Dodaj do ulubionych

kupić kombiwar?

IP: *.icpnet.pl 08.03.04, 19:23
Myślę o tym, żeby sobie kupić kombiwar, ale zastanawiam się, jakiej firmy ma
nyć to urządzenie. Czy ktoś z Was posiada taki sprzęt i mógłby mi słuzyć
radą? Chodzi mi o to, żeby się dowiedzieć, czy to jest rzeczywiście takie
dobre, czy to coś szklane się nie stłucze przy zmywaniu, co mozna w
kombiwarze przygotować - jakie potrawy? etc itp...
Proszę o radę!!
Dzięki z góry.
Obserwuj wątek
    • Gość: rosanne Re: kupić kombiwar? IP: *.cst.tpsa.pl 09.03.04, 10:16
      Mam kombiwar firmy Optimum od 1,5 roku i jest z niego b.zadowolona. Odgrzewa
      (co ważne bez tłuszczu- np. zamrożone kotlety), piecze (mięsa; różne warzywa:
      ziemniaki w mundurkach, cukinie, boczniaki, marchew; zapiekanki; ciasta;
      cistka). Dodatkowy pierścień podwyższający pozwala piec na dwóch rusztach
      jednocześnie. Z myciem nie ma wielkiego problemu - najpierw włączam program
      mycia (ciepła woda+płyn do mycia naczyń), a potem myję dokładnie wszystkie
      częsci tradycyjnie. Szkło jest grube i dość ciężkie (misa) więc trzeba uważać
      przy myciu.
      :-)
      • Gość: mery Re: kupić kombiwar? IP: *.icpnet.pl 09.03.04, 16:08
        dziękuję za (p)odpowioedź.
        Chyba się skuszę na kupno.
        Czy ktoś ma może jakieś złe doświadczenia z kombiwarem?
        Chciałabym rozważyć wszystkie za i przeciw, zanim dokonam zakupu urządzenia.
        Dla mnie te 300-400 zł to jest duży wydatek i nie chciałabym wywalić
        pieniędzy "w błotko".
        • orinoko17 Re: kupić kombiwar? 09.03.04, 18:06
          Ja niestety nie jestem zadowolona z zakupu i w sumie od ponad pół roku kombiwar
          stoi sobie nieużywany. Nie widzę, żeby znacznie lepiej się w nim piekło niż w
          piekarniku. Górę potrawy przypieka, środek bywa niedopieczony, mięsko wychodzi
          za suche, a ciasta po prostu nie wychodzą.... Może to kwestia eksperymentów z
          czasem i temperaturą, ale ja mam już ich dość, bo to żadna frajda, kiedy po raz
          n-ty coś w tym urządzeniu nie wychodzi (z wyjątkiem gotowych frytek...).
          Ogólnie nawet jak coś wyjdzie w miarę jadalne, to jakoś tak... jest niezbyt
          smakowite. Jesteśmy kombiwarem mocno rozczarowani. Dodam, że książeczka z
          przepisami zawiera oczywiście jakieś bzdurne dane nt. czasu pieczenia,
          temperatury etc.
          Na pewno drugi raz kombiwaru nie kupiłabym. Do tego jest niewygodny do mycia.
          Może miałam pecha i trafił mi się jakiś nieudany egazmplarza, ale przyznam, że
          różnego rodzaju zapiekanki czy gołąbki wychodzą znacznie smaczniejsze z 20-
          letniego piekarnika w kuchni w moim mieszkaniu. Na szczęście niedługo czeka
          mnie przeprowadzka i nowy piekarnik - mam nadzieję, że będzie lepiej niż z
          kombiwarem.
          • Gość: mery--->orinoko17 Re: kupić kombiwar? IP: *.icpnet.pl 09.03.04, 19:30
            A czy mogłabyś napisać, jakiej firmy sprzęcior posiadasz? Może to też kwestia
            producenta?
            W każdym razie- dzięki za odpowiedź:)
            • orinoko17 Re: kupić kombiwar? 10.03.04, 10:17
              Oczywiście - MPM (Products).
              Pozdrawiam
        • Gość: limba Re: kupić kombiwar? IP: *.mos.gov.pl 10.03.04, 16:48
          Wpisz w wyszukiwarkę słowo kombiwar – wątek ten był już wielokrotnie na Forum i
          będziesz mogła poznać wiele innych wypowiedzi. Ja też już o tym pisałam na
          pytanie czy można w nim piec ciasto?
          Z moich doświadczeń wynika, że ciasto udaje się wyłącznie w kombiwarze, który
          posiada regulację nawiewu gorącego powietrza. Były kiedyś takie wersje tego
          urządzenia (sterowane elektronicznie, z umocowaną na stałe, podnoszoną pokrywą)
          i kosztowały ok.600 zł. Jadłam upieczone w nim ciasto u koleżanki i było
          normalne, bez zakalca. Niestety, wtedy, gdy ja swój kupowałam, te urządzenia
          zupełnie zniknęły z rynku.
          W moim kombiwarze (bez elektroniki - kosztował ok.300 zł) można regulować
          wyłącznie temperaturę oraz czas – i mimo, iż w załączonej instrukcji są
          przepisy na różne ciasta - ciasto się nie może się w nim udać.
          Kupiłam ten kombiwar głównie w celu pieczenia w nim ciasta, bo wtedy jeszcze
          miałam starą kuchenkę z piekarnikiem gazowym, który okropnie przypalał z jednej
          strony. Bardzo mi na tym zależało, więc przetrenowałam ten proces kilka razy na
          cieście ucieranym, czyli takim, które ma lekką konsystencję i nie wymaga
          szczególnych warunków i zabiegów podczas pieczenia (w zwykłym piekarniku i
          prodiżu zawsze się udaje).
          Przeprowadzając wiele prób, piekłam ciasto za każdym razem w innej foremce (ze
          szkła, z blachy zwykłej, z blachy z powłoką zapobiegającą przywieraniu) oraz za
          każdym razem na innym poziomie (na wysokim lub niskim ruszcie).
          Próbowałam też zmieniać stopniowo temperaturę i nakrywać wierzch ciasta (żeby
          zbyt szybko się nie spiekł) folią aluminiową. Wydłużałam czas i jednocześnie
          obniżałam temperaturę pieczenia - w stosunku do tego, który zalecają przepisy.
          Nie dając za wygraną, przeprowadziłam ostatnio próbę jednoczesnego pieczenia [w
          piekarniku i w kombiwarze] z tej samej porcji ciasta podzielonej na pół.
          Niestety w kombiwarze nie udało się, natomiast to z piekarnika było ok.! I
          wtedy się poddałam. Nie można więc zakalca przypisywać złej jakości składników,
          czy też wadliwemu przyrządzaniu!
          Przekonały mnie o tym prowadzone uważnie w trakcie w/w eksperymentów obserwacje
          (ostatnio piekłam w przezroczystej szklanej foremce), które pozwoliły mi dojść
          do następujących konkluzji:
          1. Gorące powietrze wiruje z b.dużą siłą, co powoduje, że na wierzchu ciasta
          tworzy się szybko spieczona "skorupa".
          2."Skorupa" ta przywiera do boków foremki i blokuje wyrastanie ciasta, a
          ponadto, jest tak zwarta, że nie przepuszcza do środka powietrza i ciasto pod
          nią zupełnie nie piecze się. A przecież pieczenie polega właśnie m.in. na
          odparowaniu wilgotnych składników. Zwarta "skorupa" blokuje dokładnie ten
          proces. Ciasto z kombiwara za każdym razem było na wierzchu mocno spieczone, a
          w środku i na dnie surowe.

          Tak więc kombiwar - w moim przypadku - sprawdza się wyłącznie w trakcie
          przyrządzania wszelkich grzanek i zapiekanek z pieczywa lub z wcześniej np.
          ugotowanych składników. Chociaż teraz już mogłabym się bez niego obyć, bo i tak
          musiałam kupić nową kuchenkę. A więc teraz jest dla mnie całkowicie zbędnym
          sprzętem, który na dodatek zajmuje bardzo dużo miejsca, a jego funkcja
          sprowadza się właściwie tylko do odgrzewania!!!

          Podobno odpowiednik kombiwara, czyli CYKLOJET [reklamowany w TV], doskonale
          działa i wykonuje wszystkie funkcje łącznie z pieczeniem ciasta - ale wtedy,
          gdy kupowałam swój kombiwar kosztował on ponad 1.000 złotych – a ja za cenę 990
          zł. kupiłam kuchenkę gazowo-elektryczną z termoobiegiem [na tej zasadzie działa
          kombiwar] i grillem [do opiekania można używać tylko grzałki dolnej lub
          górnej] – co z kolei przewyższa możliwości kombiwara, który ma grzałkę w
          pokrywie, a więc grzeje tylko od góry. A zużywa także b.dużo prądu – posiada
          moc 1200 W.

          Pozdrawiam serdecznie i jeśli jest to dla Ciebie duży wydatek, radzę dobrze
          rozważyć decyzję kupna!!!
    • Gość: limba Re: kupić kombiwar? IP: *.mos.gov.pl 10.03.04, 16:14
      Wpisz do wyszukiwarki hasło kombiwar. Ten wątek był ostatnio poruszany
      wielokrotnie. Mogę przytoczyć swoją wypowiedź na pytanie: Czy w kombiwarze
      można piec ciasto?
      Ciasto udaje się wyłącznie w kombiwarze z możliwością regulacji nawiewu
      gorącego powietrza. Bywały kiedyś takie wersje tego urządzenia (sterowane
      elektronicznie, z umocowaną na stałe, podnoszoną pokrywą) i kosztowały ok.600
      zł. Jadłam upieczone w nim ciasto u koleżanki i było normalne, bez zakalca.
      Niestety, wtedy, gdy ja swój kupowałam, te urządzenia zupełnie zniknęły z
      rynku.
      W moim kombiwarze (bez elektroniki - kosztował ok.300 zł - można regulować
      wyłącznie temperaturę i czas) i mimo, iż w załączonej instrukcji są przepisy na
      różne ciasta - ciasto się nie może udać.
      Kupiłam ten kombiwar głównie w celu pieczenia w nim ciasta, bo wtedy jeszcze
      miałam starą kuchenkę z piekarnikiem gazowym, który okropnie przypalał z jednej
      strony. Bardzo mi na tym zależało, więc przetrenowałam ten proces kilka razy na
      cieście ucieranym, czyli takim, które ma lekką konsystencję i nie wymaga zbyt
      wielkiej starań - a w zwykłym piekarniku i prodiżu zawsze dobrze wyrasta.
      Przeprowadzając w/w próby, piekłam ciasto za każdym razem w innej foremce (ze
      szkła, z blachy zwykłej, z blachy z powłoką zapobiegającą przywieraniu) oraz za
      każdym razem na innym poziomie (na wysokim lub niskim ruszcie).
      Próbowałam też zmieniać stopniowo temperaturę i nakrywać wierzch ciasta (żeby
      zbyt szybko się nie spiekł) folią aluminiową. Wydłużałam również czas pieczenia
      w stosunku do tego, który zalecają przepisy.
      Tak mnie to intrygowało, że przeprowadziłam też próbę jednoczesnego pieczenia
      [w piekarniku i w kombiwarze] z tej samej porcji ciasta podzielonej na pół.
      Niestety w kombiwarze nie udało się, natomiast to z piekarnika było b.dobre.
      I wtedy się poddałam. Nie zależy to od jakości składników, czy też sposobu
      przyrządzania!
      Przeprowadzone w trakcie eksperymentów obserwacje (ostatnio piekłam w
      przezroczystej szklanej foremce), pozwoliły mi dojść do następujących konkluzji:
      1.Gorące powietrze wiruje z b.dużą siłą, co powoduje, że na wierzchu ciasta
      bardzo szybko tworzy się spieczona "skorupa".
      2."Skorupa" ta przywiera także do boków foremki i blokuje wyrastanie ciasta, a
      ponadto, jest tak zwarta, że nie przepuszcza do środka gorącego powietrza i
      ciasto pod nią zupełnie nie piecze się.
      A że pieczenie polega m.in. na odparowaniu wilgotnych składników,
      zwarta "skorupa" blokuje ten proces. Ciasto z kombiwara za każdym razem było na
      wierzchu spieczone, a w środku i na dnie surowe.
      Tak więc kombiwar - w moim przypadku - sprawdza się wyłącznie w trakcie
      przyrządzania wszelkich grzanek i zapiekanek z pieczywa lub z wcześniej np.
      ugotowanych składników. I z tego powodu jestem z niego zadowolona.
      Chociaż tak naprawdę, teraz już mogłabym się bez niego obyć, bo i tak musiałam
      kupić nową kuchnię, a ta posiada termoobieg oraz dolną i górną grzałkę.
      A więc tak naprawdę jest już całkowicie zbędnym sprzętem, który na dodatek
      zajmuje bardzo dużo miejsca!!!
      Podobno odpowiednik kombiwara, czyli tzw. CYKLOJET [reklamowany w TV], wykonuje
      wszystkie funkcje łącznie z pieczeniem ciasta - ale wtedy, gdy kupowałam swój
      kombiwar kosztował on ponad 1.000 złotych - a za tę cenę można było już wtedy
      kupić w promocji kuchenkę gazowo-elektryczną z termoobiegiem i grillem - więc
      po co dodatkowy, zajmujący brdzo dużo miejsca sprzęt?
      Pozdrawiam!!!


      Nie próbowałam jeszcze piec kurczaka, bo prawdę mówiąc - po wcześniejszych
      ekperymentach z ciastem - nie mam odwagi."
      Pozdrawiam!!!

    • Gość: limba Re: kupić kombiwar? IP: *.mos.gov.pl 10.03.04, 16:50
      Wpisz w wyszukiwarkę słowo kombiwar – wątek ten był już wielokrotnie na Forum i
      będziesz mogła poznać wiele innych wypowiedzi. Ja też już o tym pisałam na
      pytanie czy można w nim piec ciasto?
      Z moich doświadczeń wynika, że ciasto udaje się wyłącznie w kombiwarze, który
      posiada regulację nawiewu gorącego powietrza. Były kiedyś takie wersje tego
      urządzenia (sterowane elektronicznie, z umocowaną na stałe, podnoszoną pokrywą)
      i kosztowały ok.600 zł. Jadłam upieczone w nim ciasto u koleżanki i było
      normalne, bez zakalca. Niestety, wtedy, gdy ja swój kupowałam, te urządzenia
      zupełnie zniknęły z rynku.
      W moim kombiwarze (bez elektroniki - kosztował ok.300 zł) można regulować
      wyłącznie temperaturę oraz czas – i mimo, iż w załączonej instrukcji są
      przepisy na różne ciasta - ciasto się nie może się w nim udać.
      Kupiłam ten kombiwar głównie w celu pieczenia w nim ciasta, bo wtedy jeszcze
      miałam starą kuchenkę z piekarnikiem gazowym, który okropnie przypalał z jednej
      strony. Bardzo mi na tym zależało, więc przetrenowałam ten proces kilka razy na
      cieście ucieranym, czyli takim, które ma lekką konsystencję i nie wymaga
      szczególnych warunków i zabiegów podczas pieczenia (w zwykłym piekarniku i
      prodiżu zawsze się udaje).
      Przeprowadzając wiele prób, piekłam ciasto za każdym razem w innej foremce (ze
      szkła, z blachy zwykłej, z blachy z powłoką zapobiegającą przywieraniu) oraz za
      każdym razem na innym poziomie (na wysokim lub niskim ruszcie).
      Próbowałam też zmieniać stopniowo temperaturę i nakrywać wierzch ciasta (żeby
      zbyt szybko się nie spiekł) folią aluminiową. Wydłużałam czas i jednocześnie
      obniżałam temperaturę pieczenia - w stosunku do tego, który zalecają przepisy.
      Nie dając za wygraną, przeprowadziłam ostatnio próbę jednoczesnego pieczenia [w
      piekarniku i w kombiwarze] z tej samej porcji ciasta podzielonej na pół.
      Niestety w kombiwarze nie udało się, natomiast to z piekarnika było ok.! I
      wtedy się poddałam. Nie można więc zakalca przypisywać złej jakości składników,
      czy też wadliwemu przyrządzaniu!
      Przekonały mnie o tym prowadzone uważnie w trakcie w/w eksperymentów obserwacje
      (ostatnio piekłam w przezroczystej szklanej foremce), które pozwoliły mi dojść
      do następujących konkluzji:
      1. Gorące powietrze wiruje z b.dużą siłą, co powoduje, że na wierzchu ciasta
      tworzy się szybko spieczona "skorupa".
      2."Skorupa" ta przywiera do boków foremki i blokuje wyrastanie ciasta, a
      ponadto, jest tak zwarta, że nie przepuszcza do środka powietrza i ciasto pod
      nią zupełnie nie piecze się. A przecież pieczenie polega właśnie m.in. na
      odparowaniu wilgotnych składników. Zwarta "skorupa" blokuje dokładnie ten
      proces. Ciasto z kombiwara za każdym razem było na wierzchu mocno spieczone, a
      w środku i na dnie surowe.
      Tak więc kombiwar - w moim przypadku - sprawdza się wyłącznie w trakcie
      przyrządzania wszelkich grzanek i zapiekanek z pieczywa lub z wcześniej np.
      ugotowanych składników.
      Z tego powodu jestem z niego zadowolona.
      Chociaż teraz już mogłabym się bez niego obyć, bo i tak musiałam kupić nową
      kuchenkę. A więc teraz jest dla mnie całkowicie zbędnym sprzętem, który na
      dodatek zajmuje bardzo dużo miejsca!!!

      Podobno odpowiednik kombiwara, czyli CYKLOJET [reklamowany w TV], doskonale
      działa i wykonuje wszystkie funkcje łącznie z pieczeniem ciasta - ale wtedy,
      gdy kupowałam swój kombiwar kosztował on ponad 1.000 złotych – a ja za cenę 990
      zł. kupiłam kuchenkę gazowo-elektryczną z termoobiegiem [na tej zasadzie działa
      kombiwar] i grillem [do opiekania można używać tylko grzałki dolnej lub
      górnej] – co z kolei przewyższa możliwości kombiwara, który ma grzałkę w
      pokrywie, a więc grzeje tylko od góry. A zużywa także b.dużo prądu – posiada
      moc 1200 W.

      Pozdrawiam serdecznie i radzę dobrze rozważyć decyzję!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka