Gość: .
IP: *.chello.pl
24.10.07, 22:45
- Przed rzecznikiem dyscypliny finansów publicznych toczy się już
postępowanie wobec poprzedniego dyrektora Opery na Zamku -
poinformował przy okazji Jerzy Serdyński, dyrektor departamentu
kultury Urzędu Marszałkowskiego. Opera jest zadłużona na 1 mln zł. -
To efekt różnych zobowiązań finansowych podjętych przez poprzedniego
dyrektora opery, np. umów z kooperantami na rekwizyty, stroje.
Rozważamy wzięcie pożyczki, żeby spłacić operę - dodał Serdyński.
No tak - jak się wyrzuciło dyrektora i nie zrealizowało jego
projektów ("Holender tułacz"), to teraz trzeba spłacić
niewykorzystane kostiumy, zmarnowane dekoracje, niepotrzebne
rekwizyty...
A co do nowego dyrektora Zamku, dwie kandydatury:
- sam pan Serdyński, były ochmistrz na statkach, spec od
wyświetlania filmów marynarzom, kulturka, szacuneczek
ALBO
- Wituś-sprytuś, który ostatnio jakoś tak smutno zamilkł - widać nie
podoba mu się stanowisko wicemarszała łod kultury i śtuki - może
więc Zamek poprawi mu humor...