Gość: lehi
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
29.04.05, 08:13
Targowisko powstało już w nowej Polsce..Szczacuje się, że na jego rzecz i
okolicznych pracuje blisko 100 000 osób. Z Łodzi i okolicy. Po wprowadzeniu
wiz dla kupców ze Wschodu i wejściu do UE bazarowi wróżono szybki upadek.
Rynek w Tuszynie działa jednak dalej, a dziś zagrożeniem dla jego
funkcjonowania jest kurs dolara. No i ...Chińczycy. Z Łodzi i okolic znikały
zakłady pracy, mnóstwo ludzi zostało bez pracy, a targowisko było chyba dla
nich jedyną szansą. Wiele z wolnionych z pracy ludzi kupowało z likwidowanych
firm np. overlocki i zaczynało produkcję na własny rachunek. W garażach,
piwnicach, w nieszkaniach. Niestety, często nielegalnie, na czarno. Mają
dzięki temu jednak zatrudnienie i środki do życia. Dziś jednak znacznie
trudniej się handluje niż kiedyś. Niestety, hipermarkety zniszczyły polski
handel.Przeszedł on w obce ręce. Nie wiem po co wpuszczono te wszystkie
sklepy do centrów miast. Ktoś zrobił na tym dobry interes. A teraz pojawił
się jeszcze problem Chinczyków. Jeden ze sprzedawców narzeka na OPŁATY
PARKINGOWE. - U konkurencji miejsca dla aut kupujących są bezpłatne-
przekonuje.- A tutaj kasują. I odstraszają klientów.Kupcy w Łodzi obawiają
się czegoś innego. Dziś wszyscy bowiem mówią o Chinczykach. Mają wybudować
fabrykę kołoKonstantynowa i wynająć hale od Ptaka- tłumaczą.-Co prawda Ptak
Ptak obiecuje, że hal nie odda, ale źle to widzimy. Najpierw wizy, teraz
Chinczycy. Oni są tańsi od nas. Przegramy. Nie mamy szans. Mimo kryzysu,
problemów i utyskiwań ludzie handlują, zarabiają, żyją. Jak zauważa jeden ze
sprzedających, cechą uzasadniająca działalność tego targowiska jest BIEDA. Bo
im lepiej będzie w gospodarce, tym powodów do jego funkcjonowania będzie
mniej. Na targowisku w Tuszynie handlują ludzie różnych zawodów. Nauczyciele,
lekarze, inżynierowie, pielęgniarki. Przedstawiciele prawie wszystkich
profesji. Patrząc jednak na polską gospodarkę, politykę podatkowąi "mądrości"
naszych ekonomistów, nie ma się czego obawiać. Takich targowisk jak w
Tuszynie nie zabraknie...To jest skrót artykułu jaki ukazał się w Angorze,
dosyć ciekawy w kontekście dyskusji o handlu szczecińskim i inwestycjach w
Szczecinie.