Dodaj do ulubionych

On pewnie też myślał, że jeździ bezpiecznie...

22.03.06, 08:49
Szybko i bezpiecznie.

www.glosszczecinski.com.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20060322/MAIN/60322008
Obserwuj wątek
    • enancjo Re: On pewnie też myślał, że jeździ bezpiecznie.. 22.03.06, 09:08
      .. winny do potegi, ale kto mu pozwolil odzyskac prawo
      jazdy, jezeli w ciagu 6 lat odkad je posiada, byl tyle
      razy karany za zbyt szybką jazde, skierowany na ponowny
      egzamin .. itd ..
      .. ten system ktory nie potrafi takiego idioty wyeliminowac
      z ruchu drogowego tez jest winien i to do potegi, gdyz
      tego wlasnie rezultatem jest ta niepotrzebna tragedia ..
      .. a tak teraz pojdzie jeszcze siedziec .. na nasz wszystkich
      koszt ..
      Enancjo
      • xyz-xyz Re: On pewnie też myślał, że jeździ bezpiecznie.. 22.03.06, 09:20
        .. winny do potegi, ale kto mu pozwolil odzyskac prawo
        > jazdy, jezeli w ciagu 6 lat odkad je posiada, byl tyle
        > razy karany za zbyt szybką jazde, skierowany na ponowny
        > egzamin .. itd ..

        Zapachniało mi hipokryzją. Nasz forumowy przyjaciel bez żenady opowiada o tym,
        jak łamie notorycznie przepisy jeżdżąc z nadmierna prędkością. Jakoś nie
        nawołujesz do odebrania mu prawa jazdy. Różnica jedynie w tym, że ten płacił
        choć mandaty za wykroczenia, nasz forumowy Nicki Lauda nic o nich nie wspominał.
        Czyli enancjo: jak kogoś przyłapali, to drzemy się "szafot!", jak nie
        przyłapali, udajemy, że probliema niet:)))))))))))

        .. ten system ktory nie potrafi takiego idioty wyeliminowac
        > z ruchu drogowego tez jest winien i to do potegi, gdyz
        > tego wlasnie rezultatem jest ta niepotrzebna tragedia ..

        A co z naszym forumowy Nicki Laudą? Zakrzykniemy „szafot” wtedy, gdy i jemu
        skończy się limit farta?

        .. a tak teraz pojdzie jeszcze siedziec .. na nasz wszystkich
        > koszt ..
        > Enancjo

        A nasz Lauda będzie łamał przepisy po staremu:)
        • enancjo Re: On pewnie też myślał, że jeździ bezpiecznie.. 22.03.06, 09:34
          .. hehe .. nie wiem kogo masz na mysli .. byc moze to
          ino NL gawedziarz .. jest !!! i nie porownywalbym tego
          z wielokrotnie lapanym durniem, ktory na koncu jadac
          po pijaku i do tego setka po miescie, zabil kogos nie
          gdzie indziej, ale na pasach ...
          .. kazdemu sie zdarza zrobic to i owo na drodze .. i
          nie znaczy to ze jest pijanym morderca polujacym na ludzi
          na pasach ..
          .. swoja droga, nawet jak ktos jezdzi za szybko i nie
          daje sie zlapac tzn ze jest byc moze NIEZLYM kierowca !!!
          .. np znam czlowieka, z ktorym czesto ruszamy z powodow
          zawodowych w trase i on nie lubie jezdic 90 tylko na
          poziomie 110-130, gdyz 90 go usypia, a 110-130 daje troche
          adrenalina po zaworach powodujac ze jezdi uwazniej .. i
          nie placi mandatow ...
          Enancjo
          .. Hipokryzja to jest porownywanie i usprawiedliwianie
          wszystkiego i wszystkich ...
          • xyz-xyz Re: On pewnie też myślał, że jeździ bezpiecznie.. 22.03.06, 10:14
            Hipokryzja to oskarżanie jednych, a wybielanie innych. Oskarżanie wszystkich, to
            kaczyzm. Oczywistym jest, że głąb jeżdżący 100 po pijaku to morderca, ale
            trzeźwy jeżdżący po mieście 100, to potencjalny morderca. Jak ten nieśmiertelny,
            co wjechał w przystanek pełen ludzi, który z potencjalnego stał się
            rzeczywistym. Pozostawię bez komentarza słowa o kierowcy, który jest "dobry" bo
            unika mandatów. Nie ten poziom dyskusji... tak jak, kolega którego usypia
            przestrzeganie prawa...
          • wodni.k Re: On pewnie też myślał, że jeździ bezpiecznie.. 22.03.06, 11:07
            enancjo napisał:

            > .. kazdemu sie zdarza zrobic to i owo na drodze .. i
            > nie znaczy to ze jest pijanym morderca polujacym na ludzi
            > na pasach ..
            > .. swoja droga, nawet jak ktos jezdzi za szybko i nie
            > daje sie zlapac tzn ze jest byc moze NIEZLYM kierowca !!!
            > .. np znam czlowieka, z ktorym czesto ruszamy z powodow
            > zawodowych w trase i on nie lubie jezdic 90 tylko na
            > poziomie 110-130, gdyz 90 go usypia

            Przyznam Enancjo, ze mnie oslabiles.
            Ciekawa klasyfikacja:
            - zly kierowca - zabija ludzi na pasach po pijanemu i daje sie zlapac
            - dobry kierowca - nie zabija, lamie przepisy i nie daje sie zlapac

            A gdzie zaklasyfikujesz takich kierowcow:
            - nie zabija, nie jezdzi po pijanemu, czasami przekroczy przepisy (albo
            czesciej) i daje sie zlapac?
            - nie zabija, nie jezdzi po pijanemu i nie lamie przepisow;

            Kazdy kierowca trzezwy czy pijany jezdzacy zgodnie lub niezgodnie z przepisami
            moze byc zabojca bo posluguje sie narzedziem ktore moze powodowac smierc.
            Tylko ci pijani i lamiacy przepisy prowokuja los i stwarzaja o wiele wieksze
            zagrozenie. To tak jakbys w poblizu Toich dzieci daj pijanemu menelowi noz albo
            pisolet. Chcesz sprobowac? zaryzykuj.

            Prawde mowiac niedobrze mi sie robi gdy slysze takie teorie.
            Jezeli jade i przekraczam np predkosc (zarza sie nie bede ukrywal) i zlapie mnie
            policja to mam wtedy jedyny cel: minimalny mandat i minimalne punkty, ale place
            zawsze i nie dorabiam teorii czy jestem dobrym kierowca czy nie.
            Mam przejechane przez 26 lat ponad milion kilometrow, zaplacone troche mandatow,
            ale nigdy nie jechalem po alkoholu, nikogo nie zabilem, nie dalem gliniarzowi
            łapówki i wcale nie uznaje sie za kierowce eksperta.
            A za spowodowanie wypadku po pijanemu powinno sie sadzic jak za probe lub
            zabojstwo z premedytacja (czyli wg terminologii amerykanskiej morderstwo I
            stopnia). Samochod jako narzedzie przestepstwa lub zbrodni powinien przepadac.

            • xyz-xyz Re: On pewnie też myślał, że jeździ bezpiecznie.. 22.03.06, 11:22
              Zgadzam się ze wszystkim, poza tym:

              Samochod jako narzedzie przestepstwa lub zbrodni powinien przepadac.

              Dlaczego żona.pijaka ma ponosić konsekwencje tego, że mąz.pijak jechał na bani?
              Albo dzieci.pijaka...
            • enancjo Re: On pewnie też myślał, że jeździ bezpiecznie.. 22.03.06, 12:05
              .. Wodnik .. wymiana zdan kreci sie wokol konkretnego
              przypadku, a nie na temat tego kto to jest zly lub dobrym
              kierowca .. dlatego nie uogolniaj .. i nie dorabiaj
              ze to sa jakies moje teorie czy tez klasyfikacja ..

              .. reasumujac .. uwazam, ze przepisy sa do kitu, jezeli
              taki notorycznie karany za zbyt szybka jazde oraz skierowany
              na ponowny egzamin wraca na droge i robi co zrobil .. czyli
              zabil czlowieka .. i dopiero wowczas ten system zadziala
              i go wyeliminuje ( pojdzie slusznie siedziec za nasze pieniadze ),
              .. gdyby przepisy byly bardziej skuteczne to by takiemu
              zabraly prawo jazdy na dluzej, czlowiek by nie zginal i nie
              trzeba by bylo teraz tego idioty za nasze pieniadze utrzymywac
              w wiezeniu ... a tak mamy wszystko na odwrot ...

              .. co do bycia dobrym czy zlym kierowca, to kazdy jezdzi
              lepiej lub gorzej i placi za to, ale nawet Ci co tu sie
              chwala ze jezdza za szybko zapewne nie mieli w swoim krotkim
              lub dlugim zyciu dobrego lub zlego kierowcy .. takiej kumulacji
              zdarzen swiadczacych o ich pojmowaniu tego co znaczy byc
              dobrym kierowca ..
              Enancjo
    • Gość: andymax Szybko i bezpiecznie to można się onanizować ! n/t IP: 193.19.146.* 22.03.06, 11:37
    • dusza16 Re: On pewnie też myślał, że jeździ bezpiecznie.. 22.03.06, 12:38
      puszka dla gó..arza i koniec, na własną prośbę
    • Gość: andreas XYZ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.06, 13:07
      masz przyjacielu jak w Banku wspomnienie w wątku
      o zapominaniu pewnych czynności dla osiagania własnych korzysci materialnych...

      Ja przez 20 lat nie miałem zadnego wypadku!
      To nie kwestia fartu!

      Ja sie nie bede powtarzał.
      Uwazam, iz prawo jazdy winno byc dawane na 5 lat,
      po tym czasie testy z wiedzy, motoryczne oraz sprawności prowadzenia auta!
      Poczytaj sonie jeszcze watek o warsztacie...
      zagniatanie przewodu hamulcowego oznacza, ze tego hamulca nie ma!!!
      Juz nie mówie o mniejszej skutecznosci hamowania, ale jeszcze moze zarzucić!!
      Takie auta jeżdżą po mieście!!
      A jak dodamy, że kurs nauki jazdy uczy jazdy regulaminowej tylko
      i jak delikwent wpadnie w poslizg, to panikuje i konczy sie ...
      To masz obraz naszej ulicy!!!!

      • dusza16 Re: XYZ 22.03.06, 13:17
        nauka jazdy uczy,że niczego nie uczy, podobnie jak historia
        instruktorzy są do bani, z kilkoma miałem okazję podyskutować, jak oni tak uczą
        to dzięki np. rondo po zew. pasie etc.
      • xyz-xyz Re: XYZ 22.03.06, 13:17
        masz przyjacielu jak w Banku wspomnienie w wątku
        > o zapominaniu pewnych czynności dla osiagania własnych korzysci materialnych...

        Mylisz się. Ambitna Śledcza stwierdziła, iż jestem altruistą.:) "Działałem" nie
        dla siebie:) Ale o tym przy piwie, jak zechcesz.... Adaś informował nieściśle:)
        Jednakże, to że jestem bandytą nie powoduje, że jeżdżę łamiąc przepisy. Ja nie
        jestem gangsterem, nie uciekam przed Policją:) Ot zwykły „łapownik”;)

        Ja sie nie bede powtarzał.
        > Uwazam, iz prawo jazdy winno byc dawane na 5 lat,
        > po tym czasie testy z wiedzy, motoryczne oraz sprawności prowadzenia auta!
        > Poczytaj sonie jeszcze watek o warsztacie...
        > zagniatanie przewodu hamulcowego oznacza, ze tego hamulca nie ma!!!
        > Juz nie mówie o mniejszej skutecznosci hamowania, ale jeszcze moze zarzucić!!
        > Takie auta jeżdżą po mieście!!
        > A jak dodamy, że kurs nauki jazdy uczy jazdy regulaminowej tylko
        > i jak delikwent wpadnie w poslizg, to panikuje i konczy sie ...
        > To masz obraz naszej ulicy!!!!

        A nie lepiej zgodnie z przepisami jeździć? Bezpieczniej... Ale zgadzam się.
        Testy. Najlepiej psychologiczne. Fajnie by było. Wzrosłoby zatrudnienie;) Na
        pewno o jednego kierowcę:)
        • zona.pijaka Re: XYZ 22.03.06, 13:19
          enancjo 22.03.06, 09:34 + odpowiedz
          > .. np znam czlowieka, z ktorym czesto ruszamy z powodow
          zawodowych w trase i on nie lubie jezdic 90 tylko na
          poziomie 110-130, gdyz 90 go usypia, a 110-130 daje troche
          adrenalina po zaworach powodujac ze jezdi uwazniej .. i
          nie placi mandatow ...

          Słowo honoru, tak jest. Naprawdę. Przy dłuższej trasie jazda w takim tempie po
          prostu usypia. Jestem właśnie wtedy bardziej niebezpieczna dla innych
          uzytkowników. Nic na to nie poradzę, by jechać bezpieczniej, MUSZĘ jechać
          szybciej.
        • Gość: Gosc MPU/Idiotentest IP: .2P1D* / 195.124.114.* 22.03.06, 13:20
          dopoki nie wprowadza tego u nas, kretyni nadal beda przechodzic egzamin ...
        • Gość: andreas Re: XYZ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.06, 13:20
          czy jeżeli nie miałem zadnego wypadku...
          to swiadczy ze jeżdżę niebezpiecznie?
          Jak tak to musze sie zastanowic i... zmienic styl jazdy!
          Bo znam takich co jeżdżą zgdonie z przepisami, a wypadki mieli...
          • dusza16 Re: XYZ 22.03.06, 13:25
            andreas,pewnie jeździsz poprawnie i do tego masz farta,że jakiś baranek w Ciebie
            nie wjechał
            • Gość: andreas Re: XYZ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.06, 13:34
              wiesz to tez jest pewna umiejetnośc obserwowania...

              Kiedys jechałem, a chodnikiem szed ł facet i prowadził rower.
              Ale cos mnie zaniepokoiło i mimo iz szedł chodnikiem
              odjechałem od krawęznika w lewo, dość mocno...
              a on w tym momencie sie przewrócił na ulice!!!
              Gdybym normalnie jechał, to przewróciłby mi sie pod koła!!
              Słowo tak było!

              Jak jade, to patrzę co robia nawet piesi przed przejsciem...

              Dlatego jak jade sam jeżdżę szybciej, a jak z kims to wolniej,
              bo często sie rozmawia a wiec uwaga ciut zdekocentrowana!

              W Kanadzie kierowca, który prowadząc auta sie nie usmiecha,
              nie jest wyluzowany, który nie patrzy we wszystkie lusterka co jakis czas!
              Nie dostanie prawa jazdy!

              Ja ostatnio, pewno z wiekeim, jeżdżę ciut mniej powiedzmy pewniej,
              a wiec i predkości mam znacznie zmniejszone....

              To tez trzeba umiec ocenic, swoja kondycję...
              przeciez nie co dzień jestesmy na fulla!!

              Ale kazdy ma swoje sposoby na przezycie i bezpieczna jazde!!
              Moje skutkuja!
              • Gość: andreas nadto jako pieszy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.06, 13:36
                nadto jako pieszy tez nie wchodze, bo mam prawo...
                jak widze, iz auto gna to czekam az przegna i sobie przechodzę!
                Te kilka sekund mnie nie zbawi!

                Gdybym widział zasuwajacego 100 (!!!) to na pewno bym nie wszedł
                nawet na przejscie dla pieszych!!!
          • xyz-xyz Re: XYZ 22.03.06, 13:31
            > czy jeżeli nie miałem zadnego wypadku...
            > to swiadczy ze jeżdżę niebezpiecznie?

            Ten ze skody, do tej pory też nie miał wypadku. Tamten od przystanku w Warszawie
            nie miał go również. Do czasu.

            > Jak tak to musze sie zastanowic i... zmienic styl jazdy!
            > Bo znam takich co jeżdżą zgdonie z przepisami, a wypadki mieli...

            Statystyka:) Sprawdź prawdopodobieństwo.
        • Gość: andreas Re: XYZ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.06, 13:39
          Ty mi ciagle tu jazde wypominasz i tak mysle czy to nadałoby się
          na sentencje, po kazdej wypowiedzi mojej:
          xyz-xyz napisał:
          > Mylisz się. Ambitna Śledcza stwierdziła, iż jestem altruistą.:) "Działałem"
          nie
          > dla siebie:) Ale o tym przy piwie, jak zechcesz.... Adaś informował
          nieściśle:)
          > Jednakże, to że jestem bandytą nie powoduje, że jeżdżę łamiąc przepisy. Ja nie
          > jestem gangsterem, nie uciekam przed Policją:) Ot zwykły „łapownik”
          > ;)
          • Gość: andreas Re: XYZ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.06, 13:42
            a duzo zgarnąłeś czy dałeś sie złapać na beleczym...
            • Gość: andreas Re: XYZ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.06, 13:43
              to Ty taki specjalista od łapówek,
              jak Cie uniewinnili... czy nie uniewinnili...
              Teraz rozumiem czemu tak bronisz ... nie powiem "swoich",
              bo Cie wywalili...
              • xyz-xyz Re: XYZ 22.03.06, 14:08
                Mógłbys byc dziennikarzem:) Masz talent do wyciagania wniosków na podbudowie
                własnej niechęci. Tak jak Adaś. Słowo:) A ile zgarnąłem? Facet, zjadłbym cię w
                kaszy;).
                • Gość: andreas Re: XYZ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.06, 14:19
                  wiesz ja tylko zastosowałem Twoja metode..
                  łapiesz i ciagasz po watkach...
                  taki prosty chwyt!
                  A i ile zabawy!
                  • xyz-xyz Re: XYZ 22.03.06, 14:26
                    W rzeczy samej:) Zabawa jest niewąska. Przyzwyczaiłem się:) Od lat byle łachudra
                    z braku argumentów może mi zamknąć usta.:) Życie.:) A co do mojej metody. Ja po
                    wątkach „wypadkowych” wbijam ci szpileczki. Więc stosując moją metodę ogranicz
                    się do wątku o Bryzie:) I bacz, że moja metoda ma szlachetny cel. Może dzięki
                    temu nikomu nie zrobisz krzywdy, sobie też:)
                    • Gość: andreas Re: XYZ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.06, 14:33
                      dobra zgoda!
                      Ciagał Cie bede tylko po watkach zwiazanych z łapownictwem!
                      Tez cel szlachetny, dla Twojego dobra!
                      • xyz-xyz Re: XYZ 22.03.06, 14:35
                        Mi już nic nie pomoże:)
    • Gość: andreas podejrzewam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.06, 14:24
      podejrzewam, ze kazdy kierowca mysli, że jeździ bezpiecznie,
      bo gdyby tak nie było... to chyba by nikt nie wsiadł za kółko...

      I tylko wypadki weryfikuja to samopoczucie...

      Ale tu jeszcze doszło ok. 1,6 promilla....

      To jak z łapówkarzami, kazdy jak bierze czy daje,
      to mysli że jest bezpieczny!!
      Dopiero sledcze to weryfikuja, ale niestety wiekszość mysli,
      ze jest bezpiecznie!
      • xyz-xyz Re: podejrzewam 22.03.06, 14:34
        Masz rację, ale tylko częściowo. Jeśli jeździsz zgodnie z przepisami ograniczasz
        ryzyko do minimum. Zasadniczo wręcz nie ryzykujesz niczym. Ponieważ jazda ściśle
        zgodnie z przepisami jest bezpieczna. Przynajmniej z założenia. Łamiąc PRD
        zwiększasz ryzyko. Jadąc 10 % szybciej niż wolno, zwiększasz ryzyko o jakąś
        wartość. Siadając za kółko na bani, o wartość wiele większą. Natomiast biorąc,
        bądź dając łapówkę ryzykujesz zawsze. Sam widzisz, wedle ciebie, ja
        zaryzykowałem i trach. Posłuchaj więc doświadczonego. Potraktuj to jako moją
        nawiązkę:)
        • Gość: andreas Re: podejrzewam IP: *.centertel.pl 22.03.06, 15:09
          niestety n iektórzy naczytawszy sie Twoich wywodów mysla,
          że jak jada przepisowa predkoscia, to juz wystarczy...
          a to trzeba tez patrzeć, przewidywac i nie utrudniać!
          Sama predkośc to za mało...
          • Gość: andreas Re: podejrzewam IP: *.centertel.pl 22.03.06, 15:11
            bo ja wiele razy mogłem kogos stuknąć kto wbrew przepisom,
            a ja przepisowo byłem!!!
            I co smiało tego pieszego czy kierowce który wymusił mogłem puk...
            ale refleks mój uratował go i wiedza, że przepisy to zadna gwarancja!!!
            • xyz-xyz Re: podejrzewam 22.03.06, 15:20
              No patrz pan. :) Przestrzegałeś przepisów, ale to nie zagwarantowało
              bezpieczeństwa. Dlaczego? Bo ktoś inny nie przestrzegał. Hmmmmm a gdyby
              przestrzegał?

              A co gdyby ktoś nie wziął łapówki, bądź nie dał, a ktoś inny powiedział, że
              wziąłeś albo dałeś, bo bronił własnej dupy? Widzisz. Każdy może znaleźć dla
              siebie wytłumaczenie;)
              • Gość: andreas Re: podejrzewam IP: *.centertel.pl 22.03.06, 15:28
                patrz Ty też tak tu bronisz tych co brali,
                a sam że tak powiem brałes...
                ale to pewnie by przekonac sie jak to jest?
                A gdyby nikt nie dawał, a juz bardziej gdyby inni nie chcieli brac łapówek,
                to moze byłoby uczciwiej ...
                a tak kazdy bierze chocby ciut, cos tam zaniedba w obowiązkach
                i fajnie jest....

                A czy tylko na tym Cie złapali...
                a teraz to wiesz jak zeby nie złapali...

                No patrz jakby wszyscy byli uczciwi...
                • xyz-xyz Re: podejrzewam 22.03.06, 15:34
                  Nieeee:) Ja "brałem" żeby Adaś miał na chlebuś:) Jakby ludziska nie brały i nie
                  dawały, to Adaś umarłby z głodu. A tak stać go nawet na maryśkę:)

                  Złapali mnie jeszcze na...ho ho ho... straciłem rozeznanie:)

                  A jakby tak wszyscy byli uczciwi, to Adaś nie miałby na ziółka:)
                  • Gość: andreas Re: podejrzewam IP: *.centertel.pl 22.03.06, 15:43
                    to w takim razie ja dalej bede łamał przepisy, ale bezpiecznie,
                    żeby policjantów nie pozwalniali z pracy!
                    I wszyscy zdrowi!
                    • Gość: andreas Re: podejrzewam IP: *.centertel.pl 22.03.06, 15:45
                      tym bardziej że 70 w tej chwili, a 70 latem po drugiej w nocy,
                      a 70 przy mzawce i przymrozku... to ciagle w ramach przepisów,
                      a bezpieczeństwo jakże różne!
                      • xyz-xyz Re: podejrzewam 23.03.06, 07:58
                        Wybacz Andreasie te mocne słowa, ale wygląda na to, ze nie znasz PRD. Strach się
                        bać po ulicach jeździć, jeśli kierowcy maja takie pojęcie o PRD. Radzę poczytać.
                        A co do dbałości o policyjne portfele. Ty zacznij jeździć bezpiecznie, a ja
                        zadbam by mieli co robić;) Będzie bezpieczniej:)
          • xyz-xyz Re: podejrzewam 22.03.06, 15:14
            niestety n iektórzy naczytawszy sie Twoich wywodów mysla,
            > że jak jada przepisowa predkoscia, to juz wystarczy...
            > a to trzeba tez patrzeć, przewidywac i nie utrudniać!

            Czyli przestrzegać PRD:))

            > Sama predkośc to za mało...

            Zgadza się.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka