Dodaj do ulubionych

Walka o mury muzyka przy ul. Staromłyńskiej

IP: *.Red-80-36-129.staticIP.rima-tde.net 15.11.07, 20:09
No coz, wiele osb ktore glosowalo za Platforma Obywatelska teraz
zaluje swojej decyzji. Pani dyrektor REodziwicz tez na pewno chciaña
byc taka europejska i glosowala na PO, a teraz zaluje. Jak
nauczyciele,rodzice i uczniowie ze szkol muzycznych i sportowych.
trzeba byli na te buzki z bilbpardow nie patrzec tylk na osoby!
Obserwuj wątek
    • Gość: gryfita Re: Walka o mury muzyka przy ul. Staromłyńskiej IP: 81.190.124.* 15.11.07, 20:50
      A co z tym ma wspólnego PO? Przecież to już jakaś powszechna obsesja
      wszędzie podpierać się polityką, wyzywając na tą czy inną partię.
      Myśl racjonalne, człowieku!! Mnie smuci zuspełnie co innego.
      Dlaczego w Szczecinie dla potrzeb uczelni wyższych ciągle tylko się
      odoptuje jakieś stare budynki. A może by tak dla Akademii
      Artystycznej wybudować NOWY piękny budynek? Popieram pomysł jej
      powstania całym sercem, ale przestańmy ciągle komuś coś odbierać,
      innym darować i ciągle stare budynki (jakie by one nie miały
      wartość) adoptować do nowych funkcji. W Poznaniu na przykład buduje
      się nowy gmach Akademii Muzycznej i to ponoć przy wsparciu UE. Może
      warto wziąść przykład?
      • xxtoja_live Re: Walka o mury muzyka przy ul. Staromłyńskiej 15.11.07, 21:17
        Oczywiście masz rację, ale komu sie chce pisac projekty, przeciez to trwa, a teraz po prostu jest jakis amok na te szkoły muzyczne, jakis zamach - tylko na co - po co jest ten rajbach robiony, po co? i kto na tym po cichu skorzysta???????????????/////////
      • Gość: mazzy Re: Walka o mury muzyka przy ul. Staromłyńskiej IP: *.chello.pl 15.11.07, 21:38
        Czy to nie dziwne , jak jakiś problem do rozwiązania wszyscy
        walą do Liwińskiego , a tu tylu posłów z Platformy ,że trudno ich
        policzyć i sami geniusze. Moze od razu do Nitraska on takie rzeczy z
        komórki załatwia.
        • Gość: gryfita Re: Walka o mury muzyka przy ul. Staromłyńskiej IP: 81.190.124.* 15.11.07, 22:05
          Mazzy, człowieku daj spokój z polityką. Czy to już psychiczna
          choroba u niektórych z was?!! Gwoli ścisłości PO jeszcze nie rządzi,
          bo rząd póki co nie został zaprzysiężony. Myślmy o problemach, które
          porusza artykuł. Trzeba szybko i profesjonalnie utworzyć Akademię
          Artystyczną nie krzywdząc przy tym innych zasłużonych placówek
          artystycznych. Wyleczcie się wreszcie z wtykania polityki do każdej
          sprawy!!!
          • Gość: kiełbaska Re: Walka o mury muzyka przy ul. Staromłyńskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.07, 22:22
            Gryfita jest z innego świata! Jak PiS to było samo zło bo PiS, jak
            PO to zostawcie tę politykę, macie jakąś obsesję, to choroba etc.
            Chłopie jeżeli wybraliście Platformę do rządzenia w mieście,
            województwie i kraju to jak myślisz, dlaczego wszystkiemu winna jest
            Platforma i bez polityki ani rusz. Rusz głową nie kiełbaską.
            • exman Re: Walka o mury muzyka przy ul. Staromłyńskiej 15.11.07, 22:29
              Dlaczego mówi się PiS, PO a nie mówi się Xsiński, Ygrekowski ? Nie ma co
              ściemniać, te dziwne ruchy wykonują lokalni kacykowie i mieszanie do tego
              czołówek partii to zwykłe nadużycie. Tak mi się przynajm,niej wydaje, bop
              cokolwiek dziwnym byłóby w ustach np. marszałka Komorowskiego zdanie: Przenieśmy
              Szkołe Muzyczną w Szczecinie na Skolwin, bo tam brakuje wyższej kultury. Zatem
              poszperajcie w lokalnych układach a nie w nazwach partii.
              • xxtoja_live Re: Walka o mury muzyka przy ul. Staromłyńskiej 15.11.07, 22:35
                To nie sa partyjne układy to jest fakt, tylko prywatne układy, na zasadzie, każdy orze jak może i licze się tylko ja i moja sakwa.
          • Gość: Pioel Re: Walka o mury muzyka przy ul. Staromłyńskiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.07, 22:26
            Masz rację...
            Nie ma co uciekać się do polityki.
            Po prostu, szczecińscy amatorzy (Krzystek, Masojciowa i koledzy)
            postanowili pohandlować majątkiem miasta przykrywając to pozorną
            troską o losy małych szczecińskich artystów.
            Żenada.
            • xxtoja_live Re: Walka o mury muzyka przy ul. Staromłyńskiej 15.11.07, 22:40
              To mówisz o muzycznej szkole podstawowej - chodzi o palacyk i jeszcze o tę ziemię nad Odrą - tereny szkoły specjalnej. Ja sie po prostu tym brzydzę, aby tak kształtować młodych szczecinian, którzy mają wrażliwośc w sobie. Zamiast ich chronic to na pastwę złego sie ich rzuca i wszelkiej brzydoty tego miasta.
            • Gość: kiełbaska Re: Walka o mury muzyka przy ul. Staromłyńskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.07, 22:45
              Partia ma władzę także na lokalnym szczeblu i mówienie o Tusku, czy
              Komorowskim w kontekście Skolwina to ściemnianie. Przyłbicę trza
              podnieść, a nie mamić o osobach, sakwach i układach towarzyskich -
              bez partyjki zwanej Platforemka te ludki ssały by co najwyżej palec
              i to swój. Proszę o trochę prawdy, bo to co mówicie broniąc PO
              przypomina wypisz wymaluj PZPRowskie gadanie, że partia ma zawsze
              rację tylko ludzie są nieudolni. A kogi ci ludzie są i kto ich
              namaszczał i dlaczego tacy bezkarni? Odwagi i kiełbaski, tego wam
              trzeba, to am.
              • xxtoja_live Re: Walka o mury muzyka przy ul. Staromłyńskiej 15.11.07, 23:01
                Kiełbasko przestań, a jaki wpływ ma Platforma nad działaniami Krzystka?, przeciez to jest naturalne, że tylko oni myślą o własnej kieszeni i tak sie układaja na zasadzie, kto da wiecej.
                • xxtoja_live Re: Walka o mury muzyka przy ul. Staromłyńskiej 15.11.07, 23:05
                  I jeszcze jedno, pani Rogaś mówi, że ma obliczenia i plan tego przedsięwzięcia, mówi dobitnie tak, a co ja wiem, to tego nie ma, bo odbyły się w tej sprawie pewne wizyty i tego Ci ludzie nie widzieli. A że były naciski, to teraz tworzą tą koncepcje z planem finansowym.
                  • Gość: kiełbaska Re: Walka o mury muzyka przy ul. Staromłyńskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.07, 23:22
                    A powiedz kto naciskał? Kiełbaska nie, to jedno co pewne.
                    • xxtoja_live Re: Walka o mury muzyka przy ul. Staromłyńskiej 16.11.07, 05:49
                      Zamiast sie kiełbasić na tym forum i pisać różne dywagacje; byś lepiej pomóg w tej sprawie w realu.
                      • Gość: kiełbaska Re: Walka o mury muzyka przy ul. Staromłyńskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.07, 09:22
                        Widzisz Xxtoja, kiełbaskaowanie to całkiem miłe zajęcie więc jeszcze
                        tu pozostanę. A co mam zrobić w tym tzw. realnym świecie? Ty mówisz,
                        ja robię. Kiełbaska ocenia możliwości.
                        (Opowiem taką historię. Miałem sposobność zgłosić uwagi do projektu
                        uchwały zmieniającej zapisy w sprawie zajęcia pasa drogowego,
                        zgłosiłem moje zastrzeżenia związane m.in. z balkonami, schodkami i
                        ewentualnym ocieplaniem budynków - moje uwagi zostały storpedowane
                        (szukanie dziury w całym; urzędnik piszący uchwałę wie lepiej;
                        wszystko jest ok.; etc), warto dodać, że ówczesny i obecny dyrektor
                        ZDiTM był zagubiony, nie znał odpowiedzi na żadne ze stawianych
                        pytań, no co – wiedział najmniej z całej grupy osób. I co? Myślę,
                        że resztę znasz – też ta sprawa tu, na forum gościła. Jeżeli nie,
                        to kiedyś mogę to przybliżyć.
                        To co możesz zrobić, to wybierać nie bilbordy tylko ludzi. Wybory
                        parlamentarne to coś innego, tam zdecydowana większość
                        przedstawicieli ludu to maszynki do głosowania. W samorządzie to
                        muszą być mocni ludzie, bo każdy z nich ma wpływ na to co dzieje się
                        wokół ciebie. No, dobrze. Koniec prelekcji, bo kiełbaska się zanudzi
                        od tego glaplania.)
                        • xxtoja_live Re: Walka o mury muzyka przy ul. Staromłyńskiej 17.11.07, 07:51
                          Kiełbasko, akurat przedstwiłeś pewien problem, który mozna było w pewien sposób rozwiązać, ale ten sposób nie jest prosty i nie załatwi tylko jedna osoba. Akurat ten wydział ZDiTM jest fakt mało reformowalny, ale na pewno znalazłby sie i na niego sposób. Ja z nim troche wojowałam i pewna rzecz udało mi się zrealizować, ale ja miałam wsparcie mądrego dziennikarza z lokalnej gazety i razem ustalałysmy pewne działania. Trwało to pół roku, ale cos tam drgnęło, a teraz stan rzeczy powrócił do poprzedniego i niestety to nie jest stała zmiana, tylko było wtedy jak mysmy działały. Tak więc ten wydział nie jest reformowalny, bo nad nim trzeba by było stać i kontrolować społecznie, każdy jego krok i sie "wykłócać"
                          Mój drogi, widzisz ja głosuję na te osoby, które znam, dlatego jestem za JOW. Uczestniczyłam w tym roku przy wyborach, ale w terenie i rozmawiałam z ludxmi, bo akurat taka pracę miałam i co nieco zasłyszała i to mnie własnie przekonało. PiS nie chce JOW, i jego argumentem był np, że człowiek taki np. jak Stokłosa dostanie się do sejmu, bo ma powazne przymusowe argumenty, ale z precedensu nie róbmy reguły. A ja mam nadzieję, że wreszcie ten pan odpowie za zniszczone środowisko.
                          Oj kiełbasko poruszyłes skomplikowany problem, ale pamietaj, że taka kropla nawet w skale cos tam wyrzeźbi, tylko musi być konsekwentna.
                • Gość: kiełbaska Re: Walka o mury muzyka przy ul. Staromłyńskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.07, 23:21
                  Xxtoja to Ty czy podróba Twoja. Ręce mi załamujesz i prostujesz
                  warkocze kiedy piszesz: a jaki wpływ ma Platforma nad działaniami
                  Krzystka?
                  ?????????
                  Co ja mam powiedzieć?
                  A jaki wpływ ma masarz nad smakiem kiełbaski?
                  • Gość: kmicic Smutne, że rolują nas po raz kolejny... IP: *.chello.pl 15.11.07, 23:35
                    Z tą Platformą będzie dokładnie tak jak z Unią Wolności w Szczecinie:
                    - Mazowiecki wygrał wybory prezydenckie w Szczecińskiem w 1990 roku;
                    - Unia Demokratyczna (Wolności) wygrywała wybory samorządowe, jej
                    ludzie zostawali prezydentami miasta;
                    - nigdy w tym szczecińskim bastionie Unia nie wyłoniła ani jednego
                    znaczącego lidera, choćby o znaczeniu regionalnym (miejskim),
                    człowieka z autorytetem, charyzmą (a la prezydent Gdyni, Wrocławia,
                    a nawet Majchrowski z Krakowa);
                    - dochodziło do tego, że posłów dowoziło się tu z Warszaway
                    (Święcicki);
                    - w porównaniu z elitą opozycyjno-intelektualno-salonową z Warszawy
                    szczecińska Unia prezentowała się jak zbieranina małych cwaniaczków
                    z dowcipu o rosyjskim chłopie ("Wania, co byś zrobił, gdybyś został
                    carem?" - "Ukradłbym pięć rubelków i zwiał!");
                    - obecnie w Szczecinie Unia jest kompletnym trupem, a ludzie o
                    nazwiskach Sochański czy Koćmiel zniknęli z pejzażu politycznego...

                    Teraz mamy w stolicy Bartoszewskiego, Skargę, Komorowskiego, Kutza,
                    a w Szczecinie Nitrasa, Serdyńskiego, Zarembę, Jarmolińskiego,
                    Jabłońskiego, Łuczaka, Marcinkiewicza - ci ostatni za parę lat
                    przestaną funkcjonować w jakimkolwiek obiegu politycznym... I tylko
                    Szczecina ma znowu przes.rane kolejne dziesięciolecie...
                    • Gość: kiełbaska Re: Smutne, że rolują nas po raz kolejny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.07, 23:43
                      Trzy lata jeszcze. Kiełbaska do trzech potrafi.
                    • plazzek Re: Smutne, że rolują nas po raz kolejny... 16.11.07, 10:33
                      Ale chyba nie tylko z Platformą? Czy inna partia wykształciła
                      jakiegoś niekwestionowanego lidera, autorytet w sprawach miasta? Nie
                      słyszałem.
                      Jakoś mi się wydaje, że szczecińscy politycy to po porostu tacy
                      nijacy są. Dla nich właściwie dobra byłaby jedna partia - władzy.
                      • Gość: kmicic Re: Smutne, że rolują nas po raz kolejny... IP: *.chello.pl 16.11.07, 19:28
                        plazzek napisał:

                        > Ale chyba nie tylko z Platformą? Czy inna partia wykształciła
                        > jakiegoś niekwestionowanego lidera, autorytet w sprawach miasta?
                        Nie
                        > słyszałem.
                        > Jakoś mi się wydaje, że szczecińscy politycy to po porostu tacy
                        > nijacy są. Dla nich właściwie dobra byłaby jedna partia - władzy.

                        I tak, i nie. Zwróć, proszę, uwagę na fakt, że ze Szczecina wywodzą
                        się pewne znaczące (na szczeblu ogólnopolskim) postaci: Piechota
                        (SdRP, SLD), Napieralski (SLD), Brudziński (PiS), przez moment także
                        Lubińska (PiS) i Komołowski (RS AWS). Charakterystyczne, że nie ma
                        wśród tych partii UD/UW ani PO. Natomiast jest także prawdą, że
                        nawet ci ponadregionalni liderzy to postaci wyjątkowo bezbarwne
                        (nawet wicepremier Piechota), zresztą dziś w większości już na oucie
                        (Piechota, Lubińska, Komołowski, za chwilę Brudziński, który nawet
                        jako sekretarz największej partii opozycyjnej już nie będzie miał
                        cotygodniowych półgodzinnych wywiadów w TVN24 i comiesięcznych
                        czterogodzinnych kazań w TV Trwam) - a Napieralski był, jest i
                        pozostanie postacią przebojową i błyskotliwą jak śnięta ryba. I
                        fakt - lidera typowo miejskiego ze świecą szukać, ale w
                        przypadku "bastionu UD-UW-PO" jest to uderzające: takie poparcie,
                        tylu członków i ani jeden z charyzmą i rzeczywistymi osiągnięciami.
                  • xxtoja_live Re: Walka o mury muzyka przy ul. Staromłyńskiej 16.11.07, 05:43
                    Kiełbasko pewne sprawy generalizujesz, akurat interwencja była z poprawnej strony. Niestety rozmawiałam z pewna znajoma i ona pewne rzeczy mi wyjasniła i byłam tym po prostu zdziwiona. Tak samo było wczesniej z pałacem młodzieży. Najpierw NRS był przeciwny, a p. Nowak ich przerobiła na posłusznych głupców. To wszystko zależy od siły argumentów i bycia b. blisko decydentów i miec przez to władzę. Dlatego nie mierz tego tylko polityką. Tak Samo ja nie poważam Serdyńskiego, własnie takich ludzi, dlatego nie zagłosuję na PO jak bedą wybory na radnych. A do Nitrasa pewnie, że w tej sprawie pójdę.
                    • Gość: kiełbaska Re: Walka o mury muzyka przy ul. Staromłyńskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.07, 08:59
                      Tak Xxtoja, generalizuję, bo znam to od podszewki i wiem jak jest.
                      Walki z Wiatrołapami raczej mam już dość, co nie znaczy, za jestem i
                      będę potulny jak ten ofiarny baran. Jednak sprawa Pałacu pokazała,
                      że racja jest bez znaczenia. Widzę, że jesteś w dużej części
                      umiejscowiona w prawdziwym świecie, jednak argumenty są na nic jak
                      zapadają decyzje w politycznym świecie(czytaj tu: układzie
                      rządzącym, układzie władającym miastem - i bez docinek proszę). Mogę
                      tu długo prawić, ale co to da? Albo wiesz, albo się dowiesz. Nie
                      wiem co możesz, ale warto poznawać ludzi, ich sposób widzenia
                      świata, ich idealizm, jacy są i co zrobili w swoim życiu i dopiero
                      wtedy wiesz jak zachowają się w różnych sytuacjach. Ech, nudzę, może
                      więcej kiedyś tam.
                      A tak na marginesie, Twój głos w wyborach samorządowych 2006 roku
                      kogo wzmocnił?
                      Widzisz, jakieś 99% społeczeństwa jest naiwna do śmierci - reszta to
                      politycy. Ach, no i jest jeszcze kiełbaska.
                      • xxtoja_live Re: Walka o mury muzyka przy ul. Staromłyńskiej 17.11.07, 08:01
                        Kiełbasko ja inaczej patrze na te sprawy, ja głosuję różnie, nie mam ulubionej partii, głosuje na osoby, które znam. Ja wtedy nie głosowałam na Krzystka, bo nie miał dobrych referencji, a Ty na kogo głosowałeś? W tej całeś sprawie za bardzo nie wiemy jaka jest koncepcja i kto ja wymyslił i w jakim celu? Bo skutkach działania, wyglada, że ktos jest tego inicjatorem, tylko nie ma odwagi aby sie ujawnić i wziąć za tą rozróbę szkół muzycznych odpowiedzialność. Za rozwalanie toższamości tych szkół i ich autonomii.
                        • Gość: kiełbaska Re: Walka o mury muzyka przy ul. Staromłyńskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.07, 09:44
                          Myślący, maja zawsze problem w głosowaniu, dlatego tylko lewacy
                          wiedzą zawsze na kogo będą głosować. A na kogo ja głosowałem? Proszę
                          bardzo, na TL. Koncepcja w takich sprawach jest zawsze taka sama.
                          Ludzie oczekują działania więc władza daje im choćby przesypywanie z
                          kupki na kupkę. Społeczeństwo w swojej masie to kupuje. Czasami
                          chodzi tylko o takie działania, czasami o coś jeszcze co jest akurat
                          prawdziwą inspiracją do wszelkich ruchów. Cechą marnych ludzi u
                          władzy jest chęć budowania wszystkiego (podkreślam: wszystkiego) od
                          zera. Nie widzą wartości (bo nie są w stanie) jakimi są aleje
                          stuletnich drzew bo mają taką władzę, że mogą ja wyciąć i już. Nie
                          będą zajmować się sensem istnienia Pałacu Młodzieży w Willi Lentza
                          bo ona jest potrzebna na trzy pokoje dla władzowych gości i już!
                          Zburzą wszystko co stoi im na drodze bo chcą inaczej, bez względu na
                          wartości jakie zmiotą do śmietnika historii. Taka władza jest
                          niebezpieczna.
                          Władza która sprzedaje legendę (chodzi ta Masojciowa i opowiada te
                          umysłowe gnioty maluczkim) chcąc przeflancować szkołę mistrzostwa
                          sportowego, w której pływacy to pozycja nr 1!, do innego budynku bo
                          ma basen, to jest dopiero oznaka pustogłowia i podejmowania decyzji
                          bez rozumienia jej istoty. Podpowiem, jeżeli nie jesteś w temacie,
                          budynek z pływalnią zamiast budynku bez pływalni wydaje się
                          oczywiscie lepszym dla pływaków, ale do momentu aż wiemy, że ta ten
                          basen ma 20 metrów. Ale co to władzy mówi? Nic. Rzecz w tym, że taki
                          basen dla pływaków jest tyle warty co natrysk. Jak trenować tempa na
                          basenie 20 i startować w zawodach na 25? Stąd wniosek, że tak czy
                          śmak pływacy będą dowożeni na dotychczasowy basen. Więc po co ten
                          cały cyrk dla gawiedzi? I to jest właściwe pytanie. Kięłabska idzie
                          na herbatkę.
                          • xxtoja_live Re: Walka o mury muzyka przy ul. Staromłyńskiej 18.11.07, 12:23
                            Kiełbasko ja to rozumiem, tylko nie mogę zrozumieć Masojć, że ta kobieta jest b. merytoryczna to widać i słychać, podobnie jak chciała połaczyc szkołe głuchych i niedosłyszących, gdzie w jednej operuje się tylko językiem migowym, a w drugiej ten język jest zakazany i dzieci nie moga miec z nim kontaktu. Podobnie z basenem - chyba po co im te 5 metrów, oj kiełbasko bedę musiała odwiedzic w tej sprawie znajomego i zapytac jakie jest faktyczne ich stanowisko, bo ponoć te ich środowisko popiera ten pomysł. Co do basenu to słyszałam, że kompleks dawnego WDS ma być rozbudowany, oj to troszke będą mieli za daleko, ale po kłopocie, p. Rogaś kupi im autobus i bedą mogli do niego dojeżdżać.
                            Widzisz, ale te kobiety sa bardzo merytoryczne, a gawiedź jest zawsze tylko gawiedzią i igrzyska w cyrku zawsze chętnie obejrzy i jeszcze za to zapłaci z własnej kieszeni.
                            • xxtoja_live Re: Walka o mury muzyka przy ul. Staromłyńskiej 18.11.07, 19:37
                              Kiełbasko, a może wiesz z kim trzyma Serdyński i od kiedy interesuje sie tym tematem?
                              • xxtoja_live Re: Walka o mury muzyka przy ul. Staromłyńskiej 18.11.07, 23:09
                                www.szczecin.pl/rada/III_kadencja/kluby.htm
                                www.szczecin.pl/rada/III_kadencja/radni/serdynski.htm................
                                To jest po prostu dziwne, to co sie dzieje -. działania przypadkowe czy upozorowane.
                                • Gość: kiełbaska Re: Walka o mury muzyka przy ul. Staromłyńskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.07, 23:29
                                  Staram się być jak najdalej całej tej tzw. polityczki, jednak
                                  mechanizmy są stałe. Czasami doleci do mnie jakiś okruch, ale
                                  sporadycznie. Mam nadzieję, że nastąpi taki czas kiedy będzie mi to
                                  zupełnie obce. Kiełbaska i spiskowa teoria dziejów są realne.
      • Gość: Braas Re: Walka o mury muzyka przy ul. Staromłyńskiej IP: *.astermedia.pl 15.11.07, 23:51
        A to ma że marszałek jest z PO i Serdyński jest z PO i dyrektorem
        został z nadania PO.
        Proste?
      • Gość: Lolo Re: Walka o mury muzyka przy ul. Staromłyńskiej IP: *.chello.pl 16.11.07, 00:04
        Nie "adoptować, lecz "adaptować", i nie "wziąść", lecz "wziąć".
      • Gość: Monika Re: Walka o mury muzyka przy ul. Staromłyńskiej IP: *.chello.pl 18.11.07, 14:53
        Gdzie Ty żyjesz GRYFITO? Spójrz na wyniki głosowań w Radzie
        Miasta... Platforma głosuje zawsze za likwidacją publicznych
        placówek oświatowych, łączeniem małych szkół w molochy, p. Masojć
        jako jeden z głównych punktów swojej działalności ma wpisane
        wspieranie rozwoju szkolnictwa niepublicznego, sięgają w ten sposób
        coraz głębiej do kieszeni i tak już niebogatych mieszkańców naszego
        miasta...jeszcze wiosenne podwyżki biletów ZDiTM a terza
        parkingowych... na co idą te wszystkie pieniądze? Nikt się z nich
        nie rozlicza...
    • Gość: zed Muzyka IP: 78.152.228.* 15.11.07, 23:57
      zawsze lubilem, przechodzac obok Muzyka, sluchac tego co rozchodzilo sie z okien
      tej szkoly. wzmacnialo to klimat tych okolic. chcialbym by cos takiego pozostalo
      w tym miejscu, ale to nie jedyny powod.

      racje ma pan urzednik, ze koncentracja jest wygodniejsza, to pewne. jednak nie
      musi to byc przeciez istnienie szkoly w budynkach tuz obok siebie. z pewnoscia w
      okolicy znajduja sie jeszcze inne miejsca, w ktorych uczelnia doskonale by sie
      odnalazla.

      ogromnym plusem tego rejonu jest jego lokalizacja. spacery po starowce nie
      zaszkodzilyby studentom. co wiecej mysle, ze wiecej studentow w tej okolicy,
      widocznych na ulicach, a nie zamknietych w budynkach, ozywiloby znacznie te
      puste ulice.

      moze tez warto byloby pomyslec o rozbudowaniu palacu pod globusem lub jakiegos
      obiektu w okolicy, np. obok muzeum? wiem, ze to zabytki, ale na calym swiecie
      odwazna i nowoczesna architektura powstaje wlasnie kolo zabytkow. odrobina
      wyobrazni, wieksze naklady finansowe, i zyskalibysmy atrakcyjny obiekt w
      miescie, jak zaspokoilibysmy potrzeby nowej uczelni.

      tylko by nie bylo nieporozumień, chodzi mi o architekture na miare nowej
      filharmonii (i przy okazji, warto byloby wziac filharmonie pod uwage w planach
      zwiazanych z nowa uczelnia), a nie na miare budynkow uniwersytetu na
      krakowskiej. skoro odwaznie chcemy wprowadzic filharmonie w ta okolice to
      odwazmy sie tez na powstawanie tam nowych budykow lub form architektury.

      prawdopodobnie nie mogloby to powstac jednoczesnie z otwarciem uczelni, ale jako
      plan na nastepne lata dobrze by sie wpisalo w rozwoj naszego miasta.
      • Gość: kmicic NA POMOC!!! IP: *.chello.pl 16.11.07, 00:15
        Forumowy rzecznik (przyd.upas) Krzystka, Nitrasa i reszty platfusów
        znowu ma biegunkę pomysłów:

        > moze tez warto byloby pomyslec o rozbudowaniu palacu pod globusem
        lub jakiegos
        > obiektu w okolicy, np. obok muzeum? wiem, ze to zabytki, ale na
        calym swiecie
        > odwazna i nowoczesna architektura powstaje wlasnie kolo zabytkow.

        Jasne - powierzcie tę rozbudowę waszym specom od OFFU. Niech zbudują
        nam officynę na zapleczu Pałacu pod Globusem - najlepiej o wysokości
        40 pięter (to takie oryginalne - tego jeszcze w tym mieście nie
        grali...), w kształcie śmiejącego się Buddy o rysach Krzysztofa
        Zaremby (pseudonim "ratownik stoczni"), z punktami widokowymi w
        oczach. Potem opakujcie ją w folię razem z p. Christo. To będzie coś
        a la piramida na dziedzińcu Luwru, coś jak Pomnik Holocaustu w
        pobliżu Bramy Brandenburskiej, coś jak łuk na La Defense... A
        potem... potem już zniknijcie na zawsze z naszego życia. To i tak
        niewielki koszt (offowa rudera w mieście, gdzie buduje się wyłącznie
        supermarkety, a torowiska tramwajowe na odcinku 200 m zamyka się na
        rok z powodu wolnego tempa remontu).
        • Gość: zed pomozemy ci IP: 89.19.66.* 16.11.07, 11:17
          masz racje, nie warto nic zmieniac, miec zadnych pomyslow, rozwiazywac zadnych
          problemow. najlepiej byc malym czlowiekiem i tworzyc miasto dla malych ludzi.
          niech tak zostanie, przynajmniej dla rozrywki takie ograniczone osoby jak ty
          beda mogly pojeczec nie wnoszac nic konstruktywnego.

          btw nie czuje sie rzecznikiem nikogo poza mna samym i zdrowym rozsadkiem,
          ktorego zabraklo juz tak wielu osobom. zebym byl przydupasem musialbym byc w
          kontakcie z kimkolwiek z wymienionych przez ciebie osob, a raczej nie jestem.

          powodzenia w dalszym tworzeniu glupich tekstow, dobrze ci idzie.
          • Gość: kmicic Do zeda IP: *.chello.pl 16.11.07, 19:48
            Będę wolno pisał, bo ty powoli czytasz. Jeszcze raz i wyraźnie:

            Gość portalu: zed napisał(a):

            > masz racje, nie warto nic zmieniac, miec zadnych pomyslow,
            rozwiazywac zadnych
            > problemow.

            - dla ciebie KAŻDY pomysł jest WARTOŚCIOWY, bo... po prostu jest,
            istnieje, taka już jego natura - "nowe, znaczy wartościowe";
            - dla mnie pomysł ma wtedy wartość, gdy dotyczy rzeczy FAKTYCZNIE
            potrzebnej i jest REALIZOWALNY;
            - zastanów się - czy na zapleczu Pałacu pod Globusem naprawdę trzeba
            postawić a) szklana piramidę, b) walec w czerwono-żółte pasy, c) coś
            równie awangardowego?
            - jeśli jeszcze tego nie wiesz, zapytaj dowolnych 10 mieszkańców
            Szczecina (w tym przynajmniej jedną osobę, która codziennie
            przechodzi przez pl. Orła Białego), może to ci da coś do myślenia;
            - mało masz w Szczecinie nowoczesnych budynków i placów do zabudowy?
            zobacz, co się dzieje na Podzamczu - domy robione na stare, na nowe,
            na nie wiadomo jakie, wolne działki - i zieje pustką, czy naprawdę
            sądzisz, że centrum jeszcze bardziej ożyje, jak wsuniesz na
            Łaziebnej jeszcze jeden klocek na podwórze szkoły?
            - pojedź do Wrocławia i przejdź się ul. Świdnicką: stoi tam kilka
            nowoczesnych budynków obok neobarokowego hotelu "Metropol",
            średniowiecznego kościoła i gmachu opery - ale tam były wolne
            działki po wojnie, zaś na zapleczu budynku uniwersytetu przy pl.
            Nankiera już nic nie zbudowano, bo i miejsca mało, i niszczyłoby to
            założenie tego barokowego budynku i jego otoczenia;
            - masz za mało miejsca w Szczecinie? zaproponuj coś na Śródodrzu,
            zaprojektuj nowe kompleksy na Łasztowni - dlaczego tam NIC się nie
            dzieje, a ty strzelasz Panu Bogu w okno jakimiś pomysłami od czapy w
            stylu obudowania Szkoły Muzycznej przy Łaziebnej?
            - jestem malkontentem? a co się buduje w tej chwili w Szczecinie? ty
            proponujesz nowe, dziwaczne pomysły w rejonie pl. Orła Białego, gdy
            tymczasem filharmonia ma plac, projekt i... sprawa utknęła w martwym
            punkcie - zastanów się, dlaczego, zapytaj kolegów z PO;
            - jeżeli nie można zrealizować projektu, o którym mówiło się od 5
            lat, który jest już dwa lata po konkursie - to czy uważasz, że
            ktokolwiek zrealizuje twój pomysł o zabudowaniu Pałacu pod Globusem?
            - jak myślisz, dlaczego Opera na Zamku nie walczy o działkę po
            dawnym Stadtteatherze? bo dziś to niewykonalne, nie to miejsce, nie
            te funkcje, nie ten układ komunikacyjny - chcesz zrobić coś
            pożytecznego, to namów gości z PO na realizację opery np. na
            Łasztowni.

            Piszesz
            zebym byl przydupasem musialbym byc w
            > kontakcie z kimkolwiek z wymienionych przez ciebie osob, a raczej
            nie jestem.

            Na tym forum (we wcale nie tak dawnych wątkach) bronisz z takim
            zapałem nawet najgłupszych koncepcji preziów z PO, wzywasz do
            wstępowania Jedynie Słusznej Partii w celu uzdrowienia sytuacji na
            odcinku kulturalnym, że wprost nie sposób się domyślić, że jesteś
            ideowym, żarliwym zwolennikiem Przewodniej Siły Narodu. Demolka
            małolatów w 13 Muzach? Super! Nepotyzm gościa, który w pierwszym
            miesiącu pracy załatwia koncert swojego zespołu w podległej sobie
            instytucji kulturalnej? Rewelka! Serdyński chce wyrzucić szkołę?
            Bomba, tak trzymać! Możesz pozwalać wciskać taką ciemnotę tobie, ale
            nie wmawiaj tego innym, bo skończysz tak jak premier, który
            zapowiedział, że nie pozwoli się przekonać, iż białe jest białe, a
            czarne jest czarne...
            • Gość: zed do kmicyca IP: 89.19.76.* 16.11.07, 23:49
              mam wrazenie, ze jednak nie pisales tego wolno, a raczej z szybko i nerwowo
              trzesacymi sie palcami. ale do rzeczy:

              banaly jakie piszesz o tym czy pomysl jest pomyslem gdy jest realizowany nie
              wiem czy krytykowac czy przemiczec lub wysmiac. slyszales kiedys chocby o
              najprostszej metodzie na swietne pomysly takiej jak burza mozgow? polega na
              swobodnym prezentowaniu pomyslow, bo w ten sposob powstaja swietne idee,
              przekuwane potem w czyn. zauwazyles, ze w odpowiedzi na ten artykul bylo malo
              pomyslow a wiele krzyku? co wiecej ty wzbudziles jeszcze krzyk przeciw pomyslom.

              widze, ze twoja wyobraznia ostro cie zwodzi na manowce jesli chcialbys w miescie
              szklanych piramid. rozbudowa starych budynkow nie musi sie odbywac na ogromnych
              placach i ogromnych powierzchniach. nawet przerobienie malego podworka w
              kamienicy moze dodac wiele metrow powierzchni uzytkowej. moze akurat tyle ile
              potrzebowalaby nowa uczelnia.

              to co piszesz o powstajacych nowych budynkach na podzamczu to kolejny przyklad
              bez sensu. na podzamczu sa budowane jakies obiekty miasta? nie wydaje mi sie. to
              wszystko prywatne inwestycje, z ktorych problemami musi sobie radzic inwestor
              nie miasto.

              bylem we wroclawiu i wlasnie to jest swietny przyklad miasta, a ktorym korzysta
              sie z przestrzeni. wejdz w zaadaptowane podworza kamienic obok runku, to
              zobaczysz, ze mozna to zrobic. i nie tylko wroclaw to robi.

              za malo miejsca w szczecinie? chyba nie doczytales tego tekstu, ze cala sprawa
              obija sie o to by szkola nie byla w dwoch roznych koncach miasta a w odleglosci
              szybkiego spaceru.

              to, ze jeszcze nie spadla ci cegla na lasztowni na glowe (choc nie wykluczam, ze
              spadla w innym miejscu) nie znaczy, ze nic sie tam nie dzieje. wykupywane sa
              grunty, robione projekty. uczelni nikt tam nigdy nie przewidywal wiec nie wiem
              dlaczego teraz mielibysmy ja tam lokowac.

              spawa filharmonii to samo: patrz wyzej. tym bardziej, ze nie jest robiona za
              pieniadze miasta. kolejny przyklad twojego naiwnego podejscia do tematu w stylu
              "chce ten budynek teraz". dorosnij.

              opera? nie przypominam sobie by opera sie szykowala do jakiejs przeprowadzki
              wiec nie wiem dlaczego mialaby sie starac o nowe miejsce. jak na razie stara sie
              splacic swoje dlugi (dodatkowo,o ile sie nie myle, opera to nie wlasnosc miejska
              a wojewodzka). to, ze zmienily sie funkcje terenow to kolejny banal.

              Jedyna Sluszna Partia juz nie rzadzi, a nie przypominam sobie bym namawial kogos
              na wstapienie do pis. jestem zwolennikiem zmian w tym miescie, pomyslow i
              inicjatyw, a nie suchego pieprzenia banalow, tak jak ty kolego. na tym forum
              dziala wielu ludzi bez zdrowego rozsadku, z radoscia staram sie im pokazywac,
              ze to miasto niejest tak zle zarzadzane, i, ze to nie jest tak, ze kazda decyzja
              jaka im sie nie podoba jest zlodziejstwem. patrzenie z jednej strony jest
              wygodne ale ograniczone.

              nie musisz isc do 13 muz na "demolke" ani na "koncert kolegow goscia". z tego
              co wiem koncerty sa oplacane z biletow, nie stracisz na tym ty ani budzet
              miasta, ze w koncu jakis zespol zyska szanse wystepu. nie przypominam sobie by
              13muz bylo codziennie zasypane wystepami tak, by to zrobilo komus szkode. ja
              wiem, ze moze bys chcial by wszystkie niepodobajace ci sie przejawy kultury byly
              trzymane z dala, ale na szczescie czas frustratow i krzykaczy juz sie skonczyl
              wraz z ich kompromitacja.

              a na koniec jeszcze jeden przyklad twojej ograniczonej wizji swiata: rozpisales
              sie z piana na ustach zarzucajac mi:
              >Rewelka! Serdyński chce wyrzucić szkołę?
              > Bomba, tak trzymać!

              a niestety widac nawet nie doczytales, ze ja napisalem, ze jestem przeciw jej
              przenoszeniu.

              nastepnym razem jak cos chcesz do mnie pisac napij sie wpierw melisy i dlugo to
              przemysl szukajac argumentow, ktore nie beda tak durnymi banalami.
              pozwol, ze w tym miejscu zakoncze ta rozmowe.
              • Gość: kmicic Do zeda, choć to (zapewne) nic nie da IP: *.chello.pl 17.11.07, 00:19
                slyszales kiedys chocby o
                > najprostszej metodzie na swietne pomysly takiej jak burza mozgow?
                polega na
                > swobodnym prezentowaniu pomyslow, bo w ten sposob powstaja swietne
                idee,
                > przekuwane potem w czyn.

                Gratuluję samozadowolenia, Einsteinie - twoje idee są wprost
                zaje...fajne.

                nawet przerobienie malego podworka w
                > kamienicy moze dodac wiele metrow powierzchni uzytkowej. moze
                akurat tyle ile
                > potrzebowalaby nowa uczelnia.

                Znasz historię tzw. "kwartałów norweskich"? Od 15 lat słyszę o
                adaptacji, rozbudowie, przeróbce itd. oficyn, podwórek i kamienic
                wzdłuż ul. Jagiellońskiej. Ja słyszę, a ty - widzisz. W twoim
                świecie to już się dokonało. Niestety, w Szczecinie, w którym ja
                żyję, do władzy co 4 lata dochodzą kolejni wizjonerzy, którzy
                wygrywają bitwy morskie w wannie z gumową kaczuszką, podróżują
                palcem po mapie i wznoszą nowe obiekty w mieście - na laptopach.

                > bylem we wroclawiu i wlasnie to jest swietny przyklad miasta, a
                ktorym korzysta
                > sie z przestrzeni. wejdz w zaadaptowane podworza kamienic obok
                runku, to
                > zobaczysz, ze mozna to zrobic. i nie tylko wroclaw to robi.

                A dlaczego nie robi tego Szczecin pod światłym przewodnictwem
                geniuszy z Miłościwie Nam Panującej Partii?

                nie znaczy, ze nic sie tam nie dzieje. wykupywane sa
                > grunty, robione projekty. uczelni nikt tam nigdy nie przewidywal
                wiec nie wiem
                > dlaczego teraz mielibysmy ja tam lokowac

                Łasztownia była przykładem - jeśli jesteś gejzerem pomysłów
                architektonicznych, to wyżyj się tam. Co do projektów - na razie nt.
                Łasztowni istnieją w laptopach i wyobraźni JO Platfusów (patrz: moja
                wypowiedź wyżej). I tak jest od 5 lat, gdy tylko zaistniała sprawa
                Łasztowni.

                > spawa filharmonii to samo: patrz wyzej. tym bardziej, ze nie jest
                robiona za
                > pieniadze miasta.

                Jasne. Zapomniałem, że Filharmonia Szczecińska jest prywatną spółką
                z o. o. dyrektora Oryla - i od władz miasta nic nie zależy. Podobnie
                od ministerstwa.

                > opera? nie przypominam sobie by opera sie szykowala do jakiejs
                przeprowadzki
                > wiec nie wiem dlaczego mialaby sie starac o nowe miejsce.

                To jeszcze mało wiesz. Niedługo usłyszysz więcej - i to publicznie -
                o planach budowlanych Kunca.

                dodatkowo,o ile sie nie myle, opera to nie wlasnosc miejsk
                > a
                > a wojewodzka).

                A województwem, jak wiemy, rządzą Gnomy i Krasnoludki, a nie pewna
                POmarańczowa partia...

                > Jedyna Sluszna Partia juz nie rzadzi, a nie przypominam sobie bym
                namawial kogo
                > s
                > na wstapienie do pis.

                Przypomnieć ci wątek o 13 Muzach, gdzie namawiałeś kropkę,
                andreasa007 i mnie do wstępowania do Przewodniej Siły Narodu, bo to
                jedyny warunek zrobienia czegokolwiek w realu?

                z tego
                > co wiem koncerty sa oplacane z biletow, nie stracisz na tym ty ani
                budzet
                > miasta, ze w koncu jakis zespol zyska szanse wystepu.

                Powtarzam ci - mało wiesz (o Szczecinie, o Przewodniej Partii, o
                życiu). Impreza, na której zagra zespół dyrektora 13 Muz NIE JEST
                BILETOWANA. Całość pokrywają PODATNICY, a bawią się za ich pieniądze
                siedemnastolatki. W ten sposób mamy w Szczecinie PIERWSZĄ PUBLICZNĄ
                (TJ. PŁATNĄ Z BUDŻETU) DYSKOTEKĘ DLA MŁODZIEŻY (w dodatku sprzeczną
                z akcją "Małolat", bo koncert rozpoczyna się po 22.00). Czy brakuje
                w Szczecinie zespołów, które mogłyby mieć "szansę występu"? Czy
                uważasz za sprawiedliwe, moralne i kulturalne, że człowiek w
                pierwszym miesiącu swojego urzędowania tak bezczelnie dofinansowuje
                własny zespół muzyczny?

                ktore nie beda tak durnymi banalami.
                > pozwol, ze w tym miejscu zakoncze ta rozmowe.

                Twoimi problemem jest to, że nazywasz "durnymi banałami" fakty.
                Gratuluję szkoły Hegla: jeśli fakty nie zgadzają się z moim oglądem
                świata, tym gorzej dla faktów. Nie chcesz dyskutować na argumenty?
                Nie musisz. Tylko pamiętaj - za 3 lata czeka Partię Oszustów klęska
                totalna. W Szczecinie nie będzie co zbierać. Wygra ktokolwiek - ale
                nie kolesie, rozwalający samochody Sejmiku i sponsorujący własny
                zespół muzyczny z pieniędzy podatników (nb. w info o panelu
                przekręcili nazwisko gościa, którego sami zaprosili - to nie są
                nawet nieudacznicy, to analfabeci).
                • Gość: zed pij melise. IP: 78.152.241.* 17.11.07, 13:28
                  jak sam podsumowales tak tez zrobiles, nakrecajac fakty jak ci wygodnie,
                  wywalajac te niewygodne.

                  pomimo, ze napisalem, ze jestem przeciw przeniesieniu szkoly to ty usilowales mi
                  to wstawic w usta, a jak ci to wytknalem to przemilczales .

                  w moim swiecie nie dzieje sie wcale wiecej niz w twoim, za to ja rozumiem, ze
                  budowa czegos trwa dlugo, czesto latami, zwlaszcza gdy skomplikowana jest
                  sytuacja majatkowa, przepisy oraz uwarunkowania. dla ciebie to widac sprawa
                  wyciagania z worka pieniedzy i rzucaniai nagle cos jest. tak sie nie dzieje.

                  filharmonia, lasztownia, stadiony, wszystko zajmie duzo czasu. ale najpierw
                  trzeba sie za to zabrac, chocby tacy jak ty atakowali, wrzeszczac "dlaczego
                  jeszcze nie ma?".

                  kwartaly norweskie nie zmienia sie tylko dlatego, ze chce tak wladza. jeszcze
                  potrzebni sa mieszkancy.

                  dlaczego szczecin nie zmienia sie nagle pod przewodnictwem PO? bo to tez wymaga
                  czasu. od roku jest krzystek, wczesniej nie robil nic jurczyk. zanim jego
                  dzialanie pokaze efekty to potrwa, ale dobrze, ze to zaczal ktos robic.

                  jesli tak trudno ci zrozumiec ile moze trwac taka inwestycja to spojrz na ECE.
                  to nie sa proste sprawy do zalatwienia w rok.

                  filharmonia nie jest prywatna spolka, ale ma byc budowana za srodki unijne,
                  miasto nie przyspieszy unii. a potem jeszcze bedzie trwalo szykowanie inwestycji
                  i budowa. nikt nie obiecal jej na jutro.

                  jakkolwiek po jest we wladzach wojewodzkich i miejskich, nie znaczy to, ze radni
                  wojewodzcy beda stawiac we wszystkim szczecin jako pierwszy, pomijajac procedury
                  i zapominajac o regionie. wspolpraca jest, ale to nigdy nie bedzie zalatwianie
                  przyslug jednych dla drugich, bo obie strony maja inne obowiazki.

                  co do lasztowni to zaszla olbrzymia zmiana. projekty juz nie sa tylko u pana
                  ferbera, ale u potencjalnych inwestorow. teraz ludzie z kasa przedstawiaja co
                  chcieliby tam zrobic. to duzy krok. ale do finalu to tez troche potrwa.

                  nie namawialem cie nigdy do wstapienia do pis czy po, a do zaangazowania
                  spolecznego, obojetnie czy to jest partia, kolko milosnikow poezji czy rodzina
                  radia maryja. moze wtedy bedziesz mogl sie wykazac i "wykopac" tych, ktorych tak
                  nienawidisz albo i tez sam dostac kopa.

                  pokaz mi info o imprezie w 13 muzach bo chyba mowimy o czyms innym. i wykaz
                  jeszcze w jaki sposob uzycie miejskiego osrodka kultury na koncert jest
                  zlodziejstwem? czy moze chodzi o to kto gra? jak przejzysz program 13 muz to
                  zauwazysz, ze dzieja sie tam rzeczy duzo mniej ambitne niz koncert mlodego
                  zespolu jak to zwiesz "dyskoteka dla 17latkow" (pokazujesz tez przy tym
                  ignorancje i to, ze nie znasz tego zespolu i koncertow). jak ci sie nie podoba
                  to nie idz, ja nie ide na wieczor bajek w 13 muzach ale nie krzycze, ze to jest
                  zlodziejstwo.
                  zapewne nie brakuje w szczecinie zespolow z szansa na wystep, ale takiej tez
                  szansy nie mial wczesniej ten zespol. kto wie kto bedzie nastepny. moze nawet ty
                  jak sie tam zglosisz.


                  a ten najazd, za czyjas pomylke z nazwiskiem, to juz kolejny przyklad na to, ze
                  emocje kieruja tym co piszesz a nie rozum. kazdy ma prawo popelniac bledy. takze
                  ty.

                  jak widzisz od kilku watkow przedstawiam ci argumenty, ale ty starasz sie je
                  pomijac albo wykrecac banalami w stylu "nie rozumiem ile trwa proces
                  inwestycyjny wiec cos sobie rzuce bo mi sie nie podoba to czego nie rozumiem"
                  lub "oni sie nie nadaja bo przekrecili nazwisko". <- to sa banaly.

                  melisa. duzo melisy.
                  • Gość: kmicic Re: pij melise. IP: *.chello.pl 17.11.07, 14:05
                    > w moim swiecie nie dzieje sie wcale wiecej niz w twoim, za to ja
                    rozumiem, ze
                    > budowa czegos trwa dlugo, czesto latami, zwlaszcza gdy
                    skomplikowana jest
                    > sytuacja majatkowa, przepisy oraz uwarunkowania. dla ciebie to
                    widac sprawa
                    > wyciagania z worka pieniedzy i rzucaniai nagle cos jest. tak sie
                    nie dzieje.

                    Porównaj Wrocław, Poznań, Kraków, Gdańsk - tam te sprawy nie trwają
                    latami. Więc może to jest jednak wina szczecińskich włodarzy,
                    opowiadających nam od 18 lat w III RP bajki o rozwoju miasta? Gdzie
                    indziej to sie po prostu ROBI, a nie gada.

                    > filharmonia nie jest prywatna spolka, ale ma byc budowana za
                    srodki unijne,
                    > miasto nie przyspieszy unii. a potem jeszcze bedzie trwalo
                    szykowanie inwestycj
                    > i
                    > i budowa. nikt nie obiecal jej na jutro.

                    A jej organem założycielskim nie jest przypadkiem miasto? I jeszcze
                    jedno - żyjemy w dwóch różnych światach, bo ja słyszałem od władz,
                    że filharmonia powstanie w 5 lat. Półtora roku już przeminęło i
                    nawet nie postawiono drewnianego płotu, markującego budowę.

                    > co do lasztowni to zaszla olbrzymia zmiana. projekty juz nie sa
                    tylko u pana
                    > ferbera, ale u potencjalnych inwestorow. teraz ludzie z kasa
                    przedstawiaja co
                    > chcieliby tam zrobic. to duzy krok. ale do finalu to tez troche
                    potrwa

                    Taaaa, zmiana jest olbrzymia - jest dokładnie to samo (dyskusja,
                    projekty, obietnice, setki koncepcji wzajemnie sie wykluczających)
                    co i 5 lat temu. Czy wiesz chociaż w ogólnym zarysie, co ma powstać
                    na Łasztowni? Jest jakis ogólny plan? Wizja? Osiedle mieszkaniowe?
                    Sześć nowych supermarketów? Opera? Teatr dramatyczny? Muzeum
                    morskie? Centrum sztuki współczesnej? Przedszkole? Stadion?

                    > nie namawialem cie nigdy do wstapienia do pis czy po, a do
                    zaangazowania
                    > spolecznego, obojetnie czy to jest partia, kolko milosnikow poezji
                    czy rodzina
                    > radia maryja.

                    Nie żartuje, napisałes przecież: "to, ze sie zapiszecie do partii to
                    nie jest wada. nie promujcie takiego podejscia. jak ktos chce
                    aktywnie uczestniczyc w zyciu kraju, miasta itp, wstepuje do
                    organizacji, ktore chca w tych sferach dzialac, isc w jednym
                    kierunku". Przecież to jasne, że w Szczecinie, regionie i kraju ma
                    teraz do powiedzenia coś nie kółko miłosników poezji, tylko kółko
                    miłośników Sławka Nitrasa i rozkosznego Krzysia Zaremby.
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=71432941&a=71470469
                    > pokaz mi info o imprezie w 13 muzach bo chyba mowimy o czyms
                    innym. i wykaz
                    > jeszcze w jaki sposob uzycie miejskiego osrodka kultury na koncert
                    jest
                    > zlodziejstwem? czy moze chodzi o to kto gra? jak przejzysz program
                    13 muz to
                    > zauwazysz, ze dzieja sie tam rzeczy duzo mniej ambitne niz koncert
                    mlodego
                    > zespolu jak to zwiesz "dyskoteka dla 17latkow" (pokazujesz tez
                    przy tym
                    > ignorancje i to, ze nie znasz tego zespolu i koncertow).

                    Proszę bardzo: impreza jest dla MAŁOLATÓW, jest za PUBLICZNE
                    PIENIĄDZE, gra na niej (nieistniejący, jak się okazuje) ZESPÓŁ PANA
                    DYREKTORA 13 MUZ. Nie wiem, z kogo robisz wariata - ale chyba nie ze
                    mnie, tylko z siebie... Czytaj niżej:

                    "Filmy, koncerty, dyskusje, spektakle, imprezy - wszystko w ciągu
                    jednej nocy w Klubie 13 Muz. Od Zmierzchu do Świtu /Kultura Gniewu/
                    to inicjatywa skierowana do młodzieży i studentów (grupa docelowa od
                    17 do 22 lat) o charakterze merytorycznych dyskusji związanych z
                    celowością istnienia subkultury we współczesnej kulturze.

                    Początek imprezy: zmierzch 24 listopada, godz. 15:21. Koniec imprezy
                    organizatorzy zaplanowali na świt 25 listopada, godz. 6:18. Miejsce
                    wydarzeń: Klub 13 Muz - sala Kominkowa, sala Ludwika, Galeria 13 Muz.

                    Godz. 22:30: Koncert formacji "Mademoiselle le Cocu" - Prolog.
                    Społeczno-polityczny komentarz w nurcie trip-hopu, barometr ciśnień
                    współczesnych problemów młodych ludzi.

                    Godz. 00:00: WuDoo (Dj Twister) + pokaz mody Endorfina - Stoprocent.
                    Przy stworzonej przez Twistera scenografii muzycznej odbędzie się
                    pokaz mody alternatywnej Endorfina. Najnowsza kolekcja Stoprocent
                    skierowana jest do płci pięknej.

                    Godz. 02:00: Wydarzenie "SOUP -Kultura", czyli Twister od Kuchni. DJ
                    Twister udowodni, że potrafi nieźle namieszać również w kuchni i
                    przygotuje specjalne danie, o czym będą się mogli przekonać wszyscy
                    uczestnicy imprezy.

                    Godz. 17:00: Wystawa fotografii "Mury mówią" Tomka Sikory.

                    "Mury mówią" jest dokumentacją szablonów wykonanych przez
                    anonimowych graficiarzy, mieszkańców Australii i Polski.

                    Godz. 19:00: Debata: "Białe kontra Czarne". Konformizm czy
                    nonkonformizm? Czy życie to pójście na układy, czy też ciągła walka?
                    Jak zmieniać społeczeństwo i państwo, by żyło się lepiej? To
                    niektóre z pytań, które pojawią się w debacie pomiędzy młodymi
                    politykami (członkami młodzieżówek partyjnych, działaczami
                    społecznymi) a przedstawicielami subkultur młodzieżowych i
                    publiczności. Zaproszenie przyjęli wszyscy liderzy działających w
                    Szczecinie młodzieżówek politycznych i innych organizacji"

                    Początek 24 listopada, zmierzch, godz. 15.21. Koniec imprezy świt 25
                    listopada, godz. 6.18. Wstęp bezpłatny. Impreza pod
                    patronatem "Gazety"."
                    miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34938,4681045.html
                    miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34938,4681045.html
                    www.radio.szczecin.pl/index.php?idp=0&idx=30429&szukaj=&akcja=szukaj

                    A co do zapraszania ludzi, których nazwisk nawet się nie zna - masz
                    rację. Nie będę tego oceniał. To mówi samo za siebie. Zaproś więc
                    jeszcze Al. Kwaczyńskiego, b. prezydenta, i Antoniego Maciorewicza...
                    • Gość: zed Re: pij melise. IP: 89.19.83.* 18.11.07, 02:26

                      > Porównaj Wrocław, Poznań, Kraków, Gdańsk - tam te sprawy nie trwają
                      > latami. Więc może to jest jednak wina szczecińskich włodarzy,
                      > opowiadających nam od 18 lat w III RP bajki o rozwoju miasta? Gdzie
                      > indziej to sie po prostu ROBI, a nie gada.

                      a to od 18 lat mamy ten sam zarzad szczecina? ja widze, ze mielismy duzo
                      partaczy, roznych partaczy. zreszta w tych miastach tez nie nastepowalo to z
                      dnia na dzien, i tez twalo latami. ich sukces to np. nie zmarnowane 4 lata na
                      jurczyka.

                      > A jej organem założycielskim nie jest przypadkiem miasto? I jeszcze
                      > jedno - żyjemy w dwóch różnych światach, bo ja słyszałem od władz,
                      > że filharmonia powstanie w 5 lat. Półtora roku już przeminęło i
                      > nawet nie postawiono drewnianego płotu, markującego budowę.

                      5 lat, poltora minelo (chociaz osobiscie, mysle, ze mniej) to daje jeszcze sporo
                      czasu. nie wiem po co to niecierpliwe skaknie i krzyczenie "gdzie jest moja
                      filharmonia?"

                      > Taaaa, zmiana jest olbrzymia - jest dokładnie to samo (dyskusja,
                      > projekty, obietnice, setki koncepcji wzajemnie sie wykluczających)
                      > co i 5 lat temu. Czy wiesz chociaż w ogólnym zarysie, co ma powstać
                      > na Łasztowni? Jest jakis ogólny plan? Wizja? Osiedle mieszkaniowe?
                      > Sześć nowych supermarketów? Opera? Teatr dramatyczny? Muzeum
                      > morskie? Centrum sztuki współczesnej? Przedszkole? Stadion?

                      kierunki w jakim miasto chcialoby rozbudowywac lasztownie sa na stronie miasta.
                      ostateczna koncepcja na pewno wyniknie z wspolpracy z inwestorem.
                      w swoich zarzutach pomijasz zupelnie to, ze przez ostatnie lata mielismy
                      jurczyka i czesnego, ktorzy nic nie robili. teraz ich grzechy dolaczasz do
                      obecnej ekipy i chcesz by ponosili odpowiedzialnosc. ja nie oczekuje srododrza
                      na jutro, bo wiem, ze to nierealne. potrwa to jeszcze kilka lat jesli dobrze
                      pojdzie. krzyk i jeki tego nie zmienia.

                      > > nie namawialem cie nigdy do wstapienia do pis czy po, a do
                      > zaangazowania
                      > > spolecznego, obojetnie czy to jest partia, kolko milosnikow poezji
                      > czy rodzina
                      > > radia maryja.
                      >
                      > Nie żartuje, napisałes przecież: "to, ze sie zapiszecie do partii to
                      > nie jest wada. nie promujcie takiego podejscia. jak ktos chce
                      > aktywnie uczestniczyc w zyciu kraju, miasta itp, wstepuje do
                      > organizacji, ktore chca w tych sferach dzialac, isc w jednym
                      > kierunku". Przecież to jasne, że w Szczecinie, regionie i kraju ma
                      > teraz do powiedzenia coś nie kółko miłosników poezji, tylko kółko
                      > miłośników Sławka Nitrasa i rozkosznego Krzysia Zaremby.
                      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=71432941&a=71470469

                      to tylko i wylacznie dla ciebie jest jasne. nie widze bym tu promowal zapisywane
                      sie do PO, a mimo to ty to tak odebrales. nie wiem dlaczego, moze za bardzo
                      patrzysz na wszystko przez pryzmat polityki i politykow?
                      jak widac rozne towarzystwa zajely sie zgloszeniem szczecina jako europejska
                      stolice kultury, zrobili to bez wstepowania do PO. widac wystarczy chciec sie za
                      cos zabrac.

                      > > pokaz mi info o imprezie w 13 muzach bo chyba mowimy o czyms
                      > innym. i wykaz
                      > > jeszcze w jaki sposob uzycie miejskiego osrodka kultury na koncert
                      > jest
                      > > zlodziejstwem? czy moze chodzi o to kto gra? jak przejzysz program
                      > 13 muz to
                      > > zauwazysz, ze dzieja sie tam rzeczy duzo mniej ambitne niz koncert
                      > mlodego
                      > > zespolu jak to zwiesz "dyskoteka dla 17latkow" (pokazujesz tez
                      > przy tym
                      > > ignorancje i to, ze nie znasz tego zespolu i koncertow).
                      >
                      > Proszę bardzo: impreza jest dla MAŁOLATÓW, jest za PUBLICZNE
                      > PIENIĄDZE, gra na niej (nieistniejący, jak się okazuje) ZESPÓŁ PANA
                      > DYREKTORA 13 MUZ. Nie wiem, z kogo robisz wariata - ale chyba nie ze
                      > mnie, tylko z siebie... Czytaj niżej:

                      make it funky zorganizowal wiele imprez bez pieniedzy miasta, angazujac sie w
                      rozne akcje spoleczne znacznie wzbogacajac to co sie dzieje w miescie. jak teraz
                      otrzymaja pomoc nie zaszkodzi to ani kulturze ani porftelom. ja jestem jak
                      najbardziej za tym by ta pmoc dostali bo na nia sobie zasluzyli. zreszta jak sam
                      piszesz nizej, nie tylko oni tam wystepuja.

                      co do "imprezy dla malolatow" to nie rozumiem co chcesz zasugerowac? ze mlodziez
                      powinna siedziec w domach a nie chodzic na imprezy? bez zartow. miasto ma byc
                      atrakcyjne dla mlodych ludzi.

                      a to z akcja malolat jest dosc smieszne. impreza trwa od poludnia, kto jest za
                      mlody sam wie o ktorej ma sie zwinac by nie podpasc. ponadto zapomniales, ze
                      akcja malolat nie dotyczy tych, ktorzy wychodza z opiekunem - osoba pelnoletnia.
                      tym bardziej, ze impreza zaczyna sie o 15:21, to daje dosc duzo czasu dla
                      kazdego, obojetnie od wieku.

                      > "Filmy, koncerty, dyskusje, spektakle, imprezy - wszystko w ciągu
                      > jednej nocy w Klubie 13 Muz. Od Zmierzchu do Świtu /Kultura Gniewu/
                      > to inicjatywa skierowana do młodzieży i studentów (grupa docelowa od
                      > 17 do 22 lat) o charakterze merytorycznych dyskusji związanych z
                      > celowością istnienia subkultury we współczesnej kulturze.
                      >
                      > Początek imprezy: zmierzch 24 listopada, godz. 15:21. Koniec imprezy
                      > organizatorzy zaplanowali na świt 25 listopada, godz. 6:18. Miejsce
                      > wydarzeń: Klub 13 Muz - sala Kominkowa, sala Ludwika, Galeria 13 Muz.
                      >
                      > Godz. 22:30: Koncert formacji "Mademoiselle le Cocu" - Prolog.
                      > Społeczno-polityczny komentarz w nurcie trip-hopu, barometr ciśnień
                      > współczesnych problemów młodych ludzi.
                      >
                      > Godz. 00:00: WuDoo (Dj Twister) + pokaz mody Endorfina - Stoprocent.
                      > Przy stworzonej przez Twistera scenografii muzycznej odbędzie się
                      > pokaz mody alternatywnej Endorfina. Najnowsza kolekcja Stoprocent
                      > skierowana jest do płci pięknej.
                      >
                      > Godz. 02:00: Wydarzenie "SOUP -Kultura", czyli Twister od Kuchni. DJ
                      > Twister udowodni, że potrafi nieźle namieszać również w kuchni i
                      > przygotuje specjalne danie, o czym będą się mogli przekonać wszyscy
                      > uczestnicy imprezy.
                      >
                      > Godz. 17:00: Wystawa fotografii "Mury mówią" Tomka Sikory.
                      >
                      > "Mury mówią" jest dokumentacją szablonów wykonanych przez
                      > anonimowych graficiarzy, mieszkańców Australii i Polski.
                      >
                      > Godz. 19:00: Debata: "Białe kontra Czarne". Konformizm czy
                      > nonkonformizm? Czy życie to pójście na układy, czy też ciągła walka?
                      > Jak zmieniać społeczeństwo i państwo, by żyło się lepiej? To
                      > niektóre z pytań, które pojawią się w debacie pomiędzy młodymi
                      > politykami (członkami młodzieżówek partyjnych, działaczami
                      > społecznymi) a przedstawicielami subkultur młodzieżowych i
                      > publiczności. Zaproszenie przyjęli wszyscy liderzy działających w
                      > Szczecinie młodzieżówek politycznych i innych organizacji"
                      >
                      > Początek 24 listopada, zmierzch, godz. 15.21. Koniec imprezy świt 25
                      > listopada, godz. 6.18. Wstęp bezpłatny. Impreza pod
                      > patronatem "Gazety"."
                      > miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34938,4681045.html
                      > miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34938,4681045.html
                      > www.radio.szczecin.pl/index.php?idp=0&idx=30429&szukaj=&akcja=szukaj

                      pominales to, ze zespol ten wiele razy gral za darmo udzielajac sie dla
                      miejskiej kultury. znam tych ludzi i zapewniam cie, ze nie traktuja tego co
                      robia jako skoku na kase ale jako srodek na zmiane kultury w tym miescie. jesli
                      uwazasz, ze to marnowanie pieniedzy, przez ciebie nazwane kradzieza, to udaj sie
                      na ten koncert. kto wie, moze dobrze sie bedziesz bawic, a i pieniadz sie nie
                      zmarnuje.

                      > A co do zapraszania ludzi, których nazwisk nawet się nie zna - masz
                      > rację. Nie będę tego oceniał. To mówi samo za siebie. Zaproś więc
                      > jeszcze Al. Kwaczyńskiego, b. prezydenta, i Antoniego Maciorewicza...

                      ja widze zwykly ludzki blad, ty widzisz powod do rozstrzelania...
                      • Gość: kmicic Pop swoje, czort swoje... IP: *.chello.pl 18.11.07, 02:53
                        Prosiłeś o udowodnienie, że impreza jest dla małolatów -
                        udowodnione. A ty dalej swoje...
                        Filharmonia jest zależna od miasta? Cieszę się, że już nie
                        oponujesz. Półtora roku z pięciu to dla ciebie za mało? Poczekaj
                        jeszcze pięć. Będzie to samo, co z Euro 2012 - cztery lata gadania,
                        a potem krzyk, że został rok i jest już za późno. I to nie będzie
                        mój krzyk...
                        Zarządy były różne, to fakt. Ale PO wywodzi się z UD (UW), która
                        rządziła, Runowicz i Jurczyk miewali wsparcie SLD, które rządziło
                        krajem i miało możliwości (nie wspomnę o Piechocie), Krzystek
                        pracował u Jurczyka - i gdzie te nowości? Gdzie konkrety? Przez 18
                        lat mamy tylko jeden Most Pionierów? Za Niemców było więcej mostów i
                        więcej się działo, chociaż miasto było czterokrotnie mniej ludne...
                        Nie oczekujesz Śródodrza na jutro, tylko za 10 lat. Twoja brocha -
                        już cię oszukują od 5 lat, moga jeszcze. Tylko nie każdy jest taki
                        łatwowierny jak ty, "ciemny ludzie", i wcisnąć sobie nie pozwoli
                        byle głupoty...
                        Wracając do zespołu - to jak to jest? Istnieje czy już nie? Bo w
                        mieście mówią, że przestał działać.
                        Uważasz, że tak kontrowersyjna postać jak nowy dyrektor, która w tak
                        dziwny sposób objęła nową placówkę, powinna w pierwszym miesiącu
                        pracy forować grono swoich kumpli? Może trochę więcej skromności,
                        taktu - żeby pokazać, że nie przyszedł do 13 Muz Geniusz, przekonany
                        o własnej wielkości i mądrości, tylko normalny, skromny człowiek,
                        który wie, że prochu nie wymyślił (jeszcze). Bo na razie, niestety,
                        pachnie to na odległość cwaniakiem...
                        A co do pomylonego nazwiska - jak się robi taki szum wokół swojej
                        inicjatywy (plakaty w całym mieście, patronat GW, reklamówki w PR
                        Szczecin), to warto to robić po dorosłemu, bez młodzieńczej
                        dezynwoltury ("Słowacki czy Słoweński - jeden diabeł!") i chichotu
                        blondynki "oj, tak mi się napisało, panie Waldku - pan to, naprawdę,
                        no nie mogę..."

                        znam tych ludzi i zapewniam cie, ze nie traktuja tego co
                        > robia jako skoku na kase ale jako srodek na zmiane kultury w tym
                        miescie.

                        A nie mogliby jej zmieniać gdzie indziej? W klubie osiedlowym? Pod
                        trzepakiem? W garażu? Muszą się czepiać 13 Muz, do których pasują
                        jak wół do karety?
                      • eryk2 Kilka pytań 19.11.07, 20:54
                        Wiem, że to nie ten wątek, nie ze mną się tu rozmawia, ale
                        postanawiam zabrać głos, bo widzę, że jakoś nie potraficie się
                        porozumieć z kmicicem. On może jest trochę narwany, ale ma dużo
                        racji, w tym, co pisze. Poza tym od pewnego czasu obserwuję dyskusję
                        na ten temat i widzę sporo spraw niejasnych, znaków zapytania. W
                        innych wątkach proponuje się już "zamiatanie starych ludzi pod
                        dywan" i robią to zwolennicy p. Rafała, więc wolę porozmawiać z
                        tobą, bo ty jeszcze nie proponowałeś tak radykalnych kroków.
                        Z twoich słów wynika, że dobrze znasz pana Roguszkę, jego
                        działalność, jego zespół (może się nawet przyjaźnicie). To bardzo
                        szlachetne z twojej strony, że tak zaciekle go bronisz – i ja ci
                        nawet, tak zwyczajnie, po ludzku współczuję, bo rozumiem, że jak
                        ktoś atakuje twojego kolegę, to go (odruchowo) bronisz jako jeden z
                        niewielu na tym forum. Problem w tym, że większość szczecinian to
                        nie tylko nie są koledzy p. Rafała, ale go, najnormalniej w świecie,
                        nie znają. Więcej – wiadomości o nim, które przenikają do ogółu są
                        mało zachęcające. Wyleciał z Klubu 13 Muz (wiadomo, dlaczego – a
                        może ty nie wiesz, to go zapytaj), potem wrócił w niezbyt chwalebny
                        sposób... To wszystko da się jeszcze przetrawić, ale... Ale jest
                        kwestia taktu, formy i kultury – jeżeli człowiek wie, że jest na
                        cenzurowanym (a w tym przypadku jest, bo media – radio, Gazeta
                        Wyborcza, Kurier – podawały sugestie, że coś było nie tak z
                        konkursem), to powinien się bardzo pilnować, aby nie stwarzać
                        kolejnych okazji do podejrzeń. Tymczasem swoją pierwszą imprezą ten
                        człowiek "podkłada się" na własne życzenie: straszono, że zamieni
                        Klub w jaskinię offu – to on sprowadza młodzież maturalną. Pytasz,
                        gdzie młodzież ma się podziać w Szczecinie? Czy na pewno mieszkasz w
                        tym mieście? Czy tu jest za mało klubów do organizacji koncertów
                        młodzieżowych? Po drugie – oskarżano go, że dostał się "po
                        protekcji", że jest mało kompetentny. I co on teraz robi? Załatwia w
                        swojej placówce koncert własnego zespołu... Gdyby to zrobił za trzy
                        miesiące, za pół roku – zgoda, nie ma sprawy, ale nie teraz, bo
                        tylko potwierdza tym najgorsze przypuszczenia (albo jest tak mało
                        kumaty, albo tak zadufany w sobie – oba wyjścia są tragiczne). Po
                        trzecie, sprawa tego nieszczęsnego przekręconego nazwiska panelisty.
                        Powtórzę – jeżeli jest to pierwsza impreza nowej dyrekcji, to
                        powinna być przygotowana "na błysk", "tip-top". Jeżeli nie jest, to
                        świadczy o braku profesjonalizmu (albo zadufaniu we własną wielkość)
                        oraz wskazuje, że zaproszenie człowieka było zupełnie przypadkowe.
                        Ktoś przeczytał w październikowym numerze "Tygodnika Powszechnego"
                        artykuł Brzezieckiego o młodzieżówkach partyjnych (a może tylko
                        zajrzał do internetu) i zaproponował gościa ("taki tam... z
                        Krakowa... jak mu tam? Brzeziński czy coś"), nie mając pojęcia o
                        książce Brzezieckiego nt. Białorusi, o jego nagrodzie za artykuły
                        nt. Ukrainy itd. Wyobraź sobie, że facet przyjeżdża i widzi na
                        plakacie przekręcone swoje nazwisko... Co sobie pomyśli?
                        Nie pisz też tak stanowczo, że miasto MA BYĆ atrakcyjne dla młodych
                        ludzi, bo ci młodzi ludzie NIE SĄ nigdzie na świecie największą
                        grupą docelową dla konsumpcji kulturalnej (poza muzyką młodzieżową,
                        ale o tym już była mowa, 13 Muz to nie dyskoteka). Po pierwsze, uczą
                        się. Po drugie, szukają pracy. Po trzecie, pracują (ciężko,
                        zdobywając doświadczenie zawodowe, zarabiając na początku grosze).
                        Dopiero po czwarte – bawią się (a tylko nieliczni z nich – bawią się
                        w sztukę). Dlatego warto przede wszystkim zadbać o to, aby w
                        Szczecinie mieli dokąd pójść ludzie po czterdziestce,
                        sześćdziesiątce, siedemdziesiątce – społeczeństwo coraz bardziej się
                        starzej, długość aktywności życiowej wzrasta, chcesz ich wszystkich
                        wepchnąć w objęcia Ojca Imperatora? Mohair, różaniec, melisa,
                        termofor i spać? Ostatnio w Poznaniu odbył się marsz przeciwko
                        wykluczeniu – ze względu na płeć, orientację seksualną, wiek – i nie
                        chodziło tu o prześladowanie młodych, chodziło właśnie o ludzi
                        skazanych na życiowy śmietnik, bo skończyli właśnie 45-50 lat. A to
                        oni są konsumentami kultury – ustabilizowani w pracy (jeśli ją
                        mają), dzieci odchowane, pora na rozrywkę, na zajęcie się sobą.
                        Sprawa zespołu muzycznego. Widzę, że jesteś fanem – O.K. Ale te
                        wiadomości, że grupa już nie istnieje, wskazują, że nawet ludzie
                        związani z kulturą w Szczecinie (dziennikarze) nie za bardzo
                        słyszeli o tym fantastycznym zespole. Jeśli nawet nie jest to Kapela
                        Jednego Słuchacza, to przyznasz, że o takiej np. Dikandzie wie się w
                        Szczecinie, czy jeszcze istnieje, czy już została rozwiązana. Więc
                        ostrożnie z tymi pochwałami – można było zaprosić na ten koncert
                        którąkolwiek z dwudziestu podobnych grup i nie byłoby tych kwasów,
                        podejrzeń, brzydkiego zapaszku wokół całej imprezy (która skądinąd
                        może okazać się świetna, nie przeczę).
                        Przyznasz też (chyba), że komentarz społeczno-polityczny do obecnej
                        sytuacji w wykonaniu byłego kandydata PO w wyborach jest średnią
                        propozycją kulturalną – wprawdzie piosenki np. śp. Jacka
                        Kaczmarskiego też bywały określane jako komentarz do sytuacji
                        społeczno-politycznej, ale przecież nie tak reklamowano Jego
                        występy, nie to było w nich najważniejsze i nie z tego powodu
                        uważamy, iż była to Sztuka przez duże S?
                        Piszesz, że make it funky zorganizował wiele rzeczy, więc teraz
                        należy mu się wsparcie w postaci koncertu zorganizowanego przez
                        dawnego twórcę, który objął nowe stanowisko. Nic się nikomu nie
                        należy za cudze pieniądze i w tej sytuacji prawnej (dawna instytucja
                        nowego dyrektora) – inaczej to jest przekręt, kumoterstwo, żeby nie
                        użyć brzydkiego słowa zaczynającego się od "korup..." (np. przetarg
                        w moim nowym miejscu pracy wygrywa moja firma, bo jako dyrektor
                        wybieram właśnie ją). Zresztą przeczysz sam sobie, twierdząc, że
                        angażowali się w różne akcje społeczne, to sobie zasłużyli (żeby
                        teraz odebrać trochę kasy za tamte charytatywy) – widzisz tu
                        klasyczną obłudę? Bo ja tak. Poza tym nie odróżniasz make it funky
                        od zespołu muzycznego M-lle le Cocu – to dwa różne podmioty.
                        Czy możesz też wyjaśnić, dlaczego zaraz po wyborze na dyrektora
                        Klubu 13 Muz zniknęła w internecie strona p. Rafała? Dziwnym trafem
                        właśnie zaczęto ją przebudowywać? Czyścić biografię pod odpowiednim
                        kątem? Fakt, czasem lepiej, żeby ludzie nie wiedzieli za dużo. Ale
                        ten kij ma dwa końce – ludzie niebiorący udziału w "imprezach w
                        klubach tanecznych" (jak radio określiło działalność kulturotwórczą
                        p. Rafała) są skazani na domysły, co on takiego zrobił dla kultury
                        miasta poza potańcówkami w klubach i festiwalem, bo nigdzie nie ma
                        na ten temat słowa, w żadnych archiwach – i podejrzenia rosną (że
                        robił mało, a stanowisko dostał przez protekcję).
                        Nie sądzisz, że zastanawiające jest też zachowanie kandydata, który
                        kilka miesięcy przed konkursem ogłasza, że będzie dyrektorem? Na
                        jakiej podstawie? Pomyśl spokojnie przez chwilę: czy jakikolwiek
                        kandydat, startujący w uczciwym konkursie, tak butnie głosi swoją
                        pewność zwycięstwa? A może jednak ktoś komuś coś obiecał, potem
                        głupio się było z tego wycofać – więc może nie warto ci tak
                        namiętnie bronić przegranej sprawy i zgodzisz się, że nie wszystko
                        było tu do końca prawidłowe, przejrzyste, jasne (ciekawe, co na to
                        p. Pitera?).
            • Gość: Lola Re: Do zeda IP: *.asternet.pl 17.11.07, 16:22
              Kmicicu. Czy wiesz cośo tym kto ma wielką wolę zostania Rektorem
              owej szkoly artystycznej?
              I czy budnek po poloudniowej szkole muzycznej nie bedzie ich nowym
              rektoratem. Moze to odwazna formula - ale tak tylko kombinuje?

              • Gość: Dęciak Re: Do zeda IP: *.chello.pl 17.11.07, 16:53
                Obawiam się, że rektorat chcą zrobić w willi po podstawówce muzycznej na Woj.
                Pol 115, której chcą sie pozbyć już od września mamiąc chorą ideą Centrum
                Muzycznego :(
    • Gość: Gosc Walka o mury muzyka przy ul. Staromłyńskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.07, 00:48
      A moze ta Akademia niech bedzie dokladnie w tym miejscu, ktore
      teraz zajmuje pan Seredynski, ktory ma wszedzie daleko i nie lubi
      biegac miedzy budynkami! Niech sobie chlopisko odpocznie w domu, a
      szkole muzycznej niech lepiej dadza spokoj ci geniusze od cudzych
      stolkow, a ostatnio - cudzych calych budynkow!
    • Gość: całymsercemza Walka o mury muzyka przy ul. Staromłyńskiej IP: *.bazapartner.pl 16.11.07, 10:38
      ta szkoła musi pozostać w tym miejscu, kto w niej był choć chwilę, wie dlaczego;
      ma niepowtarzalny klimat! nie ma więcej takich miejsc, a lokalizacja gra tu
      ogromną rolę, w innym rejonie szczecina, w innym budynku nie będzie już tak
      samo; takich miejsc, z atmosferą, z duszą zostało w naszym mieście niewiele
    • Gość: szczecinianin Walka o mury muzyka przy ul. Staromłyńskiej IP: *.bazapartner.pl 16.11.07, 10:49
      jak można rozwalać sześćdziesięcioletnią tradycję? nie pojmuję!czy rzeczywiście
      w tym mieście jest wiele rzeczy z takim dorobkiem? nadających mu koloryt?
      zamiast dbać o szkołę, inwestować w nią zrobimy z niej kolejną nijaką placówkę,
      jakich w mieście jest na pęczki; miałkość, szarzyzna, nijakość - oto jak będzie
      niedługo wyglądał szczecin
    • Gość: ! Walka o mury muzyka przy ul. Staromłyńskiej IP: *.bazapartner.pl 16.11.07, 10:56
      pan Serdyński jest ignorantem, niech przejdzie się do szkoły, którą chce
      zlikwidować, bo pewnie nigdy tam nie był! zobaczy jaka to fantastyczna młodzież
      i nauczyciele; jeśli takich szkół nie będzie, w przyszłości będą sami panowie
      Serdyńscy, a wtedy trzeba będzie uciekać z tego kraju
    • Gość: kibic Walka o mury muzyka przy ul. Staromłyńskiej IP: *.chello.pl 16.11.07, 10:58
      przeciez wiadomo o co chodzi. ministerstwo wyremontuje caly palac za
      panstwowe pieniadze. pod koniec remontu okaze sie ze jest lepsza
      lokalizacja dla szkoly muzycznej. i tak jak zwykle. miasto od skarbu
      panstwa wezmie budynek. przez rok bedzie tam pustostan wiec panowie
      z miasta powiedza ze trzeba go sprzedac w wolnym przetargu. nikt
      nawet nie polapie sie ze remont wiecej kosztuje niz obecna wartosc
      nieruchomosci.
    • Gość: buczynka likwidacja szkół IP: 83.168.106.* 16.11.07, 14:54
      To co się dzieje w szczecińskiej oświacie jest przerażające. Czytam w Kurierze
      że pani Masojć chce być dumna z elitarnej edukacji. Pytam się a co z dziećmi
      które nie są wybitnie uzdolnione. Powiem wam będą posyłane do przepełnionych
      szkół z których Masojć utworzy Getta. Będą się w nich uczyć do późnych godzin
      bez możliwości rozwijania swoich zainteresowań .Edukacja na porządnym poziomie w
      naszym mieście będzie tylko dla nielicznych. Ze zgrozą przeczytałam ze
      dyrektorzy szkół mają przynosić do miasta pieniądze. Czy to już szkoły mają
      płacić haracze za to aby ich nie zlikwidowano. Od kiedy szkoły to maszyny do
      zarabiania pieniędzy dla miasta. My mieszkańcy płacimy podatki między innymi na
      oświate aby nasze dzieci mogły się uczyć. Tak przy okazji przy szkołach Na
      Mazurskiej i muzycznych kręcą sie już potencjalni kupcy robią zdjęcia i
      zacierają ręce za dobrze ubity interes z p. prezydent. Bójmy się wszyscy ! W
      centrum jest jeszcze dużo szkół z ciekawą lokalizacją, jutro pójdą na odstrzał
      licea w mieście. A może tak ktoś powinien się tym zainteresować np CBA lub inna
      instytucja
    • Gość: j. Walka o mury muzyka przy ul. Staromłyńskiej IP: *.szczecin.mm.pl 16.11.07, 15:47
      Opera walczy o nowa siedzibe, wiec moze nowa, wyzsza uczelnie przeniesc do
      pomieszczen po Operze na Zamku? prawdziwy orkiestron i scena dla wydzialow
      musycznych tej uczelni to sprawa unikatowa chyba w skali kraju, chorowke i
      baletowke przerobic na pracownie plastyczne i szkola gotowa! i w jakim miejscu!!
    • Gość: gosc Re: Walka o mury muzyka przy ul. Staromłyńskiej IP: *.GtokyoFL80.vectant.ne.jp 17.11.07, 00:38
      Szczecinskie wydanie PO dorownuje SLD z najgorszego okresu
      millerowszczyzny, a nawet chyba juz przebija ten SLD-owski poziom.
      Ogolnie Tusk moze byc poki co, ale szczecinskie PO to jakies k...wa
      kompletne burki. Pogonic dziadow w cholere.
      • Gość: kmicic Re: Walka o mury muzyka przy ul. Staromłyńskiej IP: *.chello.pl 17.11.07, 00:47
        Gość portalu: gosc napisał(a):

        > Szczecinskie wydanie PO dorownuje SLD z najgorszego okresu
        > millerowszczyzny, a nawet chyba juz przebija ten SLD-owski poziom.
        > Ogolnie Tusk moze byc poki co, ale szczecinskie PO to jakies
        k...wa
        > kompletne burki. Pogonic dziadow w cholere.

        Czego się dziwić? Ich senator od 10 lat jedzie na legendzie swojego
        (strasznego) dziadunia, szef ma ADHD i rozbija służbowy samochód
        przewodniczącemu sejmiku na pierwszym drzewie (a ten ostatni nie ma
        prawa jazdy), prezydentem miasta zrobili urzędnika od Jurczyka, za
        kulturę w sejmiku odpowiada weteran wszystkich formacji od prawej do
        lewej (zaczynał w klimatach Opus Dei, potem żył w oparach SLD, teraz
        buzuje się w Platformie), a mieście za kulturę odpowiada pediatra,
        posłem został Midas, któremu w cudowny sposób 20 tys. na kampanię
        wyborczą rozmnożyło się do 200 tys., dyrektorem domu kultury zrobili
        analfabetę... Dzieci szczecińskiej politologii... Nie można
        powiedzieć nawet, że to dno. Bo dno ukradli.
        • Gość: Lola Re: Walka o mury muzyka przy ul. Staromłyńskiej IP: *.asternet.pl 17.11.07, 16:24
          Kmicicu. Czy wiesz cośo tym kto ma wielką wolę zostania Rektorem
          owej szkoly artystycznej?
          I czy budnek po poloudniowej szkole muzycznej nie bedzie ich nowym
          rektoratem. Moze to odwazna formula - ale tak tylko kombinuje?
          • Gość: kmicic Re: Walka o mury muzyka przy ul. Staromłyńskiej IP: *.chello.pl 17.11.07, 16:33
            Słyszałem, że do skoku na rektora szykuje się pan W.K.
            • Gość: Lola Re: Walka o mury muzyka przy ul. Staromłyńskiej IP: *.asternet.pl 17.11.07, 18:01
              Senkju. Juz mi się wszystko ułożyło w puzzle.
            • Gość: gall Re: Walka o mury muzyka przy ul. Staromłyńskiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.07, 19:43
              Gość portalu: kmicic napisał(a):

              > Słyszałem, że do skoku na rektora szykuje się pan W.K.

              Ciekawe , kiedy zechce byc bogiem. Wtedy wszystko bedzie proste i ambicja mile połechtana :-)))))
              • Gość: kmicic Re: Walka o mury muzyka przy ul. Staromłyńskiej IP: *.chello.pl 17.11.07, 19:58
                Ciekawe , kiedy zechce byc bogiem. Wtedy wszystko bedzie proste i
                ambicja mile
                > połechtana :-)))))

                Nie musi chcieć. On już JEST.

                ;-)))
            • Gość: Ja Re: Walka o mury muzyka przy ul. Staromłyńskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.07, 20:57
              Ten Kunc to jakis szczecinski koszmar! Czemu to PSL nie da mu
              czegos na swoich podleglych wsiach? Moze jakis domek spokojnej
              starosci PSLu lub podobnie. Inaczej bedzie tu starszyl po
              instytucjach bez konca!
            • Gość: ja Re: Walka o mury muzyka przy ul. Staromłyńskiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.07, 13:12
              Gość portalu: kmicic napisał(a):

              > Słyszałem, że do skoku na rektora szykuje się pan W.K.

              A jest coś na co on się nie szykuje?
              Może się koronuje?
              Korona tak pięknie wyglądałaby na tym szympansim łbie...

              Najpiękniej byłoby, gdyby się szykował do odlotu w nieznane...
    • Gość: Ania Re: Walka o mury muzyka przy ul. Staromłyńskiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.07, 12:17
      To bardzo zła wiadomość. Miasto od lat nie interesuje się tą Szkołą,
      bo podlega ona Ministerstwu Kultury. A Ministerstwo jest daleko i do
      tego jeszcze biedne (żadna z rządzących ekip nie stawiała na
      kulturę). Efekt jest taki, że nakłady na działanie Szkoły ( remonty,
      naprawy, środki czystości, korespondencję, telefony, zakup, naprawę,
      strojenie instrumentów, materiały nutowe, wyjazdy uczniów i
      akompaniatorów na obowiązkowe przesłuchania makroregionalne,
      koncerty i konkursy, itd.) wynosi 1000 zł na cały rok!!! To jest
      budżet prowadzący do likwidacji Szkoły. W tej sytuacji Szkoła szuka
      sponsorów, odwołuje się do Rodziców uczniów, by wsparli materialnie
      działalność placówki. I tu otwiera się piękne pole dla Miasta i jego
      urzędników. Szkoła, jej uczniowie i nauczyciele (większość to
      aktywni artyści) działają przecież w naszym mieście i dla jego
      dobra. Dlaczego Miasto nie chce pomóc szkole finansowo i
      orgnizacyjnie? Chcąc powołać Akademię Muzyczną trzeba przede
      wszystkim zadbać, by miał kto w niej studiować, a będą to w
      większości absolwenci ZSM. Nikt się chyba nie łudzi, że Akademia
      Muzyczna od momentu powstania zyska taką renomę, że ludzie z całej
      Polski będą tu chcieli studiować. Wyrobienie sobie marki trwa latami
      i trzeba sobie na to solennie zapracować. A Zespół Szkół Muzycznych
      na swoją dobrą opinię pracuje już wiele lat.
      I jeszcze jedna smutna refleksja. Niewielu jest takich, szczególnie
      w kręgach władzy, którzy zdają sobie sprawę, jak ważne jest dla
      społeczeństwa krzewienie Kultury (właśnie tej, pisanej i czytanej
      wielką literą) w jak najszerszych kręgach. Eksterminacja
      przedmiotu "muzyka" w szkołach ogólnokształcących, brak środków na
      ogniska, zespoły, artystyczne kółka zainteresowań, koncerty
      filharmoniczne dla dzieci i młodzieży spowodował tragiczną zapaść
      Polaków w zakresie uczestnictwa i zrozumienia tej dziedziny życia.
      Aby to zmienić trzeba byłoby zacząć od zaraz, a pierwsze efekty i
      tak pojawią się po wielu latach. Pozdrawiam wszystkich, którym temat
      nie jest obojętny!
      • Gość: . Szczecin wspiera muzykę nieistniejących zespołów IP: *.chello.pl 17.11.07, 12:24
        I tu otwiera się piękne pole dla Miasta i jego
        > urzędników. Szkoła, jej uczniowie i nauczyciele (większość to
        > aktywni artyści) działają przecież w naszym mieście i dla jego
        > dobra. Dlaczego Miasto nie chce pomóc szkole finansowo i
        > orgnizacyjnie?
        > Aby to zmienić trzeba byłoby zacząć od zaraz, a pierwsze efekty i
        > tak pojawią się po wielu latach.

        I dlatego miejskie pieniądze pójdą za tydzień na sponsorowanie
        koncertu dla nieletnich w nocy w 13 Muzach. Wystąpi nieistniejący
        zespół obecnego dyrektora tej placówki (dyrektora, dodajmy, z łaski
        włodarzy miasta). Więcej tu:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=72050998&a=72134648
    • Gość: godot Re: Walka o mury muzyka przy ul. Staromłyńskiej IP: *.Red-80-36-129.staticIP.rima-tde.net 17.11.07, 20:57
      jest jedna jedyna osoba w Szczecinie ktora rozumie potrzbe rozwoju
      miasta. To pani Jacyna-Witt. Szkoda ze nie rzadzi w naszym miescie
      tylko rzadza dzieci bez wiedzy i doswiadczenia. tutaj w Hiszpanii
      jest nas kilkoro ze Szczecina i z przykroscia obserwujemy upadek
      naszego maista. Jak kiedys Jacyna wystartuje na prezydenta to my
      osobiscie przyjedziemy i na nia zagosujemy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka