Dodaj do ulubionych

Hades, Szeol, Gehenna...

28.05.09, 16:09
Dzień dobry na forum:)
Chciałabym poznać oryginalne tłumaczenie niektórych wersetów biblijnych, w których, np. w BT, zostało uzyte słowo piekło.

Czy wyraz piekło został stworzony niejako poza tekstem Biblii i na potrzeby teorii mąk wiecznych wprowadzony do tłumaczeń nam znanych?

Np. o piekle mówią fragmenty:

Mt,5,22 A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu: Raka, podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł: Bezbożniku, podlega karze piekła ognistego.

Mt.5,29-30 Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła. I jeśli prawa twoja ręka jest ci powodem do grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało iść do piekła.

Mt.16,18 Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą.

Mt.23,15 Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, bo obchodzicie morze i ziemię, żeby pozyskać jednego współwyznawcę. A gdy się nim stanie, czynicie go dwakroć bardziej winnym piekła niż wy sami.

Mt.23,33 Węże, plemię żmijowe, jak wy możecie ujść potępienia w piekle?

Czy ktoś z tu piszących potrafiłby mi wskazać, jakich słów (zamiast piekło) użyto w oryginałach greckich NT w tych fragmentach?


Obserwuj wątek
    • ewiak.r Re: Hades, Szeol, Gehenna... 29.05.09, 00:24
      Mt,5,22 A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu: Raka, podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł: Bezbożniku, podlega karze piekła [Gehenna] ognistego.

      Mt.5,29-30 Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i od rzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła [Gehenna]. I jeśli prawa twoja ręka jest ci powodem do grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem
      jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało iść do piekła [Gehenna].

      Mt.16,18 Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr [Πέτρος], i na tej Skale [πέτρᾳ] zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne [ᾅδου = Hadesu] go nie przemogą.

      Mt.23,15 Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, bo obchodzicie morze i ziemię, żeby pozyskać jednego współwyznawcę. A gdy się nim stanie, czynicie go dwakroć bardziej winnym piekła [γεέννης = Gehenny] niż wy sami.

      Mt.23,33 Węże, plemię żmijowe, jak wy możecie ujść potępienia w [κρίσεως = sądu] piekle [γεέννης = Gehenny]?

      Hades [hebrajski Szeol] to grób, Gehenna to symbol wiecznego zniszczenia.
      • azayaka Re: Hades, Szeol, Gehenna... 29.05.09, 08:32
        Dziękuję Ewiak.r
        To mi daje wiele jasności. Szczególnie fragment, gdzie Jezus mówi do Piotra: Ty jesteś 'kamień', i na tej Skale zbuduję kościół mój, a bramy Hadesu/grobu go nie przemogą. To ma inny wydźwięk.

        Jeszcze jedno mnie zastanawia odnośnie Gehenny. Z Wikipedii: "dolina, która w czasach starożytnych wyznaczała granice miasta Jerozolimy. Znajdowała się za bramą miasta zwaną Hersit, była pierwotnie wysypiskiem śmieci, miejscem kremacji zwłok przestępców oraz tych, którym odmówiono z różnych względów normalnego pogrzebu. W Dolinie Hinnom utrzymywano stale palące się ognie, na jej środku znajdowało się wzniesienie zwane Tofet, na którym żydowski król Achaz złożył niegdyś bogu Molochowi w ofierze własnego syna."

        Zatem Jezus mówiąc Gehenna wyrażał się symbolicznie, a nie dosłownie. Jednak dalszy ciąg Wikipedii sugeruje, że Izrael wierzył w coś takiego jak potępienie w piekle.

        "Od tego momentu w judaizmie Dolina Hinnom jest symbolem bałwochwalstwa, kultu fałszywego boga, hańby, niegodziwości oraz najniższego poziomu piekła, z którego nie ma powrotu i do którego trafiają potępione dusze na wieczną mękę."

        ??? Czy tak było? Nie znam takiej nauki ze ST. Może mało jeszcze wiem. Co ty na to Ewiak.r?
        • ewiak.r Re: Hades, Szeol, Gehenna... 29.05.09, 12:00
          Prawdą jest, że Żydzi od czasów starożytnych wierzą w życie po śmierci. Jezus
          jednak w to nie wierzył. W rozmowie z Nikodemem, stwierdza: "I nikt nie wstąpił
          do nieba" (Jana 3:13a). W dyskusji na temat zmartwychwstania z saduceuszami,
          stwierdza: "Nie jest Bóg umarłych, ale żywych. Wy więc bardzo błądzicie" (Marka
          12:27, Wujek). Żydzi faktycznie w tej kwestii bardzo błądzą. Gdyby istniało
          życie po śmierci, Bóg byłby Bogiem także umarłych.

          Bóg mówiąc, że jest Bogiem Abrahama, Izaaka i Jakuba, daje do zrozumienia, że
          osoby te kiedyś zmartwychwstaną. Biblia mówi o "księdze życia", w której Bóg
          zachowuje informacje o tych, których zamierza odtworzyć. Wymazanie z tej księgi
          oznacza to samo, co wyrzucenie do Gehenny (wysypiska śmieci) – wieczne
          zniszczenie (Wyjścia 32:32,33; Psalm 69:29).

          W Księdze Objawienia takie samo znaczenie ma, oznaczające drugą (wieczną) śmierć
          - symboliczne jezioro płonące ogniem i siarką (20:14,15). Wrzucone zostaną do
          niego: śmierć (którą dziedziczymy po Adamie) i Hades (grób ludzkości).
          Powstaniemy z martwych i będziemy mogli żyć wiecznie.
          • azayaka Re: Hades, Szeol, Gehenna... 15.06.09, 16:26
            ewiak.r napisał:


            > Bóg mówiąc, że jest Bogiem Abrahama, Izaaka i Jakuba, daje do
            > zrozumienia, że osoby te kiedyś zmartwychwstaną. Biblia mówi o "księdze
            życia", w której Bóg
            > zachowuje informacje o tych, których zamierza odtworzyć. W

            Bóg jest Bogiem żywych i jest Bogiem Abrahama, Izaaka i Jakuba. Dla mnie to
            właśnie wyraźne wskazanie na to, że oni żyją, choć fizycznie umarli.
            • zuq1 o życiu po śmierci 17.06.09, 13:15
              Rysiek ma swoje koncepcje. Uważam, że marnuje się na tym forum,
              powinien zmierzyć się z różnymi kwestiami na Religii, ale przecież
              nikt go do tego nie zmusi. Tu masz fragment mojej dyskusji z nim:
              forum.gazeta.pl/forum/w,13190,87799506,88028164,Re_Jezus_sie_nie_mylil.html
              • ewiak.r Re: o życiu po śmierci 17.06.09, 16:31
                Jezus kiedyś powiedział: "Gdziekolwiek będzie ciało, tam i orły zbiorą się".

                Jeśli chodzi o wcześniejszą wypowiedź: "Bóg jest Bogiem żywych i jest Bogiem
                Abrahama, Izaaka i Jakuba. Dla mnie to właśnie wyraźne wskazanie na to, że oni
                żyją, choć fizycznie umarli".
                Gdyby umarli faktycznie żyli po śmierci, powyższy fragment z Księgi Wyjścia nie
                wskazywałby wcale na zmartwychwstanie. Można go wykorzystać jako dowód na
                zmartwychwstanie, wyłącznie przy założeniu, że Bóg nie jest Bogiem umarłych, a
                więc zakładając, że ci znajdują się w stanie niebytu.
                • azayaka Re: o życiu po śmierci 18.06.09, 10:29
                  Jeśli po śmierci nie istniejemy, nie ma życia, to Bóg nie mówiłby "Jestem Bogiem
                  Abrahama, Izaaka i Jakuba". Powiedziałby raczej "Byłem Bogiem Abrahama, Izaaka i
                  Jakuba"

                  • ewiak.r Życie pozagrobowe, czy zmartwychwstanie? 18.06.09, 11:04
                    W tej dyskusji Jezus nie udawadniał życia pozagrobowego (w to Żydzi wtedy
                    wierzyli; por. Jana 3:13), lecz zmartwychwstanie. Dlatego przytaczając argument
                    z Księgi Wyjścia, dodał, że Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz tylko żywych.
                    Poza tym, gdyby faktycznie zmarli żyli po śmierci w ciałach duchowych, to po co
                    należący do Chrystusa mieliby podczas zmartwychwstania otrzymać ciała duchowe?
                    (1 Koryntian 15:35-46). Nie da się pogodzić wiary w życie pozagrobowe ze
                    zmartwychwstaniem.
                    • azayaka Re: Życie pozagrobowe, czy zmartwychwstanie? 20.07.09, 16:34
                      ewiak.r napisał:

                      > Poza tym, gdyby faktycznie zmarli żyli po śmierci w ciałach duchowych, to po co
                      > należący do Chrystusa mieliby podczas zmartwychwstania otrzymać ciała duchowe?
                      > (1 Koryntian 15:35-46).

                      Ja nie wierzę w życie pozagrobowe w ciele duchowym. Wiem, że ono (ciało) zostanie nam dane po zmartwychwstaniu. Wierzę jednak, że dzięki Chrystusowi i Jego ofierze została nam otworzona droga do Bożej obecności. Wierzę, że po śmierci chrześcijanin nie przebywa w grobie/Hadesie ale jest w Bożej obecności i przy Nim oczekuje zmartwychwstania.
                      Może to trochę podobne, do tego, co Ty ewiak.r piszesz, że pozostajemy w Bożej pamięci, może nie. Ja to bardziej osobowo odbieram, nie tylko, jako informację o mnie, która jest u Boga w pamięci. To ja sama jestem w Bożej obecności:)
        • yazonisyn Re: Hades, Szeol, Gehenna... 17.09.09, 15:20
          sugerowałbym inne tłumaczenie niż przekład ŚJ którzy dość dowolnie
          interpretują tłumaczenie.
          • azayaka Re: Hades, Szeol, Gehenna... 17.09.09, 16:22
            Mi nie chodzi o tłumaczenie ŚJ i ich interpretację. Zresztą ewiak.r nie jest ŚJ
            z tego co się orientuję.

            Mi chodzi o wyraz użyty w oryginale greckim, w rękopisach, w pozostawionych
            kopiach. Kto i jak te fragmenty przetłumaczył, można dojść porównując wersety.
            Kto słusznie, to już pod rozwagę osobistą pozostawiam.
            • azayaka Re: Hades, Szeol, Gehenna... 17.09.09, 16:24
              Poza tym ewiak.r jak i ja wstawiliśmy wersety z Biblii Tysiąclecia.
    • azayaka Re: Hades, Szeol, Gehenna... 10.06.09, 13:53
      A jak jest w Mk.9,42-48
      "Kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą, temu byłoby lepiej uwiązać kamień młyński u szyi i wrzucić go w morze. Jeśli twoja ręka jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie ułomnym wejść do życia wiecznego, niż z dwiema rękami pójść do piekła w ogień nieugaszony. I jeśli twoja noga jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie, chromym wejść do życia, niż z dwiema nogami być wrzuconym do piekła. Jeśli twoje oko jest dla ciebie powodem grzechu, wyłup je; lepiej jest dla ciebie jednookim wejść do królestwa Bożego, niż z dwojgiem oczu być wrzuconym do piekła, gdzie robak ich nie umiera i ogień nie gaśnie."
      Jakich słów tutaj Jezus używa Ewiak.r? Mogę liczyć na Ciebie?
      • ewiak.r Re: Hades, Szeol, Gehenna... 10.06.09, 16:18
        W tym fragmencie jest mowa o Gehennie. Kiedyś Jezus powiedział też: "Ja jestem
        zmartwychwstanie i życie. Wierzący we mnie, choćby umarł, ożyje. I każdy żyjący
        i wierzący we mnie, nie umrze na zawsze". O czym świadczy ta wypowiedź Jezusa?
        Otóż wynika z niej, że można umrzeć na zawsze, inaczej mówiąc dostać się do
        Gehenny, albo po śmierci dostać się do Hadesu i powrócić do życia.
        • dodecahedron Re: Hades, Szeol, Gehenna... 10.06.09, 23:23
          A jak sie odniesc do tego:

          Apokalipsa 20:10 A diabła, który ich zwodzi,
          wrzucono do jeziora ognia i siarki,
          tam gdzie są Bestia i Fałszywy Prorok.
          I będą cierpieć katusze we dnie i w nocy na wieki wieków.
          • ewiak.r Re: Hades, Szeol, Gehenna... 11.06.09, 00:00
            Należy pamiętać o tym, że Księgi Objawienia nie można tłumaczyć dosłownie. Np.
            symboliczne jezioro ognia i siarki to druga (wieczna) śmierć (20:14). Do tego
            symbolicznego jeziora zostanie wrzucona śmierć (którą dziedziczymy po Adamie) i
            Hades (grób ludzkości). Wymieniona tu "Bestia", to też nie osoba, lecz twór
            polityczny, dokładniej – przyszły rząd światowy (13:2b,7b). Ten twór nie tylko
            zniknie na zawsze, lecz podobnie jak faszyzm, będzie przedmiotem nieustannej,
            wiecznej krytyki.

            Karą dla niektórych będzie, nie tylko wieczne zniszczenie, ale też wieczna i
            niezapomniana hańba (por. Jeremiasza 20:11b; 23:40).
        • azayaka Re: Hades, Szeol, Gehenna... 15.06.09, 16:20
          ewiak.r napisał:


          > Otóż wynika z niej, że można umrzeć na zawsze, inaczej mówiąc dostać się do
          > Gehenny, albo po śmierci dostać się do Hadesu i powrócić do życia.

          Kiedy trafia człowiek do Gehenny (do jeziora ognistego, jak mówi Apokalipsa)? Po
          śmierci, czy po zmartwychwstaniu? Apokalipsa wskazuje, że po drugim
          zmartwychwstaniu.
          • ewiak.r Re: Hades, Szeol, Gehenna... 15.06.09, 17:20
            Do Gehenny jedni trafią po śmierci, inni po zmartwychwstaniu (por. Daniela 12:2;
            Izajasza 26:14,19).
            • azayaka Gehenna...jezioro ogniste 20.07.09, 16:23
              To, że po zmartwychwstaniu, ok rozumiem, ale skąd, że niektórzy też od razu po śmierci?

              I jeszcze chodzi mi po głowie pytanie, czy wyraz "Gehenna" odnosić do jeziora ognistego zawsze? I dlaczego?
    • dodecahedron Re: Hades, Szeol, Gehenna... 12.06.09, 22:28
      Dodam jeszcze od siebie jedna rzecz na ten temat, ktora kiedys przyszla mi do
      glowy, a ktora moze byc oczywiscie calkowicie bledna i naiwna.
      Otoz czy Bog, ktory jest Panem wszelkiego stworzenia, mam tu na mysli
      Wszechswiat i Niebisa, mogl stowrzyc miejsce od Niego calkowicie niezalezne,
      takie jak pieklo? Miejsce w ktorym go nie ma? Dziwne by to bylo.
      I jeszcze jedno: Jezus powiedzial, ze Bog nie jest Bogiem umarlych. Rozumiem to
      tak, ze umarli nie istnieja, nie ma ich w danym czasie.
      Zobaczcie Psalm 88 werset 12.
      • ewiak.r Re: Hades, Szeol, Gehenna... 13.06.09, 15:08
        Faktycznie w Szeolu nikt nie sławi Boga (por. Ps.6:6). Jeśli chodzi o "wieczne
        męczarnie", przypominam sobie rozmowę z pewnym profesorem, wyznawcą Islamu.
        Zapytałem go, czy wpadłby na pomysł, aby za nieposłuszeństwo przypalać ogniem
        swego syna, choćby 15 minut? Stwierdził, że nie. A czy Bóg, który jest miłością,
        mógłby to robić przez całą wieczność? (Wyznawcy Islamu wierzą w to, że Bóg jest
        nieskończenie miłosierny i jednocześnie będzie męczył niewiernych przez całą
        wieczność. Większość nie dostrzega tu żadnej sprzeczności.) Wydało mu się to
        niedorzecznością i słusznie. Gdy w starożytności niektórzy Izraelici palili w
        ogniu swoje dzieci, Bóg stwierdził, że nawet nie przyszło Mu na myśl, by czynić
        coś tak obrzydliwego (Jeremiasza 32:35).
    • azayaka Re: Hades, Szeol, Gehenna... 17.07.09, 14:05
      Jeszcze jeden fragment daję do rozważenia. W BT jest tak: "I pójdą ci na mękę
      wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego." Mt.25,46

      Jak to ma się do oryginału?
      • ewiak.r Re: Hades, Szeol, Gehenna... 17.07.09, 14:59
        Dosłownie tekst ten powinien brzmieć: "I odejdą ci na odcięcie wieczne, zaś
        sprawiedliwi na życie wieczne". Grecki wyraz "kolasis" oznaczał w starożytności:
        okrzesywanie gałęzi, zwł. drzew migdałowych. Dziś wielu tłumaczy na: karanie,
        karcenie, potępienie.
        • azayaka dziękuję ewiak.r 19.07.09, 22:07
          :)
    • azayaka Piekło a otchłań 20.07.09, 16:48
      I jeszcze kilka miejsc. Jak się do tego mają oryginały NT?

      List Jakuba 3,6 "I język jest ogniem; język jest wśród naszych członków swoistym światem nieprawości; kala on całe ciało i rozpala bieg życia, sam będąc rozpalony przez piekło."

      Obj.6,8
      BW "I widziałem, a oto siwy koń, a temu, który na nim siedział, było na imię Śmierć, a piekło szło za nim;"

      a w BT "I ujrzałem: oto koń trupio blady, a imię siedzącego na nim Śmierć, i Otchłań mu towarzyszyła."

      I tu pojawia mi się kolejne pytanie. W BT pojawia się słowo "otchłań". Występuje jako odpowiednik jakiego greckiego słowa? Czy tu też jest dowolność w tłumaczeniach?

      Dz.2,26-27 Dlatego ucieszyło się moje serce i rozradował się mój język, także i moje ciało spoczywać będzie w nadziei, (27) że nie zostawisz duszy mojej w Otchłani ani nie dasz Świętemu Twemu ulec skażeniu.

      Rz.10,6-7 Sprawiedliwość zaś osiągana przez wiarę tak powiada: Nie mów w sercu swoim: Któż zdoła wstąpić do nieba? - oczywiście po to, by Chrystusa stamtąd sprowadzić na ziemię, albo: Któż zstąpi do Otchłani? - oczywiście po to, by Chrystusa wyprowadzić spośród umarłych.

      Obj.1,18 Byłem umarły, a oto jestem żyjący na wieki wieków i mam klucze śmierci i Otchłani.
      • ewiak.r Re: Piekło a otchłań 20.07.09, 19:06
        Jak się do tego mają oryginały NT?

        List Jakuba 3,6 "I język jest ogniem; język jest wśród naszych członków swoistym
        światem nieprawości; kala on całe ciało i rozpala bieg życia, sam będąc
        rozpalony przez [Gehennę] piekło."

        Obj.6,8, BW "I widziałem, a oto siwy koń, a temu, który na nim siedział, było na
        imię Śmierć, a [Hades] piekło szło za nim"

        a w BT "I ujrzałem: oto koń trupio blady, a imię siedzącego na nim Śmierć, i
        [Hades] Otchłań mu towarzyszyła."

        I tu pojawia mi się kolejne pytanie. W BT pojawia się słowo "otchłań". Występuje
        jako odpowiednik jakiego greckiego słowa? Najczęściej Hades i jeden raz Abyssos.
        Czy tu też jest dowolność w tłumaczeniach? Tak. Wyraz Abyssos (Otchłań)
        występuje w NT 9 razy. 8 razy przetłumaczono na Czeluść. Jeden raz na Otchłań
        (Rz.10:6).

        Dz.2,26-27 Dlatego ucieszyło się moje serce i rozradował się mój język, także i
        moje ciało spoczywać będzie w nadziei, (27) że nie zostawisz duszy mojej w
        Otchłani [Hadesie] ani nie dasz Świętemu Twemu ulec skażeniu.

        Rz.10,6-7 Sprawiedliwość zaś osiągana przez wiarę tak powiada: Nie mów w sercu
        swoim: Któż zdoła wstąpić do nieba? - oczywiście po to, by Chrystusa stamtąd
        sprowadzić na ziemię, albo: Któż zstąpi do [Abyssos = Otchłani (stan
        nieaktywności)] Otchłani? - oczywiście po to, by Chrystusa wyprowadzić spośród
        umarłych.

        Obj.1,18 Byłem umarły, a oto jestem żyjący na wieki wieków i mam klucze śmierci
        i [Hadesu] Otchłani.
    • azayaka przypowieść o bogaczu i Łazarzu 11.09.09, 12:25
      Łk.16,23 (BT) "Gdy w Otchłani, pogrążony w mękach, podniósł oczy..."

      Łk.16,24 (BT) "bo strasznie cierpię w tym płomieniu"

      Chodzi mi tylko o tłumaczenie tych fragmentów, bez interpretacji samej przypowieści. Z góry dziękuję.:)
      • ewiak.r Re: przypowieść o bogaczu i Łazarzu 11.09.09, 13:33
        Łk.16,23 (BT) "Gdy w Otchłani, pogrążony w mękach, podniósł oczy..."

        "A w Hadesie podniósłszy oczy swoje, będąc w boleściach (cierpieniach)..."

        Łk.16,24 (BT) "bo strasznie cierpię w tym płomieniu"

        "bo boleję w płomieniu tym"
        • prawdziwy.pms Re: przypowieść o bogaczu i Łazarzu 18.03.10, 22:34
          Jezus był świetnym mówcą, zapewne mówione przez niego przypowieści rysowały
          wyraźne obrazy w wyobraźni słuchaczy. Podobnie było z przypowieścią o Bogaczu i
          łazarzu. Studiując dokładnie jej treść można dojść do wniosku że dosłowne
          znaczenie tej przypowieści pozostawałoby w sprzeczności z innymi fragmentami
          Biblii, Mówiącymi o śmierci, zmartwychwstaniu i Mesjaszu.
          Każda osoba opierająca swą wiarę na Biblii szuka w tej przypowieści czegoś
          więcej. Aby to wychwycić spójrzmy na kontekst wersetów. Przypowieść ta
          zapisana w Łukasza 16:19 – 31 skierowana jest do specjalnej grupy ludzi.
          Spójrzmy do 14 wersetu (….) tak więc opisany w niej Bogacz symbolizuje grono
          faryzeuszy, lub tez uczonych w piśmie bogatych w uznanie Boże. Natomiast
          opisany w wersetach 20 – 21 Żebrak Łazarz wyobrażał pogardzanych przez
          faryzeuszy członków prostego ludu żydowskiego, którzy jednak okazali skruchę i
          zostali naśladowcami Jezusa. Trafnie opisał stan tych dwóch grup sam Jezus w
          Mat. 21:31, 32 (>>>).
          Śmierć ich obu też była symboliczna — oznaczała zmianę sytuacji.
          Uprzednio pogardzani dzięki odpowiedniej reakcji na słowa Jezusa znaleźli
          uznanie w oczach Bożych, natomiast ci, którzy na pozór cieszyli się takim
          uznaniem, zostali przez Boga odrzuceni i cierpieli męki, słysząc potępiające
          orędzie głoszone im przez ludzi, których dawniej mieli za nic.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka