mdevine
07.03.07, 09:35
Miałyście kiedyś problem z małżem? Aż głupio się przyznać, ale mój nie
akceptuje chusty... Normalnie 5% radości mi odjął, konserwatysta jeden. "Ja
nie chcę widzieć, jak go nosisz w tej chuście" powiedział. No to nie zobaczy,
ale miałam nadzieję, że sobie milusio razem połazimy po sklepach meblowych
itd... Nie, małż będzie targał 7kilowego Kluska w foteliku samochodowym!!!
Powiedziałam mu, że możemy podyskutować dopiero, kiedy zapozna się z tyloma
opiniami lekarzy i fizykoterapeutów co ja, ale wieki miną, zanim się
przekona, bestia uparta, o ile to w ogóle nastąpi... Moja wiekowa sąsiadka z
parteru była wniebowzięta na widok chusty, a młody facet wymyśla jakieś
herezje średniowieczne... Rozżaliłam się, wybaczcie. Wasi faceci jacyś
normalniejsi, buuuu.