Dodaj do ulubionych

Wypadek na zjeździe do Dąbia

IP: 217.153.169.* 08.12.03, 20:04
Widziałem to zdarzenie jechałem za mercedesem - wina leży po stronie
kierowcy Sierry, ktory wymusil pierwszeństwo. Z drugiej jednak strony
mercedes jechał ponad 160 Km/h - ja jechałem 140 Km/h a on mi swiatlami daje
znaki zebym zjechal na drugi pas.. Zjechalem i chwile potem nastapil
wypadek.
Obserwuj wątek
    • Gość: kmiszka Re: Wypadek na zjeździe do Dąbia IP: *.espol.com.pl 08.12.03, 21:20
      To wszystko bardzo pieknie, gratuluje rozumu - jest tam ograniczenie 90 km/h.
      Miedzy innymi po to, zeby wlaczajacy sie do ruchu mogli ocenic odleglosc,
      tylko jak to zrobic kiedy zza samochodu jadacego 140 wyjedzie przed samym
      skrzyzowaniem nastepny palant 160 km/h.
    • Gość: SHP Re: Wypadek na zjeździe do Dąbia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.03, 21:45
      > Z drugiej jednak strony
      > mercedes jechał ponad 160 Km/h - ja jechałem 140 Km/h a on mi swiatlami daje
      > znaki zebym zjechal na drugi pas.

      Ot nauczka, żeby na drugi raz nie ustępować. Jak się mu śpieszy to już jego
      problem. Kiedyś "namiętnie" zjeżdżałem na pobocze, widząc, że ktoś usilnie
      próbuje mnie wyprzedzić. Wszak, niby to oznaka kultury z mojej strony. Dziś już
      tego nie robię. Niech martwi się ten, kto jedzie za mną. Wyprzedzanie to nie
      przymus.
      • Gość: Ojciec Siwek Re: Wypadek na zjeździe do Dąbia IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 08.12.03, 23:36
        Niestety nie masz racji. Wielokrotnie powtarzałem i powtarzam. Lewy pas słuzy
        do wyprzedzania wolniej jadących pojazdów. Jeżeli nie zjeźdżasz uważając, że to
        problem wyłącznie tych których ciebie wyprzedzają to się grubo mylisz. Twoim
        obowiązkiem jest jazda prawym pasem, a jeżeli jedziesz lewym to zawsze musisz
        zjechać i nie jest to tylko problem kultury, ale przede wszystkim
        bezpieczeństwa na drodze. I w tym momencie prędkość jest sprawą dugorzędną.
        Przypominam, że przed kilkoma laty na tej trasie (tylko że w stronę Świnoujścia)
        miał miejsce wypadek, którego sprawcą był taki kierowca jak ty. W końcu został
        wyprzedzony - co jest nad wyraz karygodne - z prawej strony. W trakcie manewru
        nieprawidłowego wyprzedzania kierowcy tak się zapatrzyli na siebie, że doszło
        do kolizji, a jeden z nich po ptrzejechaniu przez drugą jednię wylądował na
        torowisku. Za spowodowanie wypadku odpowiadał właśnie ten, który jechał jak ty
        dżentelmenie l e w y m p a s e m. Wystarczy?
        • Gość: kmiszka Re: Wypadek na zjeździe do Dąbia IP: *.espol.com.pl 09.12.03, 08:49
          • Gość: kmiszka Re: Wypadek na zjeździe do Dąbia IP: *.espol.com.pl 09.12.03, 08:55
            moznaby jeszcze wspomnniec ze na skrzyzowaniu wyprzedzanie jest zabronione,tak
            wiec wszyscy dzentelmeni nie musza sie tak spieszyc ze zjezdzaniem na prawy
            pas. czym sie konczy bezmyslne wyprzedzanie juz wiemy - wczoraj zginela
            pasazerka tej sierry.
            wbrew pozorom poruszanie sie na naszych drogach jest trudne (zgola inaczej
            jest w niemczech) - zeby bylo bezpiecznie trzeba ciagle myslec dwa kroki
            naprzod, a jak ktos nie umie albo nie lubi to lepiej przestrzegac ograniczen -
            ktos sie kiedys nad nimi dobrze zastanawial i w 90% majaonegleboki sens.
        • Gość: Gradus Re: Wypadek na zjeździe do Dąbia IP: *.biomag.uni-jena.de 09.12.03, 10:48
          na drodze 2 jezdniowej z 2 pasami ruchu w jednym kierunku mozesz wyprzedzac po
          prawej stronie...
          • Gość: kmiszka Re: Wypadek na zjeździe do Dąbia IP: *.espol.com.pl 09.12.03, 11:40
            ... pod warunkiem ze jestes w terenie zabudowanym. poza miastem musza byc 3
            pasy dla jednego kierunku zeby wolno bylo wyprzedzac z prawej
            • Gość: Luki Re: Wypadek na zjeździe do Dąbia IP: *.dip.t-dialin.net 09.12.03, 12:15
              Nad tym skrzyzowaniem powinno na okraglo mrugac zolte swiatlo... tak jak nad
              newralgicznymi przejsciami dla pieszych. Tak zeby zmuszalo idiotow do zwrocenia
              uwagi na to co sie dzieje z ich zegarem predkosci... Pozdr
            • Gość: Gradus Re: Wypadek na zjeździe do Dąbia IP: *.biomag.uni-jena.de 09.12.03, 12:17
              jak sa dwie jezdnie to wystarcza dwa pasy ;). Czasem sa jednojezdniowe drogi
              majace po 2 pasy w jednym kierunku - wtedy nie mozna wyprzedzac po prawej.
        • Gość: SHP Re: Wypadek na zjeździe do Dąbia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.03, 21:33
          >Niestety nie masz racji.

          No to przeczytaj sobie jeszcze raz dokładnie, to co napisałem. Pisałem, że nie
          zjeżdżadm na pobocze (czyli de facto z prawego pasa), zakładając, że droga ma
          po jednym pasie ruchu w każdą stronę + pobocze. Nie mam obowiązku zjeżdżać na
          pobocze, a o tym właśnie pisałem. Gdybym jechał lewym pasem (na drodze
          dwupasmowej) to racja: muszę zjechać na prawy pas. Coby nie było, zarówno mój
          przedmówca, jak i ziutol w mercu łamali przepisy. Uważam, że gość z merca
          powinien być współwinny zaistniałego wypadku.





          • Gość: mac Re: Wypadek na zjeździe do Dąbia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.03, 23:32
            Oczywiście nie masz obowiązku, ale - jak napisałeś wcześniej - to kwestia
            kultury. Wszystko zależy od tego, z jaką prędkością jedziesz. Jeśli jest to w
            okolicy 90, to OK, ale czasem jak widzę zawalidrogę jadącego środkiem drogi 60
            km/h, to mi się nóż w kieszeni otwiera. Oczywiście, można napisać, że jazda 90
            km/h to nie przymus, ale odrobina kultury nie tylko poprawia bezpieczeństwo,
            ale po prostu ułatwia poruszanie się po drogach. Zwłaszcza, że autostrad zbyt
            wielu jeszcze długo się nie doczekamy, a jakoś sobie radzić trzeba, jeśli się
            nie chce spędzać np. 9 godzin za kółkiem w drodze do Warszawy (a pewnie tyle by
            zajęło poruszanie się zgodnie z ograniczeniami prędkości)...
            • Gość: SHP Re: Wypadek na zjeździe do Dąbia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.03, 03:22
              > Oczywiście nie masz obowiązku, ale - jak napisałeś wcześniej - to kwestia
              > kultury. Wszystko zależy od tego, z jaką prędkością jedziesz. Jeśli jest to w
              > okolicy 90, to OK, ale czasem jak widzę zawalidrogę jadącego środkiem drogi
              > 60 km/h, to mi się nóż w kieszeni otwiera.

              "Zawalidrogą" raczej nie jestem, no, chyba, że ktoś ma takie wrażenie
              poruszając się np. w terenie zabudowanym circa 100km/h. Poza miastem to też
              wszystko zależy od okoliczności. Po prostu niektórych kierowców za swoją
              głupotę (wyprzedzanie na trzeciego itp.) odstawiłbym najlepiej na drugi świat.
              Nie mniej, śmieszne mi się wydaje, jeśli pretensje do kogoś, kto łamie przepisy
              ma ten, kto sam je łamie, np: kierowca, który przy ograniczeniu do 60km/h
              jedzie setką i przeszkadza mu pojazd, który ciągnie lewym pasem z dozwoloną
              sześćdziesiątką. Jak to się wtedy mówi: trafia "swój" na "swojego"...

              POzdro
              Tomek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka