rzymkat
03.01.15, 08:25
Zapewne zdecydowana większość piszących tu wojujących "ateistów" jest ochrzczona, pochodzi z katolickich rodzin, ma od wielu pokoleń wierzących w Boga przodków.
Czy nie męczy Was, że Wasi wstępni robili tyle złych rzeczy? Że Wasi przodkowie brali udział w wyprawach krzyżowych, że byli inkwizytorami, że torturowali, palili na stosach, nabijali na pal i łamali kołem? Ze żyli w katolickim zakłamaniu i poddańczo służyli klerowi?
Jak sobie z tymi faktami radzicie?
No bo chyba nie jesteście z rodzin od tysiąca lat ateistycznych, niepraktykujących, bo to nieprawdopodobne.