Dodaj do ulubionych

Ateistyczne gusła

02.05.12, 23:57
Mózg, świadomość i poznanie. Nauka poznaje mózg. I co dalej? Jaka jest np. relacja mózgu do świadomości? Nauka nie wie. Nie może wiedzieć, skoro nie jest w stanie z odkryć kryteriów, które pozwalają zbadać czy dany obiekt ma świadomość czy nie.

Nauka zna więc tylko pewien wycinek rzeczywistości, czy raczej pewien obraz rzeczywistości, który jest najbardziej powszechny w świadomości. Nic więcej.

Wyobraźmy sobie cywilizację mniej zaawansowaną od naszej, ale która co nieco wie z tego co wiemy w oparciu o model rzeczywistości w naszej nauce. Pojawił się w tej cywilizacji nieznany jej telewizor. Wypadł ze statku kosmicznego. Odbiera dwa kanały. Na jednym jest obraz z miasta odległego o 5 kilometrów od telewizora, a na drugim czarno białe kropki. Tubylcy rozumieją, że na kanale 1 w tajemniczy sposób pokazywana jest transmisja z ich planety, ze znanej im rzeczywistości. Ale kropki? To musi być efekt pracy urządzenia, to obraz jego pracy. Tak zakładają tubylcy. Nie mają pojęcia, że w istotnej części owe kropki to obraz promieniowania reliktowego, czyli także obraz rzeczywistości, tylko widzianej w innym aspekcie, tak to umownie ujmijmy.

Ateiści przypominają owych tubylców. Według nich obraz codziennej rzeczywistości w mózgu to obraz istniejącej obiektywnie „na zewnątrz” rzeczywistości, ale wszystko inne to efekt pracy mózgu. Skąd to wiedzą? Znikąd. Tak uznają, bo tak im jest wygodnie. Wygodnie, żeby rzeczywistość wyglądała w jeden jedynie słuszny sposób. W świadomości doświadczamy różnych obrazów rzeczywistości. Ten, który już zbadała nauka, jest przez ateistów akceptowany i uznawany za wyłącznie obiektywny. Ten, którego nauka nie zbadała, bo na razie jest na to za słaba i za bardzo sterowana polityczną poprawnością, jest według niech „urojeniem, bzdurą, chorobą”. W świetle tego co wie i czego nie wie nauka, jest to tragiczno-śmieszna konstatacja, jak u owych tubylców, którzy nie rozumieliby w ogóle idei promieniowanie reliktowego.

Doświadczenie Boga, to odbiór owego promieniowania tła, to widzenie świat w inny, uprawniony sposób, może bardziej uprawniony niż w zwykłej, codziennej świadomości. Ateiści mogą tylko zaklinać rzeczywistość: „to choroba, to choroba”. Takie ateistyczne gusła.

PS. I zupełnie na marginesie. Ateiści z lubością odsyłają do szpitala psychiatrycznego każdego kto ma wizję świata inną od nich, każdego kto widzi więcej nie kiełbachę w ręku (której to kiełbachy celem jest oczywiście zapewnienie ciągłości genetycznej, co jest celem genów, które świadomości nie mają, ale mają cel :) :). Ale czy ateista wie czym jest choćby schizofrenia czy autyzm? Nie wie, nie ma pojęcia, i nie rozumie co dzieje się w nauce. Bo są to dopiero pierwiosnki, ale powoli pojawiają się głosy, że autyzm czy schizofrenia nie są chorobą, tylko, choć z punktu widzenia codziennego życia męczącym, to są innym równoprawny sposobem odbioru świata. Tak jak nie byłoby dla kogoś zbyt wygodne odbierania świata poprzez promieniowanie rentgenowskie, ale gdyby tak odbierał świat, to czy można byłoby powiedzieć, że widzi fałszywie, czy raczej, że choć niewygodnie to widzi równoprawnie, choć inaczej? Nauka pójdzie w tę stronę: że "widzimy" w świadomości różne interpretacje tej samej rzeczywistości. A ateiści będą tkwić przy poglądzie, że istnieje tylko jedna interpretacja, to co można pomacać, zjeść i zobaczyć. I za wszelką cenę chcą rozszerzyć pojęcie choroby psychicznej - na każdego, kto ma inna wizję świat niż oni. Kiełbacha vs. Nieskończoność. Wiadomo kto przegra :) :)
Obserwuj wątek
    • sclavus Re: Ateistyczne gusła 03.05.12, 00:05
      Piszesz nie posty a elaboraty i - niestety - nie pamiętasz treści pierwszego, pisząc drugi...
      Zdecyduj się: albo ateistyczny terror, albo gusła ateistyczne... :D
      Jak się dorwiesz do lexykonu jakowegoś, to łatwo zobaczysz, jak daleko terror plasuje się za gusłami :D:D:D
      • kroniken Re: Ateistyczne gusła 03.05.12, 00:18
        sclavus napisał:

        > Jak się dorwiesz do lexykonu jakowegoś, to łatwo zobaczysz, jak daleko terror p
        > lasuje się za gusłami :D:D:D

        Jak wiesz, istnieje terror oparty na gusłach. Bo zdaje się, że z tym walczysz? Szkoda tylko, że terror terrorem chcesz zwalczać.
        • grgkh Re: Ateistyczne gusła 03.05.12, 10:53
          kroniken napisała:

          > Jak wiesz, istnieje terror oparty na gusłach.

          I to religia wymyśliła gusła i za ich pomocą, uzywając terroru walczy ze wszystkim, co stawia jej opór (nie pozwala się unicestwić przemocą). A najśmieszniejsze jest, że od tysięcy lat WSZYSTKIE religie posługują się gusłami i większość z nich walczyła z innymi religiami (głównie) za pomoca terroru. Ateiści pojawili się jako godni zauważenia dla religii stosunkowo niedawno

          > Bo zdaje się, że z tym walczysz?

          Kto walczy? Rozmawiamy o religii. Chcesz zakazać swobodnej wymiany poglądów?

          > Szkoda tylko, że terror terrorem chcesz zwalczać.

          Opór wobec terroru religijnego wygląda na terror. ;) Polityka nadstawiania policzków skazywałaby z góry ateistów na przegranie czyli przymusowe wcielenie w szeregi bezmyślnych teistów.

          Wydaje się, że jest to jedyny cel terroru religijnego - uczynić ze wszystkich niewolników pewnego dogmatu. Tyle że to nie rozwiązuje kwestii zakończenia terroru, bo władza tego dogmatu ma być absolutna czyli nie wolno by było samodzielnie w ogóle myśleć (bez dogamtu lub o innym, sprzecznym dogmacie).
    • 6burakow Re: Ateistyczne gusła 03.05.12, 01:07
      kroniken jestes tak glupia ze rece opadaja
    • kotekali Re: Ateistyczne gusła 03.05.12, 01:26
      i co? trzeba wierzyc ci na slowo, tak? a wiesz co jest slowo dzisiaj warte? nic....idz do banku i niech ci dadza pozyczke na te twoje bajanie...dziwne , ze bog objawia sie tylko wybrancom ....hahaha
      reszta to co? nie uzyskala łaski wiary?
      chlopie o czym ty gadasz? dlaczego bog nie objawil sie wszystkim bez wyjatku...jak grawitacja a nie wybrancom tylko , kumasz? urojenia tez nie wszystkich dotycza, a jak juz to sa rozne...nie am powodu wierzyc ani tobie a ani takim jak ty...oszustow i naciagaczy coraz wiecej...jesli sie tobie tylko objawil to zostaw to dla siebie, widocznie innym nie chcial..czemu wiec sie tym chwalisz? czego oczekujesz? ze obwolamy ciebie tutaj nastepnym prorokiem i w zlotej lektyce bedziemy wozic?
    • kotekali Re: Ateistyczne gusła 03.05.12, 01:41
      masz pojecie o innych religiach ...rozwoj i ich wzajemny wplyw na siebie ...masa zapozyczen i plagiatow ...historia religii...jeden nog istnial nie tylko w zydowskiej mitologii przeplatanej dla zmylki z wydarzeniami historycznymi, ale tez w starozytnym Egipcie , jesli dobrze pamietam...najwyzej kolter mnie poprawi :) byl faraon Echnaton , ktory wprowadzil jednego boga...owczesny egispski kler go obalil i przywrocil wielobostwo ....no i w ogole mnogosc roznych wierzen i zabobonow...czy to nie daje nic do myslenia ? na podstwie psychologii , psychitrii ...stany lekowe , rozne zwidy, halucynacje , zalamania nerwowe i sklonnosci osobnicze....ulomnosc ciala jak i psychiki oraz zaburzenia plciowosci ...to jest taka masa czynnikow w konfrontacji z procesami kulturotworczymi i socjologicznymi , ze i bog ewoluuje ...jego pojecie jak widzimy tez podlega ewolucji...oto staruszek z broda nadaje naraz jakimis falami do mozgu i swiadomosci w podswiadomosci przez nadswiadomosc hehehee ...widac jak boze bajania probuja nadazac za nauka uzywajac naukowych terminow w tym rzemiosle pustego slowa...dobranoc.

      p.s. wszytsko sprowadza sie do jednego zrobic z ludzi debili i okradac ich tak by sie jeszcze z tego powodu czuli szczesliwi...do tego wam bog jest potrzebny...
    • tanebo Re: Ateistyczne gusła 03.05.12, 02:18
      Co ty pierd... Sytuacja przedstawia się następująco: jest tylko jeden kanał w telewizorze. Natomiast wśród tubylców jest jeden szczególny osobnik. Mniejsza o imię. Jest charyzmatycznym psychopatą. W fakcie upadku telewizora upatruje szansę dla siebie. Mówi mianowicie współplemieńcom: "zaprawdę powiadam wam, czary mary. Hokus pokus. Prawda jest prawdą. A dowodem na to jest to że wój jest bratem ojca. A słowa wychodzące z jego ust są słowami. Zaprawdę powiadam wam ten telewizor ma jeszcze jeden kanał. Tylko że tego kanału nie widać. Ale jeśli go zobaczysz to nie zemrzesz na grypę. A jeśli zemrzesz to będziesz w lepszym świecie. Takim samym jak teraz tylko w tamtym 40 kobiet będzie chciało z tobą ciupaciać na okrągło. Dwadzieścia złotych się należy." Oczywiście większość współplemieńców ma go gdzieś. Dodaje on więc: "Patrzcie! Tam też gleba jest płaska. Zatem świat jest płaski. Skoro tak to ten który mówi że świat jest okrągły jest bluźniercą! Spalić go. Bilet na egzekucję kosztuje dwadzieścia złotych."
      zbieżność z religiami nam znanymi jest przypadkowa.
      • kotekali Re: Ateistyczne gusła 03.05.12, 11:08
        dokladnie ...tak to wyglada s krytycznego dystansu, niech kroniken wie,ze nie moze widziec swoich bledow nikt ,dlatego warto brac pod uwage to co inni mowia krytycznie...slowa przyjemne nie musza byc uczciwe, slowa uczciwe nie musza byc przyjemne
      • angelfree Re: Ateistyczne gusła 03.05.12, 22:21
        tanebo napisał:
        Sytuacja przedstawia się następująco: jest tylko jeden kanał w t
        > elewizorze. Natomiast wśród tubylców jest jeden szczególny osobnik. Mniejsza o
        > imię. Jest charyzmatycznym psychopatą. W fakcie upadku telewizora upatruje szan
        > sę dla siebie. Mówi mianowicie współplemieńcom: "zaprawdę powiadam wam, czary m
        > ary. Hokus pokus. Prawda jest prawdą. A dowodem na to jest to że wój jest brate
        > m ojca. A słowa wychodzące z jego ust są słowami.


        Amen.
    • 6burakow Re: Ateistyczne gusła 03.05.12, 02:56
      jak to jest kroniken ze jestes wypelniony / wypelniona miloscia a do ateistow zioniesz nienawiscia? i czy jestes mezczyzna ktory ma urojenia bycia kobieta czy na odwrot?
      • 4her Re: Ateistyczne gusła 03.05.12, 13:58
        A jakie ma znaczenie, czy ktos jest Krzysztof, czy Anna?
        • 6burakow Re: Ateistyczne gusła 03.05.12, 13:59
          plec nie ma znaczenia ale tendencja do urojen ma
        • pocoo Re: Ateistyczne gusła 04.05.12, 08:07

          4her napisał:

          > A jakie ma znaczenie, czy ktos jest Krzysztof, czy Anna?

          Głupszego pytana zadać nie mogłeś.
    • benek231 To bardzo rozsadne, ze w polowie swego wywodu :O) 03.05.12, 03:17
      zmieniles reke.
      Gdyby nie to zakonczenie musialoby byc widocznie gorsze.
      • pocoo Re: Mnie rozbawiło... 03.05.12, 09:53
        Jaką moc mają demony,które słuchają rozkazów jakiegoś pajaca w sukience zwanego egzorcystą? Akcesoria ,którymi sie posługuje to dar od Boga czy woda z kranu i krzyżyk ze stolarni?Jak nazywa się to pajacowanie za pieniądze?
        A egzorcyzmow można się nauczyć? Jest jakaś szkoła?
        Gusła mogą być tylko katolickie ale na pewno nie ateistyczne.

        • grgkh Tak, gusła mogą być tylko teistyczne 03.05.12, 10:43
          To jest ciekawa cecha religijnego stylu narracji - erystyczne przypisywanie własnych wad tym, którzy mogli by je wytknąć narratorowi.
        • kotekali Re: Mnie rozbawiło... 03.05.12, 11:10
          oj tak .
    • 4her Re: Ateistyczne gusła 03.05.12, 10:20
      Ateiści nie mają nawet telewizora. Mają odbiornik nastawiony na Radio Erewań, w którym gadają komuszki. I ateiści tym komuszkom wierzą jak Leninowi.
      Ludzie wierzący mają nowoczesne plazmy z setkami kanałów i maja piloty. Oczywiście telewizja to nie rzeczywistość, ale kto ma więcej? Ateiści, czy wierzący w Boga? Bogiem może być Śiwa, Wisznu, Zeus, Jahwe, Allah albo Świętowid. Nieważne. Sa rózne kanały w tej telewizji.
      Bóg, to Bóg. Wpierniczajcie ateusze swą tłustą niezdrowa kiełbaskę i słuchajcie swego trzeszczącego radyjka. :PP
      • pocoo Re: Ateistyczne gusła 03.05.12, 10:27
        4her napisał:

        > Ateiści nie mają nawet telewizora. Mają odbiornik nastawiony na Radio Erewań, w
        > którym gadają komuszki. I ateiści tym komuszkom wierzą jak Leninowi.

        Objawienie miałeś?

        > Ludzie wierzący mają nowoczesne plazmy z setkami kanałów i maja piloty.

        A to ci nowina.
        A ja jestem niewierząca i mam cztery T E L E W I Z O R Y.
        Dupiasta ta twoja wizja.
        • 4her Re: Ateistyczne gusła 03.05.12, 10:31
          pocoo napisała:

          > A ja jestem niewierząca i mam cztery T E L E W I Z O R Y.

          I oglądasz 4 rózne kanały na raz. Dlatego masz mętlik w głowie. Wróć do radia Erewań i Leninka, to będzie dla ciebie lepsiejsze.
          • pocoo Re: Ateistyczne gusła 03.05.12, 10:40
            4her napisał:

            > I oglądasz 4 rózne kanały na raz.

            Chciałabym ale boję się.

            Dlatego masz mętlik w głowie.

            Jasnowidz z woli Boga.

            Wróć do radia E
            > rewań i Leninka, to będzie dla ciebie lepsiejsze.

            Nie jesteś moją matką aby mnie pouczać i mówić co mam robić.Wiesz ,co dla mnie teraz będzie "najlepsiejsze"? Diabelski seks więc zadzieram kiece i...Ty jasnowidzu od siedmiu boleści.
          • kotekali Re: Ateistyczne gusła 03.05.12, 11:13
            nastepny pacan religiant ..
      • olek13 Wyznawca kolorowej plazmy i pilotów? 03.05.12, 10:44
        Bogowie z telewizora są prawdziwszymi, niż w istocie są. Może nawet są jedynymi?
    • olek13 Kazania kroniken 03.05.12, 10:32
      Teraz kroniken pisze, jakby ten ksiądz z ambony prawił. Dyskusji nie ma żadnej, tylko słuchać i gęby rozdziawiać. Natchniony kaznodzieja. Gada, bo tak wierzy. To nieważne, że nie ma nic poza wiarą. Wierzy i to wystarczy, by zdanie innych było z gruntu fałszywe. Nie trzeba tego dowodzić, bo przecież wierzy.
      Mamy tutaj kolejnego guru, ot co...
      • grgkh Re: Kazania kroniken 03.05.12, 10:40
        Może dałoby się wybaczyć wychwalanie wiary (uczucie pozytywne), ale przeraża poziom nienawiści i agresji w oczernianiu wszytkiego, co wiarą nie jest.

        Wiara w takiej wersji jest wojująca, gotowa zniszczyć wszystko, co jej na drodze stanie, gotowa utopić świat w wojnie, spalić wszystkie księgi poza jedną pewnie, "świętą"...
    • grgkh Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 03.05.12, 10:36
      kroniken napisała:

      > Mózg, świadomość i poznanie. Nauka poznaje mózg.

      Przede wszystkim mózg poznaje świat (opisuje go, uczy się go) i świat kształtuje mózg. Nauka to z jednej strony metoda poznawania świata i innych systemów (testowanie hipotez), a z drugiej – w potocznym rozumieniu – zbiór tego, co uznaliśmy tymczasowo za prawdziwe.

      > I co dalej? Jaka jest np. relacja mózgu do świadomości?

      Prosta – świadomość pozwala opisać przy pomocy systemu pojęciowego (zbioru definicji) świat.

      > Nauka nie wie.

      Nauka nigdy nie wie niczego na pewno. Jeden człowiek (korzystając ze swojego zasobu wiedzy) coś wie, a inny tego samego nie wie. Mów o tym, co wiedzą ludzie, ale musisz wskazać, o których myślisz.

      > Nie może wiedzieć, skoro nie jest w stanie z odkryć kryteriów,
      > które pozwalają zbadać czy dany obiekt ma świadomość czy nie.

      Jesteś do tyłu z wiedzą na ten temat. Te kryteria są z grubsza określone.

      > Nauka zna więc tylko pewien wycinek rzeczywistości,
      > czy raczej pewien obraz rzeczywistości, który jest najbardziej
      > powszechny w świadomości. Nic więcej.

      I co z tego wynika? Chyba nie to, że lepiej jest nie posługiwać się nauką? Natomiast współistnienie nauki i wiary kłóci się ze sobą, bo:
      - nauka wątpi i testuje prawdziwość;
      - wiara nie wątpi (niby dlaczego? to jest bez sensu) i posługuje się dogmatami (prawdami absolutnymi).

      Zastanawiam się, o co Ci chodzi?

      Bo chyba nie o to, że wiara jest „lepsza” od nauki, albo że daje cokolwiek wiedzy o świecie? A jeśli nie daje, to po co nam ona? Przecież wprowadza do świadomości pierwiastek dogmatyzmu. Zakłóca i kala opis świata fałszem. Narzuca ślepą podległość dogmatowi. Czyni mózg zniewolonym automatem. Czy o to Ci chodzi, by część, a może wszystkich ludzi uczynić takimi? Zrezygnować z szukania prawdziwego obrazu świata? O to chodzi? Tak ma wyglądać świat ludzi?
      • tanebo Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 03.05.12, 10:53
        Że też jeszcze ci się chce produkować. Jak grochem o ścianę. Przecież im nie zależy na poznaniu twojego zdania a na zwerbowaniu jak największej liczby frajerów. Jest takie powiedzenie - nie dyskutuj z głupcem o głupocie. I tak go nie pokonasz na jego polu. A to lektura na dziś www.racjonalista.pl/kk.php/s,7999
        • chasyd_666 Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 07.05.12, 12:53
          tanebo napisał:
          A to lektura na dziś rel="nofollow">www.racjonalista.pl/kk.php/s,7999

          Bardzo głupi i prymitywny artykuł.Nic dziwnego , że głupiejesz od tej lektury...


          --
          Radio
          www.youtube.com/watch?v=Sk7rMtLVOoM&feature=fvwrel
          • pocoo Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 07.05.12, 13:28
            chasyd_666 napisał:

            > tanebo napisał:
            > A to lektura na dziś rel="nofollow">www.racjonalista.pl/kk.php/s,7999
            >
            > Bardzo głupi i prymitywny artykuł.Nic dziwnego , że głupiejesz od tej lektury..
            > .
            Ja bardzo chętnie przeczytam cos od czego wg ciebie się mądrzeje.
      • kroniken Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 03.05.12, 11:23
        grgkh napisał:

        > Zastanawiam się, o co Ci chodzi?
        >
        > Bo chyba nie o to, że wiara jest „lepsza” od nauki, albo że daje co
        > kolwiek wiedzy o świecie? Skąd A jeśli nie daje, to po co nam ona? Przecież wprowadz
        > a do świadomości pierwiastek dogmatyzmu. Zakłóca i kala opis świata fałszem.

        Tu pies pogrzebany, czego cały czas nie jesteś w stanie zrozumieć, albo udajesz, że nie rozumiesz. Jest to prawdziwe, co mówisz, jeśli opis naukowy jest jedynym prawdziwym i niezafałszowanym. Na pewno nie jest opisem skończonym i nie wiadomo czy zafałszowanym i na ile. Nie potrafi odpowiedzieć na wiele ważnych dla ludzi pytań. Ateiści ciągle podkreślają, że naukowy obraz świata jest jedynie słusznym, prawdziwym, a każdy inny to wyraz oszołomstwa, debilizmu, itd. Co nie mieści się w opisie naukowym, nie istnieje dla ateisty. To nonsens. Jest to narzucaniem innym swojej wizji świata.

        Najprostszy przykład. Powiedz mi co dokładnie jest widziane przez ludzi w wizjach po DMT? Czym są te wizje? Jeśli nie znasz tych opisów, to poczytaj sobie trip raporty, książkę DMT -molekuła duszy. Nie wiesz co jest widziane w tych wizjach i nauka nie wie. Ponieważ nie wie, to ateista zaszufladkuje te wizje i uzna to doświadczenie za urojenie, itd. Zaszufladkuje tak, choć nie wie.

        Robi to także z życiem wewnętrznym miliardów ludzi. To absurd. Dla wielu z tych ludzi ich wiara ma także funkcję utylitarną - pomaga przetrwać we wrogim świecie, w którym muszą twardo walczyć o byt.

        >Narzuca ślepą podległość dogmatowi. Czyni mózg zniewolonym automatem.

        Nie jestem podległy żadnym dogmatom. Swoje starannie, świadomie wybrałem, po rozważeniu wszystkich możliwości, także po rozpatrzeniu oferty ateizmu. Odrzucę je, jeśli znajdę inną wizję, bardziej przekonującą mnie, i bardziej odpowiadającą mi estetycznie i etycznie. Póki co nie znalazłem. Mój mózg prawdopodobnie jest mniej zniewolony niż mózg większości ateistów. Ścieżka rozwoju świadomości wprowadza do świadomości także PRAKTYCZNĄ wiedzę, o bardzo głębokich wdrukach, które automatyzują zachowanie człowieka. Gdy wdruki te stają się treścią świadomości (co jest jeszcze czym innym niż wiedza czysto intelektualna), wtedy dopiero staje się możliwa kontrola nad nimi i świadomy wybór, co do sposobu postępowania.

        Czy o to Ci
        > chodzi, by część, a może wszystkich ludzi uczynić takimi? Zrezygnować z szukan
        > ia prawdziwego obrazu świata? O to chodzi? Tak ma wyglądać świat ludzi?
        >
        Chodzi mi o to by każdy mógł szukać jak chce i gdzie chce, a nie tylko według jedynie słusznego modelu grgkh.
        • 4her Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 03.05.12, 11:30
          Lumpior sie modli do Dody, Pocoo do Nergala, Grghaka do Darwina. Kazdy ma swego boga.
          • pocoo Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 03.05.12, 15:16
            4her napisał:

            > Lumpior sie modli do Dody, Pocoo do Nergala, Grghaka do Darwina. Kazdy ma swego
            > boga.
            Czy każdy religijny ma takie "trafione" wizje? Dla mnie nie pierwszyzna.Ja nie modlę się do nikogo chyba że...troszkę do męża jak potrzebuję większą gotówkę na rozpustę.Nigdy mi nie odmawia.A twój Bóg? Głuchy na twoje modły? Pomódl się o zdrowie kogoś bliskiego a ...na stypie ,po paru kielonkach znów będziesz miał wizje i modlił się od nowa.
            • 4her Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 03.05.12, 15:21
              Bóg nie jest od załatwiania twoich prywatnych interesów.
              Smierć jest naturalna, choroby też. "Nie walcz z prądem".
              • pocoo Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 03.05.12, 15:28
                4her napisał:

                > Bóg nie jest od załatwiania twoich prywatnych interesów.

                Po co zatem się modlisz? Modlisz się za innych bo wiesz ,że i tak Bóg modłów niw wysłuchuje.

                > Smierć jest naturalna, choroby też. "Nie walcz z prądem".

                Oooooo...to jakieś herezje ateistyczne.
                My się znamy,znów zmienileś nick?
              • kolter-xl Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 03.05.12, 16:32
                4her napisał:

                > Bóg nie jest od załatwiania twoich prywatnych interesów.
                > Smierć jest naturalna, choroby też. "Nie walcz z prądem".

                No a konkretnie który bóg ? Bo ten o którym ja czytałem w książce o której nawet nie słyszałeś Biblii , mówi co innego !! No wiec o którym bogu mowa ???
              • grgkh Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 03.05.12, 18:23
                4her napisał:

                > Bóg nie jest od załatwiania twoich prywatnych interesów.

                Bóg nic nie "załatwi", bo nie istnieje.
                • 4her Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 03.05.12, 18:48
                  grgkh napisał:
                  > Bóg nic nie "załatwi", bo nie istnieje.

                  Śiwa nie istnieje? I prorok Jezus Chrystus- Król Polski?
                  Dobre. Idź do lekarza istoto człowiecza.
                  • grgkh Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 03.05.12, 22:49
                    4her napisał:

                    > grgkh napisał:
                    > > Bóg nic nie "załatwi", bo nie istnieje.
                    >
                    > Śiwa nie istnieje? I prorok Jezus Chrystus- Król Polski?

                    Według mnie nie istnieją. Czy mogę mieć na ten temat własne zdanie? Czy może być ono prawdziwe?

                    > Dobre. Idź do lekarza istoto człowiecza.

                    A Zeus, Jowisz, Ra, Amon, Wisznu, Światowid, Odyn, Amaterasu, Marduk, Anangana, Quetzalcoatl, Enlil, Ukko, Ormuzd i inni, czy istnieją?

                    Czy istnieją WSZYSCY bogowie?
                    • pocoo Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 04.05.12, 07:05
                      grgkh napisał:


                      > A Zeus, Jowisz, Ra, Amon, Wisznu, Światowid, Odyn, Amaterasu, Marduk, Anangana,
                      > Quetzalcoatl, Enlil, Ukko, Ormuzd i inni, czy istnieją?
                      >
                      A jak? Jeden za wszystkich,wszyscy za jednego?

                      > Czy istnieją WSZYSCY bogowie?

                      Oczywiście,od zawsze istnieją.Światowid stoi u mnie w domu, wysoki,przystojny o czterech boskich twarzach.Och...
                      • astrotaurus Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 04.05.12, 13:54
                        pocoo napisała:

                        **Oczywiście,od zawsze istnieją.Światowid stoi u mnie w domu, wysoki,przystojny o czterech boskich twarzach.Och...***

                        A... hmmmm... smoczki... też ma cztery... szczęściaro?
                      • 4her Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 04.05.12, 14:11
                        Aktualnie liczy się tylko Śiwa i jego prorok Jezus.
                    • 4her Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 04.05.12, 12:41
                      grgkh napisał:

                      > Czy istnieją WSZYSCY bogowie?

                      Głupie pytanie. Pokonani bogowie nie istnieją, albo nie mają znaczenia. To chyba oczywiste.
                      • jeepwdyzlu 4her 04.05.12, 12:51
                        to wątek założony przez kroniken
                        Ty się tu tylko wpier dalasz
                        bez sensu, namysłu, bez dowcipu nawet
                        twoje żałosne posty przypominają mi oszołoma
                        taki sam zerowy poziom
                        chcesz dołączyć do tego matkoje bcy
                        Twój problem
                        jeep
                        • 4her Re: 4her 04.05.12, 14:09
                          moje wpisy sa najlepsze, najciekawsze, najdowcipniejsze...
                          • grgkh Re: 4her 07.05.12, 16:25
                            4her napisał:

                            > moje wpisy sa najlepsze, najciekawsze, najdowcipniejsze...

                            Twoje wpisy są alogiczne.
                        • chasyd_666 Re: 4her 07.05.12, 16:45
                          jeepwdyzlu napisał:

                          > to wątek założony przez kroniken
                          > Ty się tu tylko wpier dalasz
                          > bez sensu, namysłu, bez dowcipu nawet
                          > twoje żałosne posty przypominają mi oszołoma
                          > taki sam zerowy poziom

                          To tak jak pocoo , astrotaurus, pvf i... ty :)


                          --
                          Radio
                          www.youtube.com/watch?v=Sk7rMtLVOoM&feature=fvwrel
                          • pocoo Re: 4her 07.05.12, 18:47
                            chasyd_666 napisał:

                            > > twoje żałosne posty przypominają mi oszołoma
                            > > taki sam zerowy poziom
                            >
                            > To tak jak pocoo , astrotaurus, pvf i... ty :)

                            Pełna miłosierdzia Bożego i tolerancji twierdzę,że jesteś niewyżyty,żyjący w celibacie CHAM.
                            Udowodnij,ze nie mam racji.
                            • chasyd_666 Re: 4her 09.05.12, 09:21
                              > Pełna miłosierdzia Bożego i tolerancji twierdzę,że jesteś niewyżyty,żyjący w ce
                              > libacie CHAM.
                              > Udowodnij,ze nie mam racji.

                              Potwierdzasz moje twierdzenie... :)

                              Sama oceń poziom intelektualny swojego wpisu :) :

                              "> Czy istnieją WSZYSCY bogowie?

                              Oczywiście,od zawsze istnieją.Światowid stoi u mnie w domu, "
                              • pocoo Re: Chasyd_666...mocy piekielna... 13.05.12, 11:40
                                chasyd_666 napisał:


                                > Sama oceń poziom intelektualny swojego wpisu :) :
                                >
                                > "> Czy istnieją WSZYSCY bogowie?
                                >
                                > Oczywiście,od zawsze istnieją.Światowid stoi u mnie w domu, "

                                Nie jesteś w stanie udowodnić,że nie mam racji więc się nie wysilaj.
                                • chasyd_666 Re: pocoo...mocy debilna... 13.05.12, 13:07
                                  > > Oczywiście,od zawsze istnieją.Światowid stoi u mnie w domu, "
                                  >
                                  > Nie jesteś w stanie udowodnić,że nie mam racji


                                  Jeśli twierdzisz , że w twoim domu stacjonuje bóg - to masz niezłą schizę... :))


                                  --
                                  Bow
                                  www.youtube.com/watch?v=O3bjHyc8AOo&feature=related
                                  • pocoo Re: pocoo...mocy debilna... 13.05.12, 13:46
                                    chasyd_666 napisał:


                                    > Jeśli twierdzisz , że w twoim domu stacjonuje bóg - to masz niezłą schizę... :)

                                    Co znaczy "stacjonuje"? Stoi sobie spokojnie w jednym z pokoi goscinnych.Towrzyszą mu bogowie buddyjscy i hinduscy.
                                    Objawem "schizy" moze być to,że w innym pokoju goscinnym siedzi piękny ogoniasty diabeł z rogami,(a wiszą jeszcze trzy),wisi dwumetrowy anioł,stoją dwie obnażone anielice,wiszą dwie "matki boskie" i dwa Jezusy(jedna ikona i jeden z gitarą w kapeluszu).Rzeźby i płaskorzeźby sa jedyne w swoim rodzaju,niepowtarzalne.Wolno mi.
                                  • kotekali chasyd niczego nie umie udowodnic 13.05.12, 14:00
                                    bog katolicki stoi u mnie na polce ...jak chasyd moze w to wierzyc ?? to chore przeciez :)

                                    kler i jego budowle i jego bajki chasyd uznal za dowod ...przeciez to chore:)

                                    z chasydem mozna tylko gadac dla smiechu :)

                                    Autor: astrotaurus ☺ 28.04.12, 12:24
                                    Dodaj do ulubionych Skasujcie
                                    Odpowiedz cytując Odpowiedz
                                    chasyd_666 napisał:

                                    ja: absolut to termin filozoficzny. Nikt rozumny nie postuluje istnienia desygnatu tego terminu w rzeczywistości.
                                    chasyd: **Udowodnij**
                                    Bardzo śmieszne kiedy tuman powtarzający idiotyzmy po starożytnych pastuchach stroi się w piórka nauki i nagle twierdzi, że dowody są niezbędne!
                                    I oczywiście jak rasowy bezczelny nieuk domaga się dowodów na nieprawdziwość nieuzasadnionych, niedowiedzionych nijak bajęd. I nie jest w stanie w swoim otumanionym umyśle pojąć, że ze zwykłego nieuka staje się bezczelnym, hałaśliwym nieukiem. Że jego buta nie usprawiedliwia i nie wyjaśnia głoszonych bredni, ani nie czyni go człowiekiem rozumnym dążącym do prawdy.

                                    W tym przykładzie tak samo: to Ty masz wskazać, że absolut nie jest terminem wyłącznie filozoficznym. Ty masz wskazać rozumny postulat istnienia desygnatu tego pojęcia w rzeczywistości. Ja na Twoje debilne żądanie musiałbym wymieniać wszystkie encyklopedie, podręczniki, opracowania itp, a przecież wystarczy słowo: nigdzie! Nigdzie poza filozofią (i teologią) nie funkcjonuje absolut i nigdzie nie ma rozumnej tezy istnienia absolutu jako elementu czy cechy rzeczywistości.
                                    • pocoo Re: chasyd niczego nie umie udowodnic 13.05.12, 14:54
                                      kotekali napisał:

                                      > Bardzo śmieszne kiedy tuman powtarzający idiotyzmy po starożytnych pastuchach s
                                      > troi się w piórka nauki i nagle twierdzi, że dowody są niezbędne!
                                      ... I nie jest w stanie w swoim otuma
                                      > nionym umyśle pojąć, że ze zwykłego nieuka staje się bezczelnym, hałaśliwym nie
                                      > ukiem. Że jego buta nie usprawiedliwia i nie wyjaśnia głoszonych bredni, ani ni
                                      > e czyni go człowiekiem rozumnym dążącym do prawdy.

                                      Ująłeś to tak trafnie,ze mogę się pod tym tylko podpisać.Do niego to i tak nie dotrze.Aby cokolwiek zrozumieć ,musiałby mieć chociaż szczątki rozumu.
                                      • kotekali Re: chasyd niczego nie umie udowodnic 13.05.12, 18:25
                                        to astrotaurus ....ja tyllko to wkleiilem , tez uwazam , ze jest to celne i nie trzeba nic wiecej dodawac

                                        chasyd to duren w dodatku tepy cham o wielkim mniemanku , gdyby bog istnial na pewno kopnal by go w doope , zeby wiecej nie kompromitowal boga swym debilizmem

                                        w sumie nic dziwnego, czy madry bog moglby stworzyc cos tak glupiego jak chasyd??
                                      • chasyd_666 poziom pocoo... 20.05.12, 09:52
                                        > Ująłeś to tak trafnie,ze mogę się pod tym tylko podpisać.

                                        Słusznie, bo macie podobny poziom "intelektualny" :))

                                        Do niego to i tak nie
                                        > dotrze

                                        A co ma 'dotrzeć' ? Wasza głupota ?...
                                        • kolter-xl Re: poziom pocoo... 20.05.12, 11:15
                                          Do butów jej nie sięgasz prostaku parafialny
                                        • pocoo Re: Chasydzie "bidoczku" 21.05.12, 06:26
                                          chasyd_666 napisał:


                                          > Słusznie, bo macie podobny poziom "intelektualny" :))

                                          To co piszesz odbieram jako okrzyk rozpaczy z bezsilności. Chciałbyś dosięgnąć naszego poziomu ale to dla ciebie odległa galaktyka.
                                          Chciałbyś pocałować mnie w dupsko ale to dla ciebie Himalaje.Mierz siły na zamiary.
                                          Nic nie stoi na przeszkodzie abyś znalazł rozmówcę na swoim poziomie .Gwarantuję,że nie spadniesz, ani się nie przewrócisz.
                                  • kolter-xl Re: pocoo...mocy debilna... 13.05.12, 18:33
                                    chasyd_666 napisał:

                                    > > > Oczywiście,od zawsze istnieją.Światowid stoi u mnie w domu, "
                                    > >
                                    > > Nie jesteś w stanie udowodnić,że nie mam racji
                                    >
                                    >
                                    > Jeśli twierdzisz , że w twoim domu stacjonuje bóg - to masz niezłą schizę... :)

                                    No jak widać znawca pism się odezwał :))) Pocco boga nie ma w domu ,a ty w sercu sługo szatana :)))
                                    • pocoo Re: pocoo...mocy debilna... 14.05.12, 05:32
                                      kolter-xl napisał:
                                      > No jak widać znawca pism się odezwał :))) Pocco boga nie ma w domu ,a ty w ser
                                      > cu sługo szatana :)))

                                      Buuu....a ja debilka uwierzyłam,że Bóg jest wszędzie .
                                      Z tymi wierzącymi to bywa tak,że jeden ma Boga w palcu,drugi w uchu a "kaleczny" chasyd bez serca ma swojego Boga w du..pie.
                                      • kolter-xl Re: pocoo...mocy debilna... 14.05.12, 09:06
                                        pocoo napisała:

                                        > kolter-xl napisał:
                                        > > No jak widać znawca pism się odezwał :))) Pocco boga nie ma w domu ,a ty
                                        > w ser
                                        > > cu sługo szatana :)))
                                        >
                                        > Buuu....a ja debilka uwierzyłam,że Bóg jest wszędzie .

                                        Bóg jest o ile wiem jest w niebie :)) mieszkasz w niebie ?? O ile ja wiem nic w biblii nie zapisano ze bóg jest na ziemi , no a Jezus ma dopiero na wielkiej chmurze tu przybyć ,ale nie pytaj mnie kiedy .

                                        > Z tymi wierzącymi to bywa tak,że jeden ma Boga w palcu,drugi w uchu a "kaleczny
                                        > " chasyd bez serca ma swojego Boga w du..pie.

                                        Nie ,on raczej w dupie ma to co mu jego wikary zaciśnie .
                      • grgkh Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 07.05.12, 16:24
                        4her napisał:

                        > grgkh napisał:
                        >
                        > > Czy istnieją WSZYSCY bogowie?
                        >
                        > Głupie pytanie. Pokonani bogowie nie istnieją, albo nie mają znaczenia. To chyb
                        > a oczywiste.

                        No to nie istnieją żadni bogowie, bo JA POKONAŁEM wszystkich. A Ty MUSISZ przyjąć to do widomości, bo jest to zgodne z Twoim własnym założeniem.
                    • chasyd_666 Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 07.05.12, 16:37
                      > Według mnie nie istnieją. Czy mogę mieć na ten temat własne zdanie? Czy może by
                      > ć ono prawdziwe?

                      Czy istnienie Boga może być prawdziwe ? :)
                      • grgkh Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 07.05.12, 19:57
                        chasyd_666 napisał:

                        > > Według mnie nie istnieją.
                        > > Czy mogę mieć na ten temat własne zdanie?
                        > > Czy może być ono prawdziwe?
                        >
                        > Czy istnienie Boga może być prawdziwe ? :)

                        W sensie prawdy absolutnej? Absolutnie nie. Bo nie może być prawdy absolutnej, gdy dane do jej ustalenia absolutnymi nie są - a taki jest świat widziany naszymi zmysłami i nasze miejsce w nim. Brakuje nam odniesienia do aksjomatów, tak jak np. w jakimś systemie matematycznym. Tam prawda wynikająca z odnoszenia się do aksjomatów jest absolutna.

                        Najpierw "istnienie boga" musiałoby być logicznie niesprzeczne i "potrzebne" w wyjaśnianiu świata. Czy spełnia te warunki? Nie.

                        Ale popatrzmy "co by było gdyby spełniało"...

                        Informacja na temat boga pochodzi z naszego zewnętrza. Nasze zewnętrze jest światem. Świat nam oferuje oczywiście jakąś informację, ale nie jest pewne, czy ona jest prawdziwa w takiej postaci, w jakiej do nas dociera. Może być niedokładna, a my możemy ją mylnie zinterpretować.

                        W jaki sposób zwiększamy nasze szanse, by wyeliminować zakłócenia powodujące potencjalnie błędną interpretację? Tylko w taki, żeby możliwie najlepiej rozpoznać kontekst (czynniki zakłócające) i powtarzać we wszystkich możliwych sytuacjach po wielokroć "doświadczenie istnienia".

                        Wiadomo, że nasz mózg potrafi wyczyniać fantastyczne brewerie, wytwarzać spontanicznie wrażenia - np. sny, złudzenia optyczne, słuchowe i inne albo pod wpływem jakichś czynników (narkotyki itp). "Doświadczanie istnienia" może przecież być takim omamem. I z tym trzeba się liczyć. Bywają też omamy grupowe, sugestie, autosugestie...

                        A istnienie boga, którego definiujemy POZA światem, a potem widzimy WEWNĄTRZ świata jest logicznie sprzeczne.

                        Nie, istnienie boga nie może być prawdziwe.

                        PS. Pisz boga małą literą. Ja w takich uogólnieniach nie rozmawiam o konkretnym bogu. Wszystkich wierzących traktuję tak samo. Wszyscy, bez względu na imiona swoich bogów i ich definicje, mają takie samo wrażenie istnienia i prawo, by tlko w swoją wersję wierzyć.

                        Jak widzisz, takie postawienie sprawy czyni boga indywidualnym, prywatnym i osobistym odczuciem, a nie obiektem istniejącym ponad wszystkimi wierzącymi. Wspólna jest analogiczna konstrukcja mózgu i podobny sposób odczuwania.
                        • chasyd_666 Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 20.05.12, 09:55
                          > > Czy istnienie Boga może być prawdziwe ? :)
                          >
                          > W sensie prawdy absolutnej?

                          W sensie istnienia :)


                          --
                          www.youtube.com/watch?v=mFerLNdpwO4
                          • grgkh Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 21.05.12, 01:08
                            chasyd_666 napisał:

                            > > > Czy istnienie Boga może być prawdziwe ? :)
                            > >
                            > > W sensie prawdy absolutnej?
                            >
                            > W sensie istnienia :)

                            A co to jest "sens istnienia"? Czy rozumiesz definicję "istnienia"? A definicję "prawdy"?

                            Te pojęcia wiążą się z logiką, są jej częścią. Używanie ich poza logiką nie ma sensu.

                            Prawda to zgodność z regułami i danymi. Dotyczy jakiegoś systemu. Dla któregoś z systemów matematycznych (są różne) jest to zgodność z aksjomatami i regułami logiki, która obowiązuje w tym systemie. Dla ŚWIATA jest to zgodność z danymi ze świata - niestety, ale tylko chwilowymi (obserwacje) oraz logiką, która jest jedna i nie ma innej (tej używamy w myśleniu). Niezgodność z danymi jest fałszem. W stosunku do hipotez, które chcielibyśmy, żeby opisywały nam świat (to my je proponujemy i badamy ich prawdziwość) musimy badać ich prawdziwość. Skutkiem pozytywnej weryfikacji pojawia się coś takiego jak "istnienie".

                            Istnienie MY wypowiadamy. Umieszczamy je w swoim opisie świata. Ale jak jest naprawdę, tego nigdy się nie dowiemy, bo świat to nie jest system taki jak matematyczne. W tamtym założenia, aksjomaty są znane i NIEZMIENNE. One wyznaczają na zawsze jedną tylko wersję systemu i nie wolno się do nich nie odnosić.

                            Istnienie w opisie świata, wypowiedziane przez nas, odnosi się do ulotnych, chwilowych, zawsze teraźniejszych danych, które pełnią rolę namiastki założeń (mogą być błędne, co nie występuje w matematyce). Opis świata w naszej głowie jest naszym opisem, a nie światem. Istnienie, które tam się pojawi, jest skutkiem naszego, logicznego rozumowania. Nie ma innej drogi.

                            Ty myślisz o świecie jako czymś absolutnym, do czego się możesz odnieść. Ale przecież co dzień możesz mieć inne informacje o świecie i dlatego co dzień Twój opis świata nie będzie niczym więcej niż tylko jego opisem. Dla nas nie ma świata absolutnego, bo nie znamy absolutnych założeń świata. I nigdy ich jako takich (absolutnych) nie poznamy.

                            Pomiędzy aksjomatami świata i obrazem, który my widzimy jest wiele okazji, żeby prawdziwy, matematyczny sens tych założeń zatarł się. Nie wiemy, co jest "po drodze" i nigdy się nie dowiemy.

                            A więc bierzmy to, co uda nam się zaobserwować i w minimalnie skomplikowany sposób (możliwie najprościej) opisujmy. I to jest właśnie opis świata.

                            I nie może być w nim niczego spoza świata, bo opis świata opisuje TYLKO świat, a nie coś, co jest poza nim. To sama definicja uniemożliwia nam mówienie o zaświatach (i do tego jeszcze w opisie świata), bo zaświaty NIE DOSTARCZĄ NAM Z DEFINICJI informacji o sobie, bo są POZA światem, poza możliwością informowania nas o sobie.

                            I dlatego istnienia bogów nie ma. Zresztą, KTÓREGO boga? jak zdefiniowanego? Tyle tych definicji i możliwości jest... Szkoda na to czasu. Ja to ignoruję. I zajmuję się tylko światem.
                        • chasyd_666 Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 20.05.12, 10:04
                          PS

                          > Nie, istnienie boga nie może być prawdziwe

                          Nie podałeś logicznego dowodu tej tezy


                          --
                          www.youtube.com/watch?v=mFerLNdpwO4
                          • grgkh Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 21.05.12, 01:22
                            chasyd_666 napisał:

                            > PS
                            >
                            > > Nie, istnienie boga nie może być prawdziwe
                            >
                            > Nie podałeś logicznego dowodu tej tezy

                            Podawałem nie jeden raz, ale dla Ciebie powtórzę to. Im więcej razy to piszę, tym większa szansa jest na to, że ktoś nowy to przeczyta.

                            Wszystkie istnienia, o których mówimy dotyczą świata. Pojawiają się w opisie świata wtedy, gdy dołączamy do opisu świata nową hipotezę, której prawdziwość potwierdziliśmy.

                            Czy Ty istniejesz? Pewnie uważasz, że tak. A na jakiej podstawie tak twierdzisz? Bo masz DOWÓD - obserwację siebie.

                            Widzisz? Był dowód i jego skutek - hipoteza o twoim istnieniu została zweryfikowana. Można ją dołączyć do innych hipotez opisujących świat. I jej skutek - Twoje istnienie. ISTNIENIE JEST SKUTKIEM DOWODU. Czy to rozumiesz?

                            A teraz mi powiedz, dlaczego niektóre hipotezy chciałbyś włączać do opisu świata bez dowodów, twierdząc, że są one prawdziwe?

                            Gdybyśmy tak robili, to zapanowałby chaos i opis świata roiłby się od wprowadzonych tam istnień, z których część byłby udowodniona, a reszta weszłaby tam na lewych papierach. I wtedy cały sens "istnienia" zostałby logicznie wykoślawiony, a istnienie przestałoby oznaczać inwentaryzację rzeczywistego stanu opisu świata.

                            Czy teraz rozumiesz, dlaczego powinniśmy się trzymać definicji?

                            A istnienie BOGÓW (liczba mnoga zawierająca nieskończoną ich ilość) nie może być prawdziwe z drugiego jeszcze powodu: obserwujemy świat i opisujemy go w opisie świata. A Ty mówisz o bogu w zaświatach. Zrozum, opis świata nie zawiera opisu zaświatów. Z definicji. Bo nie ma obserwacji zaświatów, a opisywać się da tylko to, co obserwujemy, skąd mamy informację.

                            I to jest drugi gwałt na logice.
                            • chasyd_666 Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 08.06.12, 17:16
                              > Był dowód i jego skutek - hipoteza o twoim istnieniu została zweryfiko
                              > wana. Można ją dołączyć do innych hipotez opisujących świat. I jej skutek - Two
                              > je istnienie. ISTNIENIE JEST SKUTKIEM DOWODU. Czy to rozumiesz?

                              Na tyle, na ile można zrozumieć bredzenie paranoika... :)
                              A więc Neptun nie istniał , zanim nie został odkryty :)
                              Ale jak mógł być odkryty, skoro nie istniał ??... :)))))))

                              > A teraz mi powiedz, dlaczego niektóre hipotezy chciałbyś włączać do opisu świat
                              > a bez dowodów

                              Tak robią naukowcy, tworząc hipotetyczne opisy świata - i ja tak robię

                              Niezależnie od tego każdy ma swój światopogląd oparty na wierze - ty również :)

                              > Czy teraz rozumiesz, dlaczego powinniśmy się trzymać definicji?

                              Ja to zawsze rozumiałem - w przeciwieństwie do ciebie :) Ty masz z tym ciągłe problemy...


                              --
                              www.youtube.com/watch?v=6I3S8lPM6qM&feature=related
                              • grgkh Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 09.06.12, 11:22
                                chasyd_666 napisał:

                                > > Był dowód i jego skutek - hipoteza o twoim istnieniu została zweryfiko
                                > > wana. Można ją dołączyć do innych hipotez opisujących świat. I jej skutek
                                > - Two
                                > > je istnienie. ISTNIENIE JEST SKUTKIEM DOWODU. Czy to rozumiesz?
                                >
                                > Na tyle, na ile można zrozumieć bredzenie paranoika... :)

                                Jesteś niegrzeczny.

                                > A więc Neptun nie istniał , zanim nie został odkryty :)

                                Tak, planeta Neptun POJAWIŁA się w ludzkich opisach świata (zaistniała tam) dopiero od pewnego czasu. Wcześniej jej istnienia nie tam nie było.

                                > Ale jak mógł być odkryty,

                                Mógł być odkryty dopiero wówczas, gdy pojawiła się odpowiednia informacja źródłowa. O obiektach. dla których brakuje nam informacji źródłowej logika mówi, że NIE WIEMY czy te obiekty istnieją.

                                > skoro nie istniał ??... :)))))))

                                Istnienie jest skutkiem przypisania prawdy hipotezie - jest elementem naszego opisu świata. W naszej świadomości występują TYLKO TAKIE istnienia.

                                > > A teraz mi powiedz, dlaczego niektóre hipotezy chciałbyś
                                > > włączać do opisu świata bez dowodów
                                >
                                > Tak robią naukowcy, tworząc hipotetyczne opisy świata - i ja tak robię

                                Naukowcy włączają do ppisu świata tylko to, CO TŁUMACZY jakieś elementy tego opisu świata. Niczego zbędnego, nic nietłumaczącego, nie włącza się do opisu świata, bo to tego opisu nie dotyczy.

                                Kreator nie należy do opisu świata, bo z definicji jest POZA światem. Jeśli go mimo to włączasz do opisu świata, to robisz to wbrew definicji, błędnie.

                                > Niezależnie od tego każdy ma swój światopogląd oparty na wierze - ty rów
                                > nież :)

                                Twoja "wiara" jest w stu procentach oparta na BRAKU DOWODU na istnienie (np. boga).

                                Oczywiście wolno Ci być dowolnie alogicznym, a mnie wolno - zgodnie z prawdą - to mówić. :)

                                > > Czy teraz rozumiesz, dlaczego powinniśmy się trzymać definicji?
                                >
                                > Ja to zawsze rozumiałem

                                Ty zawsze tylko mówisz, że rozumiałeś, a to jest coś innego. :)

                                >- w przeciwieństwie do ciebie :)

                                Tak, w przeciwieństwie do mnie, bo ja zawsze staram się rozumieć to, o czym mówię, że to rozumiem.

                                > Ty masz z tym ciągłe problemy...

                                :)

                                Z tym czyli z Twoimi deklaracjami, które są fałszywe.
                            • chasyd_666 Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 08.06.12, 17:25
                              > A istnienie BOGÓW (liczba mnoga zawierająca nieskończoną ich ilość) nie może by
                              > ć prawdziwe z drugiego jeszcze powodu: obserwujemy świat i opisujemy go w opisi
                              > e świata. A Ty mówisz o bogu w zaświatach. Zrozum, opis świata nie zawiera opis
                              > u zaświatów. Z definicji. Bo nie ma obserwacji zaświatów, a opisywać się da tyl
                              > ko to, co obserwujemy, skąd mamy informację.
                              >
                              > I to jest drugi gwałt na logice

                              Ty sam (w innym miejscu) pisałeś o zaświatach (tam umieściłeś prawa fizyki)
                              Gwałcisz własną logikę ?... :)

                              --
                              www.youtube.com/watch?v=3ww-pKVClzU&list=AL94UKMTqg-9CWBR6DxMUFBF9z336lUwNh&index=5&feature=plcp
                              • grgkh Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 09.06.12, 11:58
                                chasyd_666 napisał:

                                > > A istnienie BOGÓW (liczba mnoga zawierająca nieskończoną
                                > > ich ilość) nie może być prawdziwe z drugiego jeszcze powodu:
                                > > obserwujemy świat i opisujemy go w opisie świata.
                                > > A Ty mówisz o bogu w zaświatach. Zrozum, opis świata
                                > > nie zawiera opisu zaświatów. Z definicji.
                                > > Bo nie ma obserwacji zaświatów, a opisywać się da tylko to,
                                > > co obserwujemy, skąd mamy informację.
                                > >
                                > > I to jest drugi gwałt na logice
                                >
                                > Ty sam (w innym miejscu) pisałeś o zaświatach (tam umieściłeś prawa fizyki)
                                > Gwałcisz własną logikę ?... :)

                                Według mnie zaświaty dla wnętrza świata (a więc właśnie dla nas) nie istnieją. To nie jest mój wymysł - tak wynika z uniwersalnych reguł logiki.
              • pvf Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 04.05.12, 07:56
                4her napisał:

                > Bóg nie jest od załatwiania twoich prywatnych interesów.
                > Smierć jest naturalna, choroby też. "Nie walcz z prądem".

                Mam nadzieję, że nigdy nie chodzisz do lekarza, wszak jesteś człowiekiem z zasadami, hehehe.
                • 4her Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 04.05.12, 12:43
                  pvf napisał:
                  > Mam nadzieję, że nigdy nie chodzisz do lekarza, wszak jesteś człowiekiem z zasa
                  > dami, hehehe.

                  Chodzę do lekarzy, których Bóg mi zsyła. Albo raczej to oni do mnie przychodzą.
                  Ale znaczenie medycyny jest baaardzo przeceniane.
                  • kolter-xl Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 04.05.12, 14:18
                    4her napisał:

                    > pvf napisał:
                    > > Mam nadzieję, że nigdy nie chodzisz do lekarza, wszak jesteś człowiekiem
                    > z zasa
                    > > dami, hehehe.
                    >
                    > Chodzę do lekarzy, których Bóg mi zsyła. Albo raczej to oni do mnie przychodzą.

                    No a z nimi dwóch dobrze odżywionych sanitariuszy z kaftanem z przydługimi rękawami ??

                    > Ale znaczenie medycyny jest baaardzo przeceniane.

                    Widać po tobie :((
          • kolter-xl Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 03.05.12, 16:23
            4her napisał:

            > Lumpior sie modli do Dody, Pocoo do Nergala, Grghaka do Darwina. Kazdy ma swego
            > boga.

            Ty do janka z Wadowic .
        • olek13 Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 03.05.12, 11:36
          kroniken napisała:

          > Nie jestem podległy żadnym dogmatom.
          Łudzisz się. Jak każdy człowiek masz ograniczone postrzeganie, choćby przez filtry swoich przekonań. Zaraz napiszesz, że skoro odrzucasz dogmaty, to masz mniej ograniczeń. A ja Ci napiszę, że podlegasz za to ograniczeniom swoich wyobrażeń, że jesteś taki wolny od ograniczeń. Bo nawet nie widzisz, jakie masz ograniczenia. To jest zresztą właśnie cecha wszelkich filtrów postrzegania: nie widzi się ich oddziaływania.
          Śnisz swój sen, zarzucają innym, że śnią. No ale przecież Twój sen jest "prawdziwszy", więc co inni mogą o tym wiedzieć...
          Jesteś tak samo zakłamany jak ci, którym zakłamanie zarzucasz. Tyle że posługujesz się inną frazeologią.
          • kroniken Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 03.05.12, 12:06
            olek13 napisał:

            > kroniken napisała:
            >
            > > Nie jestem podległy żadnym dogmatom.
            > Łudzisz się. Jak każdy człowiek masz ograniczone postrzeganie, choćby przez fil
            > try swoich przekonań. Zaraz napiszesz, że skoro odrzucasz dogmaty, to masz mnie
            > j ograniczeń. A ja Ci napiszę, że podlegasz za to ograniczeniom swoich wyobraże
            > ń, że jesteś taki wolny od ograniczeń. Bo nawet nie widzisz, jakie masz ogranic
            > zenia. To jest zresztą właśnie cecha wszelkich filtrów postrzegania: nie widzi
            > się ich oddziaływania.
            > Śnisz swój sen, zarzucają innym, że śnią. No ale przecież Twój sen jest "prawd
            > ziwszy", więc co inni mogą o tym wiedzieć...
            > Jesteś tak samo zakłamany jak ci, którym zakłamanie zarzucasz. Tyle że posługuj
            > esz się inną frazeologią.

            Twoja odpowiedź wskazuje, że wybiórczo podchodzisz do tego co napisałem. Nie wiem, czy świadomie czy nie, czy nie chce Ci się pisać, ale coś skrobniesz dla spokoju ateistycznego sumienia.

            Napisałem: "Nie jestem podległy żadnym dogmatom. Swoje starannie, świadomie wybrałem (...)" Co swoje? Dogmaty. Piszę o tym, że wybrałem dla siebie dogmaty, nie ostateczną prawdę. Jest to wypowiedź, która wskazuje, że jestem świadomy, że nie mam żadnego monopolu na ostateczną prawdę. Zresztą w świetle tego co wierzę, poznanie dokonuje się poprzez uwolnienie świadomości od przywiązania do jakichkolwiek treści świadomości, w tym od wszelkich: ateistycznych, teistycznych, agnostycznych, politeistycznych, nihilistycznych, itd., przekonań, konstrukcji intelektualnych :) :) Uwolniona świadomość nie zajmuje się tym wszystkim, bo poza to wszystko wykracza. W krainę ateistycznego niebytu, gdzie niebyt jest bytem, a istnienie zapomnieniem ;)
            • mieux Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 03.05.12, 12:35
              >Piszę o tym, że wybrałem dla siebie dogmaty, nie ostateczną prawdę. Jest to wypowiedź, która wskazuje, że jestem świadomy, że nie mam żadnego monopolu na ostateczną prawdę. Zresztą w świetle tego co wierzę, poznanie dokonuje się poprzez uwolnienie świadomości od przywiązania do jakichkolwiek treści świadomości, w tym od wszelkich: ateistycznych, teistycznych, agnostycznych, politeistycznych, nihilistycznych, itd., przekonań, konstrukcji intelektualnych :) :) Uwolniona świadomość nie zajmuje się tym wszystkim, bo poza to wszystko wykracza.

              Tak jest często w nauce. Najpierw poznanie czegoś, potem rzeczy następnych, które zaczynają tworzyć sprzeczności. Następuje odrzucenie wszystkiego lub części i ponowne układanie tak, aby całość była spójna. Ten proces trwa ciągle.
              Jeśli ktoś się zatrzymuje kurczowo przy jednej hipotezie to znaczy, że przestał się rozwijać.

              Na tym forum nie ma rozwoju.
              Cokolwiek wykracza poza ateizm jest odrzucane jako niepasujące do ateizmu.

              Jak znajdziesz jakieś forum, gdzie jest dyskusja religijna to daj znać.
              • 4her Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 03.05.12, 13:22
                mieux napisała:

                > Na tym forum nie ma rozwoju.
                > Cokolwiek wykracza poza ateizm jest odrzucane jako niepasujące do ateizmu.

                Na tym forum jest kilkunastu dyżurnych komuszków, którzy za pieniądze albo "dla idei" plują na wierzących i nieudolnie próbują ośmieszać.

                > Jak znajdziesz jakieś forum, gdzie jest dyskusja religijna to daj znać.

                Są takie zamknięte fora, ale tam jest cenzura gorsza niż tutaj w GW. Akurat RF cenzurowane nie jest, bo ma spełniać zadania antyreligijne.
                • mieux Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 03.05.12, 14:16
                  > Na tym forum jest kilkunastu dyżurnych komuszków, którzy za pieniądze albo "dla idei" plują na wierzących i nieudolnie próbują ośmieszać.

                  Też zastanawiałam się, czy są na etatach czy akordzie (za ilość wpisów albo za ilość słów).
                  Jednak ten Oluś bez matury i podstaw fizyki to raczej forsy nie dostaje, on powinien dopłacać za ośmieszanie i obrzydzanie ateistów. On prezentuje sobą tezę: ateista to totalny cham.
                • kolter-xl Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 03.05.12, 16:28
                  4her napisał:

                  > mieux napisała:
                  >
                  > > Na tym forum nie ma rozwoju.
                  > > Cokolwiek wykracza poza ateizm jest odrzucane jako niepasujące do ateizmu
                  > .
                  >
                  > Na tym forum jest kilkunastu dyżurnych komuszków, którzy za pieniądze albo "dla
                  > idei" plują na wierzących i nieudolnie próbują ośmieszać.

                  Pokaz mi tu choć jednego wierzącego , głupolu a potem udowodnij swoje kłamstwa .

                  Są takie zamknięte fora, ale tam jest cenzura gorsza niż tutaj w GW. Akurat RF
                  > cenzurowane nie jest, bo ma spełniać zadania antyreligijne.

                  Ta, i dlatego już z 7 nicków mi zbanowali na forum zapewne za obronę słusznej wiary :)))
            • olek13 Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 03.05.12, 12:48
              kroniken napisała:

              > Zresztą w świetle tego co wierzę, poznanie dokonuje się poprzez uwolnienie
              > świadomości od przywiązania do jakichkolwiek treści świadomości, w tym
              > od wszelkich: ateistycznych, teistycznych, agnostycznych, politeistycznych,
              > nihilistycznych, itd., przekonań, konstrukcji intelektualnych :) :)
              Tak, tylko że to "poznanie" w takim wydaniu, to jest nadal nic innego, jak poznanie religijne. Nie ma nic wspólnego z wiedzą. W tym ujęciu niczym się jakościowo nie różni od tego, co "poznali" katolicy, szyici albo animiści. Taki sam religijny bełkot.

              > Uwolniona świadomość nie zajmuje się tym wszystkim, bo poza to wszystko wykracza.

              Uwolniona od czego? Od jednych przesądów na rzecz innych? Przesąd o "uwolnionej świadomości" staje się dominujący? Jeśli ta "uwolniona świadomość" czymś istotnym się różni od tej nieuwolnionej, to jakie są tego wymierne efekty? Jakieś ważne odkrycia? Genialne myśli? Ogromna inteligencja? Czy może tylko urocza paplanina guru różnej maści?
            • grgkh Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 03.05.12, 17:53
              kroniken napisała:


              > Napisałem: "Nie jestem podległy żadnym dogmatom. Swoje starannie, świadomie wyb
              > rałem (...)" Co swoje? Dogmaty. Piszę o tym, że wybrałem dla siebie dogmaty, ni
              > e ostateczną prawdę. Jest to wypowiedź, która wskazuje, że jestem świadomy, że
              > nie mam żadnego monopolu na ostateczną prawdę. Zresztą w świetle tego co wierzę
              > , poznanie dokonuje się poprzez uwolnienie świadomości od przywiązania do jakic
              > hkolwiek treści świadomości, w tym od wszelkich: ateistycznych, teistycznych, a
              > gnostycznych, politeistycznych, nihilistycznych, itd., przekonań, konstrukcji i
              > ntelektualnych :) :) Uwolniona świadomość nie zajmuje się tym wszystkim, bo poz
              > a to wszystko wykracza. W krainę ateistycznego niebytu, gdzie niebyt jest bytem
              > , a istnienie zapomnieniem ;)

              Co za głupoty? Odczep się od np. moich poglądów, pozbawionych elementów teistycznych.

              Nie wypowiadaj się o nich, bo nie przedyskutowaliśmy tego.

              I nie rozumiesz definicji dogmatu. To jest taka idea, której - nawet wbrew podważającym ją argumentom - nigdy nie uznasz za fałszywą. To jest gwałt na logice.
              • chasyd_666 Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 07.05.12, 16:51
                > Co za głupoty? Odczep się od np. moich poglądów

                A gdzie się przyczepił ?... :)


                --
                Radio
                www.youtube.com/watch?v=Sk7rMtLVOoM&feature=fvwrel
                • grgkh Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 13.05.12, 19:33
                  chasyd_666 napisał:

                  > > Co za głupoty? Odczep się od np. moich poglądów
                  >
                  > A gdzie się przyczepił ?... :)

                  A Ty tu czego? Nie wtrącaj się do rozmowy, której i tak nie zrozumiesz, bo zaraz poprosisz o "dowód".
                  • chasyd_666 Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 20.05.12, 10:12
                    grgkh napisał:
                    >
                    > A Ty tu czego?

                    Jesteś niegrzecznym hipokrytą - jak typowy ateista...

                    > Nie wtrącaj się do rozmowy,

                    Ty sie nigdy nie wtrącasz, hipokryto ?...


                    --
                    www.youtube.com/watch?v=SbyAZQ45uww&feature=related
                    • grgkh Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 21.05.12, 01:26
                      chasyd_666 napisał:

                      > grgkh napisał:
                      > >
                      > > A Ty tu czego?
                      >
                      > Jesteś niegrzecznym hipokrytą - jak typowy ateista...
                      >
                      > > Nie wtrącaj się do rozmowy,
                      >
                      > Ty sie nigdy nie wtrącasz, hipokryto ?...

                      To były żarty, a Ty od razu z jakimiś "pomówieniami". :)

                      Ja Ci nie zabraniam włączać się do rozmów, ale - błagam - niech te wtrącenia zawierają coś pożytecznego, nowego, rozwijającego. Rozumiesz?

                      A jaka jest definicja hipokryty? Bo obawiam się, że jej nie rozumiesz, nazywając mnie w ten sposób.
          • mieux Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 03.05.12, 12:17
            olek13 napisał: (...)

            Z tym zakłamaniem to totalnie przegiąłeś.

            Autor wątku zauważa, że ateizm nie jest wystarczający do opisu jego doświadczeń, wiedzy i odczuć.
            Chce o tym porozmawiać, chce poznać spostrzeżenia innych. Twoje inwektywy są poniżej jakiegokolwiek poziomu. Nie tylko źle świadczą o Twoim wychowaniu, lecz też jeszcze gorzej o inteligencji, wiedzy i empatii.

            Tego co widzialne dla człowieka we Wszechświecie jest znacznie mniej od tego co niewidzialne, wie to każdy licealista z podręcznika fizyki. Fizyka to nauka, jakbyś nie wiedział.
            • olek13 Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 03.05.12, 12:56
              mieux napisała:

              > Z tym zakłamaniem to totalnie przegiąłeś.

              Jakiś problem? Piszę co myślę. Moje dobre prawo.
              Jeśli zaś chcesz mi zakomunikować jakieś ważne i odkrywcze myśli, to bardziej się wysil, bo wypisujesz banały.
              • 4her Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 03.05.12, 13:39
                olek13 napisał:
                > Jakiś problem? Piszę co myślę. Moje dobre prawo.

                Olek13, fakt, że sfałszowany duchowny dokonał na tobie innych czynności nie znaczy, że to komuszki maja rację. Oni nie są lepsi. Mysl samodzielnie.
                • olek13 Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 03.05.12, 13:45
                  Wzruszyła mnie Twoja troska, tyle że jest kompletnie chybiona.
                  Przypomnę nieśmiało, że to jest forum dyskusyjne o nazwie Religa. Jak sądzę, przeznaczone jest do dyskusji nt religii i tematy pokrewne, a nie do narzucania się z domorosłą psychoanalizą.
                  • 4her Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 03.05.12, 13:55
                    Oluś, po co psychoanaliza? Sam ciągle piszesz o gwałtach kapłanów na uczniach. Widać gołą gałką oczną, żeś skrzywdzony.
                    • olek13 Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 03.05.12, 13:58
                      4her napisał:

                      > Oluś, po co psychoanaliza? Sam ciągle piszesz o gwałtach kapłanów na uczniach.
                      Masz urojenia.
                      Poproszę o choć jeden cytat moich rzekomych opisów.
                      • olek13 Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 03.05.12, 15:18
                        Prosiłem o cytaty, z powodów oczywistych ich nie ma.
                        Tak wyglądają szmatławe zachowania a'la 4her.
        • grgkh Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 03.05.12, 17:48
          kroniken napisała:

          > grgkh napisał:
          >
          > > Zastanawiam się, o co Ci chodzi?
          > > Bo chyba nie o to, że wiara jest „lepsza” od nauki,
          > > albo że daje cokolwiek wiedzy o świecie? A jeśli nie daje,
          > > to po co nam ona? Przecież wprowadza do świadomości
          > > pierwiastek dogmatyzmu. Zakłóca i kala opis świata fałszem.
          >
          > Tu pies pogrzebany, czego cały czas nie jesteś w stanie zrozumieć, albo udajesz
          > , że nie rozumiesz. Jest to prawdziwe, co mówisz, jeśli opis naukowy jest jedy
          > nym prawdziwym i niezafałszowanym.

          Nic na tym świecie nie może być uważane za prawdę absolutną. NIC! I nauka to bierze pod uwagę. Natomiast opis naukowy ma wpisaną nieustanną weryfikację wszystkich swoich tez. Możesz to robić i Ty, podważać, a gdy Ci się to uda, to nawet nagrodę Nobla możesz za to dostać. Żaden inny opis nie zakłada tak daleko idącego wątpienia.

          > Na pewno nie jest opisem skończonym i nie wiadomo czy zafałszowanym i na ile.

          Oczywiście, że nie jest. I nigdy nie będzie skończony. Ale i tak jest najlepszym możliwym OPISEM DZIAŁANIA ŚWIATA i obiektywnie zrobionej EWIDENCJI JEGO OBIEKTÓW.

          > Nie potrafi odpowiedzieć na wiele ważnych dla ludzi pytań.

          Ale odpowiada na coraz więcej pytań. A musi odpowiedzieć na wszystkie? A znasz opis, który sobie z tym radzi?

          > Ateiści ciągle podkreślają,

          Odwal się od ateistów. Mów o naukowcach.

          Ateista jest nie-teistą. Ty tez jesteś nie-teistą, ale niezupełnym, bo nie wierzysz we wszystkich bogów OPRÓCZ swego. Dlaczego nie wierzysz w pozostałych i resztę świętych ksiąg?

          > że naukowy obraz świata jest jedynie słusznym, prawdziwym,

          Bo jest weryfikowany doświadczalnie. Doświadczenie potwierdza, że to są prawdziwe reguły działania świata.

          > a każdy inny to wyraz oszołomstwa, debilizmu, itd.

          Każdy inny NIEWERYFIKOWANY zawiera niepewność w tych miejscach, które nie zostały zweryfikowane. I dlatego nie jest "godzien zaufania". A ze słownictwem to uważaj, bo ja nie mówię takim jak Ty językiem i nie życzę sobie, żebyś się w moim imieniu wypowiadał takimi słowami.

          > Co nie mieści się w opisie naukowym, nie istnieje dla ateisty.

          Głupoty gadasz. Ateista IGNORUJE WSZYSTKICH BOGÓW, w tym także i Twojego. I żyje czasem z zerową wiedzą naukową. Ale jest bardzo porządnym człowiekiem.

          Wygłaszasz idiotyczne formułki, które Ci wbito na katechezie do głowy, a Ty, swoim brakiem krytycyzmu je uwiarygodniasz. Łykasz bezmyślnie hasła, z którymi wysłano Cie na linię frontu. A w tle jest organizacja religijna, która z tego tytułu ma przywileje szczególne.

          > To nonsens. Jest to na rzucaniem innym swojej wizji świata.

          Jakiej mojej? Odbiło Ci? Możesz sobie uważać, że Ziemia jest płaska, a ja mam to gdzieś. To Ty pomagasz w tym, by za moimi oknami nawalały dzwony i budziły mnie gdy chcę spać. I te czarne, bezczelne łobuzy są bezkarne, choć jak ktoś inny by hałasował, to można by zrobić od razu z tym porządek.

          Koniec z przywilejami w strefie publicznej. A prywatnie mi zwisa, co sobie będziecie robili i jakie rytuały odprawiali. Rozumiesz? KONIEC WŁADZY, kolego... Do tego dążę i przyłożę swoją rękę na pewno do przewartościowania schematów kulturowych na temat religii.

          Powtarzam - prywatnie to róbta, co chceta. I tego się trzymaj.

          > Najprostszy przykład. Powiedz mi co dokładnie jest widziane przez
          > ludzi w wizjach po DMT?

          Nie wiem, co to jest. Nie zżywam narkotyków, nie palę nawet zwyczajnych papierochów. Nie chleję, nie wącham. Idź z tym problemem do lekarza specjalisty. Jak masz wizje, to nie jest to normalne.

          > Czym są te wizje? Jeśli nie znasz tych opisów, to poczytaj t
          > sobie rip raporty, książkę DMT -molekuła duszy.

          Idź z tym do lekarza, a ode mnie, jako ateisty, odwal się.

          > Nie wiesz co jest widziane w tych wizjach i nauka nie wie.

          A może lekarz psychiatra coś wie?

          > Ponieważ nie wie, to ateista zaszufladkuje te wizje i uzna to
          > doświadczenie za urojenie, itd. Zaszufladkuje tak, choć nie wie.

          Powiedz mi, co myślisz o wizjach tych, co siedzą w pokojach bez klamek?

          > Robi to także z życiem wewnętrznym miliardów ludzi.

          Mnie Twoje życie wewnętrzne NIE OBCHODZI. To Twoja, prywatna sprawa, kolego. Masz problem, boli Cię dusza lub coś innego na tę sama literę, to idź do lekarza lub szamana. To twój problem. A są państwa, gdzie ateistów jest około połowy populacji i nie rzucaj mi tu na postrach miliardami. Miliardy to wy INDOKTRYNUJECIE w szkołach. To jest zbrodnia.

          > To absurd. Dla wielu z tych ludzi ich wiara ma także funkcję
          > utylitarną - pomaga przetrwać we wrogim świecie,
          > w którym muszą twardo walczyć o byt.

          KRK opływa w dostatki. Ma pałace. Ile z tego oddaje najbiedniejszym. Wstydź się.

          > > Narzuca ślepą podległość dogmatowi. Czyni mózg zniewolonym automatem.
          >
          > Nie jestem podległy żadnym dogmatom. Swoje starannie, świadomie wybrałem,
          > po rozważeniu wszystkich możliwości, także po rozpatrzeniu oferty ateizmu.

          Dogmat to jest idea, której nie jesteś w stanie poddać krytyce. Jesteś dogmatykiem. Uważasz - z automatu - wszystkich ateistów za zło. Chyba Cię pogięło. To jest dogmat. Jesteś pełen takich dogmatów. Gadasz bzdury, które tu podważamy, a Ty na to nie reagujesz. To są dogmaty. Prawdziwych argumentów nie da się nie brać pod uwagę.

          > Odrzucę je, jeśli znajdę inną wizję,

          Musisz ćpać? Jesteś uzależniony od wizji?

          > bardziej przekonującą mnie, i bardziej odpowiadającą mi estetycznie
          > i etycznie. Póki co nie znalazłem. Mój mózg prawdopodobnie jest
          > mniej zniewolony niż mózg większości ateistów.

          Nic o mnie nie wiesz. Nie opowiadaj jaki jestem. Zrozumiano, czy ten dogmat zaślepił Cię do końca?

          > Ścieżka rozwoju świadomości wprowadza do świadomości także
          > PRAKTYCZNĄ wiedzę, o bardzo głębokich wdrukach, które
          > automatyzują zachowanie człowieka. Gdy wdruki te stają się treścią świadomo
          > ści (co jest jeszcze czym innym niż wiedza czysto intelektualna), wtedy dopiero
          > staje się możliwa kontrola nad nimi i świadomy wybór, co do sposobu postępowan
          > ia.

          Różnimy się - ja wątpię we wszystko i nikogo nie oskarżam każdego o zło, Ty czynisz na odwrót.

          > > Czy o to Ci chodzi, by część, a może wszystkich ludzi uczynić takimi?
          > > Zrezygnować z szukania prawdziwego obrazu świata? O to chodzi?
          > > Tak ma wyglądać świat ludzi?
          > >
          > Chodzi mi o to by każdy mógł szukać jak chce i gdzie chce, a nie tylko
          > według jedynie słusznego modelu grgkh.

          A czy ja Ci zabraniam wyznawać TWÓJ MODEL? Ale widzę, że Ty chcesz mi właśnie w tej chwili utrudnić mówienie o moim, zakazać tego. Nie odbieram Ci prawa wyboru, ale MUSISZ mi pozwolić mówić, co myślę. I ważne - ja nie opowiadam o MOIM modelu, ale o wadach waszych modeli. A jak Ci się nie podoba tutaj, to fora ze dwora, do kruchty. I przestań oczerniać innych, o których nic nie wiesz. Tutaj nie jest kościół. Tu jest forum. Dla wszystkich dostępne.
          • kroniken Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 03.05.12, 18:01
            Tak czy inaczej ślę Ci promienne uśmiechy :) Może one nie będą Ci przeszkadzać :)
            • grgkh Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 03.05.12, 18:25
              kroniken napisała:

              > Tak czy inaczej ślę Ci promienne uśmiechy :) Może one nie będą Ci przeszkadzać
              > :)

              Ok. Ale zważ w przyszłości na miarkowanie w oczernianiu tych, o których naprawdę nic nie wiesz.
        • jeepwdyzlu kroniken popełniasz klasyczny błąd 04.05.12, 12:11
          Swoje starannie, świadomie wybrałem, po rozważeniu wszystkich możliwości, także po rozpatrzeniu oferty ateizmu. Odrzucę je, jeśli znajdę inną wizję, bardziej przekonującą mnie, i bardziej odpowiadającą mi estetycznie i etycznie. Póki co nie znalazłem.
          -----------------
          Ateizm o nie jest system podobny chrześcijaństwu, buddyzmowi czy hinduizmowi.
          Nie ma żadnej oferty.
          Ani dla Ciebie, ani dla innych.
          Ateista jeden jest mądry, drugi głup, jeden uczciwy, drugi złodziej, jeden intelektualista, drugi prymityw itd
          Łączy ich jedno - pewność, że boga nie ma, wszystkie religie to złożone systemy społeczne o różnych funkcjach - w co jedni się zagłębiają bardziej, inni mniej. Jedni ateiści próbują polemizować, dyskutować, przekonywać, inni mają w dupie cudze złudzenia.
          Niemniej - ateizm to nie jest system filozoficzny.
          Brakuje ci odwagi.
          Łudzisz się, że widzisz więcej. Że masz szersza perspektywę. Przywołujesz stany umysłu, których nie rozpoznała nauka. Po pierwsze - mylisz się, bo ta wiedza jest i wystarczy po nią sięgnąć. Po drugie - żaden ateista nie powie - wiem wszystko. Stan wiedzy rośnie wykładniczo, jeszcze 150 lat temu człowiek wykształcony z grubsza ogarniał współczesny mu świat - dziś nawet ogromne organizmy - takie jak politechniki czy uniwersytety - specjalizują się i orientują tylko w wycinkach swoich specjalności...
          Powtórzę - nie wiem wszystkiego.
          Ale wystarczająco dużo, aby stwierdzić: jezus nie istniał, nie zmartwychwstał, podobnie Mahomet nie był bogiem, hinduiści, żydzi - wszyscy się mylą...

          jeep
          • 4her Re: kroniken popełniasz klasyczny błąd 04.05.12, 12:22
            jeepwdyzlu napisał:
            > Powtórzę - nie wiem wszystkiego.
            > Ale wystarczająco dużo, aby stwierdzić: jezus nie istniał, nie zmartwychwstał,
            > podobnie Mahomet nie był bogiem, hinduiści, żydzi - wszyscy się mylą...

            Mahomet był prorokiem, podobnie jak Jezus.
            Bogiem jest Allah, Elohim, Śiwa.
            Rzeczywiście mało wiesz. I nie potrafisz udowodnić, że wierzący w Boga się mylą.
            Po prostu masz ten defekt ze wspomnianym genem wiary.
            Na razie nie wiadomo, czy to choroba. Na pewno poważny defekt genetyczny, ale poprawność polityczna (czyt. cenzura) nie pozwala tak mówić.
            Jest taka moda, żeby rozmaite mniejszości chronić, nawet dać im przywileje. Drą mordy aż uszy więdną.
            Moim zdaniem wystarczy je tolerować.
            • jeepwdyzlu Re: kroniken popełniasz klasyczny błąd 04.05.12, 12:33
              Mahomet był prorokiem, podobnie jak Jezus.
              Bogiem jest Allah, Elohim, Śiwa.
              Rzeczywiście mało wiesz. I nie potrafisz udowodnić, że wierzący w Boga się mylą.
              -----------------
              Pierdolisz
              Nic nie muszę udowadniać.
              Udowadniać musi ktoś, kto stawia tezę.
              Inaczej stwierdzę, że jedynym prawdziwym bogeim jest latający potwór sphagetti.
              I ty mi udowodnij ze się mylę...
              I tak nic nie zrozumiałeś...
              jeep
              • 4her Re: kroniken popełniasz klasyczny błąd 04.05.12, 12:38
                Musisz żyć i się męczyć z tym defektem. Niestety meczysz tez innych i dlatego jesteś szkodnikiem. Może terapia genetyczna da kiedyś możliwość wyleczenia. Nie trać nadziei.
                Gruźlicę już leczą.
              • chasyd_666 Re: kroniken popełniasz klasyczny błąd 07.05.12, 17:15
                > Udowadniać musi ktoś, kto stawia tezę.

                Stawiasz tezę , że Boga nie ma ? :)


                --
                National
                www.youtube.com/watch?v=fBNb_mHzHNU&feature=related
            • astrotaurus Re: kroniken popełniasz klasyczny błąd 04.05.12, 14:10
              4her napisał:

              **Mahomet był prorokiem, podobnie jak Jezus.**
              Mahomet był. Niepodobnie jak Jezus, bo tego raczej nie było.

              **Bogiem jest Allah, Elohim, Śiwa. **
              Jezus też jest Bogiem.

              **I nie potrafisz udowodnić, że wierzący w Boga się mylą**
              Tylko kiedy uprawomocnimy, dopuścimy do głosu religijny bełkot o niczym z niejasnych pozycji opartych na niejasnych podstawach. .
              Kiedy weźmiemy pod uwagę rozumną dysputę o świecie jest to dziecinnie łatwe i dlatego wierzące nieuki nie potrafią wprowadzić wyimaginowanych postaci do takiej dysputy.

              **Po prostu masz ten defekt ze wspomnianym genem wiary.**
              To wiara jest upośledzeniem poznawczym, a nie jej brak.

              **Na razie nie wiadomo, czy to choroba. Na pewno poważny defekt genetyczny, ale poprawność polityczna (czyt. cenzura) nie pozwala tak mówić.**
              Na razie religijne brednie są "uprawomocnione" tradycją, hucpą, liczebnością dotkniętych tym upośledzeniem, ale przecież jest nadzieja, że kiedyś będą diagnozowane i leczone jak inne urojenia. Że mądrzy ludzie nie wymrą.
              • chasyd_666 Re: kroniken popełniasz klasyczny błąd 07.05.12, 17:50
                > Mahomet był. Niepodobnie jak Jezus, bo tego raczej nie było.
                >

                Dlaczego tak sądzisz ?

                > **I nie potrafisz udowodnić, że wierzący w Boga się mylą**
                > Tylko kiedy uprawomocnimy, dopuścimy do głosu religijny bełkot

                W twierdzeniu "Bóg istnieje" nie ma żadnego bełkotu ani religii


                > Kiedy weźmiemy pod uwagę rozumną dysputę o świecie jest to dziecinnie łatwe

                A więc - udowodnij :)

                • pocoo Re: kroniken popełniasz klasyczny błąd 07.05.12, 18:54
                  chasyd_666 napisał:

                  > A więc - udowodnij :)
                  >
                  Najpierw ty chasyd udowodnij ,że nie brakuje ci piątej klepki.
                  • chasyd_666 Re: kroniken popełniasz klasyczny błąd 09.05.12, 09:24
                    > Najpierw ty chasyd udowodnij ,że nie brakuje ci piątej klepki.

                    Udowodnij , że nie brakuje ci pierwszej :)
                    • kotekali Re: kroniken popełniasz klasyczny błąd 13.05.12, 13:12
                      chasyd , to ty nieustannie gwalcisz przyzwoitosc i logike

                      Autor: astrotaurus ☺ 28.04.12, 12:24
                      Dodaj do ulubionych Skasujcie
                      Odpowiedz cytując Odpowiedz
                      chasyd_666 napisał:

                      ja: absolut to termin filozoficzny. Nikt rozumny nie postuluje istnienia desygnatu tego terminu w rzeczywistości.
                      chasyd: **Udowodnij**
                      Bardzo śmieszne kiedy tuman powtarzający idiotyzmy po starożytnych pastuchach stroi się w piórka nauki i nagle twierdzi, że dowody są niezbędne!
                      I oczywiście jak rasowy bezczelny nieuk domaga się dowodów na nieprawdziwość nieuzasadnionych, niedowiedzionych nijak bajęd. I nie jest w stanie w swoim otumanionym umyśle pojąć, że ze zwykłego nieuka staje się bezczelnym, hałaśliwym nieukiem. Że jego buta nie usprawiedliwia i nie wyjaśnia głoszonych bredni, ani nie czyni go człowiekiem rozumnym dążącym do prawdy.

                      W tym przykładzie tak samo: to Ty masz wskazać, że absolut nie jest terminem wyłącznie filozoficznym. Ty masz wskazać rozumny postulat istnienia desygnatu tego pojęcia w rzeczywistości. Ja na Twoje debilne żądanie musiałbym wymieniać wszystkie encyklopedie, podręczniki, opracowania itp, a przecież wystarczy słowo: nigdzie! Nigdzie poza filozofią (i teologią) nie funkcjonuje absolut i nigdzie nie ma rozumnej tezy istnienia absolutu jako elementu czy cechy rzeczywistości.
                      • chasyd_666 Re: kroniken popełniasz klasyczny błąd 08.06.12, 19:49
                        > ja: absolut to termin filozoficzny. Nikt rozumny nie postuluje istnienia desygn
                        > atu tego terminu w rzeczywistości.
                        > chasyd: **Udowodnij**
                        > Bardzo śmieszne

                        Rzeczywiście twoja teza jest śmieszna... - wielu naukowców (filozofów i nie tylko) postuluje

                        > kiedy tuman powtarzający idiotyzmy po starożytnych pastuchach

                        Wymień te idiotyzmy

                        s
                        > troi się w piórka nauki i nagle twierdzi, że dowody są niezbędne!

                        Ano są... Nie wiedziałeś ? :) Ja potrafię udowodnić każdą moją tezę

                        > I oczywiście jak rasowy bezczelny nieuk domaga się dowodów na nieprawdziwość nieuzasadnionych, niedowiedzionych nijak bajęd. I nie jest w stanie w swoim otuma
                        > nionym umyśle pojąć, że ze zwykłego nieuka staje się bezczelnym, hałaśliwym nie
                        > ukiem. Że jego buta nie usprawiedliwia i nie wyjaśnia głoszonych bredni, ani ni
                        > e czyni go człowiekiem rozumnym dążącym do prawdy.

                        Popis ateistycznej głupoty i kultury słowa... :)
                        Jest uzasadniona - co już nieraz wyjaśniałem
                        Naukowcy też stawiają niedowiedzione hipotezy

                        >Ty masz wskazać rozumny postulat istnienia desygnatu teg
                        > o pojęcia w rzeczywistości.

                        Proszę bardzo - Absolut-Kreator wyjaśnia, to czego nie potrafi wyjaśnić nauka :
                        - powstanie świata
                        - istnienie i źródło praw fizyki
                        - zasadę antropiczną
                        - powstanie życia
                        - istnienie świadomości
                        - cuda, np :
                        www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20120606&typ=my&id=my07.txt

                        --
                        www.youtube.com/watch?v=7jlAPvSbaYM&feature=related
                        • astrotaurus Re: kroniken popełniasz klasyczny błąd 08.06.12, 23:57
                          chasyd_666 napisał:

                          ** Rzeczywiście twoja teza jest śmieszna... - wielu naukowców (filozofów i nie tylko) postuluje**

                          Bzdura, której nie umiesz uzasadnić. Pojęcie absolutu było używane w swoim czasie, w określonych warunkach, dzisiaj służy tylko religijnym nieukom do maskowania głupoty w swoich własnych oczach. Dzisiejsza filozofia dysponuje taką ilością danych, że nie musi operować bzdetami bez pokrycia.

                          ** Wymień te idiotyzmy**

                          Biblia czyi Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu.
                          Po całości.

                          **Ja potrafię udowodnić każdą moją tezę**

                          Pokaż te dowody swoim współotumanionym z papieżem na czele, żeby mieli coś poza czymś tak głupim i pustym jak wiara.

                          **Jest uzasadniona - co już nieraz wyjaśniałem
                          Naukowcy też stawiają niedowiedzione hipotezy**

                          Naukowe hipotezy i religijne bzdety bez pokrycia to nie jest to samo!
                          A może chcesz przyznać, że bajędy o Marysi i jej przygłupim synku, o czarowaniu wafelków itp. mogą by tylko brednią?


                          **Proszę bardzo - Absolut-Kreator wyjaśnia, to czego nie potrafi wyjaśnić nauka :**

                          I nie dotrze do nieuka, że wyznanie wiary, a wyjaśnienie realnych zjawisk to nie to samo
                          • chasyd_666 Re: popełniasz klasyczny błąd 14.06.12, 20:49
                            astrotaurus napisał:

                            > Bzdura, której nie umiesz uzasadnić.

                            Narazie , oprócz plucia, niczego nie uzasadniłeś...

                            Dzisiejsza filozofia dysponuje taką iloś
                            > cią danych, że nie musi operować bzdetami bez pokrycia.

                            Jakie "dane" obalają hipotezę absolutu ?

                            > Biblia czyi Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu.
                            > Po całości.

                            1. Tumanie, wskaż gdzie powoływałem sie na Biblię !
                            2. Ateistyczny tumanie, ani Stary ani tym bardziej Nowy nie był pisany przez pastuchów...

                            >
                            > Pokaż te dowody swoim współotumanionym z papieżem na czele, żeby mieli coś poza
                            > czymś tak głupim i pustym jak wiara.

                            Bełkot nie na temat...


                            >
                            > Naukowe hipotezy i religijne bzdety

                            Tumanie, absolut jest pojęciem filozoficznym !

                            > A może chcesz przyznać, że bajędy o Marysi i jej przygłupim synku, o czarowaniu
                            > wafelków itp. mogą by tylko brednią?
                            > \

                            Znów bełkot nie na temat...

                            >
                            > **Proszę bardzo - Absolut-Kreator wyjaśnia, to czego nie potrafi wyjaśnić nauka
                            > :**
                            >
                            > I nie dotrze do nieuka, że wyznanie wiary,

                            I nie dotrze do nieuka, że filozofia to nauka !
          • kolter-xl Re: kroniken popełniasz klasyczny błąd 04.05.12, 14:14
            Przynudza za długimi postami ??
          • kowalskil Re: kroniken popełniasz klasyczny błąd 11.07.12, 16:53
            jeepwdyzlu napisał:

            > ... Stan wiedzy rośnie wykładniczo, jeszcze 150 lat temu człowiek wykształcon
            > y z grubsza ogarniał współczesny mu świat - dziś nawet ogromne organizmy - taki
            > e jak politechniki czy uniwersytety - specjalizują się i orientują tylko w wyci
            > nkach swoich specjalności...
            > Powtórzę - nie wiem wszystkiego.
            > Ale wystarczająco dużo, aby stwierdzić: jezus nie istniał, nie zmartwychwstał,
            > podobnie Mahomet nie był bogiem, hinduiści, żydzi - wszyscy się mylą ...

            Tak stan wiedzy rosnie bardzo szybko. I nikt nie wie wszystkiego. Co mnie martwi to niebezpieczne zatargi pomiedzy teistami i ateistami. Wojny slowne maga sie stac prawdziwymi wojnami (z zabijaniem). Jak zmniejszyc natezenie slownych konfliktow pomiedzy teistami i ateistami? Moje rozwazania na ten temat zostaly opublikowane (niestety po angielsku) w kwietniowym (2012) wydaniu czasopisma "American Atheist:" Oto link do tego artykulu:

            pages.csam.montclair.edu/~kowals ... heist.html

            A oto skrocona wersja polska:


            Jałowe konfrontacje pomiędzy teistami i ateistami

            Ludwik Kowalski, PhD

            (poprawione i streszczone tlumaczenie maszynowe)

            Zatruwające konflikty między teistami i ateistami, często sprowadzaje sie do "jesteśmy lepsi od was" roszczen. Konfrontacje take są rozpowszechnione, jak można sprawdzić przeglądając strony Internetowe (1). Ci, którzy promują je są zazwyczaj ani naukowcami, ani teologami. ... Chce zajac sie tym problemem bez uzywania słowa "religia". Aby dyskutowac religię, trzeba by bylo omówić różnice między religiami, polityczne wykorzystywania teizmu i ateizmu, i wiele innych powaznych tematow.

            W "Zblizenie nauki i religii: Dlaczego to musi być zrobione", Robert John Russell mówi, że droga do świata bez agresywnych starć jest we współpracy teologów i naukowców (2). Ja raczej się z tym nie zgadzam. Współpraca może rozwinać się w odległej przyszłości; narazie potrzebne sa osobne dyskusje.

            Pierwszym krokiem do wzajemnego szacunku pomiędzy teistami i ateistami powinno być uznanie podstawowegu faktu; większość ludzi żyje w dwóch światach: materialnym i duchowym. Metody uzasadnienia roszczen teologicznych bardzo sie różnia od metod uzywanych przez naukowców. Bóg nie jest istota materialna; eksperymenty naukowe nie są odpowiednia droga do szukania dowodow jego istnienia. To samo odnosi się do prób obalenia twierdzeń naukowych, takich jak wiek ziemi, na podstawie niezgodności ze świętymi textami.

            Teologia podobna jest do matematyki, nie do nauki. Dowody matematyczne zaczynaja sie od aksjomatów (początkowo przyjętych prawd) i sprowadzaja sie do logicznych razwazan. Tylko znalezienie bledu logicznego moze sie stac powodem do odrzucenia twierdzenia matematycznego. Axiomatow sie nie udowadnia. Roszczenia naukowe, z drugiej strony, są uzasadnione na podstawie faktow doswiadczalnych a nie na podstawie czystej logiki. Dla naukowcow matymatyka jest zwykle konieczna ale nie dostateczna. Roszczenia naukowe nigdy nie sa traktowane jako "niezmienna prawda." Naukowcy wiedzą że nawet jedna niezgodnosc z danymi doswiadczalnymi moze doprowadzic do koniecznosci odrzucenia przyjetej teorii. Roznice w metodach uzasadnien roszczen, przyjetych przez naukowcow i teologow, so dostatecznym powodem do separacji zamiast współpracy.

            Separacja pozwoli teistom i ateistom przemyśleć i zmienic, w miare potrzeby, podstawowe idee i metodologie. Zanim to nastapi naukowcy nie powinni uczestniczyć w debatach na temat świata duchowego, chyba że zdarzy się ze sa oni także teologami. Podobnie teologowie nie powinni uczestniczyć w debatach na temat świata materialnego, chyba że zdarzy się ze sa oni również naukowcami. Dyskusje dotyczące sposobów wyeliminowania istniejących konfliktów moga potrwać dziesięciolecia, jeśli nie wieki. Bedą one bardziej wydajne jeśli prowadzone oddzielnie.

            Jestem naukowcem, a nie teologiem (3). Jako student w Polsce od 1949 do 1957, byłem agresywnym ateista, a następnie zostałem sie członkiem partii komunistycznej. Teraz jestem teistą, wierze w Boga i chdze do synagogi. ... Swoj rozwoj opisuje w zyciorysie Internetowym (4). Pisanie go było moralnym obowiązkiem, wobec rodziców, i wobec milionów innych ofiar stalinizmu. Ludze ci nie zyja ale bylem z nimi gdy pisałem. Co może być lepszym potwierdzeniem że wielu z nas żyje w dwóch różnych światach, materialnym i duchowym?

            Powiedzenie że teizm i nauka to dwa "nie pokrywajace sie magisteria" zostało sformułowane przez S. J. Goulda (5). ... Nieformalna współpraca między dwoma obozami zawsze będzie istnieć, wielu naukowców są również teologami a wielu teologów są także naukowcami. Tacy ludzie z pewnoscia będą wiedzieć jakie metody uzasadnienia roszczen sa właściwe w każdej dzidzinie.

            Swięte texty, jak juz wspominalem, zawieraja tez wypowiedzi o świecie materialnym. Takie wypowiedzi wynikaja z błędnych przekonańiach naszych dalekich przodków, tych co żyli gdy wiara i nauka nie były jeszcze odrębnymi dyscyplinami. Opowieść o stworzeniu, opisujaca świat powstajacy w ciągu jednego tygodnia, na przykład, nie jest już brany dosłownie, nawet przez wielu teologów. Formalne jednoznaczne uznanie tego, na przykład, przez Papieską Akademię Nauk w Watykanie, byłoby niezwykle ważnym krokiem w kierunku wyeliminowania jalowych confliktow. ...

            Cytaty

            1) Collected Internet comments, pages.csam.montclair.edu/~kowalski/theo_sci.html

            
2) Robert John Russel, “Bridging Science and Religion: Why it Must be Done” 
at www.ctns.org/about_history.html


            3) L. Kowalski's publications: csam.montclair.edu/~kowalski/LK_publications.html


            4) www.twojaeuropa.pl/1829/ludwik-kowalski-pamietnik-bylego-komunisty

            5) Gould, S. J. (1997). "Nonoverlapping Magisteria." Natural History 106 (March): 16-22. 
at www.stephenjaygould.org/library/gould_noma.html




            • grgkh I moje przemyślenia też (na pewno sensowniejsze) 21.07.12, 13:43
              kowalskil napisał:

              > jeepwdyzlu napisał:
              >
              > > ... Stan wiedzy rośnie wykładniczo, jeszcze 150 lat temu człowiek wykszta
              > łcon
              > > y z grubsza ogarniał współczesny mu świat - dziś nawet ogromne organizmy
              > - taki
              > > e jak politechniki czy uniwersytety - specjalizują się i orientują tylko
              > w wyci
              > > nkach swoich specjalności...
              > > Powtórzę - nie wiem wszystkiego.
              > > Ale wystarczająco dużo, aby stwierdzić: jezus nie istniał, nie zmartwychw
              > stał,
              > > podobnie Mahomet nie był bogiem, hinduiści, żydzi - wszyscy się mylą ...
              >
              > Tak stan wiedzy rosnie bardzo szybko. I nikt nie wie wszystkiego.

              Rozróżnij:
              1) wszystko jako cała możliwa wiedza o świecie (tego NIGDY nie będziemy do końca wiedzieli i zawsze pozostaną jakieś białe plamy);
              2) wszystko jako wiedza, którą ludzie w danym okresie czasu posiadają, mają zapisaną, teoretycznie dostępna (bez sensu jest wyobrażanie sobie, by ktoś ją w całości miał w głowie, bo PO CO?), a z jej niekompletności nic złego nie wynika.

              Po takim rozróżnieniu Twoje "filozoficzne" wszystkoniewiedzenie staje się sloganem bez sensu.

              > Co mnie martwi to niebezpieczne zatargi pomiedzy teistami i ateistami.

              A co mnie martwi znacznie bardziej, to od tysiącleci istniejące zatargi pomiędzy religiami, które pokazują, że religie są jedynie narzędziem do sprawowania władzy nad swoimi (z jednoczesnym wyzyskiem tych swoich) i eliminowania wszystkich, którzy stoją swoim na drodze.

              Kiedyś nie było ateistów, bo ci byli eliminowani w pierwszej kolejności. A ich obecne istnienie (myślę o takich, którzy do ateizmu dochodzą nie pod naciskiem) jako znaczącej grupy jest wynikiem ograniczenia absolutnej władzy religii.

              Ateiści nie tworzą organizacji indoktrynujących innych i nie zrzeszają się w celu obrony swojej idei, swojego światopoglądu, bo światopogląd ateistyczny NIE ISTNIEJE. Jakakolwiek rozmowa na tym tle toczy się wyłącznie wokół idei teistycznych, sposobu oraz zakresu działania grup teistycznych, a także nadmiernej władzy, nienależnej im, które idee teistyczne w kulturze osiągnęły.

              Nie istnieje żadna płaszczyzna konfliktu pomiędzy teizmem i ateizmem. Konflikt dotyczy wyłącznie władzy. Z reguły ateiści są bardziej pokojowo nastawieni do innych ludzi i innych idei niż idee teistyczne, ponieważ życie ateisty jest tak naprawdę IGNOROWANIEM idei teistycznych. Wszystkich jednocześnie. Agresja ze strony ateistów w stosunku do teistów z reguły dotyczy żądań równości traktowania idei i ludzi, i odebrania religiom i ich organizacjom nieuzasadnionego uprzywilejowania. Gdyby religie zrezygnowały z tych przywilejów, gdyby wycofały się organizacyjnie i ideologicznie do strefy prywatnej, zniknęłoby źródło dyskomfortu ateistów wobec teistów.

              > Wojny slowne maga się stac prawdziwymi wojnami (z zabijaniem).

              Patrząc na Polskę widzimy, że jest to nieprawda. To środowiskom religijnym i nacjonalistycznym (ten sam cel nacjonalizmu, co religii – władza na absolutna nad grupą i wrogość wobec innych, niepodporządkowanych, niepodbitych) zależy obecnie na nakręcaniu spirali nienawiści i dążeniu do konfliktu. I to one twierdzą, że pokojowa transformacja od socjalizmu do kapitalizmu była zła, bo… trzeba było dokonać aktu zemsty na tych wszystkich Polakach, którzy nie są podporządkowani jednej idei.

              To ten sam mechanizm.

              > Jak zmniejszyc natezenie slownych konfliktow pomiedzy teistami i ateistami?

              Skłonić grupy religijne, by wycofały się ze swoja ideologią ze strefy państwa do strefy prywatnej, żeby ODDAŁY władzę, której zawsze będzie im mało. Skłonić je, by zaprzestały narzucania WSZYSTKIM obywatelom państwa tego wszystkiego, co wynika z samej tylko religii.
        • astrotaurus Re: Teistyczne dążenie do władzy totalitarnej 04.05.12, 13:45
          kroniken napisała:

          **Tu pies pogrzebany, czego cały czas nie jesteś w stanie zrozumieć, albo udajesz, że nie rozumiesz. Jest to prawdziwe, co mówisz, jeśli opis naukowy jest jedynym prawdziwym i niezafałszowanym. Na pewno nie jest opisem skończonym i nie wiadomo czy zafałszowanym i na ile.**
          Tu jest pies pogrzebany czego cały czas nie jesteś w stanie zrozumieć, albo udajesz, że nie rozumiesz. Opis naukowy jest jedynym prawdziwym i niezafałszowanym w takim stopniu na jaki nas stać. Może się oczywiście zdarzyć, że jakiś naćpany tuman wypowie zdanie 100% prawdziwe na temat, w którym się kompletnie nie orientuje, ale poprawny opis świata buduję się wyłącznie w sposób naukowy bez czekania i sprawdzania przypadkowych stwierdzeń naćpanych tumanów. Także religijne nieuki to czynią. Także w stosunku do wizji powstałych w ich głowach. Także zatem kroniken uprawia ten niecny proceder naukowy jako jedynie możliwy dla stworzenia opisu świata. Tyle że jako religiant popełniasz błędy obce umysłom wolnym od wiary.

          **Nie potrafi odpowiedzieć na wiele ważnych dla ludzi pytań.**
          Już Ci proponowałem: zrób bilans dorobku intelektualnego nauki i religii. Nauka ciągle odpowiada na jakieś pytania, na masę różnych pytań, religie nie - one tylko bełkoczą coś bez ładu i składu.

          **Ateiści ciągle podkreślają, że naukowy obraz świata jest jedynie słusznym, prawdziwym, a każdy inny to wyraz oszołomstwa, debilizmu, itd. Co nie mieści się w opisie naukowym, nie istnieje dla ateisty. To nonsens. Jest to narzucaniem innym swojej wizji świata. **
          Oczywiście nie potrafisz uzasadnić, że jakieś odjechane brednie są obrazem słusznym i prawdziwym, nie potrafisz wskazać niczego co by działało wedle opisów opartych o poronione wizje -Twoje czy cudze, ale co szkodzi się pomądrzyć, prawda?
          I przestań chrzanić o narzucaniu czegokolwiek przez ateistów. Argumentuj, uzasadniaj, albo idź do domu i nikt za Tobą przecież nie pójdzie z narzucaniem!

          ** Nie wiesz co jest widziane w tych wizjach i nauka nie wie. Ponieważ nie wie, to ateista zaszufladkuje te wizje i uzna to doświadczenie za urojenie, itd. Zaszufladkuje tak, choć nie wie. **
          Czego konkretnie ateista nie wie i nauka nie wie a kroniken wie o wizjach po spożyciu czegokolwiek? Niewątpliwie w stanach odurzenia ludziom bywa lepiej, niż w stanach trzeźwości, ale gdyby każdy narkoman czy pijaczyna był kapłanem nowego Boga byłoby dość upiornie.

          **Robi to także z życiem wewnętrznym miliardów ludzi. To absurd. Dla wielu z tych ludzi ich wiara ma także funkcję utylitarną - pomaga przetrwać we wrogim świecie, w którym muszą twardo walczyć o byt.**
          Ckliwe brednie. Alkoholizm, narkomania i różne choroby psychiczne powinny skłaniać do pomocy, a nie do podziwu, że ucieczka jest pomocna. Chyba tylko w uciekaniu od rzeczywistych spraw i problemów.
          I miej na uwadze ciągle kontekst ogólny: gdyby religijni mieli religię w sferze prywatnej byłoby zupełnie inaczej na świecie.

          **Nie jestem podległy żadnym dogmatom. Swoje starannie, świadomie wybrałem, po rozważeniu wszystkich możliwości, także po rozpatrzeniu oferty ateizmu. Odrzucę je, jeśli znajdę inną wizję, bardziej przekonującą mnie, i bardziej odpowiadającą mi estetycznie i etycznie.**
          Posługujesz się jakimś porąbanym aparatem pojęciowym. Dogmatów się nie wybiera, one są narzucone, przymusowe.

          **Mój mózg prawdopodobnie jest mniej zniewolony niż mózg większości ateistów.**
          Podporządkowanie wizjom to wyraz wolności – religianci lubują się w takich figurach a rebours i im głupiej gadają tym bardziej mądrzy się sobie wydają.


          **Ścieżka rozwoju świadomości wprowadza do świadomości także PRAKTYCZNĄ wiedzę, o bardzo głębokich wdrukach, które automatyzują zachowanie człowieka.**
          A jakieś rozumne opracowanie na ten temat? Co to za ścieżka i skąd wprowadza jaką konkretnie praktycznie wiedzę…? Itp.
          Jesteś bełkotliwym nieukiem, kronikę – to widać, słychach i czuć

          **Chodzi mi o to by każdy mógł szukać jak chce i gdzie chce, a nie tylko według jedynie słusznego modelu grgkh.**
          A ktoś komuś broni (poza pewnymi religiantami, oczywiście) ?
          A ględzenie narkomana o odlotach to nie jest nawet namiastka modelu o jakim mówi grgkh. Odlatuj sobie dokądkolwiek, ale nie bredź, że ma to coś wspólnego z opisywaniem rzeczywistego świata.
    • angelfree Re: Ateistyczne gusła 03.05.12, 22:18
      Caały post to jeden wielki pseudofilozoficzny bełkot

      > PS. I zupełnie na marginesie. Ateiści z lubością odsyłają do szpitala psychiatr
      > ycznego każdego kto ma wizję świata inną od nich, każdego kto widzi więcej nie
      > kiełbachę w ręku (której to kiełbachy celem jest oczywiście zapewnienie ciągło
      > ści genetycznej, co jest celem genów, które świadomości nie mają, ale mają cel
      > :) :). Ale czy ateista wie czym jest choćby schizofrenia czy autyzm? Nie wie, n
      > ie ma pojęcia, i nie rozumie co dzieje się w nauce. Bo są to dopiero pierwiosnk
      > i, ale powoli pojawiają się głosy, że autyzm czy schizofrenia nie są chorobą, t
      > ylko, choć z punktu widzenia codziennego życia męczącym, to są innym równoprawn
      > y sposobem odbioru świata.


      Ateiści przynajmniej nie próbowali leczyć schizofrenii i autyzmu egzorcyzmami.
      • kolter-xl Re: Ateistyczne gusła 03.05.12, 22:56
        angelfree napisała:

        Ateiści przynajmniej nie próbowali leczyć schizofrenii i autyzmu egzorcyzmam
        > i.


        Znalazłby wśród katolickich świętych kilka anorektyczek , które nić nie jadły dla boga a głupia hołota uważała to za cud
        • chasyd_666 Re: Ateistyczne gusła 07.05.12, 17:28
          > Znalazłby wśród katolickich świętych kilka anorektyczek , które nić nie jadły [
          > i]dla boga[/i] a głupia hołota uważała to za cud

          A jak wytłumaczysz , że przez kilka lat nie jadły nic oprócz Hostii ?...


          --
          National
          www.youtube.com/watch?v=fBNb_mHzHNU&feature=related
          • pocoo Re: Ateistyczne gusła 07.05.12, 18:43
            chasyd_666 napisał:

            > A jak wytłumaczysz , że przez kilka lat nie jadły nic oprócz Hostii ?...

            Widziałeś?Jeżeli widziałeś,to masz prawo twierdzić,że to prawda.
          • kolter-xl Re: Ateistyczne gusła 07.05.12, 20:07
            chasyd_666 napisał:

            > > Znalazłby wśród katolickich świętych kilka anorektyczek , które nić nie j
            > adły [
            > > i]dla boga[/i] a głupia hołota uważała to za cud
            >
            > A jak wytłumaczysz , że przez kilka lat nie jadły nic oprócz Hostii ?...

            Tłumaczę : idioto nie czytaj debilnych tekstów apologetów katolicyzmu. Już rozumiesz ??
            • chasyd_666 Re: Ateistyczne gusła 09.05.12, 09:27
              > Tłumaczę : idioto nie czytaj debilnych tekstów apologetów katolicyzmu. Już rozu
              > miesz ??

              Idiotyzmem jest założenie , że apologeci muszą kłamać...
              • astrotaurus Re: Ateistyczne gusła 09.05.12, 10:53
                chasyd_666 napisał:
                ** Idiotyzmem jest założenie , że apologeci muszą kłamać...**

                To nie założenie tylko wniosek z doświadczenia.
                Apologeci muszą kłamać bo religie są oparte na fałszu odnoszenia idiotyzmów z bajęd do rzeczywistości.
                Apologeci muszą kłamać bo wiara to upośledzenie poznawcze umysłu czyniące ich niewolnikami dla ochrony siebie.
                Apologeci muszą kłamać, bo prawda jest przeciw nim.
                Dlaczego apologeci nie mogą przedstawić choćby dokumentów z procesu beatyfikacyjnego Wojtyły jeśli to takie uczciwe, wieloletnie badania? Bo to tylko fałszywe, g.. , katolickie brednie dla już katolicyzmem otumanionych, nic więcej.
                • chasyd_666 Re: Ateistyczne gusła 13.05.12, 13:03
                  > To nie założenie tylko wniosek z doświadczenia.

                  Błędny

                  > Apologeci muszą kłamać bo religie są oparte na fałszu

                  Udowodnij

                  > Apologeci muszą kłamać bo wiara to upośledzenie poznawcze umysłu

                  Udowodnij.
                  Czy dotyczy to też wiary ateistycznej ? :)

                  > Apologeci muszą kłamać, bo prawda jest przeciw nim.

                  Udowodnij


                  --
                  National
                  www.youtube.com/watch?v=7t7fmDaqCxQ&feature=related
                  • kotekali Re: Ateistyczne gusła 13.05.12, 13:10
                    wiara ateistyczna ...nigdy i nigdzie takiego czegos nie spotkalem, za to mamy pasoztyniczy zlodziejki kler , katolicka boznice nie mal w kazdej dziurze i rzeke smalu zasilajaca czarna mafie co juz dawno stracila kontakt z ludzmi
              • kolter-xl Re: Ateistyczne gusła 09.05.12, 14:29
                chasyd_666 napisał:

                > > Tłumaczę : idioto nie czytaj debilnych tekstów apologetów katolicyzmu. Ju
                > ż rozu
                > > miesz ??
                >
                > Idiotyzmem jest założenie , że apologeci muszą kłamać...

                Oni muszą bo oni to robią całkiem nieświadomie to się nazywa hipokryzja !!
          • angelfree Re: Ateistyczne gusła 09.05.12, 10:06
            chasyd_666 napisał:
            >
            > A jak wytłumaczysz , że przez kilka lat nie jadły nic oprócz Hostii ?...


            Sam tak zrób i zobacz, czy zadziała.
      • chasyd_666 Re: Ateistyczne gusła 08.06.12, 19:17
        >> [b]Ateiści przynajmniej nie próbowali leczyć schizofrenii i autyzmu egzorcyzmam
        > i.

        Katoliccy egzorcyści nie egzorcyzmują osób chorych psychicznie


        --
        www.youtube.com/watch?v=TxS33VQyw8k
        • kolter-xl Re: Ateistyczne gusła 08.06.12, 20:35
          chasyd_666 napisał:

          > >> [b]Ateiści przynajmniej nie próbowali leczyć schizofrenii i autyzmu
          > egzorcyzmam
          > > i.
          >
          > Katoliccy egzorcyści nie egzorcyzmują osób chorych psychicznie

          Czub czuba nie wyleczy.
    • neoretronick Wiara w coś nie zawiera elementu poznania ! 07.05.12, 17:54
      Wolisz wierzyć niż wiedzieć ?
      To jest Twój wybór ale pamiętaj, że myślenie nie boli i nie zaszkodzi.
      Wiedzieć wymaga ciągłego poznawania rzeczywistości.
      Ustalenie sobie na wstępie w co wierzyć, a potem tkwić w tym przez całe życie jest pozbawione sensu. Możliwości wyjaśnienia rzeczywistości to więcej niż trylionów do potęgi trylionowej i sądzisz, że bez poznania od razu trafiłeś na oślep w prawdę ?
      Dziwna z Ciebie kruszyna wszechświata.
      Nie daj sobą manipulować.
      • kotekali Re: Wiara w coś nie zawiera elementu poznania ! 13.05.12, 13:14
        niech chasyd zacznie wierzyc, ze nie ma grawitacji i niech to udowdni skaczac z mostu hahahaha

        no chasyd , pokaz jak silna jest twoja wiara , zaufaj swojemu bozkowi hahaahahah
      • chasyd_666 Re: Wiara w coś nie zawiera elementu poznania ! 13.05.12, 13:22
        neoretronick napisał:

        > Wolisz wierzyć niż wiedzieć ?

        Wierzymy w to , czego nie wiemy - np w nieistnienie Boga :)

        > Ustalenie sobie na wstępie w co wierzyć, a potem tkwić w tym przez całe życie j
        > est pozbawione sensu.

        Dlatego ateizm jest bez sensu...

        > Nie daj sobą manipulować.

        Nie daj :)


        --
        www.youtube.com/watch?v=1Rr0VpXGlKU
        • kotekali Re: Wiara w coś nie zawiera elementu poznania ! 13.05.12, 13:25
          zucie bez szmalu jest bez sensu czarny pacholku ...szmal to jedeyny bog jaki wyznaja katabasy a tobie namieszali we lbie chasydzie , zebys tu =bredzil na ich korzysc
        • grgkh Re: Wiara w coś nie zawiera elementu poznania ! 14.05.12, 21:48
          chasyd_666 napisał:

          > neoretronick napisał:
          >
          > > Wolisz wierzyć niż wiedzieć ?
          >
          > Wierzymy w to , czego nie wiemy - np w nieistnienie Boga :)

          W nieistnienie boga nie trzeba wierzyć, wystarczy go ignorować. To nie wymaga żadnego nakładu energii i czasu. To w ogóle nie absorbuje mózgu w myślenia o bogach.

          A rozprawiać sobie o bogach chasydów lub innych wierzących w bajki można bez żadnych emocji i osobistego stosunku do bogów.

          A dlaczego Ty nie wierzysz we wszystkich możliwych bogów wymyślonych przez ludzi?

          Dlaczego wybrałeś jeden wariant? Przecież to jest alogiczne.

          > > Ustalenie sobie na wstępie w co wierzyć,
          > > a potem tkwić w tym przez całe życie jest pozbawione sensu.
          >
          > Dlatego ateizm jest bez sensu...

          W ateizmie się nie tkwi. Bo tak naprawdę to nie tkwi się wtedy w teizmie. Tkwienie w teizmie jest bez sensu, bo nie wiadomo, dlaczego akurat w tym. Dlaczego tkwisz w tej wersji teizmu? Przecież to jest bez sensu.
          • chasyd_666 Re: Wiara w coś nie zawiera elementu poznania ! 20.05.12, 10:25
            > W nieistnienie boga nie trzeba wierzyć

            Ale ateiści wierzą :)


            --
            www.youtube.com/watch?v=EWtefb4VQNI&feature=related
            • grgkh Re: Wiara w coś nie zawiera elementu poznania ! 21.05.12, 01:35
              chasyd_666 napisał:

              > > W nieistnienie boga nie trzeba wierzyć
              >
              > Ale ateiści wierzą :)

              Nie wiem, jak inni ateiści, ale ze mną tak na pewno nie jest. Ja przyjmuje za prawdę WYŁĄCZNIE to, co jest udowodnione i ja ten dowód znam lub pochodzi ze źródeł, które odnoszą się do dowodów.

              Wiara w sensie religijnym to:
              1) założenie prawdziwości hipotezy bez dowodu,
              2) często takie założenie, WBREW przesłankom o fałszywości,
              3) deklaracja, że się nie zmieni tej oceny w przyszłości.

              Ateisty ignorującego hipotezy o bogach te regułki nie dotyczą. Ateista IGNORUJE hipotezę boga i nie byłby w ogóle w stanie jej przyjąć ze względu na istniejące w niej sprzeczności.
              • chasyd_666 Re: Wiara w coś nie zawiera elementu poznania ! 22.05.12, 14:08
                > Wiara w sensie religijnym

                Tu rozmawiamy o teiźmie i ateiźmie, nie o religii. Znów mylisz pojęcia...


                --
                www.youtube.com/watch?v=KjIAc17NTHA
                • grgkh Re: Wiara w coś nie zawiera elementu poznania ! 22.05.12, 20:36
                  chasyd_666 napisał:

                  > > Wiara w sensie religijnym
                  >
                  > Tu rozmawiamy o teiźmie i ateiźmie, nie o religii. Znów mylisz pojęcia...

                  A czy Twoja wiara nie jest religijna? To jaka ona jest? Zabawne - niby wierzysz w bogów ale nie dotyczy to religii?
                  • chasyd_666 Re: Wiara w coś nie zawiera elementu poznania ! 26.05.12, 18:15
                    > A czy Twoja wiara nie jest religijna? To jaka ona jest? Zabawne - niby wierzysz
                    > w bogów ale nie dotyczy to religii?

                    No widzisz, grgkh - znów popisujesz się brakiem wiedzy. Dlaczego nie zajrzysz do słownika ?


                    --
                    www.youtube.com/watch?v=2Vw3PiRoUug
                    • grgkh Re: Wiara w coś nie zawiera elementu poznania ! 09.06.12, 12:05
                      chasyd_666 napisał:

                      > > A czy Twoja wiara nie jest religijna?
                      > > To jaka ona jest? Zabawne - niby wierzysz
                      > > w bogów ale nie dotyczy to religii?
                      >
                      > No widzisz, grgkh - znów popisujesz się brakiem wiedzy.
                      > Dlaczego nie zajrzysz do słownika ?

                      Może zaglądam, może nie zaglądam, a co Cię tak obchodzi, co robię?

                      Brakuje mi tu Twoich odpowiedzi na pytania, co oznacza jednoznacznie, że nie wiedziałeś jak na nie odpowiedzieć. ;)
                      • chasyd_666 Re: Wiara w coś nie zawiera elementu poznania ! 14.06.12, 16:51
                        > > Dlaczego nie zajrzysz do słownika ?
                        >
                        > Może zaglądam,

                        Jeśli zaglądasz to nic nie rozumiesz ... :)

                        > a co Cię tak obchodzi, co robię?

                        To ,że potem piszesz tu bzdury, które ja muszę prostować... :)

                        >
                        > Brakuje mi tu Twoich odpowiedzi na pytania,

                        Już ci wyjaśniłem, że były nie na temat. Jak pijany czepia się płotu , tak ty czepiasz się religii.
                        Ja tu ani słowem nie pisałem o religii, więc trzymaj się tematu...

                        > co oznacza jednoznacznie, że nie wi
                        > edziałeś jak na nie odpowiedzieć. ;)

                        Jak zwykle się mylisz...


                        --
                        www.youtube.com/watch?v=T7qv_TJzaPI
            • pocoo Re: Wiara w coś nie zawiera elementu poznania ! 21.05.12, 07:13
              chasyd_666 napisał:

              > > W nieistnienie boga nie trzeba wierzyć
              >
              > Ale ateiści wierzą :)

              Ot poziom intelektualny chasyda.
              Jeżeli ateista nie ma psa ,to wierzy że go nie ma?
              Jeżeli napiszesz,że mnie nie kochasz,to nie ma tu miejsca na wiarę.Dlaczego mam w to wierzyć?Mnie interesuje fakt.
              • 6burakow Re: Wiara w coś nie zawiera elementu poznania ! 21.05.12, 21:57
                pocoo napisała:

                > Jeżeli ateista nie ma psa ,to wierzy że go nie ma?

                Przyloz sie pocoo i wymysl wiecej przykladow na brak potrzeby wiary w nieistnienie roznych bytow. Chasyd tak latwo nie zalapie.
                • pocoo Re: Wiara w coś nie zawiera elementu poznania ! 21.05.12, 22:34
                  6burakow napisał:

                  > Przyloz sie pocoo i wymysl wiecej przykladow na brak potrzeby wiary w nieistnie
                  > nie roznych bytow. Chasyd tak latwo nie zalapie.

                  Bez względu na "zalapanie" i tak napisze "udowodnij" więc dla chasyda wysilać sie nie bede.
                  Moze jutro mnie "najdzie wena" bo dzisiaj jestem zbyt zmęczona.
                  Od miesiąca nie spadła ani jedna kropla deszczu(moze mam wierzyć ,ze nie ma deszczu?),nawadnianie mi szwankuje a ja wg własnego pomysłu zagospodarowałam 3 tys m gruntu.No i "mam babo placek".
                  • 6burakow Re: Wiara w coś nie zawiera elementu poznania ! 22.05.12, 02:33
                    pocoo napisała:

                    > Od miesiąca nie spadła ani jedna kropla deszczu

                    To gdzie Ty mieszkasz? na Saharze? Niebo skapi suchej ziemi kropli deszczu...
                    To byly czasy :)
                    • pocoo Re: Wiara w coś nie zawiera elementu poznania ! 22.05.12, 10:58
                      6burakow napisał:

                      > To gdzie Ty mieszkasz? na Saharze? Niebo skapi suchej ziemi kropli deszczu...
                      > To byly czasy :)
                      A było "Pamelo żegnaj" ,magnetofon szpulowy i przewijanie na okrągło.
                      Mieszkam obecnie na Kaszubach.
                • chasyd_666 Re: Wiara w coś nie zawiera elementu poznania ! 22.05.12, 11:30
                  > wymysl wiecej przykladow na brak potrzeby wiary w nieistnie
                  > nie roznych bytow.

                  "Potrzeba" jest subiektywna . Ja twierdzę, że teizm jest racjonalny, a ateizm - nie...
                  Pytałem Was, dyżurnych ateistów, o 1 racjonalną przesłankę dla ateizmu. Odpowiedzi brak...


                  --
                  www.youtube.com/watch?v=QNgr8QuCgz0&feature=related
                  • pocoo Re: Wiara w coś nie zawiera elementu poznania ! 22.05.12, 14:59
                    chasyd_666 napisał:


                    > Pytałem Was, dyżurnych ateistów, o 1 racjonalną przesłankę dla ateizmu.
                    > Odpowiedzi brak...

                    Najpierw musisz określić,co dla ciebie nie jest ateistyczną bzdurą?
                    Chasyd,masz psa?
                    • 6burakow Re: Wiara w coś nie zawiera elementu poznania ! 22.05.12, 22:03
                      pocoo napisała:

                      > Chasyd,masz psa?

                      trafiony, zatopiony...
                      :)
                      • chasyd_666 Re: Wiara w coś nie zawiera elementu poznania ! 26.05.12, 18:30
                        > trafiony, zatopiony...
                        > :)

                        Udowodnij
                    • chasyd_666 Re: Wiara w coś nie zawiera elementu poznania ! 26.05.12, 18:50
                      pocoo napisała:

                      > chasyd_666 napisał:
                      >
                      >
                      > > Pytałem Was, dyżurnych ateistów, o 1 racjonalną przesłankę dla ate
                      > izmu.
                      > > Odpowiedzi brak...
                      >
                      > Najpierw musisz określić,co dla ciebie nie jest ateistyczną bzdurą?

                      To co jest racjonalne. A teraz odpowiedz


                      --
                      www.youtube.com/watch?v=BafxAcGZMgY&NR=1&feature=endscreen
                  • grgkh Re: Wiara w coś nie zawiera elementu poznania ! 22.05.12, 20:30
                    chasyd_666 napisał:

                    > > wymysl wiecej przykladow na brak potrzeby wiary w nieistnie
                    > > nie roznych bytow.
                    >
                    > "Potrzeba" jest subiektywna .
                    > Ja twierdzę,

                    Nie udowodniłeś na razie tego twierdzenia.

                    > że teizm jest racjonalny,

                    Co oznacza "racjonalny" w tym kontekscie? Bo na pewno jest TOBIE potrzebny. Ale mnie nie. Jest to więc potrzeba niektórych ludzi. Niektórzy ludzie są uzależnieni od czegoś i dlatego tego czegoś potrzebują.

                    Czy potrafiłbyś uzasadnić dlaczego JA powinienem potrzebować teizmu?

                    > a ateizm - nie...

                    Ateizm nie ma żadnych cech, bo to jest tylko brak teizmu. Poza brakiem teizmu jestem pełnowartościowym człowiekiem. Czy potrafisz to zanegować? Czego miałoby mi brakować, w stosunku do Ciebie, z powodu tego braku? ;)

                    Jeśli to jest racjonalne, to na pewno mi tu zaraz to szczegółowo opowiesz. Czekam.

                    > Pytałem Was, dyżurnych ateistów,

                    :) Dyżurny teista pyta dyżurnego ateistę...

                    > o 1 racjonalną przesłankę dla ateizmu.

                    To nie tak. MÓJ ateizm jest zignorowaniem wszystkich możliwych teizmów. Ty też ignorujesz inne od tego jedynego. Dlaczego je ignorujesz?

                    I to Ty mi musisz wytłumaczyć, dlaczego ja MUSZĘ poświęcić energię na przyjęcie teizmu i opiekowanie się ta ideą w moim umyśle. Dlaczego bez teizmu jestem... gorszy. Bo chyba o to Ci chodzi, tak? Bo jeśli gorszy nie jestem, to co Ci przeszkadza, że jestem taki, jaki jestem?

                    Co Ci przeszkadza mój ateizm?

                    > Odpowiedzi brak...

                    Zaraz zobaczymy, czy pojawi się Twoja... ;) I co będzie zawierała.
                    • chasyd_666 Re: Wiara w coś nie zawiera elementu poznania ! 26.05.12, 18:39
                      teizm jest racjonalny,
                      >
                      > Co oznacza "racjonalny"

                      To , że ma racjonalne podstawy

                      > Ateizm nie ma żadnych cech, bo to jest tylko brak teizmu

                      Znów niw odrobiłeś lekcji , ateistyczny nieuku... Sio do słownika !

                      > Czy potrafiłbyś uzasadnić dlaczego JA powinienem potrzebować teizmu?

                      Czytaj uważnie : już pisałem - to kwestia subiektywna

                      > I to Ty mi musisz wytłumaczyć

                      dlaczego ?


                      --
                      www.youtube.com/watch?v=xIcSUpKKpcc&feature=relmfu
              • chasyd_666 Re: Wiara w coś nie zawiera elementu poznania ! 22.05.12, 14:00
                pocoo napisała:

                > chasyd_666 napisał:
                > >
                > > Ale ateiści wierzą :)
                >
                > Ot poziom intelektualny chasyda.
                > Jeżeli ateista nie ma psa ,to wierzy że go nie ma?

                Widać , że masz duże braki w logice - typowe dla ateistów...
                • 6burakow Re: Wiara w coś nie zawiera elementu poznania ! 22.05.12, 14:05
                  chasyd_666 napisał:

                  > pocoo napisała:
                  > > Jeżeli ateista nie ma psa ,to wierzy że go nie ma?

                  > Widać , że masz duże braki w logice - typowe dla ateistów...

                  Sprawdz, chasyd, czy masz psa. A jak okaze sie ze go nie ma to bedziesz wierzyl ze masz?
                  • chasyd_666 Re: Wiara w coś nie zawiera elementu poznania ! 22.05.12, 14:13
                    6burakow napisał:

                    > > pocoo napisała:
                    > > > Jeżeli ateista nie ma psa ,to wierzy że go nie ma?
                    >
                    > > Widać , że masz duże braki w logice - typowe dla ateistów...
                    >
                    > Sprawdz, chasyd, czy masz psa. A jak okaze sie ze go nie ma to bedziesz wierzyl
                    > ze masz?

                    Następny ateistyczny "logik"... :)
                    • 6burakow Re: Wiara w coś nie zawiera elementu poznania ! 22.05.12, 17:32
                      chasyd_666 napisał:

                      > 6burakow napisał:
                      > > Sprawdz, chasyd, czy masz psa. A jak okaze sie ze go nie ma to bedziesz w
                      > ierzyl
                      > > ze masz?
                      >
                      > Następny ateistyczny "logik"...

                      To jest przyklad twojej pseudo logiki. Boga nie ma ale wierzysz. A i w nieistniejacego psa uwierzysz jak ci powiem ze twoje zbawienie zalezy od tej wiary?
                      • chasyd_666 Re: Wiara w coś nie zawiera elementu poznania ! 26.05.12, 19:09
                        6burakow napisał:
                        >
                        > To jest przyklad twojej pseudo logiki. Boga nie ma ale wierzysz. A i w nieistni
                        > ejacego psa uwierzysz jak ci powiem ze twoje zbawienie zalezy od tej wiary?

                        Wykaż logiczny związek pytania z tematem. Typowy u ateistów brak logiki...


                        --
                        www.youtube.com/watch?v=wc0ektQTWKw&feature=endscreen&NR=1
                  • chasyd_666 Re: Wiara w coś nie zawiera elementu poznania ! 26.05.12, 18:45
                    > Sprawdz, chasyd, czy masz psa. A jak okaze sie ze go nie ma to bedziesz wierzyl
                    > ze masz?

                    Wykaż logiczny związek pytania z tematem


                    --
                    www.youtube.com/watch?v=BafxAcGZMgY&NR=1&feature=endscreen
                • grgkh Re: Wiara w coś nie zawiera elementu poznania ! 22.05.12, 20:32
                  chasyd_666 napisał:

                  > pocoo napisała:
                  >
                  > > chasyd_666 napisał:
                  > > >
                  > > > Ale ateiści wierzą :)
                  > >
                  > > Ot poziom intelektualny chasyda.
                  > > Jeżeli ateista nie ma psa ,to wierzy że go nie ma?
                  >
                  > Widać , że masz duże braki w logice - typowe dla ateistów...

                  Choć Ci się wydaje, że to zrobiłeś, to jednak nie odpowiedziałeś na pytanie. A więc czekamy, co odpowiesz.
                  • chasyd_666 Re: Wiara w coś nie zawiera elementu poznania ! 26.05.12, 18:28
                    > Choć Ci się wydaje, że to zrobiłeś,

                    Mylisz się

                    > to jednak nie odpowiedziałeś na pytanie

                    Wykaż związek logiczny pytania z tematem


                    --
                    www.youtube.com/watch?v=1nTFY9XPttA
                    • grgkh Re: Wiara w coś nie zawiera elementu poznania ! 09.06.12, 12:02
                      chasyd_666 napisał:

                      > > Choć Ci się wydaje, że to zrobiłeś,
                      >
                      > Mylisz się

                      Udowodnij. :)

                      > > to jednak nie odpowiedziałeś na pytanie
                      >
                      > Wykaż związek logiczny pytania z tematem

                      I tak go nie zrozumiesz, więc szkoda czasu na rozmowę z Tobą.
                      • chasyd_666 Re: Wiara w coś nie zawiera elementu poznania ! 14.06.12, 16:59
                        grgkh napisał:

                        >
                        > > > Choć Ci się wydaje, że to zrobiłeś,
                        > >
                        > > Mylisz się
                        >
                        > Udowodnij. :)

                        Najpierw ty udowodnij swoją tezę :)

                        > >
                        > > Wykaż związek logiczny pytania z tematem
                        >
                        > I tak go nie zrozumiesz,

                        Udowodnij

                        > więc szkoda czasu na rozmowę z Tobą.

                        Stosujesz żałosny wybieg, aby zatuszować swoją głupotę...


                        --
                        www.youtube.com/watch?v=sCh_IWVecuw&feature=endscreen&NR=1
            • grgkh Re: Wiara w coś nie zawiera elementu poznania ! 21.05.12, 23:01
              chasyd_666 napisał:

              > > W nieistnienie boga nie trzeba wierzyć
              >
              > Ale ateiści wierzą :)

              Ateiści ignorują, tak jak ignorują wszystkie inne byty, których istnienia nie potwierdzono. Nieistnienie to kwestia logiki. Dowód powoduje to, że pojawia się udowodniona hipoteza opisująca świat i wynikające z niej istnienie. Brak dowodu pozostawia wszystkie te hipotezy poza opisem świata i w samym opisie nie ma ich skutków, tych hipotetycznych istnień.
          • chasyd_666 Re: Wiara w coś nie zawiera elementu poznania ! 08.06.12, 18:14
            > W nieistnienie boga nie trzeba wierzyć, wystarczy go ignorować

            Tylko jak wtedy wyjaśnisz:
            - powstanie świata
            - istnienie praw fizyki
            - zasadę antropiczną
            - powstanie życia
            - istnienie świadomości
            - cuda :
            www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20120606&typ=my&id=my07.txt
            • pocoo Re: Wiara w coś nie zawiera elementu poznania ! 08.06.12, 22:35
              chasyd_666 napisał:


              > Tylko jak wtedy wyjaśnisz:

              > - cuda :

              Pojęcia zielonego nie masz czym są prawdziwe cuda. Pieprzysz o jakimś opłateczku i uzdrowieniach .To jest chore.
              Nie będę komuś takiemu jak ty udowadniać ,czym jest cud.Za jeden z cudów uznaj to,że ze mną rozmawiasz i nie ma to nic wspólnego z żadnym bogiem. Mam gdzieś to co o tym myślisz.Mam nad tobą przewagę bo ja wiem ,a ty nie i może nigdy się nie dowiesz.Nie pisz o jakichś katolickich jarmarcznych cudactwach bo narażasz sie na śmieszność.
        • tanebo Re: Wiara w coś nie zawiera elementu poznania ! 14.05.12, 22:05
          "Wierzymy w to , czego nie wiemy - np w nieistnienie Boga :)"
          Czy wiesz że nie ma Zeusa? Nie. Czy wierzysz że istnieje? Nie. Wg ciebie musisz zatem wierzyć że nie istnieje. I tak stałeś się poganinem.
          • chasyd_666 Re: Wiara w coś nie zawiera elementu poznania ! 20.05.12, 10:23
            tanebo napisał:

            > "Wierzymy w to , czego nie wiemy - np w nieistnienie Boga :)"
            > Czy wiesz że nie ma Zeusa? Nie. Czy wierzysz że istnieje? Nie. Wg ciebie musisz
            > zatem wierzyć że nie istnieje. I tak stałeś się poganinem.

            Błędny wniosek

            --
            www.youtube.com/watch?v=EWtefb4VQNI&feature=related
            • grgkh Re: Wiara w coś nie zawiera elementu poznania ! 21.05.12, 23:03
              chasyd_666 napisał:

              > tanebo napisał:
              >
              > > "Wierzymy w to , czego nie wiemy - np w nieistnienie Boga :)"
              > > Czy wiesz że nie ma Zeusa? Nie. Czy wierzysz że istnieje? Nie. Wg ciebie
              > musisz
              > > zatem wierzyć że nie istnieje. I tak stałeś się poganinem.
              >
              > Błędny wniosek

              No wreszcie we właściwy sposób opisałeś SWOJĄ logikę, bo to jest wniosek wywiedziony według tego, jak Ty myślisz.
              • chasyd_666 Re: Wiara w coś nie zawiera elementu poznania ! 22.05.12, 11:17
                > No wreszcie we właściwy sposób opisałeś SWOJĄ logikę, bo to jest wniosek wywied
                > ziony według tego, jak Ty myślisz.

                To jest błędna "logika" twoja i tanebo


                --
                www.youtube.com/watch?v=4_QjUQyihHc
                • grgkh Re: Wiara w coś nie zawiera elementu poznania ! 22.05.12, 20:21
                  chasyd_666 napisał:

                  > > No wreszcie we właściwy sposób opisałeś SWOJĄ logikę, bo to jest wniosek
                  > wywied
                  > > ziony według tego, jak Ty myślisz.
                  >
                  > To jest błędna "logika" twoja i tanebo

                  Jeśli jest błędna, to bez problemu potrafisz to wykazać.
                  • chasyd_666 Re: Wiara w coś nie zawiera elementu poznania ! 26.05.12, 19:03
                    > Jeśli jest błędna, to bez problemu potrafisz to wykazać.

                    Najpierw wykaż logicznie, że teza jest prawdziwa


                    --
                    www.youtube.com/watch?v=wc0ektQTWKw&feature=endscreen&NR=1
                    • grgkh Re: Wiara w coś nie zawiera elementu poznania ! 27.05.12, 01:02
                      chasyd_666 napisał:

                      > > Jeśli jest błędna, to bez problemu potrafisz to wykazać.
                      >
                      > Najpierw wykaż logicznie, że teza jest prawdziwa

                      Przyjacielu, to Ty twierdzisz, że ona jest błędna. To jest Twoja opinia, ale brakuje mi Twojego uzasadnienia do niej. I teraz poproszę o nie.
                      • chasyd_666 Re: Wiara w coś nie zawiera elementu poznania ! 28.05.12, 21:34
                        > Przyjacielu, to Ty twierdzisz, że ona jest błędna. To jest Twoja opinia, ale br
                        > akuje mi Twojego uzasadnienia do niej. I teraz poproszę o nie.
                        >

                        To Ty postawiłeś tezę i dowód należy do Ciebie. Pokazujesz , że zasady merytorycznej dyskusji są Ci obce ... nic nowego...


                        --
                        www.youtube.com/watch?v=Z_aNmypjVXI&NR=1&feature=fvwp
                        • grgkh Re: Wiara w coś nie zawiera elementu poznania ! 29.05.12, 22:36
                          chasyd_666 napisał:

                          > > Przyjacielu, to Ty twierdzisz, że ona jest błędna. To jest Twoja opinia,
                          > > ale brakuje mi Twojego uzasadnienia do niej. I teraz poproszę o nie.
                          > >
                          >
                          > To Ty postawiłeś tezę i dowód należy do Ciebie. Pokazujesz , że zasady
                          > merytorycznej dyskusji są Ci obce ... nic nowego...

                          Przyszedłem na forum religijne. Spotkałem tu rozmówców, którzy głoszą PRAWDZIWOŚĆ pewnej hipotezy. I to ja pytam - jak możecie tę prawdziwość udowodnić?

                          Bo jeśli nie będzie ona prawdziwa, to nie będzie mogła być częścią opisu świata i dla tego opisu świata nie wyniknie jej skutek - istnienie. A dopóki nie ma w opisie świata istnienia, dopóty jest tam puste miejsce na ewentualne istnienie czyli - nieistnienie. Bo opis świata to zbiór istnień.

                          I dlatego bóg nie istnieje. Bo hipoteza boga NIE STAŁA SIĘ NA RAZIE PRAWDZIWA.
                          • chasyd_666 Re: Wiara w coś nie zawiera elementu poznania ! 31.05.12, 14:08
                            > Bo jeśli nie będzie ona prawdziwa, to nie będzie mogła być częścią opisu świata
                            > i dla tego opisu świata nie wyniknie jej skutek - istnienie

                            Bzdura - istnienie jest niezależne od opisu świata. To wie nawet dziecko. Grgkh, twój poziom "intelektualny" jest żałosny...

                            > I dlatego bóg nie istnieje.

                            Bzdura - j.w.

                            > Bo hipoteza boga NIE STAŁA SIĘ NA RAZIE PRAWDZIWA.
                            >

                            Bzdura - znów twierdzisz, że planeta Neptun nie istniała przed jej odkryciem :)))
                            A nawet jednocześnie istniała i nie istniała :)))
                            To twoja paranoja...
                            • grgkh Re: Wiara w coś nie zawiera elementu poznania ! 31.05.12, 15:31
                              chasyd_666 napisał:

                              > > Bo jeśli nie będzie ona prawdziwa, to nie będzie mogła być
                              > > częścią opisu świata i dla tego opisu świata nie wyniknie jej skutek - istnienie
                              >
                              > Bzdura - istnienie jest niezależne od opisu świata.

                              Tak Ci się wydaje. TAMTO istnienie nie ma wiele wspólnego z istnieniem, które TY WYRAŻASZ W SWOJEJ ŚWIADOMOŚCI. To są całkowicie odmienne pojęcia.

                              Zauważ, że TAMTE istnienia wynikają z czegoś, są częścią jakiegoś kontekstu - są elementem Wszechświata. Wszystkie one zależą od tego, co wszechświat zdefiniowało na samym jego początku, od jego aksjomatów, a przecież my do nich nie mamy dostępu i nie potrafimy odtworzyć jego historii w wersji absolutnie prawdziwej.

                              Nasza lokalizacja to jakieś miejsce i czas. I dostępne WTEDY informacje, w postaci szumu, który dopiero sobie porządkujemy. Aby to uczynić MUSIMY przyjąć nie z gruchy, ni z pietruchy, definicje. To są też nasze definicje. Skutkiem tych wszystkich niedokładności, przybliżeń, względności i całkowitej niepewności w stosunku do wszystkiego powstają nasze obrazy świata, opis tego, co w nim zauważyliśmy. Istnienia są NASZYMI stwierdzeniami tego stanu, a nie bezwzględnymi pewnikami świata. Jeśli Ty lub ja mówimy, ze COŚ ISTNIEJE, to dlatego, że NAM TAK WYCHODZI, a nie dlatego, że tak jest naprawdę.

                              > To wie nawet dziecko.

                              Niestety, dla Ciebie, ale ja nie pozostałem na etapie dziecka. Jeśli Ty się na nim zatrzymałeś, to się nie przechwalaj. Wiedzą to ludzie. ;)

                              > Grgkh, twój poziom "intelektualny" jest żałosny...

                              Chasydzie, mój przyjacielu, znów zapominasz, ze rozmawiasz o jakimś temacie i skupiasz się na ocenie mojej osoby. To błąd. To erystyka.

                              > > I dlatego bóg nie istnieje.
                              >
                              > Bzdura - j.w.

                              Wykazałem, ze Twoje myślenie ma fałszywe założenia.

                              > > Bo hipoteza boga NIE STAŁA SIĘ NA RAZIE PRAWDZIWA.
                              > >
                              >
                              > Bzdura - znów twierdzisz, że planeta Neptun nie istniała przed jej odkryciem

                              Tak. Nie istniała w ludzkim opisie świata. Ludzki opis świata jest zawsze i wszędzie i NIC OPRÓCZ NIEGO NIE MA. ;)

                              > A nawet jednocześnie istniała i nie istniała :)))
                              > To twoja paranoja...

                              U jednych ludzi istniała, u innych nie istniała. To norma.

                              Wytłumacz mi, dlaczego u niektórych ludzi istnieje Zeus ze swoją siostrą-małżonką Herą, a u Ciebie Twój pan bóg? Przecież to sprzeczne. jak to wytłumaczysz? Hę?

                              Pozdrowienia.
                              • jeepwdyzlu ale Panowie dyskusja z chasydem 31.05.12, 16:05
                                jest bezcelowa
                                rzucacie perły przed wieprze
                                silicie się na argumenty
                                tracicie energię na polemikę
                                używacie wiedzy, dowcipu
                                PO CO?
                                Skoro ten cham nawet nie odpowiada na proste pytania????????????
                                Wrzuca debilne wrzutki typu
                                UDOWODNIJ
                                albo:
                                naprawdę?

                                To KRETYN i kozojebca
                                Dajcie sobie spokój
                                200 postów w wątku o niczym
                                ciao
                                jeep
                                • chasyd_666 jeep się :) 02.06.12, 10:32
                                  jeepwdyzlu napisał:

                                  > rzucacie perły

                                  Hm... wskaż te "perły"... :)

                                  > Skoro ten cham nawet nie odpowiada na proste pytania

                                  Wskaż te pytania
                                  Udowodnij, że jestem chamem

                                  > Wrzuca debilne wrzutki typu
                                  > UDOWODNIJ

                                  Co w tym debilnego ?

                                  > To KRETYN i kozojebca

                                  Tak - pokazałeś siłę swojego "argumentu" . To są twoje "perły" ?... :))
                                  • pocoo Re: jeep się chasyd :) 02.06.12, 11:08
                                    chasyd_666 napisał:

                                    > Udowodnij, że jestem chamem
                                    > >
                                    UDOWODNIJ

                                    >
                                    > Co w tym debilnego ?

                                    To są twoje "perły" chasyd.

                                    I tak w koło wojtek.
                                    Co wniosłeś na forum oprócz dyskredytacji?
                                    Proszę o jeden przykład twojej mądrości.
                                    • chasyd_666 Re: jeep się chasyd :) 03.06.12, 20:26
                                      > Co wniosłeś na forum oprócz dyskredytacji?
                                      > Proszę o jeden przykład twojej mądrości.

                                      A Ty co wniosłaś ? Podaj przykłady swojej mądrości...

                                      Ja obalam i ośmieszam tezy ateistycznych troli - to mało ?...

                                      Podałem racjonalne przesłanki teizmu - to mało ?...

                                      Udowodniłem , że "król jest nagi" (czyli ateizm jest nieracjonalny) - za co "tolerancyjni" ateiści wylali na mnie kubły pomyj... Dzięki mnie objawiła prawdziwa ateistyczna moralność - ponoć znacznie lepsza od chrześcijańskiej... :)
                                      forum.gazeta.pl/forum/w,721,135566564,135566564,_SONDA_Czy_Bog_istnieje_.html
                                      • chasyd_666 PS 03.06.12, 20:29
                                        "Dzięki mnie objawiła się praw
                                        > dziwa
                                        ateistyczna moralność "
                                        • chasyd_666 Re: PS 03.06.12, 20:36
                                          chasyd_666 napisał:

                                          > "Dzięki mnie objawiła się praw
                                          > > dziwa
                                          ateistyczna moralność "

                                          dzięki mnie obnaża się prawdziwe oblicze ateistycznej anty-kultury i anty-moralności - nawet w tym wątku ! :)
                                          forum.gazeta.pl/forum/w,721,135566983,136351295,Re_jeep_sie_.html
                                        • pocoo Re: PS 03.06.12, 21:33
                                          chasyd_666 napisał:

                                          > "Dzięki mnie objawiła się praw
                                          > > dziwa
                                          ateistyczna moralność "

                                          To ty ,osoba wierząca w Boga i syna Jego Jezusa Chrystusa, powinieneś być przepełniony miłością i obdarowywać nią wg nakazu Jezusa wszystkich,nawet nieprzyjaciół.
                                          Porównywanie siebie z ateistą jest gigantyczną pomyłką .To nie ty naśladujesz Jezusa tylko ateista,który w niego nie wierzy.Kwestia zasad.
                                          • chasyd_666 Re: PS 05.06.12, 18:42
                                            > Porównywanie siebie z ateistą jest gigantyczną pomyłką

                                            Dlaczego ? Twierdzisz , że ateista z natury jest zły i pozbawiony kultury ?...


                                            .To nie ty naśladujesz J
                                            > ezusa

                                            Udowodnij

                                            > tylko ateista,który w niego nie wierzy

                                            jeep naśladuje Jezusa ??... Ty naprawdę potrzebujesz psychiatry...
                                            • kolter-xl Re: PS 08.06.12, 20:26
                                              chasyd_666 napisał:


                                              > .To nie ty naśladujesz Jezusa
                                              >
                                              > Udowodnij

                                              Mówisz i masz ;

                                              Autor:chasyd_666 26.12.10, 21:39

                                              żydki z GWna zawsze szykują takie "dania wigilijne"."

                                              Pokaż mi cytat ze słowami Jezusa w którym on z taka pogardą odnosi się do swoich ziomków ??
                                            • pocoo Re: PS 08.06.12, 22:15
                                              chasyd_666 napisał:

                                              Ty naprawdę potrzebujesz psychiatry...

                                              I ty chcesz ze mną rozmawiać "psychiatro"?
                                              Czytając co do mnie piszesz,nie mam na to najmniejszej ochoty.
                                              • kolter-xl Re: PS 08.06.12, 22:29
                                                pocoo napisała:

                                                > chasyd_666 napisał:
                                                >
                                                > Ty naprawdę potrzebujesz psychiatry...
                                                >
                                                > I ty chcesz ze mną rozmawiać "psychiatro"?
                                                > Czytając co do mnie piszesz,nie mam na to najmniejszej ochoty.

                                                Trudno zwróciłaś uwagę na to truchło to i teraz zbierasz .No a ze bydlak z tego niezły to i ....
                                      • chasyd_666 pocoo 03.06.12, 22:46
                                        Dlaczego unikasz odpowiedzi ?... :

                                        "> Co wniosłeś na forum oprócz dyskredytacji?
                                        > Proszę o jeden przykład twojej mądrości.

                                        A Ty co wniosłaś ? Podaj przykłady swojej mądrości... "

                                        Czy nie masz nic do napisania ?... :)))
                                        • pocoo Re: pocoo 03.06.12, 23:04
                                          chasyd_666 napisał:

                                          > Dlaczego unikasz odpowiedzi ?... :
                                          >
                                          > "> Co wniosłeś na forum oprócz dyskredytacji?
                                          > > Proszę o jeden przykład twojej mądrości.
                                          >
                                          > A Ty ...
                                          Kiedy mój ojciec na jakikolwiek zarzut odpowiadał "a ty",to miałam ochotę poderżnąć mu gardło.Wybacz,niedobrze mi.
                                          • chasyd_666 Re: pocoo 05.06.12, 18:35
                                            > "> Co wniosłeś na forum oprócz dyskredytacji?
                                            > > > Proszę o jeden przykład twojej mądrości.
                                            > >
                                            > > A Ty ...
                                            > Kiedy mój ojciec na jakikolwiek zarzut odpowiadał "a ty",to miałam ochotę poder
                                            > żnąć mu gardło.Wybacz,niedobrze mi.

                                            Nie jestem psychiatrą - nie potrafię Ci pomóc...

                                            Ja odpowiedziałem co wniosłem. Teraz twoja kolej, hipokrytko...


                                            --
                                            forum.gazeta.pl/forum/w,396,136429789,136429789,Gdzie_jest_dozorca_Gras_.html
                                      • grgkh Re: jeep się chasyd :) 09.06.12, 10:37
                                        chasyd_666 napisał:

                                        > > Co wniosłeś na forum oprócz dyskredytacji?
                                        > > Proszę o jeden przykład twojej mądrości.
                                        >
                                        > A Ty co wniosłaś ? Podaj przykłady swojej mądrości...

                                        Np. wykazuje fałsze w Twoich postach.

                                        > Ja obalam i ośmieszam tezy ateistycznych troli - to mało ?...

                                        Ty piszesz, że obalasz, ale nie obalasz.

                                        Ty ośmieszasz wyłącznie siebie i religię.

                                        A trollem jesteś sam.

                                        > Podałem racjonalne przesłanki teizmu - to mało ?...

                                        No to je zacytuj jeszcze raz, bo ja się na nie nie natknąłem.

                                        > Udowodniłem , że "król jest nagi"

                                        Kolosalny wysiłek. Czy to trzeba udowadniać? :)

                                        > (czyli ateizm jest nieracjonalny)

                                        Ateizm jest brakiem teizmu i nie posiada ŻADNYCH cech, ani racjonalności, ani nieracjonalności. Nieracjonalny może być teizm, bo to jest typowa idea.

                                        > - za co "tolerancyjni" ateiści wylali na mnie kubły pomyj...

                                        Na Ciebie? Na bzdury, które wypisujesz, to nawet ja bez pardonu wylewam. Wiadomo, że jak bzdury, to trzeba to pokazać.

                                        > Dzięki mnie objawiła prawdziwa ateistyczna moralność -

                                        Nie istnieje cos takiego jak "ateistyczna" moralność. Ateizm nie ma żadnych swoistych, własnych cech. Co najwyżej NIE NARZUCA cech, które NARZUCA teizm.

                                        > ponoć znacznie lepsza od chrześcijańskiej...
                                        > :)

                                        Ani lepsza, ani gorsza - powiem szczerze: ŻADNA. Ateizm jest pusty. Nie zawiera nic.

                                        Wiem to dobrze, bo jestem ateistą. W moim przypadku zrezygnowałem z cech, które Tobie narzucił teizm - alogiczności i agresywności. Tego nie mam, co nie znaczy, że nie mógłbym ich mieć z innych powodów, ale tak się ładnie złożyło, że inne powody nie zaistniały. ;)

                                        I jako ateista wyszedłem na znacznie lepszego niż Ty, teista. I tragiczne jest to, że teizm nie uchronił Cię przed tymi złymi cechami, a nawet zapewne zmotywował Cię do nich. Ach ten tezim, co to za szajs. :)

                                        Zresztą porównaj sobie treści naszych postów: wciąż powtarza się to samo - Ty jesteś alogiczny i agresywny (i oczerniający mnie bezpodstawnie), a ja logiczny i jak gołąbek pokoju, mój przyjacielu... ;)

                                        Przy okazji - pozdrowienia dla Ciebie pracującego na rzecz religii, robisz jej "dobrą" opinię. :)
                                        • chasyd_666 Re: jeep się chasyd :) 14.06.12, 21:48
                                          grgkh napisał:

                                          > Np. wykazuje fałsze w Twoich postach.

                                          Wskaż przykłady

                                          >
                                          > > Ja obalam i ośmieszam tezy ateistycznych troli - to mało ?...
                                          >
                                          > Ty piszesz, że obalasz, ale nie obalasz.

                                          Jesteś żałosny ... Np obaliłem wiele twoich nielogicznych bredni...

                                          >
                                          > Ty ośmieszasz wyłącznie siebie i religię.

                                          Ja nic o religii nie pisałem. Ty ośmieszasz ateizm...

                                          > > Podałem racjonalne przesłanki teizmu - to mało ?...
                                          >
                                          > No to je zacytuj jeszcze raz, bo ja się na nie nie natknąłem.

                                          A po co ? I tak ich nie zrozumiesz - to cię przerasta :)

                                          >
                                          > Ateizm jest brakiem teizmu i nie posiada ŻADNYCH cech, ani racjonalności, ani n
                                          > ieracjonalności.

                                          Znów bredzisz...

                                          >
                                          > > - za co "tolerancyjni" ateiści wylali na mnie kubły pomyj...
                                          >
                                          > Na Ciebie? Na bzdury, które wypisujesz,

                                          Durniu , nie wtrącaj się , bo to cię przerasta... :
                                          forum.gazeta.pl/forum/w,721,135566564,135655611,Nie_.html

                                          >
                                          > Przy okazji - pozdrowienia dla Ciebie pracującego na rzecz religii,

                                          Nie pisałem nic o religii, ateistyczny oszołomie...


                                          • grgkh Re: jeep się chasyd :) 14.06.12, 23:02
                                            chasyd_666 napisał:

                                            > grgkh napisał:
                                            >
                                            > > Np. wykazuje fałsze w Twoich postach.
                                            >
                                            > Wskaż przykłady

                                            Tam -->...
                                            i tam ------------>...

                                            Widzisz? ;)

                                            > > > Ja obalam i ośmieszam tezy ateistycznych troli - to mało ?...
                                            > >
                                            > > Ty piszesz, że obalasz, ale nie obalasz.
                                            >
                                            > Jesteś żałosny ... Np obaliłem wiele twoich nielogicznych bredni...

                                            A jedna brednia nazywała się "browar".

                                            > > Ty ośmieszasz wyłącznie siebie i religię.
                                            >
                                            > Ja nic o religii nie pisałem. Ty ośmieszasz ateizm...

                                            Ja rozśmieszam tych, którzy to czytają. I robię to Twoim kosztem.

                                            > > > Podałem racjonalne przesłanki teizmu - to mało ?...
                                            > >
                                            > > No to je zacytuj jeszcze raz, bo ja się na nie nie natknąłem.
                                            >
                                            > A po co ? I tak ich nie zrozumiesz - to cię przerasta :)

                                            I znów nie podołał sam odpowiedzieć. Zabrakło pomysłu. Musiał zrobić ^C, ^V. Ale korzystasz z moich wzorców, to mi pochlebia. ;)

                                            > > Ateizm jest brakiem teizmu i nie posiada ŻADNYCH cech,
                                            > > ani racjonalności, ani nieracjonalności.
                                            >
                                            > Znów bredzisz...

                                            I znów niegrzeczny. Tym się różnimy, przyjacielu.

                                            > > > - za co "tolerancyjni" ateiści wylali na mnie kubły pomyj...
                                            > >
                                            > > Na Ciebie? Na bzdury, które wypisujesz,
                                            >
                                            > Durniu , nie wtrącaj się , bo to cię przerasta... :

                                            Niegrzeczny? Tak, bo to skutek zbyt intensywnego kontaktu z religią.

                                            > forum.gazeta.pl/forum/w,721,135566564,135655611,Nie_.html
                                            >
                                            > >
                                            > > Przy okazji - pozdrowienia dla Ciebie pracującego na rzecz religii,
                                            >
                                            > Nie pisałem nic o religii, ateistyczny oszołomie...

                                            Pisałeś. O kreatorze, o panu swoim i władcy, cytowałeś święte księgi.
                                            • chasyd_666 Re: jeep się chasyd :) 21.06.12, 20:49
                                              > > grgkh napisał:
                                              > >
                                              > > > Np. wykazuje fałsze w Twoich postach.
                                              > >
                                              > > Wskaż przykłady
                                              >
                                              > Tam -->...
                                              > i tam ------------>...

                                              Pętaku , udowadniasz , że jesteś oszustem

                                              > Pisałeś. O kreatorze, o panu swoim i władcy, cytowałeś święte księgi.
                                              >

                                              Wskaż gdzie
                                              • grgkh Re: jeep się chasyd :) 21.06.12, 21:51
                                                chasyd_666 napisał:

                                                > > > grgkh napisał:
                                                > > >
                                                > > > > Np. wykazuje fałsze w Twoich postach.
                                                > > >
                                                > > > Wskaż przykłady
                                                > >
                                                > > Tam -->...
                                                > > i tam ------------>...
                                                >
                                                > Pętaku , udowadniasz , że jesteś oszustem
                                                >
                                                > > Pisałeś. O kreatorze, o panu swoim i władcy, cytowałeś święte księgi.
                                                > >
                                                >
                                                > Wskaż gdzie

                                                Wskazałem, ale Ty udajesz, że nie widzisz:

                                                Tam -->...
                                                i tam ------------>...

                                                Może wybierz się do okulisty?
                                                • chasyd_666 Re: jeep się :) 21.07.12, 12:21
                                                  grgkh napisał:
                                                  > Tam -->...
                                                  > i tam ------------>...

                                                  Znów pokazujesz , że jesteś ateistycznym oszustem...
                                                  Podaj link , który potwierdza twoje kłamstwa !


                                                  --
                                                  Grad pieniędzy...
                                                  wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,12168261,Politycy_doja_panstwowe_spolki__Grad_zarabia_110_tys_.html
                                                  • grgkh Re: jeep się :) 21.07.12, 13:45
                                                    chasyd_666 napisał:

                                                    > grgkh napisał:
                                                    > > Tam -->...
                                                    > > i tam ------------>...
                                                    >
                                                    > Znów pokazujesz , że jesteś ateistycznym oszustem...
                                                    > Podaj link , który potwierdza twoje kłamstwa !

                                                    Robię sobie z tego jaja (bo jest to śmieszne), a Ty to łykasz ze śmiertelną powagą. I wszyscy to widzą. I to dopiero jest kabaret. :)
                                          • pocoo Re: jeep się chasyd :) 15.06.12, 07:42
                                            chasyd_666 napisał:

                                            > Ja nic o religii nie pisałem. Ty ośmieszasz ateizm...


                                            > Durniu , nie wtrącaj się , bo to cię przerasta... :
                                            > forum.gazeta.pl/forum/w,721,135566564,135655611,Nie_.html

                                            > Nie pisałem nic o religii, ateistyczny oszołomie...

                                            "Mignie za rogiem czerwona spódniczka,
                                            ale nie płaczmy bo...
                                            Nie o to chodzi by złowić króliczka ,ale by gonić go...ale by gonić go...ale by gonić ,go...go...gonić go".
                                            U mnie przepadłeś ty i twoi kumple.Jeżeli nie interesuje ciebie religia i na jej temat nie piszesz "nic" to "goń się razem z króliczkiem" na innym forum.
                                            • chasyd_666 Re: pocoo, hipokrytko 21.06.12, 21:13
                                              Jeżeli nie interesuje ciebie religia i na j
                                              > ej temat nie piszesz "nic" to "goń się razem z króliczkiem" na innym forum

                                              Ja piszę o teiźmie, który ma zwiazek z religią , ale nią nie jest .Tak , wiem, że to dla ciebie za trudne... :)
                                              PO : kiedy odpowiesz, hipokrytko ? :
                                              forum.gazeta.pl/forum/w,721,135566983,136431653,Re_pocoo.html?wv.x=2
                                              forum.gazeta.pl/forum/w,721,135566983,136180886,Re_Wiara_w_cos_nie_zawiera_elementu_poznania_.html?wv.x=2
                                              • grgkh Re: pocoo, hipokrytko 21.06.12, 21:55
                                                chasyd_666 napisał:

                                                > > Jeżeli nie interesuje ciebie religia i na jej temat
                                                > > nie piszesz "nic" to "goń się razem z króliczkiem"
                                                > > na innym forum
                                                >
                                                > Ja piszę o teiźmie, który ma zwiazek z religią , ale nią nie jest .
                                                > Tak , wiem, że to dla ciebie za trudne... :)
                                                > PO : kiedy odpowiesz, hipokrytko ? :

                                                Aha, pewnie nie piszesz o rumie, który nie jest rumakiem, tylko o koniu, który jest koniakiem?

                                                Zgadłem?
                                  • jeepwdyzlu Re: jeep się :) 02.06.12, 11:09
                                    "...udowodnij że jestem chamem i kozojebcą..."

                                    sam to udowadniasz każdym wpisem onanisto z kompleksem 3 centymetrowego fiutka
                                    nie odpisuj
                                    jeep

                                  • kolter-xl Re: jeep się :) 02.06.12, 13:37
                                    chasyd_666 napisał:

                                    > jeepwdyzlu napisał:
                                    >
                                    > > rzucacie perły
                                    >
                                    > Hm... wskaż te "perły"... :)
                                    >
                                    > > Skoro ten cham nawet nie odpowiada na proste pytania
                                    >
                                    > Wskaż te pytania
                                    > Udowodnij, że jestem chamem

                                    100 ,200 ,300 postów wystarczy ??

                                    > Tak - pokazałeś siłę swojego "argumentu" . To są twoje "perły" ?... :))

                                    Twojego prymitywnego "udowodnij " nic nie przebije
                                • grgkh ... dyskusja z chasydem jest... OK 02.06.12, 14:20
                                  Chasyda łatwo zapędza się w kozi róg, bo wygaduje absurdalne rzeczy. To przedstawiciel religii, systemu, który krytykuję.

                                  jeepwdyzlu napisał:

                                  > jest bezcelowa
                                  > rzucacie perły przed wieprze

                                  Tak się tylko wydaje, że ja z nim dyskutuję. To pozór. Chasyd jest dla mnie świetną okazją jako źródło do wyjaśnień, które - gdyby nie on - nie pojawiłyby się, bo nie byłoby do nich inspiracji.

                                  Wystarczyło mi tylko zrobić sobie takie założenie - ignoruję wszystko, co jest dla mnie w treści jego postów dla mnie nieistotne.

                                  > silicie się na argumenty

                                  Ale te argumenty są dostępne potem dla innych.

                                  > tracicie energię na polemikę

                                  A na co mam ją tracić?

                                  > używacie wiedzy, dowcipu

                                  Dla mnie jest to okazja do całkiem swobodnego testowania technik polemizowania. Niektóre z tych, które wydawały mi się kiedyś sensowne odrzuciłem, bo przekonałem się, że są nieskuteczne.

                                  > PO CO?

                                  Żeby się uczyć. "Niestety" (a może na szczęście), ale jestem z wykształcenia ściślakiem i nie miałem jeszcze niedawno temu żadnej wiedzy na te tematy. Uczę się na zajęciach praktycznych. A Chasyda to nawet lubię.

                                  > Skoro ten cham nawet nie odpowiada na proste pytania????????????

                                  Nie szkodzi. Brak odpowiedzi w tej sytuacji jest także odpowiedzią - niesie informację. To sygnał, że moje argumenty były silne i (chyba raczej) prawdziwe. A taki mam cel - weryfikować swój obraz świata w kierunku prawdziwości.

                                  > Wrzuca debilne wrzutki typu
                                  > UDOWODNIJ

                                  I wtedy - jak mam czas i chęć - to udowadniam. To chyba dobrze, prawda?

                                  > albo:
                                  > naprawdę?

                                  To znaczy, że nie jest pewien.

                                  > To KRETYN

                                  Ja bym go nazwał raczej ofiarą systemu, dogmatykiem. Ale czy wszyscy nie mamy jakichś swoich maleńkich dogmacików? Trudno się przed nimi obronić.

                                  > i kozojebca

                                  O, tego się też przy nim nauczyłem. Nie warto się zniżać do jego poziomu. Gdy spróbowałem kiedyś, szybko się przekonałem, że to do niczego nie prowadzi. I Tobie też bym zalecał umiar w emocjach... ;) Gdy sam sobie wyżej ustawiłem poprzeczkę, od razu poczułem się bardziej wartościowy. ;) To działa.

                                  A teraz sobie wyobraź, że wszyscy z tej strony barykady przestajemy się zachowywać analogicznie do prowokatorów spod znaku bóstw. Pierwszy efekt - szybko wygasają zbędne, czasem bardzo długie przezywanki. A takie chamskie zachowanie jednak jest nagannie traktowane w powszechnej świadomości społecznej, więc łatwo je jedynie delikatnie wytknąć, od czasu do czasu. Kto z zewnątrz się na to natknie będzie widział: religiant - cham, ateista - pełna kultura. W ten sposób budujemy to, o co nam chodzi, ogólny obraz środowisk i sposobu, w który one wychowują swoich aktywistów.

                                  > Dajcie sobie spokój

                                  Tylko co w zamian zaproponujesz?

                                  > 200 postów w wątku o niczym

                                  W większości tak, masz rację, ale to dlatego że m.in. my dajemy się ściągać na tak niski poziom dyskusji. Nie pozwalajmy się prowokować. Na prowokacje nie powinno się nie reagować, ale trzeba "odpowiednio", strategicznie odpowiedzieć. Całkowite zignorowanie prowokacji doprowadzi do rozpanoszenia się takich trolli.

                                  Trzeba im pokazać, gdzie ich miejsce i jak niski poziom sobą prezentują. I to jest możliwe. W rzeczywistości taki jest poziom religii - agresja i bezmyślność.

                                  > ciao
                                  > jeep

                                  Ciao, pozdrowienia. Lubię sobie czasem poczytać Twoje wpisy, a ponieważ są celne i mało mam wtedy do dodania, więc ich najczęściej nie komentuję. Ale do większej łagodności w wyrażaniu emocji szczerze Cię zachęcam.
                                  • chasyd_666 Oszustwa ateisty 03.06.12, 20:02
                                    grgkh napisał:

                                    > Chasyda łatwo zapędza się w kozi róg, bo wygaduje absurdalne rzeczy

                                    Udowodnij , ateistyczny oszuście ! :)
                                    forum.gazeta.pl/forum/w,721,135735191,135817353,Post_do_wskazania_klamstw_ateisty.html
                                    • grgkh Re: Oszustwa ateisty 09.06.12, 12:00
                                      chasyd_666 napisał:

                                      > grgkh napisał:
                                      >
                                      > > Chasyda łatwo zapędza się w kozi róg, bo wygaduje absurdalne rzeczy
                                      >
                                      > Udowodnij , ateistyczny oszuście ! :)

                                      Tobie mam udowodnić? :))))))))) Udowodniłeś, że nie jesteś w stanie takich dowodów zroumieć, więc nie ma sensu Ci niczego udowadniać.
                                      • chasyd_666 Re: Oszustwa ateisty 14.06.12, 21:14
                                        grgkh napisał:

                                        >
                                        > Tobie mam udowodnić?

                                        Nie tylko - masz spełnić swoją obietnicę, oszuście bez honoru !
                                        forum.gazeta.pl/forum/w,721,135735191,135817353,Post_do_wskazania_klamstw_ateisty.html
                                        Ateizm zbydlęcił twoją moralność i godność...


                                        > Udowodniłeś, że nie jesteś w stanie takich dowo
                                        > dów zroumieć,

                                        Udowodnij to następne oszczerstwo !...
                                        • grgkh Re: Oszustwa ateisty 14.06.12, 22:55
                                          chasyd_666 napisał:

                                          > grgkh napisał:

                                          > > Tobie mam udowodnić?

                                          > Nie tylko - masz spełnić swoją obietnicę, oszuście bez honoru !

                                          To nie jest obietnica. To był plan, który na razie zawiesiłem na kołku, bo nie chce mi się wracać do tego wątku. Wystarczy mi, że bawię się Tobą na bieżąco. Pociągam za sznureczki, a ty fikasz jak to zaplanowałem.

                                          > forum.gazeta.pl/forum/w,721,135735191,135817353,Post_do_wskazania_klamstw_ateisty.html
                                          > Ateizm zbydlęcił twoją moralność i godność...

                                          Ach, jak przyjemnie, wyzywaj mnie, dręcz mnie, męcz mnie... :)

                                          > > Udowodniłeś, że nie jesteś w stanie takich dowodów zroumieć,
                                          >
                                          > Udowodnij to następne oszczerstwo !...

                                          A po co? Komu? Kto, oprócz Ciebie, domaga się tu jakichś dowodów? Kto czyta Twoje posty? NIKT! Prawie nikt... Tylko Ty i Twoi kibice. A co przeczytacie, to gęba wam się rozjarza w coraz większym uśmiechu. Czynię Cię szczęśliwym. Jak mi się chce. Wciągnąłem Cię do kabaretu. Ale na pensję nie licz. Grasz w nim za darmo. I nie pozwalam Ci z niego wystąpić, bo stracę zabawę, na którą bardzo liczę.
                                          • chasyd_666 Re: Oszustwa ateisty 21.06.12, 20:21
                                            > > Nie tylko - masz spełnić swoją obietnicę, oszuście bez honoru !
                                            >
                                            > To nie jest obietnica

                                            Jesteś żałosnym oszustem...

                                            > > > Udowodniłeś, że nie jesteś w stanie takich dowodów zroumieć,
                                            > >
                                            > > Udowodnij to następne oszczerstwo !...
                                            >
                                            > A po co?

                                            I znów nie potrafisz , oszuście...
                                            • grgkh Re: Oszustwa ateisty 21.06.12, 21:46
                                              chasyd_666 napisał:

                                              > > > Nie tylko - masz spełnić swoją obietnicę, oszuście bez honoru !
                                              > >
                                              > > To nie jest obietnica
                                              >
                                              > Jesteś żałosnym oszustem...
                                              >
                                              > > > > Udowodniłeś, że nie jesteś w stanie takich dowodów zroumieć,
                                              > > >
                                              > > > Udowodnij to następne oszczerstwo !...
                                              > >
                                              > > A po co?
                                              >
                                              > I znów nie potrafisz , oszuście...

                                              Powiedz mi, dlaczego miałbym Cię poważnie traktować?

                                              Ale nie, traktuję Cię bardzo poważnie, przecież jestem Twoim przyjacielem. :)
                                              • chasyd_666 Re: Oszustwa ateisty 21.07.12, 12:30
                                                grgkh napisał:

                                                > chasyd_666 napisał:
                                                > >
                                                > > I znów nie potrafisz , oszuście...
                                                >
                                                > Powiedz mi, dlaczego miałbym Cię poważnie traktować

                                                Znów nie potrafisz udowodnić swoich kłamstw , ateistyczny oszuście...


                                                --
                                                Grad pieniędzy...
                                                wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,12168261,Politycy_doja_panstwowe_spolki__Grad_zarabia_110_tys_.html
                                                • grgkh Re: Oszustwa ateisty 21.07.12, 13:57
                                                  chasyd_666 napisał:

                                                  > grgkh napisał:
                                                  >
                                                  > > chasyd_666 napisał:
                                                  > > >
                                                  > > > I znów nie potrafisz , oszuście...
                                                  > >
                                                  > > Powiedz mi, dlaczego miałbym Cię poważnie traktować
                                                  >
                                                  > Znów nie potrafisz udowodnić swoich kłamstw , ateistyczny oszuście...
                                                  >

                                                  Wytłumacz mi, dlaczego uważasz, że na tym forum ktokolwiek miałby Ciebie traktować poważnie? Czy naprawdę wydaje Ci się, że Twój głos jest tego rodzaju? Przecież sam sobie robisz opinię. Nie przychodzi Ci do głowy, że "coś" tu nie gra? Jak myslisz, co?
                                  • chasyd_666 Re: ... dyskusja z chasydem jest... OK 05.06.12, 18:49
                                    > Ja bym go nazwał raczej ofiarą systemu,

                                    Udowodnij

                                    > dogmatykiem

                                    Wymień te dogmaty

                                    > religiant - cham, ateista - pełna kultura.

                                    Twoja ateistyczna "kultura" to oszczerstwa, ateistyczny hipokryto...
                                    • kolter-xl Re: ... dyskusja z chasydem jest... OK 08.06.12, 20:27
                                      chasyd_666 napisał:

                                      > > Ja bym go nazwał raczej ofiarą systemu,
                                      >
                                      > Udowodnij

                                      Ten twój debilny wpis dowodem .
                                    • grgkh Re: ... dyskusja z chasydem jest... OK 09.06.12, 11:05
                                      chasyd_666 napisał:

                                      > > Ja bym go nazwał raczej ofiarą systemu,
                                      >
                                      > Udowodnij

                                      A po co? Wszyscy widzą, jak jest. A Tobie i tak żaden dowód nic nie da, bo nie umiesz dowodów zrozumieć. Mimo że wielkorotnie Ci różne dowody podaję, Ty zaraz potem znów prosisz o to samo. Smutne, chasyd, przyjacielu. Co za obraz tu swój malujesz...

                                      > > dogmatykiem
                                      >
                                      > Wymień te dogmaty

                                      Wierzysz, że hipoteza istnienia boga jest prawdziwa. :) Wystarczy jeden dogmat. I znów nie wiedziałeś, jak się nazywa to, w co wierzysz. I znów nie znasz definicji dogmatu.

                                      > > religiant - cham, ateista - pełna kultura.
                                      >
                                      > Twoja ateistyczna "kultura" to oszczerstwa, ateistyczny hipokryto...

                                      I znów się przezywasz, mój przyjacielu.
                                      • chasyd_666 Re: ... dyskusja z chasydem jest... OK 14.06.12, 21:03
                                        grgkh napisał:

                                        > chasyd_666 > >
                                        > > Udowodnij
                                        >
                                        > A po co?

                                        Żebyś znów nie wyszedł na oszusta...

                                        >Wszyscy widzą, jak jest.

                                        Że jesteś oszustem i oszczercą ? Nie bądź bezczelny i nie wypowiadaj się za wszystkich...

                                        > A Tobie i tak żaden dowód nic nie da, bo nie
                                        > umiesz dowodów zrozumieć. Mimo że wielkorotnie Ci różne dowody podaję, Ty zaraz
                                        > potem znów prosisz o to samo.

                                        Podaj przykłady

                                        >
                                        > > > dogmatykiem
                                        > >
                                        > > Wymień te dogmaty
                                        >
                                        > Wierzysz, że hipoteza istnienia boga jest prawdziwa.

                                        To nie jest dogmat , idioto ! :)

                                        > I znów nie znasz defi
                                        > nicji dogmatu.

                                        :)) Czy ateista musi być żałosnym idiotą ?...

                                        > > Twoja ateistyczna "kultura" to oszczerstwa, [b]ateistyczny hipokryto...[/
                                        > b]
                                        >
                                        > I znów się przezywasz, mój przyjacielu.
                                        >
                                        Hipokryto , przyjaciela sie nie obraża...
                                        Wiesz dobrze, że piszę prawdę , bo podałem ci przykłady oszczerstw, których nie potrafisz udowodnić...
                                        • grgkh Re: ... dyskusja z chasydem jest... OK 14.06.12, 22:48
                                          I znów mam chwilkę czasu na zabawę z moim ulubionym przyjacielem. Cóż do mnie piszesz, kochanieńki?

                                          chasyd_666 napisał:

                                          > grgkh napisał:
                                          >
                                          > > chasyd_666 > >
                                          > > > Udowodnij
                                          > >
                                          > > A po co?
                                          >
                                          > Żebyś znów nie wyszedł na oszusta...

                                          Jak wyjdę z domu i znajdę się na kursie kolizyjnym z Tobą, to spełni się Twoja przepowiednia.

                                          > > Wszyscy widzą, jak jest.
                                          >
                                          > Że jesteś oszustem i oszczercą ? Nie bądź bezczelny i nie wypowiadaj się za ws
                                          > zystkich...

                                          Nie błyszczysz elokwencją. Wystarczy, że ci nie wyszła odpowiedź. ;)

                                          > > A Tobie i tak żaden dowód nic nie da, bo nie
                                          > > umiesz dowodów zrozumieć. Mimo że wielkorotnie
                                          > > Ci różne dowody podaję, Ty zaraz
                                          > > potem znów prosisz o to samo.
                                          >
                                          > Podaj przykłady

                                          Znajdź sobie sam. Umiesz czytać? Umiesz. Masz czas? Masz, to widzę. A ja nie mam.

                                          > > > > dogmatykiem
                                          > > >
                                          > > > Wymień te dogmaty
                                          > >
                                          > > Wierzysz, że hipoteza istnienia boga jest prawdziwa.
                                          >
                                          > To nie jest dogmat , idioto ! :)

                                          Oj, znów grzeczności zabrakło. Znów te skutki obcowania ze ST i bogiem, którego naczelną zasadą jest mszczenie się do czwartego pokolenia.

                                          > > I znów nie znasz definicji dogmatu.
                                          >
                                          > :)) Czy ateista musi być żałosnym idiotą ?...

                                          Nie musi i nie jest. Chciałeś? To odpowiedziałem.

                                          > > > Twoja ateistyczna "kultura" to oszczerstwa,
                                          > > > ateistyczny hipokryto...
                                          > >
                                          > > I znów się przezywasz, mój przyjacielu.
                                          > >
                                          > Hipokryto , przyjaciela sie nie obraża...

                                          To Ty mnie nazywasz tu idiotą, oszczercą i czymś tam jeszcze. ja nie odważyłbym się na to, nie pozwala mi wysoka kultura osobista. ;)

                                          > Wiesz dobrze, że piszę prawdę ,

                                          Wiem dobrze, że nie piszesz prawdy.

                                          > bo podałem ci przykłady oszczerstw, których nie potrafisz udowodnić...

                                          A to Ty podajesz przykłady oszczerstw? Np. takiego, że bóg istnieje? A tak, pamiętam, mówiłeś tak. I teraz mówisz, że ten przykład to było oszczerstwo? No proszę, wreszcie przyznałeś się do tego.

                                          To ja już pasuję. Swój cel osiągnąłem, przekonałem Cię. Nie chcę już niczego więcej Tobie udowadniać.

                                          Pozdrowienia, przyjacielu.
                                          • chasyd_666 Re: ... dyskusja z chasydem jest... OK 21.06.12, 20:43
                                            Mimo że wielkorotnie
                                            > > > Ci różne dowody podaję, Ty zaraz
                                            > > > potem znów prosisz o to samo.
                                            > >
                                            > > Podaj przykłady
                                            >
                                            > Znajdź sobie sam

                                            Jesteś oszustem

                                            > > > Wierzysz, że hipoteza istnienia boga jest prawdziwa.
                                            > >
                                            > > To nie jest dogmat , idioto ! :)
                                            >
                                            > Oj, znów grzeczności zabrakło

                                            Nie , tobie zabrakło logiki, idioto...

                                            • grgkh Re: ... dyskusja z chasydem jest... OK 21.06.12, 21:48
                                              :) Nie wkurzaj się, złość piękności szkodzi.
                              • chasyd_666 Re: Wiara w coś nie zawiera elementu poznania ! 02.06.12, 10:27
                                > > Bzdura - istnienie jest niezależne od opisu świata.
                                >
                                > Tak Ci się wydaje

                                :)))) grgkh, znów się kompromitujesz jako dyskutant...
                                • grgkh Jeszcze raz o definicji 02.06.12, 13:50
                                  chasyd_666 napisał:

                                  > > > Bzdura - istnienie jest niezależne od opisu świata.
                                  > >
                                  > > Tak Ci się wydaje
                                  >
                                  > :)))) grgkh, znów się kompromitujesz jako dyskutant...

                                  No widzisz, i znów popełniasz ten sam błąd. Posługujesz się niejednoznaczną definicją.

                                  Jeśli myślimy czyli definiujemy pewne pojęcia, a potem budujemy z nich jakieś struktury (świat) to OPISUJEMY ten świat, bo całą akcja odbywa się w naszej świadomości. Opis świata jest tylko jego_opisem_przy_pomocy_NASZYCH_definicji, a nie samym światem.

                                  Tobie się te dwie strefy mylą. Stąd ta niejednoznaczność. Raz ci się wydaje, że istnienie dotyczy samego świata (źródła, które opisujesz), a drugim razem to istnienie jest tylko uzyskiwanym za pomocą pewnego procesu myślowego skutkiem udowodnionym.

                                  Musisz się zdecydować na jedną tylko definicję. Jedną i jednoznaczną.

                                  Ponieważ, opisując świat, mówimy o istnieniach, które są skutkami obserwacji i ich interpretacji więc zostańmy przy tej, niezbędnej dla nas definicji i nie mieszajmy do tego wtrącenia.

                                  Istnień w świecie rzeczywistym my nie ustalamy. Wszystkie istnienia w tym świecie wynikają same, niezależnie od naszych obserwacji i - czasem błędnej - interpretacji, a także posługiwania się swobodnie przez nas dobieranymi definicjami.

                                  Wszystkie istnienia w świecie realnym wynikają z jednej tylko przyczyny - jego początkowych założeń i żadne nasze definicje do tego nie są potrzebne. Wszystkie istnienia w świecie realnym są funkcją czasu i przestrzeni (o tych wymiarach my mówimy), a także teoretycznie możliwych innych wymiarów bądź parametrów Wszechświata.

                                  A tych danych my nie znamy. I nigdy z całą pewnością nie będziemy mogli tak o nich pomyśleć, nawet gdybyśmy je idealnie odgadli. Niemożliwe jest więc widzenie świata przez nas dokładnie tak, i tak samo w pełni, jaki on jest.

                                  Nasz świat, świat widziany przez nas naszymi oczami jest i na zawsze pozostanie dla nas tylko OPISEM ŚWIATA. Naszą interpretacją świata.

                                  A wszystkie istnienia, o których mówimy są częścią tej interpretacji, tego opisu świata. A nie jakimś absolutem, całym światem...

                                  Świat to źródło danych. Nasza świadomość to interpretacja tego źródła. Interpretacja NIGDY nie może siebie uważać za NA PEWNO równoważną źródłu. I na zawsze pozostanie tylko interpretacją.

                                  Istnienie w interpretacji nie jest istnieniem w źródle.
                                  • chasyd_666 Re: Jeszcze raz o definicji 03.06.12, 19:57
                                    > No widzisz, i znów popełniasz ten sam błąd. Posługujesz się niejednoznaczną def
                                    > inicją.

                                    Którą definicją, oszuście ?...
                                    forum.gazeta.pl/forum/w,721,135735191,135817353,Post_do_wskazania_klamstw_ateisty.html
                                    > Tobie się te dwie strefy mylą

                                    Zabawny jesteś - to ty masz z tym problem, paranoiku... Twierdzisz , że planeta Neptun istnieje w twojej głowie a nie poza nią :)

                                    • grgkh No to jeszcze raz o definicjach 09.06.12, 10:59
                                      chasyd_666 napisał:

                                      > > No widzisz, i znów popełniasz ten sam błąd.
                                      > > Posługujesz się niejednoznaczną definicją.
                                      >
                                      > Którą definicją, oszuście ?...

                                      Znów mnie nazywasz tak, by innym sie wydawało, że to prawda? :) Przyjacielu, to dziecinada. Taką taktykę - przezywanie się - stosowało się na etapie przedszkola i piaskownicy. Czas z tego wyrosnąć.

                                      Ja Ci coś podaję, a ty czytasz i po przeczytaniu okazuje się, że nie wiesz. Wniosek - nie zrozumiałeś. Pytanie - dlaczego nie zrozumiałeś? Powiesz mi to?

                                      Podałem Ci definicje dwóch stref - świata realnego (źródła informacji) oraz zakresu świadomosci, w którym tworzy się opis świata. Tobie się wydaje, ze jak w opisie świata w swojej głowie coś USTANOWISZ (istnienie lub nieistnienie) to MUSI to być analogicznie prawdziwe jak w świecie realnym.

                                      Przyjacielu... nie ma takiego związku. Zanim powstanie Twój prywatny opis świata, dane ze źródłą przechodzą przez INTERPRETACJĘ. Poza tym nie wiesz, czy one są dokładne i pewne.

                                      Ty mylisz te dwa zakresy, te strefy. Wydaje Ci się, że to jest to samo.

                                      > > Tobie się te dwie strefy mylą
                                      >
                                      > Zabawny jesteś -

                                      To fakt, czasami staram się, by mozna się było z Twoich wypowiedzi pośmiać. Cieszę się, że potwierdzasz skuteczność moich zabiegów.

                                      > to ty masz z tym problem, paranoiku...

                                      I znów się przezywasz, jak w przedszkolu.

                                      > Twierdzisz , że planeta Neptun istnieje w twojej głowie a nie poza nią :)

                                      Niedokłądnie tak (widzisz, nawet powtórzyć tego nie potrafisz) - w mojej głowie istnieje informacja o istnieniu planety Neptun. Poza nią jest źródło informacji do zinterpretowania, a to źródło NIE POSIADA SWOJEJ DEFINICJI PLANETY NEPTUN.

                                      A może będziesz twierdził, że jest odwrotnie, tzn., że w świecie realnym ISTNIEJE niezależna od nas definicja planety Neptun? ;) Istnieje?
                          • chasyd_666 Re: Wiara w coś nie zawiera elementu poznania ! 02.06.12, 10:22
                            > > To Ty postawiłeś tezę i dowód należy do Ciebie. Pokazujesz , że zasady
                            > > merytorycznej dyskusji są Ci obce ... nic nowego...
                            >
                            > Przyszedłem na forum religijne. Spotkałem tu rozmówców, którzy głoszą PRAWDZIWO
                            > ŚĆ pewnej hipotezy. I to ja pytam - jak możecie tę prawdziwość udowodnić?
                            >

                            grgkh, znów pokazujesz , że nie odróżniasz tezy od hipotezy...Dyskwalifikujesz się jako poważny dyskutant... Najpierw uzupełnij swoją wiedzę...
                            • grgkh Definicje 02.06.12, 13:22
                              chasyd_666 napisał:

                              > > > To Ty postawiłeś tezę i dowód należy do Ciebie. Pokazujesz , że zas
                              > ady
                              > > > merytorycznej dyskusji są Ci obce ... nic nowego...
                              > >
                              > > Przyszedłem na forum religijne. Spotkałem tu rozmówców, którzy głoszą PRA
                              > WDZIWO
                              > > ŚĆ pewnej hipotezy. I to ja pytam - jak możecie tę prawdziwość udowodnić?
                              > >
                              >
                              > grgkh, znów pokazujesz , że nie odróżniasz tezy od hipotezy...Dyskwalifikujesz
                              > się jako poważny dyskutant... Najpierw uzupełnij swoją wiedzę...

                              -=-=-=-

                              Hipoteza (gr. hypóthesis – przypuszczenie) – osąd, który podlega weryfikacji. Zdanie, które stwierdza spodziewaną relację między jakimiś zjawiskami, propozycja twierdzenia naukowego, które zakłada możliwą lub oczekiwaną w danym kontekście sytuacyjnym naturę związku.

                              Stawianie i testowanie hipotez to jeden z podstawowych procesów twórczego myślenia oraz fundamentalny element procesu tworzenia nauki.

                              -=-=-=-

                              Nauka – autonomiczna część kultury służąca wyjaśnieniu funkcjonowania świata, w którym żyje człowiek. Nauka jest budowana i rozwijana wyłącznie za pomocą tzw. metody naukowej lub metod naukowych nazywanych też paradygmatami nauki poprzez działalność badawczą prowadzącą do publikowania wyników naukowych dociekań. Proces publikowania i wielokrotne powtarzanie badań w celu weryfikacji ich wyników, prowadzi do powstania wiedzy naukowej. Zarówno ta wiedza jak i sposoby jej gromadzenia określane są razem jako nauka.

                              -=-=-=-

                              Teza - (gr. θέσις thesis, „umieszczenie, rozmieszczenie, złożenie, kompozycja”, od τιθέναι tithenai, „umieścić, położyć, kłaść, postawić”) – zdanie, założenie, twierdzenie języka, które jest zawsze prawdziwe niezależnie od wstawień w nim dokonanych. Tezy wyróżnia się na podstawie reguł dedukcyjnych.

                              -=-=-=-

                              Prawda – cecha wypowiadanych zdań określająca ich zgodność z rzeczywistością. W mowie potocznej oraz w logice tradycyjnej prawda to stwierdzenie czegoś, co miało faktycznie miejsce lub stwierdzenie niewystępowania czegoś, co faktycznie nie miało miejsca.

                              Problemem zdefiniowania tego pojęcia zajmowali się filozofowie od starożytności. Klasyczna definicja prawdy pochodzi od Arystotelesa i jest to zgodność sądów z rzeczywistym stanem rzeczy, którego ten sąd dotyczy.

                              1 Definicja arystotelesowska (definicja klasyczna)
                              2 Definicja św. Tomasza
                              3 Definicja Tarskiego
                              4 Przeciwieństwo prawdy

                              -=-=-=-

                              Fałsz – jedna z dwóch podstawowych wartości logicznych. Drugą jest prawda. Fałsz jest niezgodnością treści sądu (zdania) z tym do czego się odnosi.

                              W logice matematycznej fałsz jest jedynie symbolem, nie ma żadnego głębszego znaczenia.

                              W mowie potocznej i logice tradycyjnej za fałsz uważa się stwierdzenie czegoś, co nie miało miejsca w rzeczywistości lub zaprzeczenie czemuś, co miało miejsce.

                              -=-=-=-

                              Definicja (łac. definitio – określenie) – wypowiedź o określonym kształcie, w której informuje się o znaczeniu danego wyrażenia językowego drogą wskazania innego wyrażenia przynależącego do danego języka i posiadającego to samo znaczenie.

                              Definicja ma na celu podanie równoważnika terminu nieznanego w terminach znanych, na przykład:

                              - Okrąg to zbiór wszystkich punktów na danej płaszczyźnie oddalonych o daną odległość od danego punktu.
                              - Słowo "bursztyn" znaczy tyle, co "skamieniała żywica".

                              Za zakres nazwy "definicja" uważa się sumę zakresów wszystkich nazw, które można utworzyć ze słowa "definicja" wzbogaconego następującym po nim przymiotnikiem (np. kontekstowa, równościowa, cząstkowa, w stylizacji przedmiotowej, w stylizacji językowej itp.)

                              -=-=-=-

                              Skorzystaj z okazji i zapoznaj się. Polecam Ci także samodzielne pogłębianie swojej wiedzy na te tematy.
                              • chasyd_666 Re: Definicje 03.06.12, 20:11
                                > grgkh, znów pokazujesz , że nie odróżniasz tezy od hipotezy...Dyskwalifikujesz
                                > się jako poważny dyskutant... Najpierw uzupełnij swoją wiedzę...

                                Czynisz postępy , grgkh... Może jeszcze będą z ciebie ludzie :)
                                Zrobiłeś 1. krok - znalazłeś definicje. Teraz spróbuj je zrozumieć i odróżnić tezę od hipotezy.
                                W razie problemów - pytaj

                                A potem udowodnij swoją tezę albo ją odwołaj


                                --
                                www.youtube.com/watch?v=mxecJD0hNII
                                • grgkh Re: Definicje 09.06.12, 09:49
                                  chasyd_666 napisał:

                                  > > grgkh, znów pokazujesz , że nie odróżniasz tezy od hipotezy...

                                  Ja odróżniam i podałem Ci w poprzednim poscie obie definicje. A Ty nie zauważyłeś różnicy między nimi. I tak oto mam przykład zapędzania Ciebie w kozi róg. ;)

                                  > > Dyskwalifikujesz się jako poważny dyskutant... Najpierw uzupełnij swoją wiedzę...

                                  Moja wiedza jest taka, jak w poprzednim poscie powinieneś widzieć. Widzisz ją? ;) Co było w poprzednim poscie? Które definicje?

                                  > Czynisz postępy , grgkh... Może jeszcze będą z ciebie ludzie :)

                                  Pewnie będą. A co możesz o sobie powiedzieć na podstawie Twojej interpretacji poprzedniego posta?

                                  > Zrobiłeś 1. krok - znalazłeś definicje.

                                  Znalazłem je dla Ciebie, bo nie znałeś ich treści.

                                  > Teraz spróbuj je zrozumieć i odróżnić tezę od hipotezy.
                                  > W razie problemów - pytaj
                                  >
                                  > A potem udowodnij swoją tezę albo ją odwołaj

                                  Hipoteza istnienia boga jest Twoja a nie moja i ja niczego o niej nie muszę dowodzić. I to Ty twierdzisz, że - mimo braku dowodu :))) - ta hipoteza jest prawdziwa. I, co jeszcze dziwniejsze, twierdzisz o analogicznych hipotezach istnienia INNYCH bogów, że są nieprawdziwe (że inni bogowie nie istnieją), co jest takim samym błędem.

                                  W sumie jest to elegancka próbka nielogicznego naśladowania przez Ciebie procesu myślenia, co jest udowodnione w powyższych trzech postach.

                                  Muszę Cię zmartwić: ŻADNA Twoja próba naśladowania treści moich postów Tobie nie może się udać, bo Ty odnosisz się do innych danych. :) To jest oczywiste i logiczne, i ciekawe, czy do Ciebie w końcu dotrze.
                  • chasyd_666 Re: Wiara w coś nie zawiera elementu poznania ! 08.06.12, 20:12
                    grgkh napisał:

                    > chasyd_666 napisał:
                    >
                    > > > No wreszcie we właściwy sposób opisałeś SWOJĄ logikę, bo to jest wn
                    > iosek
                    > > wywied
                    > > > ziony według tego, jak Ty myślisz.
                    > >
                    > > To jest błędna "logika" twoja i tanebo
                    >
                    > Jeśli jest błędna, to bez problemu potrafisz to wykazać.
                    >

                    Najpierw ten , kto postawił tezę udowadnia jej prawdziwość - powinieneś o tym wiedzieć...
                    A więc zrób to !


                    --
                    www.youtube.com/watch?v=ONVA9kM00pc&feature=relmfu
                    • grgkh Re: Wiara w coś nie zawiera elementu poznania ! 09.06.12, 11:09
                      chasyd_666 napisał:

                      > grgkh napisał:
                      >
                      > > chasyd_666 napisał:
                      > >
                      > > > > No wreszcie we właściwy sposób opisałeś SWOJĄ logikę, bo to j
                      > est wn
                      > > iosek
                      > > > wywied
                      > > > > ziony według tego, jak Ty myślisz.
                      > > >
                      > > > To jest błędna "logika" twoja i tanebo
                      > >
                      > > Jeśli jest błędna, to bez problemu potrafisz to wykazać.
                      > >
                      >
                      > Najpierw ten , kto postawił tezę udowadnia jej prawdziwość - powinieneś o tym w
                      > iedzieć...
                      > A więc zrób to !

                      Wciąż mówimy tu o Twojej hipotezie istnienia boga, o której wydaje Ci się, że jest prawdziwa. Ale nie przedstawiłeś na to dodowdu.

                      Czekamy na to. Dopóki nie spełnisz tego warunku, jesteś alogiczny.
    • agata.m4 Re: Ateistyczne gusła 12.05.12, 18:46
      Oj ,oj Kronikien.

      Ateizm oddaje to, co odbiera religia: indywidualność, kształtowanie własnej osobowości, swobodę wyrażania swych opinii oraz prezentowania myśli, racjonalizm,To niezmącone życie bez metafizycznego spojrzenia na świat; to dochodzenie do prawdy.
      • kroniken Re: Ateistyczne gusła 13.05.12, 09:02
        Owszem, religie zabierają, Ale ateizm próbuje robić to samo, gdy narzuca jedynie słuszny obraz świata, co jest z gruntu niepoprawne, a zwłaszcza niepoprawne jest na obecnym etapie, gdy nauka nie ma pojęcia choćby o tym, czym jest świadomość, a więc aparat poznania w ogóle, a w szczególności źródło poznania naukowego.
        • tanebo Re: Ateistyczne gusła 13.05.12, 09:18
          Nie ateizm a nauka. Nauka nie może inaczej robić. Ma proste zasady i nie można ich zmieniać. 2+2=4. I żaden bóg tego nie zmieni choć teiści by chcieli.
      • chasyd_666 Re: Ateistyczne gusła 13.05.12, 13:13
        > niezmącone życie bez metafizycznego spojrzenia na świat; to dochodzenie do pr
        > awdy.

        Skąd wiesz, że prawda jest pozbawiona metafizyki ? Dlatego ateizm, a tym bardziej materializm, wypacza poznanie...


        --
        Blue
        www.youtube.com/watch?v=z-6cCmxaGoQ&feature=related
        • kotekali katolicki materialzm 13.05.12, 13:17
          najpierw zrozum jak dzilala tez swiat , ktory jest tu i teraz zanim zajmiesz zaswiatami religiancie chasydzie...przedtem jednak naucz sie myslec...uczciwie , na razie tylko rozmyslasz i zyjesz urojeniami
          • kotekali katolicki materializm i chasyd 13.05.12, 13:23
            ta nie ustanna klotnia kleru szmal , nieuczestniczenie w utrzymaniu panstwa , wyludzanie pieniedzy od usluznych politykierow i urzedali...palace koscioly plebanie posiadlosci ziemskie tysiace hektarow ....chasyd, ty debilu, piszesz o jakiejs duchowsci??? gdzie tu jest duchowosc??? banda aroganckich zaklamanych bucow i takie tepe pacholki jak ty, co nawet przed soba nie sa w stanie byc uczciwymi, uzurpuja sobie prawo do wladzy nad ludzmi, wykorzystujac pojecie boga do swoich materialistycznych celow ...won czarni zlodzieje!!!!!!!!
        • kolter-xl Re: Ateistyczne gusła 13.05.12, 18:34
          chasyd_666 napisał:

          >
          > Skąd wiesz, że prawda jest pozbawiona metafizyki ? Dlatego ateizm, a tym bardzi
          > ej materializm, wypacza poznanie...

          Wypacza poznanie czego ???
          • kotekali Re: Ateistyczne gusła 13.05.12, 19:14
            niech chasyd udowodni :)
    • czp8 Re: Ateistyczne gusła 26.05.12, 22:58
      WYCHOWANO MNIE NA ATEISTĘ” PROFESOR František Vyskočil z Uniwersytetu Karola w Pradze zasłynął z badań w zakresie neurofizjologii. Ten były ateista teraz głęboko wierzy w Boga. W wywiadzie dla Przebudźcie się! wyjaśnia, dlaczego zmienił światopogląd.

      Jak się Pan zapatrywał na religię przed rozpoczęciem pracy naukowej?
      Wychowano mnie na ateistę, a mój ojciec często pokpiwał z duchownych. W roku 1963 ukończyłem dwa kierunki studiów: biologię i chemię. Już w trakcie nauki wierzyłem, że teoria ewolucji wyjaśnia różnorodność form życia.

      Proszę opowiedzieć coś o swojej karierze naukowej.
      Po zrobieniu doktoratu zająłem się badaniem chemicznych i elektrycznych właściwości synaps. Prowadziłem też badania nad neuronami, pompami membranowymi, przeszczepianiem tkanek oraz farmakologiczną desensytyzacją (odwrażliwianiem) receptorów. Sporo opracowań z wynikami tych badań ukazało się drukiem, a niektóre znalazły się na liście często cytowanych publikacji. Zostałem też członkiem jednego z czeskich towarzystw naukowych. Po aksamitnej rewolucji, która zakończyła się w grudniu 1989 roku, zacząłem wykładać na Uniwersytecie Karola. Mogłem odtąd podróżować na Zachód, by spotykać się z innymi naukowcami, w tym także noblistami.

      Czy myślał Pan kiedyś o Bogu?
      W pewnym sensie tak. Niekiedy zastanawiałem się, dlaczego wielu wykształconych ludzi, między innymi część moich profesorów, wierzy w Boga, choć ze względu na reżim komunistyczny otwarcie się do tego nie przyznaje. Ja jednak uważałem, że Bóg to wymysł ludzki. Ponadto oburzały mnie okrucieństwa popełnianie w imię religii.

      Jak to się stało, że zmienił Pan pogląd na ewolucję?
      Wątpliwości dotyczące ewolucji zaczęły mnie nurtować w trakcie badań nad synapsami. Byłem pod wrażeniem zdumiewającej złożoności tych pozornie prostych połączeń między komórkami nerwowymi. Zachodziłem w głowę, jak synapsy i kierujące nimi programy genetyczne mogły powstać w wyniku ślepego przypadku. To naprawdę nie miało sensu.

      Na początku lat siedemdziesiątych wysłuchałem wykładu znanego rosyjskiego naukowca i profesora, który stwierdził, że żywe organizmy nie mogą być rezultatem przypadkowych mutacji oraz doboru naturalnego. Wówczas ktoś z obecnych zapytał, gdzie szukać odpowiedzi. Profesor wyjął z kieszeni marynarki małą rosyjską Biblię, podniósł do góry i powiedział: „Przeczytajcie Pismo Święte, a zwłaszcza relację o stwarzaniu zawartą w Księdze Rodzaju”.

      Kiedy po wykładzie spytałem profesora, czy o tej Biblii mówił serio, odparł: „Prosta bakteria potrafi się dzielić co 20 minut i ma setki różnych białek, z których każde zawiera 20 typów aminokwasów ułożonych w długie łańcuchy. Żeby w danym momencie zaszły korzystne mutacje pozwalające bakterii ewoluować, musiałby upłynąć okres znacznie dłuższy niż 3—4 miliardy lat, a właśnie tyle zdaniem wielu naukowców istnieje życie na Ziemi”. Profesor przyznał, że biblijna Księga Rodzaju podaje bardziej sensowne wyjaśnienie.

      Razem z innymi naukowcami, których wcale nie jest tak mało, zastanawiam się, jak Bóg to obmyślił

      Jak podziałały na Pana słowa tego profesora?
      Pod wpływem jego wypowiedzi oraz nurtujących mnie wątpliwości poruszyłem ten temat w gronie religijnych kolegów i przyjaciół, ale ich argumenty nie brzmiały przekonująco. Wówczas zacząłem prowadzić rozmowy z farmakologiem, który był Świadkiem Jehowy. Przez trzy lata mnie i mojej żonie Emie objaśniał Pismo Święte. Zdumiały nas dwie rzeczy. Po pierwsze, że chrześcijaństwo ma niewiele wspólnego z Biblią. Po drugie, że Księga ta — choć nie jest podręcznikiem naukowym — w gruncie rzeczy harmonizuje z rzetelną nauką.

      Czy zmiana światopoglądu utrudniła Panu prowadzenie badań naukowych?
      Bynajmniej. Każdy dobry naukowiec powinien być jak najbardziej obiektywny niezależnie od wyznawanych poglądów. Niemniej moja wiara zmieniła mnie samego. Na przykład nie jestem już zadufany w sobie, nie przejawiam ducha rywalizacji, nie pysznię się swoimi osiągnięciami naukowymi. Za wszelkie zdolności wyrażam wdzięczność Bogu. A zdumiewającego zaprojektowania dzieł stwórczych nie przypisuję ślepemu przypadkowi, lecz razem z innymi naukowcami, których wcale nie jest tak mało, zastanawiam się, jak Bóg to obmyślił.Tekst linka
      • olek13 Re: Ateistyczne gusła 26.05.12, 23:06
        Litości! Wszystkie wątki zaspamujesz?
    • yan.nick Re: Ateistyczne gusła 30.06.12, 12:41
      kroniken, jednym słowem podstawiam pod termin "ateista" człowiek rozumny, a pod termin "człowiek wierzący w bogów" człowiek ograniczony. Nie sądzisz, że to jakieś uproszczenie?
      A tak w ogóle, to ten wywód jest jakiś bez sensu. Może odłóż go na jakiś czas i przeczytaj jeszcze raz jako tekst obcy. Może dojdziesz do jakichś rozsądnych wniosków, jeśli nie, to lepiej nie bierz się za dowodzenie czegokolwiek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka