Dodaj do ulubionych

Czy noszenie minimizera jest grzechem?

01.12.03, 17:09
Bo niszczę sobie cialo - dar Bozy.
A jak nosze normalny stanik, to prowokuje do grzechu(i proszę mi nie pisac,
żebym nie ubierała się seksownie, noszę MESKIE workowate bluzy, ale mam duzy
biust i musiałabym nosic ubrania dwa rozmiary za duze, żeby do nie bylo
widac, a to by wyglądalo dość głupio.
Obserwuj wątek
    • arcykr Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 01.12.03, 17:43
      kochanica29 napisała:

      > ale mam duzy biust
      A dlaczego chcesz to ukryć?
      • kochanica29 Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 01.12.03, 17:59
        arcykr napisał:

        > kochanica29 napisała:
        >
        > > ale mam duzy biust
        > A dlaczego chcesz to ukryć?
        No jak to - żeby nie prowokowac do grzechu.
        I co?
        • arcykr Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 01.12.03, 18:07
          kochanica29 napisała:

          > > > ale mam duzy biust
          > > A dlaczego chcesz to ukryć?
          > No jak to - żeby nie prowokowac do grzechu.
          > I co?
          Nie ma w tym twojej winy, że ktoś będzie sprowokowany. A ja kiedyś chciałem sobie oszpecić twarz...
          • kochanica29 Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 01.12.03, 18:08
            Nie ma?
            A o prowokowaniu byl kiedys taaaaki wątal...
            • jan33 Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 01.12.03, 18:12
              kochanica29 napisała:

              > Nie ma?
              > A o prowokowaniu byl kiedys taaaaki wątal...
              ******
              No to w koncu stalo sie jasne wszystko. Ty nie wiesz co to znaczy prowokowac.
              • kochanica29 Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 01.12.03, 18:23
                jan33 napisał:

                > kochanica29 napisała:
                >
                > > Nie ma?
                > > A o prowokowaniu byl kiedys taaaaki wątal...
                > ******
                > No to w koncu stalo sie jasne wszystko. Ty nie wiesz co to znaczy prowokowac.
              • kochanica29 Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 01.12.03, 18:24
                jan33 napisał:

                > kochanica29 napisała:
                >
                > > Nie ma?
                > > A o prowokowaniu byl kiedys taaaaki wątal...
                > ******
                > No to w koncu stalo sie jasne wszystko. Ty nie wiesz co to znaczy prowokowac.
                jan coś ostatnio piszesz bez sensu.
                Czyżbyś brał wspomniane tabletki?
            • arcykr Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 01.12.03, 18:26
              kochanica29 napisała:

              > Nie ma?
              > A o prowokowaniu byl kiedys taaaaki wątal...
              A wszczepiłaś sobie implanty silikonowe?
              • kochanica29 Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 01.12.03, 18:30
                arcykr napisał:

                > kochanica29 napisała:
                >
                > > Nie ma?
                > > A o prowokowaniu byl kiedys taaaaki wątal...
                > A wszczepiłaś sobie implanty silikonowe?
                A uważasz, ze duzego biustu nie mozna miec z natury?
                Ze wszystkie kobiety maja maly, a jak któras ma duży, to przez implanty?

                • arcykr Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 01.12.03, 18:35
                  kochanica29 napisała:

                  > A uważasz, ze duzego biustu nie mozna miec z natury?
                  A skoro z natury, to gdzie twoja wina? Czy dziewczyny o ładnym "całokształcie" swojej natury mają się starać zostać kalekami?
                  • kochanica29 Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 01.12.03, 18:37
                    arcykr napisał:

                    > kochanica29 napisała:
                    >
                    > > A uważasz, ze duzego biustu nie mozna miec z natury?
                    > A skoro z natury, to gdzie twoja wina? Czy dziewczyny o
                    ładnym "całokształcie"
                    > swojej natury mają się starać zostać kalekami?
                    To nie jest kalectwo...po prostu biust sie deformuje i robi brzydki...
                    jak nie moja wina, to fajnie, tylko dlaczego współuzytkownicy ulic musza mnie
                    obrzucac rynsztokowymi komplementami?
                    Nie moga swoich wrazen zachowac dla siebie?
                    Tak trudno jest trzymac pysk i nie zawołac:"Ale masz cyce"?(cytuję, żeby nie
                    bylo, że sie wyrazam).
                    • jan33 Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 01.12.03, 18:52
                      kochanica29 napisała:

                      > arcykr napisał:
                      >
                      > > kochanica29 napisała:
                      > >
                      > > > A uważasz, ze duzego biustu nie mozna miec z natury?
                      > > A skoro z natury, to gdzie twoja wina? Czy dziewczyny o
                      > ładnym "całokształcie"
                      > > swojej natury mają się starać zostać kalekami?
                      > To nie jest kalectwo...po prostu biust sie deformuje i robi brzydki...
                      > jak nie moja wina, to fajnie, tylko dlaczego współuzytkownicy ulic musza mnie
                      > obrzucac rynsztokowymi komplementami?
                      > Nie moga swoich wrazen zachowac dla siebie?
                      > Tak trudno jest trzymac pysk i nie zawołac:"Ale masz cyce"?(cytuję, żeby nie
                      > bylo, że sie wyrazam).
                      *********
                      Kochanica
                      Odpowiadaj na pytania. To odnosnie twojej wypowiedzi pod moim poprzednim
                      wpisem. Inaczej dyskusja mija sie z celem. I wydaje sie ze dalej nie rozumiesz.
                      Jesli idziesz sobie z calym swoim "caloksztaltem" uzywajac poetyki Arcykr w
                      sposob naturalny ulica to wszystko jest w porzadku. I nie zwazaja na ordynarne
                      zaczepki. Puszczaj mimo uszu. Jesli natomiast tym "calokszatltem" "krecisz" to
                      mozna zaliczyc to jako prowokacje.
                      Poza tym juz to samo pisalas na innym forum i tam mily facet dal ci zupelnie
                      rozsadna odpowiedz.
                      • kochanica29 Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 02.12.03, 16:33
                        jan33 napisał:

                        > kochanica29 napisała:
                        >
                        > > arcykr napisał:
                        > >
                        > > > kochanica29 napisała:
                        > > >
                        > > > > A uważasz, ze duzego biustu nie mozna miec z natury?
                        > > > A skoro z natury, to gdzie twoja wina? Czy dziewczyny o
                        > > ładnym "całokształcie"
                        > > > swojej natury mają się starać zostać kalekami?
                        > > To nie jest kalectwo...po prostu biust sie deformuje i robi brzydki...
                        > > jak nie moja wina, to fajnie, tylko dlaczego współuzytkownicy ulic musza m
                        > nie
                        > > obrzucac rynsztokowymi komplementami?
                        > > Nie moga swoich wrazen zachowac dla siebie?
                        > > Tak trudno jest trzymac pysk i nie zawołac:"Ale masz cyce"?(cytuję, żeby n
                        > ie
                        > > bylo, że sie wyrazam).
                        > *********
                        > Kochanica
                        > Odpowiadaj na pytania. To odnosnie twojej wypowiedzi pod moim poprzednim
                        > wpisem. Inaczej dyskusja mija sie z celem. I wydaje sie ze dalej nie
                        rozumiesz.
                        >
                        > Jesli idziesz sobie z calym swoim "caloksztaltem" uzywajac poetyki Arcykr w
                        > sposob naturalny ulica to wszystko jest w porzadku. I nie zwazaja na
                        ordynarne
                        > zaczepki. Puszczaj mimo uszu. Jesli natomiast tym "calokszatltem" "krecisz"
                        to
                        > mozna zaliczyc to jako prowokacje.
                        > Poza tym juz to samo pisalas na innym forum i tam mily facet dal ci zupelnie
                        > rozsadna odpowiedz.

                        Niczym nie krecę, robie wszystko, żeby wygladac androgynicznie i niekobieco.
                        Dlaczego mialabym krecic calokształtem w minimizerze?
                        Jeśli zależałoby mi na prowokacji, raczej wlożyłabym wonderbra albo
                        powiekszajacy.
                        • jan33 Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 02.12.03, 17:18
                          kochanica29 napisała:

                          > Niczym nie krecę, robie wszystko, żeby wygladac androgynicznie i niekobieco.
                          > Dlaczego mialabym krecic calokształtem w minimizerze?
                          > Jeśli zależałoby mi na prowokacji, raczej wlożyłabym wonderbra albo
                          > powiekszajacy.
                          ******
                          Znowu cos nie tak, przeciez nie zarzucalem ci ze "krecisz caloksztaltem", to
                          byl przyklad zachowania ktore mozna uwazac za prowokacyjne. I tyle.

                          Poza tym czemu sie umartwiasz kobieto. Sciagaj ten minimizer, pewno uwiera i
                          powoduje twoj zly humor ( znowu mi odpiszesz co sie czepiam bo masz dobry) i
                          zaraz poczujesz sie lepiej na ciele i "duszy".

                          • kochanica.francuza Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 02.12.03, 17:28
                            jan33 napisał:

                            > kochanica29 napisała:
                            >
                            > > Niczym nie krecę, robie wszystko, żeby wygladac androgynicznie i niekobiec
                            > o.
                            > > Dlaczego mialabym krecic calokształtem w minimizerze?
                            > > Jeśli zależałoby mi na prowokacji, raczej wlożyłabym wonderbra albo
                            > > powiekszajacy.
                            > ******
                            > Znowu cos nie tak, przeciez nie zarzucalem ci ze "krecisz caloksztaltem", to
                            > byl przyklad zachowania ktore mozna uwazac za prowokacyjne. I tyle.
                            >
                            > Poza tym czemu sie umartwiasz kobieto. Sciagaj ten minimizer, pewno uwiera i
                            > powoduje twoj zly humor

                            Ha!
                            Jak to widac, ze pisal facet!
                            Dzis mam normalny, a on tez uwiera...;-)))
                            ( znowu mi odpiszesz co sie czepiam bo masz dobry) i
                            > zaraz poczujesz sie lepiej na ciele i "duszy".
                            >
                            • a000000 Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 02.12.03, 19:48
                              kochanica.francuza napisała:

                              > Dzis mam normalny, a on tez uwiera...;-)))

                              Są takie baby, co szyją gorsety. Paskudne toto, wystarczająco odkobiecające,
                              ale myślę, że wygodniejsze w noszeniu i mniej uwiera, niż zwykły biustonosz.
                              Nie przejmuj się Kochanico, faceci patrzą tylko seksistowsko. Ja bym tak im
                              przyczepiła po dwa razy trzy kilogramy z przodu i wtłoczyła w elastyczny gumowy
                              pancerz. Jakby tak przyszło im żyć w tym w upały, to inaczej taki Jasio 33 by
                              gadał.
                              Nie uważam, że noszenie garderoby pomniejszającej, celem uspokojenia zboczonego
                              męskiego otoczenia, jest grzeszne. Tak nie można patrzeć na sprawę.
                              Inaczej jest z babami, które zmieniają swój wygląd właśnie w celu prowokowania
                              facetów. Te są grzeszne.
          • mamalgosia Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 03.12.03, 13:49
            taki śliczny jesteś, że prowokujesz buźką do grzechu?:)
            • arcykr3 Od lat 18 03.12.03, 13:54
              mamalgosia napisała:

              > taki śliczny jesteś, że prowokujesz buźką do grzechu?:)
              Tak przynajmniej było wliceum i na studiach magisterskich. Aha, i ostatnio na weselu kuzyna. Nieraz bywało tak, że jakaś laska wpatrywała się we mnie uparcie i pożądliwie, potem szła do kibla i wracała po jakims czasie odprężona, dumna, blada i otrzepując ręce z niewidzialnego brudu. Czy to nie poszlaki, że dochodziło wtedy do dziewczęcej masturbacji?
              • mike_mike Re: Od lat 18 03.12.03, 13:55
                arcykr3 napisał:

                > Czy to nie poszlaki, że dochodz
                > iło wtedy do dziewczęcej masturbacji?

                To tylko Twoja chora wyobraźnia...
                • mamalgosia Re: Od lat 18 03.12.03, 13:59
                  masz rację
                • arcykr3 Re: Od lat 18 03.12.03, 15:01
                  mike_mike napisał:

                  > arcykr3 napisał:
                  >
                  > > Czy to nie poszlaki, że dochodz
                  > > iło wtedy do dziewczęcej masturbacji?>
                  > To tylko Twoja chora wyobraźnia...
                  A jakoś nikt nie protestował, kiedy napisałem o masturbacji kolegi "do" osoby nazwanej przez korę3 "tłustawą panną".
                  Że niby byłem w tym przypadku w tym samym pomieszczeniu?
                  No, to przeczytajcie o czymś takim:
                  Na pracowni fizyki jądrowej w ramach II Pracowni Fizycznej na U.Śl. pewna laska najpierw powiedziała dziwnym głosem moje imię, potem zaczął być słyszalny "ćpiltający" dźwięk a po paru minutach wstała i smutno patrzała się w okno (przez które teraz widać Unicentrum:
                  www.unicentrum.pl/)
                  Tydzień później to samo było z jej koleżanką
                  I co wy na to?
                  Za chwilę potwierdzę to jako arcykr bez numerka.
                  • arcykr Re: Od lat 18 03.12.03, 15:04
                    Potwierdzam, że arcykr=arcykr3 i to, co powyżej napisałem, jest prawdą.
                    • mamalgosia Re: Od lat 18 03.12.03, 18:46
                      co nie zmienia postaci rzeczy, że nie sądzę, żeby to było nagminne (po
                      pierwsze), a po drugie: na Twój widok???
                      • arcykr Re: Od lat 18 08.12.03, 13:29
                        mamalgosia napisała:

                        > co nie zmienia postaci rzeczy, że nie sądzę, żeby to było nagminne (po
                        > pierwsze), a po drugie: na Twój widok???
                        To było na trzecim roku studiów i po którejś godzinie nudnych pomiarów.
                  • mike_mike Re: Od lat 18 03.12.03, 15:20
                    A to był mokry sen?
                    • arcykr Re: Od lat 18 03.12.03, 15:37
                      mike_mike napisał:

                      > A to był mokry sen?
                      Nie.
                  • a000000 Re: Od lat 18 03.12.03, 15:34
                    arcykr3 napisał:

                    > No, to przeczytajcie o czymś takim:
                    > Na pracowni fizyki jądrowej w ramach II Pracowni Fizycznej na U.Śl. pewna
                    laska
                    > najpierw powiedziała dziwnym głosem moje imię, potem zaczął być
                    słyszalny "ćpi
                    > ltający" dźwięk a po paru minutach wstała i smutno patrzała się w okno (przez
                    k
                    > tóre teraz widać Unicentrum:

                    > www.unicentrum.pl/)

                    Opowiedziało, że nie może otworzyć strony.

                    > Tydzień później to samo było z jej koleżanką
                    > I co wy na to?

                    Dziewczyny zauważyły Twoje zmieszanie i najwyraźniej się bawią. Na pewno
                    wiedzą, że stronisz od bab, w dzisiejszym świecie takie wiadomości szybko się
                    rozchodzą i są na tyle dziwaczne, że budzą zainteresowanie. Więc prowokują.
                    Najlepiej będzie, jak nie będziesz zwracał na małolackie zachowania uwagi,
                    znajdziesz sobie pannę i ożenisz się. Skończy sie większość Twoich problemów.
                    Nie przejmuj się swoją ładną buzią, wkrótce będzie stara i brzydka. Wykorzystaj
                    swoje walory i znajdź sobie normalną, skromną dziewczynę. Zapewniam cię, takie
                    są na świecie, choć bardzo trudno je znaleść.
                    • a000000 Re: Od lat 18 03.12.03, 15:38


                      >
                      > > www.unicentrum.pl/)
                      >
                      > Opowiedziało, że nie może otworzyć strony.


                      Już weszłam do unicentrum, niepotrzebnie napisałeś )

                      Niedaleko mieszka moja rodzina.
                      >
                    • arcykr Re: Od lat 18 03.12.03, 15:42
                      a000000 napisała:

                      > > www.unicentrum.pl/)
                      > Opowiedziało, że nie może otworzyć strony.
                      Bo się nawias doczepił. A teraz:
                      www.unicentrum.pl/?
                      > Dziewczyny zauważyły Twoje zmieszanie i najwyraźniej się bawią.
                      To było 7 lat temu. Były to moje koleżanki z roku. Pierwsza była najładniejsza - druga najzdolniejsza. One by się tak nie bawiły.

                      Wykorzystaj>
                      > swoje walory i znajdź sobie normalną, skromną dziewczynę. Zapewniam cię, takie
                      > są na świecie, choć bardzo trudno je znaleść.
                      Jak?
                      • a000000 Re: Od lat 18 03.12.03, 17:05
                        arcykr napisał:

                        > To było 7 lat temu. Były to moje koleżanki z roku. Pierwsza była
                        najładniejsza
                        > - druga najzdolniejsza. One by się tak nie bawiły.

                        Nie znasz kobiet, zwłaszcza młodych. Oczywiście, że sie bawiły i jeszcze o tym
                        sobie opowiadały.


                        >
                        > Wykorzystaj>
                        > > swoje walory i znajdź sobie normalną, skromną dziewczynę. Zapewniam cię, t
                        > akie
                        > > są na świecie, choć bardzo trudno je znaleść.
                        > Jak?

                        W żadnym wypadku nie może to być dziewczyna bardzo ładna, te zazwyczaj są
                        zepsute. Musi być na Twiom poziomie intelektualnym - inaczej sie nie dogadacie.
                        Poszukaj może na jakiejś pielgrzymce? Albo na sympozjum naukowym? Na pewno musi
                        być wierząca i to ortodoksyjnie. Nie ustawaj. Gdzieś Twoja połówka żyje na tym
                        świecie i gdy Bóg zechce, spotkasz ją bez specjalnych starań.
                        • arcykr Re: Od lat 18 03.12.03, 18:37
                          a000000 napisała:

                          > arcykr napisał:
                          > Nie znasz kobiet, zwłaszcza młodych.
                          A ty nie znasz TYCH kobiet.>
                          > >
                          > W żadnym wypadku nie może to być dziewczyna bardzo ładna, te zazwyczaj są
                          > zepsute.
                          To zazwyczaj czy w żadnym wypadku? ;-)
                          • a000000 Re: Od lat 18 03.12.03, 18:57
                            arcykr napisał:

                            > To zazwyczaj czy w żadnym wypadku? ;-)

                            Można ująć, że ja nie znam pięknych i nie zepsutych. Chyba że taka się schowa
                            do klasztoru, inaczej świat ją zepsuje (zwłaszcza faceci).

                            Pewno, że nie znam TYCH kobiet, ale sądząc z opisu zachowania, nic dobrego.
                            Okazji do poderwania chłopaka jest mnóstwo i naprawdę nie muszą mieć podtekstu
                            seksualnego. Seks powinien być wynikiem miłości, a nie drogą do podrywania,
                            takie zachowanie ma swoją nazwę.
                            • arcykr Re: Od lat 18 04.12.03, 08:14
                              a000000 napisała:

                              > Pewno, że nie znam TYCH kobiet, ale sądząc z opisu zachowania, nic dobrego.
                              Może po prostu były wrażliwe...
                              • a000000 Re: Od lat 18 04.12.03, 16:37
                                arcykr napisał:

                                > a000000 napisała:
                                >
                                > > Pewno, że nie znam TYCH kobiet, ale sądząc z opisu zachowania, nic dobrego
                                > .
                                > Może po prostu były wrażliwe...


                                Arcy, zaczynam wierzyć, że masz 17 lat. Albo mniej.
                      • mamalgosia Re: Od lat 18 03.12.03, 18:49
                        ja znam kilka, zależy ile masz lat (zabawa w swatkę:) )
                        • a000000 Re: Od lat 18 03.12.03, 18:59
                          mamalgosia napisała:

                          > ja znam kilka, zależy ile masz lat (zabawa w swatkę:) )

                          Nasz arcyś ma 29 latek.
                          • mike_mike Re: Od lat 18 04.12.03, 10:54
                            a000000 napisała:

                            > mamalgosia napisała:
                            >
                            > > ja znam kilka, zależy ile masz lat (zabawa w swatkę:) )
                            >
                            > Nasz arcyś ma 29 latek.

                            Nie pomysliłaś się czasem? Bo mentalnie ma co najwyżej 17-18
                          • mamalgosia Re: Od lat 18 04.12.03, 13:35
                            to mam w ofercie 29latkę i 35latkę. Obie wierzące, obie z wyższym
                            wykształceniem. Arcy, odezwij się
                            • mike_mike Re: Od lat 18 04.12.03, 13:36
                              mamalgosia napisała:

                              > to mam w ofercie 29latkę i 35latkę. Obie wierzące, obie z wyższym
                              > wykształceniem. Arcy, odezwij się

                              Mamałgosiu, Antykr. potrzebuje raczej nastolatki.
                              • mamalgosia Re: Od lat 18 06.12.03, 11:38
                                nastolatek wolnych znam multum, ale nie polecam;)
                                ale swoją drogą: nie sądzę, żeby arcy był smarkaczem
                                • mike_mike Re: Od lat 18 08.12.03, 11:39
                                  mamalgosia napisała:

                                  > nastolatek wolnych znam multum, ale nie polecam;)
                                  > ale swoją drogą: nie sądzę, żeby arcy był smarkaczem

                                  Nie mówię, że jest smarkaczem, ale mentalnie z jego wypowiedzi wychodzi
                                  nastolatek.
                                  • arcykr Re: Od lat 18 11.12.03, 14:23
                                    mike_mike napisał:

                                    > Nie mówię, że jest smarkaczem, ale mentalnie z jego wypowiedzi wychodzi
                                    > nastolatek.
                                    Opisyję zdarzenia z okresu, kiedy miałem 21 lat, więc opóżniony jestem tylko o 2 lata... ;-)
                                    • mike_mike Re: Od lat 18 11.12.03, 14:37
                                      arcykr napisał:

                                      > mike_mike napisał:
                                      >
                                      > > Nie mówię, że jest smarkaczem, ale mentalnie z jego wypowiedzi wychodzi
                                      > > nastolatek.
                                      > Opisyję zdarzenia z okresu, kiedy miałem 21 lat, więc opóżniony jestem tylko
                                      o
                                      > 2 lata... ;-)

                                      Nie chodzi o to co opisujesz, tylko jaki masz styl wypowiedzi. A do 21 lat to
                                      jeszcze parę Ci brakuje.
                                      • mike_mike Re: Od lat 18 11.12.03, 14:38
                                        mike_mike napisał:

                                        > Nie chodzi o to co opisujesz, tylko jaki masz styl wypowiedzi. A do 21 lat to
                                        > jeszcze parę Ci brakuje.

                                        No chyba, że jesteś niedorozwinięty. Ale stawiam na to, że kłamiesz co do
                                        wieku...
                                        • arcykr Re: Od lat 18 13.12.03, 07:47
                                          mike_mike napisał:

                                          > Ale stawiam na to, że kłamiesz co do wieku...
                                          Nie kłamię.
                                      • arcykr Re: Od lat 18 13.12.03, 07:47
                                        mike_mike napisał:

                                        > Nie chodzi o to co opisujesz, tylko jaki masz styl wypowiedzi.
                                        A co ci się w tym stylu nie podoba?

                                        A do 21 lat to
                                        > jeszcze parę Ci brakuje.
                                        No, minus ośmiu. ;-)
                                        • mike_mike Re: Od lat 18 16.12.03, 10:03
                                          arcykr napisał:

                                          > mike_mike napisał:
                                          >
                                          > > Nie chodzi o to co opisujesz, tylko jaki masz styl wypowiedzi.
                                          > A co ci się w tym stylu nie podoba?

                                          Nie powiedziałem, że coś mi się, nie podoba, ale, że masz styl wypowiedzi 16-17
                                          latka.
              • mamalgosia Re: Od lat 18 03.12.03, 13:58
                arcy, miałam Cię za kogoś mądrzejszego, ten post mnie rozłożył na łopatki
                • mamalgosia Re: Od lat 18 03.12.03, 14:00
                  aaaa, już widzę, to jakiś fałszywy arcy
    • psychoguru A moze biczowanko? 01.12.03, 18:59
      kochanica29 napisała:

      > Bo niszczę sobie cialo - dar Bozy.

      A Arcy chcial sie oszpecic.

      Polecac wam nalezy biczowanie, dobre baty. Wlasciwie to kochanica z Arcy
      mogilbyscie se nawzajem robic sadomaso zeby odpedzic chucie piekielne.
    • mike_mike Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 03.12.03, 13:51
      kochanica29 napisała:

      > Bo niszczę sobie cialo - dar Bozy.
      > A jak nosze normalny stanik, to prowokuje do grzechu(i proszę mi nie pisac,
      > żebym nie ubierała się seksownie, noszę MESKIE workowate bluzy, ale mam duzy
      > biust i musiałabym nosic ubrania dwa rozmiary za duze, żeby do nie bylo
      > widac, a to by wyglądalo dość głupio.

      Przepraszam, może mam złą definicję "normalności", ale zgodnie z nią, normalne
      kobniety starają się raczej eksponować zalety swojego ciała. Szczególnie te
      dwie ponętne krągłości które starasz się zamaskować minimizerem. A swoją drogą
      to ciekawe okreslenie...
      • arcykr3 Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 03.12.03, 14:01
        mike_mike napisał:

        > Przepraszam, może mam złą definicję "normalności", ale zgodnie z nią, normalne
        > kobniety starają się raczej eksponować zalety swojego ciała. Szczególnie te
        > dwie ponętne krągłości które starasz się zamaskować minimizerem.
        Nie ma prawdziwego piękna bez właściwych proporcji. Wyobraź sobie, że w jakiejś orkiestrze dana grupa i tak głośnych instrumentów gra 2 razy za głośno...

        > A swoją drogą to ciekawe okreslenie...
        Niby minimizer? Służy do zmniejszania (minimizowania) tak jak archiwizer do archiwizowania.
        • mike_mike Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 03.12.03, 14:05
          arcykr3 napisał:

          > mike_mike napisał:
          >
          > > Przepraszam, może mam złą definicję "normalności", ale zgodnie z nią, norm
          > alne
          > > kobniety starają się raczej eksponować zalety swojego ciała. Szczególnie t
          > e
          > > dwie ponętne krągłości które starasz się zamaskować minimizerem.
          > Nie ma prawdziwego piękna bez właściwych proporcji. Wyobraź sobie, że w
          jakiejś
          > orkiestrze dana grupa i tak głośnych instrumentów gra 2 razy za głośno...
          >

          No przykro mi ale "prawdziwe piękno" to pojęcie zupełnie subiektywne. Piękne
          jest to co się komuś podoba.
          • mamalgosia Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 03.12.03, 14:52
            na Historii Sztuli profesor powiedział nam, ze piękne jest nie to, co nam się
            podoba, ale to co powinno nam się podobać
            • mike_mike Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 03.12.03, 14:58
              mamalgosia napisała:

              > na Historii Sztuli profesor powiedział nam, ze piękne jest nie to, co nam się
              > podoba, ale to co powinno nam się podobać

              Tymczasem: kanony piękna zmieniają się z czasem - co dowodzi, że pięknem jest
              to co jest postrzegane jako piękno. Przypuszczam, że źle zrozumiałaś tego
              profesora... Albo facet starej daty...
              • mamalgosia Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 03.12.03, 15:02
                dobrze go zrozumiałam. Bo jeżeli komuś podoba się np. g.... , to nie znaczy,
                że ono jest w rzeczywistości piękne. Albo Matejko pięknie maluje, bez względu
                na to, czy Ci się podoba, czy nie.
                Profesor nie jest najmłodszej daty, ale cóż z tego?
                • mike_mike Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 03.12.03, 15:24
                  mamalgosia napisała:

                  > dobrze go zrozumiałam. Bo jeżeli komuś podoba się np. g.... , to nie znaczy,
                  > że ono jest w rzeczywistości piękne. Albo Matejko pięknie maluje, bez względu
                  > na to, czy Ci się podoba, czy nie.

                  Co do Matejki, pozwól, że poprawię Twoje zdanie. "Matejko dobrze maluje bez
                  względu na to czy mi się podoba jego twórczość czy nie"


                  > Profesor nie jest najmłodszej daty, ale cóż z tego?

                  Widać dużo...
                  • mamalgosia Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 03.12.03, 18:45
                    to nieprawda, że nowoczesne=dobre, stare=be
                    • mike_mike Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 04.12.03, 10:55
                      mamalgosia napisała:

                      > to nieprawda, że nowoczesne=dobre, stare=be

                      Hm może i nieprawda. Ale nowoczesne = postepowe. A postępowe to najczęściej
                      dobre.
                      • mamalgosia Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 04.12.03, 13:32
                        i tu się różnimy
                        • mike_mike Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 04.12.03, 13:34
                          mamalgosia napisała:

                          > i tu się różnimy

                          Nic nie szkodzi. Jakby świat wyglądał, gdyby wszyscy się we wszystkim
                          zgadzali...
                      • a000000 Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 04.12.03, 16:55
                        mike_mike napisał:

                        Ale nowoczesne = postepowe. A postępowe to najczęściej
                        > dobre.


                        ??????????? Postęp ludzkości nie przyniósł szczęścia. A nawet powoduje powolną
                        degradację i odczłowieczenie życia. Teraz nie będę z Tobą na ten temat
                        dyskutować, ale zapamiętaj sobie moje słowa i przemyśl dopiero wtedy, gdy
                        dojdziesz do wieku emerytalnego. Wtedy będziesz miał (mam nadzieję) więcej
                        wiedzy i szersze spojrzenie na świat. Zrozumiesz na czym polega szczęście i co
                        w życiu najważniejsze.
                        Żebyś nie myślał, że jestem wapno. Wiem, że postęp ułatwia życie, sama
                        korzystam z wielu "gadżetów", ale wiem również, że np. rozwój radiokomunikacji
                        ( nienaturalne pole elektromagnetyczne w środowisku) prowadzi do wielu chorób
                        ludzi i zwierząt, energia jądrowa potrafi nieźle zamieszać, chemia powoduje
                        alergie, choroby metaboliczne. Pozwól, że nie wspomnę o postępie w naukach
                        wojskowych. Zanim powiesz postęp = dobre, przemyśl ile jest dobrego a ile złego.
                        • mike_mike Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 05.12.03, 12:27
                          a000000 napisała:

                          > mike_mike napisał:
                          >
                          > Ale nowoczesne = postepowe. A postępowe to najczęściej
                          > > dobre.
                          >
                          >
                          > ??????????? Postęp ludzkości nie przyniósł szczęścia. A nawet powoduje
                          powolną
                          >
                          > degradację i odczłowieczenie życia. Teraz nie będę z Tobą na ten temat

                          Cóż, średnia dugość życia wzrosła dwukrotnie. Wzrasta poziom tego życia w
                          społeczeństwach zaawansowanych. Potrafimy skutecznie leczyć większość chorób,
                          rośnie wrązliwość społeczna (nie mylić z wrażliwością rządów) na ludzką
                          krzywdę. To wszystko to zasługi postępu.
                          • a000000 Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 05.12.03, 12:43
                            mike_mike napisał:

                            >
                            > Cóż, średnia dugość życia wzrosła dwukrotnie. Wzrasta poziom tego życia w
                            > społeczeństwach zaawansowanych. Potrafimy skutecznie leczyć większość chorób,
                            > rośnie wrązliwość społeczna (nie mylić z wrażliwością rządów) na ludzką
                            > krzywdę. To wszystko to zasługi postępu.

                            To jest szala z napisem "dobre". A teraz wymień tą z napisem "złe".


                            • mike_mike Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 05.12.03, 12:45
                              a000000 napisała:

                              > mike_mike napisał:
                              >
                              > >
                              > > Cóż, średnia dugość życia wzrosła dwukrotnie. Wzrasta poziom tego życia w
                              > > społeczeństwach zaawansowanych. Potrafimy skutecznie leczyć większość chor
                              > ób,
                              > > rośnie wrązliwość społeczna (nie mylić z wrażliwością rządów) na ludzką
                              > > krzywdę. To wszystko to zasługi postępu.
                              >
                              > To jest szala z napisem "dobre". A teraz wymień tą z napisem "złe".

                              Ale ja nie widzę nic złego, no może za wyjątkiem chorób cywilizacyjnych i
                              przeludnienia...
                              • a000000 Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 05.12.03, 12:48
                                mike_mike napisał:

                                > Ale ja nie widzę nic złego, no może za wyjątkiem chorób cywilizacyjnych i
                                > przeludnienia...

                                I właśnie dlatego,że nie widzisz, zaproponowałam Ci powrót do tematu gdy
                                będziesz nieco starszy.
                                • mike_mike Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 05.12.03, 12:55
                                  a000000 napisała:

                                  > mike_mike napisał:
                                  >
                                  > > Ale ja nie widzę nic złego, no może za wyjątkiem chorób cywilizacyjnych i
                                  > > przeludnienia...
                                  >
                                  > I właśnie dlatego,że nie widzisz, zaproponowałam Ci powrót do tematu gdy
                                  > będziesz nieco starszy.

                                  Po co czekać? Jezeli widzisz coś czego nie zauważam ja, podziel się proszę
                                  swoim spostrzeżeniami.
                    • kochanica.francuza Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 04.12.03, 17:23
                      mamalgosia napisała:

                      > to nieprawda, że nowoczesne=dobre, stare=be
                      jak równiez na odwrót(tzn. nieprwadziwe jest zalożenie odwrotne, ze nowe=be,
                      stare=cacy)
                      Mozesz mi wierzyc, jestem wielbicielka Sztuki, ktora ma 430 lat...
                      • mamalgosia Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 06.12.03, 11:39
                        mój post nie był do Ciebie tylko do mike`a, który uważa, że postęp jest dobry,
                        a rzeczy dawne to najlepiej wywalić
                • kochanica.francuza Mamalgosiu, a co z Picassem? 05.12.03, 16:27
                  mamalgosia napisała:

                  > dobrze go zrozumiałam. Bo jeżeli komuś podoba się np. g.... , to nie znaczy,
                  > że ono jest w rzeczywistości piękne. Albo Matejko pięknie maluje, bez względu
                  > na to, czy Ci się podoba, czy nie.
                  > Profesor nie jest najmłodszej daty, ale cóż z tego?
                  jw.
                  Czy on tez ciekawie maluje, niezaleznie od odbioru(zwlaszcza odbioru przez tzw.
                  lud)?
                  • mamalgosia Re: Mamalgosiu, a co z Picassem? 06.12.03, 11:40
                    ja akurat nie jestem wielbicielką Picassa, ale wiem, że artystą wielkim był.
                    Mój ukochany malarz to Chagall
          • arcykr Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 04.12.03, 13:45
            mike_mike napisał:

            > No przykro mi ale "prawdziwe piękno" to pojęcie zupełnie subiektywne. Piękne
            > jest to co się komuś podoba.
            Czyli Ich Troje = Wiedeńscy Filharmonicy?
            • mike_mike Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 04.12.03, 13:48
              arcykr napisał:

              > mike_mike napisał:
              >
              > > No przykro mi ale "prawdziwe piękno" to pojęcie zupełnie subiektywne. Pięk
              > ne
              > > jest to co się komuś podoba.
              > Czyli Ich Troje = Wiedeńscy Filharmonicy?

              Cóż, moje zdanie o fanach IT nie jest najlepsze, ale skoro im się podoba, to
              być może dla nich twórczosć IT reprezentuje jakąś formę piękna. Każdy człowiek
              ma prawo do subiektywnej oceny, czy nam się podoba czy nie.
              • mike_mike Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 04.12.03, 13:50
                mike_mike napisał:

                > arcykr napisał:
                >
                > > mike_mike napisał:
                > >
                > > > No przykro mi ale "prawdziwe piękno" to pojęcie zupełnie subiektywne.
                > Pięk
                > > ne
                > > > jest to co się komuś podoba.
                > > Czyli Ich Troje = Wiedeńscy Filharmonicy?
                >
                > Cóż, moje zdanie o fanach IT nie jest najlepsze, ale skoro im się podoba, to
                > być może dla nich twórczosć IT reprezentuje jakąś formę piękna. Każdy
                człowiek
                > ma prawo do subiektywnej oceny, czy nam się podoba czy nie.

                Dam Ci Antykr inny przykład. Niejaki Mozart za życia był uważany za wariata,
                jego twórczość odżegnywana często do czci i wiary. A jednak teraz przez
                większość jest uważana za piękną.
                Powyższy przykładnie dotyczy oczywiście Ich troje ;-)
    • mamalgosia Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 03.12.03, 13:52
      kochanico, jeśli pytanie jest na poważnie, to moja odpowiedź jest taka: zależy
      od Twojej intencji. Jeżeli nosisz to cudo, bo chcesz się masochistycznie
      katować bez powodu, to jest to grzech (ale wykluczam tę możliwość). Uważam (z
      Twojego opisu, ale może źle zrozumiałam, bo ja zazwyczaj Cię źle rozumiem), to
      w efekcie nosisz to dla zdrowia (bo nie chcesz, żeby biust się zniekształcał i
      chcesz, żeby Ci było wygodnie), a jeżeli faktycznie nie chcesz prowokować
      facetów, to chyba dobrze, no nie?
      • kochanica.francuza Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 04.12.03, 17:24
        mamalgosia napisała:

        > kochanico, jeśli pytanie jest na poważnie, to moja odpowiedź jest taka:
        zależy
        > od Twojej intencji. Jeżeli nosisz to cudo, bo chcesz się masochistycznie
        > katować bez powodu, to jest to grzech (ale wykluczam tę możliwość). Uważam (z
        > Twojego opisu, ale może źle zrozumiałam, bo ja zazwyczaj Cię źle rozumiem),
        to
        > w efekcie nosisz to dla zdrowia (bo nie chcesz, żeby biust się zniekształcał
        i
        > chcesz, żeby Ci było wygodnie), a jeżeli faktycznie nie chcesz prowokować
        > facetów, to chyba dobrze, no nie?

        nieee...on sie WLASNIE od minimizera stopniowo znieksztalca!
        • arcykr Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 06.12.03, 09:17
          kochanica.francuza napisała:

          > nieee...on sie WLASNIE od minimizera stopniowo znieksztalca!
          To go nie noś. Może ubieraj się w coś pomniejszającego albo wyszczuplającego "optycznie"?
          • kochanica.francuza Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 06.12.03, 10:40
            arcykr napisał:

            > kochanica.francuza napisała:
            >
            > > nieee...on sie WLASNIE od minimizera stopniowo znieksztalca!
            > To go nie noś. Może ubieraj się w coś pomniejszającego albo
            wyszczuplającego "o
            > ptycznie"?
            a co, myślisz, że tego nie robię?
            same ciuchy worowate...
        • mamalgosia Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 06.12.03, 11:41
          w takim razie lepiej się wyłączę z dyskusji
    • psychoguru Arcyludzkie numery 03.12.03, 21:22

      arcykr3 napisał:

      >No, to przeczytajcie o czymś takim:
      >Na pracowni fizyki jądrowej w ramach II Pracowni Fizycznej na U.Śl. pewna
      >laska najpierw powiedziała dziwnym głosem moje imię, potem zaczął być
      >słyszalny "ćpiltający" dźwięk a po paru minutach wstała i smutno patrzała się
      >w okno (przez które teraz widać Unicentrum: www.unicentrum.pl/)
      >Tydzień później to samo było z jej koleżanką I co wy na to?

      My na to arcy ze to wszystko przez to ze nie spelniasz swoich funkcji
      przewidzianych przez PRAWO NATURALNE.

      Laski mialy oczywiste obajwy OZN czyli Ostrego Zespolu Niedopchania i po
      prostu doprowadzone do granic wytrzymalosci sygnalizowaly ci to w najbardziej
      bezposredni sposob. I dawaly ci do wyboru co najmniej jedna, albo
      najladniejsza albo najzdolniejsza lub tez i obie zaleznie od upodoban. Nie
      robiac nic w takiej sytuacji postapiles wbrew prawu naturalnemu i postawiles
      sie w bardzo niekorzystnym swietle.
    • arcykr Próba obiektywizacji 06.12.03, 09:21
      Możeto zabrzmi troche obraźliwie, ale ile wynosi obwód twojego biustu zw centymetrach? Może to tylko twoja wyobraźnia, że prowokujesz wielu mężczyzn?
      • kochanica.francuza Re: Próba obiektywizacji 06.12.03, 10:41
        arcykr napisał:

        > Możeto zabrzmi troche obraźliwie, ale ile wynosi obwód twojego biustu zw
        centym
        > etrach? Może to tylko twoja wyobraźnia, że prowokujesz wielu mężczyzn?
        taaa... a te zawolania "ale masz cyce!" to moje złudzenia słuchowe?
        • arcykr Re: Próba obiektywizacji 06.12.03, 11:26
          kochanica.francuza napisała:

          > taaa... a te zawolania "ale masz cyce!" to moje złudzenia słuchowe?
          To ja mam wiedzieć? Podaj te centymetry.
          • kochanica.francuza Re: Próba obiektywizacji 06.12.03, 11:29
            arcykr napisał:

            > kochanica.francuza napisała:
            >
            > > taaa... a te zawolania "ale masz cyce!" to moje złudzenia słuchowe?
            > To ja mam wiedzieć? Podaj te centymetry.
            a figę...
            napisałam, ze facecirzucaja mi rynsztokowe komplementy i masz mi wierzyc na
            slowo...
            cos się tak zainteresowal moim wirtualnym biustem, hę?
            Wprawdzie nie jestem żona blizniego twego, ale co to za wirtualne
            molestowanie?:-))))
            • arcykr Re: Próba obiektywizacji 06.12.03, 14:33
              kochanica.francuza napisała:

              > napisałam, ze facecirzucaja mi rynsztokowe komplementy
              A jest tak niezależnie od tego, jakim krokiem idziesz, czy głowę masz pochyloną, czy zdartą do góry, czy się czerwienisz itp.? Czy jest tak i w dobrych i złych dzielnicach miasta?

              > i masz mi wierzyc na
              > slowo...
              Mój kolega z Czeladzi mówił mi, kiedy zdarzało mi sie odzywać "podobnym tonem": "Jawohl, mein Führer!". :)))

              > cos się tak zainteresowal moim wirtualnym biustem, hę?
              O. Mariusz przysłał mi swohe zdjęcie. Ty też mogłabyś...

              > Wprawdzie nie jestem żona blizniego twego, ale co to za wirtualne
              > molestowanie?:-))))
              A kto zaczął ten temat?
              • kochanica.francuza Re: Próba obiektywizacji 06.12.03, 15:29
                arcykr napisał:

                > kochanica.francuza napisała:
                >
                > > napisałam, ze facecirzucaja mi rynsztokowe komplementy
                > A jest tak niezależnie od tego, jakim krokiem idziesz, czy głowę masz
                pochyloną
                > , czy zdartą do góry, czy się czerwienisz itp.
                Nie zachecam ich, jezeli o to ci chodzi.? Czy jest tak i w dobrych i złyc
                > h dzielnicach miasta?
                Owszem.
                >
                > > i masz mi wierzyc na
                > > slowo...
                > Mój kolega z Czeladzi
                z czego???
                mówił mi, kiedy zdarzało mi sie odzywać "podobnym tonem":
                > "Jawohl, mein Führer!". :)))
                w tym wypadku Fuehrerin;-))))
                >
                > > cos się tak zainteresowal moim wirtualnym biustem, hę?
                > O. Mariusz przysłał mi swohe zdjęcie. Ty też mogłabyś...
                Nie umiem, wejdż na wątek "do kochanicy"(ew, "do kochanicy_francuza" - nie
                pamiętam) na forum Kobieta, zalożony przez kobbietę(przez dwa b)
                tam jest link i haslo
                ale nic ci to nie da, bo jestem w bojówkach i wiatrówce, hehe...
                moja wina, ze w Paryzu bylo zimno?
                >
                > > Wprawdzie nie jestem żona blizniego twego, ale co to za wirtualne
                > > molestowanie?:-))))
                > A kto zaczął ten temat?
                • arcykr Re: Próba obiektywizacji 06.12.03, 19:48
                  kochanica.francuza napisała:

                  > > Mój kolega z Czeladzi
                  > z czego???
                  Takie miasteczko w byłym zaborze rosyjskim. Nie za bardzo tam lubią ludzi ze Śląska.
                  prawdziwaczeladz.webpark.pl/
                  > pamiętam) na forum Kobieta,
                  Jak je znaleźć?

                  zalożony przez kobbietę(przez dwa b)
                  > tam jest link i haslo
                  Wpisałem do Wirtualnej Polski hasło "kobbieta" i znalazłem to:
                  www.topfotka.pl/index.php
                  Co dalej?
                  > ale nic ci to nie da, bo jestem w bojówkach i wiatrówce, hehe...
                  > moja wina, ze w Paryzu bylo zimno?
                  • kochanica.francuza Re: Próba obiektywizacji 07.12.03, 11:10
                    arcykr napisał:

                    > kochanica.francuza napisała:
                    >
                    > > > Mój kolega z Czeladzi
                    > > z czego???
                    > Takie miasteczko w byłym zaborze rosyjskim. Nie za bardzo tam lubią ludzi ze
                    Śl
                    > ąska.
                    > prawdziwaczeladz.webpark.pl/
                    > > pamiętam) na forum Kobieta,
                    > Jak je znaleźć?
                    >
                    > zalożony przez kobbietę(przez dwa b)
                    > > tam jest link i haslo
                    > Wpisałem do Wirtualnej Polski hasło "kobbieta" i znalazłem to:
                    > www.topfotka.pl/index.php
                    > Co dalej?

                    Nic - to nie ten link, niestety
                    powinien ci wyjść jakis snapfish
                    > > ale nic ci to nie da, bo jestem w bojówkach i wiatrówce, hehe...
                    > > moja wina, ze w Paryzu bylo zimno?
                  • kochanica.francuza Re: Próba obiektywizacji 07.12.03, 11:11
                    arcykr napisał:

                    > kochanica.francuza napisała:
                    >
                    > > > Mój kolega z Czeladzi
                    > > z czego???
                    > Takie miasteczko w byłym zaborze rosyjskim. Nie za bardzo tam lubią ludzi ze
                    Śl
                    > ąska.
                    > prawdziwaczeladz.webpark.pl/
                    > > pamiętam) na forum Kobieta,
                    > Jak je znaleźć?
                    >
                    > zalożony przez kobbietę(przez dwa b)
                    > > tam jest link i haslo
                    > Wpisałem do Wirtualnej Polski hasło "kobbieta"

                    JA NIE JESTEM "KOBBIETA", to tylko link jest w zaozonym przez nią wątalu.
                    Pogimnastykuj sie na Kobiecym.
                    i znalazłem to:
                    > www.topfotka.pl/index.php
                    > Co dalej?
                    > > ale nic ci to nie da, bo jestem w bojówkach i wiatrówce, hehe...
                    > > moja wina, ze w Paryzu bylo zimno?
                    • arcykr Re: Próba obiektywizacji 07.12.03, 15:00
                      kochanica.francuza napisała:


                      > JA NIE JESTEM "KOBBIETA", to tylko link jest w zaozonym przez nią wątalu.
                      > Pogimnastykuj sie na Kobiecym.
                      A jak na nie wejść?
                      • kochanica.francuza Re: Próba obiektywizacji 07.12.03, 16:56
                        arcykr napisał:

                        > kochanica.francuza napisała:
                        >
                        >
                        > > JA NIE JESTEM "KOBBIETA", to tylko link jest w zaozonym przez nią wątalu.
                        > > Pogimnastykuj sie na Kobiecym.
                        > A jak na nie wejść?
                        Normalnie.
                        • arcykr Re: Próba obiektywizacji 08.12.03, 10:03
                          kochanica.francuza napisała:

                          > > > Pogimnastykuj sie na Kobiecym.
                          > > A jak na nie wejść?
                          > Normalnie.
                          Znalazłem coś takiego:
                          "kobbieta napisała:

                          > kochanico - to ile ty wazysz na swoj wzrost - czyzbys byla skonstruowana jak
                          > mocna baba - maszyna?
                          168 cm, 62 kg.
                          Dlaczego, czyżbyś uważała, że do noszenia plecaka trzeba nadludzkiej siły?
                          Jestem zgrabna, średniej budowy.
                          Na męskim jest w galerii mojezdjęcie, to sobie obejrzyj.
                          Trzeba wejść w wątek "Nasze foty" a potem w post leeshy`ego"Wrzucać swoje
                          fotki"."
                          forum.gazeta.pl:80/info/kropka.htm
                          Czy "męskie " oznacza to:
                          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=150?
                      • psychoguru Arcyzagadka 07.12.03, 21:27
                        arcykr napisał:

                        > > JA NIE JESTEM "KOBBIETA", to tylko link jest w zaozonym przez nią wątalu.
                        > > Pogimnastykuj sie na Kobiecym.
                        > A jak na nie wejść?

                        No, arcy ona ci robi test na inteligencje: jestes szczurem w internetowym
                        labiryncie. Labirynt sprytny ale do rozwiazania. Jak sie wysilisz to na mecie
                        czeka blondyna. Do roboty chlopie bo inaczej wyjdzie ze blondynka goruje
                        intelektualnie nad fizykiem hehe.
                        • arcykr Re: Arcyzagadka 08.12.03, 10:05
                          psychoguru napisała:

                          > No, arcy ona ci robi test na inteligencje: jestes szczurem w internetowym
                          > labiryncie. Labirynt sprytny ale do rozwiazania.
                          Alekorytarze długie.

                          Jak sie wysilisz to na mecie
                          > czeka blondyna.
                          Skąd wiesz?
                          • psychoguru Arcyszperanko 08.12.03, 20:00
                            arcykr napisał:

                            > Jak sie wysilisz to na mecie
                            > > czeka blondyna.
                            > Skąd wiesz?

                            Qpe rzeczy mzona sie dowiedziec jak sie zrobi szperanko kompem.

                            A kochanica jest blondyna 100% jesli nie zmienila fryzury.
                            I nie chce miec potomstwa jesli sie jej nie odmieni.
                            • arcykr Re: Arcyszperanko 09.12.03, 07:24
                              psychoguru napisała:

                              > I nie chce miec potomstwa jesli sie jej nie odmieni.
                              Czyli stanowi "nagrodę" nie dla katolików.
                            • kochanica.francuza Re: Arcyszperanko 09.12.03, 20:53
                              psychoguru napisała:

                              > arcykr napisał:
                              >
                              > > Jak sie wysilisz to na mecie
                              > > > czeka blondyna.
                              > > Skąd wiesz?
                              >
                              > Qpe rzeczy mzona sie dowiedziec jak sie zrobi szperanko kompem.
                              >
                              > A kochanica jest blondyna 100% jesli nie zmienila fryzury.
                              > I nie chce miec potomstwa jesli sie jej nie odmieni.
                              Zalezy co rozumiesz przez blondyna.
                              a) kobieta o włosach blond, dowolnej figurze i fryzurze(moze miec włosy na
                              zapałkę, 100 kg i chodzić jak krowa)
                              b)męski archetyp związany ze słowem blondyna.
                              Mam wlosy ciemnoblond i fryzure a la Kinga Dunin.
                              Hehe.
      • psychoguru Numery 07.12.03, 14:14
        arcykr napisał:

        > Możeto zabrzmi troche obraźliwie, ale ile wynosi obwód twojego biustu zw
        >centymetrach? Może to tylko twoja wyobraźnia, że prowokujesz wielu mężczyzn?

        Arcy. tego sie nie mierzy w cm.
        Zapytaj kochanicy jaki ma rozmiar biusthalterow.

        Duza piateczka????

        Poza tym rozmiar jest wazny na tle innych wymiarow strategicznych
        ktorymi kochanica mogaby sie tez pochwalic.

        Trzeba poprosic kochanice o wypelnienie
        ankiety:

        wzrost:
        trzy obwody:
        waga:

        I wszystko bedzie jasne
        • kochanica.francuza Re: Numery 07.12.03, 16:55
          psychoguru napisała:

          > arcykr napisał:
          >
          > > Możeto zabrzmi troche obraźliwie, ale ile wynosi obwód twojego biustu zw
          > >centymetrach? Może to tylko twoja wyobraźnia, że prowokujesz wielu mężczyzn
          > ?
          >
          > Arcy. tego sie nie mierzy w cm.
          > Zapytaj kochanicy jaki ma rozmiar biusthalterow.
          >
          > Duza piateczka????
          >
          > Poza tym rozmiar jest wazny na tle innych wymiarow strategicznych
          > ktorymi kochanica mogaby sie tez pochwalic.
          >
          > Trzeba poprosic kochanice o wypelnienie
          > ankiety:
          >
          > wzrost:168
          > trzy obwody:IQ 131, numer buta 41, i pięć dioptrii w lewym oku.
          > waga:60 kg
          >
          > I wszystko bedzie jasne
          I co, jest?
          • jan33 Re: Numery 07.12.03, 17:22
            kochanica.francuza napisała:

            > psychoguru napisała:
            >
            > > arcykr napisał:
            > >
            > > > Możeto zabrzmi troche obraźliwie, ale ile wynosi obwód twojego biustu
            > zw
            > > >centymetrach? Może to tylko twoja wyobraźnia, że prowokujesz wielu męż
            > czyzn
            > > ?
            > >
            > > Arcy. tego sie nie mierzy w cm.
            > > Zapytaj kochanicy jaki ma rozmiar biusthalterow.
            > >
            > > Duza piateczka????
            > >
            > > Poza tym rozmiar jest wazny na tle innych wymiarow strategicznych
            > > ktorymi kochanica mogaby sie tez pochwalic.
            > >
            > > Trzeba poprosic kochanice o wypelnienie
            > > ankiety:
            > >
            > > wzrost:168
            > > trzy obwody:IQ 131, numer buta 41, i pięć dioptrii w lewym oku.
            > > waga:60 kg
            > >
            > > I wszystko bedzie jasne
            > I co, jest?
            *******
            Zupelnie rozchwiane proporcje miedzy wzrostem a numerem stopy (buta). Albo
            trzeba zazywac hormon wzrostu, albo jak w bajce o Kopciuszku obciac palce u
            nog. IQ calkiem, calkiem dziwne tylko ze w postach nie odzwierciedla sie, ale
            zazdroszcze chociaz nigdy sobie nie mierzylem. Co do lewego oka to zalezy
            jeszcze czy to plus czy minus. Duzy biust w stosunku do wzrostu i wagi wydaje
            sie byc twoja mocna strona. Nie narzekaj wiec i nie "tlams" go.
            • kochanica.francuza Re: Numery 07.12.03, 17:25
              jan33 napisał:

              > kochanica.francuza napisała:
              >
              > > psychoguru napisała:
              > >
              > > > arcykr napisał:
              > > >
              > > > > Możeto zabrzmi troche obraźliwie, ale ile wynosi obwód twojego b
              > iustu
              > > zw
              > > > >centymetrach? Może to tylko twoja wyobraźnia, że prowokujesz wiel
              > u męż
              > > czyzn
              > > > ?
              > > >
              > > > Arcy. tego sie nie mierzy w cm.
              > > > Zapytaj kochanicy jaki ma rozmiar biusthalterow.
              > > >
              > > > Duza piateczka????
              > > >
              > > > Poza tym rozmiar jest wazny na tle innych wymiarow strategicznych
              > > > ktorymi kochanica mogaby sie tez pochwalic.
              > > >
              > > > Trzeba poprosic kochanice o wypelnienie
              > > > ankiety:
              > > >
              > > > wzrost:168
              > > > trzy obwody:IQ 131, numer buta 41, i pięć dioptrii w lewym oku.
              > > > waga:60 kg
              > > >
              > > > I wszystko bedzie jasne
              > > I co, jest?
              > *******
              > Zupelnie rozchwiane proporcje miedzy wzrostem a numerem stopy (buta)
              A, to nie moja decyzja, tylko Pana Boga.

              . Albo
              > trzeba zazywac hormon wzrostu, albo jak w bajce o Kopciuszku obciac palce u
              > nog.
              Taaa...a w Chinach bandażowali stopy kobietom, bo duże to niekobiece...
              starym Chinkom te stopy często martwiały i odpadały

              IQ calkiem, calkiem dziwne tylko ze w postach nie odzwierciedla sie, ale
              > zazdroszcze chociaz nigdy sobie nie mierzylem. Co do lewego oka to zalezy
              > jeszcze czy to plus czy minus.
              Minus.
              Duzy biust w stosunku do wzrostu i wagi wydaje
              > sie byc twoja mocna strona.
              No widzisz, ale to mój biust, a ja uwazam odwrotnie.
              Nie narzekaj wiec i nie "tlams" go.
              A figę. Chciałam nawet zmniejszyć.
              • psychoguru Problem psycho? 07.12.03, 21:39
                kochanica.francuza napisała:

                > > Duzy biust w stosunku do wzrostu i wagi wydaje
                > > sie byc twoja mocna strona.
                > No widzisz, ale to mój biust, a ja uwazam odwrotnie.
                > Nie narzekaj wiec i nie "tlams" go.
                > A figę. Chciałam nawet zmniejszyć.

                Tu sie rysuje problem z gatunku psycho. Bardzo rozsadna i niczego sobie
                blondynka nie akceptuje swojego ciala (lub istotnej jego czesci) do tego
                stopnia ze chciala by sie jej pozbyc, do tego absolutnie wyklucza posiadanie
                potomstwa. Wiadomo tez ze wychowala sie bez ojca i ma na tym tle traumy.
                To sie uklada w pewien obrazek..: modyfikacja osobowosci pod wplywem
                traumatycznej sytuacji rodzinnej???
                • arcykr Re: Problem psycho? 08.12.03, 07:03
                  psychoguru napisała:

                  > absolutnie wyklucza posiadanie
                  > potomstwa.
                  Skąd ten wniosek?
              • arcykr Re: Numery 08.12.03, 07:02
                kochanica.francuza napisała:

                > A figę. Chciałam nawet zmniejszyć.
                A nie ma na to operacji?
                • kochanica.francuza Re: Numery 08.12.03, 16:19
                  arcykr napisał:

                  > kochanica.francuza napisała:
                  >
                  > > A figę. Chciałam nawet zmniejszyć.
                  > A nie ma na to operacji?
                  A są. Chwilowo mnie nie stać.
                  I niebezpieczne.
                  I inne obiekcje.
                  A nie powiem jakie.
                  • mike_mike Re: Numery 08.12.03, 16:21
                    kochanica.francuza napisała:

                    > arcykr napisał:
                    >
                    > > kochanica.francuza napisała:
                    > >
                    > > > A figę. Chciałam nawet zmniejszyć.
                    > > A nie ma na to operacji?
                    > A są. Chwilowo mnie nie stać.
                    > I niebezpieczne.
                    > I inne obiekcje.
                    > A nie powiem jakie.

                    Coś bardzo naszemu Antykrowi przypadła do gustu dyskusja o Twoim biuście
                    Kochanico...
                    • psychoguru Gusta 08.12.03, 19:35
                      mike_mike napisał:

                      > Coś bardzo naszemu Antykrowi przypadła do gustu dyskusja o Twoim biuście
                      > Kochanico...

                      E tam, zwykle prawo naturalne dziala. To ta kochanica dziwniejsza z tym
                      zmniejszaniem. No ale dyskusja o zmniejszaniu to tez moze byc dobry haczyk
                      do lapania okoni.
                      • arcykr Altruizm posądzony 09.12.03, 07:31
                        psychoguru napisała:

                        > mike_mike napisał: >
                        > > Coś bardzo naszemu Antykrowi przypadła do gustu dyskusja o Twoim biuście
                        > > Kochanico...>
                        > E tam, zwykle prawo naturalne dziala.
                        Po prostu chciałbym jej pomóc. Żeby komuś cos doradzić, trzeba poznać bliżej jego problem. W tym przypadku, czy problem kochanicy jest tak na prawdę w jej piersiach, czy w jej głowie (księża mówią, że to mózg jest najważniejszym organem seksualnym).
          • psychoguru Blondynka 07.12.03, 21:23
            kochanica.francuza napisała:

            > > Trzeba poprosic kochanice o wypelnienie
            > > ankiety:
            > > wzrost:168
            > > trzy obwody:IQ 131, numer buta 41, i pięć dioptrii w lewym oku.
            > > waga:60 kg
            > > I wszystko bedzie jasne
            > I co, jest?

            Pewnie, bo jesli do tego Arcy pasuja blondynki to juz powinien numer komory
            pchac na priva.
            • arcykr Re: Blondynka 08.12.03, 07:05
              psychoguru napisała:

              > Pewnie, bo jesli do tego Arcy pasuja blondynki to juz powinien numer komory
              Nie mam.

              > pchac na priva.
              Adresy "gazetowe" kiepsko działają...
              • psychoguru Blondynka pomocy! 08.12.03, 19:30
                arcykr napisał:

                > psychoguru napisała:
                > > Pewnie, bo jesli do tego Arcy pasuja blondynki to juz powinien numer komor
                > y
                >Nie mam.
                > > pchac na priva.
                > Adresy "gazetowe" kiepsko działają...

                Kochanica, pomozesz? Ten fizyk to dusza chlop (hehe) tylko niekumaty w
                sprawach podlaczen. Mozna mu wyjasnic jak sie najpierw podlaczyc do gadu-gadu.

          • arcykr Re: Numery 08.12.03, 07:00
            kochanica.francuza napisała:

            > > wzrost:168
            > > trzy obwody:IQ 131,
            Raz mi też tyle wyszło. A kiedy indziej - 158.

            > pięć dioptrii w lewym oku.
            A ja mam w obu -7,5 i do tego astygmatyzm.

            > > waga:60 kg
            A ja 76 kg.
            • mike_mike Re: Numery 08.12.03, 11:58
              arcykr napisał:

              > kochanica.francuza napisała:
              >
              > > > wzrost:168
              > > > trzy obwody:IQ 131,
              > Raz mi też tyle wyszło. A kiedy indziej - 158.

              Masz takie wachania wzrostu czy IQ zalezne od pogody?
              • arcykr Re: Numery 08.12.03, 13:31
                mike_mike napisał:

                > > > > trzy obwody:IQ 131,
                > > Raz mi też tyle wyszło. A kiedy indziej - 158.>
                > Masz takie wachania wzrostu czy IQ zalezne od pogody?
                Ta wyższa wartość IQ wyszła przy teście dla gimnazjalistów. ;-)
                • mike_mike Re: Numery 08.12.03, 13:35
                  Zrób sobie test dla przedszkolaków, będziesz miał jeszcze wyższy iloraz.
        • arcykr Re: Numery 08.12.03, 06:56
          psychoguru napisała:

          > Arcy. tego sie nie mierzy w cm.
          Ale mozna przeliczyć.

          > Zapytaj kochanicy jaki ma rozmiar biusthalterow.
          Niniejszym pytam.
          • imitacja Re: Numery 08.12.03, 13:55
            arcykr napisał:

            > psychoguru napisała:
            >
            > > Arcy. tego sie nie mierzy w cm.
            > Ale mozna przeliczyć.
            >
            > > Zapytaj kochanicy jaki ma rozmiar biusthalterow.
            > Niniejszym pytam.

            Jestem zachwycona tematem tego wątku i jego bujnym rozrostem.
            Dodam swój wkład:
            biust mierzy się przy pomocy miarki krawieckiej w miejscu największego obwodu
            (alias wypukłości)
            i pod biustem. Rozmiar biusthaltera (polecam to słowo, cudnie tu pasuje do
            wszystkiego) wyznaczany jest tymi dwiema wielkościami.
            Biusthalter kochanicy francuza, hm, ciekawe z jakiej tkaniny? wszak zapewne nie
            z bawełny?
            Zachwycający wątek

            • psychoguru Bez imitacji 08.12.03, 19:52
              imitacja napisała:
              > Biusthalter kochanicy francuza, hm, ciekawe z jakiej tkaniny? wszak zapewne
              >nie z bawełny?
              > Zachwycający wątek

              No to zeby bylo jeszcze zachwytowo podaj swoje wymiary i rozmiary.
              • imitacja Halt Guru 08.12.03, 20:35
                Halt, halt, psychoguru.
                Dobrze byłoby, by ten wątek się rozrósł, ale nie na pożywce moich zeznań.
                Nie, w żadnym razie.
                Jestem tu nowym przychodniem, zainteresowała mnie prawda egzystencjalna tego
                wątku, więc dokładam się merytorycznie.
                Ale na pewno nie padnę Twoją pastwą, Psycho.
                Halt, halt.
          • kochanica.francuza Re: Numery 08.12.03, 16:22
            arcykr napisał:

            > psychoguru napisała:
            >
            > > Arcy. tego sie nie mierzy w cm.
            > Ale mozna przeliczyć.
            Arcy, widziałes kiedys z daleka choć stanik? nie mówiąc o biuście?
            >
            > > Zapytaj kochanicy jaki ma rozmiar biusthalterow.
            > Niniejszym pytam.
            Niniejszym odmawiam odpowiedzi.
            • psychoguru Oooo 08.12.03, 19:44
              kochanica.francuza napisała:

              > > > Zapytaj kochanicy jaki ma rozmiar biusthalterow.
              > > Niniejszym pytam.
              > Niniejszym odmawiam odpowiedzi.

              Oooo to cos z extraklasy. Arcy, to cos wyjatkowego: jak magnes nadprzewodzacy,
              kapujesz? Gadu-gadu pomogloby sprawe wyjasnic.
              • arcykr Re: Oooo 09.12.03, 07:27
                psychoguru napisała:

                > Oooo to cos z extraklasy. Arcy, to cos wyjatkowego: jak magnes nadprzewodzacy,
                > kapujesz?
                A może raczej jak nadprzewodnik, który nie chce wpuścić w siebie ani odrobiny pola magnetycznego, co?

                Gadu-gadu pomogloby sprawe wyjasnic.
                A ona tam o tym pisze?
                • psychoguru Kochanica, daj gadu-gadu 09.12.03, 14:08
                  arcykr napisał:

                  > A może raczej jak nadprzewodnik, który nie chce wpuścić w siebie ani
                  >odrobiny pola magnetycznego, co?

                  Na pewno nie, hehe. A te magnesy nadprzewodzace to maja
                  duza przyciaganie.

                  > Gadu-gadu pomogloby sprawe wyjasnic.
                  > A ona tam o tym pisze?

                  A masz juz gadu-gadu zainstalowane?
                  Kochanica, numerek gadu-gadu prosimy.
                  • kochanica.francuza Re: Kochanica, daj gadu-gadu 09.12.03, 18:48
                    psychoguru napisała:

                    > arcykr napisał:
                    >
                    > > A może raczej jak nadprzewodnik, który nie chce wpuścić w siebie ani
                    > >odrobiny pola magnetycznego, co?
                    >
                    > Na pewno nie, hehe. A te magnesy nadprzewodzace to maja
                    > duza przyciaganie.
                    >
                    > > Gadu-gadu pomogloby sprawe wyjasnic.
                    > > A ona tam o tym pisze?
                    >
                    > A masz juz gadu-gadu zainstalowane?
                    > Kochanica, numerek gadu-gadu prosimy.
                    Nie bywam, nie posiadam.
                    • psychoguru Bez gadu-gadu no tet-a-tet 09.12.03, 19:47
                      kochanica.francuza napisała:

                      > > Kochanica, numerek gadu-gadu prosimy.
                      > Nie bywam, nie posiadam.

                      No to nie bedzie tet-a-tet z arcy. Wiec zainstalujesz?
                      • kochanica.francuza Re: Bez gadu-gadu no tet-a-tet 09.12.03, 20:49
                        psychoguru napisała:

                        > kochanica.francuza napisała:
                        >
                        > > > Kochanica, numerek gadu-gadu prosimy.
                        > > Nie bywam, nie posiadam.
                        >
                        > No to nie bedzie tet-a-tet z arcy. Wiec zainstalujesz?
                        Eeeee tam.
                        • kochanica.francuza Tete-a-tete, kolego 09.12.03, 20:50
                          kochanica.francuza napisała:

                          > psychoguru napisała:
                          >
                          > > kochanica.francuza napisała:
                          > >
                          > > > > Kochanica, numerek gadu-gadu prosimy.
                          > > > Nie bywam, nie posiadam.
                          > >
                          > > No to nie bedzie tet-a-tet z arcy. Wiec zainstalujesz?
                          > Eeeee tam.
                          swoja drogą.
                  • arcykr Re: Kochanica, daj gadu-gadu 11.12.03, 14:32
                    psychoguru napisała:

                    > A te magnesy nadprzewodzace to maja
                    > duza przyciaganie.
                    A dlaczego kochanica miałaby mnie przyciągać jak magnes nadprzewodzący, skoro jest blondynką "niearchetypiczną"?
              • kochanica.francuza Re: Oooo 09.12.03, 18:48
                psychoguru napisała:

                > kochanica.francuza napisała:
                >
                > > > > Zapytaj kochanicy jaki ma rozmiar biusthalterow.
                > > > Niniejszym pytam.
                > > Niniejszym odmawiam odpowiedzi.
                >
                > Oooo to cos z extraklasy. Arcy, to cos wyjatkowego: jak magnes
                nadprzewodzacy,
                > kapujesz?
                A ja nie. Na czym polega metafora?
                Gadu-gadu pomogloby sprawe wyjasnic.
            • arcykr Re: Numery 09.12.03, 07:29
              kochanica.francuza napisała:

              > Arcy, widziałes kiedys z daleka choć stanik? nie mówiąc o biuście?
              Mam napisać następną historyjkę ze studiów?
              • psychoguru Historyjka i stringi 09.12.03, 14:11
                arcykr napisał:

                > > Arcy, widziałes kiedys z daleka choć stanik? nie mówiąc o biuście?
                > Mam napisać następną historyjkę ze studiów?

                Jasne, dziewczyny sie zrobia gorace jak plazma.

                A do kochanicy mamy nastepny temat: lubisz stringi?

                • kochanica.francuza Re: Historyjka i stringi 09.12.03, 18:48
                  psychoguru napisała:

                  > arcykr napisał:
                  >
                  > > > Arcy, widziałes kiedys z daleka choć stanik? nie mówiąc o biuście?
                  > > Mam napisać następną historyjkę ze studiów?
                  >
                  > Jasne, dziewczyny sie zrobia gorace jak plazma.
                  >
                  > A do kochanicy mamy nastepny temat: lubisz stringi?
                  Serio pytasz?
                  Uwazam je za dziwkarskie.
                  >
                  • psychoguru Stringi i reformy 09.12.03, 19:51
                    kochanica.francuza napisała:

                    > > A do kochanicy mamy nastepny temat: lubisz stringi?
                    > Serio pytasz?

                    Tak zeby podkrecic temat

                    > Uwazam je za dziwkarskie.

                    Niedziwkarskie na 100% sa barchanowe reformy?

                    • kochanica.francuza Re: Stringi i reformy 09.12.03, 20:49
                      psychoguru napisała:

                      > kochanica.francuza napisała:
                      >
                      > > > A do kochanicy mamy nastepny temat: lubisz stringi?
                      > > Serio pytasz?
                      >
                      > Tak zeby podkrecic temat
                      >
                      > > Uwazam je za dziwkarskie.
                      >
                      > Niedziwkarskie na 100% sa barchanowe reformy?
                      > aha, to znaczy, że nie ma juz innych majtek niż stringi i reformy, czy to, ze
                      istnieje ostatnio kulturowy obowiązek kochania stringów?
                      Mam na tym forum napisac, co noszę?
                      Triumpha Bee Dees czarne.
                      Idz se do sklepu Triumpha i zobacz.
                      Normalne klasyczne "figi".
                      • jan33 Oczy 10.12.03, 16:54
                        kochanica.francuza napisała:

                        > Triumpha Bee Dees czarne.
                        > Idz se do sklepu Triumpha i zobacz.
                        > Normalne klasyczne "figi".

                        ******
                        Ja z uporem maniaka beda probowal podniesc poziom tego watku. Od tylka w strone
                        glowy. Poniewaz inherentnie zwiazany jest od poczatku z cechami fizycznymi
                        naszej kolezanki kochanicy wiec proponuje zajac sie w koncu zmyslem wzroku.
                        Jak dla mnie jawi sie najlepiej z oczyma petillants d'intelligence w kolorze co
                        juz mniej istotne niebieskim.
                        • kochanica.francuza Re: Oczy 11.12.03, 16:41
                          jan33 napisał:

                          > kochanica.francuza napisała:
                          >
                          > > Triumpha Bee Dees czarne.
                          > > Idz se do sklepu Triumpha i zobacz.
                          > > Normalne klasyczne "figi".
                          >
                          > ******
                          > Ja z uporem maniaka beda probowal podniesc poziom tego watku. Od tylka w
                          strone
                          >
                          > glowy. Poniewaz inherentnie zwiazany jest od poczatku z cechami fizycznymi
                          > naszej kolezanki kochanicy wiec proponuje zajac sie w koncu zmyslem wzroku.
                          > Jak dla mnie jawi sie najlepiej z oczyma petillants d'intelligence w kolorze
                          co
                          >
                          > juz mniej istotne niebieskim.

                          A figa. Jestem szarooka.
                          A mój nos jak ci sie jawi?(skoro już jesteśmy przy glowie);-))))?
                          • mike_mike Re: Oczy 11.12.03, 16:43
                            kochanica.francuza napisała:

                            > jan33 napisał:
                            >
                            > > kochanica.francuza napisała:
                            > >
                            > > > Triumpha Bee Dees czarne.
                            > > > Idz se do sklepu Triumpha i zobacz.
                            > > > Normalne klasyczne "figi".
                            > >
                            > > ******
                            > > Ja z uporem maniaka beda probowal podniesc poziom tego watku. Od tylka w
                            > strone
                            > >
                            > > glowy. Poniewaz inherentnie zwiazany jest od poczatku z cechami fizycznymi
                            >
                            > > naszej kolezanki kochanicy wiec proponuje zajac sie w koncu zmyslem wzroku
                            > .
                            > > Jak dla mnie jawi sie najlepiej z oczyma petillants d'intelligence w kolor
                            > ze
                            > co
                            > >
                            > > juz mniej istotne niebieskim.
                            >
                            > A figa. Jestem szarooka.
                            > A mój nos jak ci sie jawi?(skoro już jesteśmy przy glowie);-))))?

                            Szare oczy - to według mnie synonim niebieskich... Nos obstawiam prosty i
                            raczej szerszy niż wąski (ale nie szeroki), niezbyt długi.
                            • kochanica.francuza Re: Oczy 11.12.03, 20:14

                              > Szare oczy - to według mnie synonim niebieskich...
                              Taaa...a lazurowe wloskie niebo to jest szare.
                              Niebieskie oczy czasem bywają szare, ale ja mam takie szare, co to nigdy nie
                              bywają niebieskie.
                              Hehe.
                              Nos obstawiam prosty i
                              > raczej szerszy niż wąski (ale nie szeroki), niezbyt długi.
                          • jan33 Re: Oczy 11.12.03, 19:58
                            kochanica.francuza napisała:

                            > A figa. Jestem szarooka.
                            > A mój nos jak ci sie jawi?(skoro już jesteśmy przy glowie);-))))?
                            *******
                            Typowa kobieta. Istotny opis pominela, a skupila sie na kolorze, ktory jak
                            stwierdzilem jest mniej istotny.
                            Co do nosa to mysle ze jest zadarty do gory tak jak glowa.:)
                            jan33
                        • kochanica.francuza Re: Oczy 12.12.03, 19:30
                          Jak dla mnie jawi sie najlepiej z oczyma petillants d'intelligence

                          Uuuuu, dorwałam w domciu słownik.
                          Merci beaucoup.
                          Chyba że to ironia.

                          w kolorze co
                          >
                          > juz mniej istotne niebieskim.
                      • psychoguru Arcyfigi 10.12.03, 20:43
                        kochanica.francuza napisała:

                        > Mam na tym forum napisac, co noszę?
                        > Triumpha Bee Dees czarne.
                        > Idz se do sklepu Triumpha i zobacz.
                        > Normalne klasyczne "figi".

                        Nnnooo twoja finezja po prostu zapiera dech w gardle. Jezeli arcy
                        nie skusi sie na TEN czarny kolor to znaczy ze czeka go czarny habit.
                        Arcy, czy gadu-gadu juz hula?
                        • arcykr Re: Arcyfigi 11.12.03, 14:41
                          psychoguru napisała:

                          > Arcy, czy gadu-gadu juz hula?
                          Nie. Już pisałem, że ona nie dla mnie.
                          • mike_mike Re: Arcyfigi 11.12.03, 14:47
                            arcykr napisał:

                            > psychoguru napisała:
                            >
                            > > Arcy, czy gadu-gadu juz hula?
                            > Nie. Już pisałem, że ona nie dla mnie.

                            Dokładnie Antykr jest chorobliwie nieśmiały. Forum to dla niego forma terapii.
                            A GG to byłby pierwszy krok do spotkania w realu, w którym boi się kobiet.
                            • psychoguru Arcynieskalana 11.12.03, 20:52
                              mike_mike napisał:

                              > > > Arcy, czy gadu-gadu juz hula?
                              > > Nie. Już pisałem, że ona nie dla mnie.
                              > Dokładnie Antykr jest chorobliwie nieśmiały. Forum to dla niego forma
                              > terapii. A GG to byłby pierwszy krok do spotkania w realu, w którym boi się
                              > kobiet.

                              Zdaje sie ze na wyobraznie arcy moglaby zadzialac kobieta nieskalana czy
                              niepokalana albo cos w tym rodzaju. To by bylo zgodne z jego podstawami
                              teoretycznymi.
                            • arcykr Re: Arcyfigi 13.12.03, 07:49
                              mike_mike napisał:

                              > > Nie. Już pisałem, że ona nie dla mnie.>
                              > Dokładnie Antykr jest chorobliwie nieśmiały.
                              Tu nie chodzi o nieśmiałośc a o wierność zasadom katolickim.

                              > A GG to byłby pierwszy krok do spotkania w realu, w którym boi się kobiet.
                              Nie boję się.
                              • kochanica.francuza Re: Arcyfigi 13.12.03, 12:54
                                arcykr napisał:

                                > mike_mike napisał:
                                >
                                > > > Nie. Już pisałem, że ona nie dla mnie.>
                                > > Dokładnie Antykr jest chorobliwie nieśmiały.
                                > Tu nie chodzi o nieśmiałośc a o wierność zasadom katolickim.
                                >
                                > > A GG to byłby pierwszy krok do spotkania w realu, w którym boi się kobiet.
                                > Nie boję się.

                                "Słowa, słowa, słowa".
                                Arcy, zgadnij, skąd to cytat?(podpowiedż: nie z Biblii)
                                • jan33 Re: Arcyfigi 14.12.03, 03:46
                                  kochanica.francuza napisała:

                                  > "Słowa, słowa, słowa".
                                  > Arcy, zgadnij, skąd to cytat?(podpowiedż: nie z Biblii)
                                  ******
                                  Arcy pomoge ci troche bo milczysz i wstyd przynosisz nie tylko sobie.
                                  Hamlet ci sie klania oczywiscie Szekspira, lub Wesele Wyspianskiego. Czy w
                                  szkole sredniej tylko fizyki uczyli?
                                  jan33
                                  • arcykr Re: Arcyfigi 14.12.03, 11:48
                                    jan33 napisał:

                                    > Arcy pomoge ci troche bo milczysz i wstyd przynosisz nie tylko sobie.
                                    Po prostu od wczorajszego ranka do wpół do dwunastej dzisiaj nie siedziałem przed komputerem.
                              • mike_mike Re: Arcyfigi 16.12.03, 10:06
                                arcykr napisał:

                                > mike_mike napisał:
                                >
                                > > > Nie. Już pisałem, że ona nie dla mnie.>
                                > > Dokładnie Antykr jest chorobliwie nieśmiały.
                                > Tu nie chodzi o nieśmiałośc a o wierność zasadom katolickim.
                                >
                                > > A GG to byłby pierwszy krok do spotkania w realu, w którym boi się kobiet.
                                > Nie boję się.

                                Pierwszy krok w terapii, to zdać sobie sprawę z istnienia problemu.
                                • arcykr Re: Arcyfigi 16.12.03, 11:27
                                  mike_mike napisał:

                                  > Pierwszy krok w terapii, to zdać sobie sprawę z istnienia problemu.
                                  Z jakiego problemu? Niby z czego mam się leczyć?
                                  • mike_mike Re: Arcyfigi 16.12.03, 11:29
                                    arcykr napisał:

                                    > mike_mike napisał:
                                    >
                                    > > Pierwszy krok w terapii, to zdać sobie sprawę z istnienia problemu.
                                    > Z jakiego problemu? Niby z czego mam się leczyć?

                                    Z mitomanii, z chorobliwej zazdrości, no i z głównej przyczyny Twoich
                                    problemów, nie chcę nazywać tego po imieniu, a mam tu na myśli fakt, że
                                    słyszysz głosy...
                                    • mike_mike Re: Arcyfigi 16.12.03, 11:31
                                      mike_mike napisał:

                                      > arcykr napisał:
                                      >
                                      > > mike_mike napisał:
                                      > >
                                      > > > Pierwszy krok w terapii, to zdać sobie sprawę z istnienia problemu.
                                      > > Z jakiego problemu? Niby z czego mam się leczyć?
                                      >
                                      > Z mitomanii, z chorobliwej zazdrości,

                                      Miało byc oczywiście, 'chorobliwej nieśmiałości'. Antykr pewnie zagulgotał, jak
                                      o tej zazdrości przeczytał... hehehe.
                                      • arcykr Re: Arcyfigi 17.12.03, 10:21
                                        mike_mike napisał:

                                        > Miało byc oczywiście, 'chorobliwej nieśmiałości'.
                                        A jak się to leczy?
                                        • mike_mike Re: Arcyfigi 17.12.03, 11:37
                                          arcykr napisał:

                                          > mike_mike napisał:
                                          >
                                          > > Miało byc oczywiście, 'chorobliwej nieśmiałości'.
                                          > A jak się to leczy?

                                          Zaczyna się od wizyt u psychologa.
                                    • arcykr Re: Arcyfigi 17.12.03, 10:20
                                      mike_mike napisał:

                                      > Z mitomanii,
                                      Niby co świadczy o tym, że jestem mitomanem?

                                      z chorobliwej zazdrości,
                                      A o co ja jestem zazdrosny?

                                      no i z głównej przyczyny Twoich
                                      > problemów, nie chcę nazywać tego po imieniu, a mam tu na myśli fakt, że
                                      > słyszysz głosy...
                                      Po prsotu wiem, że za dobrymi radami stoją anioły a za pokusami - zły duch.
                                      • mike_mike Re: Arcyfigi 17.12.03, 11:39
                                        arcykr napisał:

                                        > mike_mike napisał:
                                        >
                                        > > Z mitomanii,
                                        > Niby co świadczy o tym, że jestem mitomanem?

                                        Twoje wypowiedzi na forum.

                                        >
                                        > z chorobliwej zazdrości,
                                        > A o co ja jestem zazdrosny?
                                        >
                                        > no i z głównej przyczyny Twoich
                                        > > problemów, nie chcę nazywać tego po imieniu, a mam tu na myśli fakt, że
                                        > > słyszysz głosy...
                                        > Po prsotu wiem, że za dobrymi radami stoją anioły a za pokusami - zły duch.

                                        Generalnie to nazywa się schizofrenia. Ale ja myslę, że jesteś po prostu
                                        małolatem, który bardzo pragnie zdobyć rozgłos... Bardzo pewnie Cię rajcuje, że
                                        tak dużo osób pisze na Twoim forum i odpowiada, na Twoje hm... niezbyt mądre
                                        posty...
                                        • arcykr Re: Arcyfigi 17.12.03, 12:44
                                          mike_mike napisał:

                                          > > > Z mitomanii,
                                          > > Niby co świadczy o tym, że jestem mitomanem?>
                                          > Twoje wypowiedzi na forum.
                                          We wszystkich jest szczera prawda.

                                          > > Po prsotu wiem, że za dobrymi radami stoją anioły a za pokusami - zły duch>
                                          > Generalnie to nazywa się schizofrenia.
                                          A co ma wszpólnego schizofrenia z wiarą w anioły i diabły?

                                          Ale ja myslę, że jesteś po prostu
                                          > małolatem, który bardzo pragnie zdobyć rozgłos...
                                          Mam 29 lat.
                                          • mike_mike Re: Arcyfigi 18.12.03, 09:49
                                            arcykr napisał:

                                            > mike_mike napisał:
                                            >
                                            > > > > Z mitomanii,
                                            > > > Niby co świadczy o tym, że jestem mitomanem?>
                                            > > Twoje wypowiedzi na forum.
                                            > We wszystkich jest szczera prawda.

                                            No właśnie. Nie chodzi o szczerą prawdę, tylko o to, że jak twierdzisz, szcerze
                                            w to wierzysz.

                                            > > > Po prsotu wiem, że za dobrymi radami stoją anioły a za pokusami - zły
                                            > duch>
                                            > > Generalnie to nazywa się schizofrenia.
                                            > A co ma wszpólnego schizofrenia z wiarą w anioły i diabły?
                                            >
                                            > Ale ja myslę, że jesteś po prostu
                                            > > małolatem, który bardzo pragnie zdobyć rozgłos...
                                            > Mam 29 lat.

                                            Niestety nie jesteś w stanie tego udowodnić... Więc rozmowa na ten temat jest
                                            bezprzedmiotowa.
                                            • arcykr Re: Arcyfigi 18.12.03, 15:04
                                              mike_mike napisał:

                                              > No właśnie. Nie chodzi o szczerą prawdę, tylko o to, że jak twierdzisz,
                                              szcerze w to wierzysz.
                                              A umiesz udowodnić, że któraś z moich wypowiedzi zawiera nieprawdę?
                                              • mike_mike Re: Arcyfigi 18.12.03, 15:07
                                                arcykr napisał:

                                                > mike_mike napisał:
                                                >
                                                > > No właśnie. Nie chodzi o szczerą prawdę, tylko o to, że jak twierdzisz,
                                                > szcerze w to wierzysz.
                                                > A umiesz udowodnić, że któraś z moich wypowiedzi zawiera nieprawdę?

                                                A jak mam Ci niby udowodnić cokolwiek, skoro ty nie patrzysz trzeźwo na świat.
                                                Jak udowodnić cokolwiek człowiekowi który pisze teksty w stulu tego co
                                                napisałeś o dżdżownicach zamiast włosów. Zejdź na ziemię, albo zacznij się
                                                leczyć to wtedy pogadamy o dowodach. Zresztą wtedy taka rozmowa nie będzie
                                                miała już sensu, bo sam zrozumiesz.
                                                Nie zastanawia Cię czasem dla czego już conajmniej druga osoba sugeruje Ci
                                                wizytę u lekarza?
                                                • arcykr Re: Arcyfigi 19.12.03, 14:11
                                                  mike_mike napisał:

                                                  > A jak mam Ci niby udowodnić cokolwiek, skoro ty nie patrzysz trzeźwo na świat.
                                                  > Jak udowodnić cokolwiek człowiekowi który pisze teksty w stulu tego co
                                                  > napisałeś o dżdżownicach zamiast włosów.
                                                  To nie odnosiło się do tego świata.

                                                  > Nie zastanawia Cię czasem dla czego już conajmniej druga osoba sugeruje Ci
                                                  > wizytę u lekarza?
                                                  Jakbym się nie przymierzając przeniósł na pustynię i jadł szarańczę to dopiero by mi sugerowano...
                                                  • mike_mike Re: Arcyfigi 19.12.03, 14:24
                                                    arcykr napisał:

                                                    > mike_mike napisał:
                                                    >
                                                    > > A jak mam Ci niby udowodnić cokolwiek, skoro ty nie patrzysz trzeźwo na św
                                                    > iat.
                                                    > > Jak udowodnić cokolwiek człowiekowi który pisze teksty w stulu tego co
                                                    > > napisałeś o dżdżownicach zamiast włosów.
                                                    > To nie odnosiło się do tego świata.
                                                    >
                                                    > > Nie zastanawia Cię czasem dla czego już conajmniej druga osoba sugeruje Ci
                                                    >
                                                    > > wizytę u lekarza?
                                                    > Jakbym się nie przymierzając przeniósł na pustynię i jadł szarańczę to
                                                    dopiero
                                                    > by mi sugerowano...

                                                    Zawsze możesz zacząć od karaluchów.
                      • kochanica.francuza Psycho , odpowiedz na pytanie 11.12.03, 16:43

                        > >
                        > > >
                        >czy istnieje ostatnio kulturowy obowiązek kochania stringów?
                        >
                        • mike_mike Re: Psycho , odpowiedz na pytanie 11.12.03, 16:45
                          kochanica.francuza napisała:

                          >
                          > > >
                          > > > >
                          > >czy istnieje ostatnio kulturowy obowiązek kochania stringów?
                          > >

                          Jak kobieta ma ładny tyłeczek, to nie ma nic lepszego niż stringi w połączeniu
                          z biodrówkami, o ile wiesz co mam na myśli...
                          • kochanica.francuza Re: Psycho , odpowiedz na pytanie 11.12.03, 17:20
                            mike_mike napisał:

                            > kochanica.francuza napisała:
                            >
                            > >
                            > > > >
                            > > > > >
                            > > >czy istnieje ostatnio kulturowy obowiązek kochania stringów?
                            > > >
                            >
                            > Jak kobieta ma ładny tyłeczek, to nie ma nic lepszego niż stringi w
                            połączeniu
                            > z biodrówkami, o ile wiesz co mam na myśli...
                            Nie o to mi chodzi. Czy istnieje kulturowy obowuiazek kochania stringów przez
                            KOBIETY?
                            Bo jak pisałam w necie, ze stringi uwazam za dziwkarskie, to dowiedziałam się,
                            że:
                            -jestem zacofana i hipokrytka("ty, jak te baby z tej wiochy");
                            -mam z pewnością d... jak szafa;
                            -mam z pewnością cellulit;
                            -"stringi sa jedynymi majtkami, w ktore nie można się porządnie zes... i oto
                            wlasnie chodzi"
                            - ohydnie i komunistycznie oceniam ludzi po stroju;
                            -przypuszczalnie nosze reformy.

                            Nikt nie wpadl na to, ze mozna byc atrakcyjną młoda dziewczyna i NIE nosic
                            stringów.
                            • mike_mike Re: Psycho , odpowiedz na pytanie 15.12.03, 01:23
                              kochanica.francuza napisała:

                              > mike_mike napisał:
                              >
                              > > kochanica.francuza napisała:
                              > >
                              > > >
                              > > > > >
                              > > > > > >
                              > > > >czy istnieje ostatnio kulturowy obowiązek kochania stringów?
                              > > > >
                              > >
                              > > Jak kobieta ma ładny tyłeczek, to nie ma nic lepszego niż stringi w
                              > połączeniu
                              > > z biodrówkami, o ile wiesz co mam na myśli...
                              > Nie o to mi chodzi. Czy istnieje kulturowy obowuiazek kochania stringów
                              przez
                              > KOBIETY?
                              > Bo jak pisałam w necie, ze stringi uwazam za dziwkarskie, to dowiedziałam
                              się,
                              > że:

                              Niewątpliwie masz dziwne poglądy. Tak, można być atrakcyjną dziewczyną i nie
                              nosić stringów, ale określanie tej częsci garderoby jako "dziwkarskie" to już
                              budzi pewne podejrzenia co do Twojej osoby...
                              • kochanica.francuza Re: Psycho , odpowiedz na pytanie 15.12.03, 17:47
                                > Niewątpliwie masz dziwne poglądy. Tak, można być atrakcyjną dziewczyną i nie
                                > nosić stringów, ale określanie tej częsci garderoby jako "dziwkarskie" to już
                                > budzi pewne podejrzenia co do Twojej osoby...

                                Chyba tylko te, że jestem konserwatywna w stroju.
                                A co, nie wolno?
                                Nowoczesność najwyższą wartością?



                                A co do biodrówek, to opowiem ci historyjke następującą.
                                Idąc Rue du Temple, trafilam na designerski butik, w którym zobaczylam sliczne
                                bojówki, do których serce mi sie wyrwało.
                                Niestety mialy jedna wade - cenę 270 euro(okolo 1000 zł).
                                Postanowiłam przynajmniej sie w nich sfotografować.

                                Jakaż była moja ulga, kiedy po przymierzeniu okazało się, ze sa to biodrowki, a
                                takowych nie nosze.
                                A tak byloby mi zal, ze ich nie kupilam.

                                No niestety, nie lubię, kiedy spodnie kończa mi się w polowie tyłka i mam
                                wrazenie, ze zaraz mi spadną.

                                A stringi sa strojem wyzywającym.
                                Nie możesz temu zaprzeczyc.
                                • mike_mike Re: Psycho , odpowiedz na pytanie 16.12.03, 10:12
                                  kochanica.francuza napisała:


                                  > A stringi sa strojem wyzywającym.
                                  > Nie możesz temu zaprzeczyc.

                                  Tak, są wyzywające, ale to nie znaczy, że są dziwkarskie, czy jak je tam
                                  określiłaś. Wyobraź sobie, że niektóre kobiety lubią się wyzywająco ubierać.
                                  Jeśli Tobie taki styl nie odpowiada, to nie ma sprawy. Każdy powinien
                                  wypracować własny styl i koniec, kropka.
                                  • arcykr Re: Psycho , odpowiedz na pytanie 16.12.03, 11:25
                                    mike_mike napisał:

                                    > Wyobraź sobie, że niektóre kobiety lubią się wyzywająco ubierać.
                                    Nie powinny, bo prowokują przez to innych do grzechu.
                                  • kochanica.francuza Wyjasnienie 16.12.03, 18:23
                                    mike_mike napisał:

                                    > kochanica.francuza napisała:
                                    >
                                    >
                                    > > A stringi sa strojem wyzywającym.
                                    > > Nie możesz temu zaprzeczyc.
                                    >
                                    > Tak, są wyzywające, ale to nie znaczy, że są dziwkarskie, czy jak je tam
                                    > określiłaś. Wyobraź sobie, że niektóre kobiety lubią się wyzywająco ubierać.
                                    > Jeśli Tobie taki styl nie odpowiada, to nie ma sprawy. Każdy powinien
                                    > wypracować własny styl i koniec, kropka.

                                    No dobra.
                                    Postaram sie wyjasnic.
                                    Otóż głównym kryterium doboru stroju przez dziwkę, prostytutke, córę Koryntu
                                    czy jak ja tam nazwiemy, jest wymóg, zeby bylo Z DALEKA widac, ze jest kobieta.
                                    Dekolt do pasa, niebotyczne szpile, mini, ktorej prawie nie ma, a wszystko
                                    obcisle i trzy numery za male.
                                    Przy blizszym poznaniu rzecz jasna wyzywajaca bielizna.
                                    Dawniej tego typu strojem charakteryzowaly sie wyłącznie w/w, teraz taka jest
                                    moda kobieca, od której, o zgrozo, nie ma alternatywy(juz od dawna, wchodzac do
                                    sklepu, kieruje sie wyłącznie ku dzialowi męskiemu - nie dla mnie te wszystkie
                                    przykrótkie obcislości, w ktore dawniej, wybacz, ubieraly sie WYLACZNIE
                                    wspomnane panie.

                                    W modzie kobiecej nastapiły pewne przesuniecia - np. strój codzienny wyglada
                                    obecnie jak dawny strój na impreze(jesli chodzi np. o jego elegancje, markowość
                                    itd.), moda damska odpowiada dawnemu stylowi prostytutek.
                                    Nie znaczy to, ze osoby, ubierajace sie tak UWAZAM za dziwki(pewnie chodzi ci o
                                    Twoja dziewczyne), ale ze ja tych zmian jako konserwatywna trzydziecha nie
                                    zaakceptowałam.
                                    Teraz jasne?
                                    • arcykr Re: Wyjasnienie 17.12.03, 10:30
                                      kochanica.francuza napisała:

                                      > zeby bylo Z DALEKA widac, ze jest kobieta.
                                      Czy ty masz jakiś uraz psychiczny?

                                      > W modzie kobiecej nastapiły pewne przesuniecia - np. strój codzienny wyglada
                                      > obecnie jak dawny strój na impreze(jesli chodzi np. o jego elegancje, markowość>
                                      > itd.), moda damska odpowiada dawnemu stylowi prostytutek.
                                      Prostytutki od dawna farbowały włosy - czy to też uważasz za dziwkarskie?
                                      • kochanica.francuza Wlosy farbowano od czasów Rzymu, dziecko 17.12.03, 17:09
                                        arcykr napisał:

                                        > kochanica.francuza napisała:
                                        >
                                        > > zeby bylo Z DALEKA widac, ze jest kobieta.
                                        > Czy ty masz jakiś uraz psychiczny?
                                        >
                                        > > W modzie kobiecej nastapiły pewne przesuniecia - np. strój codzienny wygla
                                        > da
                                        > > obecnie jak dawny strój na impreze(jesli chodzi np. o jego elegancje, mark
                                        > owość>
                                        > > itd.), moda damska odpowiada dawnemu stylowi prostytutek.
                                        > Prostytutki od dawna farbowały włosy - czy to też uważasz za dziwkarskie?
                                        • arcykr A gdzie tu sprzeczność? 17.12.03, 21:27
                                    • mike_mike Re: Wyjasnienie 17.12.03, 11:45
                                      kochanica.francuza napisała:

                                      > No dobra.
                                      > Postaram sie wyjasnic.
                                      > Otóż głównym kryterium doboru stroju przez dziwkę, prostytutke, córę Koryntu
                                      > czy jak ja tam nazwiemy, jest wymóg, zeby bylo Z DALEKA widac, ze jest
                                      kobieta.
                                      > Dekolt do pasa, niebotyczne szpile, mini, ktorej prawie nie ma, a wszystko
                                      > obcisle i trzy numery za male.
                                      > Przy blizszym poznaniu rzecz jasna wyzywajaca bielizna.
                                      > Dawniej tego typu strojem charakteryzowaly sie wyłącznie w/w, teraz taka jest
                                      > moda kobieca, od której, o zgrozo, nie ma alternatywy(juz od dawna, wchodzac
                                      do
                                      >
                                      > sklepu, kieruje sie wyłącznie ku dzialowi męskiemu - nie dla mnie te
                                      wszystkie
                                      > przykrótkie obcislości, w ktore dawniej, wybacz, ubieraly sie WYLACZNIE
                                      > wspomnane panie.


                                      K.F kwadrat jest prostokątem, ale nie kazdy prostokąt to kwadrat.

                                      > W modzie kobiecej nastapiły pewne przesuniecia - np. strój codzienny wyglada
                                      > obecnie jak dawny strój na impreze(jesli chodzi np. o jego elegancje,
                                      markowość
                                      >
                                      > itd.), moda damska odpowiada dawnemu stylowi prostytutek.
                                      > Nie znaczy to, ze osoby, ubierajace sie tak UWAZAM za dziwki(pewnie chodzi ci
                                      o
                                      >
                                      > Twoja dziewczyne),

                                      Hm, muszę powiedzieć, że to zdanie prostacko Ci wyszło...

                                      > ale ze ja tych zmian jako konserwatywna trzydziecha nie
                                      > zaakceptowałam.
                                      > Teraz jasne?

                                      A teraz rozumiem, już nie te latka, nie ta pupa, żeby stringi zakładać...
                                      • arcykr Re: Wyjasnienie 17.12.03, 12:49
                                        mike_mike napisał:

                                        > A teraz rozumiem, już nie te latka, nie ta pupa, żeby stringi zakładać...
                                        To już jest chamstwo. Jeszcze raz taki tekst, a cię usunę.
                                        • kochanica.francuza Re: Wyjasnienie 17.12.03, 17:06
                                          arcykr napisał:

                                          > mike_mike napisał:
                                          >
                                          > > A teraz rozumiem, już nie te latka, nie ta pupa, żeby stringi zakładać...

                                          Misiu miałes ty kiedyś kobietę?
                                          Pupe to mozna mieć sliczną i wiele lat pózniej.

                                          A argumenty ad personam stosuje sie z braku innych.

                                          Chyba juz wiem kto na tym forum jest sfrustrowanym małolatem.
                                          • mike_mike Re: Wyjasnienie 18.12.03, 10:22
                                            kochanica.francuza napisała:

                                            > arcykr napisał:
                                            >
                                            > > mike_mike napisał:
                                            > >
                                            > > > A teraz rozumiem, już nie te latka, nie ta pupa, żeby stringi zakłada
                                            > ć...
                                            >
                                            > Misiu miałes ty kiedyś kobietę?
                                            > Pupe to mozna mieć sliczną i wiele lat pózniej.

                                            Kiedys mówiło się o tym "marzenia ściętej głowy"
                                        • mike_mike Re: Wyjasnienie 18.12.03, 10:20
                                          arcykr napisał:

                                          > mike_mike napisał:
                                          >
                                          > > A teraz rozumiem, już nie te latka, nie ta pupa, żeby stringi zakładać...
                                          > To już jest chamstwo. Jeszcze raz taki tekst, a cię usunę.

                                          No to usuń.
                                      • kochanica.francuza Re: Wyjasnienie 17.12.03, 17:07
                                        mike_mike napisał:

                                        > kochanica.francuza napisała:
                                        >
                                        > > No dobra.
                                        > > Postaram sie wyjasnic.
                                        > > Otóż głównym kryterium doboru stroju przez dziwkę, prostytutke, córę Koryn
                                        > tu
                                        > > czy jak ja tam nazwiemy, jest wymóg, zeby bylo Z DALEKA widac, ze jest
                                        > kobieta.
                                        > > Dekolt do pasa, niebotyczne szpile, mini, ktorej prawie nie ma, a wszystko
                                        >
                                        > > obcisle i trzy numery za male.
                                        > > Przy blizszym poznaniu rzecz jasna wyzywajaca bielizna.
                                        > > Dawniej tego typu strojem charakteryzowaly sie wyłącznie w/w, teraz taka j
                                        > est
                                        > > moda kobieca, od której, o zgrozo, nie ma alternatywy(juz od dawna, wchodz
                                        > ac
                                        > do
                                        > >
                                        > > sklepu, kieruje sie wyłącznie ku dzialowi męskiemu - nie dla mnie te
                                        > wszystkie
                                        > > przykrótkie obcislości, w ktore dawniej, wybacz, ubieraly sie WYLACZNIE
                                        > > wspomnane panie.
                                        >
                                        >
                                        > K.F kwadrat jest prostokątem, ale nie kazdy prostokąt to kwadrat.
                                        >
                                        > > W modzie kobiecej nastapiły pewne przesuniecia - np. strój codzienny wygla
                                        > da
                                        > > obecnie jak dawny strój na impreze(jesli chodzi np. o jego elegancje,
                                        > markowość
                                        > >
                                        > > itd.), moda damska odpowiada dawnemu stylowi prostytutek.
                                        > > Nie znaczy to, ze osoby, ubierajace sie tak UWAZAM za dziwki(pewnie chodzi
                                        > ci
                                        > o
                                        > >
                                        > > Twoja dziewczyne),
                                        >
                                        > Hm, muszę powiedzieć, że to zdanie prostacko Ci wyszło...
                                        A co, nie masz dziewczyny?
                                        >
                                        > > ale ze ja tych zmian jako konserwatywna trzydziecha nie
                                        > > zaakceptowałam.
                                        > > Teraz jasne?
                                        >
                                        > A teraz rozumiem, już nie te latka, nie ta pupa, żeby stringi zakładać...
                                    • kora3 Kochanica :) 17.12.03, 22:26
                                      kochanica.francuza napisała:

                                      >.
                                      > Otóż głównym kryterium doboru stroju przez dziwkę, prostytutke, córę Koryntu
                                      > czy jak ja tam nazwiemy, jest wymóg, zeby bylo Z DALEKA widac, ze jest kobieta.
                                      > Dekolt do pasa, niebotyczne szpile, mini, ktorej prawie nie ma, a wszystko
                                      > obcisle i trzy numery za male.
                                      > Przy blizszym poznaniu rzecz jasna wyzywajaca bielizna.

                                      Zgodnie z Twoją wola Kochanico zapoznałam się z treścią postu ...mogłabym
                                      zmilczeć, ale tak mnie korci :) zgodnie z mą naturą ...

                                      nie wiem, co wg Twoich kryteriów oznacza "bielizna wyzywająca", ale rzec musze,
                                      ze co do bielizny własną mam teorię, którą wcielam w praktykę :)
                                      Mianowicie ...naczelną zadadą kobiety eleganckiej dla mnie jest bielizna
                                      niewidoczna pod ubraniem !!!
                                      Jestem raczej drobna i czesto nosze rzeczy "blisko ciała" (co nie oznacza tego
                                      co napisałaś powyzej czyli 3 numery za małe) zwykłe figi pod wąskimi spodniami
                                      wygladają wg mnie nieelegancko stąd cieszę się ze stringów :)
                                      Zasadą jest wszaksze, ze np. pod białe spodnie na pewno nie wkładam białych
                                      stringów, bo je widać ..tak samo pod biał bluzkę nie wkładam białych staników
                                      ...Pod te rzeczy zawsze najlepiej wdziać bieliznę w kolorze beżowym i mozesz
                                      mieć pewność, ze bedzie niewidoczna ..polecam :)))

                                      Co do opisu kobietek niecuięzkiego prowadzenia się ...dość precyzyjnie to ujęłąś
                                      ...z tym,z e nie do końca tearz moda sie wyrównała i zwykła dziewczyna też
                                      ubiera sie jak prostytutka ..Wierz mi, nie wiem, jak w Wawie, le u nas te
                                      kobitki stoją przy ulicy i z daleka je poznasz ...dodatkowym atrybutem tych pań
                                      bywa treska ....lub peruka (koniecznie taka by nie budziło wątpliwości, ze to
                                      peruka)
                                      • kochanica.francuza Re: Kochanica :) 18.12.03, 16:12

                                        > Mianowicie ...naczelną zadadą kobiety eleganckiej dla mnie jest bielizna
                                        > niewidoczna pod ubraniem !!!
                                        > Jestem raczej drobna i czesto nosze rzeczy "blisko ciała" (co nie oznacza tego
                                        > co napisałaś powyzej czyli 3 numery za małe) zwykłe figi pod wąskimi spodniami
                                        > wygladają wg mnie nieelegancko stąd cieszę się ze stringów :)
                                        > Zasadą jest wszaksze, ze np. pod białe spodnie na pewno nie wkładam białych
                                        > stringów, bo je widać ..tak samo pod biał bluzkę nie wkładam białych staników
                                        > ...Pod te rzeczy zawsze najlepiej wdziać bieliznę w kolorze beżowym i mozesz
                                        > mieć pewność, ze bedzie niewidoczna ..polecam :)))
                                        >
                                        > Co do opisu kobietek niecuięzkiego prowadzenia się ...dość precyzyjnie to
                                        ujęłą
                                        > ś
                                        > ...z tym,z e nie do końca tearz moda sie wyrównała i zwykła dziewczyna też
                                        > ubiera sie jak prostytutka ..Wierz mi, nie wiem, jak w Wawie, le u nas te
                                        > kobitki stoją przy ulicy i z daleka je poznasz ...dodatkowym atrybutem tych
                                        pań
                                        > bywa treska ....lub peruka (koniecznie taka by nie budziło wątpliwości, ze to
                                        > peruka)


                                        Hej, ale do ad remu;-)): czy nadal Ci przykro?
                                        Bo okropnie glupio sie poczulam...:-///
                                        • kora3 Re: Kochanica :) 18.12.03, 16:50
                                          kochanica.francuza napisała:

                                          >
                                          >
                                          > Hej, ale do ad remu;-)): czy nadal Ci przykro?
                                          > Bo okropnie glupio sie poczulam...:-///

                                          No co Ty Kochanico ...wcale tego nie wziełam tak naprawdę od homine ...:D
                                          Nie wiem, czy to pamietasz ale kiedyś jeszcze na forum KR wspomniałam cos
                                          właśnie o stringach i zostałam "korcią od stringów" stąd moje "swiete oburzenie'
                                          :) i samo zainteresowanie stringowym tematem ...
                                          Nie jest mi przykro wcale ...i jeśli Cie wprawiłam w zakłopotanie moim postem
                                          :stringowym' to mi przykro i soreczka !!!!!
                                          Arcy nas zamorduje chyba za gadkę na forum o majtaskach :)))))) Drżę :)
                                          • kochanica.francuza Re: Kochanica :) 18.12.03, 16:53
                                            kora3 napisała:

                                            > kochanica.francuza napisała:
                                            >
                                            > >
                                            > >
                                            > > Hej, ale do ad remu;-)): czy nadal Ci przykro?
                                            > > Bo okropnie glupio sie poczulam...:-///
                                            >
                                            > No co Ty Kochanico ...wcale tego nie wziełam tak naprawdę od homine ...:D
                                            > Nie wiem, czy to pamietasz ale kiedyś jeszcze na forum KR wspomniałam cos
                                            > właśnie o stringach i zostałam "korcią od stringów"
                                            A widzisz, to ja o tym nic nie wiem.
                                            stąd moje "swiete oburzenie
                                            > '
                                            > :) i samo zainteresowanie stringowym tematem ...
                                            > Nie jest mi przykro wcale ...i jeśli Cie wprawiłam w zakłopotanie moim postem
                                            > :stringowym' to mi przykro i soreczka !!!!!
                                            > Arcy nas zamorduje chyba za gadkę na forum o majtaskach :)))))) Drżę :)
                                            Eeeee, a sam mnie wypytywał o rozmiar biustu...
                                            >
                                            >
                                            >
                                            • kora3 Re: Kochanica :) 19.12.03, 14:19
                                              kochanica.francuza napisała:

                                              > kora3 napisała:
                                              >
                                              > > kochanica.francuza napisała:
                                              > >
                                              > > >
                                              > > >
                                              > > > Hej, ale do ad remu;-)): czy nadal Ci przykro?
                                              > > > Bo okropnie glupio sie poczulam...:-///
                                              > >
                                              > > No co Ty Kochanico ...wcale tego nie wziełam tak naprawdę od homine ...:D
                                              > > Nie wiem, czy to pamietasz ale kiedyś jeszcze na forum KR wspomniałam cos
                                              > > właśnie o stringach i zostałam "korcią od stringów"
                                              > A widzisz, to ja o tym nic nie wiem.

                                              Wybaczam :)))) Ninijszym przyznaje jam jest Korcia od stringów :)
                                              > > '
                                              > > :) i samo zainteresowanie stringowym tematem ...
                                              > > Nie jest mi przykro wcale ...i jeśli Cie wprawiłam w zakłopotanie moim po
                                              > stem
                                              > > :stringowym' to mi przykro i soreczka !!!!!
                                              > > Arcy nas zamorduje chyba za gadkę na forum o majtaskach :)))))) Drżę :)
                                              > Eeeee, a sam mnie wypytywał o rozmiar biustu...
                                              Ho ho ....hmmmm musiałas Go baaaardzo zainteresować :)
                                              A ja nie wiem, czy to przyzwoite kobietę nie bedącą sakramentlną żoną pytać o
                                              takie rzeczy ???:)
                                              • arcykr Re: Kochanica :) 20.12.03, 10:19
                                                kora3 napisała:

                                                > > Eeeee, a sam mnie wypytywał o rozmiar biustu...
                                                > Ho ho ....hmmmm musiałas Go baaaardzo zainteresować :)
                                                > A ja nie wiem, czy to przyzwoite kobietę nie bedącą sakramentlną żoną pytać o
                                                > takie rzeczy ???:)
                                                Chciałem jej pomóc.
                                                • kora3 Prawdę, prosze prawdę i konkret !!!! 20.12.03, 12:53
                                                  arcykr napisał:

                                                  > kora3 napisała:
                                                  >
                                                  > > > Eeeee, a sam mnie wypytywał o rozmiar biustu...
                                                  > > Ho ho ....hmmmm musiałas Go baaaardzo zainteresować :)
                                                  > > A ja nie wiem, czy to przyzwoite kobietę nie bedącą sakramentlną żoną pyta
                                                  > ć o
                                                  > > takie rzeczy ???:)
                                                  > Chciałem jej pomóc.

                                                  To miło bardzo Arcykr z Twojej strony ...tylko powiedz mi jak Ty Jej chciałeś
                                                  pomóc ..i do czego w tej pomocy potrzebny ci był rozmiar biustu ???:)
                                                  Ja umiałam napisać w miarę co wiem o problemach kobiet z dużym biustem i
                                                  możliwościach zminimalizowania tych problemów lub ich usiuniecia bez
                                                  koniecznosci pytania Kochanicy o obwód pod biustem i wielkość miseczki :) Takie
                                                  info potrzebne byłoby do pomocy raczej: krawcowi, gorseciarce, chirurgowi
                                                  plastykowi, ortopedzie 9z tym, ze ortopeda potrzebowałby jeszcze całego szeregu
                                                  innych istotnych z punktu widzenia szczegółów anatomicznych i badań. np na
                                                  gestość kosci, ogólna budowe ciała itepe) ...Nie wiem, jak chciałęs Kochanicy
                                                  pomóc wirtualnie poprzez znajomość Jej wymiarów skoroś ani krawiec, ani
                                                  gorseciarka, ani lekarz ....po prostus był ciekaw i już moim zdaniem ...
                                                  Ale jeśli umiesz powiedzieć do czego konkretnie było Ci to potrzebne to mów !!!:)
                                                  • kochanica.francuza Re: Prawdę, prosze prawdę i konkret !!!! 20.12.03, 14:11
                                                    kora3 napisała:

                                                    > arcykr napisał:
                                                    >
                                                    > > kora3 napisała:
                                                    > >
                                                    > > > > Eeeee, a sam mnie wypytywał o rozmiar biustu...
                                                    > > > Ho ho ....hmmmm musiałas Go baaaardzo zainteresować :)
                                                    > > > A ja nie wiem, czy to przyzwoite kobietę nie bedącą sakramentlną żoną
                                                    > pyta
                                                    > > ć o
                                                    > > > takie rzeczy ???:)

                                                    A jakbym byla, to co?
                                                    > > Chciałem jej pomóc.
                                                    >
                                                    > To miło bardzo Arcykr z Twojej strony ...tylko powiedz mi jak Ty Jej chciałeś
                                                    > pomóc ..i do czego w tej pomocy potrzebny ci był rozmiar biustu ???:)
                                                    > Ja umiałam napisać w miarę co wiem o problemach kobiet z dużym biustem i
                                                    > możliwościach zminimalizowania tych problemów lub ich usiuniecia bez
                                                    > koniecznosci pytania Kochanicy o obwód pod biustem i wielkość miseczki :)
                                                    Takie
                                                    > info potrzebne byłoby do pomocy raczej: krawcowi, gorseciarce, chirurgowi
                                                    > plastykowi, ortopedzie 9z tym, ze ortopeda potrzebowałby jeszcze całego
                                                    szeregu
                                                    > innych istotnych z punktu widzenia szczegółów anatomicznych i badań. np na
                                                    > gestość kosci, ogólna budowe ciała itepe) ...Nie wiem, jak chciałęs Kochanicy
                                                    > pomóc wirtualnie poprzez znajomość Jej wymiarów skoroś ani krawiec, ani
                                                    > gorseciarka, ani lekarz ....po prostus był ciekaw i już moim zdaniem ...
                                                    > Ale jeśli umiesz powiedzieć do czego konkretnie było Ci to potrzebne to
                                                    mów !!!
                                                    > :)
                                                    >
                                                    > Milczy , ni pary z gęby...
                                                    a ścisle biorac
                                                    motyw o majtasach zaczął psychoguru...
                                                  • kora3 Do Kochanicy !!!!! 20.12.03, 14:37
                                                    kochanica.francuza napisała:

                                                    > A jakbym byla, to co?

                                                    Kochanico ...ja miałam na mysli "nieptrzyzwoitość" pytania Ciebie przez Arcego
                                                    kiedy nie jestes JEGO sakramentalna żoną, a nie w ogóle :))))

                                                    >
                                                    > > Milczy , ni pary z gęby...

                                                    Kochanico, czy Ty się na mnioe obraziłas czy co ??? Ja serio jestem ciekawa, czy
                                                    i w jakim stopniu informacja o rozmiarach twojego biustu maiłaby pomóc Arcemu w
                                                    pomaganiu Tobie, którą to pomoc deklarował tłumacząc, czemu Cie o te szczegóły
                                                    pytał ... Jeśli Cie uraziłam - przepraszam !!!!!

                                                    > a ścisle biorac
                                                    > motyw o majtasach zaczął psychoguru...

                                                    O majtasach juz było bardzo duzo na forum KR ...Pojawił się tam forumowicz o
                                                    nicku "Kajtek bez majtek" (ooo własnie gdzie ów Kajetan ???:), którego to nick
                                                    zgorszył Arcego i zdaje mi się ,z e zażądał od Oka zabanowanie go 9rzecz jasna
                                                    bez efektu:) a teraz sam toleruje ozywiona dyskysje o majtkach :)))
                                                  • kochanica.francuza Re: Do Kochanicy !!!!! 20.12.03, 17:43
                                                    kora3 napisała:

                                                    > kochanica.francuza napisała:
                                                    >
                                                    > > A jakbym byla, to co?
                                                    >
                                                    > Kochanico ...ja miałam na mysli "nieptrzyzwoitość" pytania Ciebie przez Arcego
                                                    > kiedy nie jestes JEGO sakramentalna żoną, a nie w ogóle :))))

                                                    > Aha, a ja się zdziwilam, że dlaczego pytanie panny mialoby być
                                                    nieprzyzwoitsze niż pytanie CUDZEJ zony...
                                                    i zastanowilam się, czy jakby Arcy pytal cudzą zonę, to czy nie byloby gorzej...
                                                    że w czystej teorii przykladowej mialabym byc żoną JEGO, to nawet nie przyszlo
                                                    mi na mysl...
                                                    Hehe.
                                                    > >
                                                    > > > Milczy , ni pary z gęby...
                                                    >
                                                    > Kochanico, czy Ty się na mnioe obraziłas czy co ??? Ja serio jestem ciekawa,
                                                    cz
                                                    > y

                                                    A w życiu.
                                                    Tylko mi sie przypomnial cytat z Jurandota"On dalej milczy, ni pary z gęby" -
                                                    bo sądzę że Arcyś zapragnął pominąć milczeniem temat...dlaczego pod pretekstem
                                                    czegośtam zainteresowal się wirtualnie moim biustem.

                                                    Bo bez pretekstu toby sam sobie nie pozwolil.

                                                    A czytałaś juz ten wpis, jak to spojrzala na niego przeciągle i slodko?]
                                                    W naszym Arcysiu drzemie prawdziwy mężczyzna...czyżby zaczął sie budzic?
                                                    Ale Arcy zaraz go przydusi.;-))))


                                                    > i w jakim stopniu informacja o rozmiarach twojego biustu maiłaby pomóc Arcemu
                                                    w
                                                    > pomaganiu Tobie, którą to pomoc deklarował tłumacząc, czemu Cie o te szczegóły
                                                    > pytał ... Jeśli Cie uraziłam - przepraszam !!!!!

                                                    Ale w życiu!!!
                                                    >
                                                    > > a ścisle biorac
                                                    > > motyw o majtasach zaczął psychoguru...
                                                    >
                                                    > O majtasach juz było bardzo duzo na forum KR ...Pojawił się tam forumowicz o
                                                    > nicku "Kajtek bez majtek" (ooo własnie gdzie ów Kajetan ???:)
                                                    Mnie tam go nie brak.
                                                    , którego to nick
                                                    > zgorszył Arcego

                                                    Nieslusznie. Nick jest raczej głupi i infantylny i świadczy o przy
                                                    [puszczalnym wieku i stylu(styl to czlowiek!) wlaściciela, ale niej jest
                                                    gorszący...
                                                    daje mi się ,z e zażądał od Oka zabanowanie go 9rzecz jasna
                                                    > bez efektu:) a teraz sam toleruje ozywiona dyskysje o majtkach :)))
                                                  • kora3 Re: Do Kochanicy !!!!! 20.12.03, 17:58
                                                    kochanica.francuza napisała:


                                                    > >
                                                    > > Kochanico ...ja miałam na mysli "nieptrzyzwoitość" pytania Ciebie przez Ar
                                                    > cego
                                                    > > kiedy nie jestes JEGO sakramentalna żoną, a nie w ogóle :))))
                                                    >
                                                    > > Aha, a ja się zdziwilam, że dlaczego pytanie panny mialoby być
                                                    > nieprzyzwoitsze niż pytanie CUDZEJ zony...
                                                    > i zastanowilam się, czy jakby Arcy pytal cudzą zonę, to czy nie byloby gorzej..
                                                    > .
                                                    > że w czystej teorii przykladowej mialabym byc żoną JEGO, to nawet nie przyszlo
                                                    > mi na mysl...
                                                    > Hehe.

                                                    Mnie też :) Ale ja zapytywałam retorycznie ...czy tez Arcy czasem nie znajduje
                                                    się juz w niebezpiecznej bliskosci grzechu ciężkiego pytając kobietę o takie
                                                    rzeczy :)

                                                    >
                                                    > A w życiu.

                                                    Ufff całe szczęście !!!!

                                                    > Tylko mi sie przypomnial cytat z Jurandota"On dalej milczy, ni pary z gęby" -
                                                    > bo sądzę że Arcyś zapragnął pominąć milczeniem temat...dlaczego pod pretekstem
                                                    > czegośtam zainteresowal się wirtualnie moim biustem.

                                                    Totez poprosiłam o szczera wypowiedź jak konkretnie wiedza na temat rozmiaru ma
                                                    wpływac na Arcykrową pomoc Tobie :)))
                                                    Słowem iteresuje mnie skonkretyzownie sloganu "Chciałem jej pomóc" :)

                                                    >
                                                    > Bo bez pretekstu toby sam sobie nie pozwolil.

                                                    Ano ..a pomoc to taki czcigodny pretekst :)

                                                    >
                                                    > A czytałaś juz ten wpis, jak to spojrzala na niego przeciągle i slodko?]
                                                    > W naszym Arcysiu drzemie prawdziwy mężczyzna...czyżby zaczął sie budzic?
                                                    > Ale Arcy zaraz go przydusi.;-))))

                                                    Mnie się zdaje,z e Arcy niecofantazjuje na temat swego rzekomego "powodzenia " u
                                                    kobiet ;)

                                                    >
                                                    > > i w jakim stopniu informacja o rozmiarach twojego biustu maiłaby pomóc Arc
                                                    > e
                                                    > > > a ścisle biorac
                                                    > > > motyw o majtasach zaczął psychoguru...
                                                    > >
                                                    > > O majtasach juz było bardzo duzo na forum KR ...Pojawił się tam forumowicz
                                                    > o
                                                    > > nicku "Kajtek bez majtek" (ooo własnie gdzie ów Kajetan ???:)
                                                    > Mnie tam go nie brak.
                                                    > , którego to nick
                                                    > > zgorszył Arcego
                                                    >
                                                    > Nieslusznie. Nick jest raczej głupi i infantylny i świadczy o przy
                                                    > [puszczalnym wieku i stylu(styl to czlowiek!) wlaściciela, ale niej jest
                                                    > gorszący...
                                                    > daje mi się ,z e zażądał od Oka zabanowanie go 9rzecz jasna
                                                    > > bez efektu:) a teraz sam toleruje ozywiona dyskysje o majtkach :)))

                                                    O ile pamietam geneza owego nicku była w dzieciństwie właściciela i używał Go z
                                                    sentymantu do "szczenięcycjh lat" :) O ile też pamiętam to niewiele rozmawiałam
                                                    z z Kajetanem , ale raczej to był normalny gość ..
                                                  • kochanica.francuza Re: Do Kochanicy !!!!! 20.12.03, 18:07
                                                    kora3 napisała:

                                                    > kochanica.francuza napisała:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > >
                                                    > > > Kochanico ...ja miałam na mysli "nieptrzyzwoitość" pytania Ciebie prz
                                                    > ez Ar
                                                    > > cego
                                                    > > > kiedy nie jestes JEGO sakramentalna żoną, a nie w ogóle :))))
                                                    > >
                                                    > > > Aha, a ja się zdziwilam, że dlaczego pytanie panny mialoby być
                                                    > > nieprzyzwoitsze niż pytanie CUDZEJ zony...
                                                    > > i zastanowilam się, czy jakby Arcy pytal cudzą zonę, to czy nie byloby gor
                                                    > zej..
                                                    > > .
                                                    > > że w czystej teorii przykladowej mialabym byc żoną JEGO, to nawet nie przy
                                                    > szlo
                                                    > > mi na mysl...
                                                    > > Hehe.
                                                    >
                                                    > Mnie też :) Ale ja zapytywałam retorycznie ...czy tez Arcy czasem nie znajduje
                                                    > się juz w niebezpiecznej bliskosci grzechu ciężkiego pytając kobietę o takie
                                                    > rzeczy :)
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > A w życiu.
                                                    >
                                                    > Ufff całe szczęście !!!!
                                                    >
                                                    > > Tylko mi sie przypomnial cytat z Jurandota"On dalej milczy, ni pary z gęb
                                                    > y" -
                                                    > > bo sądzę że Arcyś zapragnął pominąć milczeniem temat...dlaczego pod pretek
                                                    > stem
                                                    > > czegośtam zainteresowal się wirtualnie moim biustem.
                                                    >
                                                    > Totez poprosiłam o szczera wypowiedź jak konkretnie wiedza na temat rozmiaru
                                                    ma
                                                    > wpływac na Arcykrową pomoc Tobie :)))
                                                    > Słowem iteresuje mnie skonkretyzownie sloganu "Chciałem jej pomóc" :)
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > Bo bez pretekstu toby sam sobie nie pozwolil.
                                                    >
                                                    > Ano ..a pomoc to taki czcigodny pretekst :)
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > A czytałaś juz ten wpis, jak to spojrzala na niego przeciągle i slodko?]
                                                    > > W naszym Arcysiu drzemie prawdziwy mężczyzna...czyżby zaczął sie budzic?
                                                    > > Ale Arcy zaraz go przydusi.;-))))
                                                    >
                                                    > Mnie się zdaje,z e Arcy niecofantazjuje na temat swego
                                                    rzekomego "powodzenia "
                                                    > u
                                                    > kobiet ;)
                                                    Ale nawet jezeli - skąd ta poetyka?
                                                    Naczytał się "Niebezpiecznych związkow"?:-00000
                                                    > >
                                                    > > > i w jakim stopniu informacja o rozmiarach twojego biustu maiłaby pomó
                                                    > c Arc
                                                    > > e
                                                    > > > > a ścisle biorac
                                                    > > > > motyw o majtasach zaczął psychoguru...
                                                    > > >
                                                    > > > O majtasach juz było bardzo duzo na forum KR ...Pojawił się tam forum
                                                    > owicz
                                                    > > o
                                                    > > > nicku "Kajtek bez majtek" (ooo własnie gdzie ów Kajetan ???:)
                                                    > > Mnie tam go nie brak.
                                                    > > , którego to nick
                                                    > > > zgorszył Arcego
                                                    > >
                                                    > > Nieslusznie. Nick jest raczej głupi i infantylny i świadczy o przy
                                                    > > [puszczalnym wieku i stylu(styl to czlowiek!) wlaściciela, ale niej jest
                                                    > > gorszący...
                                                    > > daje mi się ,z e zażądał od Oka zabanowanie go 9rzecz jasna
                                                    > > > bez efektu:) a teraz sam toleruje ozywiona dyskysje o majtkach :)))
                                                    >
                                                    > O ile pamietam geneza owego nicku była w dzieciństwie właściciela i używał Go
                                                    z
                                                    > sentymantu do "szczenięcycjh lat" :) O ile też pamiętam to niewiele
                                                    rozmawiałam
                                                    > z z Kajetanem , ale raczej to był normalny gość ..
                                                    >
                                                  • kora3 to tez wyciąłeś obłudniku ??? :)))) 20.12.03, 23:05
                                                    OSMIESZASZ SIĘ !!!!!
                                                  • arcykr Re: Do Kochanicy !!!!! 21.12.03, 05:50
                                                    kora3 napisała:

                                                    > Mnie się zdaje,z e Arcy niecofantazjuje na temat swego rzekomego "powodzenia "
                                                    > ukobiet ;)
                                                    A dlaczego ci się tak zdaje?
                                                  • kora3 Do Arcy .... 21.12.03, 12:05
                                                    arcykr napisał:

                                                    > kora3 napisała:
                                                    >
                                                    > > Mnie się zdaje,z e Arcy niecofantazjuje na temat swego rzekomego "powodzen
                                                    > ia "
                                                    > > ukobiet ;)
                                                    > A dlaczego ci się tak zdaje?

                                                    całkiem szczerze ???
                                                    Powiem Ci wprost - tak mi się wydaje ponieważ nie mam 10 lat i nie spadłąm
                                                    wczoraj z Księżyca :)
                                                    Z niemal samymi chłopcami i mężczyznami spędziłam 10 lat swojej edukacji i znam,
                                                    mówiąc nieskromnie, troszkę męska naturę ...
                                                    A także ze wzgledów zrozumiałych kobiecą :)
                                                    Nie jest to miłe zapewne ...ale osobnicy typu Ty, czyli dziwacy bez poczucia
                                                    humoru, obsesyjnie myślący o seksie, w ogóle maminsynki i faceci ogarnięci jakąs
                                                    pasją na maxa (co by to nie było - niekoniecznie wcaake reliogia) nawet
                                                    najbardziej przystojni nie budzą szczególnego zainteresowania u większości
                                                    kobiet (jest co prawda pewniem rodzaj kobiet skrajnie zakompleksionych, które
                                                    interesują się takowym, lub takich co chca koniecznie powalczyc o takiego, ale
                                                    mało) ....
                                                    Ty raczej jestes obiektem kpin kobiet, o ile oczywiscie im się chce pośmiac w
                                                    danym momencie:( Mnie to bardzo smuci ale taka prawda !!!
                                                    Same Twoje opowieści o masturbacji babek na Twój widok są żenujące i wskazują
                                                    dośc jednoznacznie na to, ze z ajkiś chorych wzgledów wymyslasz te rzeczy
                                                    ...jeśli w nie wierzysz to tym gorzej, jesli wymyslasz tylko na potrzeby forum,
                                                    gdzie chcesz podbudować swoje ego w tym wzgędzie to radze Ci z serca ..bądź
                                                    bardziej finezyjny, bo to może budzic tylko usmiech politowania ....
                                                    Takie rzeczy opowiadają 12-letni chłopcy sobie nawzajem jak chca zaimponowac
                                                    kolegom :) a tak naprawdę to jakas tam dziewczynką tylko może popatrzyła na nich ...
                                                    Arcy tu są dorośli ludzie (przynajmniej w większości na tym forum) :) Ja też
                                                    chodziłam do szkoły i na studia :) Jakoś nie zdarzyło mi się widzieć na lekcji
                                                    onanizującego się chłopca, ani słyszeć "znajomego odgłosu klikania" czy jak tam
                                                    nazwałeś odgłos dziewczęcego onanizmu :D Po Twoich wypowiedziach tego typu widac
                                                    generalskie szlify :) czytelnika lichych opowieści erotycznych :)
                                                    Wiesz ja nawet nie odpisywałam na te Twoje posty o tym, bo .... żenowały mnie i
                                                    budziły szczery zal nad Tobą :(
                                                    Tak czuje się czasem, jak w "Szansie na sukces" zaczyna śpiewać ktos kto tego
                                                    nie umie zupełnie i błaźni się naa oczach całej Polski ...nie znam osoby, ale
                                                    jakoś tam ...wstydzę się za nią i wspołczuję, ze tak się osmiesza ...
                                                    Zapewne treść tego postu jest "bluźniercza" i trafi do "odchłani elekronicznej"
                                                    ...Cóż ...można się domyslić ..prawda ..boli ....
                                                  • arcykr Re: Do Arcy .... 22.12.03, 13:13
                                                    kora3 napisała:

                                                    > arcykr napisał:
                                                    >
                                                    > > kora3 napisała:
                                                    > >
                                                    > > > Mnie się zdaje,z e Arcy niecofantazjuje na temat swego rzekomego "pow
                                                    > odzen
                                                    > > ia "
                                                    > > > ukobiet ;)
                                                    > > A dlaczego ci się tak zdaje?
                                                    >
                                                    > całkiem szczerze ???
                                                    > Powiem Ci wprost - tak mi się wydaje ponieważ nie mam 10 lat i nie spadłąm
                                                    > wczoraj z Księżyca :)
                                                    > Z niemal samymi chłopcami i mężczyznami spędziłam 10 lat swojej edukacji i znam
                                                    > ,
                                                    > mówiąc nieskromnie, troszkę męska naturę ...
                                                    > A także ze wzgledów zrozumiałych kobiecą :)
                                                    > Nie jest to miłe zapewne ...ale osobnicy typu Ty, czyli dziwacy bez poczucia
                                                    > humoru, obsesyjnie myślący o seksie,
                                                    Niby czemu obsesyjnie?

                                                    w ogóle maminsynki i faceci ogarnięci jakąs pasją na maxa
                                                    "Pasji religijnej" nie miałem na studiach ani w liceum. Na ulicy tego też nie widać (przynajmniej u mnie)...

                                                    nawet
                                                    > najbardziej przystojni nie budzą szczególnego zainteresowania u większości
                                                    > kobiet
                                                    Pisałem coś o większości kobiet?

                                                    > Same Twoje opowieści o masturbacji babek na Twój widok są żenujące i wskazują
                                                    > dośc jednoznacznie na to, ze z ajkiś chorych wzgledów wymyslasz te rzeczy
                                                    > ...jeśli w nie wierzysz to tym gorzej, jesli wymyslasz tylko na potrzeby forum,
                                                    > gdzie chcesz podbudować swoje ego w tym wzgędzie to radze Ci z serca ..bądź
                                                    > bardziej finezyjny, bo to może budzic tylko usmiech politowania ....
                                                    > Takie rzeczy opowiadają 12-letni chłopcy sobie nawzajem jak chca zaimponowac
                                                    > kolegom :) a tak naprawdę to jakas tam dziewczynką tylko może popatrzyła na nic
                                                    > h ...
                                                    > Arcy tu są dorośli ludzie (przynajmniej w większości na tym forum) :) Ja też
                                                    > chodziłam do szkoły i na studia :) Jakoś nie zdarzyło mi się widzieć na lekcji
                                                    > onanizującego się chłopca,
                                                    Nie chodziłaś do szkoły w mojej dzielnicy... Na przykład na lekcji muzyki siedziało paru najgorszych uczniów w ostatniej ławce i "to" robiło a informacja o tym była przekazywana z tego co wiem tylko chłopcom.

                                                    ani słyszeć "znajomego odgłosu klikania" czy jak tam
                                                    > nazwałeś odgłos dziewczęcego onanizmu :D
                                                    To, że czegoć niesłyszałaś, nie znaczy że ja tego nie słyszałem.

                                                    > Zapewne treść tego postu jest "bluźniercza" i trafi do "odchłani elekronicznej"
                                                    Przecież nie zahaczyłaś o żadnetreści religijne...
                                                  • mike_mike Re: Do Arcy .... 22.12.03, 13:18
                                                    arcykr napisał:

                                                    > > chodziłam do szkoły i na studia :) Jakoś nie zdarzyło mi się widzieć na le
                                                    > kcji
                                                    > > onanizującego się chłopca,
                                                    > Nie chodziłaś do szkoły w mojej dzielnicy... Na przykład na lekcji muzyki
                                                    siedz
                                                    > iało paru najgorszych uczniów w ostatniej ławce i "to" robiło a informacja o
                                                    ty
                                                    > m była przekazywana z tego co wiem tylko chłopcom.

                                                    Hm... Anty, w życiu nie widziałem, żeby ktoś kiedykolwiek onanizował się w
                                                    szkole na lekcji siedząc w ławce... Jak sądzę, koledzy którzy wciskali Ci te
                                                    kity, mieli nielada ubaw, widząc, że w to wierzysz.

                                                    > ani słyszeć "znajomego odgłosu klikania" czy jak tam
                                                    > > nazwałeś odgłos dziewczęcego onanizmu :D
                                                    > To, że czegoć niesłyszałaś, nie znaczy że ja tego nie słyszałem.

                                                    No tak, Ty słyszysz różne rzeczy, szkoda, że nie potrafisz odróżnić tych
                                                    prawdziwych od urojonych...

                                                  • kora3 Re: Do Arcy .... 22.12.03, 13:45
                                                    arcykr napisał:

                                                    > > całkiem szczerze ???
                                                    > > Powiem Ci wprost - tak mi się wydaje ponieważ nie mam 10 lat i nie spadłąm
                                                    > > wczoraj z Księżyca :)
                                                    > > Z niemal samymi chłopcami i mężczyznami spędziłam 10 lat swojej edukacji i
                                                    > znam
                                                    > > ,
                                                    > > mówiąc nieskromnie, troszkę męska naturę ...
                                                    > > A także ze wzgledów zrozumiałych kobiecą :)
                                                    > > Nie jest to miłe zapewne ...ale osobnicy typu Ty, czyli dziwacy bez poczuc
                                                    > ia
                                                    > > humoru, obsesyjnie myślący o seksie,
                                                    > Niby czemu obsesyjnie?

                                                    bo cały czas jakoś zawsze "zbacza Ci się" na te tematy ..oczywiście na Twoim
                                                    poziomie :)

                                                    >
                                                    > w ogóle maminsynki i faceci ogarnięci jakąs pasją na maxa
                                                    > "Pasji religijnej" nie miałem na studiach ani w liceum. Na ulicy tego też nie w
                                                    > idać (przynajmniej u mnie)...

                                                    Akurat ..przecież sam piszesz, ze ludzie cie biora za sekciarza, ćpuna ..no cos
                                                    w tym jest ...

                                                    >
                                                    > nawet
                                                    > > najbardziej przystojni nie budzą szczególnego zainteresowania u większości
                                                    > > kobiet
                                                    > Pisałem coś o większości kobiet?

                                                    Tak, ze musisz chodzic pochylony, bo takie robisz wrażenie na ulicy !!!! Czyli
                                                    na wielu kobietach, bo gdyby na jednej nie zwróciłbys na to uwagi, nie ???

                                                    >
                                                    > > Same Twoje opowieści o masturbacji babek na Twój widok są żenujące i wskaz
                                                    > ują
                                                    > > dośc jednoznacznie na to, ze z ajkiś chorych wzgledów wymyslasz te rzeczy
                                                    > > ...jeśli w nie wierzysz to tym gorzej, jesli wymyslasz tylko na potrzeby f
                                                    > orum,
                                                    > > gdzie chcesz podbudować swoje ego w tym wzgędzie to radze Ci z serca ..bąd
                                                    > ź
                                                    > > bardziej finezyjny, bo to może budzic tylko usmiech politowania ....
                                                    > > Takie rzeczy opowiadają 12-letni chłopcy sobie nawzajem jak chca zaimponow
                                                    > ac
                                                    > > kolegom :) a tak naprawdę to jakas tam dziewczynką tylko może popatrzyła n
                                                    > a nic
                                                    > > h ...
                                                    > > Arcy tu są dorośli ludzie (przynajmniej w większości na tym forum) :) Ja t
                                                    > eż
                                                    > > chodziłam do szkoły i na studia :) Jakoś nie zdarzyło mi się widzieć na le
                                                    > kcji
                                                    > > onanizującego się chłopca,
                                                    > Nie chodziłaś do szkoły w mojej dzielnicy... Na przykład na lekcji muzyki siedz
                                                    > iało paru najgorszych uczniów w ostatniej ławce i "to" robiło a informacja o ty
                                                    > m była przekazywana z tego co wiem tylko chłopcom.

                                                    No to własnie to pisałam o tej informacji przekazywanej :) tylko chłopcom ...w
                                                    celu zaimponowania :) Oj człowieku naiwny :)

                                                    >
                                                    > ani słyszeć "znajomego odgłosu klikania" czy jak tam
                                                    > > nazwałeś odgłos dziewczęcego onanizmu :D
                                                    > To, że czegoć niesłyszałaś, nie znaczy że ja tego nie słyszałem.

                                                    Wątpie ..kobiety i dziewczynki na ogół masturbują się przez pocieranie
                                                    łechtaczki ...to nie wydaje żadnego "kliku" ..kłamiesz !!!!
                                                    Po prostu podciecasz się tym, ze mógłbyś cos takiego słyszeć ..tak to sobie
                                                    wyobrażasz, albo tak to pokazano na pornusie, który ogladałeś :)

                                                    >
                                                    > > Zapewne treść tego postu jest "bluźniercza" i trafi do "odchłani elekronic
                                                    > znej"
                                                    > Przecież nie zahaczyłaś o żadnetreści religijne...
                                                  • arcykr Re: Prawdę, prosze prawdę i konkret !!!! 21.12.03, 05:46
                                                    kora3 napisała:

                                                    > To miło bardzo Arcykr z Twojej strony ...tylko powiedz mi jak Ty Jej chciałeś
                                                    > pomóc ..i do czego w tej pomocy potrzebny ci był rozmiar biustu ???:)
                                                    Chciałem sie przekonać, czy ona ma naprawdę duży rozmiar, czy jej się tak wydaje?
                                                  • kora3 Ludzie ....co za sciema :) 21.12.03, 12:14
                                                    arcykr napisał:

                                                    > kora3 napisała:
                                                    >
                                                    > > To miło bardzo Arcykr z Twojej strony ...tylko powiedz mi jak Ty Jej chcia
                                                    > łeś
                                                    > > pomóc ..i do czego w tej pomocy potrzebny ci był rozmiar biustu ???:)
                                                    > Chciałem sie przekonać, czy ona ma naprawdę duży rozmiar, czy jej się tak wydaj
                                                    > e?

                                                    Arcy ...powalasz naiwnością swych wypowiedzi ..:)
                                                    Przecież nie znasz się na rozmiarach biustów !!! Nie masz z tym doswiadczenia
                                                    ..sam npisałeś !!! Jesli ja Ci powiem, ze ja mam 70 C to będziesz musiał wejść
                                                    na google i sprawdzic jaki to może być biust :)
                                                    Jak w ogóle komuś może się wydawać,ze ma duzy biust ??? Co za pomysł w ogóle :)))
                                                    I od kiedy ty , jako całkowity laik i ignorant w tej kwestii miałbyś wirtualnie
                                                    decydować za Kochanice, czy ona ma duży biust, czy Jej się tak wydaje :) ??
                                                    Wymysl bardziej sensowną sciemę i napisz .. ta jest do bani :) zero logiki..aż
                                                    ..nieprzyzwoicie nielogiczne i infantylne
                                                  • arcykr Re: Ludzie ....co za sciema :) 22.12.03, 13:06
                                                    kora3 napisała:

                                                    > Arcy ...powalasz naiwnością swych wypowiedzi ..:)
                                                    > Przecież nie znasz się na rozmiarach biustów !!! Nie masz z tym doswiadczenia
                                                    > ..sam npisałeś !!!
                                                    W patrzeniu - jakieś mam.

                                                    > Jak w ogóle komuś może się wydawać,ze ma duzy biust ???
                                                    Ludzie mają różne odchyły.

                                                    > I od kiedy ty , jako całkowity laik i ignorant w tej kwestii miałbyś wirtualnie
                                                    > decydować za Kochanice, czy ona ma duży biust, czy Jej się tak wydaje :) ??
                                                    Niby czemu jest całkowitym laikiem i ignorantem?
                                                  • kora3 Re: Ludzie ....co za sciema :) 22.12.03, 13:16
                                                    arcykr napisał:

                                                    > kora3 napisała:
                                                    >
                                                    > > Arcy ...powalasz naiwnością swych wypowiedzi ..:)
                                                    > > Przecież nie znasz się na rozmiarach biustów !!! Nie masz z tym doswiadcze
                                                    > nia
                                                    > > ..sam npisałeś !!!
                                                    > W patrzeniu - jakieś mam.

                                                    Jestes ogladaczem pornoli, czy podgladaczem koleżanek ???

                                                    Człowieku ...tragicznie się błaźnisz !!!!
                                                    Sam powiedziałeś, że nie masz żadnych doświadczeń seksualnych (realnych ma się
                                                    rozumieć) ...zakładam, ze o ile "masz doswiadczenie w patrzeniu" (raczej
                                                    gapieniu się ) to pewnie na ubrane biusty :) wiec nie wiesz, czy obiekt gapienia
                                                    się nie ma na sobie biustonosza push up, albo wspomnianego minimizera ...skąd
                                                    zatem wiesz jaki jest czyjś ubrany w bielizne i jeszcze ubranie biust ????

                                                    >
                                                    > > Jak w ogóle komuś może się wydawać,ze ma duzy biust ???
                                                    > Ludzie mają różne odchyły.

                                                    No ..sadząc po twoich nwet nie tylko różne ale i poważne !!!!

                                                    > > I od kiedy ty , jako całkowity laik i ignorant w tej kwestii miałbyś wirtu
                                                    > alnie
                                                    > > decydować za Kochanice, czy ona ma duży biust, czy Jej się tak wydaje :) ?
                                                    > ?
                                                    > Niby czemu jest całkowitym laikiem i ignorantem?

                                                    Bo się na tym zero znasz :) Ok zróbmy test- ja zawsze kupuję biustonosze 70C
                                                    ..pytanie do Ciebie, jako nie - laika i nie - ignoranta - mam mały, duzy, czy
                                                    średni biust ????
                                                    Czekam !!!
                                                  • arcykr Re: Ludzie ....co za sciema :) 22.12.03, 13:20
                                                    kora3 napisała:

                                                    > Jestes ogladaczem pornoli, czy podgladaczem koleżanek ???
                                                    Ldaczgo podglądaczema nie oglądaczem?
                                                    >
                                                    > Sam powiedziałeś, że nie masz żadnych doświadczeń seksualnych (realnych ma się
                                                    > rozumieć) ...
                                                    Uściślam: żadnych dotykowych.

                                                    zakładam, ze o ile "masz doswiadczenie w patrzeniu" (raczej
                                                    > gapieniu się ) to pewnie na ubrane biusty :) wiec nie wiesz, czy obiekt gapieni
                                                    > a
                                                    > się nie ma na sobie biustonosza push up, albo wspomnianego minimizera ...skąd
                                                    > zatem wiesz jaki jest czyjś ubrany w bielizne i jeszcze ubranie biust ????
                                                    Jeżeli ubrany jest mały,to nieubrany widocznie też.>
                                                    > >
                                                    > > > Jak w ogóle komuś może się wydawać,ze ma duzy biust ???
                                                    > > Ludzie mają różne odchyły.
                                                    > No ..sadząc po twoich nwet nie tylko różne ale i poważne !!!!
                                                    Poważniejsze niż kochanica?
                                                    >
                                                    > Bo się na tym zero znasz :) Ok zróbmy test- ja zawsze kupuję biustonosze 70C
                                                    > ..pytanie do Ciebie, jako nie - laika i nie - ignoranta - mam mały, duzy, czy
                                                    > średni biust ????
                                                    A co to ma do rzeczy? Przyślij mi swoje zdjęcie...
                                                  • mike_mike Re: Ludzie ....co za sciema :) 22.12.03, 13:22
                                                    arcykr napisał:

                                                    > > Bo się na tym zero znasz :) Ok zróbmy test- ja zawsze kupuję biustonosze 7
                                                    > 0C
                                                    > > ..pytanie do Ciebie, jako nie - laika i nie - ignoranta - mam mały, duzy,
                                                    > czy
                                                    > > średni biust ????
                                                    > A co to ma do rzeczy? Przyślij mi swoje zdjęcie...

                                                    Najlepiej bez ubrania co? Otóż ma takie znaczenie, że Kora udowadnia, że nie
                                                    znasz się na rozmiarach biustonoszy, co włąsnie potwierdziłeś...

                                                  • arcykr Re: Ludzie ....co za sciema :) 22.12.03, 13:24
                                                    mike_mike napisał:

                                                    > Najlepiej bez ubrania co?
                                                    A po co?

                                                    > Otóż ma takie znaczenie, że Kora udowadnia, że nie
                                                    > znasz się na rozmiarach biustonoszy, co włąsnie potwierdziłeś...
                                                    Tutaj nie chodzi o rozmiar biustonoszy.
                                                  • mike_mike Re: Ludzie ....co za sciema :) 22.12.03, 13:26
                                                    arcykr napisał:

                                                    > mike_mike napisał:
                                                    >
                                                    > > Najlepiej bez ubrania co?
                                                    > A po co?
                                                    >
                                                    > > Otóż ma takie znaczenie, że Kora udowadnia, że nie
                                                    > > znasz się na rozmiarach biustonoszy, co włąsnie potwierdziłeś...
                                                    > Tutaj nie chodzi o rozmiar biustonoszy.

                                                    Czyżby rozmiar biustonosza, nie stał w bezpośredniej korelacji z rozmiarem
                                                    biustu o który tak się ślinisz?

                                                  • arcykr Re: Ludzie ....co za sciema :) 22.12.03, 13:34
                                                    mike_mike napisał:

                                                    > Czyżby rozmiar biustonosza, nie stał w bezpośredniej korelacji z rozmiarem
                                                    > biustu o który tak się ślinisz?
                                                    Ale do oceny wielkość biustu nie trzeba się znać na numeracji rozmiarów biustonoszy - wystarczy popatrzeć.
                                                  • mike_mike Re: Ludzie ....co za sciema :) 22.12.03, 13:38
                                                    arcykr napisał:

                                                    > mike_mike napisał:
                                                    >
                                                    > > Czyżby rozmiar biustonosza, nie stał w bezpośredniej korelacji z rozmiarem
                                                    >
                                                    > > biustu o który tak się ślinisz?
                                                    > Ale do oceny wielkość biustu nie trzeba się znać na numeracji rozmiarów
                                                    biuston
                                                    > oszy - wystarczy popatrzeć.

                                                    Widzę, że już nie pamiętasz swoich wpisów. Czy jesteś w stanie nakłonić swoją
                                                    mamę, żeby skontaktowałasię z nami za pomocą tego forum?

                                                  • kora3 Re: Ludzie ....co za sciema :) 22.12.03, 14:17
                                                    arcykr napisał:

                                                    > mike_mike napisał:
                                                    >
                                                    > > Czyżby rozmiar biustonosza, nie stał w bezpośredniej korelacji z rozmiarem
                                                    >
                                                    > > biustu o który tak się ślinisz?
                                                    > Ale do oceny wielkość biustu nie trzeba się znać na numeracji rozmiarów biuston
                                                    > oszy - wystarczy popatrzeć.

                                                    Arcy ... twierdziłeś, ze chcesz, aby Kochanica podała Ci rozmiar biustu, bo
                                                    chcesz sam stwierdzić, czy ma duży biust, czy tez jej sie tylko tak wydaje !!!!

                                                    Twierdziłeś, ze nie jestes laikiem w sprawie biustu i mozesz Jej nawet pomagać i
                                                    bardzo chcesz !!!
                                                    Ja Ci podałam wielkośc swego biustu z takimi parametrami, które są wystarczające
                                                    do kupna biustonosza czyli wielkoscią miseczki i obwodem pod biustem ...ale Ty
                                                    chcesz wiecej ..momo swego "wyrobienia w temacie" (hehe) chcesz mego zdjęcia :D
                                                    Wszak znasz się na biustach , jak mało kto :) Chcesz pomagać..cos doradzić , czy
                                                    duzy, czy tylko się taki włascicielce zdaje ...a tu nie umiesz mi powiedzieć :(
                                                    Ja też chce wiedzieć od eksperta jaki mam - czy w normie, czy też zbu\yt
                                                    malutki, czt za duży .. A mnie to już jakoś nie chcesz pomóc z samymi
                                                    parametrami i chcesz zaraz fotkę ...Więc jak to jest ...nie masz pojecia czy też
                                                    masz ??? Konkret !!!
                                                  • kora3 Re: Ludzie ....co za sciema :) 22.12.03, 14:10
                                                    arcykr napisał:

                                                    > kora3 napisała:
                                                    >
                                                    > > Jestes ogladaczem pornoli, czy podgladaczem koleżanek ???
                                                    > Ldaczgo podglądaczema nie oglądaczem?

                                                    Bo mysłałam, ze widziałeś jakies nagie biusty :)


                                                    > >
                                                    > > Sam powiedziałeś, że nie masz żadnych doświadczeń seksualnych (realnych ma
                                                    > się
                                                    > > rozumieć) ...
                                                    > Uściślam: żadnych dotykowych.

                                                    Domyslamy się ...chociaz nieprawda ..jako niemowlak dotykałes piersi swojej Mamy
                                                    ssąc !


                                                    >
                                                    > zakładam, ze o ile "masz doswiadczenie w patrzeniu" (raczej
                                                    > > gapieniu się ) to pewnie na ubrane biusty :) wiec nie wiesz, czy obiekt ga
                                                    > pieni
                                                    > > a
                                                    > > się nie ma na sobie biustonosza push up, albo wspomnianego minimizera ...s
                                                    > kąd
                                                    > > zatem wiesz jaki jest czyjś ubrany w bielizne i jeszcze ubranie biust ????
                                                    > Jeżeli ubrany jest mały,to nieubrany widocznie też.>

                                                    A guzik prawda :))))
                                                    Sa sposoby na optyczne powiekszenie biustu oczywiście ubranego ...

                                                    > > >
                                                    > > > > Jak w ogóle komuś może się wydawać,ze ma duzy biust ???
                                                    > > > Ludzie mają różne odchyły.
                                                    > > No ..sadząc po twoich nwet nie tylko różne ale i poważne !!!!
                                                    > Poważniejsze niż kochanica?

                                                    Ty masz powazniejsze problemy z sobą niż Ona ...

                                                    > >
                                                    > > Bo się na tym zero znasz :) Ok zróbmy test- ja zawsze kupuję biustonosze 7
                                                    > 0C
                                                    > > ..pytanie do Ciebie, jako nie - laika i nie - ignoranta - mam mały, duzy,
                                                    > czy
                                                    > > średni biust ????
                                                    > A co to ma do rzeczy? Przyślij mi swoje zdjęcie...

                                                    aaaaaaa wyszło szydło z worka :)
                                                    Jak Mike wspomniał najlepiej gołe prawda ???
                                                    Nie jestem w Twoim typie Arcy :)
                                  • kochanica.francuza Re: Psycho , odpowiedz na pytanie 16.12.03, 18:27
                                    mike_mike napisał:

                                    > kochanica.francuza napisała:
                                    >
                                    >
                                    > > A stringi sa strojem wyzywającym.
                                    > > Nie możesz temu zaprzeczyc.
                                    >
                                    > Tak, są wyzywające, ale to nie znaczy, że są dziwkarskie, czy jak je tam
                                    > określiłaś. Wyobraź sobie, że niektóre kobiety lubią się wyzywająco ubierać.

                                    Wyobraz sobie, ze chodze po swiecie od paru lat, wiec wiem.
                                    Dla mnie załosne jest podkreslanie wlasnej d... jako głównej zalety, ale co kto
                                    lubi.

                                    Jesli facet widzi we mnie po pierwsze czlowieka, to wystarczy mi jeden wieczór,
                                    zeby dojrzal kobiete.
                                    Jesli widzi tylko kobietę...czasem nie wystarcza całe dziesieciolecia, by
                                    dojrzal czlowieka.
                                    A moim najwyzszym atutem jest moja inteligencja i osobowość.
                                    Jakos mi nie zalezy, zeby na moj widok wszystkim dupkom stawał.
                                    Ale oczywiscie, niektóre to lubia, wiem.
                                    > Jeśli Tobie taki styl nie odpowiada, to nie ma sprawy. Każdy powinien
                                    > wypracować własny styl i koniec, kropka.
                                    • arcykr Re: Psycho , odpowiedz na pytanie 17.12.03, 10:33
                                      kochanica.francuza napisała:

                                      > A moim najwyzszym atutem jest moja inteligencja i osobowość.
                                      Osobowość to ty masz nieciekawą.

                                      > zeby na moj widok wszystkim dupkom stawał.
                                      No właśnie...
                                      • mike_mike Re: Psycho , odpowiedz na pytanie 17.12.03, 11:51
                                        arcykr napisał:

                                        > kochanica.francuza napisała:
                                        >
                                        > > A moim najwyzszym atutem jest moja inteligencja i osobowość.
                                        > Osobowość to ty masz nieciekawą.

                                        O, po raz pierwszy mogę Ci Anty rację przyznać...
                                      • kochanica.francuza Wg Arcykra osobowość=Biblia??? 17.12.03, 17:08
                                        arcykr napisał:

                                        > kochanica.francuza napisała:
                                        >
                                        > > A moim najwyzszym atutem jest moja inteligencja i osobowość.
                                        > Osobowość to ty masz nieciekawą.
                                        >
                                        > > zeby na moj widok wszystkim dupkom stawał.
                                        > No właśnie...
                                        Co no własnie?
                                        • arcykr Nie 17.12.03, 21:31
                                          kochanica.francuza napisała:

                                          > > > zeby na moj widok wszystkim dupkom stawał.
                                          > > No właśnie...
                                          > Co no własnie?
                                          Na tym może polegać prowokowanie odnośnie 6. przykazania.
                                    • mike_mike Re: Psycho , odpowiedz na pytanie 17.12.03, 11:50
                                      kochanica.francuza napisała:

                                      > mike_mike napisał:
                                      >
                                      > > kochanica.francuza napisała:
                                      > >
                                      > >
                                      > > > A stringi sa strojem wyzywającym.
                                      > > > Nie możesz temu zaprzeczyc.
                                      > >
                                      > > Tak, są wyzywające, ale to nie znaczy, że są dziwkarskie, czy jak je tam
                                      > > określiłaś. Wyobraź sobie, że niektóre kobiety lubią się wyzywająco ubiera
                                      > ć.
                                      >
                                      > Wyobraz sobie, ze chodze po swiecie od paru lat, wiec wiem.

                                      To już wiem... Niemało tych lat było...

                                      > Dla mnie załosne jest podkreslanie wlasnej d... jako głównej zalety, ale co
                                      kto
                                      >
                                      > lubi.

                                      Podkreslanie kształtnych pośladków, nie oznacza, że to główna zaleta. Niektóre
                                      inteligentne osoby mają również kształtne tyłeczki.

                                      > Jesli facet widzi we mnie po pierwsze czlowieka, to wystarczy mi jeden
                                      wieczór,
                                      >
                                      > zeby dojrzal kobiete.

                                      Tak, ale chodząc w bojówkach i nosząc minimizer, możesz nie doczekać się na ten
                                      jeden wieczór...

                                      > Jesli widzi tylko kobietę...czasem nie wystarcza całe dziesieciolecia, by
                                      > dojrzal czlowieka.



                                      > A moim najwyzszym atutem jest moja inteligencja i osobowość.
                                      > Jakos mi nie zalezy, zeby na moj widok wszystkim dupkom stawał.
                                      > Ale oczywiscie, niektóre to lubia, wiem.
                                      > > Jeśli Tobie taki styl nie odpowiada, to nie ma sprawy. Każdy powinien
                                      > > wypracować własny styl i koniec, kropka.
                                      • kochanica.francuza Re: Psycho , odpowiedz na pytanie 17.12.03, 17:12
                                        mike_mike napisał:

                                        > kochanica.francuza napisała:
                                        >
                                        > > mike_mike napisał:
                                        > >
                                        > > > kochanica.francuza napisała:
                                        > > >
                                        > > >
                                        > > > > A stringi sa strojem wyzywającym.
                                        > > > > Nie możesz temu zaprzeczyc.
                                        > > >
                                        > > > Tak, są wyzywające, ale to nie znaczy, że są dziwkarskie, czy jak je
                                        > tam
                                        > > > określiłaś. Wyobraź sobie, że niektóre kobiety lubią się wyzywająco u
                                        > biera
                                        > > ć.
                                        > >
                                        > > Wyobraz sobie, ze chodze po swiecie od paru lat, wiec wiem.
                                        >
                                        > To już wiem... Niemało tych lat było...
                                        >
                                        > > Dla mnie załosne jest podkreslanie wlasnej d... jako głównej zalety, ale c
                                        > o
                                        > kto
                                        > >
                                        > > lubi.
                                        >
                                        > Podkreslanie kształtnych pośladków, nie oznacza, że to główna zaleta.
                                        Niektóre
                                        > inteligentne osoby mają również kształtne tyłeczki.
                                        >
                                        > > Jesli facet widzi we mnie po pierwsze czlowieka, to wystarczy mi jeden
                                        > wieczór,
                                        > >
                                        > > zeby dojrzal kobiete.
                                        >
                                        > Tak, ale chodząc w bojówkach i nosząc minimizer, możesz nie doczekać się na
                                        ten
                                        >
                                        > jeden wieczór...

                                        Mój wybór.
                                        Przeszkadzają ci moje bojowki?
                                        >
                                        > > Jesli widzi tylko kobietę...czasem nie wystarcza całe dziesieciolecia, by
                                        > > dojrzal czlowieka.
                                        >
                                        >
                                        >
                                        > > A moim najwyzszym atutem jest moja inteligencja i osobowość.
                                        > > Jakos mi nie zalezy, zeby na moj widok wszystkim dupkom stawał.
                                        > > Ale oczywiscie, niektóre to lubia, wiem.
                                        > > > Jeśli Tobie taki styl nie odpowiada, to nie ma sprawy. Każdy powinien
                                        >
                                        > > > wypracować własny styl i koniec, kropka.
                                        • mike_mike Re: Psycho , odpowiedz na pytanie 18.12.03, 10:27
                                          kochanica.francuza napisała:

                                          >
                                          > Mój wybór.
                                          > Przeszkadzają ci moje bojowki?

                                          Dla czego miałyby przeszkadzać? Dla mnie możesz wskoczyć i w worek po
                                          ziemniakach.
                                          • kochanica.francuza Re: Psycho , odpowiedz na pytanie 18.12.03, 16:14
                                            mike_mike napisał:

                                            > kochanica.francuza napisała:
                                            >
                                            > >
                                            > > Mój wybór.
                                            > > Przeszkadzają ci moje bojowki?
                                            >
                                            > Dla czego miałyby przeszkadzać? Dla mnie możesz wskoczyć i w worek po
                                            > ziemniakach.
                                            Worki po ziemniakach nie bywaja markowe.
                                            • mike_mike Re: Psycho , odpowiedz na pytanie 18.12.03, 16:16
                                              kochanica.francuza napisała:

                                              > mike_mike napisał:
                                              >
                                              > > kochanica.francuza napisała:
                                              > >
                                              > > >
                                              > > > Mój wybór.
                                              > > > Przeszkadzają ci moje bojowki?
                                              > >
                                              > > Dla czego miałyby przeszkadzać? Dla mnie możesz wskoczyć i w worek po
                                              > > ziemniakach.
                                              > Worki po ziemniakach nie bywaja markowe.

                                              Przecież te markowe (drogie) tylko przymierzasz w celu zrobienia foto...
                                              • kochanica.francuza Re: Psycho , odpowiedz na pytanie 18.12.03, 16:28
                                                mike_mike napisał:

                                                > kochanica.francuza napisała:
                                                >
                                                > > mike_mike napisał:
                                                > >
                                                > > > kochanica.francuza napisała:
                                                > > >
                                                > > > >
                                                > > > > Mój wybór.
                                                > > > > Przeszkadzają ci moje bojowki?
                                                > > >
                                                > > > Dla czego miałyby przeszkadzać? Dla mnie możesz wskoczyć i w worek po
                                                >
                                                > > > ziemniakach.
                                                > > Worki po ziemniakach nie bywaja markowe.
                                                >
                                                > Przecież te markowe (drogie) tylko przymierzasz w celu zrobienia foto...
                                                No niestety nosze spodnie w cenie 200 - 300 zl, a nie 1000, a po obecnym kursie
                                                1200...
                                                Taka juz jestem biedna i skąpa.
                                      • kochanica.francuza Re: Psycho , odpowiedz na pytanie 17.12.03, 17:13
                                        mike_mike napisał:

                                        > kochanica.francuza napisała:
                                        >
                                        > > mike_mike napisał:
                                        > >
                                        > > > kochanica.francuza napisała:
                                        > > >
                                        > > >
                                        > > > > A stringi sa strojem wyzywającym.
                                        > > > > Nie możesz temu zaprzeczyc.
                                        > > >
                                        > > > Tak, są wyzywające, ale to nie znaczy, że są dziwkarskie, czy jak je
                                        > tam
                                        > > > określiłaś. Wyobraź sobie, że niektóre kobiety lubią się wyzywająco u
                                        > biera
                                        > > ć.
                                        > >
                                        > > Wyobraz sobie, ze chodze po swiecie od paru lat, wiec wiem.
                                        >
                                        > To już wiem... Niemało tych lat było...
                                        >
                                        > > Dla mnie załosne jest podkreslanie wlasnej d... jako głównej zalety, ale c
                                        > o
                                        > kto
                                        > >
                                        > > lubi.
                                        >
                                        > Podkreslanie kształtnych pośladków, nie oznacza, że to główna zaleta.
                                        Niektóre
                                        > inteligentne osoby mają również kształtne tyłeczki.
                                        >
                                        > > Jesli facet widzi we mnie po pierwsze czlowieka, to wystarczy mi jeden
                                        > wieczór,
                                        > >
                                        > > zeby dojrzal kobiete.
                                        >
                                        > Tak, ale chodząc w bojówkach i nosząc minimizer, możesz nie doczekać się na
                                        ten
                                        >
                                        > jeden wieczór...
                                        Mój wybor.
                                        >
                                        > > Jesli widzi tylko kobietę...czasem nie wystarcza całe dziesieciolecia, by
                                        > > dojrzal czlowieka.

                                        Oooo, a tego jakos nie skomentowales...
                                        >
                                        >
                                        >
                                        > > A moim najwyzszym atutem jest moja inteligencja i osobowość.
                                        > > Jakos mi nie zalezy, zeby na moj widok wszystkim dupkom stawał.
                                        > > Ale oczywiscie, niektóre to lubia, wiem.
                                        > > > Jeśli Tobie taki styl nie odpowiada, to nie ma sprawy. Każdy powinien
                                        >
                                        > > > wypracować własny styl i koniec, kropka.
                                        • mike_mike Re: Psycho , odpowiedz na pytanie 18.12.03, 10:31
                                          kochanica.francuza napisała:


                                          > >
                                          > > > Jesli widzi tylko kobietę...czasem nie wystarcza całe dziesieciolecia
                                          > , by
                                          > > > dojrzal czlowieka.
                                          >
                                          > Oooo, a tego jakos nie skomentowales...

                                          A co tu komentować. Mężczyźni wiążą się z kobietami. Człowiek jest dobrym
                                          materiałem co najwyżej na przyjaciela....
                • arcykr Re: Historyjka i stringi 11.12.03, 14:37
                  psychoguru napisała:

                  > arcykr napisał: >
                  > > > Arcy, widziałes kiedys z daleka choć stanik? nie mówiąc o biuście?
                  > > Mam napisać następną historyjkę ze studiów?>
                  > Jasne, dziewczyny sie zrobia gorace jak plazma.
                  A ty uważasz się za jaką płeć? Bo ciągle jest "psychoguru napisała"...
                  Pamiętasz, jak pisałem na forum oka o lasce, która na zajęciach była cała czerwona na twarzy i głośno wzdychała odwracając się w moją stronę? Otóż była to jej reakcja na moje wpatrywanie się w jej stanik prześwicający przez jej ażurową bluzkę lub sweterek itp.
                  • psychoguru Arcyhistoryjka 11.12.03, 20:46
                    arcykr napisał:

                    > > Jasne, dziewczyny sie zrobia gorace jak plazma.
                    > A ty uważasz się za jaką płeć? Bo ciągle jest "psychoguru napisała"

                    Psychoguru to byt bezpciowy hehe.

                    > Pamiętasz, jak pisałem na forum oka o lasce, która na zajęciach była cała
                    >czerwona na twarzy i głośno wzdychała odwracając się w moją stronę? Otóż była
                    >to jej reakcja na moje wpatrywanie się w jej stanik prześwicający przez jej
                    >ażurową bluzkę lub sweterek itp.

                    No i jak zwykle wpatrywales sie teoretycznie? A mogles zrobic dobry uczynek i
                    zaprosic biedaczke w potrzebie na wspolne sluchanie muzyki zalobnej.
                    • arcykr Re: Arcyhistoryjka 12.12.03, 07:35
                      psychoguru napisała:

                      > Psychoguru to byt bezpciowy hehe.
                      A w realu?
                      >
                      > No i jak zwykle wpatrywales sie teoretycznie?
                      Nie.

                      > A mogles zrobic dobry uczynek i
                      > zaprosic biedaczke w potrzebie na wspolne sluchanie muzyki zalobnej.
                      Wtedy jeszcze nie słuchałem muzyki żałobnej.
                      • psychoguru Arcybyty 13.12.03, 13:32
                        arcykr napisał:

                        > > Psychoguru to byt bezpciowy hehe.
                        > A w realu?

                        Nie ma realu, przeciez wierzysz w byty ponadrealne?

                        > > No i jak zwykle wpatrywales sie teoretycznie?
                        > Nie.
                        > > A mogles zrobic dobry uczynek i
                        > > zaprosic biedaczke w potrzebie na wspolne sluchanie muzyki zalobnej.
                        > Wtedy jeszcze nie słuchałem muzyki żałobnej.

                        No to disco techno byloby dobre.
                        • arcykr Re: Arcybyty 14.12.03, 11:50
                          psychoguru napisała:

                          > Nie ma realu, przeciez wierzysz w byty ponadrealne?
                          A gdzie tu sprzeczność?
                          >
                          > No to disco techno byloby dobre.
                          Nie umiałbym tego wytrzymać.
                  • imitacja Re: Historyjka i stringi 12.12.03, 14:57
                    Arcykrze, po prostu molestowałeś sexualnie swoją studentkę. Wzrokiem.
                    To paskudny wampiryzm erotyczny.
                    • arcykr Re: Historyjka i stringi 13.12.03, 07:52
                      imitacja napisała:

                      > Arcykrze, po prostu molestowałeś sexualnie swoją studentkę. Wzrokiem.
                      > To paskudny wampiryzm erotyczny.
                      Czy ja opisywałem w tym wątku zachowanie swojej studentki? Co innego zachowanie koleżanek z czasów, kiedy sam byłem na studiach magisterskich.
                      • kochanica.francuza Re: Historyjka i stringi 13.12.03, 12:56
                        arcykr napisał:

                        > imitacja napisała:
                        >
                        > > Arcykrze, po prostu molestowałeś sexualnie swoją studentkę. Wzrokiem.
                        > > To paskudny wampiryzm erotyczny.
                        > Czy ja opisywałem w tym wątku zachowanie swojej studentki? Co innego
                        zachowanie
                        > koleżanek z czasów, kiedy sam byłem na studiach magisterskich.

                        Niemniej molestowałeś ją (wzrokiem) i do tego pewnie jeszcze była to jednostka
                        skalana duchowo, wnosząc z prowokacyjnego sweterka.
                        Gapisz się Arcy na BIUST kobiety skalanej duchowo!
                        I gdzie tu wierność zasadom katolickim?
                        • arcykr Re: Historyjka i stringi 14.12.03, 11:53
                          kochanica.francuza napisała:

                          > Niemniej molestowałeś ją (wzrokiem) i do tego pewnie jeszcze była to jednostka
                          > skalana duchowo, wnosząc z prowokacyjnego sweterka.
                          Wcale nie był prowokacyjny. A parę miesięcy później dowiedziałem się, że rzeczywisćie jest skalana duchowo, bo nie w każdą niedzielę chodzi do kościoła.

                          > Gapisz się Arcy na BIUST kobiety skalanej duchowo!
                          Nie na biust, tylko na plecy.

                          > I gdzie tu wierność zasadom katolickim?
                          Nikt nie jest idealny.
                          • kochanica.francuza Arcy się gapił na mutanta 15.12.03, 17:41
                            arcykr napisał:

                            > kochanica.francuza napisała:
                            >
                            > > Niemniej molestowałeś ją (wzrokiem) i do tego pewnie jeszcze była to jedno
                            > stka
                            > > skalana duchowo, wnosząc z prowokacyjnego sweterka.
                            > Wcale nie był prowokacyjny.
                            Nie??? Skoro jej prześwitywało, to był.
                            A parę miesięcy później dowiedziałem się, że rzeczy
                            > wisćie jest skalana duchowo, bo nie w każdą niedzielę chodzi do kościoła.
                            >
                            > > Gapisz się Arcy na BIUST kobiety skalanej duchowo!



                            > Nie na biust, tylko na plecy.
                            Uuuu, na plecach miala biust?



                            >
                            > > I gdzie tu wierność zasadom katolickim?
                            > Nikt nie jest idealny.
                            • arcykr Re: Arcy się gapił na mutanta 15.12.03, 17:52
                              kochanica.francuza napisała:

                              > > Nie na biust, tylko na plecy.
                              > Uuuu, na plecach miala biust?
                              Nie. Tylną część biustonosza.
                              • kochanica.francuza Re: Arcy się gapił na mutanta 16.12.03, 18:12
                                arcykr napisał:

                                > kochanica.francuza napisała:
                                >
                                > > > Nie na biust, tylko na plecy.
                                > > Uuuu, na plecach miala biust?
                                > Nie. Tylną część biustonosza.
                                aha, i tam jej biust przeswitywał?
                                Cos krecisz Arcy.
                                • arcykr Re: Arcy się gapił na mutanta 17.12.03, 12:51
                                  kochanica.francuza napisała:

                                  > aha, i tam jej biust przeswitywał?
                                  Nie, ale i tak mnie to zaciekawiło. Może podświadomie marzyłem o zdjęciu tego biustonosza?
                                  • kora3 majtki na sznurze :) 22.12.03, 16:11
                                    arcykr napisał:

                                    > kochanica.francuza napisała:
                                    >
                                    > > aha, i tam jej biust przeswitywał?
                                    > Nie, ale i tak mnie to zaciekawiło. Może podświadomie marzyłem o zdjęciu tego b
                                    > iustonosza?

                                    Ludzie ...brzuch może rozboleć ze śmiechu ....tak ten Arcy kreci ... wpatruje
                                    się w biusty prowokacyjnie prześwitujace przez ażurowe sweterki, ale w sumie to
                                    one nie sa boiustami tylko zapieciami biustonoszy i sa na plecach ...Przypomina
                                    mi się tłumaczenie się ex prezydenta USa z palenia w młodosci marihuany "nnno
                                    tak ...ten no ...paliłem, ...ale się nie zaciagałem " :)))
                                    nie daj Boże , jak Arcy wyjechałby gdzieś na biwak, albo w wieksze skupisko
                                    ludzkie i ujrzał tam np. kobiece majtki prowokacyjnie suszące się na sznurze
                                    ...zapwne podswiadomie zaoragnałby je zdjać i zostałby posądzony o kradzież
                                    cudzej bielizny, a może i fetyszyma :)
                                    • arcykr Re: majtki na sznurze :) 31.12.03, 12:47
                                      kora3 napisała:

                                      > nie daj Boże , jak Arcy wyjechałby gdzieś na biwak, albo w wieksze skupisko
                                      > ludzkie i ujrzał tam np. kobiece majtki prowokacyjnie suszące się na sznurze
                                      > ...zapwne podswiadomie zaoragnałby je zdjać i zostałby posądzony o kradzież
                                      > cudzej bielizny, a może i fetyszyma :)
                                      Za same podświadome pragnienia nie jest sie jeszcze o nic posądzanym.
                                    • arcykr Re: majtki na sznurze :) 31.12.03, 12:51
                                      kora3 napisała:

                                      > Ludzie ...brzuch może rozboleć ze śmiechu ....tak ten Arcy kreci ... wpatruje
                                      > się w biusty prowokacyjnie prześwitujace przez ażurowe sweterki, ale w sumie to one nie sa biustami tylko zapieciami biustonoszy i sa na plecach ...
                                      Nie napisałem, że w biust, ale w biustonosz, a zapięcie z tyłu biustonosza jest częścią biustonosza. Pierwotnie nie chciałem pisać o wszystkich szczegółach, ale skoro się dopytujucie...
                      • psychoguru Arcyerotyka 13.12.03, 13:35
                        arcykr napisał:

                        > > Arcykrze, po prostu molestowałeś sexualnie swoją studentkę. Wzrokiem.
                        > > To paskudny wampiryzm erotyczny.
                        > Czy ja opisywałem w tym wątku zachowanie swojej studentki? Co innego
                        >zachowanie koleżanek z czasów, kiedy sam byłem na studiach magisterskich.

                        Chcialy cie podstepnie pokalac? Sluchales juz wtedy zalobnej?
                        • kochanica.francuza Psychol! 13.12.03, 15:07
                          psychoguru napisała:

                          > arcykr napisał:
                          >
                          > > > Arcykrze, po prostu molestowałeś sexualnie swoją studentkę. Wzrokiem.
                          > > > To paskudny wampiryzm erotyczny.
                          > > Czy ja opisywałem w tym wątku zachowanie swojej studentki? Co innego
                          > >zachowanie koleżanek z czasów, kiedy sam byłem na studiach magisterskich.
                          >
                          > Chcialy cie podstepnie pokalac? Sluchales juz wtedy zalobnej?
                          a jak tam z kulturowym obowiązkiem kochania stringów?
                          • arcykr Re: Psychol! 14.12.03, 11:58
                            kochanica.francuza napisała:

                            > a jak tam z kulturowym obowiązkiem kochania stringów?
                            A co to jest "kulturowym obowiązkiem kochania stringów"?
                            Co to jest "kochanie stringów"?
                            • kochanica.francuza Re: Psychol! 15.12.03, 17:40
                              arcykr napisał:

                              > kochanica.francuza napisała:
                              >
                              > > a jak tam z kulturowym obowiązkiem kochania stringów?
                              > A co to jest "kulturowym obowiązkiem kochania stringów"?
                              > Co to jest "kochanie stringów"?
                              Obecny wymóg kulturowy.
                              Kto nie kocha stringów, ten w domyśle nosi barchanowe reformy lub... - odsyłam
                              do mojego wcześniejdszego postu.
                        • arcykr Re: Arcyerotyka 14.12.03, 11:56
                          psychoguru napisała:

                          > Chcialy cie podstepnie pokalac?
                          Niby dlaczego podstępnie.

                          > Sluchales juz wtedy zalobnej?
                          W drugiej połowie omawianego okresu.
    • kochanica.francuza A styl owszem, wypracowalam 16.12.03, 18:28
      Spytaj Psychola o link do mojego zdjecia, bo sie doszukal w necie.
      • mike_mike Re: A styl owszem, wypracowalam 17.12.03, 11:53
        kochanica.francuza napisała:

        > Spytaj Psychola o link do mojego zdjecia, bo sie doszukal w necie.

        O ile dobrze rozumiem, to Twój styl nazywa się "babochłop" bojówki, luźny
        sweterek i minimizer na zmianę z bandażami...
        • kochanica.francuza Aha, istnieje tylko styl "sexy lalunia"? 17.12.03, 17:16
          i jest to jedyny istniejacy dla mike mike ?
          Mike mike, a w jakim stylu ubiera sie Twoja Mama?
          Czy jako sexy lalunia, a jesli nie , to czy uważasz Ją za starą raszplę?
          (pamietaj, ze przezyla jeszcze więcej lat ode mnie).
          Z czlym szacunkiem dla T.Mamy, ale jesli takie masz podejscie do kobiet i
          ubierania się...
          • mike_mike Re: Aha, istnieje tylko styl "sexy lalunia"? 18.12.03, 10:33
            kochanica.francuza napisała:

            > i jest to jedyny istniejacy dla mike mike ?
            > Mike mike, a w jakim stylu ubiera sie Twoja Mama?
            > Czy jako sexy lalunia, a jesli nie , to czy uważasz Ją za starą raszplę?
            > (pamietaj, ze przezyla jeszcze więcej lat ode mnie).
            > Z czlym szacunkiem dla T.Mamy, ale jesli takie masz podejscie do kobiet i
            > ubierania się...

            Cóż,inteligentna to Ty nie na pewno nie jesteś... A na pewno brakuje Ci taktu.
            • kochanica.francuza Re: Aha, istnieje tylko styl "sexy lalunia"? 18.12.03, 16:16

              mike_mike napisał:

              > kochanica.francuza napisała:
              >
              > > i jest to jedyny istniejacy dla mike mike ?
              > > Mike mike, a w jakim stylu ubiera sie Twoja Mama?
              > > Czy jako sexy lalunia, a jesli nie , to czy uważasz Ją za starą raszplę?
              > > (pamietaj, ze przezyla jeszcze więcej lat ode mnie).
              > > Z czlym szacunkiem dla T.Mamy, ale jesli takie masz podejscie do kobiet i
              > > ubierania się...
              >
              > Cóż,inteligentna to Ty nie na pewno nie jesteś... A na pewno brakuje Ci taktu.
              Mnie?
    • arcykr Re: Psycho , odpowiedz na pytanie 17.12.03, 10:25
      mike_mike napisał:

      > Jak ktoś grzeszy to robi to na własny rachunek, uzywając
      > własnej wolnej woli. Prowokacja nie ma tu nic do rzeczy.
      Ma. W starym modlitewniku jest takie pytanie:
      "Czy w jakikolwiek sposób (np. przez nieprzyzwoite ubranie) drażniłem i pobudzałem innych do grzechu świadomie i celowo?"
      • mike_mike Re: Psycho , odpowiedz na pytanie 17.12.03, 11:54
        arcykr napisał:

        > mike_mike napisał:
        >
        > > Jak ktoś grzeszy to robi to na własny rachunek, uzywając
        > > własnej wolnej woli. Prowokacja nie ma tu nic do rzeczy.
        > Ma. W starym modlitewniku jest takie pytanie:
        > "Czy w jakikolwiek sposób (np. przez nieprzyzwoite ubranie) drażniłem i
        pobudza
        > łem innych do grzechu świadomie i celowo?"

        A widzisz, w "starym modlitewniku" czyli to już nieaktualne....

        • arcykr Re: Psycho , odpowiedz na pytanie 17.12.03, 12:47
          mike_mike napisał:

          > A widzisz, w "starym modlitewniku" czyli to już nieaktualne....
          Brak dowodu nie jest dowodem braku.
          • mike_mike Re: Psycho , odpowiedz na pytanie 18.12.03, 10:35
            arcykr napisał:

            > mike_mike napisał:
            >
            > > A widzisz, w "starym modlitewniku" czyli to już nieaktualne....
            > Brak dowodu nie jest dowodem braku.

            Ae jeśli dowód nie istnieje, to nie można tego przyjąć za fakt. Przykro mi
            Arnykr.
            • arcykr Re: Psycho , odpowiedz na pytanie 18.12.03, 15:07
              mike_mike napisał:

              > arcykr napisał:>
              > > mike_mike napisał: > >
              > > > A widzisz, w "starym modlitewniku" czyli to już nieaktualne....
              > > Brak dowodu nie jest dowodem braku.
              > Ae jeśli dowód nie istnieje, to nie można tego przyjąć za fakt.
              Dowód istnieje. Jeżeli Kościół jest nieomylmy w sprawach moralności, to nie ma
              znaczenia, w którym roku został wydany modlitewnik zawierający dane pytanie.
              • mike_mike Re: Psycho , odpowiedz na pytanie 18.12.03, 15:10
                arcykr napisał:

                > mike_mike napisał:
                >
                > > arcykr napisał:>
                > > > mike_mike napisał: > >
                > > > > A widzisz, w "starym modlitewniku" czyli to już nieaktualne....
                > > > Brak dowodu nie jest dowodem braku.
                > > Ae jeśli dowód nie istnieje, to nie można tego przyjąć za fakt.
                > Dowód istnieje. Jeżeli Kościół jest nieomylmy w sprawach moralności, to nie
                ma
                > znaczenia, w którym roku został wydany modlitewnik zawierający dane pytanie.

                Oj Anty, skoro o dowodach, mówisz "dowód istnieje", to proszę chętnie tego
                dowodu wysłucham.
                • arcykr Re: Psycho , odpowiedz na pytanie 19.12.03, 14:12
                  mike_mike napisał:

                  > Oj Anty, skoro o dowodach, mówisz "dowód istnieje", to proszę chętnie tego
                  > dowodu wysłucham.
                  Napisałem go powyżej.
                  • mike_mike Re: Psycho , odpowiedz na pytanie 19.12.03, 14:27
                    arcykr napisał:

                    > mike_mike napisał:
                    >
                    > > Oj Anty, skoro o dowodach, mówisz "dowód istnieje", to proszę chętnie tego
                    >
                    > > dowodu wysłucham.
                    > Napisałem go powyżej.

                    Nie chce mi sie szukać, może powtórz.
    • kora3 Kochanico :( 17.12.03, 11:53

      • kora3 Re: Kochanico :( 17.12.03, 12:13
        Za wcześnie mi się cosik nacisneło :(
        Bardzo to fajny wątal ...:) Długaśny i z dygresjami ....
        Ale wieleś mnie zasmuciła swoja opinią o stringach :) cóż ..przeżyję to
        jakoś ...choć nie bez zdziwienia, ze normalna bieliznę postrzegasz zaaraz jako
        domenę kobietek obyczajów nieciężkich :) ...
        Tak czy owak powiem Ci Kochana, ze nie masz co się tk katować ...Wiem, ze duży
        biust może przeszkadzać !!! Maam Qmpelę z naprawdę biustem-olbrzymem ...ale
        wiesz co ona zrobiła ??? Z tej niewątpliwie postrzeganej przez nią cechy
        wygladu jako wadę ...uczyniła swą zaletę :) Nie żeny zaraz eksponowała biust
        półnagi (nawet nie mogłaby ze wzgledu na kanony stroju obowiązujące u Niej w
        pracy) ale jakoś sie nie skupia na ukrywaniu owego atrybutu kobiecości ...Ma
        dość szaloną fryzurkę, zgrabne nogi pokazuje spod klasycznej
        spódnicy :) ...Uwagami debili się nie przejmuje :) Raz tylko słyszałam, jak
        kolega wyraził zdumienie "Ale Ty masz biust no no no" (raczej z podziwem niż z
        przyganą) na co nastąpiła zaraz riposta "No! I mózgu też mam tyle, wiec raczej
        ze mną nie zaczynaj dyskusji:)"
        Nie noś tego minimizera ..ani tym bardziej workowatej odziezy, bo ona niestety
        to podkreśla ....Przy dużym biuście czy okrągłych kształtach sylwetki należy
        unikać workowatości...Bluzki powinny być nieprzylegające do ciałą i
        obciskające, ale dopasowane (niestety czasem to się musi wiązać z szyciem na
        miarę:( Poza tym to co już wiesz na pewno: unikanie zdobień, falban, bluzek na
        ramiączkach cieniutkich i topów odkrywających pępek ...
        Jeśli biust jest istotnie b. duży zadbaj koniecznie o kregosłup , przy całych
        smichach- chichach, które sie w tym watku wytworzyły wiem,z e wielki biust może
        spowodować bardzo poważne problemy z kregosłupem właśnie ....
        Wiem, ze walka z polską slużbą zdrowia zachęca do bezwrunkowej kapitulacji już
        w rejestracji, ale może spróbuj pogadać z jakims mądrym ortopedą - czasem
        kieruje się na operacje powszechnie uznawane za czysto plastyczne ze względów
        zdrowotnych (patrz np. prostowanie przegrody nosa ze względów medycznych, co
        czasem wize sie także ze sprostowaniem krzywego noska) ...Tak więc ortopeda
        może rozważyć, czy jest wskazanie do operacji zmniejszajcej biust ze względu na
        obciązenie kregosłupa co z kolei wiązałoby sie z wykonaniem tej operacji nie
        prywatnie, lecz w ramach koniecznego zabiegu refundowanego z NFZ. Ma sie
        rozumieć,z e nie namawiam !!! Tylko tak mówię ...koleżanka Mamy miała taki
        zabieg włąśnie ze względu na kregosłup ...nie ma teraz małego biustu tylko taki
        większy ...ale taki, który pozwala Jej normalnie żyć i nie powoduje boleści
        pleców ...Zastanów się może nad tym ...
        A tymczasem nie udręczaj się tylko głowa do góry ...!!!
        • kochanica.francuza Re: Kochanico :( 17.12.03, 17:23
          kora3 napisała:

          > Za wcześnie mi się cosik nacisneło :(
          > Bardzo to fajny wątal ...:) Długaśny i z dygresjami ....
          > Ale wieleś mnie zasmuciła swoja opinią o stringach :) cóż ..przeżyję to
          > jakoś ...choć nie bez zdziwienia, ze normalna bieliznę postrzegasz zaaraz
          jako
          > domenę kobietek obyczajów nieciężkich :) ...
          Oj nie...chyba się nie doczytałaś...
          Uwazam, ze jest w tym stopniu wyzywajaca, w jakim DAWNIEJ byly stroje cór
          Koryntu...
          przeczytaj pościor"Wyjasnienie"

          > Tak czy owak powiem Ci Kochana, ze nie masz co się tk katować ...Wiem, ze
          duży
          > biust może przeszkadzać !!! Maam Qmpelę z naprawdę biustem-olbrzymem ...ale
          > wiesz co ona zrobiła ??? Z tej niewątpliwie postrzeganej przez nią cechy
          > wygladu jako wadę ...uczyniła swą zaletę :) Nie żeny zaraz eksponowała biust
          > półnagi (nawet nie mogłaby ze wzgledu na kanony stroju obowiązujące u Niej w
          > pracy) ale jakoś sie nie skupia na ukrywaniu owego atrybutu kobiecości ...Ma
          > dość szaloną fryzurkę, zgrabne nogi pokazuje spod klasycznej
          > spódnicy :) ...Uwagami debili się nie przejmuje :) Raz tylko słyszałam, jak
          > kolega wyraził zdumienie "Ale Ty masz biust no no no" (raczej z podziwem niż
          z
          > przyganą) na co nastąpiła zaraz riposta "No! I mózgu też mam tyle, wiec
          raczej
          > ze mną nie zaczynaj dyskusji:)"
          > Nie noś tego minimizera ..ani tym bardziej workowatej odziezy, bo ona
          niestety
          > to podkreśla ....Przy dużym biuście czy okrągłych kształtach sylwetki należy
          > unikać workowatości...Bluzki powinny być nieprzylegające do ciałą i
          > obciskające, ale dopasowane (niestety czasem to się musi wiązać z szyciem na
          > miarę:( Poza tym to co już wiesz na pewno: unikanie zdobień, falban, bluzek
          na
          > ramiączkach cieniutkich i topów odkrywających pępek ...
          > Jeśli biust jest istotnie b. duży zadbaj koniecznie o kregosłup , przy całych
          > smichach- chichach, które sie w tym watku wytworzyły wiem,z e wielki biust
          może
          >
          > spowodować bardzo poważne problemy z kregosłupem właśnie ....
          > Wiem, ze walka z polską slużbą zdrowia zachęca do bezwrunkowej kapitulacji
          już
          > w rejestracji, ale może spróbuj pogadać z jakims mądrym ortopedą - czasem
          > kieruje się na operacje powszechnie uznawane za czysto plastyczne ze względów
          > zdrowotnych (patrz np. prostowanie przegrody nosa ze względów medycznych, co
          > czasem wize sie także ze sprostowaniem krzywego noska) ...Tak więc ortopeda
          > może rozważyć, czy jest wskazanie do operacji zmniejszajcej biust ze względu
          na
          >
          > obciązenie kregosłupa co z kolei wiązałoby sie z wykonaniem tej operacji nie
          > prywatnie, lecz w ramach koniecznego zabiegu refundowanego z NFZ. Ma sie
          > rozumieć,z e nie namawiam !!! Tylko tak mówię ...koleżanka Mamy miała taki
          > zabieg włąśnie ze względu na kregosłup ...nie ma teraz małego biustu tylko
          taki
          >
          > większy ...ale taki, który pozwala Jej normalnie żyć i nie powoduje boleści
          > pleców ...Zastanów się może nad tym ...
          > A tymczasem nie udręczaj się tylko głowa do góry ...!!!
          >
          >
    • nauma Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 17.12.03, 12:38
      Ten wątek w całości tak pasuje do tego forum, jak pięść do nosa.
      Ale przynajmniej jest zabawnie :)))
      Ludziska drogie, jak ktoś by chciał zagadać ze mną na GG, to jestem tam jako
      nauma, łatwo mnie znaleźć. Nio nio, nawet fotki chodzą :) Chetnie się
      zwizualizuję komuś, kto się zwizualizuje mi :)
      Na kolana powalił mnie fakt, że Arcykr potrafił kiedyś wgapiać się w biust :)))
      A tak w ogóle to moja narzeczona (drobna osóbka - 165/50) ma biust 75D i dzięki
      temu rozumiem, jakimi katuszami czasami jest posiadanie dużych piersi.
      Zwłaszcza latem, albo podczas gonitwy za autobusem. Miała okres, kiedy nie
      lubiła swoich "ciężarów", nosiła różne wynalazki, żeby wyglądać mniej "cycato"
      (oczywiście do furii doprowadzały ją komentarze co głupszych samców). Ale w
      końcu jej przeszło - chyba także dzięki mnie. Nauczyła się cieszyć swoim
      wyglądem i zachwycać moim zachwytem. BTW: jest piekielnie inteligentna i
      kochana; jej biust nie jest dla mnie najważniejszy w życiu. Ale jaki jest
      cudowny, mmmm...
      Założę się, że widok, gdy będzie karmić nasze dziecko, będzie jednym z
      najpiękniejszych na świecie!
      A tak w ogóle to eksponowanie własnego ciała (nie licząc ewidentnego wezwania
      do kurewstwa) nie jest grzechem. Tak jak naturyzm, dekolt czy odsłanianie
      pępka. Zresztą... jest to wynalazek natury. Skoro samiec pawia
      może "rozdziawiać" :) ogon, to dlaczego kobieta nie może epatować swą
      kobiecością???
      • arcykr Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 17.12.03, 12:59
        nauma napisał:

        > to dlaczego kobieta nie może epatować swą
        > kobiecością???
        Żeby nie kusić do grzechu.
        • nauma Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 17.12.03, 13:08
          Aha, czyli won z:
          kosmetykami
          bielizną
          modą
          kostiumami kąpielowymi
          fryzjerstwem.
          Ubierać worki po ziemniakach i zakrywać twarz!!! I nie gadać, bo głos też może
          być uwodzicielski. A w ogóle to siedzieć w domu, prać mężowi gacie i rodzić
          dzieci!
          Hecnie :) Arcykr, jak widzisz ładną kobietę, to od razu ci staje??? Kobiecość
          nie służy tylko podnieceniu...
          Ale się cieszę, że to co dla ciebie jest grzechem, nie jest grzechem dla mnie :)
          • kochanica.francuza Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 17.12.03, 17:02
            nauma napisał:

            > Aha, czyli won z:
            > kosmetykami
            > bielizną
            > modą
            > kostiumami kąpielowymi
            > fryzjerstwem.
            Nie!!!
            > Ubierać
            Sorry Nauma, z calym szacunkiem, ale ubierac się w... lub wkładać...
            Ubierac mozna np. dziecko.
            Ubierac worek po ziemniakach, to tak, jakby temu workowi bylo zimno i w coś
            byśmy go ubierali.
            Sorry, naprawdę, ale co chwilę slyszę wszędzie to "ubierać" i juz mnie ponosi.
            worki po ziemniakach i zakrywać twarz!!! I nie gadać, bo głos też może
            > być uwodzicielski. A w ogóle to siedzieć w domu, prać mężowi gacie i rodzić
            > dzieci!
            > Hecnie :) Arcykr, jak widzisz ładną kobietę, to od razu ci staje???
            A co ty myślisz? W tym wieku i zyjącemu stale w cnocie?

            Kobiecość
            > nie służy tylko podnieceniu...
            > Ale się cieszę, że to co dla ciebie jest grzechem, nie jest grzechem dla
            mnie :
            > )
            • nauma Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 17.12.03, 17:08
              Faktycznie. Ubierać się w worek. Użyłem zwrotu "nie teges" :)
              Świadomie popełniam chyba tylko jeden błąd gramatyczny, uwielbiam
              słówko "wartałoby" :)))
              • kochanica.francuza Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 17.12.03, 17:21
                nauma napisał:

                > Faktycznie. Ubierać się w worek. Użyłem zwrotu "nie teges" :)
                > Świadomie popełniam chyba tylko jeden błąd gramatyczny, uwielbiam
                > słówko "wartałoby" :)))
                o qrcze dzieki za zrozumienie
                zwykle jak sie czepic błędu w necie to wrzask jest olbrzymi, ze to nie Dyktando
                i leca opinie o domniemanym charakterze i wychowaniu (strrraszne mieszczaństwo)
                autora postu.
                ufff...;-)))
          • arcykr Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 17.12.03, 21:37
            nauma napisał:

            > Aha, czyli won z:
            > kosmetykami
            > bielizną
            > modą
            > kostiumami kąpielowymi
            > fryzjerstwem.
            Co innego elegancja, co innego wulgarność.

            > Ubierać worki po ziemniakach
            Kochanica zbliża się do tego "ideału". ;-)

            > Ale się cieszę, że to co dla ciebie jest grzechem, nie jest grzechem dla mnie Najważniejsze jest zdanie Boga.
            • kochanica.francuza Arcyś, przeczysz sam sobie! 18.12.03, 16:18
              arcykr napisał:

              > nauma napisał:
              >
              > > Aha, czyli won z:
              > > kosmetykami
              > > bielizną
              > > modą
              > > kostiumami kąpielowymi
              > > fryzjerstwem.
              > Co innego elegancja, co innego wulgarność.
              >
              > > Ubierać worki po ziemniakach
              > Kochanica zbliża się do tego "ideału". ;-)
              Przeciez mam nie prowokowac do grzechu?
              >
              > > Ale się cieszę, że to co dla ciebie jest grzechem, nie jest grzechem dla m
              > nie Najważniejsze jest zdanie Boga.
              • arcykr Kolejny przykład 20.12.03, 10:25
                kochanica.francuza napisała:

                > > > Ubierać worki po ziemniakach
                > > Kochanica zbliża się do tego "ideału". ;-)
                > Przeciez mam nie prowokowac do grzechu?
                Ja też nie mam prowokować, a twarzy nie muszę z tego powodu pocharatać. Wczoraj na ulicy mijana przezmnie z wyglądu piętnastolatka wpatrywała się wemnie długo, przeciągle i słodko - chyba przy tym zgrzeszyła - jak myślicie?
                (28) A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa.
                (Ew.Mateusza 5:28)
                • kochanica.francuza Re: Kolejny przykład 20.12.03, 14:13
                  arcykr napisał:

                  > kochanica.francuza napisała:
                  >
                  > > > > Ubierać worki po ziemniakach
                  > > > Kochanica zbliża się do tego "ideału". ;-)
                  > > Przeciez mam nie prowokowac do grzechu?
                  > Ja też nie mam prowokować, a twarzy nie muszę z tego powodu pocharatać.

                  POHARATAC

                  Ale noszenie worka po ziemniakach, albo bojówek, albo luznych bluz meskich nie
                  wiąże się z autodestrukcją.
                  Ortografia, Arcy!

                  Wczoraj
                  > na ulicy mijana przezmnie z wyglądu piętnastolatka wpatrywała się wemnie
                  długo
                  > , przeciągle i słodko - chyba przy tym zgrzeszyła - jak myślicie?

                  A co, juz chcesz ja potępic?
                  To ty arcy taki slodki jesteś?
                  Juz nie wygladasz na narkomana?
                  > (28) A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w
                  swoi
                  > m sercu dopuścił z nią cudzołóstwa.
                  > (Ew.Mateusza 5:28)
                  • arcykr Re: Kolejny przykład 21.12.03, 05:54
                    kochanica.francuza napisała:

                    > Ale noszenie worka po ziemniakach, albo bojówek, albo luznych bluz meskich nie
                    > wiąże się z autodestrukcją.
                    To, co napisałaśo minimizerze, sugeruje, że jego noszenie powoduje pewną destrukcję tkanek miękkich.
                    >
                    > A co, juz chcesz ja potępic?
                    Nie. Sprecyzować wiedzę na temat, co jest moralne, a co nie. Może mamałgosia coś o tym napisze.

                    > To ty arcy taki slodki jesteś?
                    Słodka to była ona...

                    > Juz nie wygladasz na narkomana?
                    Zimą nie wypijam na dworze litra coca-coli za jednym zamachem.
                    • kora3 Re: Kolejny przykład 21.12.03, 13:31
                      arcykr napisał:

                      > kochanica.francuza napisała:
                      >
                      > > Ale noszenie worka po ziemniakach, albo bojówek, albo luznych bluz meskich
                      > nie
                      > > wiąże się z autodestrukcją.
                      > To, co napisałaśo minimizerze, sugeruje, że jego noszenie powoduje pewną destru
                      > kcję tkanek miękkich.

                      to cos Ty napisał o chodzeniu pochylonym powoduje deformacje kregosłupa i
                      zaburzenia oddychania oraz ogólnego dotlenienia organizmu ...zwłaszcza MÓZGU :)

                      > >
                      > > A co, juz chcesz ja potępic?
                      > Nie. Sprecyzować wiedzę na temat, co jest moralne, a co nie. Może mamałgosia co
                      > ś o tym napisze.
                      >
                      > > To ty arcy taki slodki jesteś?
                      > Słodka to była ona...

                      ooooooo skłonność do pedofilii typowa dla facetów bojacych się dorosłych kobiet ???

                      A ta dziewczynka czasem nie uciekała przed tobą ??? Czy może to był kolejny sen
                      ??? Z tych "iabelskich" ??? :)
                      >
                      > > Juz nie wygladasz na narkomana?
                      > Zimą nie wypijam na dworze litra coca-coli za jednym zamachem.

                      ??? wszak Coca- cola to nie jest narkotyk :))))
                      • kora3 Pytanie :) 21.12.03, 13:45
                        Arcy ....a Tobie się czasem nie wydaje tylko, ze robisz takie wrażenie na
                        kobietach i dzieciach ??? Może to tylko chora wyopbraźnia ?? Odruch obronny
                        przed rzeczywistoscią, która nie jest miła ??:(
                        A tak naa marginesie, jak Ci nie wstyd tak łgać w zywe oczy człowieku??:)
                        Jakbys jeszcze mieszkał gdzieś na końcu świata ..ale Ty przemierzasz te same
                        katowickie ulice co ja ...:) Wiesz, jak miałam okazję rozmawiac w życiu i
                        spotykac się z NAPRAWDE bardzo przystojnymi facetami (ich uroda zostałą tzw.
                        uznana) byli to: Mister Polonia, modele, kulturyści i sportowcy ...Owszem, ci
                        znani robili wrazenie w miejscach publicznych, ale raczej z powodu swej lokalnej
                        lub mniej lokalnej popularności ...ale jako żywo, żaden nie robił takiego
                        wrażenia, ze dziewczyny i dzieci mdlały z rozkoszy i pozdiwu ...
                        Czy ty naprawdę nie widzisz, ze net co prawda pozwala na fantazjowanie co do
                        swojej osoby, ale są jakieś granice !!!! Też moge napisac, ze wyglądam jak
                        Sharon Stone, albo Cindy Crowford ... i faceci ganaiją za mna stadami ...ale
                        ....po co mam to pisać ?? Zeby sie ośmieszyć ???
                        Nprawdę sądzisz,ze ktoś Ci wierzy w te brednie ?? Zaakceptuj się jakim jestes
                        ..popraw co się da ..i przestań zyc wirtualnie stworzonym bytem przystojniaka ...:)
                        Polub siebie Arcy !!!!
                        • kochanica.francuza Re: Pytanie :) 21.12.03, 18:39
                          kora3 napisała:

                          > Arcy ....a Tobie się czasem nie wydaje tylko, ze robisz takie wrażenie na
                          > kobietach i dzieciach ??? Może to tylko chora wyopbraźnia ?? Odruch obronny
                          > przed rzeczywistoscią, która nie jest miła ??:(
                          > A tak naa marginesie, jak Ci nie wstyd tak łgać w zywe oczy człowieku??:)
                          > Jakbys jeszcze mieszkał gdzieś na końcu świata ..ale Ty przemierzasz te same
                          > katowickie ulice co ja ...:) Wiesz, jak miałam okazję rozmawiac w życiu i
                          > spotykac się z NAPRAWDE bardzo przystojnymi facetami (ich uroda zostałą tzw.
                          > uznana) byli to: Mister Polonia,
                          Hej gdzie go dorwałas - i tych innych?
                          Jestes dziennikarką?

                          modele, kulturyści i sportowcy ...Owszem, ci
                          > znani robili wrazenie w miejscach publicznych, ale raczej z powodu swej
                          lokalne
                          > j
                          > lub mniej lokalnej popularności ...ale jako żywo, żaden nie robił takiego
                          > wrażenia, ze dziewczyny i dzieci mdlały z rozkoszy i pozdiwu ...
                          > Czy ty naprawdę nie widzisz, ze net co prawda pozwala na fantazjowanie co do
                          > swojej osoby, ale są jakieś granice !!!! Też moge napisac, ze wyglądam jak
                          > Sharon Stone, albo Cindy Crowford ...
                          Chyba ze Cindy wykula perfekt polski...i podszywa się pod Korcie z Katowic...
                          i faceci ganaiją za mna stadami ...ale
                          > ....po co mam to pisać ?? Zeby sie ośmieszyć ???
                          > Nprawdę sądzisz,ze ktoś Ci wierzy w te brednie ?? Zaakceptuj się jakim jestes
                          > ..popraw co się da ..i przestań zyc wirtualnie stworzonym bytem
                          przystojniaka .
                          > ..:)
                          > Polub siebie Arcy !!!!

                          A najlepsza bylas z generalskimi szlifami!
                          >
                          • kora3 Re: Pytanie :) 21.12.03, 18:47
                            kochanica.francuza napisała:

                            > kora3 napisała:
                            >
                            > > Arcy ....a Tobie się czasem nie wydaje tylko, ze robisz takie wrażenie na
                            > > kobietach i dzieciach ??? Może to tylko chora wyopbraźnia ?? Odruch obronn
                            > y
                            > > przed rzeczywistoscią, która nie jest miła ??:(
                            > > A tak naa marginesie, jak Ci nie wstyd tak łgać w zywe oczy człowieku??:)
                            > > Jakbys jeszcze mieszkał gdzieś na końcu świata ..ale Ty przemierzasz te sa
                            > me
                            > > katowickie ulice co ja ...:) Wiesz, jak miałam okazję rozmawiac w życiu i
                            > > spotykac się z NAPRAWDE bardzo przystojnymi facetami (ich uroda zostałą tz
                            > w.
                            > > uznana) byli to: Mister Polonia,
                            > Hej gdzie go dorwałas - i tych innych?
                            > Jestes dziennikarką?
                            No przecie, ze nie Sharon Stone :)
                            rezc mozna, ze umówiłam się z nimi :) I nawet zgodzili się nie widząc mnie
                            ...ale mam powalajaco - zniewalający głos przez telefon ..faceci dosłownie pieja
                            z zachwytu :) 9to oczywiście interpretacja ag arcykrowej logiki ) :)

                            > modele, kulturyści i sportowcy ...Owszem, ci
                            > > znani robili wrazenie w miejscach publicznych, ale raczej z powodu swej
                            > lokalne
                            > > j
                            > > lub mniej lokalnej popularności ...ale jako żywo, żaden nie robił takiego
                            > > wrażenia, ze dziewczyny i dzieci mdlały z rozkoszy i pozdiwu ...
                            > > Czy ty naprawdę nie widzisz, ze net co prawda pozwala na fantazjowanie co
                            > do
                            > > swojej osoby, ale są jakieś granice !!!! Też moge napisac, ze wyglądam jak
                            > > Sharon Stone, albo Cindy Crowford ...
                            > Chyba ze Cindy wykula perfekt polski...i podszywa się pod Korcie z Katowic...

                            Mało prawdopodobne Kochanico :) Posłuchaj tylko, jak Ona z trudnością mówi w
                            reklamie 'Tfój dzyeń, Tfoja włoda" (wersja fonetyczna:)- nie wyglądam jak Cindy,
                            ale też nie wymyslam,ze tak wygladam :)

                            > > ..:)
                            > > Polub siebie Arcy !!!!
                            >
                            > A najlepsza bylas z generalskimi szlifami!

                            :D ten jakis tam niby słyszlny odgłos mnie powalił ...ze smiechu i z zalu też ....
                        • mike_mike Re: Pytanie :) 22.12.03, 09:57
                          kora3 napisała:

                          > Arcy ....a Tobie się czasem nie wydaje tylko, ze robisz takie wrażenie na
                          > kobietach i dzieciach ??? Może to tylko chora wyopbraźnia ?? Odruch obronny
                          > przed rzeczywistoscią, która nie jest miła ??:(
                          > A tak naa marginesie, jak Ci nie wstyd tak łgać w zywe oczy człowieku??:)
                          > Jakbys jeszcze mieszkał gdzieś na końcu świata ..ale Ty przemierzasz te same
                          > katowickie ulice co ja ...:) Wiesz, jak miałam okazję rozmawiac w życiu i
                          > spotykac się z NAPRAWDE bardzo przystojnymi facetami (ich uroda zostałą tzw.
                          > uznana) byli to: Mister Polonia, modele, kulturyści i sportowcy ...Owszem, ci
                          > znani robili wrazenie w miejscach publicznych, ale raczej z powodu swej
                          lokalne
                          > j
                          > lub mniej lokalnej popularności ...ale jako żywo, żaden nie robił takiego
                          > wrażenia, ze dziewczyny i dzieci mdlały z rozkoszy i pozdiwu ...
                          > Czy ty naprawdę nie widzisz, ze net co prawda pozwala na fantazjowanie co do
                          > swojej osoby, ale są jakieś granice !!!! Też moge napisac, ze wyglądam jak
                          > Sharon Stone, albo Cindy Crowford ... i faceci ganaiją za mna stadami ...ale
                          > ....po co mam to pisać ?? Zeby sie ośmieszyć ???
                          > Nprawdę sądzisz,ze ktoś Ci wierzy w te brednie ?? Zaakceptuj się jakim jestes
                          > ..popraw co się da ..i przestań zyc wirtualnie stworzonym bytem
                          przystojniaka .

                          Posluchaj, czy widziałaś kiedykolwiek schizofrenika, który zdaje sobie sprawę
                          ze swojej choroby? Prawdziwy problem, leży w tym, że dopóki osoba tak nie
                          złamie prawa, nie trafia na leczenie.
                          Na dobrą sprawę, nie wiemy, co Anty robi poza tym forum, nie chcę tu
                          teoretyzować, bo jesli jeszcze ogranicza się do tych postów, mógłbym niechcący
                          podsunąć mu pomysł. W kązdym razie zmierzam do tego, ze osoba z rowiniętą w ten
                          sposób manią prześladowczą o podłożu religijnym może być mocno niebezpieczna.
                          A propos, dziewczynek które zalotnie na niego psoglądają. W przypadku
                          chorobliwej zazdrości, zdaża się, że chory małżonek, widzi w gestach
                          dziennikarza w telewizji tajne znaki dawane małżonce... W tym przypadku myślę,
                          można by zastosować analogię.
                          • kora3 Podstepna choroba :( 22.12.03, 13:01
                            mike_mike napisał:


                            > Posluchaj, czy widziałaś kiedykolwiek schizofrenika, który zdaje sobie sprawę
                            > ze swojej choroby?

                            Tak ...
                            Oczywiście jest to osoba, która się leczy, normalnie żyje pracuje i jest
                            świadoma swojej dolegliwości.


                            Prawdziwy problem, leży w tym, że dopóki osoba tak nie
                            > złamie prawa, nie trafia na leczenie.

                            Prwdziwy problem Mike polega na tym, ze osoba chora nie przyjmuje do wiadomości
                            faktu, ze jest chora :( wiec nie widzi potrzeby udania się na konsultacje do
                            psychiatry oraz jak słusznie zauważyłeś pomimo oczywistego niebezpieczeństwa ze
                            strony chorych na schizofrenie z ideą nadwartosciową, urojeniami i omamami, nwet
                            wobec ich najbardziej dziwacznego zachowania, nie można nijak przymusic Ich do
                            leczenia, chyba że nakaże to sad, a on nakaże tylko wtedy, kiedy chory popełni
                            przestęostwo i to jeszcze ze znamionami odchyleń psychicznych ...

                            > Na dobrą sprawę, nie wiemy, co Anty robi poza tym forum, nie chcę tu
                            > teoretyzować, bo jesli jeszcze ogranicza się do tych postów, mógłbym niechcący
                            > podsunąć mu pomysł. W kązdym razie zmierzam do tego, ze osoba z rowiniętą w ten
                            >
                            > sposób manią prześladowczą o podłożu religijnym może być mocno niebezpieczna.
                            > A propos, dziewczynek które zalotnie na niego psoglądają. W przypadku
                            > chorobliwej zazdrości, zdaża się, że chory małżonek, widzi w gestach
                            > dziennikarza w telewizji tajne znaki dawane małżonce... W tym przypadku myślę,
                            > można by zastosować analogię.

                            Człowiek ogarniety mania zwłaszcza na tle religijnym jest w ogóle trudny do
                            leczenia, bo sam dla siebie ma argumenty, ze wcale nie jest chory tylko wierzy w
                            Boga (dowolne wyznanie), a wszyscy ci, którzy zachęcają go do leczenia są opetni
                            przez sztana i chcą by porzucił swą wiarę, do której został specjalnie wybrany
                            ..To dość typowe ...Poza tym u schizoferenika wystepują często urojenia ksobne,
                            czyli nadinterpretacja faktów i wydarzeń obiektywnie obojetnych, ale
                            subiektywnie odbieranych przez chorego k'sobie, czyli do siebie ...
                            Dokładnie tak, jak ów ogarnięty zazdrością chory widział w obiektywnych przecież
                            gestach dziennikarza potwierdzenie swych przypuszczeń co do zdrady żony i
                            dawanych jej znaków, tak większość chorych ksobnych interpretuje najbanalniejsze
                            wydarzenia ..Np. rozmawia dwóch ludzi na ulicy = chory z mania prześladowczą
                            jest przkonany, że mówią o nim :(
                            Tak samo częste sa omamy ...najczesciej słuchowe, ale bywają i wzrokowe, smakowe
                            a nawet dotykowe ... Chory najczęściej słyszy głosy - zależnie od przedmiotu czy
                            idei nadwartościowej moga to być najprzeróżniejsze osoby - żyjące, zmarłe,
                            duchy, anioły...znane choremu lub nieznane ...Chory czesto słyszy jakby
                            sprzeczne informacje , nakazy i zakazy, ma wrażenie, ze głosy kłócą sie i
                            spierają w jego głowie ...miew natrętne mysli, często sprzeczne ze
                            swiatopogladem chorego, niemiłe mu i ma wrazenie, ze są Mu jakby przemoca
                            wtłaczane do głowy ...
                            Objawóaw schozofrenii i manii jest bardzo wiele, ale najważniejsze jest, ze
                            chory ..nieleczony chory, cierpi bardzo ..choroba niszczy go fizycznie i
                            psychicznie, nieleczona powodowac moze nieodwracalne zmiany w psychice i ciele
                            chorego ...W istovie chorzy ci ze wzgledu na samą istotę choroby i zmainę logiki
                            myslenie z normalnej na schizofreniczną sa czesto bardzo niebezpezpieczni :(
                            Tym niebezpieczniejsi, ze schoizofrenia z założenia nie narusza inteligencji i
                            wiedzy chorego, a jedynie kieruje je na chore tory ..stąd schizofrenicy potrafią
                            bardzo dokładnie planować dokonanie przestępstwa z zimną krwią (przekonani,z e
                            czynią to np. dla ludzkości, dla Boga, w trosce o swoje życie) oraz po
                            mistrzowsku nieraz zacierać ślady ...
                            • mike_mike Re: Podstepna choroba :( 22.12.03, 13:05
                              No właśnie Kora, i twój opis jak ulał pasuje Antykra.
                              • kora3 Re: Podstepna choroba :( 22.12.03, 15:50
                                mike_mike napisał:

                                > No właśnie Kora, i twój opis jak ulał pasuje Antykra.

                                Wiesz Mike ...trudno zdiagnozować schizofrenię poprzez same posty , nawet będąc
                                psychiatra chyba, a ja nie jestem :) Ale mam pewną wiedzę z tej dziedziny ..Tk
                                czy owak o ile oczywiście Arcykr nie udaje (a były juz takie podejrzenie, ze
                                jakiś małolat robi sobie jaja, wskazywałyby na to poniekąd niektóre Jego naiwne
                                pytania w style "dlaczego, skąd wiesz", które padaja zaraz po wyczerpującej
                                odpowiedzi na te właśnie pytania)...o ile zatem pisze to nie dla hrcy tylko
                                faktycznie jest to realna osoba, to z całą pewnoscią nie pisze tego ktoz zdrowy
                                psychicznie (bez urazy Arcy i wszyscy forumowicze - to zadna złosliwość tylko
                                własna najpowazniejsza opinia na temat!).
                                Infantylizm wypowiedzi, ciągła dążność do przekonania innych na siłę,
                                bezkompromisowość i fantazkowanie to i tak wystaczająco dużo ...jak to połaczyć
                                z manią na tle religii i jednoczesnym ciagłym wałkowaniem tematów związanych z
                                seksem, wymyslanie historyjek o autoerotyźmie i własnej atrakcyjności oraz
                                opowieści o głosach i wizjach rzeczywiście rysują obraz osoby o wyraźnym
                                odchyleniu od normy psychicznej ...jakiego rodzaju jest to schorzenie, czy
                                choroba może orzec tylko specjalista- psychiatra ...Miejmy nadzieję, ze ktos
                                poda Arcemu ręke w realu i przekona do wizyty w poradni zdrowia psychicznego nim
                                sam sobie lub komus zrobi jakąś krzywdę ...
                                • mike_mike Re: Podstepna choroba :( 22.12.03, 15:53
                                  Kora, ja już mówiłem, że on albo jest psychiczny, albo jest małolatem który się
                                  nabija, ew. szuka rozgłosu... A może to jedno i drugie....
                                  • kora3 Re: Podstepna choroba :( 22.12.03, 16:13
                                    mike_mike napisał:

                                    > Kora, ja już mówiłem, że on albo jest psychiczny, albo jest małolatem który się
                                    >
                                    > nabija, ew. szuka rozgłosu... A może to jedno i drugie....

                                    Niewykluczone ..lepiej byłoby ogólnie, zeby to był jednak szczeniak robiacy
                                    sobie jaja niż autentyczny chory ....
                                    • mike_mike Re: Podstepna choroba :( 22.12.03, 16:19
                                      kora3 napisała:

                                      > mike_mike napisał:
                                      >
                                      > > Kora, ja już mówiłem, że on albo jest psychiczny, albo jest małolatem któr
                                      > y się
                                      > >
                                      > > nabija, ew. szuka rozgłosu... A może to jedno i drugie....
                                      >
                                      > Niewykluczone ..lepiej byłoby ogólnie, zeby to był jednak szczeniak robiacy
                                      > sobie jaja niż autentyczny chory ....

                                      W gruncie rzeczy infantylizm który przebija się z jego wypowiedzi wskazywaby
                                      raczej na szczeniaka, albo jeszcze bardziej na niedorozwiniętego dorosłego... Z
                                      drugiej strony, czas o jakim pisuje - rano i wieczorem - daje do myślenia... No
                                      chyba, że chodzi do szkoły w której w zalezności od dnia tyg. ma lekcaje na
                                      rano albo na popołudniu. Nie wiem, czy tak teraz w szkołach jest... Trzebba by
                                      przeanalizować jego posty z ostatnich kilku tygodni, ale tego nie chce mi się
                                      robić.
                                      Mam nadzieję, że jaka by nie była prawda, nie jest i nie będzie niebezpieczny,
                                      chociaż z jego postów na temat kobiet które niby tak jara, boję się, że jednak
                                      jest niebezpieczny i to bardzo...
                                      • kora3 Re: Podstepna choroba :( 22.12.03, 16:31
                                        mike_mike napisał:


                                        > W gruncie rzeczy infantylizm który przebija się z jego wypowiedzi wskazywaby
                                        > raczej na szczeniaka, albo jeszcze bardziej na niedorozwiniętego dorosłego... Z
                                        >
                                        > drugiej strony, czas o jakim pisuje - rano i wieczorem - daje do myślenia... No
                                        >
                                        > chyba, że chodzi do szkoły w której w zalezności od dnia tyg. ma lekcaje na
                                        > rano albo na popołudniu. Nie wiem, czy tak teraz w szkołach jest... Trzebba by
                                        > przeanalizować jego posty z ostatnich kilku tygodni, ale tego nie chce mi się
                                        > robić.

                                        Też nie ...ale daje też do myslenia fakt, ze Arcy ciągle podkresla,z e zrobił
                                        doktorat ...zastanawia to o tyle, ze już raz to powiedział dawno i nikt tego nie
                                        podważył (bo i jak moznaby wirtualnie/) a on ciagle stara się gdziesik wtrącić o
                                        tym ...może to Jego marzenie...albo przy chorobie mimo wszystko mu sie to udało
                                        ...nie wiem ...

                                        > Mam nadzieję, że jaka by nie była prawda, nie jest i nie będzie niebezpieczny,
                                        > chociaż z jego postów na temat kobiet które niby tak jara, boję się, że jednak
                                        > jest niebezpieczny i to bardzo...

                                        W gruncie rzeczy przejawia dośc typową postawe chłopca, czy też męzczyzny
                                        obawiającego się kobiet mającego do nich jednoczesnie stosunek pogardliwy ...
                                        Jedno wynika z drugiego ..kobiety go wyśmiewają, nie budzi ich zainteresowania i
                                        boi się ich, a to rodzi jednoczesną fascynacje Nimi i agresje do Nich ...Stąd
                                        opowiadania o onanizujących się na Jego widok kobietach, jakis odgłosach tegoż
                                        działania, sapaniach ...kobieta jaawi Mu się jako narzedzie ..nie podmiot ...w
                                        tym przypadku grzeszne narzędzie...ale widać w tych opowieściach właśnie
                                        o\pragnienie wykorzuystania narzędzia ..sprowokowania go "do grzechu
                                        ...rezczywiście taka postawa nie cechuje łagodnych chorych i wcześniej czy
                                        później moze zmierzać do agresji wobec kobiet, lub aktów przemocy seksualnej
                                        wobec dziewczynek ...nie wynika to nawey z pedofilii,. a raczej z leku przez
                                        wyśmianiem "umiejetności seksualnych" chorego przez dorosła doświadczon kobietę ...
                                        • mike_mike Re: Podstepna choroba :( 22.12.03, 16:35
                                          kora3 napisała:

                                          > mike_mike napisał:
                                          >
                                          >
                                          > > W gruncie rzeczy infantylizm który przebija się z jego wypowiedzi wskazywa
                                          > by
                                          > > raczej na szczeniaka, albo jeszcze bardziej na niedorozwiniętego dorosłego
                                          > ... Z
                                          > >
                                          > > drugiej strony, czas o jakim pisuje - rano i wieczorem - daje do myślenia.
                                          > .. No
                                          > >
                                          > > chyba, że chodzi do szkoły w której w zalezności od dnia tyg. ma lekcaje n
                                          > a
                                          > > rano albo na popołudniu. Nie wiem, czy tak teraz w szkołach jest... Trzebb
                                          > a by
                                          > > przeanalizować jego posty z ostatnich kilku tygodni, ale tego nie chce mi
                                          > się
                                          > > robić.
                                          >
                                          > Też nie ...ale daje też do myslenia fakt, ze Arcy ciągle podkresla,z e zrobił
                                          > doktorat ...zastanawia to o tyle, ze już raz to powiedział dawno i nikt tego
                                          ni
                                          > e
                                          > podważył (bo i jak moznaby wirtualnie/) a on ciagle stara się gdziesik
                                          wtrącić
                                          > o
                                          > tym ...może to Jego marzenie...albo przy chorobie mimo wszystko mu sie to
                                          udało
                                          > ...nie wiem ...

                                          Wiesz, nie wiem, czy to reguła, ale schizoferenicy to często ludzie bardzo, lub
                                          nawet wybitnie inteligentni. Może przy zalożeniu, że w tym czasie brał
                                          prochy...
                                          • kora3 Re: Podstepna choroba :( 22.12.03, 16:46
                                            mike_mike napisał:

                                            > Wiesz, nie wiem, czy to reguła, ale schizoferenicy to często ludzie bardzo, lub
                                            >
                                            > nawet wybitnie inteligentni. Może przy zalożeniu, że w tym czasie brał
                                            > prochy...

                                            Jak wspomniałam ta choroba nie narusza intelekti chorego ...nie powoduje
                                            otepienia czy zaników pamieci (chyba że długotrwale nieleczona, lub schizofrenia
                                            dziecieca) ...Jesli przedmiot nauki chorego nie pozostaje w sprzecznosci z jego
                                            ideą nadwartosciową moze w swej dziedzinie nauli normalnie się rozwijać,
                                            oczywiście nielecziny będzie maił coraz więcej ataków choroby i zacznie się
                                            bardziej skupiac na przedmiocie, czy idei nadwartościowej co zapewne utrudni mu
                                            rozwój intelektualny w dziedzinie w której pracuje ...co do twej uwagi o
                                            wybitnych zdolnosciach niektórych schizofreników - to prawda ....schizofrenicy
                                            czasem kierują swą inteligencje ku skomplikowanym naukom ..czesto ku tzw.
                                            matematyce czystej czyli abstrakcyjnej ...
                        • arcykr Re: Pytanie :) 22.12.03, 13:23
                          kora3 napisała:

                          > Arcy ....a Tobie się czasem nie wydaje tylko, ze robisz takie wrażenie na
                          > kobietach i dzieciach ??? Może to tylko chora wyopbraźnia ?? Odruch obronny
                          > przed rzeczywistoscią, która nie jest miła ??:(
                          > A tak naa marginesie, jak Ci nie wstyd tak łgać w zywe oczy człowieku??:)
                          > Jakbys jeszcze mieszkał gdzieś na końcu świata ..ale Ty przemierzasz te same
                          > katowickie ulice co ja ...:) Wiesz, jak miałam okazję rozmawiac w życiu i
                          > spotykac się z NAPRAWDE bardzo przystojnymi facetami (ich uroda zostałą tzw.
                          > uznana) byli to: Mister Polonia, modele, kulturyści i sportowcy ...Owszem, ci
                          > znani robili wrazenie w miejscach publicznych, ale raczej z powodu swej lokalne
                          > j
                          > lub mniej lokalnej popularności ...ale jako żywo, żaden nie robił takiego
                          > wrażenia, ze dziewczyny i dzieci mdlały z rozkoszy i pozdiwu ...
                          Napisałem coś o mdleniu?

                          > Czy ty naprawdę nie widzisz, ze net co prawda pozwala na fantazjowanie co do
                          > swojej osoby, ale są jakieś granice !!!!
                          Zaczynasz się powtarzać...

                          Też moge napisac, ze wyglądam jak
                          > Sharon Stone, albo Cindy Crowford ...
                          Niby czemu "też" - ja się do nikogo nie porównuję...

                          i faceci ganaiją za mna stadami ...
                          A mnie naprawdę goniły dziewczyny w podstawówce...
                          • kora3 Re: Pytanie :) 22.12.03, 13:35
                            arcykr napisał:

                            > kora3 napisała:
                            >
                            > > Arcy ....a Tobie się czasem nie wydaje tylko, ze robisz takie wrażenie na
                            > > kobietach i dzieciach ??? Może to tylko chora wyopbraźnia ?? Odruch obronn
                            > y
                            > > przed rzeczywistoscią, która nie jest miła ??:(
                            > > A tak naa marginesie, jak Ci nie wstyd tak łgać w zywe oczy człowieku??:)
                            > > Jakbys jeszcze mieszkał gdzieś na końcu świata ..ale Ty przemierzasz te sa
                            > me
                            > > katowickie ulice co ja ...:) Wiesz, jak miałam okazję rozmawiac w życiu i
                            > > spotykac się z NAPRAWDE bardzo przystojnymi facetami (ich uroda zostałą tz
                            > w.
                            > > uznana) byli to: Mister Polonia, modele, kulturyści i sportowcy ...Owszem,
                            > ci
                            > > znani robili wrazenie w miejscach publicznych, ale raczej z powodu swej lo
                            > kalne
                            > > j
                            > > lub mniej lokalnej popularności ...ale jako żywo, żaden nie robił takiego
                            > > wrażenia, ze dziewczyny i dzieci mdlały z rozkoszy i pozdiwu ...
                            > Napisałem coś o mdleniu?

                            To była metafora, która miała Ci uzmysłowić ,z e nawet najbardziej przystojni i
                            interesujacy mężczyźni nie robia ogólnie takiego wrażenia, jakie Ty sobie
                            wyobrażasz i roisz,z e niby robisz :)

                            >
                            > > Czy ty naprawdę nie widzisz, ze net co prawda pozwala na fantazjowanie co
                            > do
                            > > swojej osoby, ale są jakieś granice !!!!
                            > Zaczynasz się powtarzać...

                            nawet nie wiesz, jak często Ty się powtarzasz..ja chcę tylko Ci uzmysłowić, ze
                            się ośmieszasz sam bezlitośnie :( Forma umartwiania się ???
                            >
                            > Też moge napisac, ze wyglądam jak
                            > > Sharon Stone, albo Cindy Crowford ...
                            > Niby czemu "też" - ja się do nikogo nie porównuję...

                            Bo Ty się przedstwiasz jako takie cudo :D, ze nawet nie ma do kogo porównć :)
                            Jak wspomniałam takiego wrażenia jak niby ty masz robić nie robił nawet żaden z
                            wyjątkowo pzrystojnych modeli !!!

                            >
                            > i faceci ganaiją za mna stadami ...
                            > A mnie naprawdę goniły dziewczyny w podstawówce...

                            Bos był grubasem i kozłem ofiarnym z zerową asertywnością i zapewne
                            antypatycznym ...w szkole podstwowej dzieci często się gonią , nie w berka, ale
                            własnie tak objawiaja emocje ...
                            Chłopcy na ogół gonią dziewczynki, które wpadna im w oko ..dziewczynki z
                            niewidomych przyczyn :) uciekają, zamaist stanoć i zapytać w czym rzecz, jak
                            zapewne czyniliby to dorośli ..to swoisty dziecięcy rytułał ...
                            tak mniej wiecej 9-10 letnie dzieci tak się bawią ...a kozła oiarnego (czego
                            zresztą nie pochwalam ) ganiają niemal wszyscy ...a chłopaka dziewczęta, żeby
                            pokazać,z e jest słabeusz, wolniej biega, boi się ich i w ogóle jest ofiara -
                            niestety takie okrutne są dzieci ...
                            • arcykr Re: Pytanie :) 22.12.03, 13:39
                              kora3 napisała:

                              > To była metafora, która miała Ci uzmysłowić ,z e nawet najbardziej przystojni i interesujacy mężczyźni nie robia ogólnie takiego wrażenia, jakie Ty sobie
                              > wyobrażasz i roisz,z e niby robisz :)
                              Napisałem, że ogólnie?
                              > >
                              > ja chcę tylko Ci uzmysłowić, ze
                              > się ośmieszasz sam bezlitośnie :( Forma umartwiania się ???
                              > >
                              > Bo Ty się przedstwiasz jako takie cudo :D, ze nawet nie ma do kogo porównć :)
                              > Jak wspomniałam takiego wrażenia jak niby ty masz robić nie robił nawet żaden z wyjątkowo pzrystojnych modeli !!!
                              Może właśnie dlatego?
                              > >
                              > > i faceci ganaiją za mna stadami ...
                              > > A mnie naprawdę goniły dziewczyny w podstawówce...>
                              > Bos był grubasem
                              To po co bymnie goniły?

                              i kozłem ofiarnym z zerową asertywnością i zapewne
                              > antypatycznym ...w szkole podstwowej dzieci często się gonią , nie w berka, ale własnie tak objawiaja emocje ...
                              Ale one nazywały mnie swoim chłopakiem. A doganiały mnie, bo co najmniej jednaz nich trenowała biegi.

                              > Chłopcy na ogół gonią dziewczynki, które wpadna im w oko ..dziewczynki z
                              > niewidomych przyczyn :)
                              Niejestem dziwczynką...

                              > tak mniej wiecej 9-10 letnie dzieci tak się bawią ...a kozła oiarnego (czego
                              > zresztą nie pochwalam ) ganiają niemal wszyscy ...
                              Mnie ganiały tylko dziewczyny i to o dwa lata starsze. A chłopak żaden mnie nie gonił, bo by dostał w zęby.
                              • kora3 Re: Pytanie :) 22.12.03, 13:52
                                arcykr napisał:

                                > kora3 napisała:
                                >
                                > > To była metafora, która miała Ci uzmysłowić ,z e nawet najbardziej przysto
                                > jni i interesujacy mężczyźni nie robia ogólnie takiego wrażenia, jakie Ty sobie
                                > > wyobrażasz i roisz,z e niby robisz :)
                                > Napisałem, że ogólnie?

                                no piszesz, ze takie robisz wrażenie, ze musisz pokornie się garbić ..znaczy, ze
                                miało to miejsce w mairę często ..wg Ciebie ma się rozumiec :)

                                > > >
                                > > ja chcę tylko Ci uzmysłowić, ze
                                > > się ośmieszasz sam bezlitośnie :( Forma umartwiania się ???
                                > > >
                                > > Bo Ty się przedstwiasz jako takie cudo :D, ze nawet nie ma do kogo porównć
                                > :)
                                > > Jak wspomniałam takiego wrażenia jak niby ty masz robić nie robił nawet ża
                                > den z wyjątkowo pzrystojnych modeli !!!
                                > Może właśnie dlatego?

                                Nie zyje Twa skrmnośc Arcy :)))))

                                > > >
                                > > > i faceci ganaiją za mna stadami ...
                                > > > A mnie naprawdę goniły dziewczyny w podstawówce...>
                                > > Bos był grubasem
                                > To po co bymnie goniły?

                                Napisałam Ci po co ....żeby Ci "moralnie" dokopać :(

                                > i kozłem ofiarnym z zerową asertywnością i zapewne
                                > > antypatycznym ...w szkole podstwowej dzieci często się gonią , nie w berka
                                > , ale własnie tak objawiaja emocje ...
                                > Ale one nazywały mnie swoim chłopakiem.

                                Dla ubawu niestety Arcy ...dla ubawu ::(( A Tyś w to może jeszcze wierzył ??????

                                A doganiały mnie, bo co najmniej jednaz
                                > nich trenowała biegi.

                                No to tym bardziej miały ubaw i pewność, ze Cię zdołuja ...:(
                                >
                                > > tak mniej wiecej 9-10 letnie dzieci tak się bawią ...a kozła oiarnego (cze
                                > go
                                > > zresztą nie pochwalam ) ganiają niemal wszyscy ...
                                > Mnie ganiały tylko dziewczyny i to o dwa lata starsze.

                                Zapewne się w Tobie zakochały i onanizowały się klikając ??? Mówiłąm Ci już po
                                co Cie ganiały ...niewesołe dzieciństwo zakopleksionego goscia :(

                                A chłopak żaden mnie nie
                                > gonił, bo by dostał w zęby.

                                Od tych dziewczy, bo psułby Im zabawę :)
                                • mike_mike Re: Pytanie :) 22.12.03, 13:54
                                  kora3 napisała:

                                  > A chłopak żaden mnie nie
                                  > > gonił, bo by dostał w zęby.
                                  >
                                  > Od tych dziewczy, bo psułby Im zabawę :)

                                  Przy okazji Waszej rozmowy, Kora, zauważyłem, że pogłębia się infantylizm
                                  wypowiedzi antykra....
                                  • kora3 Re: Pytanie :) 22.12.03, 14:01
                                    mike_mike napisał:

                                    > kora3 napisała:
                                    >
                                    > > A chłopak żaden mnie nie
                                    > > > gonił, bo by dostał w zęby.
                                    > >
                                    > > Od tych dziewczy, bo psułby Im zabawę :)
                                    >
                                    > Przy okazji Waszej rozmowy, Kora, zauważyłem, że pogłębia się infantylizm
                                    > wypowiedzi antykra....

                                    Potwierdzam :(
                      • arcykr Re: Kolejny przykład 22.12.03, 13:18
                        kora3 napisała:

                        > to cos Ty napisał o chodzeniu pochylonym powoduje deformacje kregosłupa i
                        > zaburzenia oddychania oraz ogólnego dotlenienia organizmu ...zwłaszcza MÓZGU :Trudno przy zaburzeniach oddychania iść 8,5 km/h.
                        > > >
                        > A ta dziewczynka czasem nie uciekała przed tobą ???
                        Nie. Szła z przeciwnej strony i odwracaławmoją stronę głowę.
                        > >
                        > > > Juz nie wygladasz na narkomana?
                        > > Zimą nie wypijam na dworze litra coca-coli za jednym zamachem.>
                        > ??? wszak Coca- cola to nie jest narkotyk :))))
                        Ale ten facet taki miał właśnie argument, dlaczego podejrzeawł mnieo narkomanię.
                        • kora3 Re: Kolejny przykład 22.12.03, 13:25
                          arcykr napisał:

                          > kora3 napisała:
                          >
                          > > to cos Ty napisał o chodzeniu pochylonym powoduje deformacje kregosłupa i
                          > > zaburzenia oddychania oraz ogólnego dotlenienia organizmu ...zwłaszcza MÓZ
                          > GU :Trudno przy zaburzeniach oddychania iść 8,5 km/h.

                          Arcy ...nie plec andronów ..pochylanie sylwetki i ściskanie ramion powoduje
                          automatycznie ściśnięcie płuc i zmniejszenie ilosci pobieranego powietrza a tym
                          samym zmniejsza dotlenienie tkanek ..jest to fakt naukowy :)

                          > > > >
                          > > A ta dziewczynka czasem nie uciekała przed tobą ???
                          > Nie. Szła z przeciwnej strony i odwracaławmoją stronę głowę.

                          Nie dziwię sie ..dzieci na ogół nie umieja powstrzymac się od przygladania się
                          zjawiskom i ludziom dziwacznym i niecodziennym ..w wieku poóxniejszym uczą się
                          zwycazjnie, ze niepełnoprawnemu lub człowiekowi oniekonwencjonalnej psychice
                          może być przykro, ze nadmiernie zwraca się nań uwage ...
                          > > >
                          > > > > Juz nie wygladasz na narkomana?
                          > > > Zimą nie wypijam na dworze litra coca-coli za jednym zamachem.>
                          > > ??? wszak Coca- cola to nie jest narkotyk :))))
                          > Ale ten facet taki miał właśnie argument, dlaczego podejrzeawł mnieo narkomanię
                          Raczej z powodu pochylanie sylwetni i byc może niecodziennego wyrazu oczu, który
                          pomylił ze spojrzeniem typowym dla naćpanych :(
                          • arcykr Re: Kolejny przykład 22.12.03, 13:33
                            kora3 napisała:

                            > Arcy ...nie plec andronów ..pochylanie sylwetki i ściskanie ramion powoduje
                            > automatycznie ściśnięcie płuc i zmniejszenie ilosci pobieranego powietrza a tym
                            > samym zmniejsza dotlenienie tkanek ..jest to fakt naukowy :)
                            Widać moje serce i inne narządu przywyczaiły się do przejściowego niedostatku tlenu - a doktorat i tak zrobiłem.
                            > > > > >
                            > Nie dziwię sie ..dzieci na ogół nie umieja powstrzymac się od przygladania się
                            > zjawiskom i ludziom dziwacznym i niecodziennym ..
                            Ale ona rzeczywiście zalotnie patrzała.

                            > > Ale ten facet taki miał właśnie argument, dlaczego podejrzeawł mnieo narko
                            > manię
                            > Raczej z powodu pochylanie sylwetni
                            Nic nie mówił o pochylaniu sylwetki...
                            Wtedy, kiedy piłem tę Coca - Colę, prawie wszyscy dookoła mieli pochylone sylwetki.
                            • kora3 Re: Kolejny przykład 22.12.03, 13:57
                              arcykr napisał:

                              > kora3 napisała:
                              >
                              > > Arcy ...nie plec andronów ..pochylanie sylwetki i ściskanie ramion powoduj
                              > e
                              > > automatycznie ściśnięcie płuc i zmniejszenie ilosci pobieranego powietrza
                              > a tym
                              > > samym zmniejsza dotlenienie tkanek ..jest to fakt naukowy :)
                              > Widać moje serce i inne narządu przywyczaiły się do przejściowego niedostatku t
                              > lenu - a doktorat i tak zrobiłem.

                              Wiemy, wiemy ..powtarzasz o tym doktoracie przy każdej nadarzającej się okazji
                              ..a nawet przy nienadarzającychj się ...Musiało Ci to przyjśc z ogromnym trudem
                              ..tym bardziej gratuluje :)

                              > > > > > >
                              > > Nie dziwię sie ..dzieci na ogół nie umieja powstrzymac się od przygladania
                              > się
                              > > zjawiskom i ludziom dziwacznym i niecodziennym ..
                              > Ale ona rzeczywiście zalotnie patrzała.

                              Po piersze PATRZYŁA o ile wiem ...po drugie - snij dalej !!!

                              >
                              > > > Ale ten facet taki miał właśnie argument, dlaczego podejrzeawł mnieo
                              > narko
                              > > manię
                              > > Raczej z powodu pochylanie sylwetni
                              > Nic nie mówił o pochylaniu sylwetki...
                              > Wtedy, kiedy piłem tę Coca - Colę, prawie wszyscy dookoła mieli pochylone sylwe
                              > tki.
                              A czemuż to ??? To było da starcie do biegu sprinterskiego ???
                              • kora3 Pierwsze, a nie piersze :) n/t 22.12.03, 13:59

                              • arcykr Re: Kolejny przykład 31.12.03, 13:02
                                kora3 napisała:

                                > Po piersze PATRZYŁA o ile wiem ...po drugie - snij dalej !!!
                                Kiedy idę, to nie spię.
                                > >
                                > > Wtedy, kiedy piłem tę Coca - Colę, prawie wszyscy dookoła mieli pochylone
                                > sylwe
                                > > tki.
                                > A czemuż to ???
                                Temuż, że było to czekanie od dziewiątej wieczorem do północy na autobus a w pobliżu przystanku nie było na czym usiąćś...
                              • arcykr Re: Kolejny przykład 31.12.03, 13:08
                                kora3 napisała:

                                > Wiemy, wiemy ..powtarzasz o tym doktoracie przy każdej nadarzającej się okazji
                                > ..a nawet przy nienadarzającychj się ...Musiało Ci to przyjśc z ogromnym trudem ..tym bardziej gratuluje :)
                                Trudno z łatwością zrobić doktorat, przy przestojach w eksperymentach wywołanych bałaganem na uniwersytecie, partacką robotą warsztatów, wyłączeniami prądu, wysyłaniem zepsutej aparatury za granicę i czekaniem na dostarczenie naprawoinej przez pare miesięcy...
                                • kochanica.francuza Re: Kolejny przykład 31.12.03, 15:59
                                  arcykr napisał:

                                  > kora3 napisała:
                                  >
                                  > > Wiemy, wiemy ..powtarzasz o tym doktoracie przy każdej nadarzającej się ok
                                  > azji
                                  > > ..a nawet przy nienadarzającychj się ...Musiało Ci to przyjśc z ogromnym t
                                  > rudem ..tym bardziej gratuluje :)
                                  > Trudno z łatwością zrobić doktorat, przy przestojach w eksperymentach
                                  wywołanyc
                                  > h bałaganem na uniwersytecie, partacką robotą warsztatów, wyłączeniami prądu,
                                  w
                                  > ysyłaniem zepsutej aparatury za granicę i czekaniem na dostarczenie
                                  naprawoinej
                                  > przez pare miesięcy...

                                  Och Arcy...ależ ty problemy miewasz...żebym nie zemdlała ze współczucia...
                • mike_mike Re: Kolejny przykład 22.12.03, 09:46
                  arcykr napisał:

                  > kochanica.francuza napisała:
                  >
                  > > > > Ubierać worki po ziemniakach
                  > > > Kochanica zbliża się do tego "ideału". ;-)
                  > > Przeciez mam nie prowokowac do grzechu?
                  > Ja też nie mam prowokować, a twarzy nie muszę z tego powodu pocharatać.
                  Wczoraj
                  > na ulicy mijana przezmnie z wyglądu piętnastolatka wpatrywała się wemnie
                  długo
                  > , przeciągle i słodko - chyba przy tym zgrzeszyła - jak myślicie?

                  A to był mokry sen, Anty?
                  • arcykr Re: Kolejny przykład 22.12.03, 13:41
                    mike_mike napisał:

                    > A to był mokry sen, Anty?
                    To było na jawie, koło południa.
                    • mike_mike Re: Kolejny przykład 22.12.03, 13:46
                      arcykr napisał:

                      > mike_mike napisał:
                      >
                      > > A to był mokry sen, Anty?
                      > To było na jawie, koło południa.

                      Kiedy znowu nie wziąłeś swoich leków...
      • arcykr Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 17.12.03, 21:34
        nauma napisał:

        > Ten wątek w całości tak pasuje do tego forum, jak pięść do nosa.
        Przecież kochanica szczerze się zapytała, czy noszenie jest grzechem. Ja opisałem kilka rzeczywistych grzechów - tamatyka religijna jest obecna w tym wątku.
        • nauma Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 18.12.03, 00:19
          Ponad 80% dyskusji to dyskusja o biustach. Osobiście doszedłem do jeszcze
          jednego powodu, dla którego nie wierzę w Boga: otóż nie jest on kobietą, w
          przeciwieństwie do Tej, w którą wierzę.
          Tak a'propos: czy Bóg ma jakąś płeć??
          • arcykr Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 18.12.03, 15:10
            nauma napisał:

            > Tak a'propos: czy Bóg ma jakąś płeć??
            Nie.
            • nauma Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 18.12.03, 15:23
              Jest obupłciowy czy bezpłciowy?
              I dlaczego zawsze wyobrażany jest jako mężczyzna?
    • kochanica.francuza Widzę, że mój słynny wątal, osiągnąwszy 300... 31.12.03, 16:01
      nadal się rozwija.
      Czego mu w Nowym Roku życzę!
      Nie sądzę, żebym przebiła wątal o Kubie Wojewódzkim(577 postów pare dni temu),
      ale ciekawa jestem, do czego to dojdzie...;-)))
    • arcykr A wiecie, skąd się wzięła zawartość... 31.12.03, 17:05
      minimizerów itp.?
      Chodzi mi o aspekt ewolucyjny.
      • kochanica.francuza Re: A wiecie, skąd się wzięła zawartość... 31.12.03, 17:22
        arcykr napisał:

        > minimizerów itp.?
        > Chodzi mi o aspekt ewolucyjny.
        Ja wiem, hehe, bo sie maturowałam z biologii.
        Gruczoły mleczne sie rozwinęły z gruczołów potowych!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka