kolter_hugh
06.04.08, 17:59
Niektórzy katolicy są zdania, że celibat pochodzi od Jezusa Chrystusa lub jego
apostołów. Dlatego nie bez zdziwienia przyjmują np. następującą wypowiedź
byłego papieża Jana XXIII:
Celibat kapłański nie jest dogmatem. Pismo święte nie narzuca go. Wprowadzenie
zmiany nie nastręczałoby nawet większych trudności. Wystarczyłoby wziąć do
ręki pióro, podpisać dekret i na drugi dzień każdy ksiądz miałby prawo się
ożenić. Ale nie mogę tego zrobić.
Dlaczego? Między innymi dlatego, że celibat należy do mocno zakorzenionych
tradycji kościelnych. Pierwszy zakaz zawierania małżeństwa przez wyższych
duchownych wydał w IV wieku synod odbyty w Elwira w Hiszpanii. W późniejszych
wiekach zakaz ten potwierdzano dalszymi dekretami. Potem, w XVI wieku, za
czasów Reformacji protestanckiej, Sobór Trydencki przyjął uchwałę
o bezwzględnym wprowadzeniu celibatu. Utrzymała się ona prawie w niezmienionej
formie aż do naszych czasów.
W ten sposób bezżenność księży stała się tradycją. Potwierdza to wypowiedź
byłego teologa katolickiego Charlesa Davisa:
To tabu nie wywodzi się z chrystianizmu; sięga bardzo odległego okresu dziejów
religii. Wprowadzenie go do chrystianizmu było jednym z przejawów ogólnego
upodobniania się do pogaństwa (...)
W średniowieczu starano się przeforsować przestrzeganie celibatu, żeby nie
dopuścić do przechodzenia majątku Kościoła pod kontrolę świecką.