Gość: Marmaje
IP: *.pkp.wroc.pl
16.06.09, 15:53
We wrześniu 2008 roku zakupiłam notebook. W listopadzie 2008 roku
została stwierdzona przeze mnie niezgodność towaru z umową,
polegająca na tym, iż w trakcie pracy laptopa, na jego ekranie
pokazywały się pionowe pasy, komputer zawieszał się i nie można go
było wyłączyć. Przy próbie ponownego włączenia, komputer startował i
następnie od razu się wyłączał. Taki cykl się powtarzał, co
uniemożliwiało mi korzystanie z komputera.
W związku z powyższym dnia 2 grudnia 2008 roku złożyłam u sprzedawcy
pismo reklamacyjne z tytułu niezgodności towaru konsumpcyjnego z
umową. W piśmie tym, zgodnie z Ustawą z dnia 27 lipca 2002 roku o
szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej, żądałam wymiany
towaru na towar nowy, wolny od wad. Łącznie z pismem do sprzedawcy
załączyłam także kserokopię faktury Vat, obraz usterki oraz notebook
W dniu 17 grudnia 2008 roku otrzymałam od pozwanej Filii pismo, w
którym poinformowano mnie, iż "Spółka przystąpiła do realizacji
swoich zobowiązań. W wyniku podjętych czynności diagnostycznych
reklamowane usterki zostały potwierdzone i urządzenie zostało
doprowadzone do stanu zgodnego z umową poprzez wymianę karty
graficznej".
Na podstawie art.8 ust 3 Ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży
konsumenckiej, sprzedawca nie ustosunkował się do mojego żądania
wymiany sprzętu na nowy w ustawowym terminie 14 dni, bowiem pismo
otrzymałam jeden dzień po terminie, tym samym uznał moje roszczenie
odnośnie wymiany towaru na nowy.
W dniu 18 grudnia 2008 roku złożyłam u pozwanej filii pismo z
informacją, iż nie jest ustosunkowaniem się do żądania wymiany
towaru, na towar nowy, wolny od wad - naprawa sprzętu. Sprzedawca
uwzględnił moją reklamację i nie podniósł przy tym zarzutu, że
wymiana towaru jest niemożliwa lub wymaga nadmiernych kosztów, tym
samym uznał moje roszczenie odnośnie wymiany towaru na towar nowy.
Wobec powyższego wyznaczyłam pozwanej Filii termin na wymianę towaru
na towar nowy do dnia 1-go stycznia 2009 roku.
Również do dnia 1-go stycznia 2009 roku sprzedawca nie ustosunkował
się do mojego pisma z dnia 18 grudnia 2008 roku. Dopiero dnia 5
stycznia 2009 roku otrzymałam od sprzedawcy pismo z dnia 29 grudnia
2008 roku informujące mnie, iż "zgodnie z Ustawą niezgodność towaru
z umową może być usunięta poprzez nieodpłatną naprawę lub wymianę
urządzenia na nowe. Niewątpliwie sposób usunięcia niezgodności z
umową zaproponowany przez Spółkę nie narusza interesu Konsumenta,
gdyż jest zgodny z ww. ustawą. Towar należy odebrać w miejscu
złożenia reklamacji".
Zgodnie z art.8 ust 1 Ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży
konsumenckiej, to konsument a nie sprzedawca wybiera sposób
doprowadzenia towaru konsumpcyjnego do stanu zgodnego z umową. Wobec
czego po raz kolejny sprzedawca nie dopełnił obowiązku wynikającego
z ustawy. Żądaniem konsumenta była bowiem wymiana sprzętu na nowy a
nie jego naprawa.
W związku z niewywiązaniem się przez sprzedawcę do dnia 01 stycznia
2009 roku z wymianą towaru na towar nowy, na podstawie art.8. ust 4
Ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o
zmianie Kodeksu cywilnego (Dz.U. Nr 141 poz.1176 z późn.zm.), w
piśmie do sprzedawcy z 9 stycznia 2009 roku, odstąpiłam od umowy
zawartej w dniu 22 września 2008 roku. W piśmie tym wskazałam
również mój rachunek bankowy, na który sprzedawca miał przelać
pieniądze - zwrot ceny za towar, do dnia 15 stycznia 2009 roku.
W związku z brakiem wpłaty za towar, z tytułu odstąpienia od umowy z
dnia 22 września 2008 roku, na mój rachunek bankowy do dnia 15
stycznia 2009 roku, w dniu 16 stycznia 2009 roku wystąpiłam do
sprzedawcy z przedsądowym wezwaniem do zapłaty kwoty 2699 zł, jako
zwrot ceny za towar. Wyznaczyłam także termin do dnia 22 stycznia
2009 roku, jako ostateczny termin na wpłatę przez sprzedawcę
należnych mi pieniędzy.
W dniu 19 stycznia 2009 roku otrzymałam od sprzedawcy pismo z dnia
12 stycznia 2009 roku, w którym to podtrzymano swoje stanowisko,
informując mnie jednocześnie, że naprawiony towar mogę odebrać w
miejscu złożenia reklamacji.
Złożyłam pozew do Sądu. Wczoraj odbyła się rozprawa. Ogłoszenie
wyroku nastapi jutro. Jak myślicie - jakie mam szanse???