Dodaj do ulubionych

Rodziny obiad

17.03.10, 13:25
W niedzielę urządzam dosyć uroczysty niedzielny obiad. Będzie siedem osób, z
czego wszystkie bardzo otwarte na nowości a wręcz ich złaknione. Mam kilka
pomysłów, ale żaden jakoś mnie nie przekonuje, rzućie czymś proszę. Chodzi mi
o inspirację, więc proszę o nieodsyłanie do googla ani na GP, to potrafię
zrobić sama a jeśli pytam na forum to chyba był powód ku temu. Z góry dziękuję :)
Obserwuj wątek
    • ampolion Re: Rodziny obiad 17.03.10, 13:33
      Obiad rodzinny, przepisy:
      www.google.com/search?hl=en&source=hp&q=obiad+rodzinny+przepisy&btnG=Google+Search&aq=f&aqi=&
      aql=&oq=&gs_rfai=
      • figgin1 Re: Rodziny obiad 17.03.10, 14:02
        Powiedz, nie szkoda ci czasu na takie nic nie wnoszące odpowiedzi?
    • bagatella Udziec indyczy 17.03.10, 13:40
      bedzie w sam raz dla osob otwartych na nowosci i ich tymzze
      zlaknionych u ciebie
    • Gość: kacha Re: Rodziny obiad IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.10, 14:05
      Tak się składa, że i ja robię rodzinny obiad w niedzielę :)
      Jeszcze zastanawiam się nad zupą, ale prawdopodobnie zrobię zupę krem z
      pomidorów z bazylią albo krem z pora. Chociaż nie wiem czy przy tak obfitym
      drugim daniu, zupa nie będzie zbędna...
      Na drugie na pewno będą zrazy wołowe z ogórkiem i chudym boczkiem,
      kopytka i czerwona kapusta ;)
      • figgin1 Re: Rodziny obiad 17.03.10, 14:16
        O boziu, tymi zrazami to mi nóż w serce wbiłaś... Ślina mi na samą myśl
        pociekła, ale to to oni sobie mogą zjeść na co dzień więc im nie dam... Za to
        sama sobie zrobię :D
        • Gość: kacha Re: Rodziny obiad IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.10, 14:30
          Wiesz co? Za mną chodziły dobry miesiąc. A, że rodzinkę mam mocno mięsożerną,
          lubiącą raczej tradycję niż nowoczesność - stwierdziłam, że to jest dobry moment.
          Szkoda, że nie pomogłam, ale jeśli chodzi o jakieś specjały to niestety, aż tak
          dobrze z moim gotowaniem nie jest. Robię dobre zupy (ponoć) i to je lubię
          najbardziej. Reszta - różnie bywa! Powodzenia :)Mam nadzieję, że ktoś pomoże ;)
    • bene_gesserit Re: Rodziny obiad 17.03.10, 14:06
      Dziwna to jest pora roku, wlasciwie nie wiadomo, na jaka pogode sie
      nastawiac, w dodatku powoli zaczyna sie ponury przednowek. Imho
      najbezpieczniej jest wybrac potrawy z duza iloscia warzyw, plus
      ciezkawszy deser. Nie wiem, co twoja rodzina uwaza za 'nowe/inne'
      smaki, ale ja swojej z grubsza podalabym cos takiego:

      Przekaska (albo jako dodatek do czegos na drugie):
      bazyliowy kuskus z kalafiora (robilam - bardzo
      fajny, ale musialam zdwoic ilosc bazylii, dodalam tez troche
      kurkumy)
      Zupa:
      Krem z pieczonych burakow,
      pomaranczy i imbiru
      (nie robilam, ale zamierzam :)
      Glowne:
      Kurczak w sosie estragonowo-musztardowym
      plus basmati i surowka marokanska z marchwi i migdalow
      Na deser:

      Gruszki w porto
      - nie wiem, jak u ciebie, ale u mnie
      bezpieczniej jest podac dwa desery, z czego jeden przynajmniej
      optycznie lżejszy ;) - jesli danie wydaje ci sie zbyt klasyczne,
      moze nashi w bialym winie, z kardamonowym custardem?
      Sernik nutellowy (tego nie robilam, ale
      mysle, ze zamiast Frangelico mozna dodac latwiej dostepny olej z
      orzechow laskowych)
      albo czekoladowy
      flan meksykanski
      • figgin1 Re: Rodziny obiad 17.03.10, 14:13
        Zupa krem z buraków brzmi nieźle :) Ale zamiast zupy zrobię sałatkę, pieczone
        buraczki, imbir, pomarańcze... No, to już coś mam :) Desery sobie raczej daruję,
        moja mama przywozi szarlotkę. A szrlotka mojej mamy to klękajcie narody, nic nie
        miałoby szans być zauważone :)
        • Gość: genny Re: Rodziny obiad IP: 217.11.129.* 17.03.10, 14:21
          No to masz dobrze. U mnie deser to deser a ciasto to ciasto. I tak
          jedzą a szczupli są! Taka niesprawiedliwość!
          A myślałaś może o zupie dyniowej? Kremie, znaczy? Tak ładnie
          rozświetla i ociepla te ponure dni.
          • boziem Re: Rodziny obiad 19.03.10, 10:20
            A ja robiłam taki obiad w ubiegłą sobotę. Podałam zupę pomidorową z
            kuleczkami mięsno-wątróbkowymi, pieczonego łososia, gotowane
            marchewki, brokuły i żółtą fasolkę,do tego były ziemniaczki
            pieczone.Danie glowne to piczona peliczka z nadzieniem i 2 surówki:
            z marchwi,jabłek i białej rzepy a druga z kapusty pekinskiej z
            pomelo i pomidorków. Na deser szarlotka z lodami i orzechowiec. Nie
            powiem, smakowało wszystkim.
            • boziem Re: Rodziny obiad 19.03.10, 10:46
              czywiście powinno być pieczona perliczka, acha i do łososia był
              jeszcze sos jogurtowo- czosnkowo - koperkowy.O
    • figgin1 Jeśli interesuje to kogoś... 21.03.10, 19:33
      Był kurczak pieczony w pomarańczach, zielona fasolka gotowana na parze,
      karmelizowana marchewka z cebulą, pieczone buraczki z imbirem, czerwoną cebulką
      i cząstkami pomarańczy (bomba! genialny smak!) Miał być do tego ryż szafranowy,
      ale przez pomyłkę kupiłam brązowy ryż zamiast białego, w dodatku stary bo
      wyszedł twardy i rozciapciany jednocześnie więc w ostatniej chwili wrzuciłam na
      patelnię kupne kopyta, co mi zalegały w lodówce. Wszystkim smakowało nieziemsko,
      palelnie zostały po prostu wylizane.
      • pocztufka Re: Jeśli interesuje to kogoś... 21.03.10, 20:49
        Podziel się przepisem na buraczki, proszę. Przepadam za buraczkami...
        • figgin1 Re: Jeśli interesuje to kogoś... 21.03.10, 21:11
          Upiekłam pół kilo buraczków w mundurkach. Obrałam, pokroiłam w bardzo cienkie
          półplasterki. Czerwoną cebulkę pokroiłam w cieniutkie ćwierćplasterki.
          Wycisnęłam sok z połowy pomarańczy, potem łyżeczką wydłubałam miąższ (prościej
          byłoby po prostu pokroić) korzeń imbiru wielkości kciuka starłam na tarce i
          odcisnęłam sok. Wlałam do buraczków sok z imbiru, dodałam nieco oliwy, łyżeczkę
          cukru, trochę soli i straszliwie kwaśne czerwone wino, które kupiłam i po
          stwierdzeniu, ze nie nadaje się do picia używam zamiast octu. Myślę, ze zwykły
          ocet winny się nada.Na koniec świeżo zmielony czarny pieprz. Jak spróbowałam aż
          mnie zatkało :)
          • pocztufka Re: Jeśli interesuje to kogoś... 22.03.10, 18:44
            Dziekuję!
          • Gość: dorasia1 Re: pieczone buraczki.... IP: 81.210.87.* 23.03.10, 10:28
            Brzmi fenomenalnie. Zrobię na święta jako alternatywę dla poczćiwej
            ćwikły.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka