Dodaj do ulubionych

Najlepsze miasta do zycia na wyspach

10.11.06, 18:17
hmm, w styczniu po polrocznej przerwie na wyprawy po swiecie, wracam na wyspy.
wczesniej spedzilem troche czasu w edim i glasgow. teraz jednak mam ochote
zamieszkac w zupelnie innych miejscach. jade sam, nie licze na zadnych
znajomych. i tu pojawia sie maly problem. gdzie? intuicja na razie milczy.
londyn odpada, bo zle znosze wielomilionowe agromeracje. jade przede wszystkim
zarobic, bede szukal pracy umyslowej. odpadaja miasta, w ktorych szukanie
chaty, czy pokoju przypomina szukanie bardzo dobrze platnej pracy w polsce.
krotko...ladne, w miare tanie miasto, nie za duze, nie za male, z dobra
sytuacja na rynku pracy, dobrze rozwinietym przemyslem, milymi ludzmi, i
piekna natura - najlepiej przy wielkiej wodzie, ale nie koniecznie....no, i to
by bylo tylko tyle. macie jakies propozycje? w irlandi, uk? z gory dzieki!
Obserwuj wątek
    • kicior99 Re: Najlepsze miasta do zycia na wyspach 10.11.06, 18:33
      jedno slowo - Exeter
      • ha-jo Re: Najlepsze miasta do zycia na wyspach 10.11.06, 19:31
        tez juz cos slyszalem o tym miescie. duzy uniwerek, podobno to wlasnie on
        generuje najwiecej miejsc pracy w regionie. a tak poza tym, to czemu exeter?
        • kicior99 Re: Najlepsze miasta do zycia na wyspach 10.11.06, 20:33
          nie za duze, nie za male - w sam raz, duze centra handlowe, miasto uniwersyteckie - sporo sie dzieje, poza tym urokliwa dzielnica przy dokach, blisko nad morze - do Exmouth, w sumie miasto z charakterem i perspektywami.
        • Gość: nocny kowboj bo duzo pedalow tam mieszka, ja tez i kicior99 IP: *.server.ntli.net 10.11.06, 20:34
          szczurek
          • monikate Re: bo duzo pedalow tam mieszka, ja tez i kicior9 10.11.06, 21:29
            Potwierdzam, Exeter jest cudowne! Nie mieszkam tam, ale dość często jeżdżę do
            kogoś.
            • ha-jo Re: bo duzo pedalow tam mieszka, ja tez i kicior9 10.11.06, 23:20

              a jak rynek pracy? co dominuje? mieszkalem kiedys w wurzburgu w niemczech,
              jeszcze za czasow studiow, piekne miasto nad rzeka, w super dzielnicy pelnej
              wzgorz, nie za duze, nie za male, miasto uniwersyteckie, ale nie bylo tam nic.
              zadnego przemyslu, duzych firm, tylko sklepy, sklepiczki, i malutkie filie
              bankow. jak sie chcialo na wakacje podrobic, trzeba bylo sie pakowac, i ruszac
              przykladowo na pobliskie monachium. a exeter?
              • kicior99 Re: bo duzo pedalow tam mieszka, ja tez i kicior9 11.11.06, 18:24
                to fakt, Exeter nie jest miastem marzen jesli chodzi o rynek pracy, jest troche zakladow przemyslu spozywczego, no i prawde mowiac bardziej jest nimi nasycona szeroka okolica niz samo miasto. To takie Gliwice poludniowego zachodu - miasto bardziej intelektualne niz przemyslowe, duzy przemysl znajduje sie troche dalej, w Kornwalii, polnocnym Devonie i Somersecie. Za to sporo jest pracy w uslugach i administracji.
                • ha-jo Re: bo duzo pedalow tam mieszka, ja tez i kicior9 11.11.06, 21:37
                  hej kicior,
                  wiesz, mi chodzi glownie o branze finansowa, ewentualne logistyke, i swego
                  rodzaju city, ktore gromadzi wlasnie takie firmy. ale nie ukywam, ze exeter jest
                  dla mnie alternatywa. a jak z mieszkaniem? dobra sytuacja na rynku wynajmu przy
                  tak duzej ilosci studentow?
                • ha-jo Re: bo duzo pedalow tam mieszka, ja tez i kicior9 11.11.06, 21:37

                  aha, i duzo polakow?
                  • kicior99 Re: bo duzo pedalow tam mieszka, ja tez i kicior9 12.11.06, 06:35
                    Nie mieszkam w samym Exeterze ale niedaleko i bywam tam bardzo czesto. city jest srednie, logistyka - coz, to nie Northampton czy nawet Bridgwater. Mieszkanie akurat nietrudno znalezc, choc ceny sa nieco wyzsze z uwagi na studentow - za 400 pcm znajdziesz juz cos sensownego, a cena pokoju nie spada ponizej 50 pw. Jako ze nie ma duzego przemyslu, Polakow nie jest tka wielu jak np. w Somersecie, choc np. jest preznie dzialajacy polski klub.
                    • ha-jo Re: bo duzo pedalow tam mieszka, ja tez i kicior9 12.11.06, 18:27
                      wielkie dzieki kicior!
    • maecki A gdzie byles? 10.11.06, 23:30
      Gdzie podrozowales po swiecie?
      • ha-jo Re: A gdzie byles? 10.11.06, 23:42

        bylem w tajlandii, kambodzy, i wietnamie. mialy byc tez indie, ale zasiedzialem
        sie w wietnamie, i nie wyszlo.

        no to teraz w ramach rewanzu napisz, gdzie mieszkasz na wyspach, i jak jest.
        pozdrawiam.
        • maecki Re: A gdzie byles? 11.11.06, 00:22
          Ja mieszkam w Essex, w nieduzym miescie 60 km na polnocny wschod od Londynu -
          Braintree sie ono zwie. Ogolnie jest bardzo fajnie, ale nikogo nie zapraszam bo
          jest nudnawo. Plusy to to ze jest to spokojne miasteczko, blisko Londynu,
          lotnisko Stansted oddalone o 18 km, duzy retail park Freeport obok - bardzo
          fajne miejsce do zycia, tyle ze troche male i nudne. A i 50 km do morza -
          Clacton albo Southend.
          Bardzo podobne do mojego miasta w Polsce (moze oprocz tego morza hehe) i chyba
          dlatego tak dobrze sie w nim czuje :)

          Wycieczki miales fajne, daleki ;) Mnie natomiast barzdzo ciagnie w Alpy (ale nie
          narty) albo nad Bajkal.
          Pzdr.
    • Gość: mike83 Re: Najlepsze miasta do zycia na wyspach IP: *.bulldogdsl.com 11.11.06, 00:36
      a moze Southampton :) nad woda, przemysl dosc dobrze rozwiniety, znajduje sie tu dosyc duzy port morski... moze slyszałeś o statku "Queen Mary 2", wlasnie tutaj ma swoj macierzysty port :) miasto ciekawe, duzo parków dla lubiacych nature... a zarazem wiele klubów i pubów dla lubiacych imprezowanie :) ja juz tutaj jestem prawie 1,5 roku i naprawde polecam :]
      pozdrawiam
    • Gość: jan kot Re: Najlepsze miasta do zycia na wyspach IP: *.no-dns-yet.enta.net 11.11.06, 06:26
      Bath - troche drogie ale wspanialy klimat... Polecam!
      • kicior99 Re: Najlepsze miasta do zycia na wyspach 11.11.06, 08:25
        Bath, Southampton, Exeter - to wszystko poludnie. I chyba tu jest rzeczywiscie najciekawiej.
        • korkix78 Bournemouth 11.11.06, 10:30
          godne dorzucenia
    • wk350 Re: Najlepsze miasta do zycia na wyspach 11.11.06, 10:54
      Channel 4 wyemitował program "10 najlepszych/najgorszych miast do życia w UK"-
      ich subiektywny wybór
      www.channel4.com/4homes/ontv/best&worst/index.html
      • ha-jo best places .... 11.11.06, 17:46
        ciekawy link. zasadniczo, najlepsze miasta do zycia na podanej liscie, znajduja
        sie na poludniu. tylko, ze z tych wymienionych w pierwszej 10, zdecydowana
        wiekszosc miast, to w zasadzie miasteczka z populacja 40 - 60 tys mieszkancow.
        wiekszosc lezy przy duzej wodzie, zdrowy klimat, duzo turystow, tylko ze jednak
        ja jade do pracy. gdybym szukal pracy jako kelner, to pewnie warto by bylo tam
        uderzyc. niemniej wazne jest jednak, aby i miasto mialo dobrze rozwiniety
        przemysl, duze firmy. dlatego na poludniu najbardziej mnie kreci southampton,
        bristol, i exeter, choc jak jest z tym biznesem w exeter, to jeszcze nie wiem.
        tak wiec jesli uk, to poludnie.
        • ghrom Re: best places .... 11.11.06, 18:27
          Spelnia kryteria.
    • ghrom Re: Najlepsze miasta do zycia na wyspach 11.11.06, 10:58
      Guildford.
      • ha-jo Re: Najlepsze miasta do zycia na wyspach 11.11.06, 17:46

        czemu?
        • ghrom Re: Najlepsze miasta do zycia na wyspach 11.11.06, 18:27
          Tfu. Spelnia kryteria.
          • ha-jo Re: Najlepsze miasta do zycia na wyspach 11.11.06, 21:37

            ale jest malutkie, wikipediapodaje, ze w 2001 zamieszkiwalo tam 66 tys ludzi.
      • kraxa zgadzam sie z ghromem 12.11.06, 00:12
        Guildford jest fajnym miejscem do zycia!!! Atmosfera uniwersytecka, blisko do
        Londyny w razie czego, i nad morze latem....
    • ha-jo a irlandia? 11.11.06, 17:48

      jak sie zyje w dublinie? wyszukiwarki na portalach o pracy wskazuja, ze rynek
      pracy jest naprawde obiecujacy, i wciaz wchlania.
      • Gość: dziewczynqa :-))) Re: a irlandia? IP: 217.70.59.* 11.11.06, 21:01
        a jak zyje się w Nottingam?

        www.miecio.pl
        • jagienkaa Re: a irlandia? 13.11.06, 20:04
          no właśnie tak jak w '10 of the worst place to lice in the UK'
          wrzuć w wyszukiwarkę, tyle było wątków o tym mieście...
          żyje się ale nie wiadomo jak długo;)
          • jagienkaa Re: a irlandia? 13.11.06, 20:05
            przepraszam za literówki, ciężki dzień miałam dzisiaj.
            10 of the worst places to live in the UK (ten link z Channel4)
    • ha-jo ktos moze z Plymouth? n/t 11.11.06, 21:40

      • Gość: Silence Re: ktos moze z Plymouth? n/t IP: *.cable.ubr13.newt.blueyonder.co.uk 11.11.06, 22:25
        Plymouth sie melduje:)
        Musze powiedziec, ze lubie to miasto, ale zaczynam watpic czy jest ono wlasciwe
        dla rozwoju kariery np. sa trudnosci w znalezeniu pracy w branzy IT. W sumie nie
        znam sie na interesujacej Cie czesci rynku pracy, ale sa tu banki, roznorakie
        firmy i marynarka wojenna:) Trudno powiedziec czy z praca nie byloby tu
        problemow, najlepiej chyba szukac pracy w regionie, ktory Ci odpowiada, a jak
        sie znajdzie, no to bedziesz uziemiony:)
        Okolice do zwiedzania sa przecudowne, sporo szlakow turystycznych,
        plaze...czyste powietrze:)
        Jak sie ma kase, to wynajecie mieszkania czy pokoju nie bedzie jakies trudne,
        ale jak sie chce cos tanio i na poziomie to szukanie troche potrwa, ale chyba to
        w kazdym miescie tak.
        Pozdrowka
        • ha-jo Re: ktos moze z Plymouth? n/t 11.11.06, 22:43

          dziekujemy forumowiczowi z plymouth! chcialbys moze korzystajac z okazji kogos
          pozdrowic?

          mnie by bardziej interesowal sektor finansowy, ksiegowosc, ewentualnie
          logistyka. a powiedz, polakow duzo w tym miescie? jeszcze raz dzieki za wypowiedz!
          • Gość: Silence Re: ktos moze z Plymouth? n/t IP: *.cable.ubr13.newt.blueyonder.co.uk 11.11.06, 23:04

            > dziekujemy forumowiczowi z plymouth!
            Forumowiczce...

            W sumie szybko mozna sprawdzic jak wyglada rynek pracy w interesujacej Cie
            branzy, np w taki sposob:
            www.reed.co.uk/JobSearchResults.aspx?SearchType=Simple&Location=Plymouth&JobSector=2
            www.reed.co.uk/JobSearchResults.aspx?SearchType=Simple&Location=Plymouth&JobSector=117
            Jak i w kazdym miescie w Anglii Polacy sa wszechobecni:) Bedac w miescie trudno
            nie uslyszec polski jezyk, mamy juz dwa polskie sklepy, a niektore agencje nawet
            ogloszenia po polsku podaja. Na pewno sporo tu pracuje na budowie(Plymouth mocno
            sie buduje: w pazdzierniku otworzyli duze centrum handlowe, buduja kolejny
            budynek dla uniwersytetu itd.) czy w fabrykach Tochiba, Wrigley, no i Tesco. W
            sumie to wszedzie da sie natknac na Polakow, wymienilam tylko takie
            popularniejsze rozwiazania:)
            • ha-jo Re: ktos moze z Plymouth? n/t 11.11.06, 23:25

              hej,

              uhm, dzieki za wypowiedz, i linki. w sumie przegladajac rozne portale o pracy,
              mam wrazenie, ze dublin pod tym wzgledem prezentuje sie naprawde bardzo dobrze,
              i w kontekscie pracy jest w scislej czolowce. hmmm.
              • Gość: Justyna Re: ktos moze z Plymouth? n/t IP: *.netpark.pl 12.11.06, 00:46
                nie uwierzycie... ale jednak mieszkam w Dublinie mimo polskiego IP i tak, jestem
                na wakacjach u rodziny :) serio. Co do Dublina: rynek pracy jesli chodzi o
                branze o ktore pytales nadal wchlania, z tego co mi wiadomo. Ja szukalam obecnej
                pracy dwa tygodnie, nie jest jakos rewelacyjnie dobrze platna, ale da sie wyzyc.
                Praca w szeroko pojetej administracji polegajaca tak naprawde na ukladaniu i
                przerzucaniu papierkow, nic ambitnego ani specjalnie wymagajacego, ale jednak
                praca umyslowa. Nie dalej jak dwa tygodnie temu widzialam tez ogloszenia o
                naborze logistykow do jednej z firm - jesli masz jakiekolwiek doswiadczenie
                powinno byc dobrze. Z mieszkaniami jest roznie, strasznie upierdliwi sie agenci
                zrobili (ale moze zawsze tacy byli tylko ja za pierwszym razem mialam
                szczescie), ale podstawa to dwa magiczne slowa: referencje i tzw. deposit
                (rownowartosc miesiecznego czynszu, niestety). Chociaz jesli chcesz wynajac
                tylko pokoj, a nie od razu cale mieszkanie, to nie powinno byc problemu - ale
                depozyt i tak najprawdopodobniej beda chcieli. Zajrzyj na www.gumtree.ie,
                daft.ie i byc moze let.ie. Czy Dublin jest takim swietnym miastem sam w sobie to
                nie wiem, ale to mala wyspa i jest duzo ladnych miejsc. Zaleta: bilet do Londynu
                Rayanairem kosztuje juz od 25 euro :) wiec jak ci sie nie spodoba, to mozesz
                stosunkowo tanio sie ewakuowac. Co do pracy to wlasnie mi sie przypomnialo, ze
                Commission for Aviation Regulation szukala w zeszlym tygodniu kogos z
                "administrative background" i znajomoscia jezykow EU, sprawdz na
                www.aviationreg.ie. Placa 38403 jojo na rok. Jak masz jeszcze jakies pytania to
                pytaj, bo tak ciezko mi wymyslic, co jeszcze bym ci mogla podpowiedziec. Ps. nie
                chce nikogo pozdrawiac.
                • Gość: Justyna Re: ktos moze z Plymouth? n/t IP: *.netpark.pl 12.11.06, 00:47
                  zapomnialam dopisac: wszystko mozna o Dublinie powiedziec, ale tani to on nie
                  jest... no chyba, ze ja jeszzcze malo w zyciu widzialam :)
                • ha-jo Re: ktos moze z Plymouth? n/t 12.11.06, 18:26
                  czolem,
                  wielkie dzieki justyna za rzeczowy opis. tak jak juz wspomnialem wczesniej,
                  portale o pracy napawaja optymizmem, i z tego co pisal mi kiedys moj kolega,
                  czasem trudniej o fajne gniazdko, niz o prace. ty dlugo szukalas mieszkania?
                  wynajmujesz tylko pokoj, czy mieszkanie?
                  pozdr
                  • Gość: justyna Re: ktos moze z Plymouth? n/t IP: *.netpark.pl 12.11.06, 20:02
                    No czesc. Ja wynajmuje mieszkanie jednopokojowe w D18. Akurat z tym mieszkaniem
                    mialam szczescie, bo to bylo pierwsze mieszkanie, ktore ogladalam i na to sie od
                    razu zdecydowalam. Wtedy chcieli ode mnie referencje z pracy i od poprzedniego
                    wlasciciela mieszkania no i oczywiscie depozyt. W zeszlym tygodniu (bylam w
                    agencji, bo konczy mi sie umowa i chce zmienic mieszkanie) zazadali ode mnie
                    referencji z banku, od pracodawcy, od landlorda i od firmy dostarczajacej gaz,
                    ze place rachunki w terminie. Ale i tak mnie nie stac na mieszkania, ktore maja
                    w ofercie :) Ja musze sie wyprowadzic w styczniu i juz teraz zaczynam sie rozgladac.
                    • ha-jo Re: ktos moze z Plymouth? n/t 12.11.06, 21:00

                      czuwaj. a co to jest D18? mozesz zdradzic, ile za ta kawalerke placisz na
                      miesiac? i dlaczego chcesz ja zmienic? owe wymagania od agencji tworza czasem
                      bledne kolo, szczegolnie dla kogos, kto jeszcze w irlandii ani nie mieszkal, ani
                      nie pracowal. niemniej sam proces blednego kola jest mi znany ze szkocji,
                      zreszta dotyczy nie tylko mieszkan, z kontem w banku bywa czasem podobnie.
                      wlasnie sytuacja mieszkaniowa w dublinie troche mnie niepokoi. sam osobiscie
                      preferowalbym - jesli pokoj- to najwyzej z dwoma dodatkowymi wspollokatorami,
                      bo wiecej niz 3 glowy w mieszkaniu to juz dla mnie tlumy. albo male mieszkanko.
                      hmm, teraz siedzac w niemczech za 30 qm kawalerke place 230 neuronow z
                      wszystkimi oplatami. chyba bede plakal, jak je opuszcze.
                      • Gość: Justyna Re: ktos moze z Plymouth? n/t IP: *.netpark.pl 14.11.06, 22:44
                        wydawalo mi sie, ze odpisalam Ci na post, ale widocznie nie wyslalo. D18 to po
                        prostu oznaczenie czesci Dublina - D podzielony jest na polnoc i poludnie.
                        Poszczegolne czesci maja numery od 1 do chyba 26. Numery parzyste to poludnie,
                        nieparzyste to polnoc. im nizszy numer, tym (przynajmniej teoretycznie) blizej
                        centrum. Za kawalerke 50m2 - czyli sypialnie, livingroom z kuchnia + lazienka w
                        przyzwoitym standardzie place 950euro (+ oplaty za gaz, prad i
                        telefon+internet), ale kurde, jak ja marze o kawalerce za 300 euro nawet, nie
                        musialaby byc za 230 :D Mozna wynajac tzw. bedsit - nie mam pojecia co to jest,
                        bo nigdy takowego nie widzialam, ale wiem, ze to koszt ok. 600euro. Co do
                        sytuacji mieszkaniowej: az tak tragicznie nie jest, zawsze cos sie znajdzie,
                        chocby nawet mial byc pokoj (tutaj polecam wszelkie sklepy typu TESCO i tablice
                        ogloszen w takowych). Ja na poczatku mieszkalam w domu z 10 innymi osobami. Syf
                        i koszmar, ale jakos przezylam :)
                        • ha-jo Re: ktos moze z Plymouth? n/t 15.11.06, 00:32

                          hej,

                          no to chyba troche daleko od centrum mieszkasz. mam kolezanke, ktora byla w
                          dublinie, i jako negatywny aspekt mieszkania w dublinie, oprocz cen wynajmu,
                          podala duze korki w miescie. mowila, ze niekiedy, aby przejechac autobusem z
                          poludnia na polnoc, potrzebowala 2 h. odnosi sie to do tego, ze do 8 h w pracy
                          nalezy doliczyc czas dojazdu, i powrotu z pracy, co zsumowane potrafi dac i 11
                          godzin ogolnie na sprawy poswiecone pracy. mozesz to skomentowac? ja w bedsit
                          mieszkalem w glasgow. polegalo to na tym, ze w calym domu mieszkalo nas 4,
                          aczkolwiek kazdy z 4 pokoi posiadal jeszcze kuchnie, tak ze z innymi
                          wspollokatorami dzielilem tylko lazienke. tak wiec, prawie cos jak mala
                          kawalerka bez toalety. w niektorych bedsitach ta kuchnia zintegrowana jest po
                          prostu w pokoju, a wiec normalny pokoj, tylko z jego czesci urzadzona kacik
                          kuchenny. te lepsze zas posiadaja odrebne pomieszczenie na kuchnie, tak ze jak
                          sie cos gotuje, to jednak w pokoju nic sie nie unosi:-)tak wiec bedsit to cos
                          przechodniego miedzy wynajmem pokoju, a mieszkaniem...gotujac, zmywajac, czy
                          raczej nie zmywajac... nie musisz brac poprawki na wspollokatorow.
                          • Gość: Justyna Re: ktos moze z Plymouth? n/t IP: *.netpark.pl 15.11.06, 23:46
                            Moj czas dojazdu do pracy wynosi 30min od momentu jak zamykam drzwi w mieszkaniu
                            do czasu dotkniecia klamki w pracy :), ale specjalnie szukajac pracy skupiałam
                            sie na okolicy, gdzie latwo dojechac z miejsca mojego zamieszkania. Poza tym
                            nikt niemowi, ze koniecznie musisz pracowac w Centrum :D. Akurat na "mojej"
                            trasie do Centrum sa pasy dla autobusow - dojazd zajmuje mi max.45min w korkach.
                            Dodatkowo mieszkam przy trasie autobusu na lotnisko - czas dojazdu ok. godziny.
                            Ale faktycznie, z poruszaniem sie po roznych czesciach Dublina moze byc kiepsko.
                            Tak naprawde czas i sposob dojazdu do Centrum Dublina jak i odleglosc od miejsca
                            pracy sa kluczowym elementem przy szukaniu mieszkania. Fakt faktem, ze w Twojej
                            sytuacji nie wiesz jeszcze gdzie bedziesz pracowal. Dobrym pomyslem jest tez
                            znalezienie mieszkania na linii LUAS-a (czyli Dublinskiego tramwaju). Sa dwie
                            linie - zielona i czerwona, obie po stronie południowej. Mieszkania tam sa
                            odpowiednio drozsze, ale tez nie tracisz polowy dnia na stanie w korku. Jest tez
                            DART (czyli Dublin Area Rapid Transport) jezdzacy wzdluz Dublinskiego wybrzeza
                            od Malahide do Greystones - mozna znalezc mieszkanie tez w tych dzielnicach.
                            Zawsze pozostaje rower (ale sciezek rowerowych nie jest za wiele, przynajmniej z
                            tego co ja zaobserwowalam), albo - bardzo sprytne moim zdaniem rozwiazanie -
                            motocykl. Generalnie wszystko co jezdzi i przecisnie sie miedzy samochodami jest
                            dobrym pomyslem :)
                            • ha-jo Re: ktos moze z Plymouth? n/t 18.11.06, 13:45

                              ok, spoko. dzieki za informacje, i trzymaj sie cieplo. w tym tygodniu podejme
                              juz decyzje, gdzie uderze.
                              • Gość: Justyna Re: ktos moze z Plymouth? n/t IP: 83.70.29.* 18.11.06, 14:58
                                Jak już podejmiesz decyzje to sie pochwal, gdzie jedziesz :)
    • ha-jo a birmingham? 13.11.06, 19:54
      • korkix78 Re: a birmingham? 14.11.06, 11:25
        >ladne, w miare tanie miasto, nie za duze, nie za male, z dobra
        >sytuacja na rynku pracy, dobrze rozwinietym przemyslem, milymi ludzmi, i
        >piekna natura - najlepiej przy wielkiej wodzie

        Re: a birmingham?

        Taki zarcik? :)
        • ha-jo Re: a birmingham? 14.11.06, 13:33

          owszem, miasto juz z tych wiekszych, ale w miare tanie, szczegolnie jesli chodzi
          wynajem. moj kumpel, z ktorym pracowalem w glasgow spedzil tam ponad rok, i
          mowil, ze porownujac rynek wynajmu w glasgow i birmingham, to w birmingham jest
          i latwiej cos chwycic i taniej. rowniez sporo firm, niezle city, duzo ofert
          pracy na reed. mieszkales tam?
          • korkix78 Re: a birmingham? 14.11.06, 16:26

            Nie, nie mieszkalem,
            niemniej nie musze mieszkac by wiedziec, ze jesli pierwotnie pytasz o miasto
            nie za duze, bo nie lubisz dusznych aglomeracji i najchetniej blisko wody, a
            bierzesz pod uwage dokladna odwrotnosc, tj Birmingham to cos tu nie gra po
            prostu :)
            Wystarczylo napisac ze interesuje Cie kazde miasto oprocz Londynu, bo to jedyne
            miasto wyraznie wieksze od B. i juz :)

            Moje typy to jednak poludnie Anglii.
            Choc tu przyznac trzeba nie jest najtaniej - to chyba jedyna wada wg podanych
            przez Ciebie kryteriow.
            • ha-jo Re: a birmingham? 14.11.06, 17:39

              hej! a ty korkix skad pykasz, jesli mozna...?
              • korkix78 Re: a birmingham? 15.11.06, 12:18
                A Southampton
                • Gość: Alex do Korkix78 IP: *.gotadsl.co.uk 15.11.06, 13:18
                  Napisz prosze cos wiecej na temat Southampton.......biore pod uwage
                  przeprowadzke w tamte strony......jak z dojazdem na lotnisko na samolot do
                  Polski? Czy jest tam stare zabytkowe centrum? Ile czasu zabiera przejazd promem
                  do Francji? Czy pobliski park narodowy jest wart obejrzenia?
                  Dzieki i pozdrawiam
                  • Gość: Alex Re: do Korkix78 IP: *.gotadsl.co.uk 15.11.06, 13:28
                    Czy moglbys tez cos napisach o cenach domow w Southampton? Czy wiekszosc w
                    dzielnicach rezydencjonalnych stanowia semi detached czy detached?
                    Jeszcze raz dzieki i pozdrawiam,
                  • korkix78 Southampton 15.11.06, 14:38

                    Dzieki za calkiem konkretne pytania. To lubie, wiec:

                    > Napisz prosze cos wiecej na temat Southampton.......

                    Ponad 200 000 mieszkancow (ok 230 000 zdaje sie) aczkolwiek Southamtpon jest
                    dosc plynnie polaczone z Hedge End, Netley, Totton, Hamble, Eastleigh i jeszcze
                    kilkoma mniejszymi miejscowosciami i gdyby to zsumowac to mozna mowic o miejscu
                    zamieszkalym przez okolo 0,5 mln mieszkancow.
                    Jak na taka ludnosc rejon jest nisko zabudowan, podobnie jak wiele innych
                    miejsc w Anglii z reszta.

                    > biore pod uwage
                    > przeprowadzke w tamte strony......jak z dojazdem na lotnisko na samolot do
                    > Polski?

                    Na Luton/Stansted 2-4 godziny zaleznie scisle od zakorkowania. Na Heathrow
                    szybciej o dobre pol godziny.
                    Niemniej od polowy przyszlego roku rozpoczyna sie wizzairowe fruwanie na trasie
                    Bournemouth - Katowice - a do Bournemouth z Soton to juz pol godzinki spacerowa
                    jazda w nieszczytowym czasie.Tak wiec juz wkrotce pojawia sie ciekawa
                    opcja.Zalezy jednak czy Slask Cie satysfakcjonuje.

                    > Czy jest tam stare zabytkowe centrum?

                    Jest, calkiem calkiem, aczkolwiek nie zachowalo sie wiele. Sporo zostalo
                    niestety zniszczone, czesc 'wpleciona' w centrum duzo nowoczesniejsze. Polecam
                    pogrzebac w necie, zadne slowa nie oddadza zdjec.
                    A propos moja lepiej pachnaca polowka pisze wlasnie prace magisterska na ten
                    temat :)

                    Ile czasu zabiera przejazd promem
                    >
                    > do Francji?

                    Poniewaz Paryz jest i tak na wschod od Southampton, mozna wziac smialo pod
                    uwage dojazd do Dover i plyniecie tamtedy.
                    Chyba ze interesuje Cie zachod Francji - wtedy zapewne warto plynac z
                    Southampton/Portsmouth stad przyznam ze nie wiem, slyszalem ze ok 4-5 godzin.

                    > Czy pobliski park narodowy jest wart obejrzenia?

                    Zdecydowanie ! Pomimo,ze bylismy tam naprawde wiele razy , nadal co raz,
                    odkrywamy nowe, nieco inne miejsca. W skali Wysp, New Forest zajmuje naprawde
                    niamala powierzchnie !

                    > Dzieki i pozdrawiam

                    Wzajemnie.

                    Co prawda o to nie pytales, ale dodam, ze liczba Polakow w Southampton (duza
                    asymetria rozkladu ze wzgledu na dzielnice) jest naprawde wysoka.
                    Do tej pory wstrzymywalem sie z ta informacja, bo kazdy Polak gdziekolwiek sie
                    nie pojawil w UK twierdzil 'O tu to jest straaaszna nawalnica Polakow zwlaszcza
                    ostatnio', wiec myslalem ze tak naprawde wszedzie jest podobnie, jednak
                    przekonaly mnei coraz to wiarygodniejsze zrodla (lacznie z artykulami z Daily
                    Mail, NIE JEST pod tym wzgledem przecietnie - jest liderem w skali calego
                    Krolestwa jesli chodzi o influx Polakow w ostatnich latach, oczywiscie nie
                    wliczajac Londynu.

                    Pisze to, bo wiem ze dla jednych jest to atut, dla innych wada, a dla jeszcze
                    innych jest to informacja neutralna niczym Szwajcaria.


                    Przeprowadzke bierzesz pod uwage skad ?
                    • Gość: Alex Re: Southampton IP: *.gotadsl.co.uk 15.11.06, 17:15
                      Serdeczne dzieki za wyczarpujaca odpowiedz........mieszkam obecnie w Chester,
                      polnocno zachodnia Anglia. Jest tu wprawdzie bardzo ladnie, ale ceny
                      nieruchomosci sa tu horrendalnie wysokie (w Chester mieszka wielu pilkarzy
                      Manchester United) i poniewaz zamierzam kupic w przyszlosci dom,zastanawiam sie
                      nad przenosinami do miasta troche tanszego, ale takze urokliwego i z
                      charakterem. Dom typu semi detached nadajacy sie do totalnego remontu kosztuje
                      to okolo 180.000£, natomiast do zamieszkania co najmniej 200.000£. Jeszcze
                      dlugo, dlugo, nie bedzie mnie stac na taki wydatek......
                      Pozdrowienia
                      • wk350 Re: Southampton 15.11.06, 21:11
                        .... urokliwego i z charakterem.Zwykle takie są drogie .Sprawdź sobie tutaj:
                        news.bbc.co.uk/2/shared/spl/hi/in_depth/uk_house_prices/counties/html/counties.stm
                        Wśród najtańszych polecam DURHAM
                    • ha-jo Re: Southampton 22.11.06, 20:54

                      uhm tez slyszalem, ze w soton jest mnostwo polakow. rowniez sie zastanawiam nad
                      opcja wybrania tego miasta, aczkolwiek na weekend koniec rozwazan, i czas, aby
                      kupic juz bilet.

                      tak wiec soto nie jest za duze, na poludniu, duzo polakow, a mozesz powiedziec,
                      jak twoim zdaniem wyglada rynek pracy w logistyce, tudziez w innych sektorach
                      finansowych? znajoma twierdzi, ze w tej chwili z praca jest bardzo ciezko,
                      niemniej dotyczy to glownie pracy fizycznej. naturalnie przegladam sobie kilka
                      portali o pracy w wyzej wymienionych branzach, ale czasem trudno to odniesc do
                      miast z inna liczba ludnosci, aby moc faktycznie zrelatywizowac, czy miasto
                      wciaz jest atrakcyjne pod wzgledem pracy. sam jestem po ekonomii ukonczonej w
                      niemczech, i prawie rocznym stazu jako accounts receivable z jezykiem
                      niemieckim. bylbym zobowiazany...
                      pozdr
                      • ha-jo Re: Southampton 22.11.06, 21:00

                        moze jeszcze dodam dla jasnosci, ze nie szukam zajecia pod katem jezyka
                        niemieckiego, bo ang znam bardzo dobrze.
                      • korkix78 Re: Southampton 22.11.06, 21:01

                        Sprawdz skrzynke. Wyslalem Ci maila.
                        • ha-jo Re: Southampton 22.11.06, 21:26

                          dzieki. rowniez wyslalem ci mejla.
      • Gość: Mancunian Re: a birmingham? IP: *.gotadsl.co.uk 14.11.06, 11:49
        Polecam Chester na polnocnym zachodzie....przepiekne historyczne miasto oraz
        blisko do lotnisk w Manchester i w Liverpool
        • carnivore69 Re: a birmingham? 15.11.06, 13:52
          I Daniela Craiga na swiat wydalo. W zwiazku z czym dzis uroczysta premiera
          Casino Royale z udzialem aktora - tamze.

          Pzdr.
          • korkix78 Craig David 15.11.06, 14:45
            Co prawda nie ta kna topie juz, ale skoro o tym mowa, Craig David sie 26 lat
            temu wyklul w Southampton :P

            Nie jestem mega fanem ale tak sobie przypomnialem :P

            homepage.ntlworld.com/alan.stuart/music/craig/david.html
            • carnivore69 Re: Craig David 15.11.06, 19:25
              To takie luzne "a propos", czy twierdzisz, ze w najnowszym wcieleniu Bond nie
              jest bialy? ;)

              Pzdr.
            • jagienkaa Re: Craig David 18.11.06, 14:31
              musiałbyś kiedyś zobaczyć foto Craiga jak jeszcze był młody i bardzo gruby:)
              A Rasiaka w polskim kościele widujesz? jak jeszcze grał w Derby to przychodził
              Rasialdo na mszę, a jakże:)
              • ha-jo Re: Craig David 18.11.06, 14:56

                co, bylas z rasialdo w jednym kosciele? i co, i co? opowiadaj! fajna ma laske?:-)

                • jagienkaa Re: Craig David 18.11.06, 15:04
                  nie wiem jak laskę, ale żona ok;)
                • Gość: Jagienka Re: Craig David IP: *.range86-144.btcentralplus.com 18.11.06, 16:10
                  PS ja do kościoła nie chodzę, ale słyszałam od znajomych. Żonę widziałam kiedyś
                  w TV.
    • koala1999 Edynburg 15.11.06, 21:34
      Jeśli chodzi o branżę finansową. Podobno 30% ludności Edynburga jest
      zatrudniona w tym właśnie sektorze, a samo miasto jest trzecie w Europie jeśli
      chodzi o wielkość tego rynku - po Londynie i Frankfurcie. Minusem są korki i
      parszywie wietrzna pogoda, plusem malowniczość i kameralność - do pracy chodzę
      piechotą.
      • koala1999 Re: Edynburg 15.11.06, 21:36
        Ups, właśnie doczytałem że kolega-autor wątku już był. No to się zamykam.
        • ha-jo Re: Edynburg 18.11.06, 13:49

          owszem, edi jest pieknym miastem, i do dzis wspominam je bardzo milo. na razie
          wciaz wyznaje filozofie, aby poznawac nowe regiony, rzucac sie w nieznane, ale
          gdybym kierowal sie elementem "znajomego", albo zrobil sie na stare lata
          sentymentalny, to musze przyznac, ze edi jest u mnie na pierwszym miejscu, a
          naprawde juz troche widzialem:-)pozdrowienia do edynburga!
    • Gość: michal do hej-jo IP: *.range86-163.btcentralplus.com 06.03.14, 19:53
      to gdzie w koncu wyjechales, bo juz troszke czasu minelo,
      ja mieskzam w Bostonie i myslalem o przeprowade do szkocjii, moze napiszesz cos bo mieskzles w edenburgu
      • jacekk13 Re: do hej-jo 07.03.14, 20:35
        Coś Ci się kierunki pomyliły. Szkocja może ogłosić niepodległość i czasy jej świetności się skończą. Ropy starczy na krótki okres czasu
        • Gość: ghrom Re: do hej-jo IP: *.range31-52.btcentralplus.com 11.03.14, 13:28
          Co ciekawe, nie jest to takie pewne. Istnieja dosyc logiczne teorie sugerujace, ze naturalny cykl produkcji ropy jest duzo krotszy, niz nam to nakladli w szkole.

          Przy okazji, 8-letnie necro, wow.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka