Gość: nękana
IP: *.jgora.dialog.net.pl
19.05.06, 12:13
Trzy miesiące temu zadzwoniła do mnie forma BEST S.A. - windykacyjna mówiąc
mi o moim zadłużeniu. Kilka lat temu wzięlam kredyt dla firmy w której
pracowałam, okazało sie ze fimra pomimo oświadzcenia złożonego w banku o
przejęciu spąlty nie zapłąciła nalezności. Odnalazł mnie mój kolega, który
był w tym kredycie zyrantem. Poinformował mnie, ze wydzwaniają do neigo od
roku. On nie ma pracy ale wciąz go nękali. Przeraziłąm sie, ale gdy do mnie
zadzwonili opowiedzialam o swojej trudnej sytuacji i wyjaśniłam jak to z ty
kredytem jest. Ponieważ tej firmy już nie ma, a nie chcę mieć zadłużeń trudno
postanowiłam i napisałam prośbę o rozłożenie zaległości na raty. Nie chcę aby
ktoś pewnego dnia zawitał do mojego domu i nękał mnie i moją rodzinę.
Popełniłam błąd młodości i teraz musze ponosić jego konsekwencje.
W piśmie przedstwiłam moją sytuację finansową ale ne wysłałam żadnego
zaświadzcenia o zarobkach. Po tygodniu dostałam od nich pismo, zęmam podpisać
przyjęcie długu, wypełnić oswiadzcenie majątkowe- totalnie wszystjo opisać i
wysłać im. Zdębiałam. Oni nie mają mojego adresu zamieszkania, bo podałam im
skrytke pocztową, an która przychodzi korespondencja. Wysłałąm im takze
potwierdzenie spłaty komornika, bo spłacam (już ostatnie parę groszy) za
auto, które kiedyś tez kupiłam w kredycie. Od tego czasu rozmawiałam z nimi
tylko raz, bo chcieli wiedzieć czy wysąłąłm pieniądze (200 zł). wysłałam im,
zgodnie z telefoniczna ugodą już 600 zł. Ale nei odesłałam zadnych papierów.
Prosze o poradę co mam robić. Nekają mnie telefonami, których nie odbieram.
Dzwonią z zastrzeżonego na komórkę, dlatego wiem, ze to oni. Myślaąłm, ze jak
im wysyłam terminowo pieniazde to dadzą mi spokój. Co w tym przypadku mam
robić? Nie chcę im niczego wysyłać, bo nie wiem jakie są ich prawdziwe
zamiary. Dużo czytałam na tym forum, ale będe wdzięczna za opinie i pomoc.