z2006
04.04.09, 08:14
mateusz.pl/czytania/2009/20090404.htm
"Ludzka złość, zaślepienie, zamknięcie nie są nigdy tak mocne, aby udaremnić
realizację Bożego planu. Kajfasz, uwikłany w polityczne kompromisy i
sparaliżowany lękiem, sam o tym nie wiedząc, wypowiedział wspaniałe proroctwo
o Jezusie. Chcąc się Go pozbyć, mimowolnie włączył się w realizację Bożego
dzieła odkupienia. Nie wiemy, czy sam odniósł z tego jakikolwiek duchowy
pożytek. Aż do końca czasów świat jest miejscem walki duchowej, w której
uczestniczymy, czy chcemy tego, czy nie. Nie jest to jednak walka przeciwko
ludziom, dlatego nic nas nie uprawnia do odpowiadania złością na złość,
zaślepieniem na zaślepienie. Miłość Boża, objawiona w krzyżu Jezusa, już teraz
zwycięża, a największe nawet pokłady nienawiści i egoizmu nic wobec niej nie
znaczą."
Maciej Zachara MIC, „Oremus” Wielki Post i Triduum Paschalne 2003, s. 156
_______________________
"„Oto wybieram Izraelitów i zbieram ich ze wszystkich stron... I uczynię ich
jednym ludem... Uwolnię ich od wszystkich ich wiarołomstw... Sługa mój Dawid
będzie królem nad nimi i wszyscy oni będą mieć jedynego Pasterza... I zawrę z
nimi przymierze pokoju: będzie to przymierze wiekuiste z nimi” (Ez 37, 21-26).
Proroctwo Ezechiela ma wzruszający odpowiednik w Ewangelii Jana. Przytaczając
słowa, w jakich Kajfasz postanowił śmierć Jezusa: „lepiej jest, gdy jeden
człowiek umrze za lud, niż miałby zginąć cały naród” (J 11, 50), Ewangelista
wyjaśnia: „jako najwyższy kapłan w owym roku, wypowiedział proroctwo, że Jezus
miał umrzeć za naród. A nie tylko za ten naród, ale także, by rozproszone
dzieci Boże zgromadzić w jedno” (tamże 51-52). Kajfasz, chcąc ratować narodowe
interesy, zamierzał pozbyć się Chrystusa. Lecz w planach Bożych śmierć Jezusa
jest wydarzeniem o znaczeniu nieporównanie większym i szerszym. Od niej będzie
zależało zbawienie duchowe Izraela, i nie tylko Izraela, ale wszystkich
narodów, wszystkich dzieci Bożych rozproszonych na świecie. W ofierze
Chrystusa wypełnia się całkowicie i jak najpełniej proroctwo Ezechiela.
Wszyscy ludzie zostaną oczyszczeni przez krew Chrystusa. Zostanie zawarte nowe
i wieczne przymierze pokoju miedzy Bogiem a rodzajem ludzkim. Chrystus —
umarły i zmartwychwstały — będzie jedynym królem i pasterzem, który zjednoczy
wszystkich ludzi w jeden naród, by uczynić go ludem’Bożym.
Jeszcze raz okazuje się jasno, jak Krzyż Chrystusa stoi w centrum historii
świata: od niego zależy życie, zbawienie, szczęśliwość każdego człowieka.
„Uwielbiamy Twój Krzyż, Panie... — śpiewa liturgia Wielkiego Piątku — albowiem
tylko przez Krzyż przyszła radość na cały świat” (MP). Jak drzewo owocu
zakazanego było przyczyną grzechu, a zatem i śmierci, tak drzewo Krzyża jest
przyczyną odkupienia i życia. Dlatego chrześcijanin kocha Krzyż Chrystusa, w
nim pokłada nadzieję i pozdrawia go: „Witaj, o Krzyżu, jedyna nadziejo!...
sprawiedliwym pomnażasz łaskę, a grzesznikom udzielasz przebaczenia” (LG)."
O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 390