Dodaj do ulubionych

Jak odnieść sukces? Proste: nie robić klienta w...

02.07.12, 16:33
Felieton zawiera lokowanie produktów :) ,no ale wspominiana z subtelnością łomu marka
jest juz na rynku hohoho,zatem można ją traktować niemalże jako miejscowe "dobro".
Lenkiewicz nie musiał niczego zrozumieć ani wymyślać specjalnej strategii.
Stosowane metody to oczywista oczywistość (jak mawia pewien klasyk). To kwestia
pewnych zasad i umiejętności funkcjonujących w relacjach sprzedawca-klienta od zarania
dziejów. Są tacy, ktorzy intuicyjnie posiadają takie umiejętności, inni muszą się ich nauczyć.
W przypadku wspomnianej cukierni działają intuicyjnie,po swojemu w oczywisty i naturalny
dla siebie sposób.
Czy ilość i jakość......? Dla niektórych ilość dla innych jakość. Najważniejsze dla sprzedawcy
jest to aby klient był zadowolony i aby przyszedł ponownie.
"Sekret" w sposób skondensowany zawarty jest w tytule.
Obserwuj wątek
    • sugarless Jak odnieść sukces? Proste: nie robić klienta w... 02.07.12, 16:44
      Lenkiewicz może i rozumie ale .... jest cos czego ja jako kient nierozumie, na staróce sprzedaje w dobrej cenie duże galki , no coż ale w kawiarni w piwnicznej kamienicy są drogie i niesmaczne , zapówiłem lody z likierem cointreau , a dostalem dwie gałki niesmacznych z zapachem cointreau wszystko kosztowało tylko 16zł .....drozyzna jak na pigalle .....ps. artukuł sponsorowany , trzeba bylo wybrać sie do kawiarni
    • sugarless Jak odnieść sukces? ja zostałem zrobiony 02.07.12, 16:50
      w sterowiec niemiecki , czlowiek uczy sie na błedach , nie kupować lodów z dodatkami , tylko proste gałi , proste, bo bedzie nadmuchani w balona , cest la vie
    • bo_gna Jak odnieść sukces? Proste: nie robić klienta w... 02.07.12, 19:18
      Może bez przesady z tym wychwalaniem... Lody rzeczywiście są dobre. Niestety ostatnio podrożały o 50 groszy i nie są nakładane już tak duże gałki (w porównaniu do tego co było rok temu). Poza tym parę razy się zdarzyło, że czekało się w kolejce pół godziny, a do wyboru były trzy smaki. Można wcześniej zajrzeć, jakie są smaki, ale często brak etykietek, a męczące jest pytanie 10 razy: a jaki to smak? Nie mniej pomimo tych moich uwag lody u Lenkiewicza są najlepsze. Problem mam ze znalezieniem dobrych gofrów, wszystkie jakieś kapciowate.
    • esada do Autorki: 02.07.12, 19:29
      Napisała Pani ten artykuł niedbale - nie wiem, czy w redakcji jest korekta. Od kiedy w gazecie używa się wyrazów typu: wkurzyć się - zamiast zdenerwować, ogonek - zamiast kolejka -, czyli tzw. potocznych?. "Przypominają czasem te z czasów PRL" - czasem te z czasów - brakuje synonimów?
      To jakaś "masakra", jak dziennikarze będę w taki niedbały sposób teksty pisać, to nie długo ludzie wogóle przestaną w prawidłowy sposób posługiwać się językiem polskim. Trochę więcej uwagi, a mniej pośpiechu.
      • usergazety Re: do Autorki: 02.07.12, 19:35
        esada napisała:
        > To jakaś "masakra", jak dziennikarze będę w taki niedbały sposób teksty pisać,
        > to nie długo ludzie wogóle przestaną w prawidłowy sposób posługiwać się językie
        > m polskim. Trochę więcej uwagi, a mniej pośpiechu.

        W ogóle piszemy oddzielnie - jak już chcesz kogoś poprawiać :)
    • natalia.waloch Jak odnieść sukces? Proste: nie robić klienta w... 02.07.12, 19:57
      witam Państwa Komentatorów :-)

      chciałabym odnieść się do kilku uwag.

      jeśli chodzi o kawiarnię Lenkiewicza, konkretnie o ogródek w podwórku przy Rynku Staromiejskim, to fakt, przeginają: gałka lodów jest tam po 5 zł. 2 zł dopłaty za stolik pod gołym niebem i obsługę to wg mnie za dużo. wiem o tym, byłam i będę pisać, ale w tekście poświęconym w ogóle obyczajom w toruńskich knajpkach.

      na sytuację, kiedy są trzy smaki lodów nie trafiłam. nie zauważyłam też, żeby porcje lodów się zmniejszyły. co do braku karteczek, to zdarza im się to, ale mnie osobiście zapytanie ekspedientki nie przeszkadza. jestem dość interakcyjną osobą ;-)

      wyjaśniam też Państwu, że artykuł nie jest sponsorowany - takie rzeczy trzeba zaznaczać, osobiście jako dziennikarka ich nie praktykowałam, nie praktykuję i nie zamierzam praktykować. Lenkiewicz nie przysyła mi też do domu ciężarówki z lodami ani nie daje rabatów. i całe szczęście, bo wyglądałabym jak matka Gilberta Grape'a ;-)
      mój dział konsumencki funkcjonuje trochę na zasadzie bloga i jako taki daje mi prawo do wyrażania swoich subiektywnych opinii, z czego, jak widać korzystam i nie zamierzam przestawać.

      z tego samego powodu (charakter bloga) używam często potocznego języka. tego typu teksty mieszczą się w ramach publicystyki, a ta dopuszcza pewne odchylenia od języka literackiego. polecam lekturę prasy anglosaskiej, np. Sunday Times'a czy Guardiana - tam jest wiele takich przykładów. to w Polsce autor wciąż jest niejako przezroczysty i nie sposób dopatrzeć się go w tekście. słowo ”wkurzyć się” jest w słowniku języka polskiego, ba, dopuszcza się je nawet w scrabble! :-) piszę poprawnie, styl to rzecz gustu. a kto chce się uczyć literackiej polszczyzny, może czytać książki. no, dobrze, moje reportaże też może ;-)
      co do powtórzenia ('czasem', 'z czasów') - zgoda. ale lament nad upadkiem języka to chyba przesada.
      pozdrawiam,
      nw
      • bo_gna Re: Jak odnieść sukces? Proste: nie robić klienta 03.07.12, 19:00
        Mi też brak karteczek by nie przeszkadzał, ale tylko w sytuacji gdy nie ma dużej kolejki za mną i gdy ekspedientka rzeczywiście ma ochotę wyjaśniać jakie to są smaki. Myślę, że jeśli właściciele lodziarni to czytają to te karteczki na dobre zagoszczą, i o to chodziło :)
    • arj-231 Jak odnieść sukces? Proste: nie robić klienta w... 02.07.12, 20:23
      reklama Lenkiewicza - pytanie tylko za ile?
    • yoric Re: Jak odnieść sukces? Proste: nie robić klienta 02.07.12, 22:16
      Ach, te bezcenne felietony! Gdyby nie one, świat pozostawałby nieświadomy, że red. Czarnecki był na stypendium w kraju Basków, a red. Waloch w Tunezji i że bywa we Włoszech ;))
    • awsr Jak odnieść sukces? Proste: nie robić klienta w... 03.07.12, 06:21
      zgadzam się, lody u Lenkiewicza to cudności! pyszne, duże choć faktycznie gałki są mniejsze niż w zeszłym roku. Mam tylko dwa zastrzeżenia: świeżość owoców i po lodach w kawiarni na Starym Rynku ( podawanych ogródku) moje dziecko za każdym razem miało biegunkę. tak więc już tam nie chodzimy.
    • saskakepa.info Jak odnieść sukces? Proste: nie robić klienta w... 03.07.12, 12:44
      A ja jestem ciekawa, gdzie autorka jadła te lody na Saskiej Kępie... bo miejsc jest kilka i poziom mocno nierówny... :)
      • natalia.waloch Re: Jak odnieść sukces? Proste: nie robić klienta 03.07.12, 13:59
        na Francuskiej. kilka kroków od Ronda Waszyngtona, po lewej stronie :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka