ucięte zdjecia

IP: 80.48.4.* 25.10.08, 20:33
Witam. Mam dosyć spory, a raczej kosztowny problem.

Dałam do wywołania ok 500 zdjeć z podróży poslubnej do zakładu
fotograficznego. Zdjęcia były przekazane na nośniku, przy mnie
otwierane na komputerze. Na zdjęcia za pomocą foto shopa został
naniesiony tytuł każdego zdjęcia - co fotograf zauważy.
Niestety po wywołaniu okazało się, że wszystkie zdjęcia mają
częściowo lub całkiem poucinane tytuły.

Wg mnie jest to nie do przyjęcia i powinno podlegać poprawie.

Wg fotografa: nie podlega reklamacji, mam za nie zapłacić (chce
minimum 50% ceny, ale to i tak sporo przy takiej ilości zdjęć).
Fotograf twierdzi, że to nasza wina, bo mieliśmy źle ustawiony
aparat, a poza tym nikt im żekomo niepowiedział że ten tytuł ma tam
być (słowo przeciw słowu).
Wydaje mi sie że ja nie musze znać zasad fotografiki, czy ustawień
aparatu (skąd mam wiedzieć, że przy innych parametrach nie wyjdzie
mi format zdjecia taki jakbym chciała), a jeżeli pokazuje
fotografowi że tam jest tytuł to chyba logiczne że chcę żeby w
całości był na zdjęciu.

Potrzebuję pilnej pomocy w tej sprawie. Będę wdzieczna za jakąś
podstawę prawną jeżeli mam prawo do pełmej reklamacji.
    • fleshless Re: ucięte zdjecia 27.10.08, 08:57
      - podstawą prawną tu będzie art 637 KC,

      ale tu najważniejsza będzie umowa (o dzieło), a właściwie jej istotne elementy:
      - można przyjąć, że skoro klient dostarczył zdjęcia podpisane, to takie właśnie
      miały być i pozbawienie ich napsiów zmienia je na tyle istotnie, że nie jest to
      dzieło, o które strony się umawiały;
      - po drugie - jeżeli fotograf natknął się na taki problem, że nie może wykonać
      dzieła bez istotnej zmiany jego istoty, to powinien poinformować o tym klienta i
      takiej ingerencji dokonywać za jego zgodą, a w przypadku jej braku odmówić
      wykonania dzieła.
      • Gość: klientka Re: ucięte zdjecia IP: 80.55.10.* 27.10.08, 11:32
        dziękuje za odpowiedź, na pewno pomoże przy pertraktacjach z fotografem
      • Gość: klientka Re: ucięte zdjecia IP: 80.48.4.* 27.10.08, 19:07
        hmm umowa niestety jak to bywa w takich instytucjach - ustna.

        Nawet na ślubną sesję zdjeciową która nas kosztowała znacznie wiecej
        nie dostaliśmy umowy. Ale tutaj na szczęście sie wywiązali.
        • fleshless Re: ucięte zdjecia 28.10.08, 09:44
          - nie szkodzi, umowa może być ustna.

          - tu chodzi o ustalenie o co była umowa - a skoro dotyczyła ona wywołania zdjęc
          opatrzonych tytułami, to dlaczego efektem końcowym było wywołanie zdjęć bez
          tytułów - na podstawie jakiego ustalenia tej ingerencji dokonano?
    • gbas Re: ucięte zdjecia 31.10.08, 17:37
      Standardowy format zdjęcia z cyfrówki ma proporcje 4x3 zdjęcia z
      fotolabu formatu 10x15 maja proporcje 2x3( nie podała Pani, jaki to
      format) w instrukcji aparatu jest napisane, w jakich proporcjach
      wykonuje zdjęcia w lepszych można je zmieniać. Są dwa wyjścia,
      (jeśli proporcje zdjęcia były 4x3) dla fotolaboranta albo będzie
      rozciągał kadr i ucinał część zdjęcia lub zdjęcie będzie miało białe
      pasy po bokach. Jeśli Pani nie wydała jasnego polecenia żeby
      fotolaborant ingerował w zdjęcie to on raczej nie może tego zrobić.
      • Gość: klientka Re: ucięte zdjecia IP: 80.48.4.* 02.11.08, 19:01
        Ale mnie nikt nie pytał w jakim formacie były robione zdjęcia. Skąd mogłam
        wiedzieć, że to będzie miało znaczenie. Nie jestem też zbytnio "techniczna" więc
        czytanie instrukcji też nie wiele mi mówi.
Pełna wersja