IP: *.range217-42.btcentralplus.com 17.02.04, 21:50
Po ostatniej wizycie w indyjskiej restauracji zakochalam sie zupelnie w chlebie (plackach?)
Nan. Czy ktos wie jak to zrobic w warunkach domowych? pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • kinamina Re: Nan Bread 17.02.04, 22:08
      moze to niezupelnie to, ale.....

      PARATHA

      Hindusi nie jedzą chleba, ich narodowe pieczywo to ćapati. Jego smaczniejszą
      odmianę nazywają parathą. Te smarowane odrobiną masła podpłomyki są nie tylko
      smaczne, ale i bardzo zdrowe, ponieważ robi się je z ciemnej mąki.

      1,5 szkl. pszennej razowej mąki
      1/2 szkl. białej mąki do podsypania
      5 łyżek masła

      Mąkę razową przesiej do miski przez sito o jak najmniejszych oczkach. Dodaj pół
      łyżeczki soli i stopniowo dolewając 150 ml ciepłej (nie gorącej!) wody, zagnieć
      miękkie, wilgotne ciasto. Przełóż je na stolnicę posypaną białą mąką i przez 5
      minut wyrabiaj, w razie potrzeby podsypując białą mąkę. Gotowe powinno być
      gładkie, jędrne i nie kleić się do rąk. Owiń je wilgotną ściereczką, przykryj
      miską i zostaw na pół godziny. Rozpuść w garnuszku masło. Ponownie zagnieć
      ciasto, ulep z niego wałek i podziel na 15 równych części. Z każdej zrób kulkę,
      obtocz w mące i rozwałkuj na okrągły i niezbyt cienki (3 mm grubości) placek.
      Jeżeli placki będą się przyklejały do stolnicy lub wałka, podsypuj je podczas
      wałkowania białą mąką.
      Każdy placek cieniutko posmaruj roztopionym masłem, złóż na pół. Tak złożone
      ponownie posmaruj, złóż jeszcze raz i rozwałkuj na dość duże i cieniutkie
      trójkąty.
      Na średnim ogniu postaw teflonową patelnię, a kiedy się nagrzeje, połóż na niej
      placek, smaż go mniej więcej 2 minuty, odwracając na drugą stronę drewnianą
      łyżką, tak aby obie strony były złotego koloru. Gdy paratha się zezłoci, końcem
      łyżki posmaruj ją odrobiną masła. Powinna napuchnąć i rozwarstwić się. Wtedy
      przewróć ją, posmaruj masłem z drugiej strony i zdejmij z patelni.
      Pieczenie parathy może się wydawać skomplikowane, ale po trzecim placku
      dochodzi się do wprawy.
      Gotowe parathy powinny być złotego koloru, pokryte z obu stron brązowymi
      plamkami.
      Podawaj je natychmiast po usmażeniu, kiedy są jeszcze ciepłe. Wspaniale smakują
      z potrawami z ryżu, z warzywami na gorąco i z zupami.
      Ja najbardziej lubię gorące parathy wypełnione sałatką z surowych warzyw.
      Pycha!!!

      PURI

      Nikt nie wie już, czy to te smażone w głębokim oleju placki zawdzięczają swoją
      nazwę starożytnemu miastu w zachodnich Indiach, czy może miasto przyjęło nazwę
      od przysmaku sprzedawanego tam na każdym rogu ulicy. Pewne jest tylko, że
      najlepsze puri można zjeść w Puri i smaży się je tam od tysiącleci.

      2 szkl. mąki
      1/2 szkl. otrąb
      2 łyżki masła
      3/4 szkl. mleka
      1 l oleju do smażenia

      Do miski wsyp mąkę, otręby, pół łyżeczki soli i dokładnie wymieszaj. W rondelku
      rozgrzej masło, zalej mlekiem, zagotuj, zdejmij z ognia i ostudź do temperatury
      pokojowej. Wlewając mleko stopniowo do mąki, zagnieć gładkie ciasto. Wyłóż je
      na stolnicę, skrop łyżeczką oleju i zagniataj jeszcze 3 minuty. Podziel ciasto
      na 16 równych części. Z każdej ulep kulkę, spłaszcz ją i rozwałkuj na okrągły
      placek o grubości 2 mm. Jeżeli puri będą przyklejać się do ręki, najlepiej
      leciutko posmarować wałek i stolnicę olejem. Nie można podczas wałkowania
      podsypywać ciasta mąką, bo będzie się ona palić w oleju i bardzo go zanieczyści.
      Do rondla lub woka wlej olej i rozgrzej go mocno. Sprawdź, czy osiągnął
      właściwą temperaturę, wrzucając kawałek ciasta - natychmiast powinien wypłynąć
      na powierzchnię. Puri wkładaj delikatnie do oleju. Kiedy po sekundzie wypłyną
      na powierzchnię, przyciśnij je łyżką cedzakową, żeby znowu się zanurzyły i
      pozwól im ponownie wypłynąć na powierzchnię. Ta czynność spowoduje, że puri
      nadmą się jak baloniki. Wtedy trzeba przewrócić je ostrożnie na drugą stronę i
      piec jeszcze przez chwilę do złotego koloru. Czas smażenia jednego puri jest
      bardzo krótki, w sumie nie więcej niż półtorej minuty.
      Każdy placek po wyciągnięciu z oleju ustaw pionowo w wyłożonym papierowym
      ręcznikiem durszlaku, aby ociekł z tłuszczu.
      Puri można podawać do każdego posiłku na gorąco. Można też posmarować je musem
      jabłkowym lub czatnejem i podawać ze szklanką gorącego mleka z cynamonem i
      miodem jako przekąskę.




      DOSA

      Dosa pochodzi z południowych Indii. Najpopularniejszą jej wersję robi się ze
      sfermentowanego ciasta ryżowego z dodatkiem fasolki urad. Tej fasolki nie można
      u nas kupić, dlatego podaję przepis na mniej popularną, ale równie smaczną
      wersję z pełnej mąki.

      1 i 3/4 szkl. mąki pszennej razowej
      garść świeżych liści kolendry lub pietruszki
      1 łyżeczka proszku do pieczenia
      1 świeże posiekane chili lub 1 płaska łyżeczka sproszkowanego
      5 łyżek oleju

      Mąka na dosę musi być gładka, czyli jak najdrobniej zmielona. Przez sito o jak
      najdrobniejszych otworach przesiej ją do dużej miski.
      Liście kolendry umyj i drobno posiekaj, wymieszaj z mąką, dodaj 1 łyżeczkę soli
      i resztę składników (oprócz oleju). Dolej 2 szklanki letniej przegotowanej wody
      i zmiksuj wszystko dokładnie. Otrzymasz lejące się ciasto, takie jak na
      naleśniki. Miskę z ciastem przykryj ściereczką i odstaw w ciepłe miejsce na
      godzinę. Po tym czasie jeszcze raz ciasto zmiksuj.
      Na teflonowej patelni rozgrzej 1 łyżeczkę oleju. Chochelką wlej tyle ciasta,
      aby można było rozprowadzić je jak najcieńszą warstwą na całej powierzchni
      patelni. Smaż dosę na średnim ogniu 2-3 minuty z jednej strony, do złotego
      koloru, następnie odwróć na drugą stronę i smaż jeszcze minutę. Czynność
      powtarzaj do wyczerpania ciasta. W zależności od wielkości patelni, powinieneś
      otrzymać 10 - 15 dos.
      Dosy podawaj gorące, najlepiej zaraz po upieczeniu. Jeżeli chcesz upiec je
      przed posiłkiem, przechowuj je poukładane jedna na drugiej w szczelnie
      zamkniętym pojemniku. Wspaniale smakują posmarowane twarożkiem. Można je też
      podawać do zupy.
      W moim domu jada się je odrywając kawałki ręką i maczając w misce ze świeżym
      jogurtem. Dokładnie tak jak w Indiach.


    • Gość: kk prosty przepis ale po angielsku IP: *.jci.com 17.02.04, 22:17
      barbeque.allrecipes.com/AZ/Naan.asp
    • Gość: mniam Re: Nan Bread IP: *.range217-42.btcentralplus.com 17.02.04, 22:28
      Dziekuje, chyba wyprobuje wszystko po kolei, ale zaczne od Naan.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka