06.11.08, 15:11
Witam,
wypowiedziano mi końcówkę kredytu bankowego /dokładnie - 730 zł/ na
piśmie, w połowie lipca 2008 r.
Byłam dość długo chora, straciłam pracę...Bank o tym wiedział,
telefonicznie obiecano mi nie wnosić sprawy do komornika wzamian za
spłatę w ratach.Wpłaciłam na razie 2 - na łączną sumę około 200
zł.To jest 4 kredyt w tym banku - spłaciłam jeden samochodowy i 2
gotówkowe /ostatnie 7 lat/ i tak mnie potraktowano:(
Dziś dostaję pismo od komornika, oczywiście z dodatkiem dużych
opłat...Nie dostałam też wcześniej pisma z sądu, aby się odnieść do
kwoty długu - ta , co widnieje na piśmie jest zupełnie inna...
Zostało około 530 zł, ale - opłata egzekucyjna to...prawie 230 zł!
Do tego są inne koszty(?) na 108 zł, opłaty i odsetki karne z banku
na 173 zł...Podobno są w wysokości 31,5% rocznie, ale za kilka
miesięcy zwłoki/nie ma roku/ to cos za dużo...

Jak dalej postapić?
Dzwoniłam do banku przed chwilą - ktoś mnie po chamsku potraktował w
rozmowie :(. Teraz z każdego, co może mieć kłopoty ze spłatą ne ze
swojej winy - zrobią złodzieja ???
Zażądali spłaty w 3 dni - całości - bez kosztów komornika.Podobno
wtedy jego koszta będą mniejsze - czy to prawda>?
Jak te koszty są liczone? Gdzieś czytałam, ze to 15% od kwoty, ale
od 530 zł co pozostało, to wychodzi niecałe 75 zł - skąd więc 230
zł???
Ja chciałam spłacić, prosiłam tylko o zwłokę...
Poradżcie coś :(, kazdy grosz jest dla mnie ważny - jestem sama z 2-
ką dzieci.
pozdr

Obserwuj wątek
    • puk1234 Re: Anka 21.11.08, 22:18
      Niestety spłacić - jeżeli wszczęto egzekucję tzn. że oddział przekazał sprawę do
      działu windykacji i poprzednie rozmowy nic już nie znaczą. W przypadku egzekucji
      może być tylko gorzej - sam widziałem nieruchomości wystawiane za 5% wartości
      rynkowej.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka