiazywania problemów jest mi bliski, to wtedy wolam: To jest polskie i to
                      jest moja Polska! Ale ona oczywiscie nie spotyka się z kazda Polska.

                      ODP. Taka wypowiedz pachnie mi nihilizmem politycznym. Ojczyzna jako jedno z
                      dan z menu restauracyjnego?, wedle gustu i smaku?. Kim ty jestes? Zydem-
                      tulaczem ktory jadac pociagiem zatrzymuje sie na stacji i szybko sprawdza,
                      zanim pociag ruszy, czy mu tu bedzie dobrze i nalezy wysiasc? Wiekszosc ludzi
                      nie ma takich mozliwosci i musi kochac to miejsce na ktorym sie urodzila.
                      Paradoksalnie mowie to ja, emigrant..:-) Oczywiscie nikt dzisiaj w Europie nie
                      jest przykuty do swej wsi czy miasta, ale ten defetyzm i sianie falszywej
                      swiadomosci przez Absztyfikanta uwazam za godzenie w nasz interes narodowy.
                      KONIEC ODP.

                      Polska forumowego Pazdziocha to lata PRL, a teraz to homo sovieticus (all
                      rights reserved by ks. Jozef Tischner) Marian Jurczyk jest dla niego
                      ucielesnieniem dobrego wujka ze wschodu. Obydwaj sa ludzmi ograniczonymi,
                      cechuja sie wojujacym antyintelektualizmem, sa wulgarni, obskuranccy i gdyby
                      ich przycisnac, to okazaloby sie, ze nie znaja historii Polski nawet na
                      poziomie gimnazjum, o historii Szczecina nawet nie chce wspominac, bo dla nich
                      historia mojego miasta zaczela sie wraz z wkroczeniem wojsk radzieckich do
                      Stettina i jego rzekomym wyzoleniu.
                      Swarozyc to natomiast, skadinad inteligentny, piewca slowianszczyzny, zaciekly
                      wrog Kosciola katolickiego, ktory jest jak sie okazuje od tysięcy lat
                      skutecznym konkurentem dla jakze mu bliskich poganskich wierzen…

                      ODP. Daruj sobie te poklepywanie mnie po ramieniu i obrazanie Pazdziocha. Kto
                      kim jest to kazdy widzi i potrafi sam wrobic sobie zdanie. Czysbys nie docenial
                      forumowiczow?
                      Ostatnio nadawano na ”Discovery” serie poswiecona Hitlerowi i nie pamietam czy
                      jeden odcinek czy tez cala seria traktowala o Hitlerze jako uwodzicielu. Piszac
                      swoja odpowiedz na twoj esej wlasnie ta seria przyszla mi do glowy…Ciekawym
                      dlaczego? Ty tez, niczym Hitler-uwodziciel apelujesz do proznosci gawiedzi
                      forumowej, dyskretnie pietnujesz male(twoim zdaniem)przywary a atak
                      przypuszczasz na najslabsze nasze miejsce; nasza swiadomosc narodowa, wlasne
                      niedowartosciowanie, wstyd ze swego panstwa, wladz etc.
                      Do osiagniecia powodzenia stosujesz pewne chwyty socjotechniczno-stylistyczne;
                      nierzadko powolujesz sie na papieza, podpierajac sie jakims stosownym cytatem,
                      sam rzucisz jakies tanie pochlebstwo w ktore sam nie wierzysz, itp Kazdy kto
                      zna zasady retoryki obowiazujace od 2500 latwo to zauwazy..
                      Czesto masz wpadki, alternatywnie swiadome klamstwa jak ten tu o przwolywanym
                      urzedniku watykanskim, Tischnerze..
                      Nie on to bowiem pierwszy puscil w obieg slowo ”homo sovieticus” a Alexander
                      Zinowiew. W ksiazce pod tym samym tytulem, a wydanej w 1980. 1. Wyd. Pol. 1984,
                      POLONIA, Londyn 1984. KONIEC ODP

                      Ale nie mowmy o nich. Pytanie jest nastepujące: Czy Szczecin jest polskim
                      miastem? Politycznie? Bez watpienia tak. A kulturowo? Jest to miasto, ktorego
                      kultura materialna w 99% byla stworzona przez Niemcow i kto neguje te fakty
                      naraza się na smiesznosc. Bo dzentelmeni nie dystutuja o faktach…

                      ODP. Chyba nie odpowiadam twoim kryteriom dzentelmena bo jednak chce
                      porozmawiac o faktach. ..Kto to jest Niemiec? Po czym go rozpoznac? Po
                      konfesji, jezyku czy obywatelstwie?
                      ..a moze po kodzie DNA albo kulturze? Do roku zdaje sie 1637 Pomorze bylo
                      niezaleznym panstwem ze slowianska dynastia panujaca w ramach Rzeszy
                      niemieckiej. Kto wiec tam mieszkal; Slowianie? Niemcy? Czy zgermanizowani
                      Slowianie? Jezeli pojsc sciezka kulturowa, jako ze jezyk, konfesja czy
                      obywatelstwo sa wytworem kultury i uznac zgermanizowanych Pomorzan za Niemcow,
                      to rownie dobrze dzisiejszych mieszkancow Polski mozna uwazac ze nie sa
                      Polakami a katolakami bo sa wytworem (wspa)kultury katolickiej…:-)
                      (“Prymas tysiaclecia” sie klania..)
                      Prusactwo, najbardziej brutalny i agresywny przejaw kultury niemieckiej
                      stworzony byl przeciez na glebie slowiansko-pruskiej(od Prusow) Tak wiec bylbym
                      bardziej ostrozny w operowaniu procentami.. KONIEC ODP.

                      Pytanie o to, do czego jest potrzebna czlowiekowi tradycja, prowadzi do
                      kolejnych, jeszcze bardziej ryzykownych pytan - o to, jakie sa kultury i czy
                      wszystkie są rowne, czy istnieja kultury bardziej i mniej rozwiniete. Dzisiaj
                      postawienie takich pytan narusza zasade political correctness.
                      Kazdy nowoczesny postmodernista powie mi, ze mowie rzeczy niedopuszczalne,
                      poniewaz probuje wartosciowac, a to ostatnio nie jest w modzie - chociaz
                      profesor Leszek Kolakowski przypomnial nie tak dawno, ze radykalny
                      postmodernizm kaze uznac wegetarianizm i kanibalizm za rownorzedne sposoby
                      odzywiania.

                      ODP Znow blyskotliwe sformulowanie jednak nie wiele wnoszace do dyskusji, chyba
                      ze proponujesz ponownie defetyzm, samobiczowanie i eskapizm.
                      Jestesmy polakami i musimy borykac sie z wlasna kultura a nie od niej uciekac.
                      Male sprostowanie; kolakowski o ”zludzeniach uniwersalizmu kulturalnego” pisal
                      juz w 1980r, wiec nie tak juz ”niedawno”…KONIEC ODP.

                      Zeby budowac Szczecin w XXI w. z podniesiona glowa trzeba uznac, ze jestesmy
                      jedynie kontynuatorami i spadkobiercami dziela wielu pokolen Niemcow, a nasze
                      historyczne, podkreslam historyczne prawa do Szczecina byly w 1945 r. zadne.
                      Juz wieksze prawa mielibysmy do amerykanskiego Chicago, gdzie od wielu lat
                      zyje milionowa polska diaspora. Szczecin dostalismy jako ekwiwalent ziem
                      utracocych na wschodzie i moralnie prawo jest z kolei po naszej stronie. Bo
                      taka jest historia.

                      ODP Znow ta nachalna perswazja!
                      Maurowie opanowali Hiszpanie w ciagu kilkudziesiaciu lat po czym Hiszpanie
                      rozpoczeli reconquiste ktora trwala 700 lat!! Nasze zmagania z niemcami o
                      slowianszczyzna ja traktuje w podobny sposob…Zostalo jeszcze cale Polabie.. :-)
                      KONIEC ODP

                      I ona nie lubi jak nawiedzeni ideologowie naginaja ja do swoich potrzeb.
                      Wylazi na każdym kroku. Ostatnio wylazla na restaurowanych budynkach Walow
                      Chrobrego spod wielu wartsw brudu i dla wielu 'utrwalaczy polskosci'oryginalny
                      napis 'Haken-Terrasse' stanowil zagrozenie dla ich historiozofii... Zeby
                      przypadkiem nie wywolac mitycznego Prusaka w Pickelhaubie napisy zostaly czym
                      predzej zasloniete przy sprzeciwach garstki intelektualistow. Juz komunisci
                      sie przekonali o tym, ze nie ma nic gorszego dla rezymu od garstki
                      intelektualistow spiskujacych po kawiarniach, tak wiec mysle, ze predzej czy
                      pozniej szczecinianie in pleno pogodza sie z faktami historycznymi i zaczna
                      budowac historie Szczecina nie odzegnujac sie od wspanialej spuscizny jaka
                      zostawili nam Niemcy.

                      ODP Kolejna proba zaszczepienia falszywej swiadomosci !
                      Odpowiedzia niech bedzie jakze adekwatna maksyma; ”Cuius regio, eius religio”
                      W Polsce panuja polskie porzadki herr Absztyfikant! KONIEC ODP

                      W naszej swiadomosci, jak mi sie wydaje, jestesmy rozdarci miedzy slowianskoscia
                      a lacinskoscia. Musimy stale miedzy tymi dwiema tozsamosciami wybierac,
                      szczegolnie teraz. Nasza słowianskosc jest nieokreslona.

                      ODP. Jest to wynikiem zaszczepienia cywilizacji zachodniej, czytaj,
                      chrzescijanstwa na nie do konca uformowanej swiadomosci ”narodowej” i
                      panstwowej. Koniec ODP

                      Metnosc jest jedna z cech slowianskich. Lubimy rzeczy nieokreslone,
                      niesformulowane, w przeciwienstwie do kartezjanskiego stylu myslenia Francuzow,
                      ktorzy lubia rzeczy ostro wyrysowane, wyartykulowane do konca. Podaje to
                      porowanie jako jeden z wielu przykladow slowianskosci, chcac ja przeciwstawic
                      naszej drugiej tozsamosci- lacinskiej, wiazacej sie z naszymi korzeniami
                      religijnymi.

                      ODP metnosc owa ktora
                      • swarozyc Uwodziciel Absztyfikant 2 05.01.05, 19:53
                        Metnosc jest jedna z cech slowianskich. Lubimy rzeczy nieokreslone,
                        niesformulowane, w przeciwienstwie do kartezjanskiego stylu myslenia Francuzow,
                        ktorzy lubia rzeczy ostro wyrysowane, wyartykulowane do konca. Podaje to
                        porowanie jako jeden z wielu przykladow slowianskosci, chcac ja przeciwstawic
                        naszej drugiej tozsamosci- lacinskiej, wiazacej sie z naszymi korzeniami
                        religijnymi.

                        ODP metnosc owa ktora ja nazwalbym ”brakiem merytorycznosci”jest raczej
                        fenomenem kulturowym i przypisywanie jej pochodzeniu slowianskiemu jest po
                        prostu smieszne zeby nie powiedziec glupie. Ciekawe dlaczego nie podales tych
                        cech lacinskosci ktore stoja w opozycji do ”metnej slowianskosci” a tak a
                        propos Francji formalnie katolickiej a jednak bedacej pod silnym wplywem
                        hugenotow i to moze wlasnie te wplywy powoduja ze nie mowisz o ”metnosci
                        Gallow”…

                        PS. Spytaj sie Niemcow co sadza o racjonalnosci Francuzow i vice wersa.. :-))
                        • absztyfikant Hipokryta Swarozyc 1 06.01.05, 13:08
                          Slowem nalzenzego wstepu mala uwaga organizacyjna. To, co za chwili popelnie
                          bedzie nie tyle polemika, co seria sprostowan Twoich rozmaitych przeklaman,
                          matactw, niescislowci i poboznych zyczen. W pewnych momentach takze uderze sie
                          w piersi. Po drugie klepnalem Cie po plecach, bo wespol z Pazdziochem
                          obraziliscie mnie w sposob wrecz niewiarygodny. 50 lat temu nazwanie kogos
                          Volksdeutschem konczylo sie zwykle strzelaniem wg Boziewicza, wiec zrozum ten
                          chwilowy debet mojej koncylialnosci. Wielu czlonkow mojej rodziny zakonczylo
                          swoj zywot w czasie minionej wojny, w tym w Auschwitz. Ale ad rem...

                          Moj wywod o ojczyznie nie ma nic wspolnego z nihilizmem. Uzyles blednie tego
                          terminu, albo z powodu roztargnienia, albo z powodu zwyczajnej jego
                          nieznajomosci. Od biedy, moznaby to nazwac relatywizmem, ale moim zdaniem to
                          tez byloby nieprawidlowe. Jako umiarkowamy postmodernista o korzeniach
                          oswieceniowych powiem tak: nie istnieje cos takiego jak jeden desygnat
                          ojczyzny. Bo co?

                          Hurrapatrioci tez dokonmuja wyborow. No bo chyba nikt przytomny sie nie
                          odwoluje do Targowicy, szlacheckiej anarchii, Jedabnego, numerus clausus,
                          aneksji Zaolzia, grabiezczej eksploatacji Ukrainy, palenia cerkwi na rubiezach
                          II RP przez sanacje, Bolka Bieruta, szmalcownictwa, ciemnoty czasow saskich
                          etc. Wszyscy natomiast chetnie anektuja Polske jagiellonska, odsiecz wiedenska
                          czy Konstytucje III Maja. Prawda? I daruj sobie prawienie mi moralow, bo nie
                          masz do tego zadnego tytulu. Wiem, ze i tak sie nie pogodzimy, wiec pozostanie
                          nam spisanie protokolu rozbieznosci. Kazdy, kto zaglebi sie w ten watek wyrobi
                          swoje wlasne zdanie i chyba o to chodzi.

                          Szukanie analogii miedzy mna, a Hitlerem jest podle i nikczemne. Oczekuje
                          przeprosin. Dziela chocby Goebbelsa znam, ale insynuowanie mi jego manipulacji
                          jest male i szczerze mowiac sie na Tobie, niestety kolejny raz, zawiodlem.

                          Jesli chodzi o Tischnera, to byc moze masz racje. Opieram sie na tym, co pisal
                          Kisiel i na slynnym tischenrowskim traktacie o przywolanym przez mnie homo
                          sovieticusie. Ale byc moze masz racje. Errare humanum est. Sprawdze to.

                          Pomorze. Temat morze. Nie mowimy jednak o ludnosci mieszkajacej na tych
                          ziemiach, ktora jednak jakby nie bylo wpisywala sie w kulture niemiecka, ale o
                          Szczecinie, ktory jak doskonale wiesz przez setki lat byl marginalna dziura,
                          potem dosyc wazna wosjkowa forteca, by w XIX wieku stac sie pomorska
                          metropolia. A dynastia panujaca, maja faktycznie "slowianskie" korzenie, mowila
                          wylacznie po niemiecku. Zreszta zeby bylo smieszniej krakowskie mieszczanstwo w
                          sredniowieczu takze w wiekszosci poslugiwalo sie mowa Gothego, jakbysmy
                          powiedzili dzisiaj;) Wit Stwosz przyjechal z Norymbergi, to nie byl odosobniony
                          przypadek.

                          Ja polskosci w przeciwienstwie do Ciebie nie wiaze z etnicznymi kryteriami. A
                          katolicyzm, szerzej kultura lacinska, to nasza kultura i czy Ci sie to podoba
                          czy nie. Bo to jest tylko malutki do rasizmu. Balwochwalcze slowianofilstwo i
                          slowianozerstwo, ktore probujesz mi imputowac...

                          Zjawiska te posluguja sie tymi samymi mechanizmami - pierwszy to blad
                          uogolnienia - mitologizacji i nadawania cech WSZYSTKIM slowianom. I obojetnie,
                          czy beda to cechy demoniczne, czy idealizujące - oba uczucia opieraja sie na
                          argumentacji: "bo wszyscy slowianie sa [...]".

                          Nastepne, co laczy filo- i antysemityzm to koniecznosc odszukania slowianina i
                          jego stygmatyzacji. "Lubię XYZ, bo to slowianin, a wszyscy slowianie sa [...]".

                          W efekcie dochodzi do takich przejawow "sympatii", ze przedstawia sie znajomego
                          innym swoim znajomym: "To jest XYZ, on jest moim przyjacielem, bo jest
                          slowianinem".

                          Wolisz rozmawiac z czlowiekiem czy z jego pochodzeniem ?

                          Czyli jak widzisz, slowianofilstwo to pojecie z gruntu falszywe i oparte
                          bardziej na "widzimisie" niz wynikajace z obiektywnych przeslanek.
                          • absztyfikant Re: Hipokryta Swarozyc 1 - mini-errata 06.01.05, 13:12
                            Cos z tymi Zydami jest chyba na rzeczy, bo zamiast slowianozerstwo napisalo mi
                            sie antysemityzm...:)
                            • absztyfikant Hipokryta Swarozyc 2 06.01.05, 13:27
                              Bardzo dobrze, ze przywolales Maurow. Ale zanim o nich. Bredzenie o tym, ze
                              slowianie od setek lat bija sie z Niemcami jest typowym klamstwem ukutym na
                              potrzeby ideologow. Gdyby chlodnym okiem przesledzic lata wojny miedzy Polska a
                              Niemcami to okaze sie, ze przez wiekszos czasu zylismy w pokoju i harmonii
                              wzajemnie sie wzbogacajac. Anglicy i Francuzi to dopiero sie kochali:)

                              Ale wrocmy do Hiszpanii. Czu idac Twoim tokiem myslenia nalezaloby oddac Arabom
                              polwysep iberyjski ? Hiszpanie przeciez nie burza sladow klultury Maghrebu nie
                              slyszalem, by np. Alcazar czy Calahorra byly nazywane imionami hiszpanskich
                              krolow. Takie perwersyjne sztuczki i hokus-pokus to polska specjalnosc, bo
                              nazwanie Haken-Terrasse imieniem Chrobrego przypomina mi leczenie
                              wyimaginowanej choroby nowotworowej okladami z borowiny. Nie zaszkodzi
                              wprawdzie borowina zdrowemu, ale tez z hipochondrii nie wyleczy. Juz lepiej
                              byloby nazwac Waly po prostu Walami Szczecinskimi i byloby to i zdrowze i
                              blizsze prawdzie.

                              Powolujesz sie na zasade cuius regio, eius religio? Moj Boze, zkladasz sobie
                              sam petle na szyje. W Polsce nie panuja zadne porzadki i taka jest prawda, a
                              jak wspominalem w pierwszym poscie nie ma jednego obowiazujacego wzorca
                              polskosci. Polska zawsze byla tyglem narodow, jednonarodowy kraj, to dzielo
                              Hitlera, Stalina i roku 1968, ktory jest rokiem polskiej hanby, bo gdyby nie
                              on, to polska nauka, kultura, muzyka czy sztuka bylaby duzo dalej niz jest
                              obecnie. O slowianskiej metnosci napisze za kilka dni.

                              Mimo wszystko pozdrawiam. I nie Herr, tylko Pan Absztyfikant.
                              • ja_aska absztyf 06.01.05, 14:00
                                xyz jest słowianinem?? :-)
                                • mlody.patriota Re: absztyf 07.01.05, 16:35
                                  Ciekawe skad u slowianina-swarozyca tyle jadu do Kosciola. To sa chyba skutki
                                  wychowania w komunistycznej rodzinie. Jesli sie myle, to przepraszam.
                                  • absztyfikant Re: absztyf 08.01.05, 05:20
                                    Jaki jad? Zwykle gusla...
                                    • Gość: H56 Re: pseudopatrioto ! IP: *.comnet.krakow.pl 08.01.05, 10:52
                                      co niby słowiańszczyzna ma wspólnego z katolicyzmem ? ta narzucona siłą ludom
                                      słowiańskim religia, więcej złego przyniosła Polsce niż komunizm.
                                      To krzyżowcom Polska zawdzięcza łzy, cierpienie,biedę, miliony trupów,
                                      zacofanie gospodarcze i powstanie państwa na wzorcach komunistycznych. To
                                      papież Pius błogosławił żołnierzy faszystowskich Niemiec którzy na pasach mieli
                                      napisane 'Bóg z wami'. Mam nadzieje ,że Swarek odpuści z tymi Niemcami i zajmie
                                      się durnymi katolakami, bo to jest prawdziwe niebezpieczeństwo dla narodu
                                      polskiego. Tak krzyczy o patriotyżmie, ale sam prysnął do Szwecji bo dość miał
                                      tego polskiego oszołomstwa. Większość chce z nas żyć w Europie i głównie
                                      identyfikowAć sie z regionem w którym mieszka albo z którego pochodzi, do życia
                                      podchodzi się teraz konsumpcyjnie a nie ideologicznie.To bieda rodzi nienawiść
                                      do innych i jest pożywką dla wszelkiej maści draństwa i darmozjadów żyjacych na
                                      ludzkim nieszczęściu,zacofaniu i ogłupianiu ludzi od ich wczesnego dzieciństwa
                                      strasząc ich diabłami, piekłem, i kulturą zachodnioeuropejską.
                                      • absztyfikant Re: pseudopatrioto ! 10.01.05, 18:48
                                        Heniu upraszczasz. I nie mowie tego wcale z pozycji obroncy Kk. Apeluje o
                                        zwyczajne zachowanie proporcji. Miedzy wyprawami krzyzowymi, a dniem
                                        dzisiejszym jednak troche sie dzialo, wielokrotnie bardzo pozytecznego, choc
                                        rzeczywiscie niekiedy Kosciol jak kazda instytucja kierowana przez ludzi
                                        popelnial straszliwe bledy.

                                        PS.
                                        Wehrmacht uzywal haselka 'Bog z nami', a nie 'Bog z wami'

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka