Dodaj do ulubionych

nadmierna religijność

18.10.20, 17:52
Mój krewny w wieku 45 lat stał się nagle dewotem. Z wesołego faceta zmienił się w wycofanego gościa, który na spotkaniach rodzinnych nie ma o czym z nami rozmawiać. To zupełnie inny człowiek. Ożywia się tylko na tematy religijne, cytuje wtedy Pismo Święte jak jakiś nawiedzony prorok, a nas wszystkich traktuje jak grzeszników. Powiedzenie jakiejkolwiek krytycznej opinii o kościele, pedofilii wśród księży wywołuje u niego drgawki, bo przecież o kościele nie można źle mówić.
W efekcie coraz rzadziej się widzimy. Czasami mam wrażenie, że mam do czynienia z kimś, kto wpadł w sidła sekty, która odciąga go od rodziny.
Nic nie stało się takiego w rodzinie, żeby uzasadnić aż taką zmianę w jego zachowaniu.
Mieliście podobne doświadczenia wśród znajomych? Czym to może być spowodowane?
Obserwuj wątek
    • suender Re: nadmierna religijność 18.10.20, 18:37
      jolla_topola 18.10.20, 17:52

      > Mój krewny w wieku 45 lat stał się nagle dewotem.

      A u nas pewien dalszy krewny był jako takim normalnym człowiekiem, aż gdzieś ok. pięćdziesiątki coś mu odbiło i nagle stał się DEWOTEM ateistycznym. Do tego stopnia zbaraniał, że każda krytyczna uwaga nt. samodziejstwa i inny dogmatów ateistycznych (np. powątpiewania o prawdziwości ewolucji),- bierze za atak na siebie, i gotów zaraz do bitki.

      Nic nie stało się takiego w dalekim kręgu rodzinnym, żeby uzasadnić aż taką zmianę w jego zachowaniu.
      Mieliście podobne doświadczenia wśród znajomych? Czym to może być spowodowane?

      Wasz Suender.

      p.s.: "Nie może być moim przyjacielem, ten co wierzy w ateistyczne gusła!"
      • kociak40 Re: nadmierna religijność 18.10.20, 18:53

        "Mieliście podobne doświadczenia wśród znajomych? Czym to może być spowodowane?" - suender

        Bardzo ciekawe byłoby osobiste spotkanie dewota religijnego z dewotem ateistycznym.
        Można wtedy kibicować jak na meczu, nawet dopingować.
        Każdy fanatyk stoi na straży dogmatów, których nie rozumie.
        Pytasz - "czym to może być spowodowane?". Nałóg głupoty doprowadza do innych nałogów.
        • awariant Re: nadmierna religijność 18.10.20, 20:19
          kociak40 napisał:

          > Bardzo ciekawe byłoby osobiste spotkanie dewota religijnego z dewotem ateistycznym.

          Ciężko byłoby zorganizować takie spotkanie, bo krewny suendera jest zmyślony,
          a i krewny jolli wydaje się niepewny, bo to jej pierwszy post na forach gazety
          i akurat na Religii, a nie na forach zajmujących się psychiatrią, a trochę bałbym się
          postawienia tezy, że to rodzina kogoś pisującego na naszym forum.
          • suender Re: nadmierna religijność 18.10.20, 21:26
            awariant:

            > , bo krewny suendera jest zmyślony,

            Zdaniem pewnej kognitywistki wszyscy jesteśmy ZMYŚLENI i działamy na zasadzie bytów wirtualnych. Matematyka taką rzecz chyba dopuszcza.

            Wasz Suender.

            p.s.: "Wir muessen wissen, - und wir werden wissen!" [David Hilbert]
          • kociak40 Re: nadmierna religijność 18.10.20, 22:08

            "Ciężko byłoby zorganizować takie spotkanie, bo krewny suendera jest zmyślony" - awariant

            Oczywiście, że zmyślony. Zasadnicza jest różnica pomiędzy dewotem religijnym,
            a fanatykiem ateistycznym. Dewot religijny opiera się na dogmatach, wiarą w magię,
            czary i inne bajkowe wyobrażenia. Z takim nie ma dyskusji żadnej, takich trzeba tylko,
            unikać. Fanatyk ateistyczny opiera się na rzeczywistości, którą chce zrozumieć, ale
            nie zawsze jest w stanie prawidłowo to odbierać i rozumieć.
            Z takim można nawet dyskutować i sprawdzić jego wiedzę z zakresu nauki.
            Miałem osobiście takie dyskusje z takimi fanatykami. Zawsze zadaję pytanie -
            "od czego zależy czas?". Nawet jak odpowie prawidłowo (słyszał o tym, czytał itd.)
            to nie rozumie tego aby to wyjaśnił. Nie rozumie OTW A. Einsteina i podstaw tej teorii.
            Wtedy można mu to wyjaśniać i on słucha, może coś dotrze do jego głowy.
            Z dewotem religijnym jest to niemożliwe, jest zbyt ograniczony umysłowo.
            OTW jest jak dotychczas największym osiągnięciem dla nauki, a najsłynniejszym
            wzorem XX wieku jest E=mc2. Dokładnie wyjaśnia jak powstaje rzeczywistość,
            dlaczego nie ma we wszechświecie oddziaływań natychmiastowych, dlaczego czas
            zależy od grawitacji i prędkości, jak energia przemieszcza się we wszechświecie itd.
            Takie proste pytanie zadane religiantom (qwardian, oszołom, suender, i inni)
            "Dlaczego nie ma we wszechświecie oddziaływań natychmiastowych?" i wiemy
            już o poziomie ich wykształcenia prawie wszystko. Oni mogą sobie pisać co tylko
            chcą, że są dziennikarzami, projektantami, ile mają kierunków itd. a wiemy, że to
            tylko ich bujda.
            • suender Re: nadmierna religijność 19.10.20, 09:26
              kociok40:

              Dewot religijny opiera się na dogmatach, wiarą w magię,
              czary i inne bajkowe wyobrażenia. Z takim nie ma dyskusji żadnej, takich trzeba tylko,
              unikać. Fanatyk ateistyczny opiera się na rzeczywistości, którą chce zrozumieć, ale
              nie zawsze jest w stanie prawidłowo to odbierać i rozumieć.
              Z takim można nawet dyskutować i sprawdzić jego wiedzę z zakresu nauki.
              Miałem osobiście takie dyskusje z takimi fanatykami. Zawsze zadaję pytanie -
              "od czego zależy czas?". Nawet jak odpowie prawidłowo (słyszał o tym, czytał itd.)
              to nie rozumie tego aby to wyjaśnił. Nie rozumie OTW A. Einsteina i podstaw tej teorii.
              Wtedy można mu to wyjaśniać i on słucha, może coś dotrze do jego głowy.
              Z dewotem religijnym jest to niemożliwe, jest zbyt ograniczony umysłowo.
              OTW jest jak dotychczas największym osiągnięciem dla nauki, a najsłynniejszym
              wzorem XX wieku jest E=mc2. Dokładnie wyjaśnia jak powstaje rzeczywistość,
              dlaczego nie ma we wszechświecie oddziaływań natychmiastowych, dlaczego czas
              zależy od grawitacji i prędkości, jak energia przemieszcza się we wszechświecie itd.
              Takie proste pytanie zadane religiantom (qwardian, oszołom, suender, i inni)
              "Dlaczego nie ma we wszechświecie oddziaływań natychmiastowych?" i wiemy
              już o poziomie ich wykształcenia prawie wszystko. Oni mogą sobie pisać co tylko
              chcą, że są dziennikarzami, projektantami, ile mają kierunków itd. a wiemy, że to
              tylko ich bujda.
              -------------------------------
              • krzy-czy Re: nadmierna religijność 19.10.20, 10:25
                wisz co wyniesiony?
                pisz może w jakimś ludzkim a nie psim języku, bo za najjaśniejszą cholerę nie można cię zrozumieć.
                z drugiej strony-przez parę dzionków nie było tu ciebie-to i było smutno.aż w swej rozpaczy myślałem ze już cie wynieśli.
                ale dzięki waszej bozi-żyjesz.
              • kociak40 Re: nadmierna religijność 19.10.20, 20:26

                "p.s.: "Na razie jesteś Religijnym Dewotem Ateistycznym, - w skrócie RDA!"" - suender
                - to do mnie.

                Mogę takim być, nie mam o to do ciebie pretensji.
                Dodam, nawet jestem dewotem fanatykiem ateistycznym do nauk ścisłych.
                Wiem i rozumiem dlaczego nie ma oddziaływań natychmiastowych w przyrodzie,
                dlaczego czas zależy od grawitacji i prędkości, rozumiem jak powstaje rzeczywistość
                dla obierania jej przez nasze zmysły, jak przemieszcza się energia we wszechświecie,
                znam zasady termodynamiki, rozumiem dlaczego specjalność Pana Boga - perpetuum
                mobile pierwszego i drugiego rodzaju są niedostępne dla ludzi itd. Mogę tak wymieniać
                dużo. To dla ciebie jest tylko "czarną magią", której nie możesz pojąć, za ciasny
                masz umysł do tej wiedzy. Nawet Niebo Ci nie pomoże.
                Jak widzę, mój pomysł na "wkładkę łapówkową" bardzo ci się spodobał, stale ją
                przypominasz.

                "Wasz Suender" - nie narzucaj swego towarzystwa.
    • pocoo Re: nadmierna religijność 19.10.20, 09:05
      jolla_topola napisał(a):

      > Mój krewny w wieku 45 lat stał się nagle dewotem.

      Ciekawe.Może zakochał się w dewotce?
      Gdybyś napisała o dewocie Świadku Jehowy, to byłabyś bardziej wiarygodna.
    • wawrzanka Re: nadmierna religijność 21.10.20, 23:09
      jolla_topola napisał(a):

      > Mieliście podobne doświadczenia wśród znajomych? Czym to może być spowodowane?

      Niezupełnie, ale trochę. Moja znajoma "nawróciła się" w wieku nieco ponad 30 lat, choć otrzymała wychowanie ateistyczne. Trzeba jednak dodać, że znajoma ta ma poważne problemy ze zdrowiem, nigdy nie była przez swoich rodziców rozumiana (matka prawdopodobnie ma chorobę dwubiegunową, a ojciec uciekał z domu kiedy mógł) i nigdy tak naprawdę nie była samodzielna. W jej przypadku to była chęć odcięcia się od toksycznej matki i potrzeba zanurzenia się w świecie fantazji.

      W przypadku twojego znajomego mogła zadziałać indoktrynacja polityczna. 45 lat to jeszcze nie jest taki wiek, żeby zgłupieć na starość, ale jakieś początki już mogą być widoczne.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka