24.01.13, 21:59
Religijna czy jakaś inna. Co ona z ludzkimi umysłami robi.

Jednocześnie Ciosek piętnuje nabożne podejście części polityków i opinii publicznej do samego wraku Tu-154M, który wciąż znajduje się na terytorium Rosji.

- Szczątki samolotu są potrzebne prokuratorom, a nie Polakom. Mam nadzieję, że ten wrak jak najszybciej zniknie z naszych oczu i ta kupa żelastwa zostanie przetopiona. Jestem przeciwny tworzeniu kultu przedmiotów. Obawiam się jednak, że rację mają ci publicyści, którzy twierdzą, że obłęd związany z wrakiem zacznie się na dobre, gdy on wróci do Polski - mówi Onetowi Stanisław Ciosek.

Były ambasador Polski w Rosji wyśmiewa teorie wskazujące, że 10 kwietnia 2010 r. doszło w Smoleńsku do zamachu na samolot z prezydentem na pokładzie.

- Część Amerykanów wierzy, że Neil Armstrong wcale nie wylądował na Księżycu, tylko sceny z lądowania nakręcono w studiu filmowym. Tak samo u nas kilka procent wierzyło w zamach, ale dziś jest to już 36 proc. społeczeństwa! To przerażające - zauważa Ciosek.


To przerażające.

Przypominam sobie, jacy byliśmy my, Polacy, lat temu może ze trzydzieści. Stosunek do religii. Do nauki, wiedzy. Ewoluujemy, tylko czy wyłącznie w dobrym kierunku? Jedna trzecia Polaków wierzy już w zamach. Co trzeci z nas. Traktuje to bardzo poważnie, jak religię. To jest przerażające.
Obserwuj wątek
    • sclavus Re: Wiara 24.01.13, 23:29
      Wmówiono Polakom, że to kościół w największej mierze, przyczynił się do obalenia poprzedniego systemu...
      Kościół nie negował - wręcz przeciwnie: pomagał w utrzymaniu tej wiary (wietrząc profity zarówno w sferze duchowej, jak i cielesnej)
      Większość (ciągle!) rządzących i opozycji, to ludzie z tak zwanego etosu w których interesie, jest podtrzymywanie tej wiary...
      Ciemny lud to wszystko kupuje a głosy rozsądku uważa za herezję ;)
      Bądź co bądź, zyjemy w kraju, w którym wszyscy ochrzczeni w krk, uważają się za katolików bez względu na stan ... ducha, czyli rzeczywisty stan wiary i praktyk kościelnych
      • wariant_b Re: Wiara 25.01.13, 07:48
        sclavus napisał:
        > Wmówiono Polakom, że to kościół w największej mierze, przyczynił się
        > do obalenia poprzedniego systemu...

        Bo i faktem jest, że kościół zapewniał opozycji PRL-owskiej wsparcia
        organizacyjnego oraz pośredniczył w jej finansowaniu.

        I faktem jest, że w dużej mierze dostarczał po 1989 roku działaczy politycznych.
        Wielu z nich pochodzi z różnych organizacji przykościelnych, sporo powiązanych
        jest rodzinie z hierarchią kościelną. Jak również jest faktem, że nawet ci,
        którzy nie zawdzięczają swojego miejsca w polityce kościołowi dokonali
        swoistej transakcji przyszywając się do kościoła w zamian za profity,
        jakie obie strony uzyskały.
        • sclavus Re: Wiara 25.01.13, 09:32
          Bo i faktem jest, że kościół zapewniał opozycji PRL-owskiej wsparcia organizacyjnego oraz pośredniczył w jej finansowaniu...
          - Wpuszczał ludzi do krucht, żeby mogli sobie pogadać???
          - Przyjmował kasę z zachodu i rozdzielał na potrzeby???
          ***
          Wiesz, trudno jest ogarnąć cała Polskę, i wszystkie kościoły, i całe duchowieństwo - z własnego podwórka (i kilku sąsiednich) wiem, że właśnie tak sie działo: udostępnianie salek rozgadanej opozycji i dzielenie tych pieniędzy z zachodu, które przechodziły przez kościół... i błogosławieństwa....
          ***
          Jeszcze w 1981 (koniec grudnia) wypuściłem z Janika listę prawie dwustu osób... Wiem, że trafiła ona do RWE, wiem również, że wróciła do kościoła (Katowice) i co - i nic!
          Nikt z ówczesnych z listy, po wyjściu, nie zaznał niczego od kościoła (przynajmniej z tych, z którymi miałem nadal kontakt)
          Kiedy w 1991 roku przyjechałem do Polski i spotkałem się z niegdysiejszymi przyjaciółmi z Solidarnośći, rozpolitykowaliśmy się... Oni odmieniali słowo kościół na wszystkie możliwe i niemożliwe sposoby a ja próbowałem pokazać, że kościół niewiele robił a jeśli robił, to na własną chwałe i korzyść... - o mało mnie nie zlinczowali... ;) (drugi raz zresztą - pierwszy raz, w lutym 1982, kiedy to nie wziałem udziału we mszy, którą moja matka (bez wiedzy mojej i zgody) wykupiła(!) w mojej intencji - msza była odprawiana na Janika, ofkoz)
          Dlatego, jestem bardzo pewny swego: że to kościół w największej mierze, przyczynił się
          do obalenia poprzedniego systemu, to w największej mierze legenda... za którą Polska płaci niesamowitą cenę!
          • wariant_b Re: Wiara 25.01.13, 10:11
            sclavus napisał:
            > wiem, że właśnie tak sie działo: udostępnianie salek rozgadanej opozycji
            > i dzielenie tych pieniędzy z zachodu, które przechodziły przez kościół...

            Mniej więcej o to chodzi. Również o to, że sporo działaczy opozycyjnych korzystających
            z pomocy i wsparcia kościoła wie, że kościół na nich coś ma - i podobnie jak IPN
            może z tej wiedzy skorzystać dla dyscyplinowania niepokornych i zwalczania przeciwników.

            Po 1989 roku potrzebna była i nowa ideologia i (niestety) nowi ludzie, nie związani
            w żaden sposób z poprzednią władzą, a zatem w zasadzie nie dysponujący własnymi
            realnymi dokonaniami - tego wszystkiego też dostarczył głównie kościół.
            • sclavus Re: Wiara 25.01.13, 20:09
              Po 1989 roku potrzebna była i nowa ideologia i (niestety) nowi ludzie, nie związani
              w żaden sposób z poprzednią władzą, a zatem w zasadzie nie dysponujący własnymi
              realnymi dokonaniami - tego wszystkiego też dostarczył głównie kościół.

              Jest to bardzo enigmatyczne - w żadn sposób jednak, nie uprawdopodabnia roli kościoła w obalaniu syłego systemu...
              To raczej sam kościół, poprzez ludzi mocno z nim związanych, utwierdzał cały kraj o swojej (dziwnej bardzo) roli i powtórzę: Polska słono płaci za tą rolę, ponad dwadzieścia już lat... :)
      • privus Re: Wiara 26.01.13, 12:10
        Kościół już od XI wieku przyjął zasadę walki z państwem polskim i jego władzami. Ta passa trwa niezmiennie do dzisiaj przy jednoczesnym wtłaczaniu wszelkich dostępnych fałszywek swym wiernym.
        • skomar102 Re: Wiara 26.01.13, 17:46
          privus napisał:

          > Kościół już od XI wieku przyjął zasadę walki z państwem polskim i jego władzami
          > . Ta passa trwa niezmiennie do dzisiaj przy jednoczesnym wtłaczaniu wszelkich d
          > ostępnych fałszywek swym wiernym.
          >

          Obecnie to raczej władze walczą z kościołem metodami
          bardzo perfidnymi i wyrafinowanymi.
          • grgkh Re: Wiara 26.01.13, 19:28
            skomar102 napisał:

            > Obecnie to raczej władze walczą z kościołem metodami
            > bardzo perfidnymi i wyrafinowanymi.

            Wreszcie, choć nie wiem, o czym myślisz. Niech walczą.

            Tzw. kościół (budynek, który jest organizacją, wszystko tam jest popieprzone) ma nadzwyczajne przywileje, które mu się nie należą.

            Żadna inna instytucja oparta o ideologię, która jest oczywistym kłamstwem (bóg nie istnieje), nie ma:
            1) takich ulg finansowych;
            2) wyłączonych spod jurysdykcji (dotyczących poza tym wszystkich obywateli) reguł;
            3) prawa do indoktrynacji zakłamaną ideologią dzieci w szkołach;
            4) prawa do "ochrony uczuć" (de facto jest to oficjalny zakaz krytyki w przestrzeni publicznej);
            5) prawa do nazywania siebie źródłem moralności absolutnej;
            6) prawa do oczerniania każdego, kto staje na drodze do władzy tej mafii (żaden sąd "nie ma odwagi" wystąpić przeciwko niej w jaskrawych przypadkach agresji tej organizacji);
            i tak dalej.

            Jeśli zauważasz, że ktoś walczy z tym bezprawiem, to najwyższy czas, ze coś się zaczęło dziać.
            • skomar102 Re: Wiara 26.01.13, 21:28
              grgkh napisał:
              > Wreszcie, choć nie wiem, o czym myślisz. Niech walczą.

              Niech walczą lecz nie zwyciężą ( kościół Chrystusowy jest nie zwyciężony )

              > Tzw. kościół (budynek, który jest organizacją, wszystko tam jest popieprzone) m
              > a nadzwyczajne przywileje, które mu się nie należą.

              Budynek jest świątynią nie kościołem.

              > Żadna inna instytucja oparta o ideologię, która jest oczywistym kłamstwem (bóg
              > nie istnieje),

              Mylisz się, Bóg istnieje.

              > Jeśli zauważasz, że ktoś walczy z tym bezprawiem, to najwyższy czas, ze coś się
              > zaczęło dziać.

              To już od wieków się dzieje a nie dopiero teraz że
              bezprawie walczy z kościołem

              • pocoo Re: Wiara 26.01.13, 22:20
                skomar102 napisał:

                > Mylisz się, Bóg istnieje.

                Skąd wiesz? Tatko powiedzieli? A może tez miałeś wizję? No,skąd wiesz?
                • skomar102 Re: Wiara 27.01.13, 08:44
                  pocoo napisała:

                  > skomar102 napisał:
                  >
                  > > Mylisz się, Bóg istnieje.
                  >
                  > Skąd wiesz? Tatko powiedzieli? A może tez miałeś wizję? No,skąd wiesz?

                  Nie ja nie miałem żadnej wizji.
                  Ale choćby ty jesteś dowodem na to że Bóg istnieje
                  i że Bóg jest miłością.
                  • pocoo Re: Wiara 27.01.13, 09:51
                    skomar102 napisał:
                    > Nie ja nie miałem żadnej wizji.

                    Czyli co? Dotknąleś? Polizałeś? Za pomocą którego zmysłu stwierdziłeś?

                    > Ale choćby ty jesteś dowodem na to że Bóg istnieje
                    > i że Bóg jest miłością.

                    A cóż to za dowód? Jakaś pokrętna ,gó...ana odpowiedź.Życzę sobie jasnej ,przejrzystej odpowiedzi.
                    Dzieci rodzące się bez kończyn , z nowotworem lub inną straszną nieuleczalną chorobą są dowodem istnienia Boga Miłości?W buty sobie wsadź taką miłość.

                    • skomar102 Re: Wiara 27.01.13, 13:27
                      pocoo napisała:

                      > skomar102 napisał:
                      > > Nie ja nie miałem żadnej wizji.
                      >
                      > Czyli co? Dotknąleś? Polizałeś? Za pomocą którego zmysłu stwierdziłeś?
                      >
                      > > Ale choćby ty jesteś dowodem na to że Bóg istnieje
                      > > i że Bóg jest miłością.
                      >
                      > A cóż to za dowód? Jakaś pokrętna ,gó...ana odpowiedź.Życzę sobie jasnej ,przej
                      > rzystej odpowiedzi.
                      > Dzieci rodzące się bez kończyn , z nowotworem lub inną straszną nieuleczalną ch
                      > orobą są dowodem istnienia Boga Miłości?W buty sobie wsadź taką miłość.
                      >

                      To jest bardzo przekonujący dowód, gdyby Bóg nie był miłością
                      ciebie by nie było na świecie, Powołał cię swoją nieskończoną
                      miłością do życia.
                      Zechciej to zrozumieć !
                      Domyślam się chyba twojej odpowiedzi na to.
                      • grgkh Re: Wiara 27.01.13, 13:49
                        skomar102 napisał:

                        > To jest bardzo przekonujący dowód, gdyby Bóg nie był miłością
                        > ciebie by nie było na świecie, Powołał cię swoją nieskończoną
                        > miłością do życia.

                        To nie jest dowód. Wyjdź od definicji miłości - co to jest? - i dowód prowadź w oparciu o tę definicję.

                        > Zechciej to zrozumieć !
                        > Domyślam się chyba twojej odpowiedzi na to.

                        A ja nie wiem, czego się spodziewasz.
                        • skomar102 Re: Wiara 27.01.13, 14:01
                          grgkh napisał:

                          > skomar102 napisał:
                          >
                          > > To jest bardzo przekonujący dowód, gdyby Bóg nie był miłością
                          > > ciebie by nie było na świecie, Powołał cię swoją nieskończoną
                          > > miłością do życia.
                          >
                          > To nie jest dowód. Wyjdź od definicji miłości - co to jest? - i dowód prowadź w
                          > oparciu o tę definicję.
                          >
                          > > Zechciej to zrozumieć !
                          > > Domyślam się chyba twojej odpowiedzi na to.
                          >
                          > A ja nie wiem, czego się spodziewasz.
                          >

                          Ale ja wiem czego się po niej spodziewać.
                          • grgkh Re: Wiara 27.01.13, 14:10
                            skomar102 napisał:

                            > Ale ja wiem czego się po niej spodziewać.

                            Błąd. Czy chcesz szukać prawdy obiektywnej, czy testować reakcje adwersarza? Bawisz się w to drugie? Po co Ci to?

                            Zadałem Ci pytanie. Nie zauważyłeś tego?
                          • pocoo Re: Wiara 27.01.13, 14:13
                            skomar102 napisał:

                            > Ale ja wiem czego się po niej spodziewać.

                            A te wszystkie afrykańskie niemowlęta umierające na rękach swoich matek ,którym pokarm się kończy?To też dowód boskiej miłości?Zamiast wypisywać na forum,co ci ślina na katolicki język przyniesie,to jedź z misją do Afryki i tym zrozpaczonym matkom gadaj ,że to dowód boskiej miłości.Mam nadzieję,że tego się spodziewałeś.
                            • skomar102 Re: Wiara 27.01.13, 16:00
                              pocoo napisała:

                              > skomar102 napisał:
                              >
                              > > Ale ja wiem czego się po niej spodziewać.
                              >
                              > A te wszystkie afrykańskie niemowlęta umierające na rękach swoich matek ,którym
                              > pokarm się kończy?To też dowód boskiej miłości?Zamiast wypisywać na forum,co
                              > ci ślina na katolicki język przyniesie,to jedź z misją do Afryki i tym zrozpacz
                              > onym matkom gadaj ,że to dowód boskiej miłości.Mam nadzieję,że tego się spodzie
                              > wałeś.

                              Dokładnie.
                              • pocoo Re: Wiara 28.01.13, 08:27
                                skomar102 napisał:

                                > Dokładnie.

                                Kłamiesz katoliku.
                                • skomar102 Re: Wiara 28.01.13, 17:16
                                  pocoo napisała:

                                  > skomar102 napisał:
                                  >
                                  > > Dokładnie.
                                  >
                                  > Kłamiesz katoliku.

                                  A skądże, nie kłamie.
                                  Słowo honoru dziadka kłamczucha.
                      • kolter-xl Re: Wiara 27.01.13, 15:05
                        skomar102 napisał:

                        To jest bardzo przekonujący dowód, gdyby Bóg nie był miłością
                        > ciebie by nie było na świecie, Powołał cię swoją nieskończoną
                        > miłością do życia.

                        Ciebie też ale przez sklerozę zapomniał ci dać krztyny rozumu .

                        > Zechciej to zrozumieć !
                        > Domyślam się chyba twojej odpowiedzi na to.

                        Oj nieuku naiwny już 60 lat temu papież pius XII dopuścił w swoim nauczaniu ze to nie bóg stworzył człowieka . Jedyne co ponoć dał ludziom bóg to dusza . Kłania się encyklika Humani generis
                  • grgkh Re: Wiara 27.01.13, 12:13
                    skomar102 napisał:

                    > pocoo napisała:
                    >
                    > > skomar102 napisał:
                    > >
                    > > > Mylisz się, Bóg istnieje.
                    > >
                    > > Skąd wiesz? Tatko powiedzieli? A może tez miałeś wizję? No,skąd wiesz?
                    >
                    > Nie ja nie miałem żadnej wizji.
                    > Ale choćby ty jesteś dowodem na to że Bóg istnieje
                    > i że Bóg jest miłością.

                    Przeprowadź ten dowód. Na razie tylko o nim mówisz.

                    Bóg jest nienawiścią, ponieważ karze. Miłość nigdy nie narzuca niczego i nie karze.

                    Miłość nie jest więzią, to stan psychiczny przeżywającego. "Bo w tym cały jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz". Miłość nie określa czy obie strony podlegają niezależnemu od nich stanowi euforii. Pytanie - po co bogowi taki stan? Żeby SOBIE "robił dobrze", żeby było mu miło? A może lubczyk zastosować, żeby kimś zamanipulować? Żeby go od siebie uzależnić?

                    Miłość jest indywidualnym stanem, który ewolucja stworzyła by stymulować nią pewne, korzystne i niezbędne dla przetrwania zachowania. Miłość służy potomstwu, zachowaniu kodu DNA, przekazaniu kultury (ktoś zakochany akceptuje bezkrytycznie to, co przekazuje mu "partner"). Nie jest określone, że miłość MUSI dotyczyć wyłącznie partnerstwa heteroseksualnego - jest miłość do potomstwa, do boga, do ojczyzny, do przedmiotów, do czegokolwiek.

                    Do czego bogu jest potrzebna miłość i jak miałaby się dla niego i dla obiektów obdarzanych przez niego miłością manifestować?

                    Czy bóg kochający MUSI karać? Jak to możliwe, że pozbawione uczucia, mechaniczne zadawanie cierpienia obiektowi kochanemu bóg godzi z wprawianiem siebie w stan euforii (miłosnej)? Przecież to jest elementarnie sprzeczne. To jest bełkot. Żadna z definicji w tym myśleniu nie jest ze sobą zgodna.

                    Jak bardzo trzeba zlasować myślenie, odebrać człowiekowi rozsądek, uczynić go "biernie myślącym" (bezmyślnym, bezkrytycznym), żeby zaczął ten bełkot akceptować. Jak bardzo religia manipuluje ludzkimi umysłami, że tak do końca pozbawia je logiki?

                    Czy Ty człowieku w ogóle próbujesz myśleć, czy tylko klepiesz regułki, które ci do głowy wtłoczyła jedna z wielu religii, jeden z systemów? Przecież inne religie, za pomocą odmiennych zestawów reguł, czynią to samo, UZALEŻNIAJĄ. Tu chodzi tylko o jedno, o władzę nad ludźmi, o zamienienie ich w niewolników pracujących bez słowa protestu na potrzeby organizacji, o płodzenie nadmiaru ludzi, których da się zamienić w takich robotników.

                    A wszystko na bazie pierwotnego uczucia miłości, spełniającego swoją rolę ale wykorzystanego przeciwko niektórym z nas.

                    Miłość boga to ściema. To ohydne kłamstwo, efektem którego jest wykorzystanie ludzi teraz, za ich życia i obiecanie im wypłaty po śmierci, gdy nikt nie jest w stanie sprawdzić, czy jest to prawda.

                    Obrzydliwe okłamywanie ludzi, odbieranie im jedynego, co mają tej krótkiej chwili ich życia. Karmienie ich narkotykiem religijnym. Uzależnianie ich od tego narkotyku. Organizacja religijna to mafia.
                  • kolter-xl Re: Wiara 27.01.13, 15:01
                    skomar102 napisał:


                    > Nie ja nie miałem żadnej wizji.
                    > Ale choćby ty jesteś dowodem na to że Bóg istnieje
                    > i że Bóg jest miłością.

                    No ciebie nie za bardzo kocha , skoro dał ci rozum gumofilca .
              • grgkh Re: Wiara 26.01.13, 23:31
                skomar102 napisał:

                > > > Obecnie to raczej władze walczą z kościołem metodami
                > > > bardzo perfidnymi i wyrafinowanymi.

                > grgkh napisał:

                > > Wreszcie, choć nie wiem, o czym myślisz. Niech walczą.

                > Niech walczą lecz nie zwyciężą ( kościół Chrystusowy jest nie zwyciężony )

                W moim przypadku ten kościół poniósł klęskę. Nie widzę możliwości, by w moim umyśle "zwyciężył". Zresztą, z kim lub czym?

                Aha, Tobie chodzi o władzę administracyjną, polityczną, o totalitarny system, w którym wszyscy będą po zastosowaniu przemocy podlegali kościołowi? Czy tak?

                Na razie nie zwyciężył, kiedy więc to nastąpi? Po śmierci wszystkich czyli nigdy?

                Wydaje mi się, że tej tezy o niezwyciężonym kościele nie uda Ci się udowodnić. Typowe gadanie po próżnicy, jak to u religianta. Każda teza jest "na wiarę", a jak się zastanowić, to chyba każda jest fałszywa. Bo jakby miała być prawdziwa, to nie byłaby religijna, prawda?

                Powiedz mi, jak to się dzieje, że wszystkie prawdziwe, dające się logicznie uzasadnić hipotezy "wyemigrowały" do nauki, a przy religii został sprzeczny, kłamliwy chłam? Czy nie czujesz niepokoju, ze siedzisz na okręcie, który tonie?

                > > Tzw. kościół (budynek, który jest organizacją, wszystko tam jest
                > > popieprzone) ma nadzwyczajne przywileje, które mu się nie należą.
                >
                > Budynek jest świątynią nie kościołem.

                Kościół – w religii chrześcijańskiej budynek przeznaczony do celów rytualnych, sakralnych: odprawiania nabożeństw, sprawowania sakramentów, odmawiania modlitw itp.

                I znów małe, religijne kłamstewko. Nie umiecie bez nich żyć. Wszystko musi być na opak, i stąd opaczność (niektórzy piszą to opatrzność).

                > > Żadna inna instytucja oparta o ideologię,
                > > która jest oczywistym kłamstwem (bóg nie istnieje),
                >
                > Mylisz się, Bóg istnieje.

                Udowodnij, że istnieje TYLKO Twój, a nie istnieją inni bogowie. Są - podobno - dowody na istnienie innych bogów. Co Ty na to?

                Żadna inna instytucja oparta o ideologię, która jest oczywistym kłamstwem (bóg nie istnieje), nie ma:
                1) takich ulg finansowych;
                2) wyłączonych spod jurysdykcji (dotyczących poza tym wszystkich obywateli) reguł;
                3) prawa do indoktrynacji zakłamaną ideologią dzieci w szkołach;
                4) prawa do "ochrony uczuć" (de facto jest to oficjalny zakaz krytyki w przestrzeni publicznej);
                5) prawa do nazywania siebie źródłem moralności absolutnej;
                6) prawa do oczerniania każdego, kto staje na drodze do władzy tej mafii (żaden sąd "nie ma odwagi" wystąpić przeciwko niej w jaskrawych przypadkach agresji tej organizacji);
                i tak dalej.


                > > Jeśli zauważasz, że ktoś walczy z tym bezprawiem,
                > > to najwyższy czas, ze coś się zaczęło dziać.
                >
                > To już od wieków się dzieje a nie dopiero teraz że
                > bezprawie walczy z kościołem

                Z budynkiem? :) Żartujesz.

                >
                • skomar102 Re: Wiara 27.01.13, 08:51
                  grgkh napisał:
                  > W moim przypadku ten kościół poniósł klęskę.

                  Ty większą klęskę poniosłeś.


                  > Te psalmy są szowinistyczne, szerzą nienawiść, są zaprzeczeniem zasad, które pr
                  > omował Jezus, reformator religijny.

                  Podaj przykład jeśli potrafisz.
                  • sclavus Re: Wiara 27.01.13, 10:31
                    Przecież twoja sygnaturka jest tego najlepszym dowodem: kto w boga nie wierzy, ten głupi...
                    Wierzący w boga, tworzą szowinistyczny front przeciw każdemu, kto nie myśli ich sposobem!
                    • skomar102 Re: Wiara 27.01.13, 13:36
                      sclavus napisał:

                      > Przecież twoja sygnaturka jest tego najlepszym dowodem: kto w boga nie wierz
                      > y, ten głupi
                      ...
                      > Wierzący w boga, tworzą szowinistyczny front przeciw każdemu, kto nie myśli ich
                      > sposobem!

                      23 Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie; a kto nie zbiera ze Mną, rozprasza.
                      • sclavus Re: Wiara 27.01.13, 16:46
                        Felek Dzierżyński stosował tę samą metodę...
                        Na zasadzie: kto nie ze mną, ten przeciw mnie... kazał rozstrzelać 300.000 ludzi...
                        ... zgodnie z wolą bożą/Jezusa????
                        :D:D:D:D
                  • karbat Re: Wiara 27.01.13, 10:35
                    lubie pieprzenie i zaklinania katolikow , ich szamanow :
                    *** swiety polski powszechny kosciol katolicki ***

                    co w nim sfientego ... swieci dranie, zboczency, onanisci w sutannach, katoliki z wyrokami ...
                    on jest powszechny ... . no , w kato wyobrazni .
                    polski, katolicki - okreslenie watykanskiej sekty, dla owiec i baranow w wierze ;

                    *swiety polski powszechny kosciol katolicki *
                    norma wg katolikow i ich szamanow .
                    zestawic kilka wyrazow, by zawieraly az tyle bredni i klamstw .
                  • grgkh Re: Wiara 27.01.13, 13:06
                    skomar102 napisał:

                    > grgkh napisał:

                    > > W moim przypadku ten kościół poniósł klęskę.
                    >
                    > Ty większą klęskę poniosłeś.

                    Dla mnie najważniejsze jest to, że ja tak nie uważam. Gdybym milczał, ponosiłbym klęskę, bo moje myśli byłyby bezproduktywne, bezpotomne. Ale ja je wypowiadam. Pozwalam im żyć. Niech się same bronią. Jeśli są wartościowe (dla kogo, dla czego?) i ktoś to dostrzeże, to przeżyją.

                    W memetyce jest to rozumiane jako wolność i rywalizacja o przetrwanie. Memy toczą ze sobą taką bierną walkę. Przetrwa ten, który jest z jakiegoś powodu korzystniejszy. A ja stoję z boku i przyglądam się temu. Bez emocji. Jak badacz.

                    To Ty spalasz się w emocjach, wydaje Ci się, że MUSISZ wygrać, bo Twój mem jest najlepszy. Zatraciłeś zdolność do samodzielnej oceny. Żyjesz jak automat wykonujący polecenia.

                    > > Te psalmy są szowinistyczne, szerzą nienawiść, są zaprzeczeniem zasad,
                    > > które promował Jezus, reformator religijny.
                    >
                    > Podaj przykład jeśli potrafisz.

                    Przykład czego? Nienawiści?

                    Właśnie Ci napisałem, że ja się temu przyglądam i jedyne czego szukam to prawdy. Ty nie szukasz jej. Ty uważasz, że ją posiadłeś. A to mem posiadł Ciebie. Ja nie potrzebuje emocji. Ogromną satysfakcją jest sam proces poszukiwania i odnajdowania śladów. Ty kochasz swojego mema i nienawidzisz wszystkiego, co utrudnia jego absolutną dominację.

                    Np. dlaczego napisałeś, że ja poniosłem jakąś klęskę, choć nie potrafiłeś zdefiniować, na czym ona miałaby polegać? Bo nie jest dla ciebie istotne, czy to prawda. Ty chcesz, by to było prawdą, Ty się żywisz nienawiścią i wypowiadaniem JAK ŹLE MAJĄ INNI LUDZIE. Wypowiadanie to początek. Umysł przesycony takimi urojeniami jest zdolny wprowadzić je w czyn. Przecież wiadomo, jak zachowuje się pewna część fundamentalistów (głównie religijnych), że są zdolni do mordowania niewinnych ludzi w zamachach DLA IDEI. Życie innych jest dla nich nieistotne. Ich życie też staje się nieważne, bo oczekują na zapowiedziane przez boga wieczne trwanie.

                    Nienawiść do życia doczesnego. Sprowadzanie go do testu i potworny strach, że mogą tego testu nie zdać, a ich bóg, bóg miłości, ukarze ich wiecznym cierpieniem i brakiem boskiej, urojonej euforii.

                    Jezus proponował miłość bliźniego. Czy Twoja niechęć do mnie jest miłością bliźniego? A dlaczego ja odczuwasz? Bo mówię krytycznie o memie, który nad Tobą zapanował bez reszty.

                    A ja nie czuję żadnych emocji w stosunku do Ciebie. Tak, czasami ŚWIADOMIE zaostrzam przekaz, bo nasza rozmowa jest dla mnie pewnego rodzaju grą, w której dążę do wyrównania sił i szans, i uznaję, że tak powinienem. Ale to tylko strategiczne posunięcia, którymi posługuję się po to, by to, co ja mówię, miało odpowiednią - według mnie - wagę.

                    Ja nie nienawidzę i wciąż pamiętam Cię z początku naszych rozmów, gdy na tym forum zachowywałeś się powściągliwie, logicznie i kulturalnie, gdy byłeś wyjątkiem na tle innych oszołomów. Czasem sobie pomyślę, co spowodowało tę odmianę lub odkrycie Twojej prawdziwej natury, blokowanej dotąd? Zresztą, co jest prawdą o nas?

                    Nie wiadomo, bo ewoluujemy. Prawda jest teraz. Wczoraj prawdą było coś innego, a coś jeszcze innego może być prawda jutro. Jesteś pewien, że wiesz, jaki jesteś?

                    Dlaczego, jako przedstawiciel "ideologii boga miłości" (fałsz) masz w sobie tyle negatywnych uczuć do innych ludzi? Dlaczego to jest u Ciebie takie zakłamane?

                    Podałeś w wątpliwość, że coś potrafię. Uczyniłeś to, zanim mi pozwoliłeś na próbę. Nie czekałeś. Dlaczego tak postępujesz? Przecież to alogiczne. To świadczy o meandrach Twojego myślenia, o Twojej złej woli, o tym, że atakujesz mnie personalnie, bo wydaje ci się, że tą drogą "uratujesz" swoją tezę. Nie, skomarze, ona musi się bronić sama. My jesteśmy tu nieistotni. Liczy się logika i logiczne myślenie - nic więcej.

                    No i kolejne "starcie" mamy za sobą. Oczekiwałeś sukcesu. Czy osiągnąłeś go? Po co Ci ta walka? Bo mem Cię do niej pcha? Bo jesteś jego niewolnikiem?
                    • skomar102 Re: Wiara 27.01.13, 13:56
                      grgkh napisał:
                      > A ja nie czuję żadnych emocji w stosunku do Ciebie.

                      Ja do ciebie też nie, uważam cię za człowieka światłego.

                      > Ja nie nienawidzę

                      To się chwali.

                      > Dlaczego, jako przedstawiciel "ideologii boga miłości" (fałsz) masz w sobie tyl
                      > e negatywnych uczuć do innych ludzi? Dlaczego to jest u Ciebie takie zakłamane?

                      Przyjacielu oskarżasz mnie nie słusznie.


                      > No i kolejne "starcie" mamy za sobą. Oczekiwałeś sukcesu. Czy osiągnąłeś go? Po
                      > co Ci ta walka? Bo mem Cię do niej pcha? Bo jesteś jego niewolnikiem?

                      Ależ ja tu nie mam zamiaru osiągać sukcesu z nikim nie chcę tu walczyć
                      bo i z kim tu walczyć i po co.
                      • grgkh Re: Wiara 27.01.13, 14:26
                        skomar102 napisał:

                        > grgkh napisał:

                        > > A ja nie czuję żadnych emocji w stosunku do Ciebie.
                        >
                        > Ja do ciebie też nie, uważam cię za człowieka światłego.

                        Miło mi, ale nie okazujesz tego w czasie rozważań nad treścią idei. I czy dlatego zachowujesz się czasem agresywnie?

                        > > Ja nie nienawidzę
                        >
                        > To się chwali.
                        >
                        > > Dlaczego, jako przedstawiciel "ideologii boga miłości"
                        > > (fałsz) masz w sobie tyle negatywnych uczuć do innych ludzi?
                        > > Dlaczego to jest u Ciebie takie zakłamane?
                        >
                        > Przyjacielu oskarżasz mnie nie słusznie.

                        Wielokrotnie rozważaliśmy tu treść pewnego wersetu z psalmu, który jest mową nienawiści. Prosiłem Cię, byś tej nienawiści nie wypowiadał w tym cytacie. Za nic masz moje odczucia. Gardzisz nimi. Chociaż nie znalazłeś na usprawiedliwienie swojego postępowania żadnego usprawiedliwienia poza kopiowaniem. Kopia tekstu, który Ciebie ma "podnosić na duchu" (najwidoczniej stan swego ducha nisko oceniasz), a za nic masz stan ducha innych i negatywny skutek promowania takich idei (starających się poróżnić ludzi ze sobą) publicznie.

                        > > No i kolejne "starcie" mamy za sobą.
                        > > Oczekiwałeś sukcesu. Czy osiągnąłeś go? Po co Ci ta walka?
                        > > Bo mem Cię do niej pcha? Bo jesteś jego niewolnikiem?
                        >
                        > Ależ ja tu nie mam zamiaru osiągać sukcesu
                        > z nikim nie chcę tu walczyć
                        > bo i z kim tu walczyć i po co.

                        Zaprzeczasz sobie. Mówię Ci - jest mi "przykro, że pośrednio nazywasz mnie (i innych niewierzących) głupcem.

                        Jeśli nie walka, to co, bezmyślność absolutna? Tak mam to rozumieć? A jest inne jeszcze możliwe wytłumaczenie Twoich intencji? Podaj je. Przedyskutujemy jego prawdziwość.

                        W jakiej intencji tzw. "chrześcijanin" trwa uparcie przy robieniu przykrości innym i przy szerzeniu nieprawdziwych opinii o nich? Przecież wytłumaczyłem Ci logicznie, jak to musi być rozumiane. Czy największa głupota podana "od boga" ma być przyjmowana tak bezkrytycznie?

                        Mogę Cię zapewnić, że tę WALKĘ na pewno ostatecznie przegrasz. Im później to się stanie, tym więcej zostawisz po sobie śladów "jakości" swego religijnego myślenia. Ja jestem cierpliwy i konsekwentny. Dążę do usunięcia spomiędzy nas, ludzi wszystkiego, co powoduje pogardę i nienawiść, bez względu na pochodzenie tego. To jest pozareligijna motywacja.
                        • skomar102 Re: Wiara 27.01.13, 16:16
                          grgkh napisał:
                          > Miło mi, ale nie okazujesz tego w czasie rozważań nad treścią idei. I czy dlate
                          > go zachowujesz się czasem agresywnie?
                          >
                          Ja tylko czasem się bronię.

                          > Zaprzeczasz sobie. Mówię Ci - jest mi "przykro, że pośrednio nazywasz mnie (i i
                          > nnych niewierzących) głupcem.

                          Nigdy nie mówię że jesteś głupi.

                          > Mogę Cię zapewnić, że tę WALKĘ na pewno ostatecznie przegrasz.

                          Nie zabiegam o zwycięstwo.


                          Dążę do usunięcia spomiędzy nas, ludz
                          > i wszystkiego, co powoduje pogardę i nienawiść, bez względu na pochodzenie tego
                          > . To jest pozareligijna motywacja.

                          Tak trzymać.
                          Tym świadczysz że Bóg jest.

                          • grgkh Re: Wiara 27.01.13, 18:21
                            skomar102 napisał:

                            > grgkh napisał:
                            > > Miło mi, ale nie okazujesz tego w czasie rozważań
                            > > nad treścią idei. I czy dlatego zachowujesz się
                            > > czasem agresywnie?
                            > >
                            > Ja tylko czasem się bronię.

                            SIĘ?!?! Przecież CIEBIE nikt nie atakuje, a idea broni się argumentami. Ja nie muszę używać agresji do obrony idei, wystarcza mi wiedza i logika. Dlaczego sięgasz po agresję? Co w religii boga dobra i miłości usprawiedliwia agresję w czasie rozmów?

                            Dlaczego jesteś agresywny, gdy jest mowa o religii? Czy nie dlatego że Twoje "argumenty" są nieprzekonujące nawet Ciebie?

                            Dlaczego tego typu ideologie z zasady ewoluują ku agresywności. Czy masz jakiś pomysł?

                            > > Zaprzeczasz sobie. Mówię Ci - jest mi "przykro, że
                            > > pośrednio nazywasz mnie (i innych niewierzących) głupcem.
                            >
                            > Nigdy nie mówię że jesteś głupi.

                            Mówisz to bezpośrednio. Przeczytaj treść tego wersetu. Ona mówi nie o "Tobie", ale o "mnie". Czy naprawdę miesiące tłumaczenia Ci tego potykają się o jakieś ograniczenie kojarzenia. Co jest trudnego w zauważeniu tego sensu.

                            Im dalej, tym trudniej będzie Ci się z tego wytłumaczyć, tym gorszą opinię o sobie i religii tworzysz. Ty sam.

                            Przekonasz się. :)

                            > > Mogę Cię zapewnić, że tę WALKĘ na pewno ostatecznie przegrasz.
                            >
                            > Nie zabiegam o zwycięstwo.

                            Zabiegasz o... poziom kompromitacji. Na zwycięstwo nie masz żadnej szansy. Nie wypowiadaj nonsensów.

                            > > Dążę do usunięcia spomiędzy nas, ludzi wszystkiego,
                            > > co powoduje pogardę i nienawiść, bez względu na
                            > > pochodzenie tego. To jest pozareligijna motywacja.
                            >
                            > Tak trzymać.
                            > Tym świadczysz że Bóg jest.

                            Nie. Motywacja jest pozareligijna. Moja reguła jest rozumowa. Umiem uzasadnić, że taka strategia ma duży sens.

                            Twój bóg, to bóg zła, co widać po Twoim zachowaniu.

                            >
                            • skomar102 Re: Wiara 27.01.13, 18:45
                              grgkh napisał:
                              Przecież CIEBIE nikt nie atakuje

                              Chyba z choinki się urwałeś dopiero co.

                              > Dlaczego jesteś agresywny, gdy jest mowa o religii?

                              Ja nigdy pierwszy nie atakuje.

                              > Mówisz to bezpośrednio. Przeczytaj treść tego wersetu. Ona mówi nie o "Tobie",
                              > ale o "mnie". Czy naprawdę miesiące tłumaczenia Ci tego potykają się o jakieś o
                              > graniczenie kojarzenia. Co jest trudnego w zauważeniu tego sensu.

                              Ja rozumiem sens tego wersetu, lecz ty nie chcesz
                              zrozumieć.

                              . Na zwycięstwo nie masz żadnej szansy.

                              Wiem o tym


                              > Nie. Motywacja jest pozareligijna. Moja reguła jest rozumowa. Umiem uzasadnić,
                              > że taka strategia ma duży sens.

                              No słucham, dlaczego jesteś taki dobry jak twierdzisz.

                              > Twój bóg, to bóg zła, co widać po Twoim zachowaniu.

                              ;bóg; to bóg zła, natomiast Bóg jest miłością.
                              ty o jakimś innym ; bogu ; mówisz.


                              > >
                              • grgkh Re: Wiara 27.01.13, 22:40
                                skomar102 napisał:

                                > Jakiegoś boga to niema lecz jest BÓG.

                                Wszyscy wierzący w innych bogów mówią to samo. I wszyscy macie takie same lipne dowody na ich istnienie. To w sprawie boga obiektywnego.

                                W sprawie boga urojonego, siedzącego w głowach niektórych ludzi, dyskusja jest bezcelowa i potwierdzam, tak, ci bogowie subiektywnie istnieją. U każdego z tych ludzi osobno inni bogowie.
                                • skomar102 Re: Wiara 28.01.13, 17:22
                                  grgkh napisał:

                                  > skomar102 napisał:
                                  >
                                  > > Jakiegoś boga to niema lecz jest BÓG.
                                  >
                                  > Wszyscy wierzący w innych bogów mówią to samo. I wszyscy macie takie same lipne
                                  > dowody na ich istnienie. To w sprawie boga obiektywnego.

                                  A jaki ty masz dowód na nieistnienie Boga chyba taki
                                  że Go nie widziałeś a to jest najbardziej niewiarygodny dowód.
                                  • grgkh Re: Wiara 28.01.13, 21:11
                                    skomar102 napisał:

                                    > grgkh napisał:
                                    >
                                    > > skomar102 napisał:
                                    > >
                                    > > > Jakiegoś boga to niema lecz jest BÓG.
                                    > >
                                    > > Wszyscy wierzący w innych bogów mówią to samo. I wszyscy macie takie same
                                    > lipne
                                    > > dowody na ich istnienie. To w sprawie boga obiektywnego.
                                    >
                                    > A jaki ty masz dowód na nieistnienie Boga chyba taki
                                    > że Go nie widziałeś a to jest najbardziej niewiarygodny dowód.

                                    Świadomość buduje nam model rzeczywistości. Niewielki mamy na to wpływ, bo nie możemy zmienić skali naszego postrzegania i jesteśmy skazani na wykształcone mechanicznie, ewolucyjnie zmysły i interpretacje pochodzących z nich bodźców. Rodzimy się jak biała karta. Świat poznajemy, kreujemy w świadomości - ułomnie, niepewnie. Opisujemy go regułami, wzorami matematycznymi domyślając się, co jest prawdą.

                                    Co jest prawdą?

                                    Tylko to, co uda nam się jakoś udowodnić, potwierdzić.

                                    Co istnieje?

                                    Tylko to, co wynika z dowodów.

                                    Bo cała reszta przecież może być iluzją, zafałszowanym wrażeniem, odbiciem w lustrze, dźwiękiem wykrzywionym przez efekt Dopplera, kolorem widzianym przez jakiś filtr. Bo sami jesteśmy tylko takim ułomnym filtrem. I właśnie z tego wynika, jak powinniśmy traktować rzeczy prawdziwe i rzeczy fałszywe.

                                    Istnieje to, co wynika z hipotez potwierdzonych dowodami, bo istnieje DOKŁADNIE TAKIE jedynie w naszej wyobraźni. Nie istnieje wszystko pozostałe.

                                    I dlatego logicznie nie dowodzi się nieistnienia, bo nieistnienia są dopełnieniem istnień, logicznym uzupełnieniem tej puli ze zbioru bez granic.

                                    ŻADEN bóg nie istnieje, bo BEZ DOWODU wszyscy bogowie znajdują się w obszarze nieistnień. Wszyscy bogowie, nie tylko Twój.
                                    • skomar102 Re: Wiara 29.01.13, 17:40
                                      grgkh napisał:
                                      > Świadomość buduje nam model rzeczywistości. Niewielki mamy na to wpływ, bo nie
                                      > możemy zmienić skali naszego postrzegania i jesteśmy skazani na wykształcone me
                                      > chanicznie, ewolucyjnie zmysły i interpretacje pochodzących z nich bodźców.

                                      Nie zgadzam się z tym, człowiek pełnoletni ma wpływ na
                                      swoja świadomość.


                                      Rod
                                      > zimy się jak biała karta. Świat poznajemy, kreujemy w świadomości - ułomnie, ni
                                      > epewnie.

                                      Oczywiście.

                                      > Co jest prawdą?
                                      > Tylko to, co uda nam się jakoś udowodnić, potwierdzić.
                                      > Co istnieje?
                                      > Tylko to, co wynika z dowodów.

                                      Tak jest.

                                      > ŻADEN bóg nie istnieje, bo BEZ DOWODU wszyscy bogowie znajdują się w obszarze n
                                      > ieistnień. Wszyscy bogowie, nie tylko Twój.

                                      Nie zgadzam się, byli i są świadkowie istnienia BOGA.
                                      • grgkh Re: Wiara 29.01.13, 20:27
                                        skomar102 napisał:

                                        > grgkh napisał:

                                        > > Świadomość buduje nam model rzeczywistości.
                                        > > Niewielki mamy na to wpływ, bo nie możemy zmienić
                                        > > skali naszego postrzegania i jesteśmy skazani
                                        > > na wykształcone mechanicznie, ewolucyjnie zmysły
                                        > > i interpretacje pochodzących z nich bodźców.

                                        > Nie zgadzam się z tym, człowiek pełnoletni ma wpływ na
                                        > swoja świadomość.

                                        Nieprawda. NIKT nie potrafi prognozować swoich myśli (precyzyjnie określić wszystkie ich parametry - pełną ich treść, czas istnienia i trwania, intensywność itp). Myśli powstają jako skutek procesów fizycznych, a więc niezależnych od naszej woli, natomiast całkowicie podporządkowanych matematycznym regułom działania naszego świata. A człowiek ma nad myślami kontrolę podobną do staczającego się ze stoku kamienia, który widzi, że się stacza i stosuje prostą, statystyczną metodę określającą tylko tyle, że staczanie będzie trwało, ale jego szczegółów nie jest w stanie wyliczyć i podać.

                                        > > Rodzimy się jak biała karta. Świat poznajemy,
                                        > > kreujemy w świadomości - ułomnie, niepewnie.

                                        > Oczywiście.

                                        > > Co jest prawdą?
                                        > > Tylko to, co uda nam się jakoś udowodnić, potwierdzić.
                                        > > Co istnieje?
                                        > > Tylko to, co wynika z dowodów.

                                        > Tak jest.

                                        > > ŻADEN bóg nie istnieje, bo BEZ DOWODU
                                        > > wszyscy bogowie znajdują się w obszarze nieistnień.
                                        > > Wszyscy bogowie, nie tylko Twój.

                                        > Nie zgadzam się, byli i są świadkowie istnienia BOGA.

                                        Jeśli wydarzy się wypadek i są świadkowie, to wobec ich relacji stosuje się ograniczone zaufanie. Wszyscy akceptujemy te zasady. Świadkowie NIE SĄ WIARYGODNI, ponieważ nasze, ludzkie (ich, świadków) postrzeganie jest obarczone błędami, a to, co rejestruje świadomość, jest tylko interpretacją bodźców pochodzących od zmysłów, a nie informacją absolutną.

                                        Część "świadków" niezwykłych zjawisk i wydarzeń, skonfrontowana z naszą wiedzą oraz spostrzeżeniami innych świadków musi zostać odrzucona, a bywa że tacy ludzie są traktowani jako psychicznie chorzy, bo to ich mózgi wytwarzają fałszywe obrazy, dźwięki itp. Nie słyszałeś nigdy o tym? To jest wiedza naukowa, medycyna.

                                        Każda religia ma świadków tej samej jakości, na jakich Ty się powołujesz. Skutkiem tego powinno być uznanie istnienia WSZYSTKICH wymyślonych przez ludzi bogów. I jeśli masz zasady takie, jakie tu przedstawiasz, to nie wolno Ci nie uznawać istnienia tych bogów.
                                        • skomar102 Re: Wiara 30.01.13, 17:39
                                          grgkh napisał:
                                          > Każda religia ma świadków tej samej jakości, na jakich Ty się powołujesz. Skutk
                                          > iem tego powinno być uznanie istnienia WSZYSTKICH wymyślonych przez ludzi bogów
                                          > . I jeśli masz zasady takie, jakie tu przedstawiasz, to nie wolno Ci nie uznawa
                                          > ć istnienia tych bogów.

                                          Masz rację przyjacielu w istnienie bogów to ja też nie wierzę.
                                          Natomiast wierzę w BOGAStworzyciela Nieba i Ziemi.
                                          Mówimy chyba o różnych sprawach.
                                          • grgkh Re: Wiara 30.01.13, 19:58
                                            skomar102 napisał:

                                            > grgkh napisał:
                                            > > Każda religia ma świadków tej samej jakości,
                                            > > na jakich Ty się powołujesz.
                                            > > Skutkiem tego powinno być uznanie istnienia
                                            > > WSZYSTKICH wymyślonych przez ludzi bogów.
                                            > > I jeśli masz zasady takie, jakie tu przedstawiasz,
                                            > > to nie wolno Ci nie uznawać istnienia tych bogów.
                                            >
                                            > Masz rację przyjacielu w istnienie bogów to ja też nie wierzę.

                                            Nieprawda. Wierzysz w istnienie jednego z bogów.

                                            > Natomiast wierzę w BOGAStworzyciela Nieba i Ziemi.

                                            I to jest właśnie zgodne z definicją.

                                            > Mówimy chyba o różnych sprawach.

                                            Wykaż, że to są RÓŻNE sprawy. Zacznij od definicji boga: Bóg lub bóstwo – istota nadprzyrodzona, której istnienie postuluje większość religii. Dlaczego uważasz, że Twój bóg nie jest bogiem zgodnym z tą, bardzo ogólną definicją, a także dlaczego uważasz, że ranga bogów innych religii jest niższa?

                                            Aha, jeśli Twoja definicja jest taka jak ją podajesz, to nie wolno Ci już do niej dodać ANI JEDNEGO słowa, które by tę definicją poszerzało. Dodając coś, otwierasz drogę do zrównania definicyjnego Twojego boga z bogami innych religii.

                                            Dalej... Nie wolno Ci interpretować "nieba i ziemi" uszczegóławiając te pojęcia. Ale o znaczeniu tego pogadamy później, po odpowiedziach na pytania, które tu widzisz powyżej.
                                            • skomar102 Re: Wiara 30.01.13, 20:43
                                              grgkh napisał:
                                              Zacznij od definicji boga: Bóg lub bóstwo – istota nadprzyrodzona, które
                                              > j istnienie postuluje większość religii.
                                              Dlaczego uważasz, że Twój bóg ni
                                              > e jest bogiem zgodnym z tą, bardzo ogólną definicją, a także dlaczego uważasz,
                                              > że ranga bogów innych religii jest niższa?
                                              >

                                              Przyjacielu, Bóg jest ponad wszystkim nie podlega definicji.

                                              • grgkh Re: Wiara 30.01.13, 22:42
                                                skomar102 napisał:

                                                > grgkh napisał:
                                                > Zacznij od definicji boga:
                                                Bóg lub bóstwo – istota nadprzyrodzona, której istnienie postuluje większość religii.
                                                > > Dlaczego uważasz, że Twój bóg nie jest
                                                > > bogiem zgodnym z tą, bardzo ogólną
                                                > > definicją, a także dlaczego uważasz, że
                                                > > ranga bogów innych religii jest niższa?

                                                > Przyjacielu, Bóg jest ponad wszystkim nie podlega definicji.

                                                Jeśli nie podlega definicji, to NIE WOLNO Ci na jego temat myśleć ani wypowiadać się. Myślenie opiera się na definicjach. Tam, gdzie ich nie ma, nie ma tez myślenia.

                                                Nie wykręcaj się. Odpowiedz na pytanie.
                                                • pocoo Re: Wiara 31.01.13, 11:05
                                                  grgkh napisał:
                                                  > > Przyjacielu, Bóg jest ponad wszystkim nie podlega definicji.

                                                  O,i już.


                                                  >Myślenie opiera się na definicjach. Tam, gdzie ich nie ma, nie ma tez my
                                                  > ślenia.

                                                  No tak,człowiek myśli i myśli i wymyśla definicje ,które istnieją.A potem myślenie opiera na istniejacych definicjach i...karuzela raz...

                                                  > Nie wykręcaj się. Odpowiedz na pytanie.

                                                  Od skomara oczekujesz konstruktywnej odpowiedzi? Predzej ja zostanę dziewicą.
                                                  • wariant_b Re: Wiara 31.01.13, 11:41
                                                    pocoo napisała:
                                                    > Predzej ja zostanę dziewicą.

                                                    Tradycyjnie przez poczęcie, czy są jakieś nowsze metody?
                                                  • pocoo Re: Wiara 31.01.13, 11:48
                                                    wariant_b napisał:

                                                    > Tradycyjnie przez poczęcie,

                                                    Proszę ,zlituj się nade mną.Czy ja jestem aż taka banalna?

                                                    czy są jakieś nowsze metody?

                                                    No pewnie i Ty o tym doskonale wiesz.
                                                    Aby znów mi napomnienie grgkh na głowe nie spadło napiszę,że w to wierzę.
                                                  • wariant_b Re: Wiara 31.01.13, 12:19
                                                    pocoo napisała:
                                                    > Czy ja jestem aż taka banalna?

                                                    E tam banalna - Atena też był dziewicą.
                                                  • pocoo Re: Wiara 31.01.13, 12:27
                                                    wariant_b napisał:

                                                    Atena też był dziewicą.

                                                    Aby móc znaleźć chociaż maleńką analogię,to ja powinnam wyskoczyć (nawet tradycyjnie) jezeli już nie w pełnej zbroi to chociaż w pasie cnoty.
                                                  • wariant_b Re: Wiara 31.01.13, 12:48
                                                    pocoo napisała:
                                                    > Aby móc znaleźć chociaż maleńką analogię,to ja powinnam wyskoczyć (nawet
                                                    > tradycyjnie) jezeli już nie w pełnej zbroi to chociaż w pasie cnoty.

                                                    Bardziej chodziło mi o to pocieranie szmatką.
                                                    Wyskoki w pasie cnoty się nie liczą, chyba że masz kluczyk.
                                                  • pocoo Re: Wiara 31.01.13, 13:17
                                                    wariant_b napisał:


                                                    > Wyskoki w pasie cnoty się nie liczą, chyba że masz kluczyk.

                                                    E tam kluczyk, znam zaklęcie.
                                                  • wariant_b Re: Wiara 31.01.13, 13:47
                                                    pocoo napisała:
                                                    > E tam kluczyk, znam zaklęcie.

                                                    E tam, pewnie tylko zaklęcie do siusiania.
                                                  • pocoo Re: Wiara 31.01.13, 14:01
                                                    wariant_b napisał:

                                                    > E tam, pewnie tylko zaklęcie do siusiania.
                                                    No nie,wariant, Ciebie o taki paskudny sceptycyzm nawet przez chwilę nie podejrzewałam.
                                                  • wariant_b Re: Wiara 31.01.13, 14:08
                                                    pocoo napisała:
                                                    > Ciebie o taki paskudny sceptycyzm nawet przez chwilę nie podejrzewałam.

                                                    To nie sceptycyzm tylko ostrożność.
                                                    Ja tu nie chcę nikogo urazić, ale to jest na pewno pas cnoty z gilotyną.
                                                  • pocoo Re: Wiara 31.01.13, 14:20
                                                    wariant_b napisał:

                                                    > To nie sceptycyzm tylko ostrożność.
                                                    > Ja tu nie chcę nikogo urazić, ale to jest na pewno pas cnoty z gilotyną.

                                                    No,skoro już mnie rozbawiłeś do łez i grgkh nas stąd nie wyrzucił to może odwiedzimy watek Karbata i podyskutujemy "dlaczego ludzie wierzą?
                                                • skomar102 Re: Wiara 31.01.13, 18:07
                                                  grgkh napisał:

                                                  > skomar102 napisał:

                                                  > > Przyjacielu, Bóg jest ponad wszystkim nie podlega definicji.
                                                  >
                                                  > Jeśli nie podlega definicji, to NIE WOLNO Ci na jego temat myśleć ani wypowiada
                                                  > ć się. Myślenie opiera się na definicjach. Tam, gdzie ich nie ma, nie ma tez my
                                                  > ślenia.
                                                  >
                                                  > Nie wykręcaj się. Odpowiedz na pytanie.
                                                  >
                                                  Jak nie wolno, należy na ten temat mówić.
                                                  Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii... (1 Kor 9,16b)
                                                  • pocoo Re: Wiara 31.01.13, 19:13
                                                    skomar102 napisał:

                                                    > Jak nie wolno, należy na ten temat mówić.
                                                    > Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii... (1 Kor 9,16b)

                                                    W Biblii napisano o Bogu i to Biblią chcesz udowodnić istnienie Boga?
                                                    Napisz,że Ci którzy pisali Ewangelie są bardziej wiarygodni niż krzysztom wizjoner.
                                                  • skomar102 Re: Wiara 31.01.13, 19:41
                                                    pocoo napisała:

                                                    > skomar102 napisał:
                                                    >
                                                    > > Jak nie wolno, należy na ten temat mówić.
                                                    > > Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii... (1 Kor 9,16b)
                                                    >
                                                    > W Biblii napisano o Bogu i to Biblią chcesz udowodnić istnienie Boga?

                                                    Nie. Byli i są świadkowie istnienia Boga.

                                                    > Napisz,że Ci którzy pisali Ewangelie są bardziej wiarygodni niż krzysztom wizjo
                                                    > ner.

                                                    Krzysztom nie jest wizjonerem tylko wierzącym praktykującym.
                                                  • pocoo Re: Wiara 31.01.13, 19:54
                                                    skomar102 napisał:

                                                    > Nie. Byli i są świadkowie istnienia Boga.

                                                    Na ten temat nie polemizuję.

                                                    > Krzysztom nie jest wizjonerem tylko wierzącym praktykującym.
                                                    >
                                                    Nie doczytałeś tego co napisał więc zapytaj go wprost, czy ma wizje?
                              • kolter-xl Re: Wiara 27.01.13, 23:03
                                skomar102 napisał:

                                > Jakiegoś boga to niema lecz jest BÓG.

                                To ciekawe bo apostoł Paweł akurat ma zdanie odmienne

                                " dla niewiernych, których umysły zaślepił bóg tego świata, aby nie olśnił ich blask Ewnagelii chwały Chrystusa, który jest obrazem Boga."

                                On tu opowiada o takich jak ty bezmyślnych piewcach sekty katolickiej .
                      • sclavus Re: Wiara 27.01.13, 17:14
                        hihihihihihi... hipokryta...
                        • skomar102 Re: Wiara 27.01.13, 18:17
                          sclavus napisał:

                          > hihihihihihi... hipokryta...

                          Jąkała jesteś ?
                          • sclavus Re: Wiara 27.01.13, 19:27
                            Nie!
                            A ty głupi w sercu jesteś, że nie rozumiesz: hihihihihihi??
              • kolter-xl Re: Wiara 27.01.13, 14:59
                skomar102 napisał:

                > Niech walczą lecz nie zwyciężą ( kościół Chrystusowy jest nie zwyciężony )

                Tak samo kłamali biskupi na początki IV.Potem przestali upici winem rozpusty jaka im oferował założyciel katolicyzmu Konstantyn.

                > Budynek jest świątynią nie kościołem.

                Kłania się wiedz encyklopedyczna :))

                > Mylisz się, Bóg istnieje.

                Widać to po twoim IQ

                To już od wieków się dzieje a nie dopiero teraz że
                > bezprawie walczy z kościołem

                Ta , kiedyś to pleban zebrał kilku wieśniaków a oni w jego imieniu skazali na śmierć wroga kościoła .Dzis juz tak jawnie nie mogą mordować to korzystają z usług debili tobie podobnych .
          • kolter-xl Re: Wiara 27.01.13, 10:39
            skomar102 napisał:

            Obecnie to raczej władze walczą z kościołem metodami
            > bardzo perfidnymi i wyrafinowanymi.

            Jakieś konkrety? , jak na razie tylko łżesz.
            • karbat Re: Wiara 27.01.13, 11:58
              > skomar102 napisał:

              > Obecnie to raczej władze walczą z kościołem metodami
              > > bardzo perfidnymi i wyrafinowanymi.

              niedobra wladza , wladza walczy z kato-sekta ...
              setki tysiecy hektarow
              miliardy dotacji z budzetu
              przywileje dla szamanow i ich sekty
              ustawodawstwo pod kato sekte .

              az tak brutalnie panstwo walczy z ta kato sekta....

              tak dobrze jak dzisiaj, kato sekta w katolandzie juz nigdy nie bedzie miala
              starzy wiercy wymieraja, a mlodzi dysponuja juz inna swiadomoscia -
              nie dadza sie strzyc i golic w imie obrzezanego, biegajacego po pustyni boga .

              • karbat Re: Wiara 27.01.13, 17:08
                grgkh napisał:
                > Religijna czy jakaś inna. Co ona z ludzkimi umysłami robi.

                bog ,postac osobowa, stworca wszystkich rzeczy, widzialnych i niewidzialnych ...

                czlowieka doswiadcza nieszczescie, cierpienie . boga nigdzie nie ma w poblizu .
                nigdzie. slepy, gluchy ... poszedl na ryby.

                czlowiek cierpi, pojawiaja sie szamiani dzialajacy w imieniu boga .
                i kaza sie czlowiekowi modlic do boga ..... , ktory dopuscil ciepienie !
                mowia , ze to bog tak czlowieka doswiadcza, ze bol , cierpienie uszlachetniaja itp itd.

                pomijam , ze w tym nie ma ZADNEJ logiki .
                jest wiara . ktora czlowieka upadla, sprowadza czlowieka do parteru, poziomu kolan .
                odziera go z godnosci . wiara robi z czlowieka handlarza z bogiem poprzez setki sfientych .
                wiara prowadzi nierzadko do zbydlecenia , zabijania , mordowania .

                i juz widzisz co wiara ->robi z ludzkimi umyslami .




                • pocoo Re: Wiara 27.01.13, 17:34
                  karbat napisał:

                  > jest wiara . ktora czlowieka upadla, sprowadza czlowieka do parteru, poziomu k
                  > olan .
                  > odziera go z godnosci .

                  Tak,dawno temu doszło to do mojej świadomości i wsciekłość na samą siebie powoduje,że strzelałabym bez opamiętania w niebo.
                  • skomar102 Re: Wiara 27.01.13, 18:19
                    pocoo napisała:
                    > Tak,dawno temu doszło to do mojej świadomości i wsciekłość na samą siebie powod
                    > uje,że strzelałabym bez opamiętania w niebo.

                    Z czego byś strzelała chyba z gumki od majtek.
                    • pocoo Re: Wiara 27.01.13, 21:13
                      skomar102 napisał:

                      > Z czego byś strzelała chyba z gumki od majtek.

                      Dowcip Ci się nie udał,uwierz mi Ty wierzący.
                      A tak po cichu powiem Ci,że rzadko zakładam majtki.
                      • skomar102 Re: Wiara 28.01.13, 17:13
                        pocoo napisała:

                        > skomar102 napisał:
                        >
                        > > Z czego byś strzelała chyba z gumki od majtek.
                        >
                        > Dowcip Ci się nie udał,uwierz mi Ty wierzący.
                        > A tak po cichu powiem Ci,że rzadko zakładam majtki.

                        Przeziębisz się.
                        • pocoo Re: Wiara 28.01.13, 18:57
                          skomar102 napisał:

                          > Przeziębisz się.

                          Myślisz ,ze moja cipka kataru dostanie?Ojojojojoj...
                          Noszę dżinsy a one maja gruby szew w kroku.No i teraz wyobraź sobie tę stymulację łechtaczki w czasie chodzenia...
                          Na to czekałeś,prawda?

                          • skomar102 Re: Wiara 28.01.13, 20:07
                            pocoo napisała:

                            > skomar102 napisał:
                            >
                            > > Przeziębisz się.
                            >
                            > Myślisz ,ze moja cipka kataru dostanie?Ojojojojoj...
                            > Noszę dżinsy a one maja gruby szew w kroku.No i teraz wyobraź sobie tę stymulac
                            > ję łechtaczki w czasie chodzenia...
                            > Na to czekałeś,prawda?
                            >

                            Zbereźnica.
                            • pocoo Re: Wiara 28.01.13, 21:30
                              skomar102 napisał:

                              > Zbereźnica.

                              Taką mnie Twój bóg pełen miłości stworzył.Oddał we władanie Szatanowi ,bo nie dawał sobie ze mną rady?Żałuj,że nie możesz chociaż zobaczyć tego "opętania".
                              • skomar102 Re: Wiara 29.01.13, 17:47
                                pocoo napisała:

                                > skomar102 napisał:
                                >
                                > > Zbereźnica.
                                >
                                > Taką mnie Twój bóg pełen miłości stworzył.Oddał we władanie Szatanowi ,bo nie d
                                > awał sobie ze mną rady?Żałuj,że nie możesz chociaż zobaczyć tego "opętania".

                                Nie ma czego żałować, pewnie nie zbyt miły widok ; opętanie ;
                                • pocoo Re: Wiara 29.01.13, 20:10
                                  skomar102 napisał:

                                  > Nie ma czego żałować, pewnie nie zbyt miły widok ; opętanie ;

                                  Moje "opętanie" to niezbyt miły widok? Zgaś światło.Teraz możesz pomacać niedowiarku,ale tylko trochę ,bo ugryzę.
                                  • skomar102 Re: Wiara 30.01.13, 17:42
                                    pocoo napisała:

                                    > skomar102 napisał:
                                    >
                                    > > Nie ma czego żałować, pewnie nie zbyt miły widok ; opętanie ;
                                    >
                                    > Moje "opętanie" to niezbyt miły widok? Zgaś światło.Teraz możesz pomacać niedow
                                    > iarku,ale tylko trochę ,bo ugryzę.

                                    No ostrożnie młoda bo zaczynam się rumienić nie deprawuj mnie.
                                    • pocoo Re: Wiara 30.01.13, 18:24
                                      skomar102 napisał:

                                      > No ostrożnie młoda bo zaczynam się rumienić nie deprawuj mnie.

                                      Czym? Macaniem czy opętaniem?A może gryzieniem po ciemku?
                                      Jestem niewierząca dlatego nie wierzę w tę deprawację i rumieńce.
                                      Muszę być ostrożniejsza bo grzeg się gorszy i w piekle za niego odpowiem.
                                      • skomar102 Re: Wiara 30.01.13, 18:51
                                        pocoo napisała:

                                        > skomar102 napisał:
                                        >
                                        > > No ostrożnie młoda bo zaczynam się rumienić nie deprawuj mnie.
                                        >
                                        > Czym? Macaniem czy opętaniem?A może gryzieniem po ciemku?
                                        > Jestem niewierząca dlatego nie wierzę w tę deprawację i rumieńce.
                                        > Muszę być ostrożniejsza bo grzeg się gorszy i w piekle za niego odpowiem.

                                        Za karę będziesz w piekle gorącą patelnie lizać, zobaczysz.
                                        • pocoo Re: Wiara 30.01.13, 19:39
                                          skomar102 napisał:


                                          > Za karę będziesz w piekle gorącą patelnie lizać, zobaczysz.
                                          Ja? Coś ci się pokitrało z tego podniecenia.Lizanie to Twoja broszka.
                                          • skomar102 Re: Wiara 30.01.13, 20:29
                                            pocoo napisała:

                                            > skomar102 napisał:
                                            >
                                            >
                                            > > Za karę będziesz w piekle gorącą patelnie lizać, zobaczysz.
                                            > Ja? Coś ci się pokitrało z tego podniecenia.Lizanie to Twoja broszka.

                                            Chyba twojej broszki.
                                            • pocoo Re: Wiara 30.01.13, 20:39
                                              skomar102 napisał:

                                              > Chyba twojej broszki.

                                              Twoja wytrwałość zostanie nagrodzona ale dopiero w piekle.
                                              • skomar102 Re: Wiara 30.01.13, 20:47
                                                pocoo napisała:

                                                > skomar102 napisał:
                                                >
                                                > > Chyba twojej broszki.
                                                >
                                                > Twoja wytrwałość zostanie nagrodzona ale dopiero w piekle.

                                                Nie wybieram się tam, a ty w ogóle wierzysz że jest piekło.
                                                • pocoo Re: Wiara 30.01.13, 20:57
                                                  skomar102 napisał:

                                                  > Nie wybieram się tam, a ty w ogóle wierzysz że jest piekło.

                                                  No jasne,że wierzę.Liczę na te wyuzdane orgie z tymi rogatymi.
                                                  Chcesz wałęsać się w nieskończonośc bez celu nawet w pełnej ekstazie?Nie będziesz mógł się nawet zabić,ale będziesz mógł w nieskończoność chwalić swojego boga.Tylko po jaki gwint?
                                                  • skomar102 Re: Wiara 31.01.13, 18:14
                                                    pocoo napisała:

                                                    > skomar102 napisał:
                                                    >
                                                    > > Nie wybieram się tam, a ty w ogóle wierzysz że jest piekło.
                                                    >
                                                    > No jasne,że wierzę.Liczę na te wyuzdane orgie z tymi rogatymi.
                                                    > Chcesz wałęsać się w nieskończonośc bez celu nawet w pełnej ekstazie?Nie będzie
                                                    > sz mógł się nawet zabić,ale będziesz mógł w nieskończoność chwalić swojego boga
                                                    > .Tylko po jaki gwint?

                                                    Nie wiesz co mówisz, ale człowiek jest zdolny
                                                    do bardziej niskich czynów.
                                                    Ty tylko tak sobie pleciesz ale to nie jest szkodliwe.
                                                  • pocoo Re: Wiara 31.01.13, 19:26
                                                    skomar102 napisał:
                                                    > Nie wiesz co mówisz

                                                    Oj,doskonale zdaję sobie sprawę z tego co piszę.

                                                    > Ty tylko tak sobie pleciesz ale to nie jest szkodliwe.

                                                    Czasami plotę,czasami świńtuszę ale też piszę bardzo serio.
                                                    Dlaczego żadna znana mi religia oraz znane mi Kościoły Chrześcijańskie nie zwabiły mnie opisem "cudownego" życia w raju? Gdybyś się serio nad tym zastanowił ,to "uciekłbyś ze mną do piekła" przed tym niebiańskim koszmarem.
                                                  • skomar102 Re: Wiara 31.01.13, 19:45
                                                    pocoo napisała:

                                                    > skomar102 napisał:
                                                    > > Nie wiesz co mówisz
                                                    >
                                                    > Oj,doskonale zdaję sobie sprawę z tego co piszę.
                                                    >
                                                    > > Ty tylko tak sobie pleciesz ale to nie jest szkodliwe.
                                                    >
                                                    > Czasami plotę,czasami świńtuszę

                                                    Oby nie przesadzać.


                                                    > Dlaczego żadna znana mi religia oraz znane mi Kościoły Chrześcijańskie nie zwab
                                                    > iły mnie opisem "cudownego" życia w raju?

                                                    Narazie.

                                                    Gdybyś się serio nad tym zastanowił ,
                                                    > to "uciekłbyś ze mną do piekła" przed tym niebiańskim koszmarem.

                                                    Nie czaruj.
                                                  • pocoo Re: Wiara 31.01.13, 20:06
                                                    skomar102 napisał:

                                                    > Gdybyś się serio nad tym zastanowił ,
                                                    > > to "uciekłbyś ze mną do piekła" przed tym niebiańskim koszmarem.

                                                    > Nie czaruj.
                                                    Uciekniesz,nawet aniołowie dali się Szatanowi zwieść już nie mówiąc o tym,że aniołowie zstępowali z nieba i brali sobie ziemianki za żony.A możesz być i "takim"aniołem.Mi to nie przeszkadza.
                                                  • skomar102 Re: Wiara 01.02.13, 18:11
                                                    pocoo napisała:
                                                    > Uciekniesz,nawet aniołowie dali się Szatanowi zwieść już nie mówiąc o tym,że a
                                                    > niołowie zstępowali z nieba i brali sobie ziemianki za żony.A możesz być i "tak
                                                    > im"aniołem.Mi to nie przeszkadza.

                                                    Ostrożnie, bo zaczynam się rumienić czytając twe słowa.
                                                  • pocoo Re: Wiara 01.02.13, 19:38
                                                    skomar102 napisał:

                                                    > Ostrożnie, bo zaczynam się rumienić czytając twe słowa.

                                                    No to teraz wiem ,dlaczego nie czytasz Biblii.
                                                    Dodam ,że niebiańskie anioły zapładniały ziemianki,
                                                    upadłe anioły opętały mnie.
                                                    Czy wiesz jaka to piekielna mieszanka mój ty niebiański aniele?
                                                  • grgkh Re: Wiara 02.02.13, 15:45
                                                    A ja przeczytałem "ziemniaki" zamiast "ziemianki" i trochę trwało, zanim pojąłem o co chodzi. :)

                                                    Widzę, pocoo, że akcja "oswajania" skomara idzie dobrze. Powodzenia. :)
                                                  • pocoo Re: Wiara 02.02.13, 21:29
                                                    grgkh napisał:

                                                    > Widzę, pocoo, że akcja "oswajania" skomara idzie dobrze. Powodzenia. :)
                                                    >
                                                    Czy ja wyglądam na Don Kichota?
                                                    Jeden skomar lubi poświńtuszyć.Drugi jest bardzo spokojny i religijny.Trzeciemu kompletnie palma odbija i tego unikam.Którego "oswajam"?Musiałabym cały klasztor aby trafić.
                                                  • wariant_b Re: Wiara 31.01.13, 20:07
                                                    skomar102 napisał:
                                                    >> Czasami plotę,czasami świńtuszę
                                                    > Oby nie przesadzać.

                                                    Dlaczego?
                                                    Wszyscy na forum obnażamy swoje poglądy i pokazujemy stosunek
                                                    do religii, więc chyba pocoo szczególnie cię nie gorszy?
                                                    Są osoby, które dużo bardziej wyraziście pokazują jakim są członkiem
                                                    Kościoła Katolickiego w Polsce i jak bardzo zwisa im
                                                    nauka Chrystusa.
                                                  • pocoo Re: Wiara 31.01.13, 20:27
                                                    wariant_b napisał:

                                                    > Są osoby, które dużo bardziej wyraziście pokazują jakim są członkiem
                                                    > Kościoła Katolickiego w Polsce i jak bardzo zwisa im
                                                    > nauka Chrystusa.

                                                    Sa na forum katolickie nicki,które omijam z daleka.Dlaczego? Kloaczne epitety są dla nich najsilniejszym argumentem.Ale są katolikami więc są lepsi ode mnie.Nie wchodzę w to katolickie szambo.
                                                  • wariant_b Re: Wiara 31.01.13, 20:50
                                                    pocoo napisała:
                                                    > Sa na forum katolickie nicki,które omijam z daleka...

                                                    Też mam na forum nicki, które z zasady omijam, bo nie są mnie w stanie
                                                    niczym zaskoczyć. Nawet głębią kloaki.
                                                  • skomar102 Re: Wiara 01.02.13, 18:08
                                                    wariant_b napisał:
                                                    > Dlaczego?
                                                    > Wszyscy na forum obnażamy swoje poglądy i pokazujemy stosunek
                                                    > do religii, więc chyba pocoo szczególnie cię nie gorszy?


                                                    Wiem że ona tylko żartuje
                                    • grgkh Re: Wiara 30.01.13, 19:59
                                      Czy możecie tę rozmowę kontynuować w innym miejscu?
                                      • pocoo Re: Wiara 30.01.13, 20:11
                                        grgkh napisał:

                                        > Czy możecie tę rozmowę kontynuować w innym miejscu?
                                        >
                                        A czy wiesz,o czym rozmawiano w samolocie zanim się rozbił?Nie wiesz?Może nasza rozmowa jest na odpowiednim miejscu.
                                        "Nad miastem o wieczorze,różowe chodzą zorze,
                                        w tych zorzach się przeglądam,ładnie mi.
                                        I co mi to pomoże,gdy z Tobą ,o mój Boże,
                                        już dłużej tak nie może być?"
                                        • grgkh Re: Wiara 30.01.13, 22:44
                                          Ta rozmowa nie jest na temat wątku. Zależy mi na tym, by nie gubić jego treści w niezwiązanych z tematem wypowiedziach.

                                          Gdzieś na uboczu chętnie poczytam sobie taką rozmowę.
                                          • pocoo Re: Wiara 31.01.13, 09:07
                                            grgkh napisał:

                                            > Ta rozmowa nie jest na temat wątku. Zależy mi na tym, by nie gubić jego treści
                                            > w niezwiązanych z tematem wypowiedziach.

                                            Czyli wiarą,religijną lub nie.


                                            > Gdzieś na uboczu chętnie poczytam sobie taką rozmowę.
                                            >
                                            Z wczorajszym skomarem moja z nim rozmowa(na temat wiary w piekło) definitywnie zakończona.
                    • grgkh Re: Wiara 27.01.13, 22:42
                      Cienki dowcip.
                      • pocoo Re: Wiara 28.01.13, 19:16
                        grgkh napisał:

                        > Cienki dowcip.
                        >
                        No to go pogrubiłam.A co mi tam.
                        • grgkh Re: Wiara 28.01.13, 21:13
                          Autor: pocoo 28.01.13, 19:16

                          pocoo napisała:

                          > grgkh napisał:
                          >
                          > > Cienki dowcip.
                          > >
                          > No to go pogrubiłam.A co mi tam.

                          Zapewne zjadając dobrą kolację. :)
                          • pocoo Re: Wiara 28.01.13, 21:24
                            grgkh napisał:

                            > Zapewne zjadając dobrą kolację. :)

                            No...prawie.
                            Upewnij mnie tylko w tym, co nazywasz cienkim dowcipem?
                            Gumkę od majtek,czy to ,że nie noszę majtek?
                            Mam dobry humor.Świat inny wymiar dzisiaj ma,na trzeźwo.
    • pocoo Re: Wiara 30.01.13, 20:31
      grgkh napisał:

      > Religijna czy jakaś inna. Co ona z ludzkimi umysłami robi.


      Sałatkę z afrodyzjakami? Lepsza taka, niż śledziowa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka