Gość: spadam z kraju
IP: *.dynamic.chello.pl
25.03.11, 12:47
Od jakiegoś czasu mam sporę długi, kryzys, biznes nie poszedł, zamiast zwolnić pracowników to trzymałem ich czekając na roboty, później klasyka, komornik, zablokowanie konta, wymówione kredyty... Tak czy inaczej długi wraz z kosztami, komornikami urósł do ponad 300 000PLN, komornik zabrał parę rzeczy z firmy, ale to spłaciło malutki % długu. Na prowadzenie biznesu nie mam kasy, a i tak co by człowiek zarobił to zabierze komornik, pracować na etacie i do końca życia mieć zabierane większość pensji, to mi się nie chce. Codziennie kolejni windykatorzy próbują skłonić mnie do tego abym zapłacił, bo na pewno mam ukryte paręset tysięcy gdzieś pod poduszka, mieszkania, działek nie mam, więc zlicytować nic wartościowego nie mogą. Odpuszczam i wyjeżdżam za granicę na kilka lat, pewnie wpadnę parę razy na święta czy wakacje, z tego co czytałem wiem ze za niepłacenie faktur nic mi nie grozi od strony prawnej, a czy jak z kredytami i US, nie będzie ze mną kontaktu, czy grożą mi jakieś sankcje prawne. Mam nadzieję po paru latach moje długi trafią gdzieś na giełdę długów i bede mógł je spokojnie odkupić.