Dodaj do ulubionych

Kolizja drogowa

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.06, 19:10
Czy ktos moglby podac mi link do strony ewentualnie opisac procedure
postepowania w przypadku kolizji drogowej (z winy innego kiedrowcy) auta
ubezpieczonego i zakupionego w anglii. Jakie dokumenty i gdzie nalezy
skladac. Bede wdzieczna za kazda powazna odpowiedz.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • kerryman Re: Kolizja drogowa 25.07.06, 19:25
      czy wypadek mial juz miejsce, czy pytasz tak "na wszelki wypadek"?

      kiedy wypadek wynikl z winy innego kierowcy, ZAWSZE, ZAWSZE nalezy
      obfotografowac cala scene, oba samochody, ewentualne obrazenia wlasne. spotkalem
      sie z sytuacja, kiedy firma ubezpieczeniowa winowajcy probowala zrzucic czesc
      winy na niewinnego kierowcy, automatycznie zmniejszajac wyplacane odszkodowanie
      i kasujac mu bonusy. mial zdjecia, wybronil sie w sadzie i dostal jeszcze wyzsze
      odszkodowanie.
    • Gość: Ania Re: Kolizja drogowa IP: *.server.ntli.net 25.07.06, 22:22
      Najlepiej zadzwon do swojego ubezpieczyciela,chyba masz na to (24?)godziny od
      wypadku:

      powinnas znac,
      )rejestracja samochodu winnego
      )numer polisy ubezp. tego wozu ( nie chca dawac bo firmy ubezpieczeniowe
      kombinuja jak sie da)
      Wypytaja Cie o wszystko,a powiedza co robic.
      Nie powinnas odpowiadac na zadne pismo z ubezpieczalni winnego,a przekazac je
      do swojej.

      pozniej pojechac do autoryzowanego punktu naprawy i wylicza Ci koszty naprawy -
      ktore powinna pokryc ubezpieczalnia.
      Wszystkie koncowe szczegoly zaleza chyba od rodzaju ubezpieczenia.
      • deadeasy Re: Kolizja drogowa 25.07.06, 23:09
        Nie trzeba znac numeru polisy drugiego kierowcy. Ja swojego nie znam; nie znam
        ludzi, ktorzy pamietaja numer polisy. Ma sie szczescie jesli ktos pamieta
        nazwe firmy ubezpieczajacej. Sa przypadki, ze kierowca nie wie jaka firma
        ubezpiecza samochod - jesli samochod jest firmmowy.

        Zebrac dane typu imie i nazwisko, oczywiscie zanotowac numer rejestracyjny,
        jesli osoba od razu przyznaje sie do winy zrobic szkic, jak ktos juz radzil
        zdjecia (k-ka z dobra rozdzielczosia sie przydaje), jesli drugi kierowca sie
        zgodzi (mozna takich znalezc) w paru zdaniach opisac sytacje, dac mu do
        podpisania (ja tak zrobilam), jesli woz firmowy - zanotowac numery tel, nazwe
        firmy. Te wszystkie detale przekazuje sie wlasnej firmie ubezpieczeniowej -
        jesli ktos ma "fully comp" to wypelnia zeznamie (formularz ubezpieczalni) i po
        prostu siedzi na D i czeka (ubezpieczyciele zalatwiaja cala spraw miedzy
        soba). Nie idzie sie do autoryzowanego punktu naprawy poki Twoja
        ubezpieczalnia nie powie OK. To oni wyznaczaja, ktory zaklad naprawi nam
        samochod. Tam szacuja szkode i przekazuja kosztorys do ubezpieczalni, kotra
        automatycznie pokrywa jej koszt minus "excess").
        Jak ktos ma pecha (jak ja mialam) to drugi kierowca moze zmienic zdanie
        (normalne, po konsultacji z kolesiami w pubie) i bezczelnie klamac w zenaniu.
        Zaczyna sie wtedy polka, ktora konczy sie w sadzie (prawnik jest z firmy -
        koszt wlaczony w "fully comp"). W moim przypadku byla to formalnosc bo
        facetowi rura zmiekla w pokoju (myslal, ze nie bede chciala sprawy wlec do sadu
        i pojde pol-na-pol). Cala sprawa trwala ok 5 minut, facet przyznal sie do winy
        i bylo po wszystkim. Moja ubezpieczalnia odzyskala koszta przez nia pokrytej
        naprawy.
        Sprawa sie komplikuje jesli drugi kierowca nie ma waznego ubezpieczenia. Wtedy
        mozna stracic bonus za bezwypadkowa jazde (nie wiem jak to jest z pokrywaniek
        koszta naprawy).

        W powyzszym przypadku policja nie zostala wezwana - to byla tylko mala
        stluczka, facet mi wyprul z bocznej (prawej) i gdyby nie fakt, ze moglam rzucic
        samochodem w lewo to skonczyloby sie malo smiesznie mimo, ze jechalam 30-stka.
        :)
        • pak76 Re: Kolizja drogowa 25.07.06, 23:21
          Jedno pytanko.

          > Tam szacuja szkode i przekazuja kosztorys do ubezpieczalni, kotra
          > automatycznie pokrywa jej koszt minus "excess"

          Wydawalo mi sie, ze "excess" place tylko jak ja bylem winnym. Jezeli wypadek byl
          z nie mojej winy, to dlaczego niby moja ubezpieczalnia ma miec prawo sciagniecia
          "excess" ze mnie? Czy mowa o "excess" tego drugiego, winnego kierowcy?
          • deadeasy Re: Kolizja drogowa 26.07.06, 00:24
            Z tego co pamietam to ja placilam przy mojej stluczce, taka mialam klauzule w
            polisie. Bylo to (ehem) dobrych pare lat temu. Moze teraz to wyglada inaczej
            jak sie firmy bila o klientow. Radze zadzwonic do ubezpieczyciela albo
            wygrzebac konrakt i przebrnac przez tekst nadziergany "maczkiem" ;)
        • Gość: Ania Re: Kolizja drogowa IP: *.server.ntli.net 26.07.06, 20:56
          "Nie idzie sie do autoryzowanego punktu naprawy poki Twoja
          ubezpieczalnia nie powie OK. To oni wyznaczaja, ktory zaklad naprawi nam
          samochod. Tam szacuja szkode i przekazuja kosztorys do ubezpieczalni, kotra
          automatycznie pokrywa jej koszt minus "excess")."
          Dokładnie tak.
          Ja poszłam do wyznaczonego zakładu oszacowanie zrobili i mieli wysłac do
          ubezpieczalni i kazali czekac.I czekałam,ale trwało to ok. 6 tyg. wiec jade do
          tego zakładu i pytam sie dlaczaego tak dlugo.Oni ze wciaz czekaja. Dalej wiec
          pisze do ubezpieczalni o co chodzi.Okazalo sie ze Zakład, ktory oszacowal
          szkode,nie wyslal im zadnych dokumentow.
          jazda niesamowita.
          Pozdrawiam
          im nic wiec ,
    • Gość: TYSIA Re: Kolizja drogowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.06, 08:52
      Serdecznie dziekuje wszystkim za pomoc. Pozdrawiam
      • Gość: gosc Re: Kolizja drogowa IP: 194.187.32.* 31.07.06, 15:24
        czy wie ktos czy moge smochod nprawic na wlasna reke czy trzeba go oddac do
        zakladu ktory wyznaczyla ubezpieczalnia i oni rozliczaja sie miedzy soba za
        szkode w moim aucie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka