Dodaj do ulubionych

Na dobry początek

27.04.10, 23:20
Może zacznę od kilku słów wyjaśnienia. Założyłem forum, aby spotkać
innych ludzi interesujących się tą tematyką - zarówno teoretycznie,
jak i praktyków - i dzielić się z nimi doświadczeniami, wrażeniami,
opiniami i wszelką wiedzą odnośnie tematu. Ja sam jestem bardzo
początkujący. Sporo czytałem, ale doświadczeń praktycznych mam
niewiele. Chętnie zapoznałbym inne osoby gotowe spróbować audytingu,
gdyż w swoim środowisku nikogo takiego raczej nie znajdę. I wtedy
powinno się szybko okazać czy ta metoda jest coś warta. To tyle,
czekam teraz na wasze wpisy. ;-)
Obserwuj wątek
    • koza_polska Ale co, zainteresowany jesteś scjentologią??? Daj 28.04.10, 16:22
      se siana. Przeczytałem kiedyś ich duży artykuł o ich podstawowych twierdzeniach-
      no, żenujące. Podobno ta sieczka powstałą w wyniku zakładu ich założyciela o
      nazwisku Hubbard z Kurtem Vonnengutem...Poziom tego jest tragiczny, coś jak
      satanizm La Veya, po prostu sieczka.
      • dia.scn Re: Ale co, zainteresowany jesteś scjentologią??? 28.04.10, 17:36
        Piszesz, że czytałeś jakąś publikację zawierającą podstawowe
        założenia doktrynalne a nie podajesz ani co to konkretnie było, ani
        też nie przytaczasz żadnych przykładów. Przyznasz chyba sam, że w
        tej sytuacji nie ma zbyt wielkich możliwości polemiki? Dla osoby
        nowej w zasadzie jedynym dobrym materiałem wprowadzającym jest
        książka "Dianetyka", wszystko pozostałe to materiał dodatkowy czy
        uzupełniający, nie dający całościowego poglądu na zagadnienie.

        Teorię o zakładzie z Vonnegutem słyszałem i uważam ją - podobnie jak
        tą z Xenu czy marsjańskim biskupem - za bardzo pożyteczną dla
        trzymania na dystans idiotów. Bo ja przynajmniej z takimi osobami
        niczego mieć do czynienia nie chcę.
        • koza_polska Re: Ale co, zainteresowany jesteś scjentologią??? 03.05.10, 22:27
          Czytałem w jakimś artykule. No, sorry, jest tych ruchów (scjentolodzy, Moon,
          sataniści, Podwórkowe Kółka Różańcowe Radia Maryja itd.itp.) tyle, że nie sposób
          zapoznawać się z tym całym sianem dogłębnie. Zerknąłem jednak pobieżnie do
          Wikipedii i scjentologia to według mnie jeszcze jedno rozbudowane mitologiczne
          siano. Powiem tak: wydaje się że młody jesteś jeszcze i szukasz jakiegoś
          kamienia filozoficznego który da Ci pewność i spokój. Jak sie uprzesz, może to
          być nawet scjentologia. Moze być równie dobrze marksizm, katolicyzm, islam,
          religijny (!) buddyzm tudzież któraś z poprzednich zabawek. CAŁA reszta
          ludzkości się myli. W każdym przypadku tylko minimalna część ludzkości ma rację
          a reszta jest upośledzona. Toż to bez sensu. A juz takie bajki jak piszą
          scjentologii na Wiki to o ból brzucha przyprawiają. Ostatnio do więzienia
          poszedł szef sekty Niebo, gdzies z północnej Polski (gwałt, pozbawienie
          wolnosci, groźby karalne). Scjentologia wpisuje się w tą listę różnych "nauk".
          • koza_polska Re: Ale co, zainteresowany jesteś scjentologią??? 03.05.10, 22:32
            Ale podaj jakaś tezę scjentologiczną, chętnie podyskutuję. Obawiam się jednak,
            że będą to wyłacznie teorie równie dobre jak każde inne.
            • dia.scn Re: Ale co, zainteresowany jesteś scjentologią??? 05.05.10, 13:54
              > Ale podaj jakaś tezę scjentologiczną, chętnie podyskutuję. Obawiam
              się jednak, że będą to wyłacznie teorie równie dobre jak każde inne.

              Szczerze mówiąc to rozmowa o dogmatach też mnie jakoś specjalnie nie
              kręci. Dla zdecydowanej większości ludzi (jak myślę) filozofia ta
              jest interesująca ze względu na swój praktyczny wymiar - jej
              stosowanie przynosi wymierne korzyści w codziennym życiu, poprawia
              samopoczucie, usprawnia nasze relacje z otoczeniem, pomaga osiągać
              swoje cele itp. Z teorią zapoznaję się tylko w takim zakresie, w
              jakim potrzebne jest to dla wykonywania konkretnych ćwiczeń i
              scjentologicznych procesów.

              Sam mam co prawda niewielką praktykę w ich stosowaniu, ale mimo to
              już mogę mówić o pewnych osobistych sukcesach. Znalazłem w necie
              jedną ich publikację i przerobiłem z niej kilka pierwszych ćwiczeń -
              tzw. "procesy obiektywne". Są one bardzo podobne do tradycyjnych
              wschodnich praktyk, np. wpatrywanie się w konkretny punkt w naszym
              otoczeniu. Ich rezultatem ma być uzyskanie tak cenionego u buddystów
              stanu "bycia tu i teraz" oraz przełamanie automatyzmów w naszym
              życiu. Efekty uzyskałem szybko i są one bardzo zadowalające. To
              przede wszystkim większa świadomość samego siebie i otoczenia
              (całkiem miłe odczucie) oraz lepsza koncentracja i większa
              wewnętrzna energia pozwalające skuteczniej realizować swoje
              zamierzenia i mniej poddawać się przeciwnościom losu (to z kolei
              jest bardzo przydatne).

              Dlatego też tak zainteresowany jestem dalszym podążaniem w tym
              kierunku i bardziej zaawansowanymi praktykami (audytingiem), no ale
              do tego potrzeba już drugiej osoby do pomocy. Jesteś może chętny? ;-)
              • koza_polska Re: Ale co, zainteresowany jesteś scjentologią??? 11.05.10, 17:16
                Jeśli to ma byc kwestia jakiegoś zestawu ćwiczeń, np. koncentracji (bo na tym
                faktycznie polega ćwiczenie o którym piszesz, choć nie jest to ćwiczenie
                stosowane w buddyźmie o ile wiem) to jestem jak najbardziej za. Natomiast mogę
                tylko ostrzec przed dopisywaniem do ćwiczeń które scjentolodzy skopiowali z
                innych systemów ich teorii, bo to już będzie pranie mózgu.
                • dia.scn Re: Ale co, zainteresowany jesteś scjentologią??? 11.05.10, 19:53

                  No właśnie - pranie mózgów! Doszliśmy więc do kluczowej kwestii,
                  która to powoduje że scjentologia jest z jednej strony aż tak
                  uwielbiana przez zwolenników, a z drugiej tak znienawidzona i
                  bezpardonowo atakowana przez pozostałych. To dla tego prania mózgów
                  ludzie właśnie przychodzą do scjentologii i trzeba przyznać, że w
                  tym zakresie ma ona do zaoferowanie szczególnie wiele. To pranie
                  mózgów to w rzeczywistości deprogramacja, po której człowiek staje
                  się panem samego siebie i którym później bardzo trudno manipulować.
                  To właśnie wywołuje takie zaniepokojenie i wściekłość autorytetów
                  oraz elit. Chwieją się fundamenty piramidy, na której są szczycie.
                  • koza_polska Re: Ale co, zainteresowany jesteś scjentologią??? 11.05.10, 20:45
                    Rozumiem że sprawy prokuratorskie w różnych krajach to także zmowa i spisek
                    przeciw Dobru. Jakżeby inaczej. Mniejsza z tym. Mam doświadczenia z kilkoma tego
                    typu organizacjami i wszystkie są niezwykle podobne do siebie w tej idei
                    oblężonej twierdzy i posiadaniu wyłaczności na Prawdę. Powodzenia życzę bo każdy
                    musi osobiście dostać kopa, ocknąć się z butem w dupie i się zdumieć jakież to
                    rzeczy są możliwe na tym swiecie aby zmądrzeć:-)))
                    • dia.scn Re: Ale co, zainteresowany jesteś scjentologią??? 12.05.10, 07:56

                      Oj, coś mi się wydaje że w Twoim przypadku przyczyną tej nieufności
                      są jakieś wewnętrzne lęki, które to próbujesz sobie zracjonalizować
                      szukając zagrożeń w świecie zewnętrznym. Nie twierdzę tutaj wcale,
                      że nasze otoczenie jest super bezpieczne - w końcu lęki te nabyte
                      zostały na skutek różnych przykrych doświadczeń. Nie można jednak
                      popadać w paranoję! Nasza codzienność - mimo różnych zagrożeń, wad i
                      niedoskonałości - nie jest wcale aż taka zła!

                      Osobiście wierzę też, że jest na świecie sporo porządnych i dobrych
                      ludzi, którym można zaufać i których nie trzeba się obawiać. Złych
                      można natomiast dosyć łatwo rozpoznać i się od nich odciąć.
                      • koza_polska Re: Ale co, zainteresowany jesteś scjentologią??? 12.05.10, 12:06
                        Daj spokój z psychoanalizowaniem lęków, ten trend już dawno przebrzmiał, no może
                        poza scjentologią:-). Są znacznie ciekawsze, racjonalniejsze (czyt. zgodne ze
                        zdrowym rozsądkiem) i co najważniejsze, skuteczniejsze kierunki. Co do ruchów
                        tego typu - masz rację, nie ufam żadnym ideologiom za grosz. Najlepszym dowodem
                        ich nieprawego pochodzenia BEZ WYJĄTKU jest ich podobieństwo do siebie,
                        szczególnie w wymaganiach co do swoich wyznawców, celach do których mają
                        prowadzić i metodach które wykorzystują. Różnią się tylko natężeniem prania
                        mózgu skorelowanym z dziwacznością tez. Ale są też techniki trzeźwienia. Jak
                        będziesz miał szczęscie, to też na taką trafisz. Ja mogę Ci zarekomendować z
                        czystym sumieniem tekst Buddy z tekstu Kalamasutta, którego sami buddyści
                        oczywiście nie przestrzegają bo są na to zbyt ortodoksyjni:
                        * Nie wierzcie w ani jedno słowo tylko dlatego, że wypowiedział je Budda, lecz
                        sprawdzajcie rzeczy sami; bądźcie swoimi własnymi nauczycielami – przewodnikami.
                        * Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi czas
                        obowiązywały w wielu krajach. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi
                        od dawna to powtarza. Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny
                        to powiedział, że popiera to swym autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan, lub że
                        jest to napisane w jakimś świętym piśmie. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że
                        brzmi prawdopodobnie. Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie za
                        zesłane przez boga. Miejcie zaufanie do tego, co uznaliście za prawdziwe po
                        długim sprawdzaniu, do tego co przynosi powodzenie wam i innym.
                        • dia.scn Re: Ale co, zainteresowany jesteś scjentologią??? 12.05.10, 12:49

                          Ech, już sam nie wiem jak Cię przekonać. Jesteś uparty jak koza! ;-)
                          Scjentologia jest dobra i już! Widziałeś jak Tom skacze po kanapie!?
                          • koza_polska Re: Ale co, zainteresowany jesteś scjentologią??? 12.05.10, 17:04
                            Nie wierz Tomowi tylko dlatego że skacze...Madonna wierzy w kabałę, ktoś tam w
                            coś tam...Próbuj, a co tam.
          • dia.scn Re: Ale co, zainteresowany jesteś scjentologią??? 04.05.10, 14:40

            > młody jesteś jeszcze i szukasz jakiegoś kamienia filozoficznego
            który da Ci pewność i spokój...

            Owszem - nieustannie poszukuję i jestem z tego faktu niezmiernie
            dumny! Miałem w życiu okres kiedy przestało mi na czymkolwiek
            zależeć i czekałem pokornie na finał tej beznadziejnej podróży, ale
            któregoś razu przyszła mi do głowy przerażająca myśl - a co będzie
            jeśli okaże się, że śmierć to jednak nie koniec i będę żył jeszce
            raz, i jeszcze raz, i tak bez końca? Aż wstrząsnęło mną na tą myśl z
            przerażenia i wziąłem się dzięki temu w garść oraz próbuję coś z
            sobą zrobić.

            Ciekawy jestem co miałeś na myśli pisząc "młody jesteś". Czyżbyś
            chciał w ten sposób zakomunikować, że sam jesteś (czujesz się)
            stary, negatywnie doświadczony, rozczarowany życiem i ludźmi,
            przegrany itp? Jeśli tak to przemyśl to co napisałem o możliwości
            istnienia reinkarnacji. Czy chciałbyś być zawsze takim smutasem? Czy
            jesteś z tym szczęśliwy? I tak całą wieczność?

            > A juz takie bajki jak piszą scjentologii na Wiki to o ból brzucha
            przyprawiają.

            Tu muszę się niestety z tobą zgodzić. Ale na usprawiedliwienie
            Wikipedii dodam, że nie spotkałem jeszcze w sieci rzetelnych
            materiałów na ten temat. Albo brakuje dobrej woli u autora, albo też
            znajomości tematu. Na tym bezrybiu najlepsze są artykuły na
            Racjonaliście, ale i tam szwankuje dobór, kolejność przedstawiania i
            gradacja ważności poszczególnych faktów oraz razi teologiczny styl.

            > Ostatnio do więzienia poszedł szef sekty Niebo, gdzies z północnej
            Polski (gwałt, pozbawienie wolnosci, groźby karalne)

            Nie znam tej konkretnej sprawy, ale znając realia naszej
            rzeczywistości byłbym ostrożny z ferowaniem wyroków i ostatecznym
            wyciąganiem wniosków. Ludzie lubią igrzyska, a prasa lubi zaspokajać
            ludzkie potrzeby w tym zakresie. I nie tylko prasa - organy władzy
            państwowej czy sądowniczej również.

            Ale do rzeczy - wszystkie te wymienione patologie dotyczą uchybień w
            sferze organizacyjnej. Ja nie jestem ani funkcjonariuszem, ani
            wiernym Kościoła Scjentologicznego lecz praktykuję scjentologię
            indywidualnie. Nie czułbym się więc za wszelkie takie ewentualne
            wykroczenia odpowiedzialny.
            • koza_polska Re: Ale co, zainteresowany jesteś scjentologią??? 04.05.10, 19:45
              Nie, nie czuję się stary ani rozczarowany. Przeciwnie, mam przerobione wszystkie
              Twoje doświadczenia i - co dziwne - doszedłem jednak do konkluzji. Oczywiście
              nie polega to na przyjęciu jakiegoś systemu wiary, bo to jest gonienie w piętkę.
              Przyjmujesz jakis system - tworzysz koalicję ze współwyznawcami - sztywniejesz w
              swoich dogmatach- zaczynasz się wykłócać o swoje racje z innymi, równie
              sztywnymi tylko z innych systemów. Nie tędy droga. Nie lepiej swobodnie oddychać:-)?
              • dia.scn Re: Ale co, zainteresowany jesteś scjentologią??? 09.05.10, 16:41

                > nie polega to na przyjęciu jakiegoś systemu wiary...
                > Przyjmujesz jakis system - tworzysz koalicję ze współwyznawcami...
                > sztywniejesz w swoich dogmatach... Nie lepiej swobodnie oddychać?

                Na koniec tej miłej konwersacji wspomnę jeszcze, że scjentologia to
                nie jest coś w co się wierzy, ale co się praktykuje dla uzyskania
                OBIEKTYWNYCH i trwałych rezultatów. Pozwala ona wyjść poza utarte
                schematy, odrzucić dogmaty i dzięki temu... swobodnie oddychać.
    • matkins Re: Na dobry początek 11.05.10, 21:09
      No ciekawy temat. Mnie też to interesuje. Dla mnie dużo bardziej ciekawym tematem jest Dianetyka niż sama Scjentologia. Bo nie interesuje mnie religia.

      Ja osobiście nigdy nie traktowałem Dianetyki jako religii, czy czegoś takiego, tylko jako terapię psychologiczną. Bo tym w istocie jest. Sam interesuję się psychologią od dawna i ta koncepcja mnie zainteresowała.
      Mogę powiedzieć, że mam podobny stosunek do dianetyki jak ty. Mogę wypróbować samą terapię i sprawdzić jak to działa. Czy działa tak jak autor opisuje czy też nie. Jeśli tak to super. Jeśli nie to dziękuję i tyle. Znaczy, że to jednak brednie.

      Ale muszę powiedzieć, że koncepcje zawarte w tej książce chyba pomogły mi wyjaśnić kilka problemów, z jakimi się borykałem i trochę łatwiej sobie z nimi teraz radzę. Przynajmniej mi się sprawdzają.

      Poza tym to jak opisany jest sposób działania umysłu i to skąd biorą się różnego rodzaju zaburzenia emocjonalne, choroby psychiczne, stany depresyjne itp., wydaje mi się całkiem prawdopodobny.
      Ale.. nie powiem, że to prawda dopóki tego sam nie sprawdzę.
      • dia.scn Re: Na dobry początek 11.05.10, 22:36

        Fajnie, że się odezwałeś. Miło wiedzieć, że są jacyś inny sympatycy.

        Oczywiście, że aspekt praktyczny jest najważniejszy - w końcu po to
        ludzie się za to biorą aby osiągnąć konkretne korzyści. Scjentologia
        zaś to po prostu nazwa dla późniejszych odkryć Hubbarda. "Dianetyka"
        napisana została w 1950 roku, a od tamtego czasu metoda ta ulegała
        ciagłemu udoskonalaniu. Pewne rzeczy zostały zarzucone jako
        nieefektywne, inne z kolei zostały bardziej rozwinięte. Współczesna
        metoda (Standard Tech) przynosi efekty wielokrotnie szybciej.

        Jeśli mieszkasz gdzieś w okolicach Wawy to możemy razem spróbować
        audytingu, jednak nie obiecuję super wyników gdyż sam mam niewiele
        doświadczenia. W razie zainteresowania proszę o info na email.
        • matkins Re: Na dobry początek 16.05.10, 16:56
          No nie. Niestety nie mieszkam w Warszawie. Ale pozdrawiam.
    • stefan.n Re: Na dobry początek 16.05.10, 19:05
      Witam,

      Mam na imie Stefan i jestem adminem strony www.drogadowolnosci.org
      poswieconej dianetyce i scjentologi.
      Zapraszam do lektury przydatnej do wyjasnienia podstawowych pojęć,
      defincji i wątpliwości.
      Życzę powodzenia.
      ARK
      Stefan

      • dia.scn Re: Na dobry początek 16.05.10, 19:23

        Witaj Stefan! Cieszę się, że zajrzałeś. Oczywiście znam Twój serwis
        i jestem pełen podziwu dla Twojego zaangażowania w przecieraniu
        ścieżek na tym naszym ojczystym, niełatwym przecież gruncie.

        W jednym z artykułów prasowych napotkałem wzmiankę, że przebywasz
        aktualnie na Wyspach Brytyjskich. Jeśli chcesz to dopisz się do
        wątku "Szukam partnera..." - być może ktoś stamtąd szuka akurat
        kontaktu z doświadczoną i zaznajomioną w temacie osobą.
        • stefan.n Droga do wolnosci ... 18.05.10, 12:41
          Tak, tak
          Przebywam na Wyspach.

          Na razie publicznie nie dzialamy - konczymy nasze kolejne szkolenie - ale
          moze wkrotce ...
          Zaprosimy na detox, kursy i auditing.
          Napewno dam znac! :)

          Pozdrawiam
          Stefan
          www.drogadowolnosci.org

          Wkrótce dodam nowe artykuły do listy mailingowej - takze zapraszam do
          zapisania sie.
          Jezeli masz interesujace teksty nadajace sie do takiej rozsylki - moze
          warto sie podzielic z innymi.
          St

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka