Gość: Curtis
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
11.01.08, 19:30
Witam. Sprawa wygląda następująco :
24 listopad 2007 kupiłem gitarę elektryczna w sklepie muzycznym, sprzedawca powiedział, że konieczna jest wymiana strun, powiedziałem mu aby dobrał struny i wymienił - on dał mi broszurke jak to sie robi i jak sie ustawia gitare i kazal probowac a w razie problemow zglosic sie do sklepu. Tak tez walczylem sobie tydzien i nic nie osiagnalem poniewaz gitara nie stroila na 2 progu. Pojechalem do sklepu, pracownik poustawial,powiedzial ze potrzeba czasu na odksztalcenie drewna do nowych ustawien i mam przyjechac za tydzien jak nie pomorze. Oczywiscie nie pomoglo, pojechalem znowu do sklepu tam pracownik powiedzial, ze juz nic nie moze zrobic bo gitara jest dobrze ustawiona i chyba jest nabity zle 2 prog. Dal mi dane lutnika i kazal jechac aby ten wystawil ekspertyze co jest grane. Wzialem instrument, ale po 2 dniach uznalem, ze oni powinni sie z tym urzerac a nie ja i dnia 15.12.2007 chcialem zlozyc pismo "Ustawą z dnia 27 lipca 2002 r O szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego. Dz. U. z dnia 5 września 2002 r. - oraz cytat - Zgodnie z w/w Ustawą Art 4 pkt3 ... domniemywa się, że towar konsumpcyjny jest zgodny z umową, jeżeli nadaje się do celu, do jakiego tego rodzaju towar jest zwykle używany.
Gitary , której nie można nastroić nie można używać zgodnie z jej przeznaczeniem." sprzedający odmówił przyjęcia pisma i wystawił mi dokument reklamacyjny. Po 14 dniach roboczych - sprzedający powiedział, że ma tyle czasu na rozpatrzenie - napisałem kolejne pismo na podstawie tej samej ustawy, w którym chcę odstąpić od umowy ----> "godnie z w/w Ustawą Art 8 pkt3 Jeżeli sprzedawca, który otrzymał od kupującego żądanie określone w ust. 1, nie ustosunkował się do tego żądania w terminie 14 dni, uważa się, że uznał je za uzasadnione. oraz pkt4 ... jeżeli sprzedawca nie zdoła uczynić zadość takiemu żądaniu w odpowiednim czasie lub gdy naprawa albo wymiana narażałaby kupującego na znaczne niedogodności, ma on prawo domagać się stosownego obniżenia ceny albo odstąpić od umowy;..." Dzień przed upływem terminu dzwoniono ze sklepu, że gitara jest już w drodze i będzie do konca tygodnia i mam się niecierpliwić.
W sklepie po 1 potraktwano mnie bardzo nie miło, najprawdopodbniej ze wzgledu na moj mlody wiek i sprzedawca odmówił przyjęcia dokumentu argumentując to, że jest pracownikiem. W takim razie udałem się do właściciela, który po długiej rozmowie podpisał pismo "Otrzymałem - data i podpis", powiedział, że nie rozumie młodych ludzi i ich stosunku do prawa, argumentował mój brak racji tym, że 14 dni ma serwis a nie oni do rozpatrzenia sprawy i że po drodze były święta, po czym powiedział, że gitara przyjdzie pod koniec tygodnia i mam sie uzbroić w cierpliwość i wyrozumiałość. Zdenerwowany opuściłem sklep, dzisiaj otrzymałem telefon, że gitara już jest i proszą mnie o podanie terminu odbioru ew zostane poinformowany listownie.
Tak więc czy moje roszczenia są podstawne ? Czy mogę odstąpić od umowy i żądać zwrotu pieniedzy ? Ew. jakich uzywac dalej argumentow i co dalej robic jezeli sprzedawca bedzie dalej odmawaial oddania pieniedzy?