sobik85
15.09.10, 14:06
Oddałem do pralni 5a'Sec praktycznie nieużywany, w 100% wełniany garnitur dobrej marki. Było to pierwsze pranie. Garnitur został kompletnie zniszczony - pościągany na szwach, wymięta i zniekształcona marynarka, uszkodzona podszewka (wygląda to jak tunele korników w drewnie), poodklejany, porozwarstwiany materiał na rękawach w okolicach poduszek wyglądający teraz jak pęcherzyki powietrza (specjalista który sprzedaje od lat garnitury stwierdził, że materiał został odparzony i był poddany dużym siłom bo również jest pouciągany w pewnych miejscach).
Wściekłem się niesamowicie. Poszedłem do pralni z reklamacją, po czym spotkałem się z bardzo nieprzyjemną i nieprzychylną obsługą, która za wszelką cenę próbowała mnie zbyć. Pewnie część klientów po prostu odpuszcza sobie. Ale nie ze mną te numery. Powiedziano mi, że według nich wszystko zostało wyprane prawidłowo - czytaj zgodnie z metką i nie wiedzą o co mi chodzi. Jeśli chcę mogę zostawić garnitur i za dodatkową opłatą 50 zł obejrzy go ich rzeczoznawca. To jeszcze bardziej mnie zdenerwowało. Wydaje mi się, że to jest ich obowiązek, żeby przyjąć reklamację i zgodnie z prawem ją rozważyć. Sugerowano mi również, że garnitur nie jest nowy i że to co się z nim stało (choć według nich nic) to normalka. Oni maja maszyny ustawione w taki sam sposób dla wszystkich garniturów i tak piorą, a że akurat mój nie "wytrzymał" tego zabiegu to nie ich wina. Usłyszałem jeszcze historię na temat producentów używających słabej jakości wełny z Azji i że to najprawdopodobniej wina producenta.
Załamuję ręce, pytałem przed oddaniem pracownika pralni, czy nic się temu garniturowi nie stanie. Otrzymałem odpowiedź, że oni piorą garnitury za 15 tysięcy i nic się nie dzieje.
Reasumując zaniosłem garnitur do reklamacji i czekam.
Proszę Was o pomoc - poradę jak walczyć. Bo przecież nie może być tak, że pralnia nie ponosi żadnej odpowiedzialności za swoje usługi i wystarczy, że powiedzą, że uprali zgodnie z instrukcją na metce i umyją tym samym własne ręce od odpowiedzialności. Bo skąd ja mam wiedzieć czy rzeczywiście dodali właściwej chemii i czy pani w pralni odpowiednio do mojego garniaka przekręciła pokrętło w pralce? Jak odzyskać pieniądze?!!!
Z góry dziękuję za pomoc!