Gość: zdesperowany IP: *.inet / *.gazeta.pl 15.01.03, 03:29 Jaki sposób samobójstwa polecacie? Czekam na opinie, niektorzy mówią że najlepiej się powiesić, drudzy wolą skoczyć z dachu, inni zapijają się na śmierć, a może użyć noża? Odkręcić gaz? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Karuzelowy Re: Jak się zabić? IP: *.smsnet.pl / 192.168.1.* 15.01.03, 03:46 poczekaj cierpliwie. to samo przyjdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fifi Re: Jak się zabić? IP: 24.157.198.* 15.01.03, 04:17 skutecznie bo co nam po takim glupku Odpowiedz Link Zgłoś
apku Ale czy warto? 15.01.03, 08:25 Może nie warto? Jednak nie warto!!!!!! wiem testowałem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotruś czekać IP: 62.233.173.* 15.01.03, 09:12 poczekaj zanim zdążysz wymyśleć sposób nowe reformy same cię wykączą!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przecinack pomysl IP: 213.17.250.* 15.01.03, 09:48 zostan nauczycielem w gimnazjum! smierc w meczarniach gwarantowana! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sevenn Kochany Zdesperowany IP: 212.14.60.* 15.01.03, 09:30 Stań nad przepaścią, spójrz w dół.Zamknij oczy. Pomyśl długo o sobie i swoim życiu. Zastanów się czy nie szkoda Ci będzie dni, których nie przeżyjesz, a które mogą być cudowne, że nie spojrzysz więcej w błękitne niebo z jasniejącym słoneczkiem.Pomysl Zdesperowany i odkryj w sobie tę cudowną nadzieję, którą na pewno gdzieś głęboko ukrytą masz, że będzie lepiej duzo lepiej. Przetrzymaj ten stan zawieszenia , on minie zaufaj sobie, temu prawdziwemu, chcącemu żyć.......... I nie trać czasu nad rozmysleniami, które Ciebie ciagną w dół. Pozdr. mocno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: naim Re: Kochany Zdesperowany IP: 62.233.159.* 15.01.03, 13:01 Sevenn proponuje metodę niepewną i nieopłacalną, bo: o głupotach nad krawędzią mysleć nie będzie, tylko fiknie w dół. Potem szukanie rodziny , identyfikacja zwłok w medycyie sądowej (a kości i czaszka są tak pogruchotane - tak miękkie jak piłka plażowa, jest to kupa sino-fioletowo-czerwonego miesa), co niektórzy członkowie rodzin skrzywią się na ten widok. Trwa to ok 2 tygodni. Potem koszty pogrzebu , pomnik i coroczne odwiedziny podziemnego żerowiska nekro- muszek ( jest ich ok 2-3 miliardów po kilkudziesięciu dniach leżakowania w trumnie, potem muszki same się pożerają). Znam lepszy (ekonomicznie) sposób na godne zejście: Wyszukaj intymne miejsce, np. gdzieś głęboko w lesie, wez z piwnicy nikomu niepotrzebny taboret lub krzesło, kup 10 l benzyny i ok. 2,5 mb dobrego sznurka. Na drzewie pół-1 metr zawiez sznur , zrób, pętlę stań na taborecie i oblej się benzyną. Podpal i kopni ten taboret. Bólu nie poczujesz. Żadnego. Przedtem powiadom rodzinę, że odchodzisz i zeby cię nie szukali. Proste i ekonomiczne! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: naim Re: Kochany Zdesperowany IP: 62.233.159.* 15.01.03, 13:01 Sevenn proponuje metodę niepewną i nieopłacalną, bo: o głupotach nad krawędzią mysleć nie będzie, tylko fiknie w dół. Potem szukanie rodziny , identyfikacja zwłok w medycyie sądowej (a kości i czaszka są tak pogruchotane - tak miękkie jak piłka plażowa, jest to kupa sino-fioletowo-czerwonego miesa), co niektórzy członkowie rodzin skrzywią się na ten widok. Trwa to ok 2 tygodni. Potem koszty pogrzebu , pomnik i coroczne odwiedziny podziemnego żerowiska nekro- muszek ( jest ich ok 2-3 miliardów po kilkudziesięciu dniach leżakowania w trumnie, potem muszki same się pożerają). Znam lepszy (ekonomicznie) sposób na godne zejście: Wyszukaj intymne miejsce, np. gdzieś głęboko w lesie, wez z piwnicy nikomu niepotrzebny taboret lub krzesło, kup 10 l benzyny i ok. 2,5 mb dobrego sznurka. Na drzewie pół-1 metr zawiez sznur , zrób, pętlę stań na taborecie i oblej się benzyną. Podpal i kopni ten taboret. Bólu nie poczujesz. Żadnego. Przedtem powiadom rodzinę, że odchodzisz i zeby cię nie szkali. Proste i ekonomiczne! Odpowiedz Link Zgłoś
mirelamonika Re: Kochany Zdesperowany 15.01.03, 14:00 Mój drogi takie rady dajesz? Gdy pytający Cię posłucha jak sie będziesz czuł? Jeśli nie macie ludziom szykujacym się ( nawet gdy podejrzewacie,że to dowcip ) nic do powiedzenia, to chociaż miejcie trochę przyzwoitości... i człowieczeństwa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotruś Re: Kochany Zdesperowany IP: 62.233.173.* 15.01.03, 15:38 kolega ma racje nie mamy ani troszkę człowieczeństwa w sobie. zatrudnij się w prosektorium może świadomość tego jak będziesz wyglądał po cos w twojej głowie zmieni. ostatecznie w następnych wyborach głosuj na samobrone - to jest dopiero samobujstwo o o " --- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: naim Re: Kochany Zdesperowany IP: 62.233.159.* 15.01.03, 16:48 Próżnośc ma nie zna granic. Samobójstwo jest największą oznaką tchórzostwa. Sztuką jest życ i przeżyć. I nie jest ważne, czy ktoś odsiaduje dożywocie, czy też jest osobą niepełnosprawną. Więcej w tym pozerstwa i skupienia na sobie uwagi, niż rzeczywistych zamiarów. Ilu tych skoczków rzuciło się z dachów na ziemię? Odpuścili i zrozumieli po negocjacjach z psychologiem? Bzdura. Jak ktoś chce sobie odebrać życie , niech odbiera. Ale niech nie pszeszkadza postronnym obserwatorom i nie zatruwa życia rodzinie narażając ich na koszty pogrzebu i przymusowych odwiedzin na cmentarzu. Odpowiedz Link Zgłoś
ergsrths Re: Kochany Zdesperowany 14.06.22, 13:49 Gdzie są takie głębokie urwiska u nas? W jakich miastach? Odpowiedz Link Zgłoś