Dodaj do ulubionych

Fasolka po bretońsku

26.05.10, 22:06
Dziewczyny, jak się obchodzić z fasolą do fasolki? Moczyć, nie
moczyć, moczyć we wrzątku? Zmieniać wodę, nie zmieniać, czytam różne
opinie i już tego nie ogarniam.

A tak BTW, jakiś super sprawdzony przepis mile widzianny.
Obserwuj wątek
    • very.martini Re: Fasolka po bretońsku 26.05.10, 22:27
      Ja moczę strączkowe, żeby pozbyć się różnych szkodliwych substancji,
      które zawierają. Nie we wrzątku, tylko w zimnej wodzie, ale przez co
      najmniej kilka godzin.

      Tutaj są ogólne wskazówki dotyczące gotowania
      puszka.pl/txt/straczkowe.jsp
      16%VOL
      22%VAT

      --
      takie tam... forum homeopatia
    • otterly Re: Fasolka po bretońsku 27.05.10, 14:56
      Moczyć najlepiej na noc, ale bez szaleństw. Wody nie zmieniam, zalewam zimną,
      albo chłodną (zależy jaką akurat mam pod ręką). Gotuję zazwyczaj w nowej wodzie,
      chociaż parę razy ugotowałam w tej samej, w której się fasola moczyła i żyjemy.

      A mój przepis jest banalny: gotuję fasolę z zielem angielskim, ziarnami pieprzu
      i listkami laurowymi. W międzyczasie wysmażam boczek. Później, na tłuszczu z
      boczki podsmażam kiełbasę i cebulę. Wszystko wrzucam do gara z fasolą. I gotuję
      dalej. Dodaję ze dwie puszki pomidorów i spory koncentrat (lubimy bardzo
      pomidorową), rozkruszam ze dwie czuszki, dodaję łyżkę tajskiego sosu z chilli i
      czosnku (nadaje fajnego paprykowego smaczku i ostrości), bo lubię jak fasolka
      jest pikantna, wyrazista. Doprawiam sporą ilością majeranku i gotowe. Czasem
      zabielam Śmietaną, ale nigdy nie dodaję mąki, bo nie lubimy mącznych sosów ani
      zup. Gęstość uzyskuję poprzez odparowanie wody. Aha - solę, gdy fasola jest już
      odpowiednio ugotowana, bo podobno sól zatrzymuje proces mięknięcia fasoli (ale
      może to być legenda).
      • doral2 Re: Fasolka po bretońsku 28.05.10, 14:43
        użyj czerwonej fasolki z puszki, to znacznie upraszcza sprawę :)
      • felinecaline Re: Fasolka po bretońsku 28.05.10, 15:27
        To nie legenda, prawa wyrownywania stezen w roztrorach sie klaniaja.Fasolke
        nalezygotowac w tej samej wodzie, w ktorej sie moczyla.
        • bene_gesserit Re: Fasolka po bretońsku 28.05.10, 15:31
          Stężeń czego?
          • felinecaline Re: Fasolka po bretońsku 28.05.10, 19:08
            Stezen roztworow - przepraszam za literowke.
            Fasolka gotowana w nowej wodzie bedzie zubozona o wiele skladnikow, ktore sobie
            zostana w wodzie moczenia.
            Mozna uniknac niekorzystnych objawow dodajac troszenke kopru wloskiego.
            Kazde niemowle to wie.
            • z_plus_z Re: Fasolka po bretońsku 31.05.10, 22:13
              > Fasolka gotowana w nowej wodzie bedzie zubozona o wiele skladnikow, ktore sobie
              > zostana w wodzie moczenia.

              Czy te drogocenne składniki i tak nie znikną po godzinnym gotowaniu tejże fasoli?
              • felinecaline Re: Fasolka po bretońsku 31.05.10, 23:39
                Nie mowie o witaminach, ktore rzeczywiscie zle znosza wysokie temperatury ale o
                mikroelementach, ktore wylejesz z kapiela.Ale jak chcesz...
        • dominikjandomin Re: Fasolka po bretońsku 28.05.10, 15:54
          felinecaline napisała:

          > Fasolke
          > nalezygotowac w tej samej wodzie, w ktorej sie moczyla.

          NIE NALEŻY. Gotowana w nowej wodzie jest lżej strawna. I rzadziej
          powoduje wzdęcia u osób wrażliwych.
      • kazimierz111 Re: Fasolka po bretońsku 21.05.19, 19:56
        Ja zagęszczam sos (gdy jest za rzadki) w ten sposób że część ziaren fasoli blenduję w osobnym naczyniu, a potem dodaję do całości. Efekt murowany. To sposób mojej mamy.
    • floress Re: Fasolka po bretońsku 31.05.10, 17:33
      Ja wieczorem zalewam zimną wodą i gotuję w tej samej. Do fasoli dodaję majeranek, tymianek, koper - na lepsze trawienie. Solę pod koniec gotowania.
    • znana.jako.ggigus cale zycie myslalam, 31.05.10, 18:44
      ze po bretonsku to z zielonej fasolki. Fajne przepisy, mozna je przerobic na wege.
      Wode z moczenia nalezy zmienic po nocy/ po zalaniu przez godzine wrzatkiem i
      wtedy nie ma zjawisk ubocznych.
    • Gość: mikan Re: Fasolka po bretońsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.10, 18:50
      Fasolek będzie tyle ile kucharzy, najlepiej jak wymyślisz swoją wersję. Ja robię
      dwojako - albo z fasoli moczonej w zimnej wodzie (wtedy jak mam więcej czasu na
      przygotowanie) albo z tej gotowej w puszce.

      namoczoną fasolę gotuję do miękkości z warzywami typu marchewka, seler,
      pietruszka. Dodaję też kawałek wędzonego boczku. Na patelni przesmażam cebulę z
      kiełbasą i boczkiem i gdy się już fasola ugotuje - dodaję. Później koncentrat i
      reszta przypraw - majeranek, oregano, sól, pieprz, cukier.

      A z tej gotowej podobnie tyle że masz już produkt gotowy ktorego nie musisz
      gotować. Dodajesz tylko smażeninę, przyprawy koncentrat albo przecież pomidorowy
      i już.

      Fasolka to takie danie w ktorym raczej nie musisz się strasznie trzymać
      przepisu. tylko pamiętaj o dodaniu koncentratu na koniec bo ci się warzywa nie
      ugotują - tzn będą twarde. No i suchą fasolę raczej trzeba namoczyć.
    • z_plus_z Re: Fasolka po bretońsku 31.05.10, 22:06
      > Zmieniać wodę, nie zmieniać, czytam różne
      > opinie i już tego nie ogarniam.

      Nie przejmuj się. Jeśli jest tyle możliwości to oznacza to jedno: jakkolwiek
      zrobisz i tak się uda. Ludzie mają tendencję to dorabiania ideologii do
      najprostszych dań, stąd setki "różnych" przepisów na np. drożdżówki, sałatki
      jarzynowe, proste surówki, tradycyjne zupy itp.

      Ja wodę z nocnego moczenia zmieniam przed gotowaniem. Sama nie wiem dlaczego. ;]
    • mirszy Re: Fasolka po bretońsku 03.06.10, 22:54
      Fasolę można zalać zimną wodą na noc lub wrzątkiem na 2 godziny.
      Efekt ten sam, zależy ile kto ma czasu na przygotowanie .
      Fasolę gotuję z dodatkiem kostki rosołowej i (jeśli mam skóry np. z
      boczku), na patelni podsmażam boczek, kiełbasę i cebulę - dodaję do
      fasoli + dużo majeranku. Sól i pieprz do smaku. Mieszam ketchup z
      koncentratem pomidorowym.
      Żeby była gęsta odkładam do pojemniczka ze 4 łyżki wazowe
      podgotowanej fasoli razem z płynem i rozdrabniam blenderem. Taką
      masę dodaję do gotowej fasolki.
      Smacznego.
      • Gość: Gosc987 Re: Fasolka po bretońsku IP: *.pools.arcor-ip.net 04.06.10, 00:32
        Hehe, ja nie robię sobie tyle pracy z moczeniem i gotowaniem fasoli, po prostu
        kupuje fasole w słoiku. Smażę pokrojona kiełbasę na tłuszczu, dodaje pokrojona w
        drobniutka kostkę cebulkę, przysmażam. Na koniec do smażenia dodaje odrobinę
        cukru dla skartelizowania, wyciskam z tuby koncentrat, dodaje odrobinę maki,
        lekko zasmażam, potem dodaje fasole wraz z wywarem. Według uznania i potrzeby
        rozcieńczam wywarem mięsno-warzywnym do uzyskania odpowiedniej konsystencji.
        Doprawiam pieprzem, sola, odrobina czosnku, fasolka gotowa i ja serwuje.

        Czas przyrządzania: niecałe 20 minut, zużycie energii: minimalne.

        Jestem praktyczna, skoro przychodzę późno z pracy, nie chce spędzać całego
        wieczora w kuchni, przez to wymyślam jak najszybsze w przyrządzaniu potrawy,
        takie by za dużo garów nie nabrudzić i tym ułatwiam sobie życie. Na pracochłonne
        dania mogę sobie tylko pozwolić w sobotę, niedziele i święta.
    • haen2010 Re: Fasolka po bretońsku 21.09.19, 13:42
      Ja płuczę grubego jasia w wodzie ciepłej i zalewam zimną na noc. Gotuję w tej wodzie. Mniejsza o wędzonki i przyprawy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka