Gość: RIKI
IP: *.gorzow.mm.pl
03.05.05, 20:15
Hehehehe... Nawet ja byłem zbyt wielkim optymistą obstawiając wynik spotkania
na 60:30. Jak się okazało zielonogórskie patałachy nie potrafiły wyjść z 30-
tki. Prawdziwy nokaut! Ależ to była piękna niedziela. Yupi!!! A teraz czekamy
na kolejną kompromitację w Bydgoszczy. 65:25? Buhahahahahaha!!!!