aviviah
08.08.07, 14:15
Nakreślę z grubsza zaistniałą sytuację. Wysłałam do koleżanki list. Zawierał
on papierek, który miałam dostarczyć na uczelnię oraz płytę ze zdjęciami.
Jako, że ów papierek trzeba donieść a nie dosłać, poprosiłam o przysługę
właśnie tę koleżankę. Zależało mi na czasie więc wysłałam zwykłym priorytetem
(wiadomo - polecony idzie dłużej). List miał dotrzeć najpóźniej za 2 dni a
szedł 10. Oczywiście przez to nie dostarczyłam dokumentów a co za tym idzie
ostatecznie nie dostałam się na studia (miał to być drugi kierunek więc
wielkiej rozpaczy nie ma). Co więcej, okazało się, że koperta jest otwarta a
dokument pomięty. Dodam, że koperta była prawidłowo zaadresowana a list
nadawałam na poczcie.
I co ja mogę z tym fantem zrobić?