Gość: gosc
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
02.03.07, 21:51
dzis miarke przebral pomysl naszych radnych z kagancem dla psa idacego na
smyczy (rozumiem, zgadzam sie, ale w komunikacji miejskiej, centrym miasta
czy w miejscach gdzie wystepuja skupiska ludzi). mieszkam na osiedlu domkow
jednorodzinnych, gdzie jest to zupelnie zbedne.
moj pies w ciagu 2 dni istnienia tej ustawy zniszczyl 3 kagance i moje buty
(probujac sobie je sciagnac na spacerze), pomijam juz fakt iz przestal sie na
nim zalatwiac, za to zaczal to robic w domu. podliczajac kosztowalo mnie to
juz jakies 432zl wiec prawie sume mandatu. z prostego rachunku wynika ze
taniej mi bedzie zaplacic raz na jakis czas mandat (tylko z czego, przeciez
nie moge znalezc pracy!!!) niz kupowac na kazdy spacer nowy kaganiec i co 2
dni buty. po zastanowieniu sie janbardziej prawdopodobne jest to iz bede
musial sie po prostu pozbyc mojego ukochanego pupila:(