Dodaj do ulubionych

to było kiedyś fajne forum

16.04.14, 23:27
ale je zepsuliście do cna...
i co z tego, że jesteście ateistami?
to robi z was ludzi głębokich i mądrych?
zero ciekawych dyskusji, zero niebanalnych wątków
zero humoru
zero dystansu do świata...

szkoda
jeep
Obserwuj wątek
    • grgkh Re: to było kiedyś fajne forum 17.04.14, 00:13
      Ja dla Ciebie i wszystkich innych nie jestem tutaj ani teistą, ani ateistą.

      To, co piszę, poddaję krytycznej ocenie czytających. Prawda powinna się obronić sama, a prywatny światopogląd nic do tego nie ma.

      A jeśli chcesz ciekawych tematów, to masz szansę - zakładaj wątki. Tylko proszę, bez ataków personalnych i bluzgów. Bo właśnie to psuje forum.
      • wawrzanka Re: to było kiedyś fajne forum 17.04.14, 00:54
        grgkh napisał:

        > A jeśli chcesz ciekawych tematów, to masz szansę - zakładaj wątki. Tylko proszę
        > , bez ataków personalnych i bluzgów. Bo właśnie to psuje forum.

        Niestety, ale się mylisz. To jest solą forum.
        • grgkh Re: to było kiedyś fajne forum 17.04.14, 10:43
          wawrzanka napisała:

          > grgkh napisał:
          >
          > > A jeśli chcesz ciekawych tematów, to masz szansę - zakładaj wątki. Tylko
          > proszę
          > > , bez ataków personalnych i bluzgów. Bo właśnie to psuje forum.
          >
          > Niestety, ale się mylisz. To jest solą forum.

          Mylę się, że ataki personalne nie powinny mieć miejsca? :) Uważasz, że pyskówki i inwektywy są pożądane i prowadzą do czegoś pozytywnego? To dlaczego netykieta zakazuje takiego postępowania?

          Uważasz, że netykieta jest zła i nie należy się do jej zasad stosować?

          A sól, poza niezbędnym minimum, to biała trucizna.

          Wypisujesz same fałsze.
          • bookworm Re: to było kiedyś fajne forum 17.04.14, 13:57
            grgkh napisał:

            > wawrzanka napisała:
            >
            > > grgkh napisał:
            > >
            > > > A jeśli chcesz ciekawych tematów, to masz szansę - zakładaj wątki.
            > Tylko
            > > proszę
            > > > , bez ataków personalnych i bluzgów. Bo właśnie to psuje forum.
            > >
            > > Niestety, ale się mylisz. To jest solą forum.
            >
            > Mylę się, że ataki personalne nie powinny mieć miejsca? :) Uważasz, że pyskówki
            > i inwektywy są pożądane i prowadzą do czegoś pozytywnego? To dlaczego netykiet
            > a zakazuje takiego postępowania?

            Chyba się trochę czepiasz, co? Więcej luzu.
            Przecież nie chodziło o to, że ataki personalne powinny mieć miejsce, ale że są i że będą i często stanowią jedyną aktywność forum. A netykieta tak jak system prawny jest po to by go przestrzegać, ale w takim razie po co są więzienia i skąd się biorą więźniowie?

            > Uważasz, że netykieta jest zła i nie należy się do jej zasad stosować?

            Nadinterpretujesz. Czujesz to?

            > A sól, poza niezbędnym minimum, to biała trucizna.
            > Wypisujesz same fałsze.

            Więcej luzu :)
            • grgkh Re: to było kiedyś fajne forum 17.04.14, 14:16
              bookworm napisał:

              > grgkh napisał:
              >
              > > wawrzanka napisała:
              > >
              > > > grgkh napisał:
              > > >
              > > > > A jeśli chcesz ciekawych tematów, to masz szansę - zakładaj w
              > ątki.
              > > Tylko
              > > > proszę
              > > > > , bez ataków personalnych i bluzgów. Bo właśnie to psuje for
              > um.
              > > >
              > > > Niestety, ale się mylisz. To jest solą forum.
              > >
              > > Mylę się, że ataki personalne nie powinny mieć miejsca? :) Uważasz, że py
              > skówki
              > > i inwektywy są pożądane i prowadzą do czegoś pozytywnego? To dlaczego ne
              > tykiet
              > > a zakazuje takiego postępowania?
              >
              > Chyba się trochę czepiasz, co? Więcej luzu.
              > Przecież nie chodziło o to, że ataki personalne powinny mieć miejsce, ale że są
              > i że będą i często stanowią jedyną aktywność forum. A netykieta tak jak system
              > prawny jest po to by go przestrzegać, ale w takim razie po co są więzienia i s
              > kąd się biorą więźniowie?

              Ja się tylko dopytuję, na czym polega to, że ja się "mylę"? Czekam teraz, aż wawrzanka mi to powie. Pogadamy i dojdziemy do jakiegoś uzgodnienia. To, co napisała, brzmi jakoś niejednoznacznie. I jest zarzutem wobec mnie. A ponieważ "dążę do doskonałości", czego życzę każdemu człowiekowi, więc chciałbym poprawić u siebie niedociągnięcia. No i oczywiście na przyszłość się nie "mylić". A jeśli już się zdarzy, to zareagować. I tego też każdemu życzę a zwłaszcza wawrzance. Chyba że ona już jest na etapie bogini, co nigdy się nie myli i wszystkich sprawiedliwie ocenia.

              Na razie więc jesteśmy na etapie wyjaśniania szczegółów. :)

              Aha, jeszcze forma tej wypowiedzi mnie nieco razi - ja bym sugerował odniesienie do treści a nie do wypowiadającego ją. To jest zbędne i, sam widzisz, do czego prowadzi - niepotrzebne przeciąganie rozmowy nie na temat. :)

              > > Uważasz, że netykieta jest zła i nie należy się do jej zasad stosować?
              >
              > Nadinterpretujesz. Czujesz to?

              To celowy zabieg. Mam do niego prawo na pewno nie mniejsze niż nadinterpretacja wawrzanki na mój temat. Chyba że mi to prawo chcesz odebrać, ale - ostrzegam - będę go bronił jak jeż kolców. :)

              > > A sól, poza niezbędnym minimum, to biała trucizna.
              > > Wypisujesz same fałsze.
              >
              > Więcej luzu :)

              To jest zarzut w stosunku do mnie?

              No wiesz, Twój komentarz wydaje mi się za bardzo na serio a więc zalecam Ci więcej luzu. I co Ty na to?

              Poza tym jeep wspomniał ostatnio, że za mało na forum humoru, więc traktuję sprawę jako okazję, by w tej konwencji sobie tu popisać. To, to chyba też mi wolno, bo to publiczne forum? Czy masz coś przeciwko humorowi? No bo wawrzanki nie obrażam i nigdzie nie napisałem, że odpowiadam jej śmiertelnie poważnie.

              --
              Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
              Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
              • bookworm Re: to było kiedyś fajne forum 17.04.14, 15:06
                grgkh napisał:

                > Poza tym jeep wspomniał ostatnio, że za mało na forum humoru, więc traktuję spr
                > awę jako okazję, by w tej konwencji sobie tu popisać. To, to chyba też mi wolno

                Ja na pewno Ci nie zabronię. A zresztą jak niby miałbym to zrobić i co miałoby Cie przekonać żeby mnie posłuchać.

                > , bo to publiczne forum? Czy masz coś przeciwko humorowi?

                Humor absolutnie wskazany. Szczególnie w obecnej sytuacji wyświęcania JPII na katolickiego bożka (kolejnego...) - "Będzie, bedzie się działo, będzie zabawa...nanana"

                > No bo wawrzanki nie o
                > brażam i nigdzie nie napisałem, że odpowiadam jej śmiertelnie poważnie.

                No i wyszło, że to ja się czepiam i spinam :) ale najwazniejsze, że w efekcie powietrze trochę zelżało (a przynajmniej takie odnoszę wrażenie)
                • grgkh Re: to było kiedyś fajne forum 17.04.14, 15:51
                  bookworm napisał:

                  > grgkh napisał:
                  >
                  > > Poza tym jeep wspomniał ostatnio, że za mało na forum humoru, więc traktu
                  > ję spr
                  > > awę jako okazję, by w tej konwencji sobie tu popisać. To, to chyba też m
                  > i wolno
                  >
                  > Ja na pewno Ci nie zabronię.

                  Ty to mógłbyś tylko PRÓBOWAĆ zabronić. :) Nikt i niczego nie jest w stanie mi zabronić, jeśli ja się z tym zakazem nie pogodzę. I myślę, że masz to podobnie. :)

                  > A zresztą jak niby miałbym to zrobić i co miałoby
                  > Cie przekonać żeby mnie posłuchać.

                  O... :) Ale wyglądało, jakbyś chciał na mnie wpłynąć.

                  > > , bo to publiczne forum? Czy masz coś przeciwko humorowi?
                  >
                  > Humor absolutnie wskazany. Szczególnie w obecnej sytuacji wyświęcania JPII na k
                  > atolickiego bożka (kolejnego...) - "Będzie, bedzie się działo, będzie zabawa...
                  > nanana"

                  Na szczęście już się nieco uodporniłem, bo chyba by mnie szlag trafił. Z tej wesołości sytuacji.

                  > > No bo wawrzanki nie o
                  > > brażam i nigdzie nie napisałem, że odpowiadam jej śmiertelnie poważnie.
                  >
                  > No i wyszło, że to ja się czepiam i spinam :) ale najwazniejsze, że w efekcie p
                  > owietrze trochę zelżało (a przynajmniej takie odnoszę wrażenie)

                  Bo tak jest. :) Ale ja lubię takie rozmówki, bo to dobry trening dyskusji.
          • wawrzanka Re: to było kiedyś fajne forum 20.04.14, 19:42
            grgkh napisał:

            > Tylko
            > > proszę
            > > > , bez ataków personalnych i bluzgów. Bo właśnie to psuje forum.
            > >
            > > Niestety, ale się mylisz. To jest solą forum.
            >
            > Mylę się, że ataki personalne nie powinny mieć miejsca? :)

            A tego to ja nie wiem. Odniosłam się tylko do tego, że "właśnie to psuje forum". Ataki personalne nie psują forum. Ożywiają je. Czy powinny mieć miejsce, czy nie - to sprawa względna. Bo i względne są kryteria co jest, a co nie jest atakiem personalnym.
            • grgkh Re: to było kiedyś fajne forum 20.04.14, 23:56
              wawrzanka napisała:

              > A tego to ja nie wiem. Odniosłam się tylko do tego, że "właśnie to psuje forum"
              > . Ataki personalne nie psują forum. Ożywiają je. Czy powinny mieć miejsce, czy
              > nie - to sprawa względna. Bo i względne są kryteria co jest, a co nie jest atak
              > iem personalnym.

              Atak personalny jest erystycznym błędem logicznym, jaki nie powinien się pojawiać w dyskusjach. To pierwsze. A drugie, to odradza lub wyklucza go netykieta.

              Znów, wawrzanko, brniesz w głupoty i, przewiduję to, nie będziesz w stanie wycofać się z tego. :) A im dalej, tym będzie to gorzej wyglądało, co już prezentowałaś. Pod tym względem zachowujesz się jak jeep. Czy nie nazywa się to przypadkiem dogmatyzmem?
              • wawrzanka Re: to było kiedyś fajne forum 21.04.14, 08:42
                grgkh napisał:

                > Atak personalny jest erystycznym błędem logicznym, jaki nie powinien się pojawi
                > ać w dyskusjach.

                Według kogo?


                > A drugie, to odradza lub wyklucza go netykieta.

                Prawo odradza przestępstwa i zbrodnie, a jednak ludzie je popełniają. Inni oceniają i wymierzają kary, a jeszcze inni się tym wszystkim ekscytują. I na tym konkretnym forum też tak jest, bo to w pewnym sensie "żywy organizm".

                > Znów, wawrzanko, brniesz w głupoty i, przewiduję to, nie będziesz w stanie wyco
                > fać się z tego. :) A im dalej, tym będzie to gorzej wyglądało, co już prezentow
                > ałaś. Pod tym względem zachowujesz się jak jeep. Czy nie nazywa się to przypadk
                > iem dogmatyzmem?

                Przypadkiem nie. Dogmatyzm to słowo, którego nadużywasz i masz do niego tak emocjonalne podejście, że diagnozujesz je za każdym razem, gdy nie rozumiesz argumentacji rozmówcy. Dodatkowo - zabawnie to stwierdzić - sam atakujesz personalnie, na oślep i bez zrozumienia sytuacji, a kulminacją takich ataków w twoim wykonaniu były twoje rozmowy z wariantem_b., leszkiem nowakiem i świętej pamięci feelkiem.
                • marina0321 Re: to było kiedyś fajne forum 21.04.14, 12:27
                  wawrzanka napisała:

                  > ... i świętej pamięci feelkiem.

                  Co to znaczy"świętej pamięci feelkiem"? Odszedł z forum, czy odszedł z tego świata?
                  • wawrzanka Re: to było kiedyś fajne forum 21.04.14, 12:35
                    marina0321 napisał(a):

                    > Co to znaczy"świętej pamięci feelkiem"? Odszedł z forum, czy odszedł z tego świ
                    > ata?

                    Z forum oczywiście, to taka przenośnia. Wielka szkoda. Najpierw feelek, teraz jeep. Cała nadzieja w ich zmartwychwstaniu ;-)
                    • feelek Re: to było kiedyś fajne forum 23.04.14, 01:32
                      1. żyję i czasem tu zaglądam, coraz rzadziej, z przyzwyczajenia...
                      mało się tu istotnie dzieje...
                      2. mnie tu nie ma piszęcego bo:
                      2.1: całą tu aktywność uskuteczniałem aby się rozwijać wewnętrznie w kierunku poznania Prawdy, gdy przekaz katolicki uznałem za nieodpowiadający prawdzie właśnie.
                      A tu? Masz się wstydzić za wyrażane głośno wątpliwości na jakikolwiek temat?
                      Jesteś nielogiczny, niedouczony a twoje arg. to uporczywie (natręctwo?) powtarzane bzdury, brednie i co tam jeszcze.
                      2.2: nie trawię długości niektórych wywodów - zamęczony 100 wpisem o dł. 10 000 padam a obowiązki czekają
                      2.3: nie trawię obsceny wielu, co banowani się reanimują za pomocą przyrostków mr, xl, xp, zx etc,chamówy wynikłej z anonimowości, chamówy mającej na celu leczenie ich jakichś kompleksów,
                      2.4: znam już wszystkie argumenty, co się tu pojawiają (zawsze ten sam internauta pisze na jakikolwiek temat swoje Wiekopomne Przemyśślenie aby w Tej- To- a- Tej Sprawie udać się do abpa Głodzia ze skrzynką wódki Finlandia a w Innej ....udać się do abpa Głodzia ze skrzynką wódki Finlandia, wielu innych podobnie). Skoro raz już to przeczytałem to po co tracić czas?
                      3. sens tego forum byłby dla mnie nie do przecenienia gdyby dało się prowadzić dialog pomiędzy światopoglądami.
                      Tu tego nie ma bo podobno (Wawrzanka?) tego dialogu być nie może.
                      Stąd i żal założyciela wątku.
                      I mój też.
                      pzdr. *)
                      f.
                      *): pzdr. dla Wawrzanki, Warianta, Waci, Poziomki, Mariny, Poco, tzn. dla osób jeśli już nie moich poglądów (ba jest tu kto taki choć jeden?) to przynajmniej trzymających poziom. Pominiętych j.w. też oczywista pozdrawiam.
                      • kolter-mr [...] 23.04.14, 08:35
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • pocoo Re: to było kiedyś fajne forum 23.04.14, 11:09
                          kolter-mr napisał:
                          > Nawet nie wiesz jaki prawidłowy nick nosi ostania z wymienionych osób .
                          >
                          A teraz "bij ,zabij",nie wiem nic.Czy mogłabym poznać Twoje zdanie.Intrygujące.
                          • kolter-mr Re: to było kiedyś fajne forum 23.04.14, 11:14
                            pocoo napisała:

                            > kolter-mr napisał:
                            > > Nawet nie wiesz jaki prawidłowy nick nosi ostania z wymienionych osób .
                            > >
                            > A teraz "bij ,zabij",nie wiem nic.Czy mogłabym poznać Twoje zdanie.Intrygujące.

                            Fajnych masz tu kumpli :))
                            • pocoo Re: to było kiedyś fajne forum 23.04.14, 11:16
                              kolter-mr napisał:

                              > Fajnych masz tu kumpli :))

                              Vacia ma lepszych?
                              • kolter-mr Re: to było kiedyś fajne forum 23.04.14, 17:19
                                pocoo napisała:

                                > kolter-mr napisał:
                                >
                                > > Fajnych masz tu kumpli :))
                                >
                                > Vacia ma lepszych?

                                Kto to ??
                                • pocoo Re: to było kiedyś fajne forum 23.04.14, 20:08
                                  kolter-mr napisał:

                                  > Kto to ??
                                  >
                                  Vacia jest Świadkiem Jehowy ,a jej wypowiedzi feelek sobie również ceni.
                                  • grgkh Re: to było kiedyś fajne forum 23.04.14, 21:01
                                    Świadkowie Jehowy są w porząsiu. Parę razy uciąłem sobie z nimi rozmowę. Tak dla ćwiczenia ale bardzo ich to zmęczyło. Nie widziałem, by kiedyś byli tak agresywni jak potrafią być katolicy.
                                  • kolter-mr Re: to było kiedyś fajne forum 23.04.14, 21:14
                                    pocoo napisała:

                                    > kolter-mr napisał:
                                    >
                                    > > Kto to ??
                                    > >
                                    > Vacia jest Świadkiem Jehowy ,a jej wypowiedzi feelek sobie również ceni.

                                    Fakt cos tu się kiedyś takiego kręciło
                      • pocoo Re: to było kiedyś fajne forum 23.04.14, 11:14
                        feelek napisał:

                        > *): pzdr. dla Wawrzanki, Warianta, Waci, Poziomki, Mariny, Pocoo...

                        Pozdrawiam również.
                        Wariant to ma szczęście.W otoczeniu pięciu kobiet o różnych poglądach musi mu być wesoło.Chciałoby się krzyknąć "Och Karol"! Może być, och Wariant!
                  • kolter-mr Re: to było kiedyś fajne forum 21.04.14, 15:04
                    marina0321 napisał(a):

                    > wawrzanka napisała:
                    >
                    > > ... i świętej pamięci feelkiem.
                    >
                    > Co to znaczy"świętej pamięci feelkiem"? Odszedł z forum, czy odszedł z tego świata?

                    Gwoździem do forumowej trumny feelka okazało się to ze On Agnostyk nie trawił negatywnych opinii na temat niejakiego wojtyły
                  • grgkh Re: to było kiedyś fajne forum 21.04.14, 18:48
                    marina0321 napisał(a):

                    > wawrzanka napisała:
                    >
                    > > ... i świętej pamięci feelkiem.
                    >
                    > Co to znaczy"świętej pamięci feelkiem"? Odszedł z forum, czy odszedł z tego świ
                    > ata?

                    To jej kolejne brednie i insynuacje. Nie znasz wawrzanki?
                • grgkh Re: to było kiedyś fajne forum 21.04.14, 18:47
                  wawrzanka napisała:

                  > grgkh napisał:
                  >
                  > > Atak personalny jest erystycznym błędem logicznym,
                  > > jaki nie powinien się pojawiać w dyskusjach.
                  >
                  > Według kogo?

                  Tak sobie. Poszukaj. Na pewno znajdziesz, a jeśli nie podołasz, to Ci pomogę.

                  > > A drugie, to odradza lub wyklucza go netykieta.
                  >
                  > Prawo odradza przestępstwa i zbrodnie, a jednak ludzie je popełniają. Inni ocen
                  > iają i wymierzają kary, a jeszcze inni się tym wszystkim ekscytują. I na tym ko
                  > nkretnym forum też tak jest, bo to w pewnym sensie "żywy organizm".

                  Nie widzisz niczego złego w popełnianiu przestępstw.
                  Więcej, rezerwujesz dla siebie prawo do ich popełniania.

                  A prawo ustanawia się dla pożytku ludzi.

                  Powtarzam: atak personalny jest niezgodny z ogólnie przyjętymi zasadami.
                  To tacy jak Ty, uzasadniając to jak wyżej, sprowadzają forum do poziomu rynsztoka.

                  > > Znów, wawrzanko, brniesz w głupoty i, przewiduję to, nie będziesz w stani
                  > e wyco
                  > > fać się z tego. :) A im dalej, tym będzie to gorzej wyglądało, co już pre
                  > zentow
                  > > ałaś. Pod tym względem zachowujesz się jak jeep. Czy nie nazywa się to pr
                  > zypadk
                  > > iem dogmatyzmem?
                  >
                  > Przypadkiem nie. Dogmatyzm to słowo, którego nadużywasz

                  Nadużywasz go najpierw Ty, a ja tylko Cię punktuję.

                  > i masz do niego tak emo
                  > cjonalne podejście, że diagnozujesz je za każdym razem, gdy nie rozumiesz argum
                  > entacji rozmówcy. Dodatkowo - zabawnie to stwierdzić - sam atakujesz personalni
                  > e, na oślep i bez zrozumienia sytuacji,

                  Udowodnij.

                  > a kulminacją takich ataków w twoim wyko
                  > naniu były twoje rozmowy z wariantem_b., leszkiem nowakiem i świętej pamięci fe
                  > elkiem.

                  Bełkot. Nie ma z czym wchodzić w polemikę.
                  • wawrzanka Re: to było kiedyś fajne forum 21.04.14, 20:40
                    grgkh napisał:

                    > > Według kogo?
                    >
                    > Tak sobie. Poszukaj. Na pewno znajdziesz, a jeśli nie podołasz, to Ci pomogę.

                    Po co szukać, pytanie było retoryczne. Ukułeś własną definicję, więc jeśli koniecznie chcesz udowadniać, że jest coś warta, to sam poszukaj i podziel się swoim znaleziskiem :)

                    > > Prawo odradza przestępstwa i zbrodnie, a jednak ludzie je popełniają. Inn
                    > i ocen
                    > > iają i wymierzają kary, a jeszcze inni się tym wszystkim ekscytują. I na
                    > tym ko
                    > > nkretnym forum też tak jest, bo to w pewnym sensie "żywy organizm".
                    >
                    > Nie widzisz niczego złego w popełnianiu przestępstw.
                    > Więcej, rezerwujesz dla siebie prawo do ich popełniania.

                    Obudź się, jeśli nadal lunatykujesz i piszesz, a następnie przeczytaj uważnie swój wpis i poproś Snajpera o usunięcie kompromitujących cię wniosków, szczerze ci radzę :)

                    > Powtarzam: atak personalny jest niezgodny z ogólnie przyjętymi zasadami.
                    > To tacy jak Ty, uzasadniając to jak wyżej, sprowadzają forum do poziomu rynszto
                    > ka.

                    Całe szczęście, że dzięki takim jak ty forum ma szansę na ekspiację :D Dziękuję, że odpowiedziałeś na pytanie Mariny w sposób elegancki, uprzejmy i merytoryczny. Gdybym wiedziała, że to zrobisz za mnie - nie spieszyłabym się ze swoją rynsztokową odpowiedzią :D

                    > Bełkot. Nie ma z czym wchodzić w polemikę.

                    A to ci dopiero puenta na koniec polemiki. Brawo!
                    • grgkh Re: to było kiedyś fajne forum 21.04.14, 21:19
                      wawrzanka napisała:

                      > grgkh napisał:
                      >
                      > > > Według kogo?
                      > >
                      > > Tak sobie. Poszukaj. Na pewno znajdziesz,
                      > > a jeśli nie podołasz, to Ci pomogę.
                      >
                      > Po co szukać, pytanie było retoryczne. Ukułeś własną definicję, więc jeśli koni
                      > ecznie chcesz udowadniać, że jest coś warta, to sam poszukaj i podziel się swoi

                      Wiedziałem, że nie podołasz. I się nie pomyliłem. Nie dążysz do wiedzy, przychodzisz tu najczęściej po to, by wypowiadać bezsensowne, nie trzymające się kupy, infantylne tezy. Jedną z nich właśnie "bronisz". To też jest dla Ciebie typowe. Najpierw bzdury a potem mącenie i zamulanie forum. A teraz pokazujesz jak jesteś leniwa i/lub nieudolna w poszukiwaniu informacji. Poza tym masz kłopoty z pamięcią i powinnaś się koniecznie z tym zgłosić do lekarza, bo w Twoim wieku mogą to być pierwsze objawy choroby Alzheimera. A dlaczego tak sądzę? Bo na tym forum jest mnóstwo cytatów, sądzę, że większość w efekcie mojej "krucjaty" w popularyzowaniu rozpoznawania erystyki. Na pewno je widziałaś ale idziesz w zaparte i "udajesz głupią". A może nie udajesz? W każdym razie lekceważąco i pogardliwie traktujesz tych, z którymi rozmawiasz. Same wady. I nie widzę zalet.

                      32. Argument ostatni – ad personam: Widząc, że przeciwnik jest mocniejszy, atakować go osobiście, obrażać lub w jakikolwiek sposób porzucać prawdziwy przedmiot sporu. Rzucać inwektywami - używanie słów obraźliwych wobec przeciwnika, np: Ty i całe twoje stronnictwo jesteście przykładami chorej ambicji, przy maleńkich móżdżkach.

                      pl.wikipedia.org/wiki/Netykieta
                      www.dobre-maniery.com/
                      Do dobrych manier to Ci jest bardzo daleko.

                      A tu masz początek naszej rozmowy
                      • pocoo Re: to było kiedyś fajne forum 21.04.14, 21:48
                        grgkh napisał:

                        > wawrzanka napisała:
                        >
                        > > grgkh napisał:

                        Wymieniliście między sobą bardzo dużą ilość postów i tylko Wy oboje wiecie ,dlaczego?
                        • wariant_b Re: to było kiedyś fajne forum 21.04.14, 22:22
                          pocoo napisała:
                          > Wymieniliście między sobą bardzo dużą ilość postów i tylko Wy oboje wiecie, dlaczego?

                          Dlaczego? Ja też wiem, a i Ty zapewne również.
                          Jakim wynikiem to się skończy, też nie jest tajemnicą.
                          • grgkh Re: to było kiedyś fajne forum 21.04.14, 23:39
                            Jakim? :)

                            Znasz przyszłość?
                            • wariant_b Re: to było kiedyś fajne forum 22.04.14, 07:27
                              grgkh napisał:
                              > Znasz przyszłość?

                              W takim zakresie, w jakim ją współtworzę.

                              Jeśli dalej będziesz używał dennej argumentacji, znowu będę się musiał włączyć
                              w dyskusję i cię zbluzgać.
                              • wawrzanka Re: to było kiedyś fajne forum 22.04.14, 12:03
                                wariant_b napisał:

                                > Jeśli dalej będziesz używał dennej argumentacji, znowu będę się musiał włączyć
                                > w dyskusję i cię zbluzgać.

                                Grgkh marzy o ciągłym doskonaleniu, więc koniecznie musisz się włączyć. Sama przecież nie podołam :)
                                Tylko... czekajcie, jaki jest główny temat dyskusji, bo ten Altzheimer mi się daje we znaki, zaraz, zaraz. Atak personalny chyba jest na tapecie. Czym on jest i dlaczego należy go unikać na forum.
                                • grgkh Re: to było kiedyś fajne forum 22.04.14, 15:39
                                  wawrzanka napisała:

                                  > wariant_b napisał:
                                  >
                                  > > Jeśli dalej będziesz używał dennej argumentacji, znowu będę się musiał wł
                                  > ączyć
                                  > > w dyskusję i cię zbluzgać.
                                  >
                                  > Grgkh marzy o ciągłym doskonaleniu, więc koniecznie musisz się włączyć.

                                  O czym marzę to moja sprawa i nie życzę sobie, żebyś to tutaj, publicznie komentowała. To jest moja prośba.

                                  > Sama przecież nie podołam :)

                                  To było jasne. Ale z pomocą tez nie podołasz, bo Twoja teza była denna.

                                  > Tylko... czekajcie, jaki jest główny temat dyskusji, bo ten Altzheimer mi się d
                                  > aje we znaki, zaraz, zaraz. Atak personalny chyba jest na tapecie. Czym on jest
                                  > i dlaczego należy go unikać na forum.

                                  Głównym tematem jest:


                                  Autor: wawrzanka ☺ 20.04.14, 19:42

                                  A tego to ja nie wiem. Odniosłam się tylko do tego, że właśnie to psuje forum. Ataki personalne nie psują forum. Ożywiają je. Czy powinny mieć miejsce, czy nie - to sprawa względna. Bo i względne są kryteria co jest, a co nie jest atakiem personalnym.


                                  Ta teza jest fałszywa.

                                  Potem było to:

                                  Autor: wawrzanka ☺ 21.04.14, 08:42
                                  grgkh napisał:

                                  > Atak personalny jest erystycznym błędem logicznym,
                                  > jaki nie powinien się pojawiać w dyskusjach.

                                  Według kogo?

                                  > A drugie, to odradza lub wyklucza go netykieta.

                                  Prawo odradza przestępstwa i zbrodnie, a jednak ludzie je popełniają. (...)


                                  A teraz są pogróżki Twoje i Twojego adwokata warianta.

                                  I oto mamy to, co oboje lubicie.
                              • grgkh Re: to było kiedyś fajne forum 22.04.14, 15:24
                                wariant_b napisał:

                                > grgkh napisał:
                                > > Znasz przyszłość?
                                >
                                > W takim zakresie, w jakim ją współtworzę.

                                Ale w tym przypadku Ty jej nie współtworzysz. Istnieją czynniki wpływu niezależne od Ciebie. Na jakiej więc podstawie prognozujesz taka przyszłość?

                                > Jeśli dalej będziesz używał dennej argumentacji, znowu będę się musiał włączyć
                                > w dyskusję i cię zbluzgać.

                                A co jest w niej "dennego"?

                                To jest słowo oceniające zdecydowanie pejoratywnie. Mnie oceniające. Poproszę Cię o dokumentację tej negatywnej oceny lub wycofanie się z niej.

                                PS. Atak personalny, o którym była mowa wcześniej? To jest ta "sól forum"? To o to chodziło wawrzance i tego właśnie tak chciała bronić? A Ty znów włączasz się do rozmowy BEZ argumentów? Po co? Masz jakiś cel? Jaki? zapewne istnieje, to opowiedz o nim.
                                • wariant_b Re: to było kiedyś fajne forum 22.04.14, 20:42
                                  grgkh napisał:
                                  > Ale w tym przypadku Ty jej nie współtworzysz.

                                  OK, mogę zacząć.

                                  > A co jest w niej "dennego"?

                                  Pozwolę sobie na dłuższy cytat:
                                  Wiedziałem, że nie podołasz. I się nie pomyliłem. Nie dążysz do wiedzy, przychodzisz tu
                                  najczęściej po to, by wypowiadać bezsensowne, nie trzymające się kupy, infantylne tezy. Jedną z nich właśnie "bronisz". To też jest dla Ciebie typowe. Najpierw bzdury a potem
                                  mącenie i zamulanie forum. A teraz pokazujesz jak jesteś leniwa i/lub nieudolna
                                  w poszukiwaniu informacji. Poza tym masz kłopoty z pamięcią i powinnaś się koniecznie
                                  z tym zgłosić do lekarza, bo w Twoim wieku mogą to być pierwsze objawy choroby
                                  Alzheimera. A dlaczego tak sądzę? Bo na tym forum jest mnóstwo cytatów, sądzę,
                                  że większość w efekcie mojej "krucjaty" w popularyzowaniu rozpoznawania erystyki.
                                  Na pewno je widziałaś ale idziesz w zaparte i "udajesz głupią". A może nie udajesz?
                                  W każdym razie lekceważąco i pogardliwie traktujesz tych, z którymi rozmawiasz.
                                  Same wady. I nie widzę zalet.


                                  bo konkluzja jest tego warta:
                                  32. Argument ostatni – ad personam: Widząc, że przeciwnik jest mocniejszy, atakować
                                  go osobiście, obrażać lub w jakikolwiek sposób porzucać prawdziwy przedmiot sporu.
                                  Rzucać inwektywami...


                                  Obśmiałem się jak norka. Z tym, że nie z mimowolnego dowcipu, a z jego autora.
                                  Pisz tak dalej, a będziemy mieli zamiast Forum Religia fermę norek.
                                  • grgkh Re: to było kiedyś fajne forum 23.04.14, 16:56
                                    wariant_b napisał:

                                    > grgkh napisał:

                                    > > Ale w tym przypadku Ty jej nie współtworzysz.
                                    >
                                    > OK, mogę zacząć.
                                    >
                                    > > A co jest w niej "dennego"?
                                    >
                                    > Pozwolę sobie na dłuższy cytat:[i]

                                    > (...)

                                    > bo konkluzja jest tego warta:
                                    > 32. Argument ostatni – ad personam:
                                    > Widząc, że przeciwnik jest mocniejszy, atakować
                                    > go osobiście, obrażać lub w jakikolwiek sposób
                                    > porzucać prawdziwy przedmiot sporu.
                                    > Rzucać inwektywami...

                                    >
                                    > Obśmiałem się jak norka.

                                    I ja też. Najpierw z pewnym niepokojem otwierałem posta, bo zapowiedziałeś, że jeśli coś tam, to "wkroczysz". Rzeczywiście, ale wszedłeś na paluszkach. Wkraczanie to raczej jakaś ostra i obfita w konsekwencje odpowiedź, a tu? Niespełnione moje nadzieje. :) Obśmiałem się jak norka.

                                    > Z tym, że nie z mimowolnego dowcipu, a z jego autora.

                                    Dowcip (treść mojego komentarza) był całkowicie zamierzony. To cała moja taktyka - wskazywać, jakie rażące błędy popełniają inni a samemu poruszać się po obrzeżach w taki sposób, by nie dało się do niczego doczepić. Najważniejsze, nie wskazałeś na jeden choćby fałsz w mojej ocenie. Tak więc uznaję tu publicznie, że występując w obronie koleżanki wawrzanki, pośrednio potwierdziłeś, że to wszystko prawda. No bo jest prawda, prawda? :)

                                    A teraz się przed nią tłumacz ze swojej adwokackiej roli. Tłumacz się jej z tego, że śmiejesz się z jej wad. Jak norka. Gdy sobie to wyobrażam, śmieję się jak stado norek. :)

                                    > Pisz tak dalej, a będziemy mieli zamiast Forum Religia fermę norek.

                                    Niedawno, czy to nie Ty, ale nie pamiętam niestety dokładniej i nie będę tego szukał, zarzucił mi, żem pozbawiony całkowicie poczucia humoru. Ale to może nie Ty. A ponieważ mam Cię za naprawdę dobrego w te klocki, więc tym bardziej cieszy mnie Twoja ocena mojej twórczości.

                                    Wariancie, potraktuj to, co powyżej, jak chcesz - poważnie lub niepoważnie. Jaka była moja intencja, tego się nie dowiesz ale bądź pewny, że gdy się pojawi jakiś Twój komentarz, to dostosuję się do jego treści i ostatecznie "na moje wyjdzie". I znów nie wiesz, czy piszę to na poważnie, czy sobie jaja robię, czy chcę Cię sprowokować do czegoś.

                                    PS. Wykluczam tylko jedno, deklarację wrogości w stosunku do Ciebie.
                        • grgkh Re: to było kiedyś fajne forum 21.04.14, 23:38
                          pocoo napisała:

                          > grgkh napisał:
                          >
                          > > wawrzanka napisała:
                          > >
                          > > > grgkh napisał:
                          >
                          > Wymieniliście

                          Ja nie wymieniam.

                          Forum jest dla mnie bezosobowe. Z jednym wyjątkiem. :)

                          > między sobą bardzo dużą ilość postów i tylko
                          > Wy oboje wiecie ,dlaczego?

                          Ja wiem, dlaczego tu piszę.

                          Raz - bo mam coś do zakomunikowania i szkoda mi tej myśli nie ujawniać. To ważny cel każdej istoty zdolnej do takiej komunikacji.

                          Dwa - reaguję na głupotę i kłamstwa. Gdyby wszyscy odpuścili takie reagowanie, to kłamstwa zwyciężyłyby całą prawdę. Ktoś musi a ja lubię. :)

                          Aha... i nie pozwolę, by ktoś ze mnie robił głupka.
                          A wawrzance wciąż się śni, że to możliwe.

                          Poza tym świat jest piękny i cieszę się życiem, czego życzę wszystkim. Przyszła wiosna. Wczoraj olałem klerykalne media i przeszedłem się trochę dłużej po okolicznych lasach, by popatrzeć na zieleń (kolor nadziei) i posłuchać, co w trawie piszczy. Pisków nie było, skończyło się na muzyce z ptasiego radia. Bardzo długi utwór a wykonawcy to prawdziwi profesjonaliści w tym fachu. Las ustrojony w kwietne dywany prezentował się wspaniale. Napstrykałem sporo zdjęć. Obejrzę je sobie dokładniej w zimie. :)
                          • pocoo Re: to było kiedyś fajne forum 22.04.14, 09:00
                            grgkh napisał:


                            > Dwa - reaguję na głupotę i kłamstwa.

                            Nie jestem Don Kichotem.Dulcyneą?Być może.

                            >Gdyby wszyscy odpuścili takie reagowanie,
                            > to kłamstwa zwyciężyłyby całą prawdę. Ktoś musi a ja lubię. :)

                            Każdy ma swoje upodobania.Oczywiście,że słusznie robisz to co lubisz.Ja odsuwam sie od wszędobylskiego kłamstwa.

                            > Poza tym świat jest piękny i cieszę się życiem, czego życzę wszystkim.

                            Dziękuję bardzo.Robię to samo.

                            > Pisków nie było, skończyło się na muzyce z ptasiego radia. Bardzo dł
                            > ugi utwór a wykonawcy to prawdziwi profesjonaliści w tym fachu. Las ustrojony w
                            > kwietne dywany prezentował się wspaniale.

                            Mam to szczęście,że mieszkam przy lesie i tuz za ogrodzeniem (konieczność) na skraju lasu pasą się sarny i zajace.Śpiew ptakow slyszę juz wtedy,kiedy na drzewach jeszcze nie ma żadnego listka.Sójki i kosy wydziobują mi chrabąszcze z trawnika...
                            Ech...
                            • grgkh Re: to było kiedyś fajne forum 22.04.14, 15:53
                              pocoo napisała:


                              > (...) tuz za ogrodzeniem (konieczność) na skraju lasu
                              > pasą się sarny i zajace.

                              Zające powinny być do rymu a więc na łące. Moje były.
                              Tutaj zajęcy było jeszcze niedawno sporo, bo ten blok jest na końcu ulicy i przylega do dużego obszaru dawnych łąk i pól porośniętych zagajnikami. Ale, niestety, zabudowuje się. Efekt jest taki, że zające, kuropatwy i skowronki, których kiedyś było bardzo dużo, nie ma praktycznie wcale. Zdarzają się jeszcze sarny.

                              W tym roku do dzikiej "sadzawki", widocznej z okien, sprowadziły się żurawie i rankami hałasują niemożliwie a wieczorami dobiega stamtąd żabi rechot, jakiego nie pamiętam z żadnych innych okoliczności.

                              > Śpiew ptakow slyszę juz wtedy,kiedy na drzewach
                              > jeszcze nie ma żadnego listka.Sójki i kosy wydziobują
                              > mi chrabąszcze z trawnika...
                              > Ech...
                      • wawrzanka Re: to było kiedyś fajne forum 22.04.14, 11:40
                        grgkh napisał:

                        > Wiedziałem, że nie podołasz. I się nie pomyliłem.

                        Wiedziałeś, że zignoruję twoją niezbyt uprzejmie wyrażoną propozycję? Masz rację, nie pomyliłeś się.

                        > A teraz pokazujesz jak jesteś leniwa i/lub nieudolna w poszukiwaniu informacji.

                        I znów masz rację: jestem zbyt leniwa, by poszukiwać źródeł twojej osobistej definicji "ataku personalnego". Za kogo ty się uważasz? Za latającego potwora Spaghetti? Nie tędy droga, kolego. Gdybyś - proponując swoją definicję - tak po ludzku zapytał mnie co o niej sądzę - nasza rozmowa potoczyłaby się inaczej. I może właśnie takim sposobem - zachęcając innych, by ustosunkowali się do twojej opinii - zrozumiałbyś na czym polega dialog między ludźmi.

                        > w Twoim wieku mogą to być pierwsze objawy choroby Alzheimera.

                        Niezbadane są wyroki latającego potwora Spaghetti... A skąd czerpiesz wiedzę na temat mojego wieku? :)
                        • grgkh Re: to było kiedyś fajne forum 22.04.14, 16:14
                          wawrzanka napisała:

                          > grgkh napisał:
                          >
                          > > Wiedziałem, że nie podołasz. I się nie pomyliłem.
                          >
                          > Wiedziałeś, że zignoruję twoją niezbyt uprzejmie wyrażoną propozycję?
                          > Masz rację, nie pomyliłeś się.

                          Nie pomyliłem się, co do Twojej złej woli i, niestety, pewnego rodzaju ograniczoności.

                          Widzisz, człowiek jednak powinien dążyć do uregulowania stosunków z innymi metodami pokojowymi. Tobie to właśnie jest obce. Prosta złośliwość i kłótliwość. Formułowanie tez, które są absurdalne i których potem głupio próbujesz bronić.

                          Mylimy się wszyscy, to normalne. Potem można to jakoś sprostować, przecież używamy języka potocznego - więc po przemyśleniu napisać, co się myśli.

                          Tobie to jest obce - przemyślenia i uczenie się. Zachowujesz się jak paniusia w prywatnym folwarku. No to i musisz się liczyć z odpowiedzią na takie zachowanie.

                          > > A teraz pokazujesz jak jesteś leniwa i/lub nieudolna w poszukiwaniu infor
                          > macji.
                          >
                          > I znów masz rację: jestem zbyt leniwa, by poszukiwać źródeł twojej osobistej de
                          > finicji "ataku personalnego".

                          Żadnej nie szukałaś, bo Ty nie wiesz, co to jest uczyć się i szukać wiedzy. Tobie to zwisa.

                          Rozmawiamy tu nie pierwszy raz i wciąż Ci się wydaje, że głupimi odzywkami możesz cokolwiek ugrać. Wciąż sie nie nauczyłeś (jesteś niewyuczalna?), że im dalej będziesz w to brnęła, tym więcej dajesz materiału negatywnego, na podstawie którego można Cię opisać? Dla mnie to proste i na pewno nie będę Cię oszczędzał - dla Twojej nauki. Bo, podobno, nic tak nie uczy, jak to, co zaboli. No to postaram się, byś to na własne oczy zobaczyła. I jeszcze coś - oduczę Cię przemądrzalstwa.

                          > Za kogo ty się uważasz?

                          To jest moja sprawa, ale nie pozwolę Ci dotyakć mnie, jeśli nie poprzesz krytyki materiałem dowodowym. Za każdą taka odzywkę będziesz płacić czytaniem mojego komentarza. Inni to też przeczytają.

                          > Za latającego potwora Spa
                          > ghetti? Nie tędy droga, kolego. Gdybyś - proponując swoją definicję - tak po lu
                          > dzku zapytał mnie co o niej sądzę - nasza rozmowa potoczyłaby się inaczej. I mo
                          > że właśnie takim sposobem - zachęcając innych, by ustosunkowali się do twojej o
                          > pinii - zrozumiałbyś na czym polega dialog między ludźmi.

                          Tak normalnie, to żaden człowiek nie powinien formułować fałszywych tez, a potem głupio ich bronić, bo może się to skończyć proporcjonalna odpowiedzią.

                          I powtarzam następny raz - jeśli nie masz rzeczywistych podstaw - unikaj wypowiadania się o mnie. To jest erystyka i atak personalny, któego używasz ZAMIAST argumentów.

                          Kto tak czyni, ten pokazuje, że argumentów nie ma lub ma debilne i zorientował się, że nie może ich uzyć.

                          Kto sie myli, ten powinien przystopować. Tylko absolutny głupiec, nie umiejacy ocenic rzowoju sytuacji, brnie wtedy w dalsza dyskusję.

                          Kto nie umie takiej rozmowy zakończyć nie atakując, ten sam siebie na nowo naraża na kolejny kontratak i straci coraz wiecej. Ze strategii masz absolutną pałę.

                          > > w Twoim wieku mogą to być pierwsze objawy choroby Alzheimera.
                          >
                          > Niezbadane są wyroki latającego potwora Spaghetti... A skąd czerpiesz wiedzę na
                          > temat mojego wieku? :)

                          Fakt, może jesteś nastolatką, tego wcześniej nie pomyślałem - może ktoś z rodziny warianta, na przykład córka. Zwisaja mie wasze koligacje. Na forum zachowuj się wg netykiety. I niech Ci to twój adwokat wytłumaczy, jeśli słowa pisanego ode mnie pojąć nie umiesz.

                          Skoki w bok od tematu, w przypadku rozmowy ze mną, nie poskutkują. Takie skoki to też jest erystyka.
      • jeepwdyzlu Re: to było kiedyś fajne forum 17.04.14, 01:12
        personalnych ataków?
        a kogo zaatakowałem?

        zresztą nie o to chodzi...
        napisz proszę kiedy ostatni raz porwała Cię jakaś rozmowa na forum...
        jeep
        • grgkh Re: to było kiedyś fajne forum 17.04.14, 10:54
          jeepwdyzlu napisał:

          > personalnych ataków?
          > a kogo zaatakowałem?
          >
          > zresztą nie o to chodzi...
          > napisz proszę kiedy ostatni raz porwała Cię jakaś rozmowa na forum...
          > jeep

          Co jest dla Ciebie miernikiem "porwania"?

          Czytam mnóstwo z różnych źródeł. Obserwuję komentarze, jeśli są, pod tymi tekstami. Czasem się sam odzywam.

          Czy na forum powinny być reprezentowane wszystkie tematy? Po co?

          A co to jest dyskusja? Czy to nie jest konfrontacja RÓŻNYCH poglądów na jakiś temat? Od czego zależy? Czy nie od aktywności tych, którzy maja na taka aktywność chęć? Dlaczego Ty zakomunikowałeś w jakimś momencie, że nie będziesz tu pisał?

          No to inni też mogą zrezygnować z dyskusji. Jak ich chcesz zmusić do pisania?

          A może chodzi Ci o "dominację" prawdy nad kłamstwami? Chasyd ma cały czas dostęp do tego forum i ja z nim rozmawiam. Czy nasze rozmowy są nieciekawe? No to zachęć go, by pisał coś innego lub w inny sposób to samo.

          Wydaje mi się, że swoje żale kierujesz pod niewłaściwym adresem. Spróbuj sam oddziaływać na to, co się tu dzieje.

          A co do bluzgów, to nie chce mi się szukać ale wydaje mi się, że Ci się zdarzały. Mnie zresztą, kiedyś dawno temu, także, ale zmieniłem swój sposób wypowiedzi. Zacznij od siebie i nie domagaj się czegoś od innych, bo nie wiadomo od kogo i czego oczekujesz. Jedyne, na co powinniśmy wszyscy uważać to regulamin forum. Tematyka zależy wyłącznie od przypadku.
    • feel_good_inc Kiedy? 17.04.14, 08:53
      jeepwdyzlu napisał:
      > ale je zepsuliście do cna...
      > i co z tego, że jesteście ateistami?

      Ja jestem kotem, nie wiem jak ty.

      > to robi z was ludzi głębokich i mądrych?

      Nie, bycie człowiekiem głębokim i mądrym zrobiło ze mnie ateistę, a nie odwrotnie.
      Ale dzięki, że zauważyłeś.

      > zero ciekawych dyskusji, zero niebanalnych wątków

      No niestety, z religiantami nie da się dyskutować.

      > zero humoru

      Wręcz przeciwnie.

      > zero dystansu do świata...

      Ja tam się od świata religiantów dystansuję jak tylko mogę.
      Można powiedzieć, że patrzę na nich z przymrużeniem oka.
      Dopóki się muszka nie zejdzie ze szczerbinką.

      > szkoda
      > jeep

      Keep on trollin.
      • grgkh Re: Kiedy? 17.04.14, 11:12
        feel_good_inc napisał:

        > Nie, bycie człowiekiem głębokim i mądrym zrobiło ze mnie ateistę,
        > a nie odwrotnie.

        Podpisuję się pod tym w stu procentach.
    • no_no Re: to było kiedyś fajne forum 17.04.14, 10:53
      > zero humoru
      > zero dystansu do świata...
      >
      > szkoda
      > jeep

      To fakt! A najbardziej to chyba mi brakuje bluzgów w twoim wydaniu.
      Były takie sympatyczne, bo wynikające ze szczerej, chociaż jakby lekko skrywanej sympatii
      dla bliźnich.
      ciało dżip
    • kolter-mr Re: to było kiedyś fajne forum 17.04.14, 21:27
      jeepwdyzlu napisał:

      > ale je zepsuliście do cna...
      > i co z tego, że jesteście ateistami?
      > to robi z was ludzi głębokich i mądrych?
      > zero ciekawych dyskusji, zero niebanalnych wątków
      > zero humoru
      > zero dystansu do świata...
      >
      > szkoda
      > jeep

      forum.gazeta.pl/forum/w,721,136495537,136667566,nie_nie_oszolom.html
      • jeepwdyzlu @kolter 17.04.14, 23:15
        to forum jest nudne jak flaki z olejem
        przez takich jak ty

        zero dyskusji
        co mi sugerujesz?
        że jestem chamem?
        a twierdziłem, że nie?
        Nie odróżniasz JĘZYKA od argumentów?
        Oczywiście, że używałem języka ADEKWATNEGO do sytuacji - jak raz ty robiłeś zawsze to samo...
        Nie ubieram się w szatki świętoszka. Natomiast nie zarzucisz mi NUDY, braku zdania i bez sensownego budowania towarzystwa wzajemnej adoracji....
        Zresztą nieważne. Mnie tu nie ma...
        Nieudolnie chciałeś mnie kopnąć w dupę więc wróciłem cię skarcić..
        I tyle.
        • kolter-mr Re: @kolter 18.04.14, 09:17
          jeepwdyzlu napisał:

          > to forum jest nudne jak flaki z olejem
          > przez takich jak ty

          Opowiedz tym jak lubisz z kozami

          > zero dyskusji

          Szczególnie jak ktoś tobie nie leży to słyszy ze ma sobie zwalić lub kozę zerznąć.

          > co mi sugerujesz?
          > że jestem chamem?
          > a twierdziłem, że nie?

          Nie, tylko to ze jesteś hipokrytą .

          > Nie odróżniasz JĘZYKA od argumentów?

          Jakich ty używasz ??

          > Oczywiście, że używałem języka ADEKWATNEGO do sytuacji - jak raz ty robiłeś zaw
          > sze to samo...

          Tak, ale nie pisze ze forum jest dnem .

          > Nie ubieram się w szatki świętoszka. Natomiast nie zarzucisz mi NUDY, braku zdania i bez sensownego budowania towarzystwa wzajemnej adoracji....

          Aha ty wyzywasz ludzi z finezją ,polotem a ja w nudny sposób :))

          > Zresztą nieważne. Mnie tu nie ma...
          > Nieudolnie chciałeś mnie kopnąć w dupę więc wróciłem cię skarcić..
          > I tyle.

          Mnie nie dasz rady skarcić , ja nie jestem dupkiem którego kopiesz a ten w ramach jakiejś obłudnej przyzwoitości udaje ze cię nie widzi .
        • grgkh Re: @kolter 18.04.14, 19:24
          jeepwdyzlu napisał:

          > to forum jest nudne jak flaki z olejem
          > przez takich jak ty

          Nudne może być tylko dlatego że czegoś NIE MA a nie że coś JEST.

          > zero dyskusji

          No to dyskutuj. Ostatnio zgłosiłeś temat, o którym nie chciałeś dyskutować. Liczył się tylko jeden sposób widzenia, Twój. Myślących inaczej nie słuchałeś i "karciłeś"... :) Spójrz na siebie.
          • jeepwdyzlu @grgkh 19.04.14, 01:20
            Dzięki za zachęty do rozmów i dyskusji...
            Ale nie.
            Z powodu Gila.
            Ta dyskusja sprzed miesięcy spowodowała , że straciłem sympatię do większości dyskutantów. Znasz mnie z tego forum od lat - można mi zarzucić chamstwo, nadużywanie przekleństw - mam liczne wady. Ale nie jestem hipokrytą.Staram się przez życie iść przestrzegając kilku zasad - stąd moja obrona człowieka którego na oczy nie widziałem nawet. Bo nie o niego tu chodzi ale o pryncypia.
            Ta noga od taboretu - która miała wylądować w odbycie Gila - przy akceptacji - cichej lub głośnej - ludzi, których zdanie do tej pory ceniłem - to była kropla, która przelała czarę goryczy...
            Dlatego dziękuję ale nie.
            Najserdeczniej Cię pozdrawiam
            jeep
            • kolter-mr Re: @grgkh 19.04.14, 09:09
              jeepwdyzlu napisał:


              > Ta noga od taboretu - która miała wylądować w odbycie Gila - przy akceptacji -
              > cichej lub głośnej - ludzi, których zdanie do tej pory ceniłem - to była kropla
              > , która przelała czarę goryczy...

              Miejmy nadzieję ze będzie bardzo gruba i z nieheblowanego drzewa , bo pedofilowi gwałcącemu dziecko należy się to co najlepsze .
              > jeep
              >
              >
              >
              • pocoo Re: @grgkh 19.04.14, 12:43
                kolter-mr napisał:


                > Miejmy nadzieję ze będzie bardzo gruba i z nieheblowanego drzewa , bo pedofilow
                > i gwałcącemu dziecko należy się to co najlepsze .

                Ja jestem rownie "miłosierna".Odpuszczam pal.Zbyt humanitarny.
                • kolter-mr Re: @grgkh 19.04.14, 13:01
                  pocoo napisała:

                  > kolter-mr napisał:
                  >
                  >
                  > > Miejmy nadzieję ze będzie bardzo gruba i z nieheblowanego drzewa , bo pedofilowi gwałcącemu dziecko należy się to co najlepsze .

                  > Ja jestem rownie "miłosierna".Odpuszczam pal.Zbyt humanitarny.

                  Pak zbyt humanitarny ?? :))
                  • karbat Re: to było kiedyś fajne forum 19.04.14, 15:34
                    jeepwdyzlu 16.04.14, 23:27
                    >to było kiedyś fajne forum

                    twoim zdaniem , tylko ... ze twoja opinia o forum
                    nie maja Zadnego wplywu na poziom tego forum , -
                    gdzie sa te twoje inteligentne nowo otwarte watki ... wpisy ...

                    forum jest takie jakie jest .
                    nie badz leniem , otwieraj fajne watki .

                    > ale je zepsuliście do cna...

                    a to brzydaki , psujaki . ty naprawisz to forum , a inni ci je psuja
                    zabierz sobie swoje klocki , zmien piaskownice ... zrobisz jak uwazasz , w czym problem ;)

                    >zero dystansu do świata...

                    ? . nie widzisz , wielu tutaj ma nieskonczony dystans , do swiata ... niematerialnego

                  • pocoo Re: @grgkh 20.04.14, 20:29
                    kolter-mr napisał:

                    > Pal zbyt humanitarny ?? :))

                    Kiedy ja go chciałam nabić jak Azję Tuhajbejowicza ,to uznałeś,że zbyt szybka śmierć nie jest adekwatna do winy.
                    • kolter-mr Re: @grgkh 20.04.14, 20:47
                      pocoo napisała:

                      > kolter-mr napisał:
                      >
                      > > Pal zbyt humanitarny ?? :))
                      >
                      > Kiedy ja go chciałam nabić jak Azję Tuhajbejowicza ,to uznałeś,że zbyt szybka śmierć nie jest adekwatna do winy.

                      Jakieś kawałek np drzewa umieszczony w poziomie zatrzymał by na pewnej wysokości, delikwent by kwiczał pal by go już nie rozrywał ,ale pomagał boleśnie ten padół łez opóźnić . O to chodzi ??
            • grgkh Re: @grgkh 19.04.14, 18:51
              Kiedyś sobie próbowałem wyobrazić, jak bardzo takie molestowanie może młodego człowieka dotknąć. To chyba niemożliwe, by odtworzyć jego stan psychiki. Ale zdarzało mi się w życiu zaliczać doła. Czy to mogło być coś podobnego? Takie doświadczenia nie dadzą się usunąć z pamięci. To jest jakaś potworna trauma. I ofiary tych pedofilów muszą z tym żyć do końca swojego życia. Mogli mieć życie normalne, ale czasu się cofnąć nie da. Człowiek ma tylko jedno życie i właśnie wtedy zostało ono raz na zawsze spaprane.

              Patrzę na to od tej strony. Jakiś jedne czy drugi księżulo, odległy, istniejący dla mnie jako informacja praktycznie nie istnieje. On sobie z reguły dobrze żyje a kumple w sukienkach nie dadzą mu zrobić "krzywdy". Ma swoje ofiary w d..... dosłownie. To dla niego narzędzie. Zero empatii. Zero poczucia skruchy, tylko ratowanie własnego tyłka. I kłamstwa.

              To obrazuje stosunek do świat tych ludzi. Zło.

              Jeśli wypowiadam się tu na temat takich przypadków, to robię to poza osądem i nie zamierzam nikogo ścigać ani linczować. Ale nie umiem przejść obojętnie wobec gotowego, zgromadzonego w świetle prawa materiału i udawać, że taką osobę traktuję z "obojętnością". Taki jeden przypadek to dla mnie "przedstawiciel" pewnego zjawiska. Nie będę wobec niego obojętny.

              Mam prawo do wypowiedzi na temat tego materiału. A Ty powinieneś to zrozumieć, bo brnąc w tę obronę stajesz po stronie czarnej mafii. Oczywiście też masz do tego prawo... takie samo, jak pedofil do gwałtów na nieletnich.

              Jesteśmy wolni i musimy się godzić na wolność do wyrażania poglądów przez innych.
              • jeepwdyzlu Re: @grgkh 19.04.14, 19:25
                A Ty powinieneś to zrozumieć, bo brnąc w tę obronę stajesz po stronie czarnej mafii. Oczywiście też masz do tego prawo... takie samo, jak pedofil do gwałtów na nieletnich.
                ---------------
                ale z ciebie wesz grgkh
                te dwa zdania pokazują co sie z tobą stało....
                nie odpisuj, więcej głosu nie zabiorę, a ty sobie żyj i zadowolony patrz w lustro...
                • kolter-mr Re: @grgkh 20.04.14, 08:39
                  jeepwdyzlu napisał:

                  > ale z ciebie wesz grgkh
                  > te dwa zdania pokazują co sie z tobą stało....
                  > nie odpisuj, więcej głosu nie zabiorę, a ty sobie żyj i zadowolony patrz w lust ro...

                  No i nadal nie widzisz ze jesteś hipokrytą !!!!
                  • wawrzanka Re: @grgkh 20.04.14, 19:13
                    A mnie zastanawia coś innego. Sprawa jest sprzed kilku miesięcy, a dalej odzywa się szerokim echem to w tym, to w innym wątku. Poróżniła jeepa i koltera. Spowodowała tworzenie nowych wątków, interwencję snajpera, dygresje...

                    No to spróbujmy wejść w oko cyklonu.
                    Pedofilia w kościele to zjawisko zbrodnicze - że tak powiem - na wielu płaszczyznach. Po pierwsze - jest to krzywda fizyczna. Po drugie - bestialskie zniszczenie psychiki młodego człowieka. Po trzecie - oto "kościół chrystusowy" chroni przestępców najgorszego sortu, zapewnia im azyl. Po czwarte: "kościół chrystusowy" usiłuje przekonać wiernych, że tym właśnie przestępcom należą się zaszczytne miejsca w hierarchii społecznej, że tym właśnie przestępcom należy się spowiadać, przed nimi klękać i składać ofiary.

                    To zjawisko jest tak obrzydliwe, tak niewyobrażalne w swojej hipokryzji - że wywołuje reakcje odpowiednie, czyli równie silne w swojej ekspresji. Jakakolwiek próba obrony osób zamieszanych w to zjawisko - naturalnie budzi adekwatny sprzeciw. Tak naprawdę niczym się nie różnicie: obaj potępiacie zło i się w tej kwestii zgadzacie. Myślę, że sprawa na poziomie emocjonalnym jest nie do rozwiązania, bo tu zawsze wystarczy mała iskra i nawet osoby zgodne co do meritum mogą łatwo zapłonąć. Zwłaszcza, że 27 kwietnia będziemy mieć kanonizację tego zjawiska.
                    • kolter-mr Re: @grgkh 20.04.14, 19:36
                      wawrzanka napisała:

                      > A mnie zastanawia coś innego. Sprawa jest sprzed kilku miesięcy, a dalej odzywa
                      > się szerokim echem to w tym, to w innym wątku. Poróżniła jeepa i koltera. Spowodowała tworzenie nowych wątków, interwencję snajpera, dygresje...

                      Jakoś tak nie bardzo mnie wzrusza to ze jeep tak reaguje,wnioskuje ze jeep podchodzi akurat do sprawy tego facia w dość nietypowy jak na niego sposób .Sprawa osobista , Gil to krewny czy jak ??
                      • grgkh Re: @grgkh 20.04.14, 23:51
                        kolter-mr napisał:

                        > Sprawa osobista , Gil to krewny czy jak ??

                        Uważam, że "jakiś" powód tego (na pewno inny i na pewno bliższy prawdy) musi istnieć ale tego nam jeep nie zdradzi. I dlatego ja osobiście nie wyciągam z tego incydentu wniosków skutkujących negatywną oceną jeepa. Bo poza tym, tak statystycznie, jeep był w porządku. Tak mi się wydaje.
                • grgkh Re: @grgkh 20.04.14, 23:42
                  Co innego było treścią tego wpisu. Znów wyrywasz pojedyncze zdanie z kontekstu i wycinasz jego fragment, który bez tego kontekstu traci zamierzone przeze mnie znaczenie.

                  Trudno, postanowiłeś, że będziesz miał rację bez względu na wszystko, więc żadna dyskusja tego nie zmieni.

                  Więcej rzeczywiście nie warto na ten temat pisać.
    • grgkh Re: @grgkh 21.04.14, 00:32
      Widzisz, cała sprawa to wymiana informacji na najwyżej kilka postów jednego dnia, a Ty ciągniesz ją tyle dni i sam ciągle odgrzewasz.

      Dla mnie forum to miejsce, gdzie sobie wpadam, żeby coś powiedzieć, czasem przeczytać, ale na pewno nie do tego, żeby nawiązywać stałe i trwałe kontakty, a potem obrażać się, bo coś mi w nich nie wychodzi. Proponuję Ci, weź na luz. Zapomnijmy o tej "aferze" i żyjmy dniem dzisiejszym, bo jest sporo spraw, w które się możemy zaangażować (rozmawiając o nich z sensem). Reszta nie jest ważna.

      Pozdrowienia.
      • jeepwdyzlu Re: @grgkh 21.04.14, 00:49
        Mylisz się..
        Dzielenie się swoimi przemyśleniami, wiedzą, emocjami
        na tym czy innych forach
        ma sens
        TYLKO
        jeśli lubisz ludzi którzy są tam aktywni...
        Przez lata - poznajesz ich.
        Oczywiście - zawsze można się pomylić... czy rozczarować...
        Niestety - straciłem i do Ciebie i do pozostałych forumowiczów sympatię...
        Z wzajemnością jak widać, więc tym bardziej straty nie ma

        tym razem definitywne EOT
        • grgkh Re: @grgkh 21.04.14, 12:00
          Ta "utrata sympatii to jest Twój problem. Wynika on z Twojego stosunku do ludzi, do świata. Jest skutkiem pewnej akcji, której początek tkwi w Tobie. To Ty przyjąłeś pewien dogmat (uważasz, że masz rację i nikt ani nic tego nie zmieni) i broniłeś go bez szansy dania innym prawa do posiadania i wypowiadania poglądu odmiennego. Używasz wobec innych "ostrych określeń" - więc musisz innym dać do tego prawo. Nie powinieneś siebie traktować ulgowo, preferencyjnie.

          A forum to nie jest miejsce do lubienia. Może Ty je tak traktujesz ale inni nie muszą, bo niby dlaczego?

          Nikt nie jest bez wad. Czy to oznacza, że każdego, gdy coś takiego w pewnych okolicznościach się ujawni, musimy przestać lubić? Rozczarowanie? Nie rozumiem tego. Przecież kontakty międzyludzkie to wzajemne oddziaływania, w obie strony. Od nas także zależy, czy kogoś nie sprowokujemy, czy nie wymusimy ujawnienia się jakiejś wady.

          Pomyśl, gdyby nie ten jeden incydent, mógłbyś do końca swoich dni nie poznać tej "strasznej prawdy" o innych, na których się "zawiodłeś".

          Moja propozycja jest taka: Postaw grubą kreskę. Było, minęło. A nawet gdyby się zdarzyło, ze ktoś to przypomni, to olej to. Trzeba żyć dniem dzisiejszym a szkoda z powodu jednego błahego zdarzenia odrzucać wszystko to, co było. Wygrywają ci, którzy traktują historię jako okazję do nauki, a nie ci, którzy rozpamiętują wyolbrzymiane krzywdy własne. Przeszłości nie da się zmienić. Patrz z optymizmem w przyszłość. Czego Ci życzę.

          I mimo wszystko pozdrawiam.
    • tomasz_456 forum fanatykow antyteizmu 24.04.14, 09:02
      jeepwdyzlu napisał:

      > ale je zepsuliście do cna...
      > i co z tego, że jesteście ateistami?
      > to robi z was ludzi głębokich i mądrych?
      > zero ciekawych dyskusji, zero niebanalnych wątków
      > zero humoru
      > zero dystansu do świata...
      >
      > szkoda
      > jeep


      Genialnie fałszywe jest pisanie na forum Religia przez uważających się za "ateistów".
      Po zaciekłości tutaj piszących to raczej jest tu wielu "religijnych" fanatyków ateizmu, którzy de facto są jedynie żałosnymi antyteistami.
      Zaglądam tu sporadycznie, ale wielu fanatyków antyteizmu żyje chyba tylko dzięki podkecaniu się na tym forum.


      • kolter-mr Re: forum fanatykow antyteizmu 24.04.14, 09:07
        tomasz_456 napisał:

        > Genialnie fałszywe jest pisanie na forum Religia przez uważających się za "ateistów".

        Tak ?a może poza pieprzeniem komunałów w końcu Tomuś jakoś to uzasadni ??

        > Po zaciekłości tutaj piszących to raczej jest tu wielu "religijnych" fanatyków
        > ateizmu, którzy de facto są jedynie żałosnymi antyteistami.

        Na czym polega ich żałosność ,ze nie dają się dymać fiutom w sukienkach duchownych ??

        > Zaglądam tu sporadycznie, ale wielu fanatyków antyteizmu żyje chyba tylko dzięki podkecaniu się na tym forum.

        Jest o czym pisać ; bo grzechy jej narosły - aż do nieba, i wspomniał Bóg na jej zbrodnie.

        Tak Jan opisuje przyszły watykan :))
        • tomasz_456 Re: forum fanatykow antyteizmu 24.04.14, 09:11
          kolter-mr napisał:
          ................ (nie warto cytować)

          Bo to standardowe wywody antyteisty. Cytacik plus tysiące inwektywek.
          Po czym poszedł robić swoje malutkie biznesiki z ludźmi Kościoła.
          Typowe zakłamanie typowego antyteisty.
          • kolter-mr Re: forum fanatykow antyteizmu 24.04.14, 09:13
            tomasz_456 napisał:

            > kolter-mr napisał:
            > ................ (nie warto cytować)
            >
            > Bo to standardowe wywody antyteisty. Cytacik plus tysiące inwektywek.

            Jakich inwektywny ?? konkrety synuś !!

            > Po czym poszedł robić swoje malutkie biznesiki z ludźmi Kościoła.

            Korporacja daje zarobić posłusznym sobie .

            > Typowe zakłamanie typowego antyteisty.

            Opowiedz o tym nie szczędź dowodów :))
            • tomasz_456 Re: forum fanatykow antyteizmu 24.04.14, 09:18
              kolter-mr napisał:

              > Jakich inwektywny ?? konkrety synuś !!
              >
              > > Po czym poszedł robić swoje malutkie biznesiki z ludźmi Kościoła.
              >
              > Korporacja daje zarobić posłusznym sobie .
              >
              > > Typowe zakłamanie typowego antyteisty.
              >
              > Opowiedz o tym nie szczędź dowodów :))
              >
              >

              Synuś, sam się tutaj chwaliłeś swoimi malutkimi biznesikami z ks. proboszczem. Więc wychodzi Twoje zakłamanie. "Wielki antyteista forumowy" biegnący za ks. proboszczem w celu pozyskania mamonki.
              Jesteś jednym z wielu przykładów na zakłamanie wielu antyteistów. Mocnych jedynie w gębie (klawiaturze). A w życiu usłużny klerowi pewnie więcej niż zwykły parafianin.

              • tomasz_456 Re: forum fanatykow antyteizmu 24.04.14, 09:31
                Dla przypomnienia:
                "Tomuś mogę ci tylko w wielkiej tajemnicy powiedzieć ze w ostaniom miesiącu zarobiłem ze wspólnikiem na reklamie zabytkowych kościołów w kilku gminach woj Opolskiego ponad ?0 tys zł. Płaci za to marszałek województwa. Coś ci o tym o ile pamietam wspomniałem :)). "

                Plucie jadem na katolików i Kościół jak widać nie przeszkadza w robieniu malutkich biznesików we współpracy z Kościołem.
                • kolter-mr Re: forum fanatykow antyteizmu 24.04.14, 10:07
                  tomasz_456 napisał:

                  > Dla przypomnienia:
                  > "Tomuś mogę ci tylko w wielkiej tajemnicy powiedzieć ze w ostaniom miesiącu zar
                  > obiłem ze wspólnikiem na reklamie zabytkowych kościołów w kilku gminach
                  > woj Opolskiego ponad ?0 tys zł. Płaci za to marszałek województwa. ** Coś ci o tym
                  > o ile pamietam wspomniałem :)). "
                  >
                  > Plucie jadem na katolików i Kościół jak widać nie przeszkadza w robieniu malutk
                  > ich biznesików we współpracy z Kościołem.

                  No jako idiota zapewne nie zobaczyłeś ze nie robiłem interesu z klerem a z marszałkiem województwa , który jeszcze w sukience duchownej nie łazi :))

                  ** Wytłuściłem ci to nieuku :))
                  • tomasz_456 Re: forum fanatykow antyteizmu 24.04.14, 10:24
                    Wiem, kto płaci, ale swoim dziełem przysłużyłeś się reklamie Kościoła Katolickiego.
                    Pieniążki jak widać nie śmierdzą, choć na forum udajesz wielkiego antykatolika, to wykorzystujesz zarobkowo Kościół Katolicki.

                    Takie zakłamanie antykatolika, plującego na Kościół i czerpiącego zyski z reklamy Kościoła.
                    Rozumiem, iż całość byłą realizowana bez kontaktów z proboszczami?
                    Chyba, ze nie miałeś odwagi powiedzieć im, o nich publicznie tutaj wypisujesz. A może pieniądze ważniejsze niż odwaga mówienia tego co się myśli.

                    Żałosny jesteś Kolterku.

                    • kolter-mr Re: forum fanatykow antyteizmu 24.04.14, 10:33
                      tomasz_456 napisał:

                      > Wiem, kto płaci, ale swoim dziełem przysłużyłeś się reklamie Kościoła Katolickiego.
                      > Pieniążki jak widać nie śmierdzą, choć na forum udajesz wielkiego antykatolika,
                      > to wykorzystujesz zarobkowo Kościół Katolicki.

                      Głupcze był taki unijny projekt w latach 2007-2013 Unia dał kasę na promocje a ja nawet w tym tygodniu kładłem banery , nie śpieszyli sie z wydawaniem kasy bo nie mieli co promować :))).

                      > Takie zakłamanie antykatolika, plującego na Kościół i czerpiącego zyski z rekla
                      > my Kościoła.

                      Ale jaja ty Tomuś każdym postem udowadniasz ze nadal z piaskownicy nie wyszłeś

                      > Rozumiem, iż całość byłą realizowana bez kontaktów z proboszczami?

                      Ja z nimi nic nie uzgadniałem w 80% byli to ludzie z LGD .

                      > Chyba, ze nie miałeś odwagi powiedzieć im, o nich publicznie tutaj wypisujesz.

                      Ty naprawdę jesteś debilem . Nie jechałem się z durniami spierać .

                      > A może pieniądze ważniejsze niż odwaga mówienia tego co się myśli.

                      Nawet gdyby w ryj klesze nacharał zieloną flegma ,to i tak nie miałoby to wpływu na kasę , oni nie płaca :))

                      > Żałosny jesteś Kolterku.

                      Powiem tak żałosny bucu , Przetarg nie przewiduje możliwości wykonania 90% projektu a kościoły to z 10-12 % całości. Z czego widziałem o ile pamiętam z 5 księży. Rozmawiałem z może dwoma ?
                      • tomasz_456 Re: forum fanatykow antyteizmu 24.04.14, 11:20
                        Na moje stwierdzenie "Ta reklama to pewnie dziedzictwo narodowe, albo jakiś historyczny szlak. Dla pewności możesz podać, który to był priorytet. "

                        Otrzymałem taką oto odpowiedź:

                        " Nie zmienia to faktu ze jedna gmina całość tablic poświeciła tylko kościołom.No a księża i tak to mają w dupie to kazali mi stawiać te banery w takich miejscach gdzie mało je widać lub widać było tylko jednostronne. Ważniejsze były dla nich tabliczki informujące na jakich falach judzi rozgłośnia toruńska.No i to też są pieniądze społeczne przeznaczone dal mi.n promocji waszej sekty !!! "

                        Ciekawe kto to napisał?
                        • kolter-mr Re: forum fanatykow antyteizmu 24.04.14, 12:15
                          tomasz_456 napisał:

                          > Na moje stwierdzenie "Ta reklama to pewnie dziedzictwo narodowe, albo jakiś his
                          > toryczny szlak. Dla pewności możesz podać, który to był priorytet. "
                          >
                          > Otrzymałem taką oto odpowiedź:
                          >
                          > " Nie zmienia to faktu ze jedna gmina całość tablic poświeciła tylko kościołom.

                          Tak LGD z Krzyżowic

                          > No a księża i tak to mają w dupie to kazali mi stawiać te banery w takich miejs
                          > cach gdzie mało je widać lub widać było tylko jednostronne. Ważniejsze były dla
                          > nich tabliczki informujące na jakich falach judzi rozgłośnia toruńska.No i to
                          > też są pieniądze społeczne przeznaczone dal mi.n promocji waszej sekty !!! "
                          >
                          > Ciekawe kto to napisał?

                          No a czy napisałem tam ze pieniadze są od wiernych nieuku ??
                          • tomasz_456 Re: forum fanatykow antyteizmu 24.04.14, 12:30
                            kolter-mr napisał:


                            > No a czy napisałem tam ze pieniadze są od wiernych nieuku ??

                            Bez wątpienia to są również pieniądze wiernych bardzo mądry człowieku.
                            • kolter-mr Re: forum fanatykow antyteizmu 24.04.14, 12:47
                              tomasz_456 napisał:

                              > kolter-mr napisał:
                              >
                              >
                              > > No a czy napisałem tam ze pieniadze są od wiernych nieuku ??
                              >
                              > Bez wątpienia to są również pieniądze wiernych bardzo mądry człowieku.

                              Jednak od plebana mnie to rożni ze efekt mojej pracy będzie co najmniej 5 lat widoczny. Twój pleban nie daje ci nawet cienia gwarancji ze do nieba trafisz :)))
                              • tomasz_456 Re: forum fanatykow antyteizmu 24.04.14, 12:52
                                kolter-mr napisał:

                                > tomasz_456 napisał:
                                >
                                > > kolter-mr napisał:
                                > >
                                > >
                                > > > No a czy napisałem tam ze pieniadze są od wiernych nieuku ??
                                > >
                                > > Bez wątpienia to są również pieniądze wiernych bardzo mądry człowieku.
                                >
                                > Jednak od plebana mnie to rożni ze efekt mojej pracy będzie co najmniej 5 lat w
                                > idoczny. Twój pleban nie daje ci nawet cienia gwarancji ze do nieba trafisz :))
                                > )

                                Muszę Cię zmartwić, jeżeli chodzi o stronę materialną (o niej rozmawiamy) to mój proboszcz daje gwarancje utrzymania budynku kościoła, plebanii i innych dóbr materialnych Kościoła posiadanych w zarządzie na dłużej niż 5 lat.
                                Gwarancja na wykonane remonty są np. na 10 lat.

                                Natomiast jakie walory duchowe ma banerek? Skoro wierzysz w banerki, to pewnie dla Ciebie ma jakieś, podziel się nim z nami?

                                • kolter-mr Re: forum fanatykow antyteizmu 24.04.14, 13:06
                                  tomasz_456 napisał:

                                  > Muszę Cię zmartwić, jeżeli chodzi o stronę materialną (o niej rozmawiamy) to mó
                                  > j proboszcz daje gwarancje utrzymania budynku kościoła, plebanii i innych dóbr
                                  > materialnych Kościoła posiadanych w zarządzie na dłużej niż 5 lat.
                                  > Gwarancja na wykonane remonty są np. na 10 lat.

                                  Aha a ty jak mu dajesz kasę to on ci certyfikat wystawia ze jego modły trafiły do samego Jahwe a nie do jakiegoś anioła niższego strzebla ?? . Bo nie mówimy o tym na co pleban wydaje, ale za co bierze nieuku , No a kasę od was bierze np za modły w intencji .

                                  > Natomiast jakie walory duchowe ma banerek?

                                  No a czy on ma taka role spełniać ? ja rozumiem ze wy katolicy będziecie się nawet do kawałka fiuta modlić. Ale ja wam nie po to banery stawiam

                                  Skoro wierzysz w banerki, to pewnie
                                  > dla Ciebie ma jakieś, podziel się nim z nami?

                                  Ochlałeś się :)) ??
                            • grgkh Re: forum fanatykow antyteizmu 24.04.14, 21:33
                              tomasz_456 napisał:

                              > kolter-mr napisał:
                              >
                              >
                              > > No a czy napisałem tam ze pieniadze są od wiernych nieuku ??
                              >
                              > Bez wątpienia to są również pieniądze wiernych bardzo mądry człowieku.

                              Wytłumacz mi związek, bo zawiłości Twojego myślenia nie da się logicznie zinterpretować.
                        • grgkh Re: forum fanatykow antyteizmu 24.04.14, 21:28
                          tomasz_456 napisał:

                          > Na moje stwierdzenie "Ta reklama to pewnie dziedzictwo narodowe, albo jakiś his
                          > toryczny szlak. Dla pewności możesz podać, który to był priorytet. "
                          >
                          > Otrzymałem taką oto odpowiedź:
                          >
                          > " Nie zmienia to faktu ze jedna gmina całość tablic poświeciła tylko kościołom.
                          > No a księża i tak to mają w dupie to kazali mi stawiać te banery w takich miejs
                          > cach gdzie mało je widać lub widać było tylko jednostronne. Ważniejsze były dla
                          > nich tabliczki informujące na jakich falach judzi rozgłośnia toruńska.No i to
                          > też są pieniądze społeczne przeznaczone dal mi.n promocji waszej sekty !!! "
                          >
                          > Ciekawe kto to napisał?

                          Troll, normalny, religiancki troll, który się czepił dogmatu i nic innego nie umie powiedzieć.
                      • tomasz_456 Re: forum fanatykow antyteizmu 24.04.14, 11:22
                        kolter-mr napisał:

                        >
                        > Powiem tak żałosny bucu , [...] Z czego widziałem o ile pamiętam z 5 księ
                        > ży. Rozmawiałem z może dwoma ?

                        Np.
                        "Pracujemy z katolikami np ja dziś miałem kontakt z przeorem klasztoru benedyktynów z Biskupowa "
                        Coś tam też było o nagrywaniu rozmów z księżmi. Ale jakoś nie powiedziałeś im, co o nich myślisz. Bo by z projektu pewnie wyrzucili i mamonki by zabrakło.

                        • kolter-mr Re: forum fanatykow antyteizmu 24.04.14, 12:18
                          tomasz_456 napisał:

                          > kolter-mr napisał:
                          >
                          > >
                          > > Powiem tak żałosny bucu , [...] Z czego widziałem o ile pamiętam z 5 ksi
                          > ę
                          > > ży. Rozmawiałem z może dwoma ?
                          >
                          > Np.
                          > "Pracujemy z katolikami

                          Tak moi ludzie są katolikami , poza tym współpracuje z ludźmi z LGD

                          np ja dziś miałem kontakt z przeorem klasztoru benedyktynów z Biskupowa "
                          > Coś tam też było o nagrywaniu rozmów z księżmi. Ale jakoś nie powiedziałeś im,
                          > co o nich myślisz.

                          Bo by z projektu pewnie wyrzucili i mamonki by zabrakło.

                          Oni zasadniczo mogą mnie w dupę pocałować nikt nie unieważniłby kontraktu wojewody bo jakiś wsiowy pleban obraziłby się na wykonawce :))Oj Tomuś dzieciuchu :))

                          • tomasz_456 Re: forum fanatykow antyteizmu 24.04.14, 12:25
                            kolter-mr napisał:
                            >
                            > Oni zasadniczo mogą mnie w dupę pocałować nikt nie unieważniłby kontraktu wojew
                            > ody bo jakiś wsiowy pleban obraziłby się na wykonawce :))Oj Tomuś dzieciuchu :)
                            > )

                            Przy następnej okazji proponuje Ci tak powiedzieć proboszczowi.
                            Wątpię, abyś maił na tyle odwagi.
                            Raczej z uniżeniem do każdego napotkanego księdza, a tutaj tylko takiego papierowego bohatera strugasz.

                            Takiego typowego gawędziarza.
                            • kolter-mr Re: forum fanatykow antyteizmu 24.04.14, 12:45
                              tomasz_456 napisał:

                              > Przy następnej okazji proponuje Ci tak powiedzieć proboszczowi.

                              Nie ma takiej potrzeby. Gdyby darł ryj czy coś to dostał by kopa w kieckę ale oni nie drą ryja, nawet są mili .

                              > Wątpię, abyś maił na tyle odwagi.

                              Zacznijmy od tego ze tylko debil jechałby z założeniem ze bez powodu pokłóci się z właścicielem gruntu na którym ma wykonać zlecenie , rozumiesz debilu ??

                              > Raczej z uniżeniem do każdego napotkanego księdza, a tutaj tylko takiego papier
                              > owego bohatera strugasz.

                              No a niby czemu mam im czapkować ? Złego słowa mi nie mówi a ja mam go wyzywać od najgorszych?/ lub mu dupę lizać a po co mi to ?? .Tomuś daj se siana bo ja rozumiem ze anonimowości internetu pozwala ci z siebie robić idiotę .Ale pomyśl o innych katolikach :)) głupio im za ciebie .

                              > Takiego typowego gawędziarza.

                              Nie mam twojej natury, papuciu .
                              • tomasz_456 Re: forum fanatykow antyteizmu 24.04.14, 13:10
                                kolter-mr napisał:

                                > Nie ma takiej potrzeby. Gdyby darł ryj czy coś to dostał by kopa w kieckę ale
                                > oni nie drą ryja, nawet są mili .

                                Gawędziarz, odwagi by Ci zabrakło.

                                > > Raczej z uniżeniem do każdego napotkanego księdza, a tutaj tylko takiego
                                > papier
                                > > owego bohatera strugasz.
                                >
                                > No a niby czemu mam im czapkować ? Złego słowa mi nie mówi a ja mam go wyzywać
                                > od najgorszych?/ lub mu dupę lizać a po co mi to ?? .

                                Powiedz mu tylko to, co tutaj wypisujesz. Nic więcej.

                                Ale nie będziesz miał odwagi powtórzyć tego, co tutaj piszesz.
                                Bo tacy jak ty antykatolicy odważni są jedynie w Internecie.

                                Możemy to sprawdzić, będę pewnie w wakacje w Opolskim, daj znać na pw jak się skontaktować, to wymienimy opinie przy jakimś piwku.
                                • kolter-mr Re: forum fanatykow antyteizmu 24.04.14, 13:18
                                  tomasz_456 napisał:

                                  > kolter-mr napisał:

                                  > Gawędziarz, odwagi by Ci zabrakło.

                                  Po pierwsze Tomuś miałeś udowodnić ze ja zażegnywałem się ze kasy od klechy nie wezmę przenigdy , gdzie dowody ?? Po drugie skoro ktoś mnie nie obraza to za co mam go zlać czy obrazić ??

                                  > Powiedz mu tylko to, co tutaj wypisujesz. Nic więcej.


                                  Po co ?? Jeszcze raz pytam idioty; daje tam wykonać pracę czy szukać awantury ??

                                  > Możemy to sprawdzić, będę pewnie w wakacje w Opolskim, daj znać na pw jak się s
                                  > kontaktować, to wymienimy opinie przy jakimś piwku.

                                  Nie pije piwka z bucami, no ale ja chcesz pogadać to czemu nie .
                                  • tomasz_456 Re: forum fanatykow antyteizmu 24.04.14, 13:48
                                    kolter-mr napisał:
                                    > > Gawędziarz, odwagi by Ci zabrakło.
                                    >
                                    > Po pierwsze Tomuś miałeś udowodnić ze ja zażegnywałem się ze kasy od klechy nie
                                    > wezmę przenigdy , gdzie dowody ?? Po drugie skoro ktoś mnie nie obraza to za c
                                    > o mam go zlać czy obrazić ??

                                    Nic nie maiłem udowodnić. To co sobie roisz to twoja sprawa.

                                    A po drugie:
                                    "Na czym polega ich żałosność ,ze nie dają się dymać fiutom w sukienkach duchownych ?? " - obraził cię jakiś ksiądz, iż takie obraźliwe bzdury tu wypisujesz?
                                    Może powiesz to spotkanemu proboszczowi, jak będziesz u niego w temacie swojej pracy?
                                    Zapytaj go się, o takie dymano o jakim tutaj piszesz - miej chłopie choć grosz odwagi, a nie tylko pierdu-pierudu na forach.

                                    Kolteru wrócę do dyskusji, jak opiszesz reakcje pierwszego spotkanego księdza, gdy mu te swoje słowa wypowiesz prosto w twarz. Jak się boisz to mogę na piwo przyjechać do Ciebie z znajomymi księżmi.

                                    Bo teraz to szkoda czasu na czytanie Twoich piedruł.






                                    • kolter-mr Re: forum fanatykow antyteizmu 24.04.14, 14:09
                                      tomasz_456 napisał:

                                      > Nic nie maiłem udowodnić. To co sobie roisz to twoja sprawa.

                                      To po co konfabulujesz ??

                                      > A po drugie:
                                      > "Na czym polega ich żałosność ,ze nie dają się dymać fiutom w sukienkach duchownych ?? " - obraził cię jakiś ksiądz, iż takie obraźliwe bzdury tu wypisujesz?

                                      Jakie bzdury ? przecież to samo życie synku .

                                      > Może powiesz to spotkanemu proboszczowi, jak będziesz u niego w temacie swojej
                                      > pracy?

                                      Jak zapyta to nie wiedzę problemu !! Tomuś problem w tym ze ja z nimi towarzysko nie bywam to i do tak intymnych rozmów nie dochodzi , ostatnio od kiedy Henio sukienkę zrzucił :))

                                      > Zapytaj go się, o takie dymano o jakim tutaj piszesz - miej chłopie choć grosz
                                      > odwagi, a nie tylko pierdu-pierudu na forach.

                                      Zaraz zaraz a czy ty każdej kobiecie o dymanku opowiadasz ??

                                      > Kolteru wrócę do dyskusji, jak opiszesz reakcje pierwszego spotkanego księdza,

                                      No tak jak mnie zaczepi jakiś żeby mi loda zrobić to zaraz ci opowiem :))

                                      > gdy mu te swoje słowa wypowiesz prosto w twarz. Jak się boisz to mogę na piwo p
                                      > rzyjechać do Ciebie z znajomymi księżmi.

                                      Koleś nie chciałem znowu cie urazić ,ale ja nie pijam z osobnikami ograniczonymi umysłowo to raz a dwa zapominasz ze ja też mógłbym z kolegami przyjść :))

                                      > Bo teraz to szkoda czasu na czytanie Twoich piedruł.

                                      Moich ? Tomuś szukasz jak mi dokopać a ze bystry nie jesteś to kiepsko ci wychodzi.
                                      • tomasz_456 Re: forum fanatykow antyteizmu 24.04.14, 21:04
                                        kolter-mr napisał:
                                        > Moich ? Tomuś szukasz jak mi dokopać a ze bystry nie jesteś to kiepsko ci wycho
                                        > dzi.

                                        Znaczy sądzisz po sobie?
                                        • kolter-mr Re: forum fanatykow antyteizmu 24.04.14, 21:24
                                          tomasz_456 napisał:

                                          > kolter-mr napisał:
                                          > > Moich ? Tomuś szukasz jak mi dokopać a ze bystry nie jesteś to kiepsko ci
                                          > wychodzi.
                                          >
                                          > Znaczy sądzisz po sobie?

                                          Nie, po twoich rozpaczliwych kłamstwach .
                          • swidzacy Re: forum fanatykow antyteizmu 24.04.14, 12:37
                            kolter-mr napisał:
                            > Tak moi ludzie są katolikami

                            Oczywiście im nie powiesz co wypisujesz na forum na katolików, papieża i tego całego twego ohydztwa nie przekażesz, bo byś zwyczajnie dostał po ryju i nikt by ci ręki nie podał ani z tobą by nie pracował ani minuty.
                            Ot moralność ateisty/antyteisty i antyklerykała.
                            Miej przynajmniej odwagę jak Urban, czy Kotliński pokazać twarz. Czy raczej ryja, boś niegodzien miana człowieka.
                            • kolter-mr Re: forum fanatykow antyteizmu 24.04.14, 12:49
                              swidzacy napisał(a):

                              > kolter-mr napisał:
                              > > Tak moi ludzie są katolikami
                              >
                              > Oczywiście im nie powiesz co wypisujesz na forum na katolików, papieża

                              Oni jak i ja mają podobne zdanie o tej hołocie :))

                              i tego całego twego ohydztwa nie przekażesz, bo byś zwyczajnie dostał po ryju i nikt by
                              > ci ręki nie podał ani z tobą by nie pracował ani minuty.

                              Po ryju a raczej do ryja to niech ci pleban daje ciotko moherowa :))

                              > Ot moralność ateisty/antyteisty i antyklerykała.
                              > Miej przynajmniej odwagę jak Urban, czy Kotliński pokazać twarz. Czy raczej ry ja, boś niegodzien miana człowieka.

                              Żebyście mnie qrwy gnoiły rodzinę jak premierowi gnoicie bydlaki ??
                              • tomasz_456 Re: forum fanatykow antyteizmu 24.04.14, 12:56
                                > Żebyście mnie qrwy gnoiły rodzinę jak premierowi gnoicie bydlaki ??

                                Naprawdę uważasz się za tak ważnego jak premier naszego kraju? Jeżeli tak, to warto spotkać się z przyjacielem z zakresu medycyny.
                                Zresztą premiera, jego żonę i dzieci widuję i jakoś nie chowają się za "anonimowością" forum.

                                Nie umiesz nic więcej, niż pisać tutaj i przymilać się księżom w ramach projektu UE (za kasiorke).
                                • kolter-mr Re: forum fanatykow antyteizmu 24.04.14, 13:09
                                  tomasz_456 napisał:

                                  > > Żebyście mnie qrwy gnoiły rodzinę jak premierowi gnoicie bydlaki ??
                                  >
                                  > Naprawdę uważasz się za tak ważnego jak premier naszego kraju?

                                  No a ja cos takiego napisaęm ??

                                  Jeżeli tak, to w
                                  > arto spotkać się z przyjacielem z zakresu medycyny.

                                  Tomuś ja rozumiem ze chcesz odszczekać ,ale trafiłeś na mnie a ja dla ciebie jestem za bystry .

                                  > Zresztą premiera, jego żonę i dzieci widuję i jakoś nie chowają się za "anonimo wością" forum.

                                  No a co to ma do mojej wypowiedzi ??

                                  > Nie umiesz nic więcej, niż pisać tutaj i przymilać się księżom w ramach projektu UE (za kasiorke).

                                  No a widziałeś kłamco katolicki ze klechom czapkuje ?? Łżesz jak przysłowiowy kundel katolicki
                                  • tomasz_456 Re: forum fanatykow antyteizmu 24.04.14, 13:11
                                    kolter-mr napisał:

                                    > tomasz_456 napisał:
                                    >
                                    > > > Żebyście mnie qrwy gnoiły rodzinę jak premierowi gnoicie bydlaki ?
                                    > ?
                                    > >
                                    > > Naprawdę uważasz się za tak ważnego jak premier naszego kraju?
                                    >
                                    > No a ja cos takiego napisaęm ??

                                    Tak
                                    > > Zresztą premiera, jego żonę i dzieci widuję i jakoś nie chowają się za "a
                                    > nonimo wością" forum.
                                    >
                                    > No a co to ma do mojej wypowiedzi ??

                                    Oni się nie boja pokazać publicznie, a ty tak


                                    • kolter-mr Re: forum fanatykow antyteizmu 24.04.14, 13:22
                                      tomasz_456 napisał:

                                      > kolter-mr napisał:
                                      >
                                      > > tomasz_456 napisał:
                                      > >
                                      > > > > Żebyście mnie qrwy gnoiły rodzinę jak premierowi gnoicie bydl
                                      > aki ?
                                      > > ?
                                      > > >
                                      > > > Naprawdę uważasz się za tak ważnego jak premier naszego kraju?
                                      > >
                                      > > No a ja cos takiego napisaęm ??
                                      >
                                      > Tak

                                      Nie łżyj albo używaj mózgu do myślenia ,to moje słowa ; " Żebyście mnie qrwy gnoiły rodzinę jak premierowi gnoicie bydlaki ?? "


                                      > > No a co to ma do mojej wypowiedzi ??
                                      >
                                      > Oni się nie boja pokazać publicznie, a ty tak

                                      Ja też się nie ukrywam ,ale tylko idiota pokazuje na anonimowych forach swoja tożsamość .
                                      Rozumiesz Kowalski ??
                                      • tomasz_456 Re: forum fanatykow antyteizmu 24.04.14, 13:41
                                        kolter-mr napisał:

                                        > Nie łżyj albo używaj mózgu do myślenia ,to moje słowa ; " Żebyście mnie qrwy g
                                        > noiły rodzinę jak premierowi gnoicie bydlaki ?? "

                                        Dokładnie uważasz, ze jak się pokażesz, to ktoś będzie ci rodzinę gnoił jak premierowi.
                                        Znaczy że uważasz się za równego premierowi? Ciekawy przypadek.
                                        • kolter-mr Re: forum fanatykow antyteizmu 24.04.14, 14:01
                                          tomasz_456 napisał:

                                          > kolter-mr napisał:
                                          >
                                          > > Nie łżyj albo używaj mózgu do myślenia ,to moje słowa ; " Żebyście mnie
                                          > qrwy g
                                          > > noiły rodzinę jak premierowi gnoicie bydlaki ?? "
                                          >
                                          > Dokładnie uważasz, ze jak się pokażesz, to ktoś będzie ci rodzinę gnoił jak
                                          > premier
                                          owi.
                                          > Znaczy że uważasz się za równego premierowi? Ciekawy przypadek.

                                          Głupi jesteś jak to katolik :))
                            • grgkh Re: forum fanatykow antyteizmu 24.04.14, 21:35
                              swidzacy napisał(a):

                              > kolter-mr napisał:
                              > > Tak moi ludzie są katolikami
                              >
                              > Oczywiście im nie powiesz co wypisujesz na forum na katolików, papieża i tego c
                              > ałego twego ohydztwa nie przekażesz, bo byś zwyczajnie dostał po ryju i nikt by
                              > ci ręki nie podał ani z tobą by nie pracował ani minuty.
                              > Ot moralność ateisty/antyteisty i antyklerykała.

                              A co w tym widzisz złego?

                              Ateista nie jest z definicji niczyim wrogiem.

                              > Miej przynajmniej odwagę jak Urban, czy Kotliński pokazać twarz. Czy raczej ry
                              > ja, boś niegodzien miana człowieka.

                              Prymityw. Rozumowanie z rynsztoka religii.
                        • grgkh Re: forum fanatykow antyteizmu 24.04.14, 21:30
                          tomasz_456 napisał:

                          > kolter-mr napisał:
                          >
                          > >
                          > > Powiem tak żałosny bucu , [...] Z czego widziałem o ile pamiętam z 5 ksi
                          > ę
                          > > ży. Rozmawiałem z może dwoma ?
                          >
                          > Np.
                          > "Pracujemy z katolikami np ja dziś miałem kontakt z przeorem klasztoru benedykt
                          > ynów z Biskupowa "
                          > Coś tam też było o nagrywaniu rozmów z księżmi. Ale jakoś nie powiedziałeś im,
                          > co o nich myślisz. Bo by z projektu pewnie wyrzucili i mamonki by zabrakło.

                          Wytłumacz mi, DLACZEGO ktoś niewierzący nie może współistnieć a nawet przyjaźnić się z wierzącymi?

                          W jakim chorym z nienawiści mózgu zrodziła się ta idea?
                          Niech zgadnę, w chrześcijańskim?
                    • grgkh Re: forum fanatykow antyteizmu 24.04.14, 21:11
                      tomasz_456 napisał:

                      > Wiem, kto płaci, ale swoim dziełem przysłużyłeś się reklamie Kościoła Katolicki
                      > ego.

                      I dobrze. Może ten kościół w tym przypadku robił coś pożytecznego? Zdarza się czasem.

                      > Pieniążki jak widać nie śmierdzą, choć na forum udajesz wielkiego antykatolika,
                      > to wykorzystujesz zarobkowo Kościół Katolicki.

                      Pecunia non olet. To prawda. I głupi, kto tego nie wie.

                      > Takie zakłamanie antykatolika, plującego na Kościół i czerpiącego zyski z rekla
                      > my Kościoła.

                      A co, mam pozabijać katolików? Chyba Ci odbiło. Ja z nimi współistnieję pokojowo.

                      > Rozumiem, iż całość byłą realizowana bez kontaktów z proboszczami?
                      > Chyba, ze nie miałeś odwagi powiedzieć im, o nich publicznie tutaj wypisujesz.
                      > A może pieniądze ważniejsze niż odwaga mówienia tego co się myśli.
                      >
                      > Żałosny jesteś Kolterku.

                      Wchodzisz w obszary absurdu. Ty, chrześcijanin, namawiasz do nienawiści między wierzącymi i niewierzącymi. Zobaczysz, piekło Cię pochłonie. Da Ci ten Twój bożek do wiwatu.
                  • wawrzanka Re: forum fanatykow antyteizmu 24.04.14, 11:07
                    kolter-mr napisał:

                    > > "Tomuś mogę ci tylko w wielkiej tajemnicy powiedzieć ze w ostaniom miesią
                    > cu zar
                    > > obiłem ze wspólnikiem na reklamie zabytkowych kościołów w kilku gm
                    > inach
                    > > woj Opolskiego ponad ?0 tys zł.[i] [b]Płaci za to marszałek województwa.
                    [...]
                    > No jako idiota zapewne nie zobaczyłeś ze nie robiłem interesu z klerem a z mars
                    > załkiem województwa , który jeszcze w sukience duchownej nie łazi :))

                    On jeszcze nie chodzi, ale ty może niedługo zaczniesz? Na potrzeby reklamy oczywiście.
                    Dokładaj swoje cegiełki, dokładaj...
                    W TVP pełno ostatnio programów "edukacyjnych": o kościołach, "zabytkach", polskiej kulturze i tradycji, a wszystko to z okazji katolizacji czy tam kanonizacji. Leć. Może jakaś reklama jest do zrobienia. W końcu to pieniądze TVP, a nie proboszcza, a pieniądze nie śmierdzą.
                    Żeby nie było: ja nie mam nic przeciwko wykonywaniu usług na rzecz kościoła. Klient to klient. Ale ty jako ateistyczny misjonarz.... a twój kumpel (czy tam chłopak, nie wiem) od reklam - też czuje misję?
                    • kolter-mr Re: forum fanatykow antyteizmu 24.04.14, 11:12
                      wawrzanka napisała:

                      > On jeszcze nie chodzi, ale ty może niedługo zaczniesz? Na potrzeby reklamy oczy
                      > wiście.
                      > Dokładaj swoje cegiełki, dokładaj...
                      > W TVP pełno ostatnio programów "edukacyjnych": o kościołach, "zabytkach", polsk
                      > iej kulturze i tradycji, a wszystko to z okazji katolizacji czy tam kanonizacji
                      > . Leć. Może jakaś reklama jest do zrobienia. W końcu to pieniądze TVP, a nie pr
                      > oboszcza, a pieniądze nie śmierdzą.
                      > Żeby nie było: ja nie mam nic przeciwko wykonywaniu usług na rzecz kościoła. Kl
                      > ient to klient. Ale ty jako ateistyczny misjonarz.... a twój kumpel (czy tam ch
                      > łopak, nie wiem) od reklam - też czuje misję?

                      Jako ze nie jesteś idiotką (chyba / )jak Tomuś to zrozumiesz !! Marszałek ogłasza przetarg na wykonie banerów dla tzw LGD ja nie mam pojęcia czego ma dotyczyć szczegółowo to co mam na banerach umieścić. Wygrywam przetarg i dopiero zaczyna się dokładne poznanie planów , na około 10 % plansz umieszczone są mi.n zdjęcia kościołów. No a mogły być fotki McDonalda. Jet wygrany przetarg nie ma fochów ze nie wykonam kilku zdjęć kościoła :))
                      • wawrzanka Re: forum fanatykow antyteizmu 24.04.14, 11:24
                        kolter-mr napisał:

                        > Jet wygrany przetarg nie ma fochów ze nie
                        > wykonam kilku zdjęć kościoła :))

                        No, teraz trochę to inaczej przedstawiłeś. Niektóre kościoły są warte tego, żeby im robić zdjęcia. Może przy tej okazji ktoś by pomyślał o jakiejś kampanii społecznej - że to zabytek kultury, a nie dom boga.
                        Czy ktoś z was widział może straszny kościół w Wołominie? Paskudna, szara, olbrzymia stodoła. Zamiast budować te nowe straszydła za koszmarne pieniądze - może lepiej by było remontować stare kościoły. I koniecznie z przeznaczeniem na inne cele, niż indoktrynacja. To w sumie mogą być pomniki ludzkiej naiwności i tęsknoty za... no właśnie, za czym? Niektóre bardzo piękne...
                        • kolter-mr Re: forum fanatykow antyteizmu 24.04.14, 12:13
                          wawrzanka napisała:

                          > kolter-mr napisał:
                          >
                          > > Jet wygrany przetarg nie ma fochów ze nie
                          > > wykonam kilku zdjęć kościoła :))
                          >
                          > No, teraz trochę to inaczej przedstawiłeś.

                          To nie ja z nie zrobiłem interesu z kościołem a Tomuś tak to przedstawia w swojej naiwnej wizji.
                          Przetarg nie ogłaszał Krk a Wojewoda .

                          > Niektóre kościoły są warte tego, żeby im robić zdjęcia.

                          >Niektóre z reklamowanych są zabytkami , nawet dość ładnymi.

                          >Może przy tej okazji ktoś by pomyślał o jakiejś kampanii społecznej - że to zabytek kultury, a nie dom boga.

                          Akcja zasadniczo na tym się skupiała ze przedstawiano walory artystyczne ,np tutaj

                          > Czy ktoś z was widział może straszny kościół w Wołominie? Paskudna, szara, olbr
                          > zymia stodoła

                          Nigdy tam ie byłem.

                          . Zamiast budować te nowe straszydła za koszmarne pieniądze - może
                          > lepiej by było remontować stare kościoły. I koniecznie z przeznaczeniem na inn
                          > e cele, niż indoktrynacja. To w sumie mogą być pomniki ludzkiej naiwności i tęs
                          > knoty za... no właśnie, za czym? Niektóre bardzo piękne...

                          Cała akcja promocyjna reklamował rzeczy godne danego rejonu ,czasem był to kicz a czasem fajne miejsca
                          • tomasz_456 Re: forum fanatykow antyteizmu 24.04.14, 12:17
                            kolter-mr napisał:
                            > To nie ja z nie zrobiłem interesu z kościołem a Tomuś tak to przedstawia w sw
                            > ojej naiwnej wizji.
                            > Przetarg nie ogłaszał Krk a Wojewoda .

                            A przetarg był na?
                            Ciekawe czy średnio rozgarnięty człowiek mógł się ze specyfikacji zamówienia dowiedzieć, czy dotyczy to również obiektów kościelnych?
                            • kolter-mr Re: forum fanatykow antyteizmu 24.04.14, 12:39
                              tomasz_456 napisał:

                              > kolter-mr napisał:

                              > A przetarg był na?

                              Promocje; Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich.

                              > Ciekawe czy średnio rozgarnięty człowiek mógł się ze specyfikacji zamówienia do
                              > wiedzieć, czy dotyczy to również obiektów kościelnych?

                              Nie robił tego Krk a świecki urząd to raz a dwa , to niby czemu mam nie zarabiać np na plebanach ?? Co stoi żeby od tych złodziei moich podatków coś uszczknąć ??
                        • feelek Re: forum fanatykow antyteizmu 25.04.14, 02:38
                          Wawrzanka:
                          pomniki ludzkiej naiwności i tęs
                          > knoty za... no właśnie, za czym?

                          brawo, nie słyszałem piękniejszej definicji kościoła
                          marnujesz się
                    • grgkh Re: forum fanatykow antyteizmu 24.04.14, 21:27
                      wawrzanka napisała:

                      > kolter-mr napisał:
                      >
                      > > > "Tomuś mogę ci tylko w wielkiej tajemnicy powiedzieć ze w ostaniom
                      > miesią
                      > > cu zar
                      > > > obiłem ze wspólnikiem na reklamie zabytkowych kościołów w ki
                      > lku gm
                      > > inach
                      > > > woj Opolskiego ponad ?0 tys zł.[i] [b]Płaci za to marszałek wojewód
                      > ztwa.
                      > [...]
                      > > No jako idiota zapewne nie zobaczyłeś ze nie robiłem interesu z klerem a
                      > z mars
                      > > załkiem województwa , który jeszcze w sukience duchownej nie łazi :))
                      >
                      > On jeszcze nie chodzi, ale ty może niedługo zaczniesz? Na potrzeby reklamy oczy
                      > wiście.
                      > Dokładaj swoje cegiełki, dokładaj...

                      To zabytki są "sparszywiałe" i trzeba je omijać szerokim łukiem? Chyba Ci odbiło.

                      > W TVP pełno ostatnio programów "edukacyjnych": o kościołach, "zabytkach", polsk
                      > iej kulturze i tradycji, a wszystko to z okazji katolizacji czy tam kanonizacji
                      > . Leć. Może jakaś reklama jest do zrobienia. W końcu to pieniądze TVP, a nie pr
                      > oboszcza, a pieniądze nie śmierdzą.

                      Sądzę, że to uczciwy zarobek. Wytłumacz mi, CO W TYM JEST ZŁEGO? Uświadom mi, bo nie widzę żadnego powodu Twojego idiotycznego, nakierowanego na osobę ataku?

                      Wskaż powód, dla którego należy to potępiać.

                      > Żeby nie było: ja nie mam nic przeciwko wykonywaniu usług na rzecz kościoła. Kl
                      > ient to klient. Ale ty jako ateistyczny misjonarz.... a twój kumpel (czy tam ch
                      > łopak, nie wiem) od reklam - też czuje misję?

                      Bo nie rozumiesz definicji ateisty. Bo Ci religianci wmówili, że ateista to ktoś, kto nastaje na każdego katolika i musi go z definicji nienawidzić. To jest chore, to jest jakieś nieodwracalne uszkodzenie myślenia.

                      Ateista to tylko ten, kto nie jest teistą. Nic poza tym ateisty nie definiuje.

                      Kolejny raz jesteś autorką głupich i fałszywych myśli, a także atakującą bez wyraźnej przyczyny kogoś, kto nie daje Ci do tego nawet małego powodu. Dno, szambo, wawrzanko.
                      • kolter-mr Re: forum fanatykow antyteizmu 24.04.14, 21:35
                        grgkh napisał:

                        Ale ty jako ateistyczny misjonarz.... a twój kumpel (czy
                        > tam chłopak, nie wiem) od reklam - też czuje misję?
                        >
                        > Bo nie rozumiesz definicji ateisty. Bo Ci religianci wmówili, że ateista to ktoś, kto nastaje na każdego katolika i musi go z definicji nienawidzić. To jest chore, to jest jakieś nieodwracalne uszkodzenie myślenia.

                        Generalnie miałem jej sprzedać kilka miłych słów za tego mojego chłopaka ,ale zaraz pomyślałem ze przyleci jej alter ego albo ona pod nickiem wariant i mi też nawtyka :))
                        • grgkh Re: forum fanatykow antyteizmu 24.04.14, 21:54
                          No i słusznie, nie ma co wdawać się w pyskówki. A ponieważ gada głupoty, to nie ma szansy ich obronić w normalnej rozmowie.
                • grgkh Re: forum fanatykow antyteizmu 24.04.14, 21:05
                  tomasz_456 napisał:

                  > Dla przypomnienia:
                  > "Tomuś mogę ci tylko w wielkiej tajemnicy powiedzieć ze w ostaniom miesiącu zar
                  > obiłem ze wspólnikiem na reklamie zabytkowych kościołów w kilku gminach
                  > woj Opolskiego ponad ?0 tys zł. Płaci za to marszałek województwa. Coś ci o tym
                  > o ile pamietam wspomniałem :)). "

                  A co jest w tym złego?

                  > Plucie jadem na katolików i Kościół jak widać nie przeszkadza w robieniu malutk
                  > ich biznesików we współpracy z Kościołem.

                  Plucie nie na katolików tylko na ich głupotę. To różne sprawy.

                  Poczułeś się opluty? Może Ci się należało? Wytrzyj się i maszeruj dalej.

                  Alleluja.
              • kolter-mr Re: forum fanatykow antyteizmu 24.04.14, 10:04
                tomasz_456 napisał:

                > Synuś, sam się tutaj chwaliłeś swoimi malutkimi biznesikami z ks. proboszczem.
                > Więc wychodzi Twoje zakłamanie.

                Małe interesiki to masz ty i twój chłopak , ja tylko pisałem o tym ze na zamówienie unii europejskiej wojewoda upamiętnia pewne miejsca turystyczne w tym był i zakon, w tzw księstwie nyskich jezior .

                "Wielki antyteista forumowy" biegnący za ks. p
                > roboszczem w celu pozyskania mamonki.

                No a od kiedy to kasa śmierdzi , tylko idiota nie che zarabiać :))

                > Jesteś jednym z wielu przykładów na zakłamanie wielu antyteistów.

                Udowodnij to nieuku parafialny :)))

                Mocnych jedyn
                > ie w gębie (klawiaturze). A w życiu usłużny klerowi pewnie więcej niż zwykły parafianin.

                panienka wybaczy ale co za bzdury pani plecie ?? :))
              • grgkh Re: forum fanatykow antyteizmu 24.04.14, 21:03
                tomasz_456 napisał:

                > kolter-mr napisał:
                >
                > > Jakich inwektywny ?? konkrety synuś !!
                > >
                > > > Po czym poszedł robić swoje malutkie biznesiki z ludźmi Kościoła.
                > >
                > > Korporacja daje zarobić posłusznym sobie .
                > >
                > > > Typowe zakłamanie typowego antyteisty.
                > >
                > > Opowiedz o tym nie szczędź dowodów :))
                > >
                > >
                >
                > Synuś, sam się tutaj chwaliłeś swoimi malutkimi biznesikami z ks. proboszczem.

                Dobry biznesik z dobrym proboszczem nie musi być zły. Co masz przeciwko?

                > Więc wychodzi Twoje zakłamanie.

                Bzdura. Zakłamanie wychodzi z dogmatów. Nie znasz definicji, kompromitujesz się.

                > "Wielki antyteista forumowy" biegnący za ks. p
                > roboszczem w celu pozyskania mamonki.

                Każdemu wolno robić, co chce.

                Ale ja zrozumiałem, że wg Ciebie bieganie za proboszczem jest złe. powiedz to katolikom. Zobaczysz, jak Cię zwyzywają.

                > Jesteś jednym z wielu przykładów na zakłamanie wielu antyteistów. Mocnych jedyn
                > ie w gębie (klawiaturze). A w życiu usłużny klerowi pewnie więcej niż zwykły pa
                > rafianin.

                Przestań się powtarzać, bo stajesz się trollem.
                • kolter-mr Re: forum fanatykow antyteizmu 24.04.14, 21:23
                  grgkh napisał:

                  > > Synuś, sam się tutaj chwaliłeś swoimi malutkimi biznesikami z ks. proboszczem.
                  >
                  > Dobry biznesik z dobrym proboszczem nie musi być zły. Co masz przeciwko?

                  Tomuś na swój uroczy sposób zełgał !! Ja nie robiłem absolutnie żadnego interesu czy interesiku z proboszczem !!

                  > > "Wielki antyteista forumowy" biegnący za ks. p roboszczem w celu pozyskania mamonki.
                  >
                  > Każdemu wolno robić, co chce.

                  Kolejne kłamstwo małego Tomusia , za nikim nie musiałem biegać, jeden to prawie w gaciach wyleciał z plebani żeby mi wskazać gdzie mam mu baner osadzić :)). )

                  > Przestań się powtarzać, bo stajesz się trollem.

                  Po raz 3794 w tym tylko roku :)
          • grgkh Re: forum fanatykow antyteizmu 24.04.14, 21:00
            tomasz_456 napisał:

            > Typowe zakłamanie typowego antyteisty.

            Tej tezy nie uda Ci się udowodnić. Antyteizm, jak by go nie zdefiniować, nie opiera się na kłamstwach. Co innego teizm, religia. To tam typowe jest zakłamanie. Dogmat to zdefiniowany fałsz. A mówicie o tym, jak o prawdzie objawionej i niepodważalnej.

            c.b.d.o. :)
            • tomasz_456 Re: forum fanatykow antyteizmu 24.04.14, 21:14
              grgkh napisał:

              > tomasz_456 napisał:
              >
              > > Typowe zakłamanie typowego antyteisty.
              >
              > Tej tezy nie uda Ci się udowodnić. Antyteizm, jak by go nie zdefiniować, nie op
              > iera się na kłamstwach.

              Antyteizm jako walka przeciw religii? Tyle kłamstw antytezimu ile było za czasów PRLu to mało? Obecni potomkowie tamtych antyteistów maja dobre wzorce do naśładowania.
              • kolter-mr Re: forum fanatykow antyteizmu 24.04.14, 21:28
                tomasz_456 napisał:

                > Antyteizm jako walka przeciw religii? Tyle kłamstw antytezimu ile było za czasó
                > w PRLu to mało? Obecni potomkowie tamtych antyteistów maja dobre wzorce do naśładowania.

                Tomuś powiem tak ; nawet gdybym na poczekaniu jakąś nawet najohydniejszą wymyślił historie na temat tego co złego zrobił np jakiś klecha !! To i tak bym na 100% nie skłamał , taka jest skala podłości waszego kleru ze na 100% trafiłbym w dziesiątkę na któregoś z tych padalców historie.
              • grgkh Re: forum fanatykow antyteizmu 24.04.14, 21:41
                tomasz_456 napisał:

                > grgkh napisał:
                >
                > > tomasz_456 napisał:
                > >
                > > > Typowe zakłamanie typowego antyteisty.
                > >
                > > Tej tezy nie uda Ci się udowodnić. Antyteizm, jak by go nie zdefiniować,
                > nie op
                > > iera się na kłamstwach.
                >
                > Antyteizm jako walka przeciw religii? Tyle kłamstw antytezimu ile było za czasó
                > w PRLu to mało? Obecni potomkowie tamtych antyteistów maja dobre wzorce do naśł
                > adowania.

                Jeśli kłamstwa o religii, to po prostu kłamstwa, bez przypisywania ich określonej ideologii, zresztą jakiej?

                A jeśli prawda o religii to dokładnie teistyczna, a nie ateistyczna czy jakaś inna.

                Nadal nie wykazałeś nawet śladu związku. Nie znasz definicji ani logiki. Nie umiesz sklecić porządnie i skłądnie jednego ciągu myslowego.

                Powtarzam pytanie: Jaki jest związek "typowego" zakłamania z typowym antyteistą albo ateistą? Co jest definicyjnego czyli typowego?
                • tomasz_456 Re: forum fanatykow antyteizmu 24.04.14, 23:22
                  >
                  > Powtarzam pytanie: Jaki jest związek "typowego" zakłamania z typowym antyteistą
                  > albo ateistą? Co jest definicyjnego czyli typowego?

                  >

                  Bo to standardowe wywody antyteisty. Cytacik plus tysiące inwektywek.
                  Po czym poszedł robić swoje malutkie biznesiki z ludźmi Kościoła.
                  Typowe zakłamanie typowego antyteisty.

                  Rozwinąwszy - tysiące inwektyw rzuconych przez Koltera pod adresem księży i katolików tutaj na tym forum plus wyrwane cytaty z Biblii.
                  A w między czasie banery reklamowe dziedzictwa wsi opolskiej powiązane a jakże z Kościołem. Skoro tak atakuje się Kościół, to trzeba mieć także odwagę zerwać kontrakt reklamowy wykonywany dla jakże znienawidzonego Kościoła.

                  Ale wzorce takich zachowań są jeszcze ciekawsze - pracownik SB prześladujący Kościół nagle współpracuje przy odzyskiwaniu mienia. Albo pracownik aparatu władzy komunistycznej zakłada drukarnie, aby zrobić przekręt na szkodę Kościoła.

                  Nie ma znaczenia słowo gadane przez antyteistę w zderzeniu z możliwością zarobienia mamonki na Kościele.


                  • kolter-mr [...] 24.04.14, 23:30
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • tomasz_456 Re: forum fanatykow antyteizmu 24.04.14, 23:39
                      kolter-mr napisał:

                      > Nie łżyj padalcu juz pisałem ze były na około 10% całego projektu !!
                      Nie ważne ile. gdybyś miał honor to byś zrezygnował z zamówienia, aby nie propagować KK. W końcu ciągle piszesz o Nim jak o sekcie, ale te plakaty, które wykonałeś na pewno mówią coś innego.


                      > Skoro tak atakuje się Kościół, to trzeba mieć także odwagę zerwać
                      > > kontrakt reklamowy wykonywany dla jakże znienawidzonego Kościoła.
                      >
                      > Kłamiesz nieuku projekt miał tyle z waszą sekta wspólnego ze koło może 10 kości
                      > ołów baner stanął a kler watykański za ta darmową reklamę grosza nie zapłacił

                      Ale sam przyczyniłeś się do tego. Dobrowolnie.

                      > > Nie ma znaczenia słowo gadane przez antyteistę w zderzeniu z możliwością
                      > zarobienia mamonki na Kościele.
                      >
                      > Ty śmieciu jak nie zełżesz to jesteś chory :)) Juz ci debilku pisałem ze żaden
                      > klecha grosza nie wydał ze swoich !! Ty nadal jednak idziesz w zaparte , po pr
                      > ostu pobyt w Krk uczynił z ciebie małego łgarza :))

                      Ale elementem projektu były obiekty sakralne Kościoła katolickiego, za ich reklamę otrzymałeś pieniądze. Nie ważne, kto zapłacił, ważne kogo wspierasz swoja reklamą.


                      • kolter-mr Re: forum fanatykow antyteizmu 24.04.14, 23:48
                        tomasz_456 napisał:

                        > kolter-mr napisał:
                        >
                        > > Nie łżyj padalcu juz pisałem ze były na około 10% całego projektu !!
                        > Nie ważne ile. gdybyś miał honor to byś zrezygnował z zamówienia, aby nie prop
                        > agować KK. W końcu ciągle piszesz o Nim jak o sekcie, ale te plakaty, które wyk
                        > onałeś na pewno mówią coś innego.

                        Ja wiem ze ty w swojej prymitywnej logice chcesz mnie tu przed ateistami ośmieszyć ,ale widzisz Tomuś tylko ty się ośmieszasz pisząc te durnoty. Widać gołym okiem ze nie żyjesz w realnym świecie ze bujasz w obłokach . Jesteś po prostu mentalnym smarkaczem .

                        > Ale sam przyczyniłeś się do tego. Dobrowolnie.

                        Ty wiesz jakie są kary za nieuzasadnione zerwanie kontraktu , infantylny idioto ??
                        Miałem im powiedzieć ze nie zrobię projektu bo na około 1000 zdjęci jest z 20 przedstawiające kościoły ?? Jesteś Idiotą i nie muszę tego pisać ale to tylko postronnie czytającym da lepszy obraz do jakich spustoszeń umysłowych doprowadza katolicyzm :))

                        > Ale elementem projektu były obiekty sakralne Kościoła katolickiego, za ich reklamę otrzymałeś pieniądze. Nie ważne, kto zapłacił, ważne kogo wspierasz swoja reklamą.

                        No i co z tego ? . To są zabytki za renowacje których ja też z podatków płace , jeden z tych kościołów powstał w 1253 roku to wstyd reklamować dziedzictwo nawet o ile to kościół ?? No to po co je za moje restaurować ??
                  • grgkh Re: forum fanatykow antyteizmu 25.04.14, 00:26
                    tomasz_456 napisał:

                    > >
                    > > Powtarzam pytanie: Jaki jest związek "typowego" zakłamania z typowym anty
                    > teistą
                    > > albo ateistą? Co jest definicyjnego czyli typowego?

                    > Bo to standardowe wywody antyteisty. Cytacik plus tysiące inwektywek.
                    > Po czym poszedł robić swoje malutkie biznesiki z ludźmi Kościoła.
                    > Typowe zakłamanie typowego antyteisty.
                    >


                    U mnie inwektyw nie ma. Czasem trochę złośliwości jako odtrutka na morze głupoty, z którym muszę się zmagać. Ten argument odpada.

                    A co do tematyki to rozmawiam O RELIGII. Co z tego, że jest to krytyczne? Jest to jednak prawda. A więc - wg mnie - są to teksty wyłącznie teistyczne, bo dotyczą teizmu a nie filatelistyki lub hippiki. I drugi argument upadł.

                    Wypowiadam się jako człowiek myślący, Homo sapiens.

                    Wciąż powtarzam - znajdź błędy i fałsze w tym, co mówię. Na razie ani jednego. Zamiast tego pomówienia, oszczerstwa, a teraz "traktowanie" ukutą na potrzeby ataku personalnego definicją.

                    Ja z nią nie mam nic wspólnego. Nawet gdybyś uznał mnie za wyjątek, to i tak obala to Twoją tezę, że istniejemy jako jednolita grupa o określonych właściwościach.

                    I tak upada wszystko, co insynuujesz. Okazuje się za to, że to Ty jesteś tym agresywnym, atakującym mówiących prawdę. Bo religia to same kłamstwa i inaczej ich nie mógłbyś bronić.

                    > Rozwinąwszy - tysiące inwektyw rzuconych przez Koltera pod adresem księży i kat
                    > olików tutaj na tym forum plus wyrwane cytaty z Biblii.

                    Kolter nie reprezentuje np. mnie. Twoje jest podłe szczucie.

                    > A w między czasie banery reklamowe dziedzictwa wsi opolskiej powiązane a jakże
                    > z Kościołem. Skoro tak atakuje się Kościół, to trzeba mieć także odwagę zerwać
                    > kontrakt reklamowy wykonywany dla jakże znienawidzonego Kościoła.

                    Taki argument jest debilny. Już o tym pisałem ale Ty go powtarzasz nie odnosząc się do tego, co napisałem wcześniej.

                    > Ale wzorce takich zachowań są jeszcze ciekawsze - pracownik SB prześladujący Ko
                    > ściół nagle współpracuje przy odzyskiwaniu mienia. Albo pracownik aparatu władz
                    > y komunistycznej zakłada drukarnie, aby zrobić przekręt na szkodę Kościoła.

                    Widzę, że Ty nas tu prześladujesz jak jakiś esbek.

                    > Nie ma znaczenia słowo gadane przez antyteistę w zderzeniu z możliwością zarob
                    > ienia mamonki na Kościele.

                    Pieniądze trzeba zarabiać, byle nie krzywdzić przy tym innych. Prywatnie wolno robić interesy z każdym człowiekiem. Tu odnosimy się do idei. A idea religijna jest totalnym złem.
                    • tomasz_456 Re: forum fanatykow antyteizmu 25.04.14, 00:56
                      grgkh napisał:

                      >
                      > Ja z nią nie mam nic wspólnego. Nawet gdybyś uznał mnie za wyjątek, to i tak ob
                      > ala to Twoją tezę, że istniejemy jako jednolita grupa o określonych właściwości
                      > ach.

                      Dokładnie tak samo jednolita, jak jednolici są teiści.

                      >
                      > I tak upada wszystko, co insynuujesz. Okazuje się za to, że to Ty jesteś tym ag
                      > resywnym, atakującym mówiących prawdę. Bo religia to same kłamstwa i inaczej ic
                      > h nie mógłbyś bronić.

                      Skoro tak uważasz.
                      > Taki argument jest debilny. Już o tym pisałem ale Ty go powtarzasz nie odnosząc
                      > się do tego, co napisałem wcześniej.

                      Ależ nie musze się do czegokolwiek odnosić, co tutaj piszesz.

                      > Pieniądze trzeba zarabiać, byle nie krzywdzić przy tym innych. Prywatnie wolno
                      > robić interesy z każdym człowiekiem. Tu odnosimy się do idei. A idea religijna
                      > jest totalnym złem.

                      Znów prywatna twoja ocena.
                      • grgkh Re: forum fanatykow antyteizmu 25.04.14, 19:57
                        tomasz_456 napisał:

                        > grgkh napisał:
                        >
                        > >
                        > > Ja z nią nie mam nic wspólnego.
                        > > Nawet gdybyś uznał mnie za wyjątek,
                        > > to i tak obala to Twoją tezę, że istniejemy
                        > > jako jednolita grupa o określonych właściwościach.
                        >
                        > Dokładnie tak samo jednolita, jak jednolici są teiści.

                        Nieprawda, Teistów łączy fakt degeneracji mózgu wskutek odrzucenia logiki i przyjmowania dogmatów jako prawdy. A to jest fałszywe logicznie. :)
                        Jesteście jednolici z definicji idei, która wyznajecie jako prawdziwą choć jest fałszywa.

                        > > I tak upada wszystko, co insynuujesz.
                        > > Okazuje się za to, że to Ty jesteś tym
                        > > agresywnym, atakującym mówiących prawdę.
                        > > Bo religia to same kłamstwa i inaczej
                        > > ich nie mógłbyś bronić.
                        >
                        > Skoro tak uważasz.

                        Uważam poprawnie i jest to odwrotnie niż Ty, bo Ty z reguły na tym forum uważasz fałszywie.

                        Poza tym prezentujesz tutaj typową, chrześcijańską nienawiść bliźniego swego i zakłamanie, które pozwala Ci bez żadnych skrupułów szkalować tych, którzy myślą inaczej niż Ty. Oto cały Ty, katolik pełną gębą.

                        > > Taki argument jest debilny.
                        > > Już o tym pisałem ale Ty go powtarzasz
                        > > nie odnosząc się do tego,
                        > > co napisałem wcześniej.
                        >
                        > Ależ nie musze się do czegokolwiek odnosić, co tutaj piszesz.

                        Tylko że ODPOWIADAJĄC w ogóle na mój post i NIE ODNOSZĄC SIĘ do wszystkich wyrażanych przeze mnie treści, nie sygnalizujesz, że się z tamtymi nie zgadzasz. Jak to interpretować? Albo nie wiesz, co odpowiedzieć, albo się zgadzasz z nimi. Tak czy siak, Twoja bierność sugeruje raczej ich prawdziwość niż fałszywość. :) To chyba logiczne, prawda? A teraz sobie żyj ze świadomością, że pomagasz szerzyć pozytywną wiedzę na temat religii. Gdyby nie tacy jak Ty, proponujący problemy, mniej byłoby okazji do prezentowania na nie poprawnych odpowiedzi. Dziękuję za owocną współpracę. :)

                        > > Pieniądze trzeba zarabiać,
                        > > byle nie krzywdzić przy tym innych. Prywatnie
                        > > wolno robić interesy z każdym człowiekiem.
                        > > Tu odnosimy się do idei. A idea religijna
                        > > jest totalnym złem.
                        >
                        > Znów prywatna twoja ocena.

                        Prywatna ale opublikowana na forum i poparta dowodami więc już publiczna. Żyje własnym życiem i promieniuje prawdą. I z tym też się będziesz musiał pogodzić.

                        Podsumowując... Co byś nie powiedział w obronie religii, to się musi obrócić przeciwko Tobie i tej absurdalnej ideologii. Pisz dalej...
      • grgkh Re: forum fanatykow antyteizmu 24.04.14, 20:57
        tomasz_456 napisał:

        > jeepwdyzlu napisał:
        >
        > > ale je zepsuliście do cna...
        > > i co z tego, że jesteście ateistami?
        > > to robi z was ludzi głębokich i mądrych?
        > > zero ciekawych dyskusji, zero niebanalnych wątków
        > > zero humoru
        > > zero dystansu do świata...
        > >
        > > szkoda
        > > jeep
        >
        >
        > Genialnie fałszywe jest pisanie na forum Religia przez uważających się za "atei
        > stów".

        Kosmiczna bzdura. Na forum może pisać każdy człowiek. Pokaż mi z regulaminie zakaz, o którym mówisz?

        > Po zaciekłości tutaj piszących to raczej jest tu wielu "religijnych" fanatyków
        > ateizmu,

        Nie istnieje fanatyzm ateizmu, bo ateizm to brak teizmu, a brak jest pusty i nie może być ani fanatyczny ani niefanatyczny.

        Pisanie o teizmie jest TEISTYCZNE a więc zgodne z tematyką tego forum.

        > którzy de facto są jedynie żałosnymi antyteistami.

        A jak Ty, teista, napiszesz coś krytycznie o innej religii to jesteś antyteistą? Bzdurzysz.

        > Zaglądam tu sporadycznie, ale wielu fanatyków antyteizmu żyje chyba tylko dzięk
        > i podkecaniu się na tym forum.

        Całą szczęście, że zaglądają tu tacy jak Ty, bo potrzeba przykładów religijnej bezmyślności.
        • tomasz_456 Re: forum fanatykow antyteizmu 24.04.14, 23:42
          grgkh napisał:


          >
          > Nie istnieje fanatyzm ateizmu, bo ateizm to brak teizmu, a brak jest pusty i ni
          > e może być ani fanatyczny ani niefanatyczny.

          Jedynie w logice 0/1. W innej istnieją stany pośrednie. czemu nie przyjmujesz do wiadomości nowych odkryć z dziedziny logiki i tak kurczowo trzymasz się logiki T/F, która jak już udowodniono naukowo nie jest w stanie opisać złożonych modeli świata naturalnego.

          • grgkh Re: forum fanatykow antyteizmu 25.04.14, 00:34
            tomasz_456 napisał:

            > grgkh napisał:
            >
            >
            > >
            > > Nie istnieje fanatyzm ateizmu, bo ateizm to brak teizmu, a brak jest pust
            > y i ni
            > > e może być ani fanatyczny ani niefanatyczny.
            >
            > Jedynie w logice 0/1. W innej istnieją stany pośrednie.

            To bzdura. Inne logiki to skrzyżowanie logiki zerojedynkowej ze zbiorami w ujęciu statystycznym, z prawdopodobieństwami. Podstawowa logika jest tylko jedna, a jej klony nie istnieją bez definicji podstawowych.

            Jesteś ignorantem, który tej tematyki nie rozumie.

            > czemu nie przyjmujesz d
            > o wiadomości nowych odkryć z dziedziny logiki i tak kurczowo trzymasz się logik
            > i T/F, która jak już udowodniono naukowo nie jest w stanie opisać złożonych mod
            > eli świata naturalnego.

            Nie ma nowych odkryć. Są układy złożone, tak jak bajty z bitów. I statystyka związana ze zbiorami.
            • tomasz_456 Re: forum fanatykow antyteizmu 25.04.14, 00:59
              grgkh napisał:


              >
              > Jesteś ignorantem, który tej tematyki nie rozumie.

              Wg Twojej nic nie znaczącej opinii.

              • grgkh Re: forum fanatykow antyteizmu 25.04.14, 19:59
                tomasz_456 napisał:

                > grgkh napisał:

                > > Jesteś ignorantem, który tej tematyki nie rozumie.
                >
                > Wg Twojej nic nie znaczącej opinii.

                Statystyka pokazuje to, co widzimy. Im głupiej coś powiesz, tym śmieszniejszy będziesz potem. Bacz więc, co piszesz.
                • tomasz_456 Re: forum fanatykow antyteizmu 26.04.14, 08:52
                  grgkh napisał:


                  > Statystyka pokazuje to, co widzimy. Im głupiej coś powiesz, tym śmieszniejszy b
                  > ędziesz potem. Bacz więc, co piszesz.
                  >

                  Masz z tym jakiś problem?
                  • grgkh Re: forum fanatykow antyteizmu 26.04.14, 12:22
                    tomasz_456 napisał:

                    > grgkh napisał:
                    >
                    >
                    > > Statystyka pokazuje to, co widzimy. Im głupiej coś powiesz, tym śmiesznie
                    > jszy b
                    > > ędziesz potem. Bacz więc, co piszesz.

                    > Masz z tym jakiś problem?

                    Nie mam żadnego ale ostrzegam Cię, bo tego nie dostrzegasz i sam sobie robisz krzywdę. To jest w Twoim dobrym interesie.

                    Czy nie powinienem czynić czegoś, co jest dobre dla Ciebie? Dlaczego mi tak doradzasz? Bo takie są Twoje zasady etyczne? A skąd je masz?
    • swidzacy zawierzmy Chrystusowi 24.04.14, 10:19
      W trakcie niedzielnej eucharystii zawierzmy zmartwychwstałemu Chrystusowi wszystkich ateistów. Módlmy się o ich prędkie nawrócenie. Zawierzmy Chrystusowi nie tylko ateistów, którzy są nam bliscy, ale również tych z forum Religia jak Kolter, Grghk, Slcavus, Pocoo i innych.

      Ojcze nasz, któryś jest w niebie
      święć się imię Twoje;
      przyjdź królestwo Twoje;
      bądź wola Twoja jako w niebie tak i na ziemi;
      chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj;
      i odpuść nam nasze winy,
      jako i my odpuszczamy naszym winowajcom;
      i nie wódź nas na pokuszenie;
      ale nas zbaw od złego.
      Amen.
      • kolter-mr Re: zawierzmy Chrystusowi 24.04.14, 10:22
        swidzacy napisał(a):

        > W trakcie niedzielnej eucharystii zawierzmy zmartwychwstałemu Chrystusowi wszy tkich ateistów. Módlmy się o ich prędkie nawrócenie. Zawierzmy Chrystusowi nie
        > tylko ateistów, którzy są nam bliscy, ale również tych z forum Religia jak Kolter, Grghk, Slcavus, Pocoo i innych.

        Boże chroń nas od katolickiego szamana :)))
        • tomasz_456 Re: zawierzmy Chrystusowi 24.04.14, 10:26
          kolter-mr napisał:

          > Boże chroń nas od katolickiego szamana :)))
          >

          Poważnie?
          Czemu wiec zarabiałeś na świątyniach wniesionych przez katolików?

          Obłuda Twoich wpisów aż bije po oczach
          • kolter-mr Re: zawierzmy Chrystusowi 24.04.14, 10:33
            tomasz_456 napisał:

            > kolter-mr napisał:
            >
            > > Boże chroń nas od katolickiego szamana :)))
            > >
            >
            > Poważnie?
            > Czemu wiec zarabiałeś na świątyniach wniesionych przez katolików?

            Dodam ze w stu % były to budowle niemieckie :))

            > Obłuda Twoich wpisów aż bije po oczach

            Ale ty masz nasrane we łbie :))
          • grgkh Re: zawierzmy Chrystusowi 24.04.14, 21:13
            tomasz_456 napisał:

            > kolter-mr napisał:
            >
            > > Boże chroń nas od katolickiego szamana :)))
            > >
            >
            > Poważnie?
            > Czemu wiec zarabiałeś na świątyniach wniesionych przez katolików?
            >
            > Obłuda Twoich wpisów aż bije po oczach

            To tylko prawdziwi chrześcijanie, tacy jak Ty, uważają, że trzeba innych nienawidzić i im szkodzić. Taka to ta religia.
            • tomasz_456 Re: zawierzmy Chrystusowi 24.04.14, 21:29
              grgkh napisał:

              >
              > > > Boże chroń nas od katolickiego szamana :)))
              > > >
              > >
              > > Poważnie?
              > > Czemu wiec zarabiałeś na świątyniach wniesionych przez katolików?
              > >
              > > Obłuda Twoich wpisów aż bije po oczach
              >
              > To tylko prawdziwi chrześcijanie, tacy jak Ty, uważają, że trzeba innych nienaw
              > idzić i im szkodzić. Taka to ta religia.

              O czym piszesz?
              Kto tu pisze o nienawiści i szkodzeniu?

              • grgkh Re: zawierzmy Chrystusowi 24.04.14, 21:45
                tomasz_456 napisał:

                > grgkh napisał:
                >
                > >
                > > > > Boże chroń nas od katolickiego szamana :)))
                > > > >
                > > >
                > > > Poważnie?
                > > > Czemu wiec zarabiałeś na świątyniach wniesionych przez katolików?
                > > >
                > > > Obłuda Twoich wpisów aż bije po oczach
                > >
                > > To tylko prawdziwi chrześcijanie, tacy jak Ty, uważają, że trzeba innych
                > nienaw
                > > idzić i im szkodzić. Taka to ta religia.
                >
                > O czym piszesz?
                > Kto tu pisze o nienawiści i szkodzeniu?

                Sugerowałeś, że przyjazny lub biznesowy kontakt z proboszczem lub wierzącym jest fałszywy lub zakłamany...

                To Ty, jako chrześcijanin, sugerujesz, że wykluczone jest współistnienie w sytuacji, gdy ludzi dzielą prywatne poglądy np. na wiarę. To Ty wmawiasz czytelnikom, że ateiści MUSZĄ nienawidzić, szkalujesz ich. Jesteś zły.
                • tomasz_456 Re: zawierzmy Chrystusowi 24.04.14, 21:54
                  grgkh napisał:

                  >> Sugerowałeś, że przyjazny lub biznesowy kontakt z proboszczem lub wierzącym jes
                  > t fałszywy lub zakłamany...

                  Poważnie?
                  Zakłamany w mojej ocenie jest kontakt biznesowym z proboszczem przez osoby publicznie w niewybredny sposób atakujące Kościół.
                  Na forum stek wyzwisk w kierunku księży, z później przyjazny kontakt biznesowy z proboszczem.

                  > To Ty, jako chrześcijanin, sugerujesz, że wykluczone jest współistnienie w sytu
                  > acji, gdy ludzi dzielą prywatne poglądy np. na wiarę. To Ty wmawiasz czytelniko
                  > m, że ateiści MUSZĄ nienawidzić, szkalujesz ich. Jesteś zły.

                  Ja nie pisze, za ateiści coś musza, ja piszę, ze niektórzy i to nie ateiści, ale antyteisci to robią.
                  I nie dotyczy to prywatnych poglądów na wiarę, ale ataków na księży czynionych na tym forum.

                  • kolter-mr Re: zawierzmy Chrystusowi 24.04.14, 22:00
                    tomasz_456 napisał:

                    > Poważnie?
                    > Zakłamany w mojej ocenie jest kontakt biznesowym z proboszczem przez osoby publicznie w niewybredny sposób atakujące Kościół.
                    > Na forum stek wyzwisk w kierunku księży, z później przyjazny kontakt biznesowy
                    > z proboszczem.

                    Opowiedz no o moich interesach z plebanem :)) Ja z żadnym nie miałem i nie mam umowy pisemnej czy ustnej na wykonanie projektu.Klecha miał tylko paluchem wskazać gdzie postawić baner za co diad grosza i tak nie musiał płacić .

                    I nie dotyczy to prywatnych poglądów na wiarę, ale ataków na księży czynionych
                    > na tym forum.

                    Tomuś nikt księży nie atakuje , to ich grzechy ich atakują . Nikt tu np nie pisze o księżach nazwijmy to niewinnych , prawie zawsze mowa o patologi
                    www.youtube.com/watch?v=6BOHpjIZyx0
                  • grgkh Re: zawierzmy Chrystusowi 24.04.14, 22:30
                    tomasz_456 napisał:

                    > grgkh napisał:
                    >
                    > > Sugerowałeś, że przyjazny lub biznesowy kontakt
                    > > z proboszczem lub wierzącym jest fałszywy lub zakłamany...
                    >
                    > Poważnie?

                    Tak, poważnie. Znałem naprawdę porządnych ludzi księży.

                    > Zakłamany w mojej ocenie jest kontakt biznesowym z proboszczem przez osoby publ
                    > icznie w niewybredny sposób atakujące Kościół.

                    Moje "ataki" są tylko wybredne. :) I nie udowodnisz swojej tezy.

                    Wciąż tego nie uzasadniłeś.

                    Ja mam jakieś tam prywatne poglądy i one nie mają prawa Cię obchodzić. Czy rozumiesz, co to jest prywatny pogląd i dlaczego chroni się wiedzę o nich przed rozpowszechnianiem? Właśnie ze względu na takich jak Ty, by nie wykorzystywali ich w fałszywych, stereotypowych, zaszczuwających rozumowaniach i działaniach.

                    To jedno. A drugie to to, że mój ateizm jest wyłącznie na poziomie przyjęcia hipotezy istnienia bogów jako prawdy lub nie przyjmowaniu tego. Ty przyjąłeś ten bełkot religijny za prawdę, oczywiście wbrew wszelkiej logice, a ja tylko to zignorowałem. U Ciebie ten pogląd promieniuje na całe myślenie, przenika je całą religijną kulturą, dogmatyzmem, degeneracją logiki, nieposzanowaniem dla niej i dla prawdy, jest w każdym neuronie mózgu. A u mnie tylko tego nie ma. Ale to nie oznacza, że jest tam coś innego. Nie ma nic ZAMIAST. Bo nie istnieje "zamiennik", antonim. Jest idea i jej brak, pustka.

                    Ty już nie masz szansy nie być dogmatycznym, sprzecznym w myśleniu, ja mam taką szansę "tysiąckrotnie" większą. Dogmatyzm to katastrofa dla umysłu. Oczywiście religianci podlegają mu w różnym stopniu ale najgorsi są fanatycy, którzy muszą sami nienawidzić, bo skąd by w nich powstawała sugestia, że TAK SAMO muszą nienawidzić ateiści? Znikąd? Nie, przez analogię, najprawdopodobniej. Tobie się w głowie nie mieści, że ja mogę być pokojowo nastawiony do teistów. Poznałem kliku bardzo mądrych i polubiłem ich, właśnie na takich forach. Bo ja nie szufladkuję ludzi. A Ty - tak.

                    > Na forum stek wyzwisk w kierunku księży, z później przyjazny kontakt biznesowy
                    > z proboszczem.

                    Nie pochwalam wyzwisk ale taki ma styl bycia i wyzywa z reguły wtedy, gdy koresponduje z głupotą lub prowokacją. A Ty w tej roli tu ostatnio działasz. Nie chodzi Ci o nic innego, jak tylko o sprowokowanie, przecież to widać jak na dłoni.

                    > > To Ty, jako chrześcijanin, sugerujesz, że wykluczone jest współistnienie
                    > w sytu
                    > > acji, gdy ludzi dzielą prywatne poglądy np. na wiarę. To Ty wmawiasz czyt
                    > elniko
                    > > m, że ateiści MUSZĄ nienawidzić, szkalujesz ich. Jesteś zły.
                    >
                    > Ja nie pisze, za ateiści coś musza,

                    Piszesz. Albo jesteś skończonym głupcem i nie wiesz, co piszesz, albo udajesz teraz cwaniaka. Już parę razy Ci to napisałem, mam powtórzyć, jak to "opakowujesz" w prowokacyjny dwuznaczny tekst.

                    > ja piszę, ze niektórzy i to nie ateiści, al
                    > e antyteisci to robią.

                    Tłumaczę Ci, że to jest nieporównywalna sytuacja z teistami. Teista podlega idei teistycznej a brak idei w przypadku ateisty niczego nie determinuje.

                    > I nie dotyczy to prywatnych poglądów na wiarę, ale ataków na księży czynionych
                    > na tym forum.

                    Ataki... mówisz. A nie są winni? Poczytaj sobie "FiM" - tam co jakiś czas publikują większe zestawienia pedofilów. Tak, zdarzają się również pedofile poza kościołem ale Kościół ich chroni, przenosi, nie odsuwa od kontaktu z dziećmi, utrudnia działanie aparatu sprawiedliwości. Kto konkretnie? Nie wiadomo? Wiadomo, poza bardzo nielicznymi, którzy może zdołaliby się sprzeciwić tej machinie prześladowczej Kościoła, całą resztą tak działa. No to całą instytucja jest temu winna.

                    Instytucja, która mieni się dawcą idealnych zasad etycznych postępuje z taką hipokryzją. Gdy o tym pomyślę, to wkurzenie sięga zenitu.


                    I tak jest tam ze wszystkim.


                    Ja mówią prawdę, że bóg nie istnieje (to teza teistyczna lub normalny komentarz do niej) a rozwściekleni religianci mówią, że to atak na "świętą, niepokalaną" organizację samego boga, że boga atakuję.

                    Przecież trzeba mieć nie po kolei w głowie, żeby takie wnioski wyciągać. Ale tacy, fanatyczni, jak Ty, jesteście.

                    Myślicie bez sensu. To taki bełkot, że byle kto może go skomentować krytycznie i prawdziwie.

                    A teraz - nazwę to tak - "rżniesz głupa". To nie Ty itp. :) Bzdury, tomciu.
                    • kolter-mr Re: zawierzmy Chrystusowi 24.04.14, 22:40
                      grgkh napisał:
                      > Ataki... mówisz. A nie są winni? Poczytaj sobie "FiM" - tam co jakiś czas publi
                      > kują większe zestawienia pedofilów. Tak, zdarzają się również pedofile poza koś
                      > ciołem ale Kościół ich chroni, przenosi, nie odsuwa od kontaktu z dziećmi, utru
                      > dnia działanie aparatu sprawiedliwości. Kto konkretnie? Nie wiadomo? Wiadomo, poza bardzo nielicznymi, którzy może zdołaliby się sprzeciwić tej machinie prześ
                      > ladowczej Kościoła, całą resztą tak działa. No to całą instytucja jest temu winna.

                      Dziś w TVN 24 Dominikanin . Paweł Gużyński mówił wprost o tym ze w Krk biskupi ukrywali pedofilii . PISowski idiota o nazwisku Andrzej Jaworski robił co mógł żeby ten zakonnik nie mówił prawdy , obleśny dziad od Kaczyńskiego

                      www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/kosciol-nawalil-w-sprawie-pedofilii-i-w-sprawie-siostr-boromeuszek,421724.html
                      • tomasz_456 Re: zawierzmy Chrystusowi 24.04.14, 22:50

                        > Dziś w TVN 24 Dominikanin . Paweł Gużyński mówił wprost o tym ze w Krk biskupi
                        > ukrywali pedofilii

                        Miałem okazje przyjacielsko porozmawiać z O. Pawłem.
                        Co nie znaczy, iż jest dla mnie wyrocznia, czy alfą i omegą. tudzież ekspertem od wszystkiego.
                        Szanuje jego zdanie, choć nie do końca uważam za słuszne wygłaszanie w telewizji.

                        Co do posła - pozostawię temat w milczeniu
                    • tomasz_456 Re: zawierzmy Chrystusowi 24.04.14, 22:59
                      grgkh napisał:

                      > Ataki... mówisz. A nie są winni? Poczytaj sobie "FiM" - tam co jakiś czas publi
                      > kują większe zestawienia pedofilów. Tak, zdarzają się również pedofile poza koś
                      > ciołem ale Kościół ich chroni, przenosi, nie odsuwa od kontaktu z dziećmi, utru
                      > dnia działanie aparatu sprawiedliwości. Kto konkretnie? Nie wiadomo? Wiadomo, p
                      > oza bardzo nielicznymi, którzy może zdołaliby się sprzeciwić tej machinie prześ
                      > ladowczej Kościoła, całą resztą tak działa. No to całą instytucja jest temu win
                      > na.

                      Tak, FiM są wiarygodną gazetą dla szukających sensacji antykatolików. I tylko dla nich.

                      Z ciekawości ilu spotkałeś księży pedofilów?
                      >
                      > Instytucja, która mieni się dawcą idealnych zasad etycznych postępuje z taką hi
                      > pokryzją. Gdy o tym pomyślę, to wkurzenie sięga zenitu.

                      A nie zastanowiło cię tak na logikę, po co byłby Kościół potrzebny, gdyby ludzie byli tacy idealni?
                      Zresztą także zbędne byłyby religie, systemy filozoficzne itd.
                      > Ja mówią prawdę, że bóg nie istnieje (to teza teistyczna lub normalny komentarz
                      > do niej) a rozwściekleni religianci mówią, że to atak na "świętą, niepokalaną"
                      > organizację samego boga, że boga atakuję.

                      Skąd wiesz, iż Bóg nie istnieje? Tak z ciekawości?
                      Tylko nie pisz, iż z faktu, iż nikt nie udowodnił Jego istnienia. Bo brak dowodu nie oznacza nieistnienia.

                      > Myślicie bez sensu. To taki bełkot, że byle kto może go skomentować krytycznie
                      > i prawdziwie.
                      >

                      Prawdziwie? Wierzysz w swoja prawdę?
                      • pocoo Re: zawierzmy Chrystusowi 24.04.14, 23:12
                        tomasz_456 napisał:

                        > Z ciekawości ilu spotkałeś księży pedofilów?

                        Ja osobiście jednego kiedy miałam 7 lat.Dzieki mojej koleżance rówieśnicy bydlak mnie nie zgwałcił.Dostałam od rodzicow bezwzględny zakaz chodzenia samej lub z innymi dzieciakami do kościoła.Nie wierzysz?To wal się.
                        • kolter-mr Re: zawierzmy Chrystusowi 24.04.14, 23:23
                          pocoo napisała:

                          Nie wierzysz?To wal się.

                          Sam sobie ma wsadzić ??
                          • pocoo Re: zawierzmy Chrystusowi 25.04.14, 07:47
                            kolter-mr napisał:

                            > Sam sobie ma wsadzić ??
                            >
                            A jak...
                            Jak ma zbyt krótkiego aby sobie wsadzić ,to niech sobie loda zrobi.Nie sięgnie?Najwyższy czas aby zaczął się gimnastykować ,ponieważ od siedzenia i pisania tych swoich "mądrości" tylko urośnie mu garb.
                        • tomasz_456 Re: zawierzmy Chrystusowi 24.04.14, 23:24
                          pocoo napisała:

                          > tomasz_456 napisał:
                          >
                          > > Z ciekawości ilu spotkałeś księży pedofilów?
                          >
                          > Ja osobiście jednego kiedy miałam 7 lat.Dzieki mojej koleżance rówieśnicy bydla
                          > k mnie nie zgwałcił.Dostałam od rodzicow bezwzględny zakaz chodzenia samej lub
                          > z innymi dzieciakami do kościoła.Nie wierzysz?To wal się.

                          Dlaczego mam nie wierzyć?

                          • grgkh Re: zawierzmy Chrystusowi 25.04.14, 00:27
                            tomasz_456 napisał:

                            > pocoo napisała:
                            >
                            > > tomasz_456 napisał:
                            > >
                            > > > Z ciekawości ilu spotkałeś księży pedofilów?
                            > >
                            > > Ja osobiście jednego kiedy miałam 7 lat.Dzieki mojej koleżance rówieśnicy
                            > bydla
                            > > k mnie nie zgwałcił.Dostałam od rodzicow bezwzględny zakaz chodzenia same
                            > j lub
                            > > z innymi dzieciakami do kościoła.Nie wierzysz?To wal się.
                            >
                            > Dlaczego mam nie wierzyć?

                            Bo nie wierzysz, że logika stoi ponad brakiem logiki. Ktoś taki jest umysłowo nieobliczalny.
                      • kolter-mr Re: zawierzmy Chrystusowi 24.04.14, 23:22
                        tomasz_456 napisał:

                        > Tak, FiM są wiarygodną gazetą dla szukających sensacji antykatolików. I tylko dla nich.

                        Nigdy nawet w reku nie miałeś wydania tego tygodnika .Kiedyś zawiozłem do Niemiec ze dwa numery i dałem do przeglądu tobie podobnemu serwilistycznemu w stosunki do kleru typowi . Był w szoku bo znalazł dwa artykuły w jednym tylko numerze w których chwalono księży.
                        • tomasz_456 Re: zawierzmy Chrystusowi 24.04.14, 23:25
                          kolter-mr napisał:

                          > tomasz_456 napisał:
                          >
                          > > Tak, FiM są wiarygodną gazetą dla szukających sensacji antykatolików. I t
                          > ylko dla nich.
                          >
                          > Nigdy nawet w reku nie miałeś wydania tego tygodnika .

                          Skąd to wiesz? Pewnie z lektury FiM?
                          • grgkh Re: zawierzmy Chrystusowi 25.04.14, 00:29
                            tomasz_456 napisał:

                            > kolter-mr napisał:
                            >
                            > > tomasz_456 napisał:
                            > >
                            > > > Tak, FiM są wiarygodną gazetą dla szukających sensacji antykatolikó
                            > w. I t
                            > > ylko dla nich.
                            > >
                            > > Nigdy nawet w reku nie miałeś wydania tego tygodnika .
                            >
                            > Skąd to wiesz? Pewnie z lektury FiM?

                            Czytam bardzo dużo, a FiM są moją ulubioną lekturą. Czytałeś? Nie. To nie wiesz, co tracisz.
                            • tomasz_456 Re: zawierzmy Chrystusowi 25.04.14, 00:49
                              grgkh napisał:

                              > tomasz_456 napisał:
                              >
                              > > kolter-mr napisał:
                              > >
                              > > > tomasz_456 napisał:
                              > > >
                              > > > > Tak, FiM są wiarygodną gazetą dla szukających sensacji antyka
                              > tolikó
                              > > w. I t
                              > > > ylko dla nich.
                              > > >
                              > > > Nigdy nawet w reku nie miałeś wydania tego tygodnika .
                              > >
                              > > Skąd to wiesz? Pewnie z lektury FiM?
                              >
                              > Czytam bardzo dużo, a FiM są moją ulubioną lekturą. Czytałeś? Nie. To nie wiesz
                              > , co tracisz.
                              >
                              Wierzysz piszącym tam dziennikarzom?
                              • grgkh Re: zawierzmy Chrystusowi 25.04.14, 19:40
                                tomasz_456 napisał:

                                > grgkh napisał:
                                >
                                > > tomasz_456 napisał:
                                > >
                                > > > kolter-mr napisał:
                                > > >
                                > > > > tomasz_456 napisał:
                                > > > >
                                > > > > > Tak, FiM są wiarygodną gazetą dla szukających
                                > > > > > sensacji antykatolików. I tylko dla nich.
                                > > > >
                                > > > > Nigdy nawet w reku nie miałeś wydania tego tygodnika .
                                > > >
                                > > > Skąd to wiesz? Pewnie z lektury FiM?
                                > >
                                > > Czytam bardzo dużo, a FiM są moją ulubioną lekturą.
                                > > Czytałeś? Nie. To nie wiesz, co tracisz.
                                > >
                                > Wierzysz piszącym tam dziennikarzom?

                                To moja sprawa. :) Mam na ten temat zdanie ale nie dowiesz się jakie, bo to dla tej rozmowy jest bez znaczenia.
                                • tomasz_456 Re: zawierzmy Chrystusowi 25.04.14, 23:00
                                  grgkh napisał:

                                  > To moja sprawa. :) Mam na ten temat zdanie ale nie dowiesz się jakie, bo to dla
                                  > tej rozmowy jest bez znaczenia.
                                  >

                                  Owszem wiara jest dla ciebie sprawą prywatną. Szanuję to
                                  • grgkh Re: zawierzmy Chrystusowi 26.04.14, 00:44
                                    tomasz_456 napisał:

                                    > grgkh napisał:
                                    >
                                    > > To moja sprawa. :) Mam na ten temat zdanie ale nie dowiesz się jakie, bo
                                    > to dla
                                    > > tej rozmowy jest bez znaczenia.
                                    > >
                                    >
                                    > Owszem wiara jest dla ciebie sprawą prywatną. Szanuję to

                                    I niech tak będzie dla wszystkich.
                                    • tomasz_456 Re: zawierzmy Chrystusowi 26.04.14, 08:51
                                      grgkh napisał:

                                      >> > Owszem wiara jest dla ciebie sprawą prywatną. Szanuję to
                                      >
                                      > I niech tak będzie dla wszystkich.
                                      >

                                      A dla mnie jest sprawą publiczną. Masz z tym jakiś problem?
                                      • grgkh Re: zawierzmy Chrystusowi 26.04.14, 12:19
                                        tomasz_456 napisał:

                                        > grgkh napisał:
                                        >
                                        > >> > Owszem wiara jest dla ciebie sprawą prywatną. Szanuję to
                                        > >
                                        > > I niech tak będzie dla wszystkich.

                                        > A dla mnie jest sprawą publiczną. Masz z tym jakiś problem?

                                        Mam wtedy, gdy jest mi narzucane cokolwiek z debilizmów dogmatów religijnych, co kłóci się z moim światopoglądem i jest jawną i chamską przemocą, a także mam wtedy gdy odczuwam z tego powodu dyskomfort.

                                        Religianci mogą SOBIE ustalać jakieś prawa, nakazy i zakazy ale wara im od innych ludzi. Religianci uznają takie narzucanie za oczywiste, bo są ogłupieni i pozbawieni zdolności do logicznej i racjonalnej oceny tego. Bo straszy się ich i obiecuje zbawienie oraz życie wieczne jeśli swoje życie doczesne zaprzedadzą cwanej sekcie religijnej.

                                        Nic mi do tego, choć jest mi tych ludzi zwyczajnie żal.

                                        A czy Ty nie widzisz problemu w tym, że wszyscy obywatele jakiegoś PAŃSTWA muszą się zachowywać tak, jak dyktuje im to jedna z wielu SEKT?
                      • grgkh Systemy, logika i istnienie 25.04.14, 00:13
                        tomasz_456 napisał:

                        > grgkh napisał:
                        >
                        > > Ataki... mówisz. A nie są winni? Poczytaj sobie "FiM" - tam co jakiś czas
                        > publi
                        > > kują większe zestawienia pedofilów. Tak, zdarzają się również pedofile po
                        > za koś
                        > > ciołem ale Kościół ich chroni, przenosi, nie odsuwa od kontaktu z dziećmi
                        > , utru
                        > > dnia działanie aparatu sprawiedliwości. Kto konkretnie? Nie wiadomo? Wiad
                        > omo, p
                        > > oza bardzo nielicznymi, którzy może zdołaliby się sprzeciwić tej machinie
                        > prześ
                        > > ladowczej Kościoła, całą resztą tak działa. No to całą instytucja jest te
                        > mu win
                        > > na.
                        >
                        > Tak, FiM są wiarygodną gazetą dla szukających sensacji antykatolików. I tylko d
                        > la nich.

                        Tak, są, bo za pomówienia mieliby sprawy karno-sądowe, które by ich drogo kosztowały.

                        > Z ciekawości ilu spotkałeś księży pedofilów?

                        Jednego widziałem z pewnej odległości. To słynna sprawa sprzed ponad roku lub dwóch. Nie podam szczegółów, bo ujawniłyby zbyt dużo danych lokalizacyjnych dotyczących mojej osoby. Ale to fakt, zdarzają się. W czym masz problem? W ilości? A jakby był tylko jeden, to nie o jeden za dużo?

                        > > Instytucja, która mieni się dawcą idealnych zasad etycznych postępuje z t
                        > aką hi
                        > > pokryzją. Gdy o tym pomyślę, to wkurzenie sięga zenitu.
                        >
                        > A nie zastanowiło cię tak na logikę, po co byłby Kościół potrzebny, gdyby ludzi
                        > e byli tacy idealni?

                        Religia jest zbędna dla ludzkości. To mówię. W krajach, gdzie jest dużo ateistów, żyje się tak samo etycznie jak w Polsce, a może czasem i lepiej.

                        Kościół to narzędzie do degeneracji ludzkich umysłów. do produkcji bezmyślności i dogmatycznego podporządkowania, do szczucia i mordowania w imieniu bogów. Powiedz człowiekowi, że bóg "błogosławi" wojnę a pójdzie na wojnę i będzie zabijał ludzi, choć ta sama religia mówi, że zabijanie to grzech. Religia jest zakłamana bez ograniczeń.

                        > Zresztą także zbędne byłyby religie, systemy filozoficzne itd.

                        Systemy filozoficzne są potrzebne. Ale nie wszystkie, tylko te, które mówią prawdę. A religia kłamie.

                        > > Ja mówią prawdę, że bóg nie istnieje (to teza teistyczna lub normalny kom
                        > entarz
                        > > do niej) a rozwściekleni religianci mówią, że to atak na "świętą, niepok
                        > alaną"
                        > > organizację samego boga, że boga atakuję.
                        >
                        > Skąd wiesz, iż Bóg nie istnieje?

                        Zasada logiczna - nie istnieje to, czego istnienie nie jest prawdą. Prawdę ustala się dowodząc jej, a nie ustalając, że ktoś miał "widzenie".

                        > Tak z ciekawości?
                        > Tylko nie pisz, iż z faktu, iż nikt nie udowodnił Jego istnienia.

                        Dokładnie tak. Sprawdź definicję prawdy. Jest to ZGODNOŚĆ z innymi zdaniami opisującymi jakiś system. Bez tej zgodności zdania nie wolno włączać do opisu systemu. A nasz świat to w gruncie rzeczy tylko opis w naszym umyśle. To tam sobie ustalamy, czy odbicie w lustrze to druga osoba, czy złudzenie. Takie ustalenie to dowodzenie prawdziwości.

                        Opis świata odnosi się WYŁĄCZNIE do obserwacji świata a nie do domniemań i wizji chorych na umyśle. Prawda o świecie, którą tworzy nasz mózg tworzy się dzięki logice definicji i relacji między nimi. I nie może zawierać sprzeczności. Sprzeczność wskazuje na to, że został popełniony błąd, a system z błędem w całości jest fałszywy.

                        W ludzkim opisie świata nie ma boga i nigdy nie będzie, bo nie ma obserwacyjnych dowodów istnienia bożków. Systemy opisujące świat z bogami odrzuciliśmy jako fałszywe. a to, co jest domniemaniem POZA ŚWIATEM, nie jest światem z definicji i nie opisuje świata. Człowiek nie opisze zaświatów, bo nie ma dostępu do nich, bo wszystko, co istnieje dla nas obserwacyjnie to tylko i wyłącznie świat.

                        > Bo brak dowod
                        > u nie oznacza nieistnienia.

                        Owszem oznacza.

                        Jeśli dowód czyni hipotezę prawdziwą i wskutek tego pojawia się istnienie, to stan przed tym zdarzeniem musiał być nieistnieniem. Istnienia są, bo sa dowody. Gdy brak dowodów na wszystko poza tym, to to wszystko poza tym nie istnienie.

                        Istnienia to inwentaryzacja opisu systemu. Tak mówi logika.

                        Hipoteza bez potwierdzenia nie jest ani prawdziwa, ani fałszywa a ponieważ nie odnosi się do niczego więc nie wolno jej włączać do opisu systemu.

                        Gdy religiant mówi, że bóg istnieje, to w przypadku braku dowodu MUSI równocześnie powiedzieć, że nie istnieje. Nie wolno mu bez dodatkowego wskazania wybrać tylko jednej opcji bo to jest fałszywe logicznie.

                        > > Myślicie bez sensu.
                        > > To taki bełkot, że byle kto może go skomentować
                        > > krytycznie i prawdziwie.

                        > Prawdziwie? Wierzysz w swoja prawdę?

                        W prawdę się nie wierzy. Prawda to skutek relacji zdań opisujących system. Ona nie zależy od postanowienia jakiegoś ludzika.
                        • tomasz_456 Re: Systemy, logika i istnienie 25.04.14, 00:43
                          Zasada logiczna - nie istnieje to, czego istnienie nie jest prawdą. Prawdę ustala się dowodząc jej, a nie ustalając, że ktoś miał "widzenie".


                          Poważnie tak myślisz?

                          Znaczy dla ciebie nie istnieją rzeczy, które co prawda istnieje fizycznie, ale jeszcze nie zostały zdefiniowane.
                          Czyli dla przykładu do 1897 roku wg Ciebie fizycznie nie istniały elektrony, bo teoria głosiła iż atom jest najmniejsza cząstką?

                          Co ciekawsze większość odkryć naukowych to są widzenia geniuszy.

                          "Opis świata odnosi się WYŁĄCZNIE do obserwacji świata a nie do domniemań i wizji chorych na umyśle. "
                          Tak, dużo wybitnych naukowców była w jakimś stopniu faktycznie chora na umyśle. I dlatego dokonywali wielkich odkryć i budowali teorię opisujące istniejący świat.
                          Ale to przecież w Twojej logice niemożliwe. Bo "nie istnieje to, czego istnienie nie jest prawdą. Prawdę ustala się dowodząc jej". Jak nie udowodniono istnienia protonów, to znaczy ich nie było?


                          "Prawda o świecie, którą tworzy nasz mózg tworzy się dzięki logice definicji i relacji między nimi. "
                          Skąd wiesz, iż Twój mózg nie fałszuje tobie obrazu świata? Schizofrenicy np. potrafią doskonale logicznie uzasadnić swoje zachowanie.
                          • grgkh Re: Systemy, logika i istnienie 25.04.14, 19:30
                            tomasz_456 napisał:

                            > Zasada logiczna - nie istnieje to, czego istnienie nie jest prawdą. Prawdę u
                            > stala się dowodząc jej, a nie ustalając, że ktoś miał "widzenie".
                            >

                            >
                            > Poważnie tak myślisz?

                            Poważnie tak myślę. W odróżnieniu od Ciebie, który to kwestionujesz, nie zastanawiając się nad sensem tego zdania.

                            > Znaczy dla ciebie nie istnieją rzeczy, które co prawda istnieje fizycznie, ale
                            > jeszcze nie zostały zdefiniowane.

                            Zweryfikowane. "Widzenie własnymi oczami" to wstępna weryfikacja przeprowadzana przez każdego obserwatora. Tymczasowo DLA MNIE to istnieje. Ale gdy jest ciemno, to podchodzę bliżej, dotykam, wącham itp. i po dokładniejszej weryfikacji może się okazać, że było tak właśnie lub zupełnie inaczej. I zmienia się zbiór istnień, obraz świata.

                            > Czyli dla przykładu do 1897 roku wg Ciebie fizycznie nie istniały elektrony, bo
                            > teoria głosiła iż atom jest najmniejsza cząstką?

                            Pytasz wciąż o to samo. Czy naprawdę masz taką religijną (a może religiancką) blokadę umysłową, że proste sprawy się nie przebiją?

                            Dokładnie tak - kiedyś tam, dawno temu, w opisach świata nie istniały ani definicje ani stwierdzone wystąpienia takich obiektów.

                            Ile razy jeszcze zapytasz o to samo?

                            > Co ciekawsze większość odkryć naukowych to są widzenia geniuszy.

                            Niekoniecznie. Jest dużo takich przebłysków, które zdarzają się na pewno także ludziom zwyczajnym ale nie miały one szansy, by przebić się do powszechnej wiedzy ludzkiej. W starożytności stosowano mnóstwo bardzo wyrafinowanych technologii, których wyniki nas do dziś zadziwiają (piramidy, mechanizm z Antikythery, kalendarz Majów itp). Wiele odkryć naukowych zdarzało się równocześnie, równolegle i jest to skutek nagromadzenia wiedzy w określonej tematyce. Wystarczy tylko mieć dostęp do takiej wiedzy i wcale nie trzeba być geniuszem.

                            > "Opis świata odnosi się WYŁĄCZNIE do obserwacji świata a nie do domniemań i wiz
                            > ji chorych na umyśle. "
                            > Tak, dużo wybitnych naukowców była w jakimś stopniu faktycznie chora na umyśle.

                            Opis świata ZAWSZE odnosi się do obserwacji i nie wolno mu być z nim sprzecznym.

                            "Paniał" czy powtórzyć jeszcze innymi słowy?
                            Masz autentyczną religiancka blokadę, która uniemożliwia Ci rozumienie prostych zdań.

                            A chorzy na umyśle są dogmatycy, którzy tworzą np. religijny opis świata, bez związku z obserwacjami, które go definiują na etapie założeń.

                            > I dlatego dokonywali wielkich odkryć i budowali teorię opisujące istniejący św
                            > iat.

                            I dlatego naukowcy, jako zdrowi na umyśle, byli w stanie tworzyć poprawny opis świata. I dlatego umysły opętane religią takiego poprawnego opisu nigdy nie stworzyli.

                            > Ale to przecież w Twojej logice niemożliwe.

                            W mojej logice możliwe jest to, co jest logiczne.

                            Twoja - durna - hipoteza jest Twoja. Sam ją stworzyłeś i sam obaliłeś. :) Klasyka erystyki.

                            > Bo "nie istnieje to, czego istnienie nie jest prawdą.

                            Dokładnie tak. Nie istnieje to, czego istnienia nie dowiedliśmy.

                            Pewnie tego nie kojarzysz, bo religia zlasowała Ci mózg, ale istnienie określamy naszą świadomością. Ich zbiór tworzy opis świata. Innych istnień, w Twojej ani niczyjej innej świadomości nie ma.

                            > Prawdę ustala się dowodząc jej".

                            Dokładnie tak. Prawda to skutek relacji między zdaniami opisującymi jakiś system.

                            > Jak nie udowodniono istnienia protonów, to znaczy ich nie było?

                            I znów dokładnie tak. Protonów w opisie świata nie było, zanim tam się nie pojawiły.

                            To proste, ale nie dla religianta.

                            > "Prawda o świecie, którą tworzy nasz mózg tworzy się dzięki logice definicji i
                            > relacji między nimi. "
                            > Skąd wiesz, iż Twój mózg nie fałszuje tobie obrazu świata?

                            Tak, czasem się myli. I dlatego obraz po drugiej stronie szklanego lustra i na powierzchni wody muszę zweryfikować, bo - tak się zdarza - nie od razu wiem, co jest prawdą.

                            > Schizofrenicy np. po
                            > trafią doskonale logicznie uzasadnić swoje zachowanie.

                            Czy tak samo jak religianci ze zdegenerowanym dogmatyzmem mózgiem?
                            • tomasz_456 Re: Systemy, logika i istnienie 25.04.14, 22:58
                              grgkh napisał:

                              > Zweryfikowane. "Widzenie własnymi oczami" to wstępna weryfikacja przeprowadzana
                              > przez każdego obserwatora. Tymczasowo DLA MNIE to istnieje. Ale gdy jest ciemn
                              > o, to podchodzę bliżej, dotykam, wącham itp. i po dokładniejszej weryfikacji mo
                              > że się okazać, że było tak właśnie lub zupełnie inaczej. I zmienia się zbiór is
                              > tnień, obraz świata.

                              Świat, realny, fizyczny istnieje bez względu w co wierzysz.

                              Istnieją rzeczy, których nie widziałeś, albo o istnemu których nie słyszałeś, ale za chwile ktoś je odkryje.

                              > Dokładnie tak - kiedyś tam, dawno temu, w opisach świata nie istniały ani defin
                              > icje ani stwierdzone wystąpienia takich obiektów.

                              Nie zostały opisane, ale realnie fizycznie oczywiście istniały. Ograniczanie fizycznego świata do własnego jego poznania jest jakimś wyjątkowym ograniczeniem, umysłowym.

                              > Niekoniecznie. Jest dużo takich przebłysków, które zdarzają się na pewno także
                              > ludziom zwyczajnym ale nie miały one szansy, by przebić się do powszechnej wied
                              > zy ludzkiej. W starożytności stosowano mnóstwo bardzo wyrafinowanych technologi
                              > i, których wyniki nas do dziś zadziwiają (piramidy, mechanizm z Antikythery, ka
                              > lendarz Majów itp). Wiele odkryć naukowych zdarzało się równocześnie, równolegl
                              > e i jest to skutek nagromadzenia wiedzy w określonej tematyce. Wystarczy tylko
                              > mieć dostęp do takiej wiedzy i wcale nie trzeba być geniuszem.

                              To co odkryłeś?

                              > Opis świata ZAWSZE odnosi się do obserwacji i nie wolno mu być z nim sprzecznym

                              Kto powiedział, iż nie wolno mu być z nim sprzecznym? Ty?



                              > A chorzy na umyśle są dogmatycy, którzy tworzą np. religijny opis świata, bez z
                              > wiązku z obserwacjami, które go definiują na etapie założeń.

                              Bo wiedza, iż sama obserwacja nie wystarczy. Nie są ograniczeni umysłowo tylko do tego co mogą poznać.

                              > > Bo "nie istnieje to, czego istnienie nie jest prawdą.
                              >
                              > Dokładnie tak. Nie istnieje to, czego istnienia nie dowiedliśmy.

                              Bzdura. Nie opisaliśmy jedynie tego, czego nie poznaliśmy. Fizycznie istnieje wiele rzeczy, którzy żaden człowiek jeszcze nie poznał.

                              >
                              > Pewnie tego nie kojarzysz, bo religia zlasowała Ci mózg,

                              ?
                              > > Prawdę ustala się dowodząc jej".
                              >
                              > Dokładnie tak. Prawda to skutek relacji między zdaniami opisującymi jakiś syste
                              > m.

                              Tylko prywatną prawdę subiektywną. Ale istnieje prawda obiektywna niezależna od ludzkiego dowodu.

                              > I znów dokładnie tak. Protonów w opisie świata nie było, zanim tam się nie poja
                              > wiły.

                              Ale fizycznie oczywiście były. Bez znaczenia jest kwestia poznania dal ich fizycznego bytu.

                              >
                              > To proste, ale nie dla religianta.
                              >

                              > Tak, czasem się myli. I dlatego obraz po drugiej stronie szklanego lustra i na
                              > powierzchni wody muszę zweryfikować, bo - tak się zdarza - nie od razu wiem, co
                              > jest prawdą.

                              Nie od razu, to kiedy wiesz, iż coś jest prawdą?

                              >Czy tak samo jak religianci ze zdegenerowanym dogmatyzmem mózgiem?

                              Ciesz mnie taki twój autokrytycym.

                              • grgkh Re: Systemy, logika i istnienie 26.04.14, 00:43
                                tomasz_456 napisał:

                                > grgkh napisał:
                                >
                                > > Zweryfikowane. "Widzenie własnymi oczami" to wstępna weryfikacja przeprow
                                > adzana
                                > > przez każdego obserwatora. Tymczasowo DLA MNIE to istnieje. Ale gdy jest
                                > ciemn
                                > > o, to podchodzę bliżej, dotykam, wącham itp. i po dokładniejszej weryfika
                                > cji mo
                                > > że się okazać, że było tak właśnie lub zupełnie inaczej. I zmienia się zb
                                > iór is
                                > > tnień, obraz świata.
                                >
                                > Świat, realny, fizyczny istnieje bez względu w co wierzysz.

                                Zdecyduj, co jest ty światem realnym. Bo świata realnego NIGDY nie widzisz. Zawsze widzisz jego interpretację.

                                > Istnieją rzeczy, których nie widziałeś, albo o istnemu których nie słyszałeś, a
                                > le za chwile ktoś je odkryje.

                                I co z tego, że istnieją, jeśli to nie są moje obserwacje, a opis świata wolno mi robić TYLKO i WYŁĄCZNIE w odniesieniu do takich poznanych obserwacji?

                                > > Dokładnie tak - kiedyś tam, dawno temu, w opisach świata nie istniały ani
                                > defin
                                > > icje ani stwierdzone wystąpienia takich obiektów.
                                >
                                > Nie zostały opisane, ale realnie fizycznie oczywiście istniały. Ograniczanie fi
                                > zycznego świata do własnego jego poznania jest jakimś wyjątkowym ograniczeniem,
                                > umysłowym.

                                Nauka tak ma. Zbiera obserwacje i na tej podstawie buduje opis świata. I jest on dobry, bo pozwala na prognozowanie przyszłości.

                                > > Niekoniecznie. Jest dużo takich przebłysków, które zdarzają się na pewno
                                > także
                                > > ludziom zwyczajnym ale nie miały one szansy, by przebić się do powszechne
                                > j wied
                                > > zy ludzkiej. W starożytności stosowano mnóstwo bardzo wyrafinowanych tech
                                > nologi
                                > > i, których wyniki nas do dziś zadziwiają (piramidy, mechanizm z Antikythe
                                > ry, ka
                                > > lendarz Majów itp). Wiele odkryć naukowych zdarzało się równocześnie, rów
                                > nolegl
                                > > e i jest to skutek nagromadzenia wiedzy w określonej tematyce. Wystarczy
                                > tylko
                                > > mieć dostęp do takiej wiedzy i wcale nie trzeba być geniuszem.
                                >
                                > To co odkryłeś?

                                Moja sprawa. Nic Ci do tego. To nie ma związku z tematem. Trzymaj się go.

                                > > Opis świata ZAWSZE odnosi się do obserwacji i nie wolno mu być z nim sprz
                                > ecznym
                                >
                                > Kto powiedział, iż nie wolno mu być z nim sprzecznym? Ty?

                                Może ja a może i ktoś inny. A Ty, jeśli myślałbyś logicznie, to potrafiłbyś sobie to sam ocenić.

                                > > A chorzy na umyśle są dogmatycy, którzy tworzą np. religijny opis świata,
                                > bez z
                                > > wiązku z obserwacjami, które go definiują na etapie założeń.
                                >
                                > Bo wiedza, iż sama obserwacja nie wystarczy. Nie są ograniczeni umysłowo tylko
                                > do tego co mogą poznać.

                                Dodawać fantazje do tego, co wynika z obserwacji? Czy nauka tak czyni? A dlaczego nie robi tego? No widzisz, prostych spraw nie rozumiesz.

                                > > > Bo "nie istnieje to, czego istnienie nie jest prawdą.
                                > >
                                > > Dokładnie tak. Nie istnieje to, czego istnienia nie dowiedliśmy.
                                >
                                > Bzdura. Nie opisaliśmy jedynie tego, czego nie poznaliśmy. Fizycznie istnie
                                > je wiele rzeczy, którzy żaden człowiek jeszcze nie poznał.

                                Albo istnieje, albo nie istnieje. Co się uparłeś, by wiedzę i niewiedzę ze sobą zrównywać? Jeśli jest niewiedza to hipotezy nie wolno włączać do systemu. Wiele razy Ci to mówiłem, a Ty w kółko swoje głupoty. Kiedy się tego nauczysz?

                                > > > Prawdę ustala się dowodząc jej".
                                > >
                                > > Dokładnie tak. Prawda to skutek relacji między zdaniami opisującymi jakiś
                                > syste
                                > > m.
                                >
                                > Tylko prywatną prawdę subiektywną. Ale istnieje prawda obiektywna niezależna od
                                > ludzkiego dowodu.

                                Nie zawsze tak jest.

                                Jeśli piszesz program na komputer (to odpowiednik fizyki świata) to wszystko, co jest w kodzie tego programu jest prawdą. To jest prawda absolutna, bo odnosi się bezpośrednio do aksjomatów czyli kodu programu.

                                Działający program wygenerowane kodem ludziki z jego wnętrza widzą tylko - np. - tak jak my obraz na ekranie monitora. Widzą tylko skutek. Nigdy nie będą miały dostępu do zmiennych ukrytych i do kodu ale jeśli program jest logiczny (a przecież jest, bo jest prawdziwy) to te ludziki będą mogły sobie zbudować modele:
                                1) wizualny - to co na ekranie i
                                2) funkcjonalny - co od czego zależy na tym ekranie (taka ich namiastka fizyki prawdziwej).
                                Ale zawsze będą to tylko modele a nigdy absolut. Absolutem jest fizyka działania naszego świata ale to nie jest to, co widzimy, bo my widzimy ledwie wierzchołek góry lodowej.

                                Tak więc Twoja "prawda obiektywna" leży poza naszym zasięgiem. Może ją nawet odgadniemy ale nikt nam nie powie, że to jest już koniec i dalej nic nie ma. Nigdy się to nie uda, bo nigdy nie staniemy poza światem i nie spojrzymy na niego z boku widząc jego całość.

                                > > I znów dokładnie tak. Protonów w opisie świata nie było, zanim tam się ni
                                > e poja
                                > > wiły.
                                >
                                > Ale fizycznie oczywiście były. Bez znaczenia jest kwestia poznania dal ich fizy
                                > cznego bytu.

                                Właśnie o to chodzi, że może były a może nie były a także o to, że może ich nie ma a my tylko fałszywie interpretujemy nasze obserwacje. Trzeba być sceptycznym do samego końca.

                                > > Tak, czasem się myli. I dlatego obraz po drugiej stronie szklanego lustra
                                > i na
                                > > powierzchni wody muszę zweryfikować, bo - tak się zdarza - nie od razu wi
                                > em, co
                                > > jest prawdą.
                                >
                                > Nie od razu, to kiedy wiesz, iż coś jest prawdą?

                                Gdy dokonam weryfikacji, gdy dowiodę tego. Bez dowodu nie wolno nigdy mówić o prawdzie, bo to jest sprzeczne z definicją. Religia w tym względzie bredzi.

                                > Ciesz mnie taki twój autokrytycym.

                                I mnie też. Tak, jestem krytyczny wobec siebie. Dzięki temu mogę odrzucić cokolwiek dziś lubię, gdy dowód wykaże tego fałszywość. I dzięki temu, wątpiąc, przemyślałem wiele spraw, które inni bezmyślnie wykuli w szkole do egzaminu. Rob tak i Ty.
                                • tomasz_456 Re: Systemy, logika i istnienie 26.04.14, 03:01
                                  grgkh napisał:


                                  > Jeśli piszesz program na komputer (to odpowiednik fizyki świata) to wszystko, c
                                  > o jest w kodzie tego programu jest prawdą. To jest prawda absolutna, bo odnosi
                                  > się bezpośrednio do aksjomatów czyli kodu programu.
                                  >
                                  > Działający program wygenerowane kodem ludziki z jego wnętrza widzą tylko - np.
                                  > - tak jak my obraz na ekranie monitora. Widzą tylko skutek. Nigdy nie będą miał
                                  > y dostępu do zmiennych ukrytych i do kodu ale jeśli program jest logiczny (a pr
                                  > zecież jest, bo jest prawdziwy) to te ludziki będą mogły sobie zbudować modele:
                                  > 1) wizualny - to co na ekranie i
                                  > 2) funkcjonalny - co od czego zależy na tym ekranie (taka ich namiastka fizyki
                                  > prawdziwej).

                                  Wygenerowane kodem ludziki , program komputerowy jako prawda absolutna. Co ty zażywasz?



                                  • grgkh Re: Systemy, logika i istnienie 26.04.14, 12:10
                                    tomasz_456 napisał:

                                    > grgkh napisał:
                                    >
                                    >
                                    > > Jeśli piszesz program na komputer (to odpowiednik fizyki świata) to wszys
                                    > tko, c
                                    > > o jest w kodzie tego programu jest prawdą. To jest prawda absolutna, bo o
                                    > dnosi
                                    > > się bezpośrednio do aksjomatów czyli kodu programu.
                                    > >
                                    > > Działający program wygenerowane kodem ludziki z jego wnętrza widzą tylko
                                    > - np.
                                    > > - tak jak my obraz na ekranie monitora. Widzą tylko skutek. Nigdy nie będ
                                    > ą miał
                                    > > y dostępu do zmiennych ukrytych i do kodu ale jeśli program jest logiczny
                                    > (a pr
                                    > > zecież jest, bo jest prawdziwy) to te ludziki będą mogły sobie zbudować m
                                    > odele:
                                    > > 1) wizualny - to co na ekranie i
                                    > > 2) funkcjonalny - co od czego zależy na tym ekranie (taka ich namiastka f
                                    > izyki
                                    > > prawdziwej).
                                    >
                                    > Wygenerowane kodem ludziki , program komputerowy
                                    > jako prawda absolutna. Co ty zażywasz?

                                    Uważasz, że to jest zła analogia?

                                    Fizyka to sama matematyka, to tylko reguły zmienności. To, co widzimy to na pewno INFORMACJA ale czy jeszcze coś innego, tego nikt na razie nie udowodnił. I te dane są przesłanką do wnioskowania o takiej analogii.

                                    A teraz podważ to.
                                    • grgkh PS 26.04.14, 12:12
                                      I bacz, co piszesz... Nigdzie nie napisałem, że to, co proponuje jako pewną interpretację to PRAWDA ABSOLUTNA.

                                      Prawdą absolutną posługują się dogmatycy religijni, tacy jak Ty. Ja nigdy.
                                    • tomasz_456 Re: Systemy, logika i istnienie 26.04.14, 12:56
                                      grgkh napisał:


                                      > > Wygenerowane kodem ludziki , program komputerowy
                                      > > jako prawda absolutna. Co ty zażywasz?
                                      >
                                      > Uważasz, że to jest zła analogia?
                                      >

                                      Pytanie było co zażywasz, skoro widzisz wygenerowane kodem ludziki.

                                      Kod programu nie może być prawdą absolutną, bo człowiek nie ma wiedzy absolutnej. A kod jest tylko odwzorowaniem ludzkich umiejętności. Prawda absolutna nie podlega zmianom, a kod programu co i owszem.

                                      W dodatku z metodologii tworzenia oprogramowania wiadomo, iż każdy kod pracuje prawidłowo tylko dla przypadków przetestowanych. A dla istnienia fizycznego świata nie ma znaczenia żadne ludzkie testowanie prawidłowości jego działania.

                                      Dalej program komputerowy tkwi w środowisku komputera - idealnego idioty o ilorazie inteligencji różnym 0.
                                      O realnym świecie nie możesz tak powiedzieć.

                                      I na koniec - w świecie nie ma nic przypadkowego w odróżnieniu od środowiska komputera, które jest doskonale absolutnie przypadkowe.
                                      • grgkh Re: Systemy, logika i istnienie 26.04.14, 20:15
                                        tomasz_456 napisał:

                                        > grgkh napisał:
                                        >
                                        >
                                        > > > Wygenerowane kodem ludziki , program komputerowy
                                        > > > jako prawda absolutna. Co ty zażywasz?
                                        > >
                                        > > Uważasz, że to jest zła analogia?
                                        > >
                                        >
                                        > Pytanie było co zażywasz, skoro widzisz wygenerowane kodem ludziki.

                                        A czy trzeba "coś zażywać", żeby zobaczyć na ekranie ludziki?

                                        > Kod programu nie może być prawdą absolutną,

                                        Kod programu JEST prawdą absolutną DLA PROGRAMU, bo program odnosi się TYLKO do niego.

                                        > bo człowiek nie ma wiedzy absolutnej.

                                        I właśnie tak mówię. I właśnie dlatego ZAWSZE należy wątpić i NIGDY nie wolno zakładać, że jakiś dogmat jest prawdziwy. A wierzący tak czynią.

                                        Wiara jest alogiczna.

                                        > A kod jest tylko odwzorowaniem ludzkich umiejętności. Prawda absolutna nie p
                                        > odlega zmianom, a kod programu co i owszem.

                                        Tu chodziło o coś innego.

                                        Fizyka świata jest dokładnie tym dla świata, czym jest kod dowolnego programu do skutków jego działania. I to, co Ci chciałem powiedzieć na tym przykładzie: ani ludzik wygenerowany przez program ani człowiek zamknięty we Wszechświecie, będący jego produktem, nie są w stanie dotrzeć do kodu swego programu tak, by stwierdzić, że to jest na pewno właśnie ta wersja. To jest logicznie wykluczone. Jesteśmy skazani na niewiedzę o "pierwszej przyczynie" na zawsze i głupotą jest szukanie jej. I ustawianie na tej pozycji np. boga. Nie da się sięgnąć poza nieprzekraczalną granicę.

                                        > W dodatku z metodologii tworzenia oprogramowania wiadomo, iż każdy kod pracuje
                                        > prawidłowo tylko dla przypadków przetestowanych.

                                        Nieprawda. Każdy, nawet błędny kod "pracuje". Może nie robić tego, co sobie zamierzył jego twórca ale raz uruchomiony wirtualnie (tzn. bez interakcji z nośnikiem) będzie działał zawsze. Wejście w ślepą pętlę (zawieszenie się) też jest pracą zgodną z jego logiką.

                                        > A dla istnienia fizycznego świ
                                        > ata nie ma znaczenia żadne ludzkie testowanie prawidłowości jego działania.

                                        Człowiek tylko EMULUJE kod programu, odtwarza jego działanie posługując się nośnikiem, hardwarem.

                                        Trzeba pamiętać, że program Wszechświat powinien działać tylko według zasad fizyki, bez kontaktu z zewnętrznym "użytkownikiem". Jest tak ze względu na to, że każde pobranie informacji (kontakt) jest równoważne z fizycznym oddziaływaniem i zmienia stan programu czyli świata.

                                        > Dalej program komputerowy tkwi w środowisku komputera - idealnego idioty o ilor
                                        > azie inteligencji różnym 0.

                                        Nie o takim programie mówię, bo to jest emulacja. Taki emulowany program jest faktycznie rozszerzeniem wszechświata, gdyż pozostaje z nim w kontakcie - wszechświat wpływa na zawartość pamięci programu i program, poprzez IO wpływa na wszechświat.

                                        Odpowiednikiem świata jest program, który nie ma kontaktu i nie istnieją wzajemne wpływy między nimi. Musi to być czysty kod logiczny (bez żadnego IO z zewnętrzem).

                                        > O realnym świecie nie możesz tak powiedzieć.

                                        I w tej wersji jest to dokładna analogia.

                                        > I na koniec - w świecie nie ma nic przypadkowego w odróżnieniu od środowiska ko
                                        > mputera, które jest doskonale absolutnie przypadkowe.

                                        Nie jest. Żeby się pojawił przypadek, potrzebne jest wprowadzanie z zewnątrz programu jakichś wartości, np. za pomocą generatora liczb pseudolosowych.

                                        Programy są także częścią Wszechświata a we Wszechświecie nie istnieje przypadek. Wszechświat jest zdeterminowany.
                                        • tomasz_456 Re: Systemy, logika i istnienie 26.04.14, 23:52
                                          grgkh napisał:


                                          > A czy trzeba "coś zażywać", żeby zobaczyć na ekranie ludziki?
                                          Jak żyje to nie widziałem na ekranie komputera ludzików.

                                          >
                                          > > Kod programu nie może być prawdą absolutną,
                                          >
                                          > Kod programu JEST prawdą absolutną DLA PROGRAMU, bo program odnosi się TYLKO do
                                          > niego.

                                          Kod programu jest wyłącznie zapisem programu komputerowego w jakimś języku programowania lub sekwencji procesora.
                                          Tak wiec program nie odnosi się w żadne sposób do swojego zapisu (czytelnego dla człowieka lub maszyny).

                                          W dodatku kod maszynowy zawsze odnosi się do konkretnego typu procesora.

                                          Dalej program nigdy nie generuje bytów materialnych czyli np ludzików, pisków myszek etc.
                                          Tym co najwyżej zajmują się urządzenia wyjścia potocznie zwane drukarkami 2D lub 3D, które przy pomocy własnych programów potrafią sterować fizyczna np. laserem.

                                          Kolejny tematem jest fakt iż każdy program jest w interakcji ze sprzętem komputerowym bo nie da się wykonać programu komputerowego bez komputera. Modne obecnie pojęcie wirtualizacji nie oznacza braku przestrzeni fizycznej dla wykonywania programu (bo są one zawsze wykonywane na jakimś fizycznym sprzęcie. Zresztą obliczenia w "chmurze" nie są robione na obłoczku :)
                                          Minimalne hardware to procesor i pamięć, ale oczywiście program nabiera sensu dopiero przy użyciu jakiegoś urządzenia IO. Przy czym IO nie musi oznaczać iteracji z użytkownikiem i w wielu wypadkach taka interakcja nie zachodzi.


                                          > > W dodatku z metodologii tworzenia oprogramowania wiadomo, iż każdy kod pr
                                          > acuje
                                          > > prawidłowo tylko dla przypadków przetestowanych.
                                          >
                                          > Nieprawda. Każdy, nawet błędny kod "pracuje".

                                          Napisałem pracuje prawidłowo.

                                          > Człowiek tylko EMULUJE kod programu, odtwarza jego działanie posługując się noś
                                          > nikiem, hardwarem.
                                          >
                                          a co to za bzdura?


                                          > > Dalej program komputerowy tkwi w środowisku komputera - idealnego idioty
                                          > o ilor
                                          > > azie inteligencji różnym 0.
                                          >
                                          > Nie o takim programie mówię, bo to jest emulacja. Taki emulowany program jest f
                                          > aktycznie rozszerzeniem wszechświata, gdyż pozostaje z nim w kontakcie - wszech
                                          > świat wpływa na zawartość pamięci programu i program, poprzez IO wpływa na wsze
                                          > chświat.

                                          Ze co - emulacja programu komputerowego? Znaczy dla ciebie program komputerowy będący de facto sekwencja rozkazów procesora może pracować bez procesora?

                                          >
                                          > Odpowiednikiem świata jest program, który nie ma kontaktu i nie istnieją wzajem
                                          > ne wpływy między nimi. Musi to być czysty kod logiczny (bez żadnego IO z zewnęt
                                          > rzem).

                                          Tyle ze nie istnieje taki program komputerowy. Nie ma czegoś takiego, jak jakiś kod logiczny w wypadku programów komputerowych.


                                          >
                                          > > O realnym świecie nie możesz tak powiedzieć.
                                          >
                                          > I w tej wersji jest to dokładna analogia.
                                          >
                                          > > I na koniec - w świecie nie ma nic przypadkowego w odróżnieniu od środowi
                                          > ska ko
                                          > > mputera, które jest doskonale absolutnie przypadkowe.

                                          > Nie jest. Żeby się pojawił przypadek, potrzebne jest wprowadzanie z zewnątrz pr
                                          > ogramu jakichś wartości, np. za pomocą generatora liczb pseudolosowych.

                                          Środowisko komputera jest absolutnie przypadkowe - nie umiesz czytać. Co implikuje , iż każdej stałej i zmiennej należy nadać jakaś wartość początkową. Inaczej będzie idealnie przypadkowa. Raz to czyni z automatu środowisko programowania, w innych wypadkach musi o tym pamiętać programista.

                                          > Programy są także częścią Wszechświata

                                          Program jako byt fizyczny nie istnieje, Program jest tylko sekwencja sterowania bytami fizycznymi, jakimi jest każdy hardware.
                                          • grgkh Re: Systemy, logika i istnienie 27.04.14, 01:55
                                            tomasz_456 napisał:

                                            > grgkh napisał:
                                            >
                                            >
                                            > > A czy trzeba "coś zażywać", żeby zobaczyć na ekranie ludziki?

                                            > Jak żyje to nie widziałem na ekranie komputera ludzików.

                                            No to żyłeś na jakimś zadupiu.


                                            > > > Kod programu nie może być prawdą absolutną,
                                            > >
                                            > > Kod programu JEST prawdą absolutną DLA PROGRAMU,
                                            > > bo program odnosi się TYLKO do niego.
                                            >
                                            > Kod programu jest wyłącznie zapisem programu komputerowego w jakimś języku prog
                                            > ramowania lub sekwencji procesora.
                                            > Tak wiec program nie odnosi się w żadne sposób do swojego zapisu (czytelnego dl
                                            > a człowieka lub maszyny).

                                            Kod ZAPISANY symbolicznie na papierze - to jest jak mówisz, ale oprócz tego jest abstrakcyjna logika, oderwana od nośnika i tokenów. I jej działanie jest niezależne od jakiegokolwiek nośnika.

                                            > W dodatku kod maszynowy zawsze odnosi się do konkretnego typu procesora.

                                            Logika nie odnosi się do żadnego procesora. To jest język całkowicie symboliczny (pseudojęzyk, metajęzyk):
                                            zsposno.w.interia.pl/algorym.htm
                                            karnet.up.wroc.pl/~jasj/cwiczenia/kwpp3.html
                                            jchr.czar.pl/materialy_dyd/Algorytmika/lekcja2.htm
                                            vistula.pk.edu.pl/~sciezor/Kurs_IPP/algorytmy.pdf
                                            i tak dalej...

                                            > Dalej program nigdy nie generuje bytów materialnych czyli np ludzików, pisków m
                                            > yszek etc.

                                            Nieprawda. Odpowiedni skomplikowany może wygenerować absolutnie każdy efekt.

                                            Dźwięk to tylko zapis informacji a w interpreterze, mózgu, zapisane są definicje do dekodowania tej informacji. To samo dotyczy obrazów i całej reszty tego, co znajdujemy w naszej świadomości.

                                            > Tym co najwyżej zajmują się urządzenia wyjścia potocznie zwane drukarkami 2D lu
                                            > b 3D, które przy pomocy własnych programów potrafią sterować fizyczna np. laser
                                            > em.

                                            Masz nieco "ograniczoną" wiedzę. :)

                                            > Kolejny tematem jest fakt iż każdy program jest w interakcji ze sprzętem komput
                                            > erowym bo nie da się wykonać programu komputerowego bez komputera. Modne obecni
                                            > e pojęcie wirtualizacji nie oznacza braku przestrzeni fizycznej dla wykonywania
                                            > programu (bo są one zawsze wykonywane na jakimś fizycznym sprzęcie. Zresztą ob
                                            > liczenia w "chmurze" nie są robione na obłoczku :)
                                            > Minimalne hardware to procesor i pamięć, ale oczywiście program nabiera sensu d
                                            > opiero przy użyciu jakiegoś urządzenia IO. Przy czym IO nie musi oznaczać itera
                                            > cji z użytkownikiem i w wielu wypadkach taka interakcja nie zachodzi.

                                            Fizycy uważają, że Wszechświat składa się wyłącznie ze "strun", które są jakimiś bardzo elementarnymi obiektami z pewną ilością właściwości. Nic poza nimi - wg m-teorii - nie ma, żadnego nośnika ani użytkownika. Przypomina to gigantyczny obszar pamięci i działający na nim algorytm. Podobieństwo do typowych algorytmów naszych programów jest uderzające.

                                            > > > W dodatku z metodologii tworzenia oprogramowania
                                            > > > wiadomo, iż każdy kod pracuje
                                            > > > prawidłowo tylko dla przypadków przetestowanych.
                                            > >
                                            > > Nieprawda. Każdy, nawet błędny kod "pracuje".
                                            >
                                            > Napisałem pracuje prawidłowo.

                                            A ja napisałem, że dla pracy nie jest ważne, czy jest to jakaś "praca prawidłowa". Dla danego kodu zawsze jego praca jest prawidłowa, zgodna z tym kodem.

                                            > > Człowiek tylko EMULUJE kod programu,
                                            > > odtwarza jego działanie posługując się
                                            > > nośnikiem, hardwarem.
                                            > >
                                            > a co to za bzdura?

                                            To żadna bzdura. Algorytm zapisany językiem symbolicznym nie wykona się bezpośrednio na żadnym procesorze, a jednak wiemy, jaki będzie wynik jego działania. Ta wiedza, to "emulacja w umyśle", pozorne wykonanie. Prawdziwe wykonanie, identyczne do takiej emulacji, bez pomocy naszego umysłu można sobie wyobrazić. Nie będzie ono miało żadnych ograniczeń czasowych, sprzętowych itp. Algorytm pozbawiony balastu i wad urządzenia, na którym mógłby być odtwarzany też może się odtwarzać, tak jak fizyka wszechświata oparta na m-teorii, generując w swoim wnętrzu struktury analogiczne do struktur naszego świata.

                                            > > > Dalej program komputerowy tkwi w środowisku komputera - idealnego i
                                            > dioty
                                            > > o ilor
                                            > > > azie inteligencji różnym 0.
                                            > >
                                            > > Nie o takim programie mówię, bo to jest emulacja.
                                            > > Taki emulowany program jest faktycznie rozszerzeniem
                                            > > wszechświata, gdyż pozostaje z nim w kontakcie -
                                            > > wszechświat wpływa na zawartość pamięci programu
                                            > > i program, poprzez IO wpływa na wszechświat.
                                            >
                                            > Ze co - emulacja programu komputerowego? Znaczy dla ciebie program komputerowy
                                            > będący de facto sekwencja rozkazów procesora może pracować bez procesora?

                                            Nie sekwencją rozkazów procesora (bo to już narzuca określony nośnik) ale zapisem w języku symbolicznym. Takim, jak np. fizyka naszego wszechświata.

                                            > > Odpowiednikiem świata jest program,
                                            > > który nie ma kontaktu i nie istnieją wzajemne
                                            > > wpływy między nimi.
                                            > > Musi to być czysty kod logiczny (bez żadnego IO z zewnętrzem).
                                            >
                                            > Tyle ze nie istnieje taki program komputerowy. Nie ma czegoś takiego, jak jaki
                                            > ś kod logiczny w wypadku programów komputerowych.

                                            Nieprawda, istnieje taki algorytm, a my jesteśmy jego częścią - to nasz świat. Fizyka to matematyka jako algorytm.

                                            > > > O realnym świecie nie możesz tak powiedzieć.
                                            > >
                                            > > I w tej wersji jest to dokładna analogia.
                                            > >
                                            > > > I na koniec - w świecie nie ma nic przypadkowego w odróżnieniu od ś
                                            > rodowi
                                            > > ska ko
                                            > > > mputera, które jest doskonale absolutnie przypadkowe.
                                            >
                                            > > Nie jest. Żeby się pojawił przypadek,
                                            > > potrzebne jest wprowadzanie z zewnątrz
                                            > > programu jakichś wartości, np. za pomocą
                                            > > generatora liczb pseudolosowych.
                                            >
                                            > Środowisko komputera jest absolutnie przypadkowe - nie umiesz czytać.

                                            Nic, co jest częścią naszego świata, nie jest przypadkowe. Nie rozumiesz fizyki.

                                            > Co implikuje , iż każdej stałej i zmiennej należy
                                            > nadać jakaś wartość początkową. Inaczej będzie idealnie przypadkowa.

                                            Niemniej te wartości nie wzięły się znikąd.

                                            > Raz to czyni z automatu środowisko programowania
                                            > , w innych wypadkach musi o tym pamiętać programista.

                                            Środowisko komputera jest "podłączone" do reszty wszechświata i należy je traktować jako całość. Gdybyś chciał uzyskać w miarę rzetelne liczby losowe, to musisz stworzyć do nich specjalny generator liczb pseudolosowych.

                                            > > Programy są także częścią Wszechświata
                                            >
                                            > Program jako byt fizyczny nie istnieje,

                                            Nieprawda. Fizyka świata jest typowym algorytmem. Ma jego wszystkie najważniejsze cechy.

                                            > Program jest tylko sekwencja sterowani
                                            > a bytami fizycznymi, jakimi jest każdy hardware.

                                            Nieprawda. Gdy napiszesz algorytm, to wynik jego działania jest określony dokładnie w momencie jego ukończenia.

                                            Potem możesz sobie uruchomić jego emulację i podejrzeć, co się w nim dzieje, na różnych komputerach, procesorach, w zapisie różnymi językami itp. Wynik algorytmu będzie w tych emulacjach zawsze taki sam. A kiedy ten wynik został określony? Już wtedy, gdy powstała jego logika.
                                            • tomasz_456 Re: Systemy, logika i istnienie 27.04.14, 09:45
                                              grgkh napisał:

                                              > tomasz_456 napisał:
                                              >
                                              > > grgkh napisał:
                                              > >
                                              > >
                                              > > > A czy trzeba "coś zażywać", żeby zobaczyć na ekranie ludziki?
                                              >
                                              > > Jak żyje to nie widziałem na ekranie komputera ludzików.
                                              >
                                              > No to żyłeś na jakimś zadupiu.

                                              Cokolwiek wkleisz czy napiszesz i tak nie są to ludziki.


                                              > Kod ZAPISANY symbolicznie na papierze - to jest jak mówisz,

                                              Kto teraz zapisuje kod programu komputerowego na papierze?

                                              >ale oprócz tego jest abstrakcyjna logika, oderwana od nośnika i tokenów.

                                              Co to jest abstrakcja w programowaniu?
                                              Co to jest token?

                                              > I jej działanie jest niezależne od jakiegokolwiek nośnika.

                                              Co to jest nośnik?

                                              >
                                              > > W dodatku kod maszynowy zawsze odnosi się do konkretnego typu procesora.
                                              >

                                              > Logika nie odnosi się do żadnego procesora. To jest język całkowicie symboliczn
                                              > y (pseudojęzyk, metajęzyk):

                                              Pisałeś o kodzie programu, dostałeś odpowiedź pokazując brak twojej wiedzy, zmieniasz zdanie i teraz piszesz o logice.

                                              Co to jest metajęzyk?

                                              >
                                              > > Dalej program nigdy nie generuje bytów materialnych czyli np ludzików, pi
                                              > sków m
                                              > > yszek etc.
                                              >
                                              > Nieprawda. Odpowiedni skomplikowany może wygenerować absolutnie każdy efekt.

                                              Nie ma znaczenia co widzisz. Program komputerowy nigdy nie generuje żadnych ludzików, piesków, myszek, kotków.
                                              Program komputerowy generuje jedynie pewną informacje dla użytkownika zobrazowaną na ekranie, drukarce i innych interfejsach interakcji z człowiekiem.

                                              Co z tą informacja zrobi człowiek, użytkownik programu jest sprawą człowieka. Jeden zobaczy cos, co przypomina mu ludzika, inny małpkę, ktoś inny prawie ludzika, prawie małpkę.

                                              >
                                              > > Kolejny tematem jest fakt iż każdy program jest w interakcji ze sprzętem
                                              > komput
                                              > > erowym bo nie da się wykonać programu komputerowego bez komputera. Modne
                                              > obecni
                                              > > e pojęcie wirtualizacji nie oznacza braku przestrzeni fizycznej dla wykon
                                              > ywania
                                              > > programu (bo są one zawsze wykonywane na jakimś fizycznym sprzęcie. Zres
                                              > ztą ob
                                              > > liczenia w "chmurze" nie są robione na obłoczku :)
                                              > > Minimalne hardware to procesor i pamięć, ale oczywiście program nabiera s
                                              > ensu d
                                              > > opiero przy użyciu jakiegoś urządzenia IO. Przy czym IO nie musi oznaczać
                                              > itera
                                              > > cji z użytkownikiem i w wielu wypadkach taka interakcja nie zachodzi.
                                              >
                                              > Fizycy uważają, że Wszechświat składa się wyłącznie ze "strun", Przypomina to gigantyczny
                                              > obszar pamięci i działający na nim algorytm. Podobieństwo do typowych algorytm
                                              > ów naszych programów jest uderzające.

                                              Algorytm sam z siebie nie działa! Jest tylko zapisem czynności. Np. na karetce papieru.

                                              >

                                              > > Napisałem pracuje prawidłowo.
                                              >
                                              > A ja napisałem, że dla pracy nie jest ważne, czy jest to jakaś "praca prawidłow
                                              > a". Dla danego kodu zawsze jego praca jest prawidłowa, zgodna z tym kodem.

                                              Z którym kodem źródłowym, czy maszynowym?
                                              W pierwszym wypadku istnieje coś takiego, jak błędy kompilatorów lub interpreterów. W drugim mogą pojawić się błędy sprzętowe.


                                              > > > Człowiek tylko EMULUJE kod programu,
                                              > > > odtwarza jego działanie posługując się
                                              > > > nośnikiem, hardwarem.
                                              > > >
                                              > > a co to za bzdura?
                                              >
                                              > To żadna bzdura. Algorytm zapisany językiem symbolicznym nie wykona się bezpośr
                                              > ednio na żadnym procesorze, a jednak wiemy, jaki będzie wynik jego działania.

                                              Algorytm to nie jest jeszcze kod programu. Algorytm też się sam nie wykonuje.

                                              > Nie sekwencją rozkazów procesora (bo to już narzuca określony nośnik) ale zapis
                                              > em w języku symbolicznym.

                                              To znaczy w jakim? Kod programu zapisuje się w języku symbolicznym zwanym językiem programowania.
                                              Dokładnie tak samo jak podreczniki szkolne.
                                              Czy podręcznik szkolny się wykonuje sam z siebie?

                                              > > Środowisko komputera jest absolutnie przypadkowe - nie umiesz czytać.
                                              >
                                              > Nic, co jest częścią naszego świata, nie jest przypadkowe. Nie rozumiesz fizyki

                                              "Zerowy" stan pamięci komputera jest absolutnie przypadkowy. Sprawdź, jak nie wierzysz.

                                              Z tej dyskusji wynika jasny wniosek - ewidentnie nie znacz pojęć związanych z programowaniem komputerów.
                                              Doucz się, to pogadamy.

                                              Może w ramach nauki napiszesz jakiś prosty program i się nim podzielisz.



                                              • grgkh Re: Systemy, logika i istnienie 27.04.14, 12:46
                                                tomasz_456 napisał:

                                                > grgkh napisał:
                                                >
                                                > > tomasz_456 napisał:
                                                > >
                                                > > > grgkh napisał:

                                                > > > > A czy trzeba "coś zażywać", żeby zobaczyć na ekranie ludziki?

                                                > > > Jak żyje to nie widziałem na ekranie komputera ludzików.

                                                > > No to żyłeś na jakimś zadupiu.

                                                > Cokolwiek wkleisz czy napiszesz i tak nie są to ludziki.

                                                To są przykładowe ludziki - www.youtube.com/watch?v=cAro9kf0WE4

                                                > > Kod ZAPISANY symbolicznie na papierze - to jest jak mówisz,
                                                >
                                                > Kto teraz zapisuje kod programu komputerowego na papierze?

                                                A kto Cię tam wie, może się drapiesz... gdzieś tam.

                                                > > ale oprócz tego jest abstrakcyjna logika, oderwana od nośnika i tokenów.
                                                >
                                                > Co to jest abstrakcja w programowaniu?

                                                pl.wikipedia.org/wiki/Abstrakcja_%28programowanie%29
                                                > Co to jest token?

                                                www.i-slownik.pl/1456,token/
                                                > > I jej działanie jest niezależne od jakiegokolwiek nośnika.
                                                >
                                                > Co to jest nośnik?

                                                gadzetomania.pl/2011/11/05/nosniki-danych-%E2%80%93-od-glinianych-tabliczek-po-papirus-cz-1
                                                www.slideshare.net/jakubmilczarek/w-srodki-zapisu
                                                Ale także dowolne urządzenie, na którym można odtwarzać jakiś program.

                                                > > > W dodatku kod maszynowy zawsze odnosi się
                                                > > > do konkretnego typu procesora.

                                                > > Logika nie odnosi się do żadnego procesora.
                                                > > To jest język całkowicie symboliczny
                                                > > (pseudojęzyk, metajęzyk):

                                                > Pisałeś o kodzie programu, dostałeś odpowiedź pokazując brak twojej wiedzy, zmi
                                                > eniasz zdanie i teraz piszesz o logice.

                                                Co JA chciałem powiedzieć i napisać, to tylko JA wiem, a nie Ty. Nie jesteś moim mózgiem ani nie najmowałem Cie tu na adwokata. Wstrzymaj się od takich sugestii. Napisałem, to, co widać. Jeśli masz wątpliwości, to zapytaj MNIE o interpretację. Ze mną erystyką nie porozmawiasz.

                                                Żadnego braku wiedzy mi nie wykazałeś. A ja piszę tylko to, co chcę. I nie daję Ci prawa do egzaminowania mnie. Takie zachowanie to erystyka, bo zamiast mówić na temat, zaczynasz negatywnie oceniać rozmówcę.

                                                > Co to jest metajęzyk?

                                                pl.wikipedia.org/wiki/Metaj%C4%99zyk
                                                > > > Dalej program nigdy nie generuje bytów
                                                > > > materialnych czyli np ludzików, pisków myszek etc.

                                                > > Nieprawda. Odpowiedni skomplikowany może
                                                > > wygenerować absolutnie każdy efekt.

                                                > Nie ma znaczenia co widzisz. Program komputerowy
                                                > nigdy nie generuje żadnych ludzików, piesków, myszek, kotków.

                                                Program może wygenerować wszystko to, co jest w nim zaplanowane lub możliwe.

                                                Wszechświat nie powstawał po to, by były w nim kolory i one nie istniały, dopóki nie pojawił się odpowiedni interpreter z definicjami kolorów. Kolory istnieją wyłącznie "na terenie" tego interpretera. Poza nim są tylko wartości liczbowe odpowiadające kolorom.

                                                W ten sam sposób można w jakimś programie wygenerować ludziki a Wszechświat wygenerował ludzi.

                                                > Program komputerowy generuje jedynie pewną informacje dla użytkownika zobrazowa
                                                > ną na ekranie, drukarce i innych interfejsach interakcji z człowiekiem.

                                                Na ekranie jest zbiór pikseli, który nic nie znaczy, dopóki nie zostanie "wczytany" do ludzkiego interpretera mózgowego. TYLKO TAM i DOPIERO WTEDY, po połączeniu dwóch układów - nośnika odtwarzającego program i ludzkiego mózgu, powstaje treść, o której mówisz.

                                                No i co z tego ma wynikać?

                                                > Co z tą informacja zrobi człowiek, użytkownik programu jest sprawą człowieka. J
                                                > eden zobaczy cos, co przypomina mu ludzika, inny małpkę, ktoś inny prawie ludz
                                                > ika, prawie małpkę.

                                                A dowolny obiekt (np. ludzik) nie podlega "fizyce"
                                                programu analogicznie jak my fizyce Wszechświata?
                                                Podlega. To jest dokładna analogia.

                                                Takiemu ludzikowi można przypisać jakąś AI,
                                                która będzie odpowiednikiem naszej podświadomości.
                                                Nie ma różnicy.

                                                > > > Kolejny tematem jest fakt iż każdy program jest w interakcji ze spr
                                                > zętem
                                                > > komput
                                                > > > erowym bo nie da się wykonać programu komputerowego bez komputera.
                                                > Modne
                                                > > obecni
                                                > > > e pojęcie wirtualizacji nie oznacza braku przestrzeni fizycznej dla
                                                > wykon
                                                > > ywania
                                                > > > programu (bo są one zawsze wykonywane na jakimś fizycznym sprzęcie
                                                > . Zres
                                                > > ztą ob
                                                > > > liczenia w "chmurze" nie są robione na obłoczku :)
                                                > > > Minimalne hardware to procesor i pamięć, ale oczywiście program nab
                                                > iera s
                                                > > ensu d
                                                > > > opiero przy użyciu jakiegoś urządzenia IO. Przy czym IO nie musi oz
                                                > naczać
                                                > > itera
                                                > > > cji z użytkownikiem i w wielu wypadkach taka interakcja nie zachodz
                                                > i.
                                                > >
                                                > > Fizycy uważają, że Wszechświat składa się
                                                > > wyłącznie ze "strun", Przypomina to gigantyczny
                                                > > obszar pamięci i działający na nim algorytm.
                                                > > Podobieństwo do typowych algorytmów naszych
                                                > > programów jest uderzające.
                                                >
                                                > Algorytm sam z siebie nie działa!
                                                > Jest tylko zapisem czynności. Np. na karetce papieru.

                                                Nieprawda. Każdemu algorytmowi ODPOWIADA jakiś skutek jego działania. Wiemy jaki. Możemy uruchomić emulację takiego algorytmu w różnych wersjach i zawsze będzie to ten sam wynik. Nawet jeśli nie pojawi się gdzieś tam JAKO EMULACJA to i tak istnieje taki, bo inny nie jest możliwy.

                                                Ograniczasz się koniecznością istnienia nośnika. Ale on jest zbędny, co widać po fizyce naszego świata. Na jakim nośniku jest przetwarzany ten program?

                                                > > > Napisałem pracuje prawidłowo.
                                                > >
                                                > > A ja napisałem, że dla pracy nie jest ważne,
                                                > > czy jest to jakaś "praca prawidłowa". Dla danego
                                                > > kodu zawsze jego praca jest prawidłowa,
                                                > > zgodna z tym kodem.
                                                >
                                                > Z którym kodem źródłowym, czy maszynowym?

                                                Z uniwersalnym kodem w postaci metajęzyka.

                                                > W pierwszym wypadku istnieje coś takiego,
                                                > jak błędy kompilatorów lub interpreterów. W drugim mogą pojawić się błędy sprzętowe.

                                                Błędy sprzętowe nie dotyczą kodu.
                                                Poczytaj sobie to:
                                                pl.wikipedia.org/wiki/Automat_kom%C3%B3rkowy
                                                www.nina.gov.pl/kultura-2.0/sam-to-zr%C3%B3b/kurs-processingu/detal/2012/03/20/Artkod_Processing_odc_2_Sztuczne_zycie_cz_2_Automaty_kom_rkowe_I
                                                pl.wikipedia.org/wiki/Gra_w_%C5%BCycie
                                                > > > > Człowiek tylko EMULUJE kod programu,
                                                > > > > odtwarza jego działanie posługując się
                                                > > > > nośnikiem, hardwarem.

                                                > > Algorytm zapisany językiem symbolicznym nie
                                                > > wykona się bezpośrednio na żadnym procesorze,
                                                > > a jednak wiemy, jaki będzie wynik jego działania.
                                                >
                                                > Algorytm to nie jest jeszcze kod programu. Algorytm też się sam nie wykonuje.

                                                Kod programu to algorytm złożony ale fizyka Wsze
                                                • tomasz_456 Re: Systemy, logika i istnienie 27.04.14, 13:26
                                                  Ograniczasz się koniecznością istnienia nośnika. Ale on jest zbędny, co widać po fizyce naszego świata. Na jakim nośniku jest przetwarzany ten program?

                                                  Świat nie jest ani komputerem, ani algorytmem, ani programem, ani kodem źródłowym....

                                                  Stosowanie nieuprawnionego rzutowania powoduje iż pisze kompletne bzdury na temat ściśle określonych pojęć informatycznych.

                                                  "Nieprawda. Każdemu algorytmowi ODPOWIADA jakiś skutek jego działania. Wiemy jaki. Możemy uruchomić emulację takiego algorytmu w różnych wersjach i zawsze będzie to ten sam wynik. Nawet jeśli nie pojawi się gdzieś tam JAKO EMULACJA to i tak istnieje taki, bo inny nie jest możliwy.

                                                  Algorytm to taki uogólniony przepis, wg którego mając pewne dane wejściowe spodziewamy się uzyskać pewne dane wyjściowe.
                                                  Przepis, czyli tylko i wyłącznie opis, zbiór symboli.

                                                  Dzieciom w szkołach wyjaśnia się algorytm na jako przepis na wykonanie ciasta. Masz składnik wejściowe( jaka, mąka cukier,...) i po wykonaniu algorytmu spodziewasz się iż powstanie ciasto. I faktycznie po wykonaniu algorytmu zapewne takie ciasto powstanie.

                                                  Samo napisanie algorytmu natomiast nie spowoduje iż z mąki powstanie ciasto. Nigdy.
                                                  Algorytm musi zostać wykonany (nie emulowany).


                                                  > Na ekranie jest zbiór pikseli, który nic nie znaczy, dopóki nie zostanie "wczyt
                                                  > any" do ludzkiego interpretera mózgowego. TYLKO TAM i DOPIERO WTEDY, po połącze
                                                  > niu dwóch układów - nośnika odtwarzającego program i ludzkiego mózgu, powstaje
                                                  > treść, o której mówisz.

                                                  Naprawdę uważasz, iż istnieje w programie komputerowym jakiś ludzik?
                                                  Otóż nigdy, to tylko jakaś zdefiniowana przez programistę struktura danych, które prawdopodobnie zostanie zinterpretowana jako ludzik?

                                                  Programu się nigdy nie odtwarza, procesor komputera wykonuje poszczególne instrukcje z kodu źródłowego (w uproszczeniu).

                                                  > Takiemu ludzikowi można przypisać jakąś AI,
                                                  > która będzie odpowiednikiem naszej podświadomości.

                                                  Nie możesz, bo ludzik nie istnieje.

                                                  > > Z którym kodem źródłowym, czy maszynowym?
                                                  >
                                                  > Z uniwersalnym kodem w postaci metajęzyka.

                                                  Np. w XMLu? (bo to jest metajęzyk informatyczny).

                                                  >Błędy sprzętowe nie dotyczą kodu.

                                                  Którego kodu?

                                                  >Kod programu to algorytm złożony

                                                  Kod programu to algorytm zapisany w konkretnym języku programowania lub w języku maszynowym - bezpośrednie rozkazy dla procesora.




                                                  • bookworm Re: Systemy, logika i istnienie 27.04.14, 14:16
                                                    grgkh zastosował metaforę która zdecydowanie Cię przerosła.

                                                    Brniesz w ślepy zaułek zupełnie nie rozumiejąc istoty problemu.
                                                  • kolter_mr Re: Systemy, logika i istnienie 27.04.14, 14:19
                                                    bookworm napisał:

                                                    > grgkh zastosował metaforę która zdecydowanie Cię przerosła.
                                                    >
                                                    > Brniesz w ślepy zaułek zupełnie nie rozumiejąc istoty problemu.

                                                    Zaraz dowiesz się ze to ty nic nie rozumiesz , bo brak ci wsparcia ducha świętego
                                                  • tomasz_456 Re: Systemy, logika i istnienie 27.04.14, 15:38
                                                    bookworm napisał:

                                                    > grgkh zastosował metaforę która zdecydowanie Cię przerosła.


                                                    Prywatne metafory mnie nie interesują skoro rozmawiamy w sposób naukowy ścisłym językiem pojęć związanych z informatyką.

                                                    Wiec wskaz mi w którym miejscu napisałem coś co jest niezgodne z nauka ścisła jaką jest informatyka.



                                                    > Brniesz w ślepy zaułek zupełnie nie rozumiejąc istoty problemu.

                                                    Istotą tego problemu jest brak znajomości ścisłych pojęć informatycznych i prezentowanie tutaj jakiś swoich ich wyobrażeń.


                                                  • grgkh Re: Systemy, logika i istnienie 27.04.14, 17:55
                                                    tomasz_456 napisał:

                                                    > bookworm napisał:
                                                    >
                                                    > > grgkh zastosował metaforę która zdecydowanie Cię przerosła.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Prywatne metafory mnie nie interesują skoro rozmawiamy w sposób naukowy ścisłym
                                                    > językiem pojęć związanych z informatyką.

                                                    Rozmawiamy takim językiem, żeby przekazać sens. Nie udawaj, że Twoje wypociny są naukowe, bo opierasz je o dogmaty i to nie tylko religijne. Nadużywasz pojęć naukowych.

                                                    > Wiec wskaz mi w którym miejscu napisałem coś co jest niezgodne z nauka ścisła j
                                                    > aką jest informatyka.

                                                    W tych miejscach, w których zgłosiłem do tego zastrzeżenia. Były takie.

                                                    > > Brniesz w ślepy zaułek zupełnie nie rozumiejąc istoty problemu.
                                                    >
                                                    > Istotą tego problemu jest brak znajomości ścisłych pojęć informatycznych i prez
                                                    > entowanie tutaj jakiś swoich ich wyobrażeń.

                                                    Ty ich przede wszystkim nie rozumiesz, a zdarzały Ci się sytuacje, że nie okazywałeś brak znajomości.

                                                    Najbardziej znamienna sprawa to długo trwający Twój upór, że logika rozmyta nie powstała na bazie statystyki. :) Wygląda to tak, jakbyś nie posługiwał się definicjami, które rozumiesz, ale takimi, które tylko wykułeś i gdy zdarzy się sytuacja nietypowa, nie umiesz sobie z nią poradzić. Klasyczny dogmatyk, gdy napotyka problem, który wymagałby rewizji dotychczasowych, usztywnionych poglądów, najeża się, w idzie w zaparte, nie jest zdolny do myślenia konstruktywnego.

                                                    Jesteś dogmatykiem nie tylko religijnym. Dogmatyzm religijny często "promieniuje" i upośledza nieco szerzej. Zmienia sposób myślenia w ogóle.
                                                  • tomasz_456 Re: Systemy, logika i istnienie 27.04.14, 23:29
                                                    grgkh napisał:

                                                    >
                                                    > > Wiec wskaz mi w którym miejscu napisałem coś co jest niezgodne z nauka śc
                                                    > isła j
                                                    > > aką jest informatyka.
                                                    >
                                                    > W tych miejscach, w których zgłosiłem do tego zastrzeżenia. Były takie.

                                                    Skoro nie znasz podstawowych pojęć , to co zgłaszałeś?


                                                    > Ty ich przede wszystkim nie rozumiesz, a zdarzały Ci się sytuacje, że nie okazy
                                                    > wałeś brak znajomości.

                                                    A co chodzi, bo to zdanie nie jest logiczne.

                                                    >
                                                    > Najbardziej znamienna sprawa to długo trwający Twój upór, że logika rozmyta nie
                                                    > powstała na bazie statystyki. :)
                                                    Bo powstała jako uogólnienie logiki, a nie statystyki. Odrębne działy nauki kolego.

                                                    > Jesteś dogmatykiem nie tylko religijnym. Dogmatyzm religijny często "promieniuj
                                                    > e" i upośledza nieco szerzej. Zmienia sposób myślenia w ogóle.

                                                    Twoje na pewno, skoro non stop piszesz o dogmatach i dogmatyzmie. To jest jakaś obsesja, albo fobia.
                                                    Ale ok, wskaż jedynie w którym miejscu dyskusji "informatycznej" zastosowałem jakiś dogmat.

                                                    Bo o ile pamiętam, w odróżnieniu od ciebie, opierałem się jedynie na ścisłych pojęciach naukowych.

                                                  • grgkh Re: Systemy, logika i istnienie 28.04.14, 04:27
                                                    tomasz_456 napisał:

                                                    > grgkh napisał:
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > > Wiec wskaz mi w którym miejscu napisałem coś co jest niezgodne z na
                                                    > uka śc
                                                    > > isła j
                                                    > > > aką jest informatyka.
                                                    > >
                                                    > > W tych miejscach, w których zgłosiłem do tego zastrzeżenia. Były takie.
                                                    >
                                                    > Skoro nie znasz podstawowych pojęć , to co zgłaszałeś?
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Ty ich przede wszystkim nie rozumiesz, a zdarzały Ci się sytuacje, że nie
                                                    > okazy
                                                    > > wałeś brak znajomości.
                                                    >
                                                    > A co chodzi, bo to zdanie nie jest logiczne.

                                                    Ja uważam, że znam. :)

                                                    > > Najbardziej znamienna sprawa to długo trwający Twój upór, że logika rozmy
                                                    > ta nie
                                                    > > powstała na bazie statystyki. :)
                                                    > Bo powstała jako uogólnienie logiki, a nie statystyki. Odrębne działy nauki kol
                                                    > ego.

                                                    Powstała jako uogólnienie kompilacji tych dziedzin wiedzy.

                                                    > > Jesteś dogmatykiem nie tylko religijnym. Dogmatyzm religijny często "prom
                                                    > ieniuj
                                                    > > e" i upośledza nieco szerzej. Zmienia sposób myślenia w ogóle.
                                                    >
                                                    > Twoje na pewno, skoro non stop piszesz o dogmatach i dogmatyzmie. To jest jaka
                                                    > ś obsesja, albo fobia.

                                                    Dogmaty, bo z nich składa się religia. Dlaczego Cię to boli?

                                                    > Ale ok, wskaż jedynie w którym miejscu dyskusji "informatycznej" zastosowałem j
                                                    > akiś dogmat.

                                                    Mówimy o wierz. Informatyka jest przy okazji.

                                                    > Bo o ile pamiętam, w odróżnieniu od ciebie, opierałem się jedynie na ścisłych p
                                                    > ojęciach naukowych.

                                                    Fałszywie je interpretowałeś.
                                                  • grgkh Re: Systemy, logika i istnienie 27.04.14, 17:42
                                                    tomasz_456 napisał:

                                                    > [i]Ograniczasz się koniecznością istnienia nośnika. Ale on jest zbędny, co wid
                                                    > ać po fizyce naszego świata. Na jakim nośniku jest przetwarzany ten program? [/
                                                    > i]
                                                    >
                                                    > Świat nie jest ani komputerem,

                                                    Nie jest.

                                                    > ani algorytmem,

                                                    Tym jest na pewno.

                                                    > ani programem,

                                                    Ponieważ się "wykonuje" więc można by go nazwać programem.

                                                    > ani kodem źródłowym....

                                                    Kod źródłowy to aksjomaty tego systemu. Jego działanie odnosi się do nich.

                                                    > Stosowanie nieuprawnionego rzutowania powoduje iż pisze kompletne bzdury na tem
                                                    > at ściśle określonych pojęć informatycznych.

                                                    Najpierw wykaż bzdury. Dopiero potem przestanie to być wyłącznie erystyką.
                                                    I Twoje "pobożne" życzenia nic tu nie zmienią.

                                                    > "Nieprawda. Każdemu algorytmowi ODPOWIADA jakiś skutek jego działania. Wiemy
                                                    > jaki. Możemy uruchomić emulację takiego algorytmu w różnych wersjach i zawsze
                                                    > będzie to ten sam wynik. Nawet jeśli nie pojawi się gdzieś tam JAKO EMULACJA to
                                                    > i tak istnieje taki, bo inny nie jest możliwy.

                                                    >
                                                    > Algorytm to taki uogólniony przepis, wg którego mając pewne dane wejściowe spod
                                                    > ziewamy się uzyskać pewne dane wyjściowe.

                                                    Za skromnie - nie "spodziewamy" się ale określony algorytm zawsze wykonuje to, co wynika z zawartej w nim logiki.

                                                    > Przepis, czyli tylko i wyłącznie opis, zbiór symboli.

                                                    To, co Ty widzisz na papierze, to zapis algorytmu przy pomocy symboli, tokenów.

                                                    > Dzieciom w szkołach wyjaśnia się algorytm na jako przepis na wykonanie ciasta.

                                                    Przepis, można użyć takiego synonimu... ale trzeba pamiętać, że algorytmy, o których tu mówimy to kombinacja operacji matematycznych i logicznych, i niczego więcej. Taki jest algorytm o nazwie "fizyka". Fizycy go pilnie poszukują, bo zawiera w sobie wszystko, cały przepis na działanie świata, to Teoria Wszystkiego.

                                                    > Masz składnik wejściowe( jaka, mąka cukier,...) i po wykonaniu algorytmu spodzi
                                                    > ewasz się iż powstanie ciasto. I faktycznie po wykonaniu algorytmu zapewne taki
                                                    > e ciasto powstanie.

                                                    A to, to już inna grupa algorytmów, zadedykowana na wyższym poziomie, które opisują działanie elementów pewnego nośnika, często z uwzględnieniem właściwości tego nośnika, np. instrukcji konkretnego procesora i jego rejestrów.

                                                    Prawdziwy, "czysty" algorytm opiera się tylko na matematyce i logice.

                                                    > Samo napisanie algorytmu natomiast nie spowoduje iż z mąki powstanie ciasto. Ni
                                                    > gdy.
                                                    > Algorytm musi zostać wykonany (nie emulowany).

                                                    Nieprawda - algorytm przetwarza jakieś dane, ale może także te dane (komórki pamięci) "tworzyć", bo nie ma zakazu takiego jego działania.

                                                    > > Na ekranie jest zbiór pikseli, który nic nie znaczy,
                                                    > > dopóki nie zostanie "wczytany" do ludzkiego
                                                    > > interpretera mózgowego.
                                                    > > TYLKO TAM i DOPIERO WTEDY, po połączeniu
                                                    > > dwóch układów - nośnika odtwarzającego program
                                                    > > i ludzkiego mózgu, powstaje treść, o której mówisz.
                                                    >
                                                    > Naprawdę uważasz, iż istnieje w programie komputerowym jakiś ludzik?

                                                    Obiekt-ludzik. Dziedziczący "inteligencję", którą mu można programowo "zaszczepić".

                                                    > Otóż nigdy, to tylko jakaś zdefiniowana przez programistę struktura danych, któ
                                                    > re prawdopodobnie zostanie zinterpretowana jako ludzik?

                                                    A człowiek po udarze tzw. "roślina"? A zwierzęta mają inteligencję? A bakteria lub wirus? A roztwór buforowy? Gdzie jest granica, która decyduje, że to inteligencja lub nie?

                                                    > Programu się nigdy nie odtwarza, procesor komputera wykonuje poszczególne inst
                                                    > rukcje z kodu źródłowego (w uproszczeniu).

                                                    Nośnik wykonuje EMULACJĘ kodu programu (to jest to, co Ty nazywasz tylko "wykonywaniem").

                                                    > > Takiemu ludzikowi można przypisać jakąś AI,
                                                    > > która będzie odpowiednikiem naszej podświadomości.
                                                    >
                                                    > Nie możesz, bo ludzik nie istnieje.

                                                    Istnieje obiekt ludzik.

                                                    > > > Z którym kodem źródłowym, czy maszynowym?
                                                    > >
                                                    > > Z uniwersalnym kodem w postaci metajęzyka.
                                                    >
                                                    > Np. w XMLu? (bo to jest metajęzyk informatyczny).

                                                    Nieprawda. XML to nie jest metajęzyk. To międzyplatformowy sposób prezentacji dokumentów a nie sposób przedstawiania "czystych" algorytmów, bez odniesień do jakiejkolwiek platformy sprzętowej.

                                                    > > Błędy sprzętowe nie dotyczą kodu.
                                                    >
                                                    > Którego kodu?

                                                    Burego. Albo szarego. :) Pomyśl, to zrozumiesz.

                                                    > > Kod programu to algorytm złożony
                                                    >
                                                    > Kod programu to algorytm zapisany w konkretnym języku programowania lub w język
                                                    > u maszynowym - bezpośrednie rozkazy dla procesora.

                                                    Niekoniecznie. Zapis w metajęzyku też jest kodem.

                                                    Fizyka świata nie odnosi się do żadnej "platformy sprzętowej" ani do żadnego "procesora" a jednak działa. Ale to działanie widoczne jest tylko od wewnątrz. Przez nas. Nikt i nic nie jest w stanie zajrzeć do wykonującego się w ten sposób programu z zewnątrz, ponieważ "zajrzenie" to pobranie informacji, a całe działanie Wszechświata to przekazywanie oddziaływań czyli pobieranie informacji przez elementy Wszechświata.
                                                  • tomasz_456 Re: Systemy, logika i istnienie 28.04.14, 00:15
                                                    grgkh napisał:

                                                    > > Świat nie jest ani komputerem,
                                                    >
                                                    > Nie jest.
                                                    >
                                                    > > ani algorytmem,
                                                    >
                                                    > Tym jest na pewno.

                                                    Wskaż definicje świata jako algorytmu. Konkretną, a nie twoje wyobrażenia.
                                                    >
                                                    > > ani programem,
                                                    >
                                                    > Ponieważ się "wykonuje" więc można by go nazwać programem.

                                                    Program się nie wykonuje. Jest wykonywany przez procesor.

                                                    >
                                                    > > ani kodem źródłowym....
                                                    >
                                                    > Kod źródłowy to aksjomaty tego systemu. Jego działanie odnosi się do nich.

                                                    Że co? Kod źródłowy jest zapisem algorytmu w języku programowania.


                                                    >
                                                    > Przepis, można użyć takiego synonimu... ale trzeba pamiętać, że algorytmy, o kt
                                                    > órych tu mówimy to kombinacja operacji matematycznych i logicznych, i niczego w
                                                    > ięcej. Taki jest algorytm o nazwie "fizyka". Fizycy go pilnie poszukują, bo zaw
                                                    > iera w sobie wszystko, cały przepis na działanie świata, to Teoria Wszystkiego.

                                                    Fizycy go poszukują, czyli nie jeszcze istnieje.
                                                    Zresztą opis świata za pomocą pojęć informatycznych jest idiotyzmem.



                                                    > Prawdziwy, "czysty" algorytm opiera się tylko na matematyce i logice.

                                                    A istnieje inny, nieprawdziwy?

                                                    >
                                                    > > Samo napisanie algorytmu natomiast nie spowoduje iż z mąki powstanie cias
                                                    > to. Ni
                                                    > > gdy.
                                                    > > Algorytm musi zostać wykonany (nie emulowany).
                                                    >
                                                    > Nieprawda - algorytm przetwarza jakieś dane, ale może także te dane (komórki pa
                                                    > mięci) "tworzyć", bo nie ma zakazu takiego jego działania.

                                                    Algorytm niczego nie przetwarza. Przepis na ciasto nie zrobi ciasta, instrukcja montażu nie zrobi mebla.

                                                    > Obiekt-ludzik. Dziedziczący "inteligencję", którą mu można programowo "zaszczep
                                                    > ić".

                                                    Nie rozumiesz, iż nie istniej żaden ludzik. Istniej pewna struktura danych i nic więcej.
                                                    Że co? Dziedziczenie w informatyce jest ścisłym pojęciem. A obiekty nie mają żadnej inteligencji (rozumu, zdolności do pojmowania) zaszczepionej.

                                                    >
                                                    > > Otóż nigdy, to tylko jakaś zdefiniowana przez programistę struktura danyc
                                                    > h, któ
                                                    > > re prawdopodobnie zostanie zinterpretowana jako ludzik?
                                                    >

                                                    > A człowiek po udarze tzw. "roślina"? A zwierzęta mają inteligencję? A bakteria
                                                    > lub wirus? A roztwór buforowy? Gdzie jest granica, która decyduje, że to inteli
                                                    > gencja lub nie?

                                                    A krzesło, a pióro, a wkrętak mają inteligencję?
                                                    > > Programu się nigdy nie odtwarza, procesor komputera wykonuje poszczególn
                                                    > e inst
                                                    > > rukcje z kodu źródłowego (w uproszczeniu).
                                                    >
                                                    > Nośnik wykonuje EMULACJĘ kodu programu (to jest to, co Ty nazywasz tylko "wykon
                                                    > ywaniem").

                                                    Procesor wykonuje sekwencje instrukcji. Nie więcej się nie dzieje., I nie jest to emulacja, bo ona oznacz coś innego. Np. można w PC emulować komórkę, czy tablet.

                                                    >
                                                    > > > Takiemu ludzikowi można przypisać jakąś AI,
                                                    > > > która będzie odpowiednikiem naszej podświadomości.
                                                    > >
                                                    > > Nie możesz, bo ludzik nie istnieje.
                                                    >
                                                    > Istnieje obiekt ludzik.

                                                    Może istnieć obiekt o nazwie ludzik (choć nazwa niezgodna z przyjętymi sposobami nazywania obiektów). Ale obiekt to jest jedynie struktura danych i metod operujących na danych.

                                                    Nic więcej. Zero inteligencji własnej.

                                                    > > Kod programu to algorytm zapisany w konkretnym języku programowania lub w
                                                    > język
                                                    > > u maszynowym - bezpośrednie rozkazy dla procesora.
                                                    >
                                                    > Niekoniecznie. Zapis w metajęzyku też jest kodem.

                                                    Jak się nazywa ten metajęzyk?

                                                  • grgkh Re: Systemy, logika i istnienie 28.04.14, 04:49
                                                    tomasz_456 napisał:

                                                    > grgkh napisał:
                                                    >
                                                    > > > Świat nie jest ani komputerem,
                                                    > >
                                                    > > Nie jest.
                                                    > >
                                                    > > > ani algorytmem,
                                                    > >
                                                    > > Tym jest na pewno.
                                                    >
                                                    > Wskaż definicje świata jako algorytmu. Konkretną, a nie twoje wyobrażenia.

                                                    Algorytmem czyli sposobem działania jest fizyka świata.

                                                    > > > ani programem,
                                                    > >
                                                    > > Ponieważ się "wykonuje" więc można by go nazwać programem.
                                                    >
                                                    > Program się nie wykonuje. Jest wykonywany przez procesor.

                                                    Świat się wykonuje bez zauważalnego nośnika (sprzętu).

                                                    > > > ani kodem źródłowym....
                                                    > >
                                                    > > Kod źródłowy to aksjomaty tego systemu. Jego działanie odnosi się do nich
                                                    > .
                                                    >
                                                    > Że co? Kod źródłowy jest zapisem algorytmu w języku programowania.

                                                    Kod źródłowy definiuje logikę działania czyli algorytm.

                                                    > > Przepis, można użyć takiego synonimu... ale trzeba pamiętać, że algorytmy
                                                    > , o kt
                                                    > > órych tu mówimy to kombinacja operacji matematycznych i logicznych, i nic
                                                    > zego w
                                                    > > ięcej. Taki jest algorytm o nazwie "fizyka". Fizycy go pilnie poszukują,
                                                    > bo zaw
                                                    > > iera w sobie wszystko, cały przepis na działanie świata, to Teoria Wszyst
                                                    > kiego.
                                                    >
                                                    > Fizycy go poszukują, czyli nie jeszcze istnieje.

                                                    Formułują coraz lepiej opisujące świat teorie. Wyraźnie widać, że się do TW zbliżamy. :)

                                                    > Zresztą opis świata za pomocą pojęć informatycznych jest idiotyzmem.

                                                    Dlaczego, jeśli fizyka to oddziaływania wg pewnych algorytmów?

                                                    > > Prawdziwy, "czysty" algorytm opiera się tylko na matematyce i logice.
                                                    >
                                                    > A istnieje inny, nieprawdziwy?

                                                    Tak, taki, w którym są odniesienia do procesora lub sprzętu.

                                                    > > > Samo napisanie algorytmu natomiast nie spowoduje iż z mąki powstani
                                                    > e cias
                                                    > > to. Ni
                                                    > > > gdy.
                                                    > > > Algorytm musi zostać wykonany (nie emulowany).
                                                    > >
                                                    > > Nieprawda - algorytm przetwarza jakieś dane, ale może także te dane (komó
                                                    > rki pa
                                                    > > mięci) "tworzyć", bo nie ma zakazu takiego jego działania.
                                                    >
                                                    > Algorytm niczego nie przetwarza. Przepis na ciasto nie zrobi ciasta, instrukcja
                                                    > montażu nie zrobi mebla.

                                                    Na sprzęcie przetwarzają TYLKO emulacje. Bez sprzętu przetwarza sam algorytm.

                                                    > > Obiekt-ludzik. Dziedziczący "inteligencję", którą mu można programowo "za
                                                    > szczep
                                                    > > ić".
                                                    >
                                                    > Nie rozumiesz, iż nie istniej żaden ludzik. Istniej pewna struktura danych i ni
                                                    > c więcej.

                                                    Struktura, obiekt, który można nazwać ludzikiem.

                                                    > Że co? Dziedziczenie w informatyce jest ścisłym pojęciem. A obiekty nie mają ża
                                                    > dnej inteligencji (rozumu, zdolności do pojmowania) zaszczepionej.

                                                    Dziedziczenie w informatyce to przenoszenie cech pomiędzy "pokoleniami" obiektów. To dokładne odzwierciedlenie analogicznych procesów dla definicji źródłowej. Wolno mi korzystać z definicji źródłowej dla wykazania analogii.

                                                    > > > Otóż nigdy, to tylko jakaś zdefiniowana przez programistę struktura
                                                    > danyc
                                                    > > h, któ
                                                    > > > re prawdopodobnie zostanie zinterpretowana jako ludzik?
                                                    > >
                                                    >
                                                    > > A człowiek po udarze tzw. "roślina"? A zwierzęta mają inteligencję? A bak
                                                    > teria
                                                    > > lub wirus? A roztwór buforowy? Gdzie jest granica, która decyduje, że to
                                                    > inteli
                                                    > > gencja lub nie?
                                                    >
                                                    > A krzesło, a pióro, a wkrętak mają inteligencję?

                                                    Nie, gdyż nie zapamiętują programu działania. Nie działają "celowo"

                                                    > > > Programu się nigdy nie odtwarza, procesor komputera wykonuje poszc
                                                    > zególn
                                                    > > e inst
                                                    > > > rukcje z kodu źródłowego (w uproszczeniu).
                                                    > >
                                                    > > Nośnik wykonuje EMULACJĘ kodu programu (to jest to, co Ty nazywasz tylko
                                                    > "wykon
                                                    > > ywaniem").
                                                    >
                                                    > Procesor wykonuje sekwencje instrukcji. Nie więcej się nie dzieje., I nie jest
                                                    > to emulacja, bo ona oznacz coś innego. Np. można w PC emulować komórkę, czy tab
                                                    > let.

                                                    No to nazwij sobie to symulacją. Nazwa nie jest istotna, chodzi o to, co pod tym pojęciem się kryje. Ale mnie się "emulacja" podoba.

                                                    > > > > Takiemu ludzikowi można przypisać jakąś AI,
                                                    > > > > która będzie odpowiednikiem naszej podświadomości.
                                                    > > >
                                                    > > > Nie możesz, bo ludzik nie istnieje.
                                                    > >
                                                    > > Istnieje obiekt ludzik.
                                                    >
                                                    > Może istnieć obiekt o nazwie ludzik (choć nazwa niezgodna z przyjętymi sposobam
                                                    > i nazywania obiektów). Ale obiekt to jest jedynie struktura danych i metod oper
                                                    > ujących na danych.

                                                    To jest to samo. :)

                                                    > Nic więcej. Zero inteligencji własnej.

                                                    U Ciebie? Ciekawa samokrytyka. :)

                                                    > > > Kod programu to algorytm zapisany w konkretnym języku programowania
                                                    > lub w
                                                    > > język
                                                    > > > u maszynowym - bezpośrednie rozkazy dla procesora.
                                                    > >
                                                    > > Niekoniecznie. Zapis w metajęzyku też jest kodem.
                                                    >
                                                    > Jak się nazywa ten metajęzyk?

                                                    Metajęzyk – dowolny język służący do opisu innego języka.
                                                  • tomasz_456 Algorytm, kod zrodłowy 28.04.14, 07:15
                                                    Infromatyka
                                                    Algorytm :

                                                    Pobierz wartość całkowitą x
                                                    Pobierz wartość całkowita y
                                                    Jeżeli x>y to wyświetl komunikat x jest większy od y, w przeciwnym wypadku wyświetl komunikat iż x jest mniejszy od y
                                                    Zakończ pracę
                                                    ----
                                                    Kod programu
                                                    using System;
                                                    using System.Collections.Generic;
                                                    using System.Linq;
                                                    using System.Text;
                                                    using System.Threading.Tasks;

                                                    namespace ConsoleApplication3
                                                    {
                                                    class Program
                                                    {
                                                    static void Main(string[] args)
                                                    {

                                                    int x;
                                                    int y;

                                                    try
                                                    {
                                                    Console.WriteLine("X=");

                                                    if (!Int32.TryParse(Console.ReadLine(), out x))
                                                    {
                                                    throw new FormatException();
                                                    }

                                                    Console.WriteLine("Y=");

                                                    if (!Int32.TryParse(Console.ReadLine(), out y))
                                                    {
                                                    throw new FormatException();
                                                    }


                                                    if (x>y)
                                                    {
                                                    Console.WriteLine("X={0} jest więsze od Y={1}", x,y);
                                                    }
                                                    else
                                                    {
                                                    Console.WriteLine("X={0} jest mniejsze od Y={1}", x, y);
                                                    }



                                                    }
                                                    catch (FormatException)
                                                    {

                                                    Console.WriteLine("Błąd danej wejściowej");
                                                    }

                                                    Console.ReadLine();

                                                    }

                                                    }

                                                    }

                                                    -----
                                                    Czy algorytm sam się Ci wykonał,
                                                    A może kod źródłowy sam się wykonał u Ciebie? A może "wyemalował" na twoim komputerze?
                                                    "Kod źródłowy definiuje logikę działania czyli algorytm."
                                                    Może więc tez kod źródłowy zdefiniował algorytm który był wcześniej?

                                                    A może to co ja napisałem nie jest algorytmem i kodem źródłowym?

                                                    Z moje strony EOT


                                                  • grgkh Re: Algorytm, kod zrodłowy 28.04.14, 18:46
                                                    To, co Ty napisałeś (przykład zastosowania algorytmu w kodzie źródłowym) jest bez sensu, bo jest jasne tylko dla znających się na programowaniu. Po co tu wklejasz takie długie przykłady? Nie miałeś czego krótkiego?

                                                    Nie będę się rozpisywał ani kopiował przykładów (jak Ty). Polecam Ci książkę, którą kiedyś, bardzo dawno temu przeczytałem - Perełki oprogramowania. Autor podaje wiele przykładów algorytmów w postaci języka symbolicznego, całkowicie niezależnego od "właściwości otoczenia" tego algorytmu. To znana pozycja i jeśli jej nie masz, to bez problemu dotrzesz gdzieś do egzemplarza papierowego lub w wersji elektronicznej.

                                                    Opis tego, co się dzieje z danymi przetwarzanymi przez algorytm nie wymaga żadnej wiedzy na temat komputera, bo to jest matematyka z odrobiną logiki. Najprostszym przykładem algorytmu takiego typu jest sposób otrzymywania liczb naturalnych.

                                                    Co jest potrzebne, żeby zainicjować taki algorytm? Dane liczbowe - pierwsza liczba oraz wartość, którą należy dodawać w kolejnych krokach do wartości ostatnio otrzymanej, żeby pojawiła się następna.

                                                    Co jest potrzebne, żeby algorytm nie skończył się pierwszego wyniku? Potraktowanie tego wyniku jako wartości początkowej do powtórzenia całej procedury od początku.

                                                    Takie wywoływanie się tego samego działania jest niezbędne, by działanie algorytmu nie uległo przerwaniu, by trwał on, jeśli nie ma dodatkowego warunku, w nieskończoność.

                                                    Ile jest liczb naturalnych?

                                                    Tyle, ile my sobie podczas emulacji takiego algorytmu w postaci gotowego kodu programu, stworzymy.

                                                    Ponieważ ten algorytm ma początek - jest to wykonanie się pierwszego kroku, więc nie wolno mówić, że liczb jest nieskończenie wiele. Jest ich tyle, ile zostało wygenerowane, a sumbol nieskończoności oznacza jedynie to, że wykonywanie kolejnych kroków takiego algorytmu wciąż trwa i niemożliwe jest policzenie wyników wszystkich kroków.

                                                    Istnienie początku determinuje istnienie kolejnych kroków. Nie wszystkich naraz ale w określonej kolejności. Po każdym kroku zasoby algorytmu (wartości, do których on się odnosi) zmieniają się. Nawet jeśli ich nie wyprowadzimy na żadne urządzenie, które mogłoby wiedzę o nich przekazać nam, to nie znaczy, że tego nie było.

                                                    Jeśli wykonuje się dowolny program i widzimy tylko jego ostateczny efekt działania to BYŁY REALNIE, zgodnie z potrzebami algorytmu, tyle że poza naszą wiedzą, wszystkie kroki i wartości pośrednie.

                                                    Tak właśnie jest z algorytmem tworzenia liczb naturalnych. Takie "zaistnienie" poza czasem i miejscem, poza naszym światem (analogicznie jak naszego świata) danych wstępnych (aksjomatów) spowoduje to, że dane obsługiwane przez algorytm (stwarzane i zmieniane) będą stanowiły kolejne momenty historii tego "świata algorytmu".

                                                    Nasz świat działa krokowo, jak rekurencyjnie wywoływany przez siebie samego algorytm i jest takim właśnie, dokładnie zdefiniowanym algorytmem, bo widzimy to po stałych z naszego poziomu widzenia "prawach fizyki", które są cząstkami czegoś jednego, jakiejś najogólniejszej teorii. Ta teoria to algorytm. A my jesteśmy jego wytworem.

                                                    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/7/7a/Gol-gun.gif/200px-Gol-gun.gif

                                                    Gra w życie, jak na powyższym gifie, to przykład działania algorytmu zwizualizowanego (jako emulacji).
                                                  • tomasz_456 Re: Algorytm, kod zrodłowy 28.04.14, 19:20
                                                    grgkh napisał:

                                                    > To, co Ty napisałeś (przykład zastosowania algorytmu w kodzie źródłowym) jest b
                                                    > ez sensu, bo jest jasne tylko dla znających się na programowaniu. Po co tu wkle
                                                    > jasz takie długie przykłady? Nie miałeś czego krótkiego?

                                                    Widzisz podałem implementacje algorytmu w jednym, konkretnym języku programowania. Ze spokoje mogłyby Ci podać kod maszynowy, czyli dokładne instrukcje dla procesora Intel.

                                                    To co jest algorytmem nigdy samo się nie wykona.

                                                    Dalej, tu masz proste przykłady algorytmów
                                                    Przykłady algorytmów dla gimnazjum

                                                    One tez same się nie wykonają, bez względu na to jak Ci się zdaje. Aby cokolwiek z nich wynikło wymagany jest procesor który te algorytmy wykona. Aby odejść od komputera i uogólnić może to być tez mózg człowieka, który wcześniej nauczył się konkretnego sposobu zapisu algorytmu

                                                    > Nie będę się rozpisywał ani kopiował przykładów (jak Ty).

                                                    Nie był to przykład, lecz algorytm, kod źródłowy - mogę Ci wysłać działający program. Ten przykład napisałem dla zabawy przy porannej kawie :)

                                                    Polecam Ci książkę, k
                                                    > tórą kiedyś, bardzo dawno temu przeczytałem - [url=http://helion.pl/ksiazki/per
                                                    > elki-programowania-wydanie-ii-jon-bentley,perop2.htm]"Perełki oprogramowania"[/
                                                    > url].

                                                    Zdecydowanie trzeba sięgnąć do "biblii" informatycznej czyli "Algorytmy + struktury danych" Wirtha. Nic jej nie zastąpi :)


                                                    Autor podaje wiele przykładów algorytmów w postaci języka symbolicznego,
                                                    > całkowicie niezależnego od "właściwości otoczenia" tego algorytmu.

                                                    Ok, w ogólności tak być powinno i jest w dywagacjach teoretycznych. W praktyce pisząc algorytm zakłada się jakaś ogólną wiedzą na temat sprzętu na którym później program będzie działać. Choćby ograniczać algorytm tylko do komórek wyposażonych w GPS w wypadku prostego programu określającego lokalizacje i wysyłająca ją do "chmury". Chmura tez musi w tym wypadku oczywiście istnieć. I to raczej konkretna.

                                                    > Tyle, ile my sobie podczas emulacji takiego algorytmu w postaci gotowego kodu p
                                                    > rogramu, stworzymy.

                                                    O ile program uruchomimy na emulatorze środowiska docelowego. Np. mając emulator komórki czy tabletu na PC ograniczam czasochłonne operacje instalacji programu na fizycznych urządzeniach.

                                                    Są jeszcze symulatory - np. samolotu. Albo mój ulubiony czyli filpery (z tiltem!).

                                                    Gra w życie jest przykładem automatu komórkowego - wiesz co to jest?

                                                    ps. w wiki, która podlinkowałeś nie ma słowa "emulator"

                                                  • grgkh Re: Algorytm, kod zrodłowy 28.04.14, 20:55
                                                    tomasz_456 napisał:

                                                    > grgkh napisał:
                                                    >
                                                    > > To, co Ty napisałeś (przykład zastosowania algorytmu w kodzie źródłowym)
                                                    > jest b
                                                    > > ez sensu, bo jest jasne tylko dla znających się na programowaniu. Po co t
                                                    > u wkle
                                                    > > jasz takie długie przykłady? Nie miałeś czego krótkiego?
                                                    >
                                                    > Widzisz podałem implementacje algorytmu w jednym, konkretnym języku programowan
                                                    > ia. Ze spokoje mogłyby Ci podać kod maszynowy, czyli dokładne instrukcje dla pr
                                                    > ocesora Intel.

                                                    I co z tego by wynikło? :)

                                                    > To co jest algorytmem nigdy samo się nie wykona.

                                                    Mylisz się. Nasz Wszechświat jest samo wykonujacym się algorytmem. Potwierdzają to najnowsze teorie fizyczne opisujące jego działanie.

                                                    > Dalej, tu masz proste przykłady algorytmów
                                                    > Przykłady algorytmów dla gi
                                                    > mnazjum




                                                    > One tez same się nie wykonają, bez względu na to jak Ci się zdaje.

                                                    Napisanie na papierze e=mc2 nie spowoduje wykonania się tego algorytmu.
                                                    To sa zawsze tylko OPISY algorytmów a nie one same.

                                                    > Aby cokolwie
                                                    > k z nich wynikło wymagany jest procesor który te algorytmy wykona.

                                                    Dla Wszechświata nie jest potrzebny żaden nośnik ani mózg.

                                                    > Aby odejść o
                                                    > d komputera i uogólnić może to być tez mózg człowieka, który wcześniej nauczył
                                                    > się konkretnego sposobu zapisu algorytmu

                                                    Mózg i procesor tylko emulują algorytm.

                                                    > > Nie będę się rozpisywał ani kopiował przykładów (jak Ty).
                                                    >
                                                    > Nie był to przykład, lecz algorytm, kod źródłowy - mogę Ci wysłać działający pr
                                                    > ogram. Ten przykład napisałem dla zabawy przy porannej kawie :)

                                                    Też mogę Ci przysłać działający program napisany przeze mnie ale to niczego nie dowodzi.

                                                    Ale kiepski jest z Ciebie programista, jeśli uważasz, że procesor może realizować bezpośrednio definicje logiki rozmytej.

                                                    > Polecam Ci książkę, k
                                                    > > tórą kiedyś, bardzo dawno temu przeczytałem - [url=http://helion.pl/ksiaz
                                                    > ki/per
                                                    > > elki-programowania-wydanie-ii-jon-bentley,perop2.htm]"Perełki oprogramowa
                                                    > nia"[/
                                                    > > url].
                                                    >
                                                    > Zdecydowanie trzeba sięgnąć do "biblii" informatycznej czyli "Algorytmy + struk
                                                    > tury danych" Wirtha. Nic jej nie zastąpi :)

                                                    Tamta jest starsza. Czytałeś ją?

                                                    > Autor podaje wiele przykładów algorytmów w postaci języka symbolicznego,
                                                    > > całkowicie niezależnego od "właściwości otoczenia" tego algorytmu.
                                                    >
                                                    > Ok, w ogólności tak być powinno i jest w dywagacjach teoretycznych. W praktyce
                                                    > pisząc algorytm zakłada się jakaś ogólną wiedzą na temat sprzętu na którym późn
                                                    > iej program będzie działać.

                                                    Zawsze najpierw powinna być idea, co program ma robić, potem jak to zamienić na kod z uwzględnieniem odpowiedniej platformy.

                                                    > Choćby ograniczać algorytm tylko do komórek wyposaż
                                                    > onych w GPS w wypadku prostego programu określającego lokalizacje i wysyłająca
                                                    > ją do "chmury". Chmura tez musi w tym wypadku oczywiście istnieć. I to raczej k
                                                    > onkretna.

                                                    Odbiegasz od tematu.

                                                    > > Tyle, ile my sobie podczas emulacji takiego algorytmu w postaci gotowego
                                                    > kodu p
                                                    > > rogramu, stworzymy.
                                                    >
                                                    > O ile program uruchomimy na emulatorze środowiska docelowego. Np. mając emulato
                                                    > r komórki czy tabletu na PC ograniczam czasochłonne operacje instalacji program
                                                    > u na fizycznych urządzeniach.
                                                    >
                                                    > Są jeszcze symulatory - np. samolotu. Albo mój ulubiony czyli filpery (z tiltem
                                                    > !).
                                                    >
                                                    > Gra w życie jest przykładem automatu komórkowego - wiesz co to jest?

                                                    Wiem. Wszechświat jest takim automatem komórkowym.

                                                    > ps. w wiki, która podlinkowałeś nie ma słowa "emulator"

                                                    Może. A powinno być? Dlaczego?
                                                  • tomasz_456 Re: Algorytm, kod zrodłowy 28.04.14, 21:31
                                                    grgkh napisał:

                                                    > Mózg i procesor tylko emulują algorytm.

                                                    Co to jest emulacja?

                                                    > Też mogę Ci przysłać działający program napisany przeze mnie ale to niczego nie
                                                    > dowodzi.
                                                    Proszę, wyślij - adres mailowy jest oczywisty :)

                                                    >
                                                    > Ale kiepski jest z Ciebie programista, jeśli uważasz, że procesor może realizow
                                                    > ać bezpośrednio definicje logiki rozmytej.

                                                    Tak napisałem? gdzie?

                                                    >
                                                    > > Polecam Ci książkę, k
                                                    > > > tórą kiedyś, bardzo dawno temu przeczytałem - [url=http://helion.pl
                                                    > /ksiaz
                                                    > > ki/per
                                                    > > > elki-programowania-wydanie-ii-jon-bentley,perop2.htm]"Perełki oprog
                                                    > ramowa
                                                    > > nia"[/
                                                    > > > url].
                                                    > >
                                                    > > Zdecydowanie trzeba sięgnąć do "biblii" informatycznej czyli "Algorytmy +
                                                    > struk
                                                    > > tury danych" Wirtha. Nic jej nie zastąpi :)
                                                    >
                                                    > Tamta jest starsza. Czytałeś ją?

                                                    Która?- ta co ja polecam została napisana, kiedy autor twojej właśnie zdobywał tytuł magistra i doktora.

                                                    Zresztą skoro nazwisko Wirh Ci nic nie mówi, znaczy nie masz nic wspólnego z programowaniem.

                                                    > Zawsze najpierw powinna być idea, co program ma robić, potem jak to zamienić na
                                                    > kod z uwzględnieniem odpowiedniej platformy.

                                                    Idea to nie algorytm.

                                                    >
                                                    > > Choćby ograniczać algorytm tylko do komórek wyposaż
                                                    > > onych w GPS w wypadku prostego programu określającego lokalizacje i wysył
                                                    > ająca
                                                    > > ją do "chmury". Chmura tez musi w tym wypadku oczywiście istnieć. I to ra
                                                    > czej k
                                                    > > onkretna.
                                                    >
                                                    > Odbiegasz od tematu.

                                                    Nie, omawiam konkretne przykłady faktycznych algorytmów komputerowych. Nie bujam w jakiś obłokach absurdu pseudo informatycznego jak ty tutaj.


                                                  • grgkh Re: Algorytm, kod zrodłowy 29.04.14, 03:35
                                                    tomasz_456 napisał:

                                                    > grgkh napisał:
                                                    >
                                                    > > Mózg i procesor tylko emulują algorytm.
                                                    >
                                                    > Co to jest emulacja?
                                                    >
                                                    Wykonywanie jakiegoś kodu w środowisku sztucznym, stworzonym po to, by dał się wykonać dosłownie na innej platformie.

                                                    > > Też mogę Ci przysłać działający program napisany przeze mnie ale to nicze
                                                    > go nie
                                                    > > dowodzi.
                                                    > Proszę, wyślij - adres mailowy jest oczywisty :)

                                                    Nie utrzymuję bliższych kontaktów z nikim, kto się zachowuje wobec nieznanych Ci osób w taki sposób jak Ty.

                                                    > > Ale kiepski jest z Ciebie programista, jeśli uważasz, że procesor może re
                                                    > alizow
                                                    > > ać bezpośrednio definicje logiki rozmytej.
                                                    >
                                                    > Tak napisałem? gdzie?

                                                    Napisałeś, że istnieją sytuacje algorytmiczne, które można opisać TYLKO i WYŁĄCZNIE przy użyciu logiki rozmytej. Otóż nie. Każdą sytuację daje się opisać wyłącznie logiką klasyczną i same pojęcia TRUE i FALSE wystarczają do tego.

                                                    I to samo musi dotyczyć problemu, od którego zaczęła się ta rozmowa.

                                                    > > > Polecam Ci książkę, k
                                                    > > > > tórą kiedyś, bardzo dawno temu przeczytałem - [url=http://hel
                                                    > ion.pl
                                                    > > /ksiaz
                                                    > > > ki/per
                                                    > > > > elki-programowania-wydanie-ii-jon-bentley,perop2.htm]"Perełki
                                                    > oprog
                                                    > > ramowa
                                                    > > > nia"[/
                                                    > > > > url].
                                                    > > >
                                                    > > > Zdecydowanie trzeba sięgnąć do "biblii" informatycznej czyli "Algor
                                                    > ytmy +
                                                    > > struk
                                                    > > > tury danych" Wirtha. Nic jej nie zastąpi :)
                                                    > >
                                                    > > Tamta jest starsza. Czytałeś ją?
                                                    >
                                                    > Która?- ta co ja polecam została napisana, kiedy autor twojej właśnie zdobywał
                                                    > tytuł magistra i doktora.

                                                    Może, ale w tej jest wiele przykładów kodu pisanego językiem symbolicznym. A o to właśnie mi chodziło.

                                                    > Zresztą skoro nazwisko Wirh Ci nic nie mówi, znaczy nie masz nic wspólnego z pr
                                                    > ogramowaniem.

                                                    Czy mówi, czy nie mówi, to powinieneś najpierw zapytać. Nie będę odpowiadał na żadne sugestie, do których nie masz podstaw.

                                                    > > Zawsze najpierw powinna być idea, co program ma robić, potem jak to zamie
                                                    > nić na
                                                    > > kod z uwzględnieniem odpowiedniej platformy.
                                                    >
                                                    > Idea to nie algorytm.

                                                    Ty naprawdę nie umiesz czytać ze zrozumieniem. :)
                                                    Z powyższego wcale nie wynika, żebym to napisał.
                                                    Wszystko Ci się miesza.

                                                    > > > Choćby ograniczać algorytm tylko do komórek wyposaż
                                                    > > > onych w GPS w wypadku prostego programu określającego lokalizacje i
                                                    > wysył
                                                    > > ająca
                                                    > > > ją do "chmury". Chmura tez musi w tym wypadku oczywiście istnieć. I
                                                    > to ra
                                                    > > czej k
                                                    > > > onkretna.
                                                    > >
                                                    > > Odbiegasz od tematu.
                                                    >
                                                    > Nie, omawiam konkretne przykłady faktycznych algorytmów komputerowych. Nie buja
                                                    > m w jakiś obłokach absurdu pseudo informatycznego jak ty tutaj.

                                                    Temat jest od początku tylko jeden - podział na teistów i ateistów daje się rozwiązać przy pomocy logiki klasycznej, z uwzględnieniem dwóch zbiorów. Reszta, to dodatkowe kryteria i podzbiory.

                                                    Trzymaj się tematu.
                                                  • tomasz_456 Re: Algorytm, kod zrodłowy 29.04.14, 07:45
                                                    grgkh napisał:

                                                    > > > Też mogę Ci przysłać działający program napisany przeze mnie ale to
                                                    > nicze
                                                    > > go nie
                                                    > > > dowodzi.
                                                    > > Proszę, wyślij - adres mailowy jest oczywisty :)
                                                    >
                                                    > Nie utrzymuję bliższych kontaktów z nikim, kto się zachowuje wobec nieznanych C
                                                    > i osób w taki sposób jak Ty.

                                                    Znaczy możesz wysłać, ale nie chcesz. Skoro tak, to trudno.

                                                    >
                                                    > > > Ale kiepski jest z Ciebie programista, jeśli uważasz, że procesor m
                                                    > oże re
                                                    > > alizow
                                                    > > > ać bezpośrednio definicje logiki rozmytej.
                                                    > >
                                                    > > Tak napisałem? gdzie?
                                                    >
                                                    > Napisałeś, że istnieją sytuacje algorytmiczne, które można opisać TYLKO i WYŁĄC
                                                    > ZNIE przy użyciu logiki rozmytej. Otóż nie. Każdą sytuację daje się opisać wyłą
                                                    > cznie logiką klasyczną i same pojęcia TRUE i FALSE wystarczają do tego.

                                                    Standard - napisałem, iż istnieją sytuacji w realnym życiu, które można opisać TYLKO i WYŁĄCZNIE przy użyciu logiki rozmytej.
                                                    Ale sokoro dla ciebie życie to jakiś algorytm, no cóż, pozostaje tylko współczuć ograniczeń z takim pojmowaniem życia związanych

                                                    > Temat jest od początku tylko jeden - podział na teistów i ateistów ....
                                                    Temat jest tylko jedne - religia. Bo piszemy na grupie religia,

                                                    Ale skoro rozpocząłeś definiowanie świata pojęciami informatycznymi, których nie rozumiesz, to starałem ci się coś wyjaśnić. Z marnym skutkiem, bo jesteś tak zadufany w sobie ,iż definicje naukowe ze świata informatyki do ciebie nie docierają.





                                                  • grgkh Re: Algorytm, kod zrodłowy 29.04.14, 19:03
                                                    tomasz_456 napisał:

                                                    > grgkh napisał:
                                                    >
                                                    > > > > Też mogę Ci przysłać działający program napisany przeze mnie
                                                    > ale to
                                                    > > nicze
                                                    > > > go nie
                                                    > > > > dowodzi.
                                                    > > > Proszę, wyślij - adres mailowy jest oczywisty :)
                                                    > >
                                                    > > Nie utrzymuję bliższych kontaktów z nikim, kto się zachowuje wobec niezna
                                                    > nych C
                                                    > > i osób w taki sposób jak Ty.
                                                    >
                                                    > Znaczy możesz wysłać, ale nie chcesz. Skoro tak, to trudno.

                                                    Takie mam zasady.

                                                    > > > > Ale kiepski jest z Ciebie programista, jeśli uważasz, że proc
                                                    > esor m
                                                    > > oże re
                                                    > > > alizow
                                                    > > > > ać bezpośrednio definicje logiki rozmytej.
                                                    > > >
                                                    > > > Tak napisałem? gdzie?
                                                    > >
                                                    > > Napisałeś, że istnieją sytuacje algorytmiczne, które można opisać TYLKO i
                                                    > WYŁĄC
                                                    > > ZNIE przy użyciu logiki rozmytej. Otóż nie. Każdą sytuację daje się opisa
                                                    > ć wyłą
                                                    > > cznie logiką klasyczną i same pojęcia TRUE i FALSE wystarczają do tego.
                                                    >
                                                    > Standard - napisałem, iż istnieją sytuacji w realnym życiu, które można
                                                    > opisać TYLKO i WYŁĄCZNIE przy użyciu logiki rozmytej.

                                                    A ja napisałem, że logika rozmyta to logika klasyczna używana dla zbiorów wartości logicznych wynikających wyłącznie z logiki klasycznej i jej stosowanie, to stosowanie kombinacji obu tych dziedzin matematyki.

                                                    > Ale sokoro dla ciebie życie to jakiś algorytm, no cóż, pozostaje tylko współczu
                                                    > ć ograniczeń z takim pojmowaniem życia związanych

                                                    Jest to współczucie fałszywe, jak zwykle u katolika. :) I mam je gdzieś.

                                                    > > Temat jest od początku tylko jeden - podział na teistów i ateistów ....
                                                    > Temat jest tylko jedne - religia. Bo piszemy na grupie religia,

                                                    I to też. Ale oczywiście jest tak, jak piszę ja.

                                                    > Ale skoro rozpocząłeś definiowanie świata pojęciami informatycznymi, których ni
                                                    > e rozumiesz,

                                                    To o czym piszę, rozumiem. A Ty i tego nie potrafisz, bo nie rozumiesz, co to jest logika rozmyta. :) A jest to tylko kombinacja logiki klasycznej i statystyki.

                                                    > to starałem ci się coś wyjaśnić. Z marnym skutkiem, bo jesteś tak
                                                    > zadufany w sobie ,iż definicje naukowe ze świata informatyki do ciebie nie doci
                                                    > erają.

                                                    A to jest już erystyka i atak personalny, i nie dam się wciągnąć w pyskówkę.

                                                    Chłopcze... :)
                                                  • tomasz_456 Re: Algorytm, kod zrodłowy 29.04.14, 20:21
                                                    grgkh napisał:

                                                    > Chłopcze... :)
                                                    >
                                                    :)
                                                  • tomasz_456 Re: Algorytm, kod zrodłowy 28.04.14, 19:44
                                                    grgkh napisał:

                                                    > To, co Ty napisałeś (przykład zastosowania algorytmu w kodzie źródłowym) jest b
                                                    > ez sensu, bo jest jasne tylko dla znających się na programowaniu. Po co tu wkle
                                                    > jasz takie długie przykłady? Nie miałeś czego krótkiego?

                                                    Jeszcze dopowiedzenie, bo mi umknęło

                                                    To był długi przykład?
                                                    Dosłownie kilka linii kodu. I to tylko na konsole, czyli praktycznie bez warstwy prezentacji danych oraz minimalistyczne ich pobieranie od użytkownika.

                                                    Gdyby program miał wyglądać, jak się dziś od programów oczekuje, kodu byłoby zadecydowanie więcej. Choć istota działania była by ta sama.

                                                    Zakładam, że skoro piszesz tutaj o programowaniu to się na tym znasz. Jeżeli nie rozumiesz którejś z linii programu, to ci ja mogę wytłumaczyć.



                                                  • grgkh Re: Algorytm, kod zrodłowy 29.04.14, 03:20
                                                    Wklejanie na forum religijnym kodu w C# jest kompletnie bez sensu.

                                                    Mówiliśmy o algorytmach w języku symbolicznym, napisanych w taki sposób, żeby był zrozumiały dla laika. Ale tego nie potrafisz. :) Właśnie dlatego poleciłem Ci książkę, w której znalazłbyś przykłady tak pisanego kodu. I co? :)

                                                    > Zakładam, że skoro piszesz tutaj o programowaniu to się na tym znasz. Jeżeli n
                                                    > ie rozumiesz którejś z linii programu, to ci ja mogę wytłumaczyć.

                                                    Chłopcze, pierwsze programy pisałem w asemblerze na ośmiobitowe atari, gdy Ty jeszcze sikałeś w pieluchy, więc sobie daruj. :) Ale zawodowym programistą nigdy nie byłem.
                                                  • tomasz_456 Re: Algorytm, kod zrodłowy 29.04.14, 07:38
                                                    grgkh napisał:


                                                    > Chłopcze, pierwsze programy pisałem w asemblerze na ośmiobitowe atari, gdy Ty j
                                                    > eszcze sikałeś w pieluchy, więc sobie daruj. :)

                                                    Chłopcze, na jakiej podstawie określiłeś mój wiek?
                                                    A Atari, choć komputer domowy, to jednak była zabawka. Nawet w latach 80.
                                                  • grgkh Re: Algorytm, kod zrodłowy 29.04.14, 18:45
                                                    tomasz_456 napisał:

                                                    > grgkh napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Chłopcze, pierwsze programy pisałem w asemblerze na ośmiobitowe atari, gd
                                                    > y Ty j
                                                    > > eszcze sikałeś w pieluchy, więc sobie daruj. :)
                                                    >
                                                    > Chłopcze, na jakiej podstawie określiłeś mój wiek?

                                                    Przecież nie określiłem. :) Gdzie to widzisz?
                                                    A ja się czuję wciąż młodo i każdemu tego życzę.

                                                    > A Atari, choć komputer domowy, to jednak była zabawka. Nawet w latach 80.

                                                    Atari dało coś wspaniałego jak na tamte czasy, gdy jeszcze nie było pecetów i procesorów Intela - możliwość programowania bezpośrednio w asemblerze i poznania tej tematyki od samego początku.

                                                    A moja przygoda z informatyką zaczęła się od napisania prostego programiku użytkowego w basicu, który znalazł zastosowanie do pewnych obliczeń w pracy. Może zabawka, bo gry też były kultowe, ale nie tylko.

                                                    A pecety obecnie też są również zabawkami.
                                                  • tomasz_456 Re: Algorytm, kod zrodłowy 29.04.14, 20:18
                                                    grgkh napisał:

                                                    > > A Atari, choć komputer domowy, to jednak była zabawka. Nawet w latach 80.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Atari dało coś wspaniałego jak na tamte czasy, gdy jeszcze nie było pecetów i p
                                                    > rocesorów Intela - możliwość programowania bezpośrednio w asemblerze i poznania
                                                    > tej tematyki od samego początku.

                                                    Zupełnie poza tematem, które Atari 800XL, 65XE czy wypas czyli 130XE używałeś?

                                                    > A moja przygoda z informatyką zaczęła się od napisania prostego programiku użyt
                                                    > kowego w basicu, który znalazł zastosowanie do pewnych obliczeń w pracy. Może z
                                                    > abawka, bo gry też były kultowe, ale nie tylko.

                                                    Wczytywanego z kasety, czy stacji dysków?

                                                    >
                                                    > A pecety obecnie też są również zabawkami.

                                                    Czy ja wiem? Kwestia, do czego potrzeba je użyć.

                                                    Taki "komputerek" z dwurdzeniowym procesorem 1.5 GHz z 1GB RAM, jaki używam na co dzień potrafi już naprawdę dużo.
                                                  • grgkh Re: Algorytm, kod zrodłowy 29.04.14, 22:55
                                                    tomasz_456 napisał:

                                                    > Zupełnie poza tematem, które Atari 800XL, 65XE czy wypas czyli 130XE używałeś?

                                                    130XE

                                                    > Wczytywanego z kasety, czy stacji dysków?

                                                    Niestety tylko z magnetofonem.

                                                    > > A pecety obecnie też są również zabawkami.
                                                    >
                                                    > Czy ja wiem? Kwestia, do czego potrzeba je użyć.
                                                    >
                                                    > Taki "komputerek" z dwurdzeniowym procesorem 1.5 GHz z 1GB RAM, jaki używam na
                                                    > co dzień potrafi już naprawdę dużo.

                                                    Teraz to zwyczajny smartfon potrafi dużo więcej, ale tamte czasy to była prawdziwa magia i przygoda. Niesamowite było to, jak wiele ludzi rzuciło się wtedy do programowania. Ale podobne wspomnienia mam z pierwszego komputera przemysłowego z mojej firmy, z terminalem z drukarką igłową (bez monitora), uruchamianiem na taśmach perforowanych, pamięcią rdzeniową, podobną do tej z obrazka itp.
                                                    https://www.cs.sun.ac.za/museum/rodmemory-closeup.JPG
                                                  • tomasz_456 Re: Algorytm, kod zrodłowy 30.04.14, 08:56
                                                    grgkh napisał:

                                                    > tomasz_456 napisał:
                                                    >
                                                    > > Zupełnie poza tematem, które Atari 800XL, 65XE czy wypas czyli 130XE używ
                                                    > ałeś?
                                                    >
                                                    > 130XE

                                                    W roku 1985 (data powstania Atari 130XE) istniały oczywiście procesory Intela z kultowym 16- bitowym 8088 na czele.
                                                    Co ciekawe w 1985 powstał Windows i chyba była już dostępna 3 wersja MSDOSu.

                                                    Atari to byłą zabawka, w Polsce z oczywistych względów stanu wojennego używana była także do ambitniejszych zadań. Tak jak odpowiednik Commodore i legendarny Sinclair ZXSpektrum na Z80
                                                    Były też różnej maści inne komputery także polskiej produkcji (np. Meritum).

                                                    > > Wczytywanego z kasety, czy stacji dysków?
                                                    >
                                                    > Niestety tylko z magnetofonem.

                                                    I na końcu ERROR....

                                                    > > Taki "komputerek" z dwurdzeniowym procesorem 1.5 GHz z 1GB RAM, jaki używ
                                                    > am na
                                                    > > co dzień potrafi już naprawdę dużo.
                                                    >
                                                    > Teraz to zwyczajny smartfon potrafi dużo więcej,

                                                    Ten komputerek to smarfon.

                                                    ale tamte czasy to była prawdz
                                                    > iwa magia i przygoda. Niesamowite było to, jak wiele ludzi rzuciło się wtedy do
                                                    > programowania. Ale podobne wspomnienia mam z pierwszego komputera przemysłoweg
                                                    > o z mojej firmy, z terminalem z drukarką igłową (bez monitora), uruchamianiem n
                                                    > a taśmach perforowanych, pamięcią rdzeniową, podobną do tej z obrazka itp.

                                                    Karty perforowane i ten błąd zagubionej w drodze jednej karty :)
                                                  • wolfbreslau Re: Algorytm, kod zrodłowy 30.04.14, 09:03
                                                    tomasz_456 napisał:


                                                    > >
                                                    > > Niestety tylko z magnetofonem.
                                                    >
                                                    > I na końcu ERROR....


                                                    pamietam ;-)
                                                  • tomasz_456 Re: Algorytm, kod zrodłowy 30.04.14, 09:17
                                                    wolfbreslau napisał:

                                                    > tomasz_456 napisał:

                                                    > > I na końcu ERROR....
                                                    >
                                                    >
                                                    > pamietam ;-)

                                                    Zawszę to opowiadam, jak dzieciaki ściągają coś z netu i narzekają, ze im wolno to idzie. Nie wierzą w opowiastki starego :)
                                                  • bookworm Re: Algorytm, kod zrodłowy 30.04.14, 10:15
                                                    tomasz_456 napisał:

                                                    > grgkh napisał:
                                                    >
                                                    > > tomasz_456 napisał:
                                                    > >
                                                    > > > Zupełnie poza tematem, które Atari 800XL, 65XE czy wypas czyli 130X
                                                    > E używ
                                                    > > ałeś?
                                                    > >
                                                    > > 130XE
                                                    >
                                                    > W roku 1985 (data powstania Atari 130XE) istniały oczywiście procesory Intela z
                                                    > kultowym 16- bitowym 8088 na czele.
                                                    > Co ciekawe w 1985 powstał Windows i chyba była już dostępna 3 wersja MSDOSu.
                                                    >
                                                    > Atari to byłą zabawka, w Polsce z oczywistych względów stanu wojennego używana
                                                    > była także do ambitniejszych zadań. Tak jak odpowiednik Commodore i legendarny
                                                    > Sinclair ZXSpektrum na Z80
                                                    > Były też różnej maści inne komputery także polskiej produkcji (np. Meritum).
                                                    >
                                                    > > > Wczytywanego z kasety, czy stacji dysków?
                                                    > >
                                                    > > Niestety tylko z magnetofonem.
                                                    >
                                                    > I na końcu ERROR....

                                                    Bez przesady - trzeba było docisnąć magnetofon pudełkiem po kasecie i Encyklopedią i o żadnym errorze mowy nie było.

                                                    Taki religijny offtopic się zrobił - chociaż jeśli chodzi o kwestie religijne to za dzieciaka zdarzało się wznoszenie modłów do Komputera, żeby World Karate Championship się w końcu wczytał. Ze wszystkiego się wyrasta.
                                                  • tomasz_456 Re: Algorytm, kod zrodłowy 30.04.14, 10:35
                                                    bookworm napisał:

                                                    >> > I na końcu ERROR....
                                                    >
                                                    > Bez przesady - trzeba było docisnąć magnetofon pudełkiem po kasecie i Encyklope
                                                    > dią i o żadnym errorze mowy nie było.

                                                    Mi się udało dorobić stacji dyskietek (dla młodszego pokolenia takiej 5 1/4)
                                                    To był szok :)
                                                    Zresztą działa do dziś.
      • grgkh Re: zawierzmy Chrystusowi 24.04.14, 21:07
        swidzacy napisał(a):

        > W trakcie niedzielnej eucharystii zawierzmy zmartwychwstałemu Chrystusowi wszys
        > tkich ateistów.

        Łapska precz ode mnie.

        > Módlmy się o ich prędkie nawrócenie.

        Na kłamstwa? Niedoczekanie Twoje.

        > Zawierzmy Chrystusowi nie
        > tylko ateistów, którzy są nam bliscy, ale również tych z forum Religia jak Kolt
        > er, Grghk, Slcavus, Pocoo i innych.

        Jak widzisz, Twój Jezus nie istnieje albo ma Cię w nosie, bo nic nie robi w tej sprawie.

        > Ojcze nasz, któryś jest w niebie
        > święć się imię Twoje;
        > przyjdź królestwo Twoje;
        > bądź wola Twoja jako w niebie tak i na ziemi;
        > chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj;
        > i odpuść nam nasze winy,
        > jako i my odpuszczamy naszym winowajcom;
        > i nie wódź nas na pokuszenie;
        > ale nas zbaw od złego.
        > Amen.

        Hokus pokus.
        • tomasz_456 Re: zawierzmy Chrystusowi 26.04.14, 08:54
          grgkh napisał:

          > swidzacy napisał(a):
          >
          > > W trakcie niedzielnej eucharystii zawierzmy zmartwychwstałemu Chrystusowi
          > wszys
          > > tkich ateistów.
          >
          > Łapska precz ode mnie.

          Dlaczego?
          Czyżby modlitwa mogła coś Tobie zrobić? Wierzysz w moc modlitwy?

          • grgkh Re: zawierzmy Chrystusowi 26.04.14, 12:29
            tomasz_456 napisał:

            > grgkh napisał:
            >
            > > swidzacy napisał(a):
            > >
            > > > W trakcie niedzielnej eucharystii zawierzmy zmartwychwstałemu Chrys
            > tusowi
            > > wszys
            > > > tkich ateistów.
            > >
            > > Łapska precz ode mnie.
            >
            > Dlaczego?

            A dlaczego ktoś ma na mnie publicznie "rzucać urok"? Nie życzę sobie tego. Chyba mam prawo do prywatności i odmowy czynienia nacisków na mnie? Czy mi to prawo odbierasz?

            > Czyżby modlitwa mogła coś Tobie zrobić? Wierzysz w moc modlitwy?

            To jest presja, indoktrynacja a ja mogę sobie tego nie życzyć. Ale inni mogą uwierzyć zakłamanym praktykom.

            Poza tym stawia mnie to w złym świetle. Apel do "boga dobra" by ze mną "coś zrobił" jest sugestią, że jestem zły. Takiej oceny, bez uzasadnienia, też sobie nie życzę.

            Dużo Ci trzeba tłumaczyć, bo niewiele rozumiesz. A to takie oczywiste. Ale nie dla kogoś, kto podlegał tresurze i ma już naturę niewolnika (dogmatów). Ale dobrze trafiłeś, mam czas i cierpliwość i nie pożałuję Ci nauki.
          • kolter_mr Re: zawierzmy Chrystusowi 26.04.14, 21:11
            tomasz_456 napisał:

            > Dlaczego?
            > Czyżby modlitwa mogła coś Tobie zrobić? Wierzysz w moc modlitwy?

            Tomus jako biblijny analfabeta nie wiesz ale ci powiem albo inaczej dam ci "cytaciki"

            " Dlaczego więc ty potępiasz swego brata? Albo dlaczego gardzisz swoim bratem? Wszyscy przecież staniemy przed trybunałem Boga. (11) Napisane jest bowiem: Na moje życie - mówi Pan - przede Mną klęknie wszelkie kolano. a każdy język wielbić będzie Boga. (12) Tak więc każdy z nas o sobie samym zda sprawę Bogu. (13) Przestańmy więc wyrokować jedni o drugich. A raczej to zawyrokujcie, by nie dawać bratu sposobności do upadku lub zgorszenia. "

            No i drugi podobny w którym tym razem szam wasz szef mówi żeby nic na siłę

            " (13) Jeśli dom na to zasługuje, niech zstąpi na niego pokój wasz; jeśli zaś nie zasługuje, niech pokój wasz powróci do was! (14) Gdyby was gdzie nie chciano przyjąć i nie chciano słuchać słów waszych, wychodząc z takiego domu albo miasta, strząśnijcie proch z nóg waszych! (15) Zaprawdę, powiadam wam: Ziemi sodomskiej i gomorejskiej lżej będzie w dzień sądu niż temu miastu."

            Twoja sekta nigdy nie słuchała tych słów ,wysyłali misjonarzy a kiedy tamci nie dali rady wysyłali żołdaków a ci już nie czekali na sąd boży. Mordowali jak leci.
      • marina0321 Re: zawierzmy Chrystusowi 27.04.14, 14:54
        swidzacy napisał(a):

        > i nie wódź nas na pokuszenie;

        ...i te słowa Kościół przekręcił i przez to zgubiły one sens.
        W biblii jest nieco inaczej:
        "...i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie, ale nas zachowaj od złego!"

        Widzisz różnicę?

        A tu całość "Ojcze nasz" w/g ewangelii Łukasza:

        9 [Vt-3,64] Ojcze nasz, który jesteś w niebie,
        [Vt-3,64] niech się święci imię Twoje!
        10 [Vt-3,64] Niech przyjdzie królestwo Twoje;
        [Vt-3,64] niech Twoja wola spełnia się na ziemi, tak jak i w niebie.
        11 [Vt-3,64] Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj;
        12 [Vt-3,64] i przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili;
        13 [Vt-3,64] i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie, ale nas zachowaj od złego!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka