Gość: Nina Re: klaustrofobia a lot samolotem IP: *.clientes.euskaltel.es 21.04.07, 16:48 Ja mam klaustrofobie i latam samolotem. latam bo musze, ale na krotkich europejskich trasach. Jest to dla mnie dosc stersujace, ale nie chce sie poddawac. Przede wszytskim jesli moge wybieram polaczenia na ktorych lataja wieksze samoloty (np. przez Frankfurt). jelsi moge robie check in online i wtedy wybieram sobie sama miejsce przy wyjsciu awaryjnym (wiecej miejsca) lub przynajmniej przy przejsciu. NIGDY nie siadam przy oknie ajak juz musze zawsze prosze kogos o zamiane i nigdy mi nikt nie odmówil. W niektorych samolotach sa fajne luzne miejsca na przodzie samolotu. Staram sie zamknac oczy i nie myslec. I ubieram sie w luzne ubrania i raczej,z eby mi bylo zimno niz za goraco. Poza tym czytam i staram sie skupic na kazdym glupim szczegole w gazecie, etc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nina Re: klaustrofobia a lot samolotem IP: *.clientes.euskaltel.es 21.04.07, 17:00 Dodam jeszcze, ze tak jak ktos wspomnial wsiadam ostatnia na poklad kiedy wiekszosc juz siedzi spokojnie w fotelu zamiast sie wiercic, wstawac i zajmowac przestrzen. Czasem prosze stewe o wode, mowie otwarcie, ze mam klaustrofobie i pytam czy moze sie przejsc po samolocie albo postac przy toalecie (wiem, ze to fatalnie brzmi, ale pomaga). Przekrecam klime, zeby wiatr dmuchal mi w twarz. Lekarz mowil mi, ze moge brac srodki na rozluznienie miesni, ale z racji, ze latam czesto wole sporbowac pokonac lek sama. Na dluzsza trase juz bym sie nafaszerowala i spala. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tarara Re: klaustrofobia a lot samolotem IP: *.chello.pl 21.04.07, 17:39 Uwazam, ze lek przed lataniem samolotem ma wszelkie racjonalne podstawy// Natomiast klaustrofobia, moim zdaniem, nie ma logicznego uzasadnienia.. Sama boje sie latac, szczegolnie po 11 wrzesnia ( wiem, ze to jest alogiczne) W dziecinstwie uwielbialam latac, to jest swietne uczucie, szczegolnie startowanie, niejaki cud,, oderwanie sie od ziemi... Teraz mnie pomaga religia i przekonanie, ze nic w tym zyciu nie dzieje sie bez przyczyny.. jezeli mam umrzec, to nic na to nie poradze, trzeba miec pokore i przygotowanie... Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: klaustrofobia a lot samolotem 22.04.07, 09:28 Może i uzasadnienia nie ma , ale wywołuje gigantyczne napady paniki. I cięzko to sobie wytłumaczyć racjonalnie- przeszłam kilka razy Orlą Perć, byłam na Gerlachu, na Rysach, na Lodowym(!), a głupia jazda windą to dla mnie katastrofa - cisnienie skacze w górę, kołatanie serca, napad dusznosci. I wytłumacz sobie człowieku, ze zaliczałeś przepaście powyzej 2400, a boisz sie głupiej windy w bloku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tarara Re: klaustrofobia a lot samolotem IP: *.chello.pl 22.04.07, 19:56 i wlasnie to nie miesci mi sie w glowie! przeciez z orlej perci mozesz spasc i umrzec, a co ma sie stac w windzie??? Skad taki lek powstaje? Trzeba, moim zdanie, przeanalizowac, krok po kroku, kiedy to sie zaczelo, dlaczego taka mysl zakielkowala.. przeciez powietrza nie zabraknie, a nawet jesli ta winda stanie, to kiedys tam cie i tak wyciagna,,, No chyba ze lina urwie, to rozumiem)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: orange_tail węże w samolocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.07, 21:37 z fobią nie ma tak, że sobie przeanalizujesz. latać się nie boję, ale panicznie boję się węży. samo słowo już mnie odrzuca. wąższzzzzz oczywiście, że staram się z tym walczyć, bo nie chcę chodować w sobie fobii, chodzę do zoo, ale jedyne co mi się udało uzyskać, to krótkie spojrzenia w stronę akwariów z owymi. nie jestem w stanie dotknąć. nawet przez szybkę. a co powiecie na węże w samolocie?? Odpowiedz Link Zgłoś
cougar4 Re: klaustrofobia a lot samolotem 23.04.07, 10:07 Zaloz sie z kims o cos ze dasz rade i polecisz. Wtedy sie mysli o wygranej Odpowiedz Link Zgłoś
gawliki Re: klaustrofobia a lot samolotem 23.04.07, 10:47 wspolczuje!!!!!!!ja mam klaustrofobie,do tego panicznie boje sie latac- panicznie!!!!!caly czas nasluchuje kiedy spadamy.......raz lecialam i malo nie zeszlam z tego swiata.na tym zakonczylam..... Odpowiedz Link Zgłoś
greymanho Re: klaustrofobia a lot samolotem 23.04.07, 12:48 Jak leciałem pierwszy raz samolotem, to miałem taki mini atak klaustrofobii - niespodziewany, niewytłumaczalny strach. Po tym leciałem jeszcze wiele razy i jedynym (dla mnie sposobem) na strach w trakcie lotu jest czytanie. Gazeta, książka. Lot mija wtedy szybko i bezboleśnie (chyba, że trzęsie ;)). Ale to działa na krótkie loty - godzina, dwie. Na długie trzeba znaleźć coś innego. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kadi-lak Kilka rad, prostych a skutecznych :)) 23.04.07, 16:08 Garsc rad: 1. Nie bierz miejsca w pierwszym rzedzie, by nie miec przed nosem sciany, 2.Siadaj "od alejki" nie od okna, 3.Probuj wziac miejsce przy emergency exit- wiecej przestrzeni przed nosem, 4.Zazyj lek typu: Xanax Xanax Medical Uses Xanax is used to treat panic disorder, Generalized Anxiety Disorder (GAD), and anxiety associated with depression. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lukasz ja mam podobnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.07, 16:23 co prawda chyba nie mam klaustrofobii na ziemi ale tez na mysl o locie w tej malej puszczce tysiace metrow nad ziemia robi mi sie niedobrze... nie wiem czy bym polecial jakbym musial, chociaz rozum mowi mi ze tysiace ludzi codziennie lataja samolotami i nie ma czego sie bac... mam nadzieje ze sie odwazysz... powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zosia Re: klaustrofobia a lot samolotem IP: *.scpe.powergate.ca 23.04.07, 17:29 Witaj, bardzo rozumiem Twoj strach. Walcze z czyms takim rowniez. Mam klopoty z zasnieciem w hotelu, w ktorym nie otwieraja sie okna (takie niestety sa na kontynencie ameryki polnocnej, nie wiem jak w Polsce teraz)i juz sie zdarzlo, ze noc spedzilam spedzilam w samochodzie - od tej pory, przed zarezerwowaniem hotelu pytamy, czy okna uchylaja sie chociaz. Mam tez klopoty z przejechaniem przed tunel, z podroza samolotem, jazda winda, nawet problem z zasnieciem we wlasnej sypialni, jezeli nie jest otwarte okno... itp. Od razu uruchamia sie we mnie strach, ktorego nie moge opisac, to nie jest strach przed lataniem samolotem czy jazda winda... Napewno wiesz o czym mowie. Musialam znalezc na to jakis sposob, czesto podrozuje samolotem, czesto nocuje w hotelach itp. Otoz wyszukalam w aptece tabletki na uspokojenie, ziolowe, ktore lykam moze nie codziennie, ale np. co drugi dzien, bez wzgledu na to czy wybieram sie w podroz czy nie, a przed podroza codziennie. W samolocie od razu kieruje na siebie klimatyzacje, zeby czuc powiew powietrza. Bez tabletek uspokajajacych ani rusz. Uszy do gory, masz jeszcze kilka dni do podrozy, sprobuj moze odwiedzic apteke. serdecznie pozdrawiam zosia Odpowiedz Link Zgłoś
kuizka Re: klaustrofobia a lot samolotem 24.04.07, 19:07 W zeszlym tygodniu po raz pierwszy lecialam samolotem na trasie baaardzo krotkiej a mianowicie Wroclaw Warszawa....i niestety moj lot skonczyl sie w Ambulatorium na warszawskim lotnisku....W Warszawie mialam przesiadke do Amsterdamu,ale niestety nie wsiadlam to kolejnego samolotu.Juz po starcie samolotu z z Wroclawia mialam omdlenia,podawano mi tlen itp.Po wyladowaniu karetka od razu mnie zabrala do Ambulatorium i 3 godziny tam spedziala.Generalnie z lotu samoltem nie pamietam nic poza...WC:),tak wiec ten lot nie nalezal do najprzyjemniejszych...a mialo byc tak fajnie.No coz,moze nastepnym razem bedzie lepiej i przelamie swoj strach. Pozdrawiam sanitariusza,ktory dzielnie podtrzymywal mnie na duchu przez caly czas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: henry Re: klaustrofobia a lot samolotem IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 29.04.07, 19:20 Straszliwie boję się latać. Jeszcze po Europie mi się udawało, ale za ocean wybieram sie już transatlantykiem. Cóż podróż trwa "trochę" dłużej ale stres mniejszy. No chyba, że zacznie tonąć ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marina0706 Re: klaustrofobia a lot samolotem IP: *.cn.net.pl 01.05.07, 15:49 Kiedy lecisz i jak sie czujesz? mnie to czeka za 3 tygodnie i juz mam dosc :-( Opowiedzcie Ci którzy macie doświadczenie z tym. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sylwka25 Re: klaustrofobia a lot samolotem 18.05.07, 14:45 Podnoszę wątek, ktoś ma jakies dwswiadczenie jeszcze jak pokonać lęk przed lataniem? ja chyba wezmę Xanax, mam lecic 1 szy raz , umieram ze strachu chociaz ma byc to lot trwający niecałe 2 godz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Baśka Re: klaustrofobia a lot samolotem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 18:38 Mam klaustrofobię. Dostałam ataku w pustym, wielkim kościele, gdy ktoś, nie wiedząc, że jestem w środku zamkął drzwi. Musiałam lecieć samolotem i byłam tak zdeterminowana, jak się bałam. Skorzystałam z rad tego forum i trochę pomógł mi przypadek - wyznaczone miejsce w samolocie. Zdecydowałam się na środki uspokajające, których działanie znałam - Cloranxen (lekarz rodzinny przepisał bez problemu, gdy powiedziałam o co chodzi) - 4 zielone tabletki zażyte od godz. 15 do startu samolotu, tj. do 23.30. Miejsce przy przejściu i z tyłu samolotu ( widziałam całe, długie przejście). I osoba, na którą mogę liczyć obok. Lot trwał 4 godziny, bez najmniejszych problemów, Z powrotem to samo. Polecę znów, niestety nie odważę się bez prochów. Tobie też się uda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karolina Re: klaustrofobia a lot samolotem IP: *.adsl.inetia.pl 21.06.08, 20:38 jezeli sie czegos boisz to zrob a strach minie ...:) trzeba walczyc ze slabosciami pamietaj jest 1 zycie nie marnuj go na lek:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewica Re: klaustrofobia a lot samolotem IP: *.dip.t-dialin.net 14.08.08, 21:04 czesc mam tez z tym problem ale lecialam w tym roku do sycyli,pierwszy raz samolotem naprawde bylo super mialam krzyzowke ze soba i zajelam sie nia.Musisz sie czym zajac a lot przeleci ci szybko uwiez mi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: klaustrofobia a lot samolotem IP: *.net.autocom.pl 21.09.08, 16:57 Dużo razy czytałam to forum zanim wsiadłam do samolotu.Właśnie wróciłam z wakacji, czyli żyję ;) więc teraz mogę napisac jak to było. Tak, mam klaustrofobię, a na lot samolotem zdecydowałam się dobrowolnie - w końcu dlaczego przez taką głupotę mam siedzieć w domu, zamiast gdzieś na boskiej plaży. I teraz recepta - 15 min przed startem połknęłam Afobam, 1 tabletkę, najsłabszą z tych dostępnych. na mnie działała rewelacyjnie, siedziałam przy oknie, cały czas patrzyłam na zewnątrz i nawet turbulencje nie robiły na mnie wrażenia :) Lot powrotny to samo, z tym że tabletkę połknęłam 0,5h przed startem. A pomyśleć, że jeszcze w tamty roku za nic w świecie nie chciałam wejśc do kina...Pozdrawiam wszystkich klaustrofobików i powodzenia. Wszystko da się zrobić :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: devi Re: klaustrofobia a lot samolotem IP: *.vivaldiego.wroclaw.pl 21.09.08, 21:29 Aniu, czy możesz mi cos powiedziec o tych tabletkach Afoban-slyszalm juz od kilku osob ktore je uzywaly przed podroza samolotem. Dostalas je od lekarza czy polecono ci je w aptece?? Czy potrzebna jest recpeta?? Ja mam ogromny stres przed lataniem-myslisz ze by mi pomoglo?? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: klaustrofobia a lot samolotem IP: *.net.autocom.pl 22.09.08, 18:58 Ja poszłam do lekarza rodzinnego i prosto z mostu powiedziałam, że mam klaustrofobię a mam zamiar lecieć samolotem i pani wypisała mi receptę. Wcześniej nie słyszałam o tym leku, ale jak go już wykupiłam to troche poczytałam - szczerze - to nie radzę czytać nic na jego temat gdyż można się przerazić. To jest bardzo silny psychotrop, od którego można się uzależnić w ciągu tygodnia. Pisze też oczywiście, że pod żadnym pozorem nie wolno go łączyć z alkoholem(grozi nawet śmiercią), lekarz też mnie na to uczulił, ale ja wypiłam 2 setki wódki plus browara, zaraz potem połknęłam tabletkę i jedyne co zaobserwowałam to to, że lek działa nieco mocniej i szybciej, czyli jak dla mnie to lepiej :) Pozdrawiam.ania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: klaustrofobia a lot samolotem IP: *.net.autocom.pl 22.09.08, 19:01 Devi, nie bój się, drugiej takiej panikary jak ja to świat nie widział, a dałam radę i co więcej, nawet mi się spodobało. Ale przyznam, że bez tabletek byłoby cięzko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: devi Re: klaustrofobia a lot samolotem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.09.08, 10:42 Aniu, ja mam objawy lekkiej kalustrofobi-ptrzearaża mnie tłum ludzi, winda i małe pomieszczenia-sam samolot nie tylko latanie nim. Lece za tydzień a juz teraz mam stresa. Najgorzej jest wieczorami- wtedy wszytskie obway sie nasilaja. Nigdy nie probowałam żadnych środkow uspokajajacych, zawsze satrałam sie sama walczyc z moimi lekami-z marnym skutkiem :( Myslisz ze tradycyjne,ziołowe dostpene bez recepty tabletki by mi pomogly?? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: klaustrofobia a lot samolotem IP: *.net.autocom.pl 28.09.08, 22:48 Ja kiedyś, tak jak już pisałam, bałam się wejść nawet do kina, bo od razu dostawałam ataku paniki. Kiedy zauważyłam, że boję się coraz mniej, zdecydowałam się na lot samolotem. Ja też nie bałam się lotu tylko samolotu jako zamkniętej puszki. Nie zauważyłam u siebie nasilenia objawów o którejkolwiek porze dnia. ja leciałam w środku nocy, czytałam na tym forum żeby nie siadać przy oknie itp. Ja siadłam przy oknie i całą drogę patrzyłam przez nie - bosko :) . Co do pytania czy ziołowe tabletki uspokajające pomogą - ja na wszelki wypadek połknęlam też persen i nie uspokoił mnie wcale. Tzn inaczej - ja sie już nie denerwowałam - wiedziałam, że mam moją magiczną tabletkę i byłam spokojna. Ja na samych ziołowych na pewno nie dałabym rady. Wolałam mieć komfort psychiczny. Bo nawet gdyby na początku było ok, to coś mogło mnie dopaść w każdym momencie. a z afobamem nic takiego się nie stało. tez nigdy wczesniej nie brałam tego typu leków, ale wolałam połknąć jedną małą tableteczkę i nie zrazić się do latania na resztę życia :) Pozdrawiam i powodzenia życzę. Wg mnie prosze pójść po te tabletki do lekarza (aha i po powrocie prosze napisac jak poszło )ania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: specviktor Re: klaustrofobia a lot samolotem IP: *.bredband.comhem.se 14.11.08, 22:33 tak mam klaust.pierwszy raz jak wszedlem do polskiego samolotu LOT u przerazilem sie.jakbym do rury jakiejs mial wejsc.po jednej stronie dwa rzedy a po drugiej chyba jeden rzad siedzen.na dzien dobry przy wejsciu do samolotu powiedzialem do stewardes ze chyba nie wejde do tej rury bo mam klaust. i bede sie zaraz dusil.na to ona ,,spokojnie niech pan mocno oddycha i spokojnie siada i sprobuj zamknac oczy i pomyslec sobie ze jest pan na lace pelnej kwiatow.a wiec siadlem i bez nakazu obslugi zapiolem pas ktory byl ustawiony dla szczuplej osoby.poczulem goraco i brak powietrza ,szybko poprosilem siedzaca obok mnie kobiete aby pomogla mi sie uwolnic od tego pasa.zrobila to szybko naciskajac przycisk.nastepnie patrzylem przez okienko przez cala podroz.na szescie tylko jedna godzine trwala podroz.jakos ja przezylem.nastepne loty odbywalem wiekszymi samolotami gdzie po jednej stronie sa trzy rzedy i po drugiej a samolot posiada 180 miejsc.bardzo waznym dla mnie jest teraz to zeby siadac w ostatnimrzedzie samolotu czyli na ogonie.wtedy widze cale wnetrze duze samolotu.i co najwazniejsze,ze po wyladowaniu wychodze jako jeden z pierwszych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milka Re: klaustrofobia a lot samolotem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.08, 18:18 Ja tez mam klaustrofobie .W tym roku lecielismy na Krete lotnisko Heraklion. Przyznam sie balam sie bardzo ale nie chcialam popsuc podrozy corce i mezowi. Wzielam 2 Validole przed wejsciem na poklad , potem natepny.Gdy bylismy juz na odpowiedniej wysokosci , rozluznilam sie ze wszystko ok i nagle nie wierzylam wlasnym uszom- Przepraszamy mamy awarie wracamy do W-wy .Przez najblisza godzine bedziemy krazyc nad Warszawa aby zgubic paliwo.Prosze podziwiac widoki.Personel sie schowal i nie mozna bylo nic sie dowiedziec Lek , panika ale nie dalam poznac po sobie jak zobaczylam blada twarz corki.Wrocilismy i koczowalismy na lotnisku.Mial wrocic z Wysp inny samolot i nim mielismy leciec. Dostalismy na lotnisku sniadanko potem obiad i o po 14 wylot. No i jak sie okazalo tym samym samolotem co awaryjnie ladowalismy,Corka nie chciala wejsc .Z mezem ja uspokajalismy . Byla juz inna zaloga.Obserwowalam zachowanie obslugi.Dziewczyny byly pogodne usmiechniete zajete bufetem. Pilot na szczescie tez glos mial spokojny i pewny siebie.Dolecielismy szczesliwie.Podczas tej podrozy bylo jeszcze kilka tabletek Validolu dla mnie i dla corki. Powrot byl po 23 i byl to lot bardzo spokojny.W przyszlym roku tez wybieramy sie za granice i samolotem. Tylko juz nie CentralWingsem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kocham to:) Re: klaustrofobia a lot samolotem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.08, 19:59 Uwielbiam latać, lecialam 4 razy ...Poszłam na żywioł po raz pierwszy bo lecialam sama :)Tak bardzo chcialam zobaczyc Anglie, ze zdecydowałam sie na ten samotny lot. Pamietam jak mi pot kapał z dłoni no i te mokrą z nich plame na fotelu z przodu:)) Pozniej sie z tego smialam ale nie było mi podczas startu do śmiechu, zwłaszcza ze pilot startujac z Okecia zrobił nam niezłą karuzele a ja na to nie byłam przygotowana :)Nie lubię tej nudy gdy pilot osiagnie juz wysokość przelotową, wtedy wszystko tak wolno wokół płynie..Ogólnie uwielbiam ten stresik przed lotem:)Najlepiej to tłumaczyc sobie ze jest wszystko ok, ze wszystko bedzie dobrze itp:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Caprio Re: klaustrofobia a lot samolotem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.08, 17:52 Myslę, że każdy przed pierwszym lotem ma pietra. Osobiście miałam. Następne lloty jednak nie były dla mnie już takie straszne. Wręcz polubiłam ten środek transportu. Polecam poczytać porady: www.esky.pl/informacje-dla- podroznych/Jak-pokonac-strach-przed-lotem.html Odpowiedz Link Zgłoś
kama07_2 Re: klaustrofobia a lot samolotem 25.11.08, 13:01 ale strach ogólnie przed lataniem a strach przed samolotem (zamknięte pomieszczenie) to zupełnie coś innego ja latać sie nie boje ale przeraża mnie myśl, że przez ileś godzin lotu musze siedzieć w 1 pomieszczeniu i nie ma z tamtąd żadnego wyjścia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milka Re: klaustrofobia a lot samolotem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.08, 17:44 Zgadzam sie ta opinia calkowicie , bardziej mnie to denerwuje .Brak wyjscia. Staram sie ogladac widoki lub spac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Caprio Re: klaustrofobia a lot samolotem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.08, 18:02 Podaje jeszcze raz, bo coś źle się wkleił www.esky.pl/informacje-dla-podroznych/Jak-pokonac-strach-przed-lotem.html Odpowiedz Link Zgłoś
ala11 Re: klaustrofobia a lot samolotem 30.11.08, 15:10 Powiedzcie prosze jak reaguje organizm po tabletkach bo lece za 3 tygodnie na Dominikane,10 g lotu, dostalam tabletki uspokajajace ale boje sie troche jak moge na nie zareagowac. Czy moga wystapic jakies skutki uboczne, lece z mezem i 2 malych dzieci i nie wiem czy bede w stanie zajac sie maluchami, czy bede sie czula jak po glupim jasiu i malzonek oprocz chlopakow bedzie tachal jeszcze przytlumiona malzonke? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kinga Re: klaustrofobia a lot samolotem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.08, 17:45 wszystko zalezy od tego jakie tabletki bedziesz brala. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: klaustrofobia a lot samolotem IP: *.net.autocom.pl 19.12.08, 17:21 pewnie będzie Ci się chciało spac trochę bo po pierwsze sam lot jest naprawdę nużący, zwłaszcza tak długi, a po drugie - tabletki uspokajające głównie tak działają. Ale wg mnie w żadnym wypadku nie ogłupiają Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: klaustrofobia a lot samolotem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.08, 10:11 Osobiscie bardzo czesto latam samolotami, mimo tego ze mam klaustrofobie. Zawsze jak o tym pomysle, ze mam leciec samolotem, to tez mi sie nie dobrze robi (Boje sie ze umre, ze samolot sie rozbije, itp), ale jak juz lece w samolocie to jest dobrze. ;) Mysle, ze u Ciebie tez tak bedzie. A jezeli nie jestes pewna, to zglos sie do lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lacho Re: klaustrofobia a lot samolotem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.09, 23:57 Wiele osób myli pojęcie klaostrofobi z obawą przed lataniem samolotem min. katastrofą. Inni mylą też lęk wyskości z klastrofobią. Jedno co mamy wspólnego to temat samolotu. Jestem klaustrofobikiem i tak samo trudna jest dla mnie podróż aoutobusem MPK (szczególnie zatłoczonym) jak lot samolotem. Z ta róznicą że w MPK w sytuacji b.dużej paniki kierowca może zatrzymać autobus i ja wysiądę. W samolocie tego nie zrobię. Jerzdząc autem nie odczuwam klaustrofobi bo wiem, że w każdej chwili mogę zjechać na bok i wysiąść z auta (oczywiście swojego), ale jak wjeżdżam w korek na 3 pasmówce robi mi się ciemno i serce wali jak młot. Generalizując pojęcie klaustrofobi to jest: "mozliwość swobodnego decydowania, mienia wyboru w danej sytuacji". Obojetne czy to będzie podróz zamkniętym środkiem transportu, czy choćby rozmowa z szefem, czy wywiad kręcony na żywo, przychodzi myśl paniki, że teraz nie mogę "odejść", "wysiąść". Wtedy robi się słabo i ciemno przed oczami. Niestety tylko garsta osób wypowiadająca sie w temacie ma o tym pojecie. A alkohol odradzam zdecydowanie, no chba że zejb... sie jak świnia i padniemy. Ale wtedy napeno Nas nie wpuszą na pokład. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beti Re: klaustrofobia a lot samolotem IP: 82.45.238.* 19.03.09, 22:54 zupelnie sie z Toba zgadzam , calkowicie odradzam picie alkoholu w przypadku ataku paniki klaustrofobii.Mój ostatni lot był koszmarny , wpadłam w panike jeszcze przed wystartowaniem, nie miałam żadnych środków uspokajających i cały lot spędziłam ze stiuardami. Dali mi wino na uspokojenie, nieastety było jeszcze gorzej, czułam ze za chwilę sie uduszę albo oszaleje. Od tamtej pory moja fobia sie nasiliła i obecnie mogę jeździć tylko samochodem albo niezapchanym auobusem .Wejscie do oceanarium tez stanowi dla mnie problem(prawdopodobnie jest po ziemia ). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiolabbeauty Re: klaustrofobia a lot samolotem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.09, 22:21 No to fajnie...Weszłam na to forum żeby się jakoś podtrzymac na duchu,że napiszecie tu same:nie ma co sie bać!Jest super!Nic nie trzesie!I wogóle...A teraz jeszcze bardziej się boję:( Lecę pierwszy raz w maju do Egiptu.I Praktycznie to mam myśli czy nie spisac testamentu!Hihihihi!!Wiem ze przesadzam,ale dla mnie jak i wielu innych-lot to jakby OSTATNI lot.Beznadziejna jestem w tym strachu.A sama wymysliłam i namawiałam męża na ten wylot.Chęć zobaczenia czegoś więcej niż Europy była wieksza niż strach przed lataniem.Ale im bliżej tym bardziej trzęse gaciami.A dzieci sie tylko śmieją.Jak wrócę to napiszę wam jak było "fajnie".Ech... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: klaustrofobia a lot samolotem IP: *.serv-net.pl 27.03.09, 21:08 Też wybieram sie z rodzinką latem na wakacje - Majorka i czeka mnie niestety lot; nie jeżdżę windami, metrem, nie znoszę tuneli i zamknietych pomieszczeń, z których nie moge wyjść kiedy chcę, bez względu na wilkośc tych pomieszczeń. poprostu wtedy się duszę, jest mi gorąco i zaczynam panikować:( strasznie sie boje, ale nie lotu, tylko swojej paniki; po przeczytaniu wszystkich postów spisałam na karteczce wszystkie wymienione leki uspokajające:) i postanawiam pójść do rodzinnego. wierze że będzie dobrze, jak było napiszę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waterlove Re: klaustrofobia a lot samolotem IP: *.net.autocom.pl 06.04.09, 17:58 Pisałam już wcześniej na tym forum, pisałam, że ja dałam radę tylko dzięki tabletkom, No i teraz właśnie zastanawiam się czy aby napewno jedna tableteczka była w stanie zahamować atak paniki ... ale jeśli kolejny raz będę miała lecieć samolotem to na pewno nie spróbuję jak to jest bez tabletki. I nawet jeśli tylko podświadomość zadziałała to i tak dobrze, bo przynajmniej nie mam żadnych złych wspomnień z lataniem i nie zraziłam się. A na pewno mam klaustrofobię - znajomi nie wierzyli, że wsiądę do tego samolotu bo nawet na lotnisku bałam się wejść do WC (nie wchodzę do pomieszczeń gdzie nie ma otwieranych okien ;) ). Tak że chciałam pocieszyć wszystkich i podtrzymać na duchu - ja dałam radę (mimo ogromnego stresu - schudłam 4 kg w 4 dni) to każdy da radę :) powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iza Re: klaustrofobia a lot samolotem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.09, 13:42 Gość portalu: lacho napisał(a): > Wiele osób myli pojęcie klaostrofobi z obawą przed lataniem > samolotem min. katastrofą. Inni mylą też lęk wyskości z > klastrofobią. Jedno co mamy wspólnego to temat samolotu. > Jestem klaustrofobikiem i tak samo trudna jest dla mnie podróż > aoutobusem MPK (szczególnie zatłoczonym) jak lot samolotem. Z ta > róznicą że w MPK w sytuacji b.dużej paniki kierowca może zatrzymać > autobus i ja wysiądę. W samolocie tego nie zrobię. Jerzdząc autem > nie odczuwam klaustrofobi bo wiem, że w każdej chwili mogę zjechać > na bok i wysiąść z auta (oczywiście swojego), ale jak wjeżdżam w > korek na 3 pasmówce robi mi się ciemno i serce wali jak młot. > Generalizując pojęcie klaustrofobi to jest: "mozliwość swobodnego > decydowania, mienia wyboru w danej sytuacji". Obojetne czy to będzie > podróz zamkniętym środkiem transportu, czy choćby rozmowa z szefem, > czy wywiad kręcony na żywo, przychodzi myśl paniki, że teraz nie > mogę "odejść", "wysiąść". Wtedy robi się słabo i ciemno przed oczami. OOoooo to to włąśnie to! W końcu ktoś to prawidłowo określił. Ja np nie boję sie katastrofy, ale tego, że nie mogę w dowolnej chwili wysiąść z samolotu. Ze bede zamknieta i nie mam mozliwosci decydowac, kiedy otworza drzwi. A musze leciec... Juz za 2-3 tygodnie. Ja ze srodkow p-lękowych i uspokajajacych, a nie tak ciezkiego kalibru jak tu podawane - polecam Hydroxizinum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga Re: klaustrofobia a lot samolotem IP: 80.51.136.* 24.05.09, 18:32 Witam,też mam problemy z lataniem.Odwiedziłam więc mojego lekarza rodzinnego bo stwierdziłam że bez prochów się nie da.I dostałam świetny lek o nazwie Afobam.Naprawdę polecam,ktoś już o nim pisał na tym forum.Z tym że ja nie mieszałam go z alkoholem.Zażyłam 2 tabletki na pół godziny przed wejściem do samolotu i naprawdę działa.Czułam się wyluzowana,naprawdę polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
seledynowyjez Re: klaustrofobia a lot samolotem 31.05.09, 11:41 Ja nie wiem czy można to nazwać klaustrofobią. Doskonale wiem, co oznacza atak paniki - zwłaszcza dziejący się w głowie - kiedy jestem ze zatłoczonym środku lokomocji, z którego nie można wysiąść w danej chwili - bo korek, bo jedzie bo coś. Njagorsze jest to, że ta panika rozgrywała się u mnie zawsze w głowie - oczywiście ręce się pociły, brakowało oddechu, serce waliło jak młot - ale ja starałem się pokazywac na zewnątrz, że wszystko jest ok. Taki atak to była praktycznie utrada trzeźwej relacji z rzeczywistością. W pewnym momencie nie mogłem nawet wejść do sklepu - bo już myślałem, że będę musiał stać w kolejce do kasy - co równało się temu, że nie będę mógł ZDECYDOWAĆ, kiedy ten sklep opuszczę. Zafiksowałem się na tą fobię dość mocno - życie stało się koszmarem, ale... jak pisałem wszystko dzieje się w głowie. Fobia = Głowa. od paru lat nie miałem ataku paniki...sporo chodziłem do psychologa, ale sporo też sam nad sobą pracowałem. U mnie najlepiej wychodziło mówienie sobie w sytuacjach stresowych (patrz klaustrofobicznych), że to mimo wszytsko jest zupełnie normalna rzeczywistość, a to moje jej odbieranie jest irracjonalne. mozolnie, dzień po dniu budowałem w sobie świadomość normalności sytuacji, które mnie przerażały. Dziś trochę się z tego śmieję, czasem jeszcze się boję tu i ówdzie... ale, kiedy miałem wejść do jednej z największych i najdłuższych jaskiń w Europie, oblał mnie zimny pot...wchodząc, czułem, że serce mi wali...jednak po 5 minutach, kiedy zobaczyłem jakie zajefajne to jest miejsce - strach minął. Wszystko jest kwestią wytłumaczenia sobie - wręcz wmówienia, że jest inaczej niż podpowiada nam mózg, powodując panikę. Bo finalnie nic się Tobie nie stanie. Robię sobie często retrospekcję tamtych wydarzeń i wniosek zawsze jest jeden - nic się nie stało - NIGDY. Strach można zwalczyć tylko i wyłącznie robieniem tego, czego się boimy, żeby zobaczyć, że to jest normalne. kiedy, tylko zaczynam odczuwać zdenerwowanie - automatycznie włączam w mózgu zieloną lampkę, która mi mówi: człowieniu, to jest zupełnie normalna sytuacja. sytuacja jakich milion, nic Ci nie grozi. I dlatego teraz szykuję się do pokonania kolejnego strachu - WSIĄDĘ DO SAMOLOTU I POLECĘ DO PORTUGALII :) powodzenia! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Re: klaustrofobia a lot samolotem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.09, 16:48 Przeczytaj sobie Jak latać jeśli masz klaustrofobię? Odpowiedz Link Zgłoś
amelii77 Re: klaustrofobia a lot samolotem 21.07.09, 13:10 tez to mam, musze lecieć i nie mam zielonego pojęcia jak to zrobic paralizuje mnie na smą myśl, biore leki uspokajace na lęki i nerwicę ale jak pomyślę tylko, że siedze w samolocie i drzwi sie zatrzaskują to już się duszę, pokonałąm kilka razy winde ale to tylko sekundy a podróż wyniesie 3 godziny, co zrobić??????????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rj Re: klaustrofobia a lot samolotem IP: 95.108.27.* 30.05.10, 21:56 ja niestety też cierpię na klaustrofobię. Paniczny strach przed zamkniętą przestrzenią prawie unieruchomił pewien samolot, kiedy to rok temu wraz z rodziną wybrałam się do Hiszpanii. Oj, było ciężko. Gdyby nie mąż, byłam bliska opuszczenia pokładu samolotu. Następne 2 godziny lotu to był dla mnie koszmar!!!!!!!!!!!! Na myśl o powrocie byłam bliska stanu przedzawałowego..... Jednakże trafiłam na wspaniałą farmaceutkę, która poleciła mi wyciąg z passiflory. 3 tabletki na 2 godziny przed lotem. Po prostu REWELACJA. Nie byłam otumaniona a lot był dla mnie przyjemnością. Polecam, nie warto się męczyć! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kira Re: klaustrofobia a lot samolotem IP: *.u.itsa.pl 01.06.10, 12:50 Ja też mam ten kłopot, myśle o wakacjach zagranicznych ale paraliżuje mnie lęk, że tak na górze będę i wyskoko i zamknięta w małym(stosunkowo) samolocie i nie mogę wyjść kiedy chcę. Ta myśl jest przerażająca po prostu, brak kontroli nad sobą. Samolot sie nie zatrzyma z powodu mioich fobii, będzie leciał. Czy ten wyciąg z passiflory jest na recptę, czy normalnie w aptece to kupię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gwiazda2 Re: klaustrofobia a lot samolotem IP: *.range86-136.btcentralplus.com 10.12.13, 14:28 aby rozluźnić się w czasie lotu i nie myśleć o jakichkolwiek rzeczach polecam gierkę na iphona goo.gl/Ld9lSm , sam zasiądź za sterami :) mi to pomaga:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna wątki IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.01.14, 22:42 Niesamowite że, prawie wszystkie wpisane na tym forum obawyosób (klaustrofobia) są moimi własnymi, ja pokonałam parę leków przed niemożliwością swobodnego zdecydowania że chce "wyjść", "odejść". Były to u mnie zajęcia na sali wykładowej na studiach, jazda w tramwaju, jazda na wyciągu na nartach, bycie na sali sądowej jako osoba która tam nie jest z przypadku. Ale mam 35 lat , raz leciałam 4 ha i więcej nie polecę, w pewnym momencie bałam się że mój atak szału spowoduje że mnie potraktują jak terrorystke..chociaż ten atak szału przed niemożliwością wyjścia to bardziej dział się w mojej głowie i objawach psychosomatycznych(np.bicie serca straszne, ciemność przed oczami itp. itd) . Nie wiecie może czy można otrzymać jakiś glejt(papier) że się na takie coś cierpi żeby człowiek w razie czego źle w trakcie lotu nie potraktowali..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karol Re: wątki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.14, 15:08 Leciałaś przez 4 hektary? He he he... Odpowiedz Link Zgłoś