Dodaj do ulubionych

gotowanie na zlecenie

17.08.10, 21:45
Szperałam po Internecie i nie znalazłam. Proszę pomóżcie.
Jak wycenić "gotowanie na zlecenie"? Tzn. Gotuję na wynos dla 4-osobowej
rodziny dwa razy w tygodniu. Czyli np. we wtorek po południu odbierają sobie
zupę + II danie - wszystko na dwa dni, a potem tak samo w czwartek.
Ustaliliśmy, ze zwracają pieniądze za produkty, a usługę rozliczamy np.
tygodniowo ryczałtowo. Ile wycenić ten ryczałt? Obiady maja być różne: raz
pracochłonne, raz szybkie, np (menu na 4 tygodnie):
1. zupa + pierogi
2. bitki, kapusta zasmażana + zupa
3. zupa + żeberka w sosie i surówka
4. gołąbki + zupa
5. zrazy + zupa
6. zupa + naleśniki
7. knedle + zupa
8. mięso w jarzynach + zupa
Będę wdzięczna za pomoc.
Obserwuj wątek
    • bene_gesserit Re: gotowanie na zlecenie 17.08.10, 22:26

      Ja to ci konkretnie nie powiem, ale:

      1 wylicz, ile ci to godzin zajmie tygodniowo (pamiętaj o czasie
      spędzonym na zakupach i transporcie z i do domu!, czasie
      poświęconym na sprzątanie kuchni po gotowaniu, czasie poswieconym
      na zmywanie itd),

      2 rozważ, czy ten czas byś normalnie przeleniuchowala czy
      poswiecila na inne czynnosci (czas z rodziną, odpoczynek, inna
      praca zarobkowa - jaka? Za ile? itd)

      3 ocen swoje potrzeby (tzn za ile wlasciwie chce ci sie w to
      zobowiązanie angażować)

      4 policz, ile energii ci zeżre przygotowanie posilkow (gazu,
      elektrycznosci i wody oraz benzyny, o ile uzywasz samochodu do
      robienia zakupow) i wlicz to w koszta

      5 zorientuj sie, ile kosztują dania w okolicznych lokalach z
      potrawami na wynos (bistra, pizzerie, bary mleczne itd)

      6 rozważ czy masz mozliwosci rozszerzenia dzialalnosci (inne
      rodziny, zaprzyjazniony sklepik osiedlowy o ile masz takia
      mozliwosc, mrozone obiady na zas, specjalne dania dietetyczne w
      specjalnej cenie, przygotowywanie przyjęć, ciasta na niedziele itd)

      7 ile, wg twojego rozeznania wspomniana rodzina wydawala na obiady
      i ile bylaby sklonna wydać

      Pkty 1-4 nabijają ci cenę, pozostale - raczej obnizają.

      Generalnie jednak w negocjacjach sprzedazowych (a miniatura
      takowych zapewne cie czeka) lepiej zacząć z wyższego pułapu i
      lepiej pierwszemu podać cenę. Kontr-negocjator będzie zawsze
      probowal zbić twoją cenę (albo wyjść od niskiej), więc jesli podasz
      niską od razu, raczej nie odniesiesz powodzenia.

      Pamietaj też o ustaleniu ceny za swoje uslugi poniżej której nie
      możesz zejść w negocjacjach ABSOLUTNIE.

      Acha - jesli wytargujesz pieniądze niebezpiecznie niskie, mozesz
      probowac odwrocic sytuacje na swoja korzysc umawiajac sie, ze tyle
      beda ci placic przez np miesiac probny, a potem podniosą oplatę o X
      procent (imho max 10-15% w takiej sytuacji do wytargowania, wiec
      mozesz zacząc od 20-25% ;)
      • krzysztofsf Re: gotowanie na zlecenie 17.08.10, 22:44
        Bardzo przemyslana gruntowna kalkulacja - szacunek.
        • Gość: GMK Re: gotowanie na zlecenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.10, 11:33
          W większości usług koszt robocizny kalkuluje się na zasadzie ,że równy jest
          wartości surowca. Oczywiście są wyjątki np. złotnictwo. Tę zasadę można chyba
          zastosować w przypadku gotowania na zlecenie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka