dyzurny-malkontent
04.09.08, 18:14
No to są dwa wyjścia. Albo tramwajarze zaczną częściej myć, albo ulice w tym zasranym mieście zaczną być wreszcie sprzątane. Byłaby trzecia możliwość - zrezygnować z chorej, poronionej pseudomarki. Ale tego nie będzie, bo to póki co jedyne "osiągnięcie" właściela 148 metrowego mieszkanka - Krzystka. A musi czymś uzasadniać wyrzucone w błoto pieniądze, to będzie brnął w tą dysortograficzną popylinę a wszyscy wokół będą cierpieć.