Dodaj do ulubionych

Jaskółka kaczyzmu! Gdzie antyknajak?

05.10.05, 08:45
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2952445.html
Oto jak prawi i sprawiedliwi rozumieją państwo prawa. Nie zapłacić za pracę, a
jak ktoś się upomni, sprawę załatwią usłużni prokuratorzy, którzy wiedzą kto
będzie ich szefem. Kaczyzm nadchodzi!
Obserwuj wątek
    • xyz-xyz up! n/t 05.10.05, 11:01
      • xyz-xyz halo! 05.10.05, 12:14
        Gdzie się podziali kaczy agitatorzy? Gdzie zaczepialski? Gdzie antyknajak? Antyk
        się przeraził swoich wybrańców i uwala się Henessy:) Ale zaczepialski? Pewno
        mości sobie jakiś pikny stołeczek:) Może u ministra Wassermana? Elektrycy! Nie
        montujcie pisuarom wanien za 10 tysięcy, to grozi odpowiedzialnością karną i
        pracą za frico:)
        • ja_aska Re: halo! 05.10.05, 12:23
          ja tam czekam na reakcję gryfa:-)
          • xyz-xyz Re: halo! 05.10.05, 12:33
            Jak znam Gryfa, to okaże się, że wannę na zlecenie Putina i KGB, montowali
            elektrycy z SLD:)
    • Gość: @@@@ Re: Jaskółka kaczyzmu! Gdzie antyknajak? IP: *.internet.v.pl 05.10.05, 12:35
      Tak sobie kumał: można nie mieć pieniędzy, nie brać łapówek i dom
      zbudować.240.000 z powodu wanny? Też mi brakuje na wykończenie domu.Podjąć
      próbę wykończenia wykonawcy? Nazwisko mam niestety nie słynne. Uda się czy nie?
    • xyz-xyz Szpieg z Krainy Deszczowców? 07.10.05, 07:51
      Stanisław Mancewicz 05-10-2005 ,

      Awantura o wannę posła Wassermanna to bez wątpienia ciąg dalszy znanych w
      Krakowie afer. Ich początkiem było "Porwanie Baltazara Gąbki", środkiem "Misja
      Profesora Gąbki", a wydawałoby się końcem - przesunięta poza granice polskiego
      kosmosu książka "Gąbka i latające talerze".

      Historie te, jak wiadomo, opisał nieodżałowany Stanisław Pagaczewski. Myśl, że
      cykl został zakończony, została rozwiana. Słusznie przewidział książę Krak, i
      nie chciał zresztą dożyć tej chwili, w której profesor Gąbka przyjmie
      obywatelstwo Krainy Deszczowców i przybędzie do Krakowa w wannie wypełnionej
      deszczówką. Dopiero ostatnie wydarzenia potwierdzają te obawy. Oto z poczciwego
      badacza zakończeń nerwowych w pysku ślimaka winniczka i rozwoju poczucia
      wspólnoty u żab latających Rhacophorus reinwardti Boie profesor Gąbka przemienił
      się w niebezpiecznego Wassermanna, Wodnika czy wręcz super Deszczowca, który ze
      sztabem prokuratorów rozpoczął swoje porządki. Dawniej, za Peerelu, prokurator
      Wassermann prowadził jakieś uporczywe śledztwa w sprawie urwanego wojskowego
      guziczka, a dziś zaprzągł aparat opresji w historię swojej wanny.

      Prokuratura, widząc co się święci, przedłużyła śledztwo, by dogłębnie zbadać,
      czy istniała próba zamordowania Zbigniewa, Haliny i Wojciecha Wassermannów przez
      elektryka, który wadliwie podłączył kabelki do dżakuzi. Przedłużenie śledztwa
      jest dziś oczywiste, choć oczywiście to detal, że trwa ono już od 2003 roku. Ale
      to właśnie prokurator Wassermann musi w Polsce zmienić. Śledztwa podobne do tego
      powinny trwać krócej, kończyć się obszernymi, dobrze udowodnionymi aktami
      oskarżenia, skazaniem i osadzeniem. Pan Janusz Dobosz i jego pracownicy będą
      siedzieć w więzieniu. To dobrze. Polskie wanny, wanny prokuratorów z manią
      prześladowczą, muszą być czyste i bezpieczne, to będzie pierwszy wielki sukces
      na drodze odnowy. Wodnik zaraz odnowi nam służby specjalne. Książę Krak nie
      dożył ani Smok Wawelski, nie mówiąc o Bartłomieju Bartolinim czy niejakim
      Mżawce, ale Tajemniczy Don Pedro, szpieg z Krainy Deszczowców, żyje, ma pewny
      etat u Wassermanna, groźnego Wodnika siedzącego z żoną w dżakuzi. Takich ludzi
      nam trzeba. Karramba!
      • 0rhplus Wypraszam sobie... 07.10.05, 08:06
        ...takie niewybredne ataki na elektryków.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka